Chyba zabolało... (znów prywata)

13.06.09, 21:55
Oj, chyba kogoś zabolało to, że napisałem, iż ów ktoś powołuje się
na dokument, którego nie czytał:


Skoro w inicjujacym poście "prorokuje", że się zlecę i przyczepię
się cytatu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=96466662&a=96466662
a konkretnie kropki...

To żeby bardziej bolało, wyjasnię. W tej wypowiedzi:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=95718360&a=95967573
pewien fantasta cytuje rzekomo raport z Irlandii. Otóż żadngo
raportu nie cytuje!

1. Zdarzenie z Limerick zostało przez naszego fantastę zmienione nie
do poznania. Z gwałtu na chłopcu dokonanego przez jednego zakonnika
zrobiono gwałt zbiorowy i nie wiadomo na jakiej podstawie wymyslono,
że całe zdarzenie trwało ponad 5 godzin.
2. Całkowicie wyssane z palca (albo czegoś innego)
są "doniesienia" naszego fantasty ze szkoły św. Józefa
. W
raporcie nie ma słowa o rzekomych zdarzeniach przytoczonych przez
fantastę.
3. Z wolontariusza zwanego Mr. Garnier fantasta zrobił ojca
Garnier. Wymyslił także, że ów fikcyjny ojciec Garnier zrobił biznes
ułatwiając pedofilom dostęp do sypialni uczniów z Clonmel. O tym
nie ma słowa w raporcie
.

A teraz drogi łgarzu oceń czy czepiam się "kropek".
    • kolter_one Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:01

      supaari napisał:

      > 1. Zdarzenie z Limerick zostało przez naszego fantastę zmienione nie
      > do poznania. Z gwałtu na chłopcu dokonanego przez jednego zakonnika
      > zrobiono gwałt zbiorowy i nie wiadomo na jakiej podstawie wymyslono,
      > że całe zdarzenie trwało ponad 5 godzin.

      W 1979 roku do Irlandii przyjechał papież Jan Paweł II. Chłopcy ze szkoły w
      Limerick prowadzonej przez księży pojechali witać Ojca Świętego. Ale jeden z
      chłopców za karę (świadkowie nie potrafili sobie przypomnieć, o co chodziło)
      został w ośrodku. Podczas gdy papież wygłaszał homilię, w czasie gdy trwała msza
      dziecko zostało wielokrotnie zgwałcone przez zakonników. Trwało to ponad 5 godzin.

      www.lewica.pl/?id=19492
      • migreniasta Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:05
        Na końcu stoi jak wół:
        Marek Szenborn
        współpraca: AS

        Tekst ukazał się w tygodniku "Fakty i Mity".

        Co jest faktem a co mitem?
        • kolter_one Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:07
          migreniasta napisała:

          > Na końcu stoi jak wół:
          > Marek Szenborn
          > współpraca: AS
          >
          > Tekst ukazał się w tygodniku "Fakty i Mity".
          >
          > Co jest faktem a co mitem?

          Faktem jest ze banda ,,miłujących Chrystusa" bardziej miłowała dziecięce pupy !!
        • supaari Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:07
          migreniasta napisała:

          > Na końcu stoi jak wół:
          > Marek Szenborn
          > współpraca: AS
          >
          > Tekst ukazał się w tygodniku "Fakty i Mity".
          >
          > Co jest faktem a co mitem?

          W tygodniku "Fakty i Mity" w dziale "mity" jest wszystko poza stopką
          redakcyjną.
          • kolter_one Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:11
            supaari napisał:

            > W tygodniku "Fakty i Mity" w dziale "mity" jest wszystko poza stopką
            > redakcyjną.
            >

            Gdyby tak było to ten tygodnik nie istniał by od lat !! boli was ze nie możecie
            go udupić !!
            • supaari Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:56
              kolter_one napisał:

              > supaari napisał:
              >
              > > W tygodniku "Fakty i Mity" w dziale "mity" jest wszystko poza
              stopką
              > > redakcyjną.
              > >
              >
              > Gdyby tak było to ten tygodnik nie istniał by od lat !! boli was
              ze nie możecie
              > go udupić !!

