Amerykańscy Żydzi przeciwko pomnikowi ofiar

13.06.09, 16:13
Władze Nowego Jorku podjęły decyzję o dodaniu do “Pomnika Holokaustu” na
Brooklynie, pięciu nowych tablic mających upamiętnić nie-żydowskie ofiary
wojny: homoseksualistów, Cyganów, Świadków Jehowy, osób niepełnosprawnych oraz
więźniów politycznych. Propozycji tej stanowczo sprzeciwił się Dov Hikind,
żydowski deputowany do Zgromadzenia Stanowego stanu Nowy Jork, ktory
powiedział, że pomnik ten “powinien upamiętniać tylko ofiary żydowskie”.
“Dodanie tych innych grup pomniejsza pamięć [o ofiarach żydowskich].” –
powiedziął Hikind. Używając języka, charakterystycznego dla pełnego pychy
ekskluzywizmu żydowskiego, Hikind zaznaczył, że “W odniesieniu do
Holokaustu, ludzie ci nie są tej samej kategorii co Żydzi
.”

Sprawa stała się na tyle głośna, że zabrał głos żydowski burmistrz Nowego
Jorku, Michael Bloomberg, który skomentował słowa deputowanego Hikinda
stwierdzając oczywisty – choć najwyraźniej nie dla wszystkich – fakt, iż “Nie
tylko Żydzi byli masakrowani.”

Do dyskusji przyłączył się również prezydent Ligii Katolickiej, Bill Donohue,
który powiedział, że “Sześć milionów obywateli polskich było zabitych podczas
Holokaustu: trzy miliony Żydów i trzy miliony katolików. Polska była jedynym
krajem, w którym Niemcy wydawali wyroki śmierci na każdego Polaka, który
pomagał Żydowi. Więcej Polaków zostało zabitych za pomaganie Żydom niż
gdziekolwiek na świecie.”

Donohue zakończył swoją wypowiedź mówiąc, że “Stawianie wszystkich ofiar
Holokaustu na tej samej płaszczyźnie co Żydzi jest błędne, ale równie błędne
jest udawanie, że katolicy, a szczególnie Polacy, nie byli ofiarami Hitlera.”

źródło
    • mg2005 Re: Amerykańscy Żydzi przeciwko pomnikowi ofiar 13.06.09, 17:17
      "W 2000 roku Hidind powiedział, że “To nie przypadek, że obozy
      koncentracyjne powstały w Polsce. Niemcy nie osiągnęliby bowiem
      tego, co sobie zaplanowali, gdyby nie duża liczba, bez wątpienia
      uczciwych i porządnych Polaków, którzy woleli przymykać oczy,
      milczeć i udawać, że nie czują dymu z krematoriów.”

      W 2001 roku prowadził on akcję bojkotującą usługi PLL LOT i złożył
      projekt sankcji przeciwko polskiej firmie, gdyż rząd RP nie uchwalił
      wtedy tzw. restytucyjnej ustawy, na podstawie której nie upoważnione
      do tego współcześnie działające organizacje żydowskie chciałyby
      bezprawnie przejąć majątek osób fizycznych"


      --
      Koszerniaki atakują !
    • mg2005 Koszerne akrobacje nad grobami... 13.06.09, 17:29
      Koszerna "arytmetyka akrobacyjna" w poszukiwaniu mitycznych
      "6 milionów"... :)

      www.bibula.com/?p=10013
      Z dotychczas udokumentowanych kilku tysięcy obozów, które – w
      mniejszym lub większym stopniu są w polu zainteresowania historyków –
      specjaliści od pisania żydowskiej martyrologii zmuszeni są do
      wytworzenia nowej listy. Dzieje się to za sprawą runięciu mitu “4
      milionów ofiar obozu KL Auschwitz”, mitu obowiązującego wszystkich
      na świecie przez 46 lat, czyli do 1991 roku, kiedy to zdjęto tablice
      upamiętniające te “ofiary”, a zastąpiono je innymi. Dziś mówi się
      oficjalnie o 1,1 milionie “ofiar obozu KL Auschwitz” i takimi to
      liczbami straszą współczesne tablice, choć w niskonakładowych
      rozprawach naukowych żydowscy historycy zmniejszają tę liczbę już do
      granicy 700 tysięcy (Jean-Claude Pressac). Jak daleko dojdą w swoich
      poszukiwaniach, nie wiadomo jeszcze, choć od wielu lat historycy
      nurtu rewizjonistycznego wskazują gdzie jest ta granica i twierdzą,
      że istniejące dowody a nawet zeznania wiarygodnych świadków, jak
      również analiza fizyko-chemiczna miejsc zbrodni, świadczą o
      najwyżej 170 tysiącach wszystkich ofiar obozu KL Auschwitz, w tym i
      żydowskich.

      Podobnie może wyglądać sytuacja w przypadku innych niemieckich
      obozów koncentracyjnych, którymi jednak historycy nie za bardzo
      zajmują się, bo już nie znajdują się na szlakach “Marszu Żywych”. Na
      przykład do tej pory trudno o rzeczowe i nie graniczące z
      fantasmagoriami wyjaśnienia przyczyny śmierci “milionów ofiar”
      obozów Bełżec, Sobibór czy Treblinka. Trudno o rzeczową odpowiedź na
      pytanie w jaki sposób zginęły tam te ofiary, jeśli największe
      żydowskie encyklopedie i najtęższe głowy historyków ortodoksyjnych
      (np. Hilberg) do tej pory twierdzą, że główną przyczyną śmierci w
      tych obozach były… spaliny silników dieslowskich, które
      jednak mogłyby być ostatnim narzędziem do zabijania ludzi. No i na
      jakiej podstawie ci historycy szacują swoje liczby, jeśli mamy do
      czynienia z tak ogromnym rozrzutem (np. Tregenza twierdził w roku
      2000, że w Bełżcu zginęło milion Żydów, a Pressac – w tym samym
      roku - że “poniżej 150 tysięcy”. W Sobiborze podobnie: Zimmerman –
      350 tysięcy, Pressac – “poniżej 35 tysięcy”. Treblinka –
      żydowski “świadek” Rajzman, propaganda sowiecka i
      powojenna “oficjalna historiografia” mówią o “3 milionach ofiar”,
      zaś van Pelt mówi o 750 tysiącach, a Pressac już o “poniżej 250
      tysięcy”.)

      Wszystkie te korekty mają miejsce w czasie niezmiennego
      obowiązywania głównego dogmatu “religii Holokaustu”, czyli
      nienaruszalnej i kanonicznej liczby “6 milionów” żydowskich
      ofiar II Wojny Światowej. Liczba to musi pozostać nietknięta, lecz
      za sprawą choćby obozu KL Auschwitz zwykła arytmetyka przestaje
      obowiązywać,
      W przypadku znalezienia autentycznego cmentarzyska ofiar
      zamordowanych przez np. ukraińskie jednostki SS, w odpowiedniej
      chwili wstrzyma się prace ekshumacyjne, w wyniku czego nikt nie
      będzie miał prawa mieć pewność czy mamy tam ciała 100 Żydów czy może
      100 tysięcy. W Polsce przerabialiśmy już ten materiał na przykładzie
      stodoły w Jedwabnem


      --
      Łuczywo jaskiniowe

    • strikemaster Re: Amerykańscy Żydzi przeciwko pomnikowi ofiar 13.06.09, 17:34
      Widać, chcą mieć ten pomnik na własność.
Pełna wersja