              Uważasz, że w stopce redakcyjnej też podano nieprawdę? Ze strachu
              przed nami? Nawet tam nie ma FAKTÓW? To może chociaż nakład jest
              faktem?
          • migreniasta Wspólna odpowiedz Dla Su i Ko 13.06.09, 22:15
            Wasza retoryka jest zbieżna-za wszelką cenę stać na straży własnych poglądów.
            Wasze poglądy okupują przeciwne bieguny .
            Nie zadajecie sobie trudu poszukiwania prawdy. A ona potrafi być okrutna dla
            każdego z Was.
            A teraz dwie tezy z których ucieszycie się połowicznie:
            Wiara jest potrzebna człowiekowi małej wiary.
            Kościół jest siedliskiem pedofilii.
            • kolter_one Re: Wspólna odpowiedz Dla Su i Ko 13.06.09, 22:16
              migreniasta napisała:
              > Kościół jest siedliskiem pedofilii.

              Nie jest ,ale brak w nim dość dobrej woli żeby z tym walczyć !!!
              • migreniasta Re: Wspólna odpowiedz Dla Su i Ko 13.06.09, 22:21
                Otóż jest.
                -z zasady
                -z racji sztucznych ograniczeń popędu

                Pierwotna pedofilia księży wynika z braku innej możliwości wyładowania pokładów
                pożądania.
            • supaari Re: Wspólna odpowiedz Dla Su i Ko 13.06.09, 22:23
              migreniasta napisała:

              > Wasza retoryka jest zbieżna-za wszelką cenę stać na straży
              własnych poglądów.

              Ja stoję na strazy prawdy, kolter kłamie gdzie sie da i zarzuca mi
              hipokryzję.

              > Wasze poglądy okupują przeciwne bieguny .

              kolter nie ma pogladów, on ma wszystkie numery "Strażnicy"
              i "Przebudźcie sie!".

              > Nie zadajecie sobie trudu poszukiwania prawdy. A ona potrafi być
              okrutna dla każdego z Was.

              Twoją opinię uważam za krzywdzącą mnie i nie mającą 9w odniesieniu
              do mnie) pokrycia w faktach.

              > A teraz dwie tezy z których ucieszycie się połowicznie:
              > Wiara jest potrzebna człowiekowi małej wiary.
              > Kościół jest siedliskiem pedofilii.

              Z tezam jest tak, że wypadało by je przełożyć na precyzyjne hipotezy
              i zweryfikować. Spróbujesz czy pozostaniesz na stanowisku "gdybacza"?
              • kolter_one Re: Wspólna odpowiedz Dla Su i Ko 13.06.09, 22:54
                supaari napisał:
                > Ja stoję na strazy prawdy, kolter kłamie gdzie sie da i zarzuca mi
                > hipokryzję.
                >

                My znamy twoja prawdę trzecią z prawd Tischnera!!

                > kolter nie ma pogladów, on ma wszystkie numery "Strażnicy"
                > i "Przebudźcie sie!".

                O tu jej przykład ::))).

                > Twoją opinię uważam za krzywdzącą mnie i nie mającą 9w odniesieniu
                > do mnie) pokrycia w faktach.

                O zabolało że ktoś jeszcze oprócz mnie wie ze jesteś kłamcą ::))).
        • mjot1 Cóż... 13.06.09, 22:36
          Wczoraj polskojęzyczne „Radio Watykan” prawdomównymi usty swych
          redaktorów raczyło uprawdopodobnić owe kłamstwa.
          Nadmieniono też, że irlandzki kościół katolicki postanowił
          zadośćuczynić ofiarom owych potworności. W tym celu ichni
          hierarchowie nawołują wiernych do modlitwy w intencji.
          • supaari Re: Cóż... 13.06.09, 22:40
            mjot1 napisał:

            > Wczoraj polskojęzyczne „Radio Watykan” prawdomównymi usty swych
            > redaktorów raczyło uprawdopodobnić owe kłamstwa.
            > Nadmieniono też, że irlandzki kościół katolicki postanowił
            > zadośćuczynić ofiarom owych potworności. W tym celu ichni
            > hierarchowie nawołują wiernych do modlitwy w intencji.

            Masz na myśli kłamstwa piwiego, że czytał raport i że go cytował?
            Naprawdę? Ciekawostka. Czy w Radio wspomniano o "ojcu Garnier"? mój
            drogi - zechciej przemyseć to, co napisałem, a potem zastanów się co
            uważam za kłamstwo.
      • supaari Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:06
        kolter_one napisał:

        >
        > supaari napisał:
        >
        > > 1. Zdarzenie z Limerick zostało przez naszego fantastę zmienione
        nie
        > > do poznania. Z gwałtu na chłopcu dokonanego przez jednego
        zakonnika
        > > zrobiono gwałt zbiorowy i nie wiadomo na jakiej podstawie
        wymyslono,
        > > że całe zdarzenie trwało ponad 5 godzin.
        >
        > W 1979 roku do Irlandii przyjechał papież Jan Paweł II. Chłopcy ze
        szkoły w
        > Limerick prowadzonej przez księży pojechali witać Ojca Świętego.
        Ale jeden z
        > chłopców za karę (świadkowie nie potrafili sobie przypomnieć, o co
        chodziło)
        > został w ośrodku. Podczas gdy papież wygłaszał homilię, w czasie
        gdy trwała msz
        > a
        > dziecko zostało wielokrotnie zgwałcone przez zakonników. Trwało to
        ponad 5 godz
        > in.
        >
        > www.lewica.pl/?id=19492

        I jest to, koltusiu, wymysł niewydarzonych fantastów. Chyba że sam
        przebrany za zakonnika dokonałes opisanych czynów. Czemu bym się nie
        dziwił, gdyż zdajesz się mie problemy z własną seksualnością....
        • kolter_one Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:10
          supaari napisał:

          > I jest to, koltusiu, wymysł niewydarzonych fantastów. Chyba że sam
          > przebrany za zakonnika dokonałes opisanych czynów.

          Nie mam pociągu do kiecki duchownej czego o tobie nie można powiedzieć !!

          >Czemu bym się nie
          > dziwił, gdyż zdajesz się mie problemy z własną seksualnością....

          Ty się nie martw o moją a o swoją seksualności !!, bo to nie ja namiętnie
          obstaje zawsze przy chłopcach w sukienkach duchownych !!
    • kolter_one Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:05

      Ojciec Garnier ze szkoły da chłopców w Clonmel z seksu chłopców zrobił sobie
      dochodowy interes. Pomagał mu w tym brat Leone, a nawet dyrektor placówki ksiądz
      Lucio. Każdy pedofil, nawet z odległych zakątków regionu, który miał ochotę i
      gotówkę, mógł zostać w nocy wpuszczony do sal sypialnych wychowanków. Protesty
      molestowanych były surowo karane.

      www.lewica.pl/index.php?id=19492
      • supaari Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:34
        kolter_one napisał:

        >
        > Ojciec Garnier ze szkoły da chłopców w Clonmel z seksu chłopców
        zrobił sobie
        > dochodowy interes. Pomagał mu w tym brat Leone, a nawet dyrektor
        placówki ksiąd
        > z
        > Lucio. Każdy pedofil, nawet z odległych zakątków regionu, który
        miał ochotę i
        > gotówkę, mógł zostać w nocy wpuszczony do sal sypialnych
        wychowanków. Protesty
        > molestowanych były surowo karane.
        >
        > www.lewica.pl/index.php?id=19492

        Lewica kłamie! Dziękuję ci koltuś, za przypomnienie o tym...
        • kolter_one Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:57
          supaari napisał:

          > Lewica kłamie! Dziękuję ci koltuś, za przypomnienie o tym...

          Wiarygodną by była gdyby opisała o przypadkach pedofilii w SLD ::))))
          Jednak pisze prawdę o watykańskiej sekcie to jest be !!
          • supaari Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 23:03
            kolter_one napisał:

            > supaari napisał:
            >
            > > Lewica kłamie! Dziękuję ci koltuś, za przypomnienie o tym...
            >
            > Wiarygodną by była gdyby opisała o przypadkach pedofilii w
            SLD ::))))
            > Jednak pisze prawdę o watykańskiej sekcie to jest be !!

            prawde kolterowską, czyli czyste kłamstwo. Przykład - "ojciec
            Garnier". Nieistniejący, prowadzący działalnośc, któa nie miała
            miejsca... Zaiste - ksiądz Tischner takiej "prawdy" nawet nie
            przewidział...
            a teraz pa... niech ci się przyśni prenumerata "Strażnicy" i "Mitów".
            • kolter_one Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 23:08
              supaari napisał:

              > a teraz pa... niech ci się przyśni prenumerata "Strażnicy" i "Mitów".

              Oj nie jedz tych przeterminowanych wafelków bo za mocno czkasz .
    • kolter_one Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:06
      Komu wierzyć ? pewno nie tym zboczonym qrwom w sukienkach duchownych i ich
      przydupasom pokroju supaari !!!
      • supaari Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:37
        kolter_one napisał:

        > Komu wierzyć ? pewno nie tym zboczonym qrwom w sukienkach
        duchownych i ich
        > przydupasom pokroju supaari !!!

        wierzyć nalezy "Mitom". Szczególnie jak powołują się na raport,
        ktorego nie czytały...
        • kolter_one Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:58
          supaari napisał:

          > wierzyć nalezy "Mitom". Szczególnie jak powołują się na raport,
          > ktorego nie czytały...,

          Ta , ::))))))))))))))))))))))
    • piwi77 Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:07
      Witam Cię bardzo serdecznie, po dłuższej przerwie. Widzę, że tamta
      sprawa ciągle leży ci na sercu. Mnie przestała ona interesować. Moim
      zdaniem irlandzki kościół już się nie podniesie (takie jest również
      moje szczere życzenie). Jeżeli jednak uważasz, że dowiedzenie
      nierzetelności mojego cytatu może jeszcze uratować irlandzki kościół
      przed odpowiedzialnością, to rozumiem twój wysiłek, aby zwalić
      wszystko na mnie. Tylko, ze ja nie mam zamiaru ci pomagać.
      • supaari Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:16
        piwi77 napisał:

        > Witam Cię bardzo serdecznie, po dłuższej przerwie. Widzę, że tamta
        > sprawa ciągle leży ci na sercu. Mnie przestała ona interesować.
        Moim
        > zdaniem irlandzki kościół już się nie podniesie (takie jest
        również
        > moje szczere życzenie). Jeżeli jednak uważasz, że dowiedzenie
        > nierzetelności mojego cytatu może jeszcze uratować irlandzki
        kościół
        > przed odpowiedzialnością, to rozumiem twój wysiłek, aby zwalić
        > wszystko na mnie. Tylko, ze ja nie mam zamiaru ci pomagać.

        Jestem pewnien, że nie przestała ci leżeć. Uwiera jak cholera to, że
        ktoś cię zdemaskował jako kłamcę, który powołuje się na raport,
        którego nie czytał. To uwieranie było tak poważne, że odebrało ci
        zdolnośc oceny sytuacji i sam "wezwałeś" mnie w wątku
        dotyczącym "ND".
        nie zamierzam ratowac irlandzkiego Koscioła. Demaskuję twoje
        łgarstwa i przechwałki. Masz trudności, żeby zrozumieć ten prosty
        fakt? Jeśli tak - widać dotkneło cię do zywego to, że wykazałem, że
        łżesz. Ale odwagi! Weź głęboki oddech, przyznaj się do fantazjowania
        i megalomanii - z pewnością będzie ci lepiej.
        • piwi77 Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:19
          supaari napisał:

          > Jestem pewnien, że nie przestała ci leżeć. Uwiera jak cholera to,
          > że ktoś cię zdemaskował jako kłamcę, który powołuje się na raport,
          > którego nie czytał.

          W porządku, nie przestała leżeć, uwiera (oczywiście, że jak
          cholera), zostałem zdemaskowany jako kłamca, a raportu nie czytałem.
          Coś jeszcze, będziesz teraz mógł spać?
          • supaari Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:28
            piwi77 napisał:

            > supaari napisał:
            >
            > > Jestem pewnien, że nie przestała ci leżeć. Uwiera jak cholera
            to,
            > > że ktoś cię zdemaskował jako kłamcę, który powołuje się na
            raport,
            > > którego nie czytał.
            >
            > W porządku, nie przestała leżeć, uwiera (oczywiście, że jak
            > cholera), zostałem zdemaskowany jako kłamca, a raportu nie
            czytałem.
            > Coś jeszcze, będziesz teraz mógł spać?

            Jeśli jesteś tak miły, to swoje przyznanie się: zostałem
            zdemaskowany jako kłamca
            wpisz sobie do sygnaturki... Co prawda
            nie wpłynie to na jakość mojego snu, ale byłoby tak miłe... może
            nawet pokusisz się o sprostowanie w specjalnym wątku? Wypadałoby
            jeszcze przeprosić zakonnice ze Szkoły Św. Józefa, ale to
            pozostawiam tobie do rozważenia. W końcu ateiści są tak moralni, że
            jak juz skłamią i oczernią kogoś, to nawet niezdemaskowani wyrazają
            skruchę i zadośćuczyniają pokrzywdzonym... Nieprawdaż?
            • piwi77 Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:34
              O co ci jeszcze chodzi? Zawracasz mi głowę duperelami, a ja mam
              teraz naprawdę ważne sprawy na głowie. Muszę dopasować koszulę do
              spodni i butów na jutrzejszy dzień. Że nie wspomnę o okularach.
              • supaari Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:45
                piwi77 napisał:

                > O co ci jeszcze chodzi?

                wszak wyraziłem się jasno...

                Zawracasz mi głowę duperelami, a ja mam
                > teraz naprawdę ważne sprawy na głowie. Muszę dopasować koszulę do
                > spodni i butów na jutrzejszy dzień. Że nie wspomnę o okularach.

                Tak. Koniecznie weź inne okulary niż te, przez które doszukałeś się
                w raporcie tych swoich "cytatów"... To bardzo ważny wybór. Dobre
                okulary są lepsze niż denka butelek.
          • chwila.pl Reasume 13.06.09, 22:39
            supaari :
            Jestem pewnien, że nie przestała ci leżeć. Uwiera jak cholera to,
            że ktoś cię zdemaskował jako kłamcę, który powołuje się na raport,
            którego nie czytał.

            piwi77 :
            W porządku, nie przestała leżeć, uwiera (oczywiście, że jak
            cholera), zostałem zdemaskowany jako kłamca, a raportu nie czytałem.

            I to przyznanie wyczerpuje temat.
            • piwi77 Re: Reasume 13.06.09, 22:44
              Proszę bardzo, nawet chwila wróciła z odsieczą wiedeńską z
              zagranicy. Teraz taki front, że irlandzkiemu kościołowi już nic nie
              grozi.
              • chwila.pl Re: Reasume 13.06.09, 22:46
                piwi77 napisał:

                > Proszę bardzo, nawet chwila wróciła z odsieczą wiedeńską z
                > zagranicy.

                Przyjechałam tylko na długi weekend. Ale to miłe, że mnie jeszcze pamiętasz....:)
              • supaari Re: Reasume 13.06.09, 22:48

                piwi77 napisał:

                > Proszę bardzo, nawet chwila wróciła z odsieczą wiedeńską z
                > zagranicy. Teraz taki front, że irlandzkiemu kościołowi już nic
                nie
                > grozi.

                Piwuś, nie zajmujemy się tu Irlandzkim kościołem, tylko twoimi
                fantazjami... Moglibyśmy się zajmowac Irlandzkim kościołem, gdybyś
                ty przeczytał raport, na który się powoływałeś. Teraz problemem jest
                twoja nierzetelność i to, co powinieneś w związku z nią zrobić.
                Chwila uważa, że przyznanie się do łgarstwa w środku jakiegoś wątku
                wystarcza. Jest bardzo miłosierna dla ciebie...
                • piwi77 Re: Reasume 13.06.09, 22:50
                  supaari napisał:

                  > Jest bardzo miłosierna dla ciebie...

                  Też jestem w szoku, czegoś takiego po ludziach wierzących się nie
                  spodziewałem.
                  • supaari Re: Reasume 13.06.09, 22:54
                    piwi77 napisał:

                    > supaari napisał:
                    >
                    > > Jest bardzo miłosierna dla ciebie...
                    >
                    > Też jestem w szoku, czegoś takiego po ludziach wierzących się nie
                    > spodziewałem.

                    Kolejny dowód uprzedzeń...
    • mjot1 Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:25
      Boć przecie wiadomo (przynajmniej światłemu Supaari), że była to
      przecie sama zdegenerowana gó...ażeria, niechybnie z rodzin
      patologicznych (czyt. niewiernych).
      Donosi się o jakichś tam marnych kilku tysiącach
      przypadków „nieuleczonych” a ni słowem nie wspomina się o setkach
      tysięcy sprowadzonych na jedynie słuszną drogę cnoty dzięki mozołowi
      bezinteresownych duszpasterzy i siostrzyczki.
      Na szczęście Supaari nie zatracił rewolucyjnej czujności i nie
      zwiodła go prymitywna żydokomunistyczna prowokacja.
      Tak trzymaj o dzielny! Tyś nadzieją naszą.

      Bez ukłonów! M.J.
      • supaari Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:33
        mjot1 napisał:

        > Boć przecie wiadomo (przynajmniej światłemu Supaari), że była to
        > przecie sama zdegenerowana gó...ażeria, niechybnie z rodzin
        > patologicznych (czyt. niewiernych).
        > Donosi się o jakichś tam marnych kilku tysiącach
        > przypadków „nieuleczonych” a ni słowem nie wspomina się o setkach
        > tysięcy sprowadzonych na jedynie słuszną drogę cnoty dzięki
        mozołowi
        > bezinteresownych duszpasterzy i siostrzyczki.
        > Na szczęście Supaari nie zatracił rewolucyjnej czujności i nie
        > zwiodła go prymitywna żydokomunistyczna prowokacja.
        > Tak trzymaj o dzielny! Tyś nadzieją naszą.
        >
        > Bez ukłonów! M.J.

        A ja sie ukłonię... Wyjaw mi proszę gdzie usprawiedliwiam,
        umniejszam lub tłumaczę przestępstwa duszpasterzy i siostrzyczki
        ? Gdzie piszę o zdegenerowanej gó...azerii? Gdzie tropię
        żydokomunistyczną prowokację? Czyzbyś każde kłamstwo (jakiego
        dopuscił się piwi) nazywał żydokomunistyczną prowokacją?
        • piwi77 Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:39
          I przestań się z rozpędu ludzi czepiać, biorę całą odpowiedzialność
          za Irlandię na siebie.
          • supaari Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:43
            piwi77 napisał:

            > I przestań się z rozpędu ludzi czepiać, biorę całą
            odpowiedzialność
            > za Irlandię na siebie.

            Nie trzeba... wystarczyłoby założyć odpowiedni wątek na forum, na
            którym dopuściłeś się oczernienia pewnych osób i organizacji. Ale
            jak rozumiem - jesteś skłonny ze środków uzyskanych ze skupu butelek
            wypłacić odszkodowania skrzywdzonym osobom? Skoro "całą Irlandię
            bierzesz na siebie"... Czy może zrozumiałem cię opatrznie?
            • piwi77 Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:46
              Jak powiedziałem. Teraz zrób paste and copy i masz dowód w sądzie.
              • supaari Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:50
                piwi77 napisał:

                > Jak powiedziałem. Teraz zrób paste and copy i masz dowód w sądzie.

                Nie zamierzam się z tobą spotykac w sądzie. Mam cię za fantastę,
                więc twoje deklaracje maja dla mnie znaczenie mniejsze niż peśń na
                nóżkach zuczka gnojarka żerującego na wielbładzim łajnie.
                • piwi77 Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 22:55
                  supaari napisał:

                  > Nie zamierzam się z tobą spotykac w sądzie. Mam cię za fantastę,

                  Przecież nie od teraz, tylko niejako od zawsze, prawda?
                  • supaari Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 23:00
                    piwi77 napisał:

                    > supaari napisał:
                    >
                    > > Nie zamierzam się z tobą spotykac w sądzie. Mam cię za fantastę,
                    >
                    > Przecież nie od teraz, tylko niejako od zawsze, prawda?

                    Mam cię za fantastę od kiedy wyjawiłeś, że na średniowiecznych
                    uniwersytetach uczono jedynie teologii. Chociaż nie, za fantaste od
                    nieco później. Twoje wynurzenia na temat progranów uniwersytetów
                    spowodowały, że wziąłem cię za... jak by to ująć... osobnika o
                    zerowej wiedzy i ujemnym IQ. Dopiero później uznałem, że to jednak
                    nieposkromiona fantazja wsparta skrajnymi uprzedzeniami do
                    katolicyzmu.
                    • piwi77 Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 23:04
                      W to ujemne IQ nikt ci nie uwierzy, te 60, domyslam się, że z
                      wielkim bólem, mógłbyś z siebie wykrztusić.
            • kolter_one Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 23:01
              supaari napisał

              wystarczyłoby założyć odpowiedni wątek na forum, na
              > którym dopuściłeś się oczernienia pewnych osób i organizacji.

              Aha skoro gwałcił jeden przez 5 godzin , to jest cacy, jednak ktoś napisał że
              gwałcicieli było kilku a to już kłamstwo !! A co z dzieckiem szmaciarze ???
              tyłek go już ie boli to i nie ma sprawy ?
              • supaari Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 23:05
                kolter_one napisał:

                > supaari napisał
                >
                > wystarczyłoby założyć odpowiedni wątek na forum, na
                > > którym dopuściłeś się oczernienia pewnych osób i organizacji.
                >
                > Aha skoro gwałcił jeden przez 5 godzin , to jest cacy, jednak ktoś
                napisał że
                > gwałcicieli było kilku a to już kłamstwo !! A co z dzieckiem
                szmaciarze ???
                > tyłek go już ie boli to i nie ma sprawy ?

                Czytac nie umiesz? O czasie nie było słowa. Zanim zaczniesz się
                wypowiadać - zechciej siegnąć do raportu. I oceń wiarygodnośc "Mitów"
                porownując oryginał z ich bredniami.
                • kolter_one Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 23:09
                  supaari napisał:

                  > Czytac nie umiesz? O czasie nie było słowa. Zanim zaczniesz się
                  > wypowiadać - zechciej siegnąć do raportu. I oceń wiarygodnośc "Mitów"
                  > porownując oryginał z ich bredniami.

                  Ciekawe za co w takim razie te miliardowe odszkodowania ?
              • piwi77 Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 23:08
                kolter, nie warto. Gadasz ludźmi o moralności katolickiej. Liczy się
                jedno. Irlandzki kościół jest na deskach i już się nie podniesie. A
                odpryski tamtej sprawy dolecą nad Wisłę.
                • kolter_one Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 13.06.09, 23:13
                  piwi77 napisał:

                  > kolter, nie warto. Gadasz ludźmi o moralności katolickiej. Liczy się
                  > jedno. Irlandzki kościół jest na deskach i już się nie podniesie. A
                  > odpryski tamtej sprawy dolecą nad Wisłę.

                  Daj Boże ::))))
    • mjot1 Tak sobie dumam... 13.06.09, 23:07
      Czy sakrament udzielony przez takie indywidua jest „prawomocny”? Czy
      też jest to jedynie zwykły świętokradczy „pic na wodę”?
      Co z ludźmi, którym owe wszelakie chrzciny, bierzmowania, małżeństwa
      itd. itp. udzielono? I czy im ich udzielono faktycznie? czy nie?

      Ponoć (jeśli wierzyć katolickiej doktrynie) wszystkie sakramenty są
      ważne, niezależnie w jakim stanie ducha czy ciała jest ksiądz, który
      ich udziela. Sakrament udzielony przez każdego człowieka, jeśli
      udzielonym był w imieniu Boga jest prawdziwym.
      Zgoda. Przez człowieka!
      Lecz czy te gnidy byli/są ludźmi? Upsss... Chyba przesadziłem?
      Więc niniejszym przepraszam gnidy.
      Jeśli sakramentu udzielić może człowiek to po jaką ciężką cholerę ta
      cała niezliczona zgraja darmozjadów? Bezdzietnych „ojców”
      poprzebieranych w sukienki.
      I tu mi się jakoś zamknęło koło historii! Bom znalazł się oto gdzieś
      tak dwa tysiące lat wstecz...

      A swoją drogą to jak taka jedna z drugą kreatura bez krzty już nawet
      nie honoru, lecz choćby namiastki przyzwoitości może w ogóle mieć
      czelność twierdzić, że ma moc wydawania poleceń Bogu?
      Jak ktokolwiek rozumny może uwierzyć w to, że Bóg Wszechmogący daje
      się oto zamykać w złoconej skrzynce i pozwala manipulować sobą
      komukolwiek?
      Tak spoglądając na te przypadki z Irlandii dumam czymże jest
      sprzedanie jakiegoś tam dzieciaka dla kogoś, kto zawodowo para się
      kupczeniem słowem Bożym?”

      Hm... faktycznie nadaję się już jedynie na stos...
      Bez ukłonów! M.J.
      • piwi77 Re: Tak sobie dumam... 13.06.09, 23:09
        Sakramenty są nieważne, obojętnie przez kogo udzielane. Są w imieniu
        czegoś czego nie ma.
      • kolter_one Re: Tak sobie dumam... 13.06.09, 23:13
        mjot1 napisał:


        > Czy sakrament udzielony przez takie indywidua jest „prawomocny”? Cz
        > y
        > też jest to jedynie zwykły świętokradczy „pic na wodę”?

        Każdy pedofil , byle by w sukience duchownej w trzy minuty po zgwałceniu dziecka
        ,może odprawiać katolickie szopki i są ponoć one wiążące . Tylko mam do dewotów
        pytanie ;czy jeżeli w niebie jest jakiś bóg w imieniu którego taki klecha
        działa to czy taki sakrament tenże bóg uważa za wiążący ?
    • piwi77 Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 15.06.09, 11:34
      Jeszcze kilka małych fragmentów ze wspomnianego raportu
      (podsumowania)

      1. Fizyczne i emocjonalne znęcanie się oraz nierespektowanie potrzeb
      dzieci były wspólna cechą instytucji. Seksualne nadużycia zdarzały
      się w wielu ośrodkach, szczególnie w ośrodkach dla chłopców. Szkoły
      przypominały ciężkie skoszarowane zakłady z bezsensowną i opresyjną
      dyscypliną, dla dzieci, ale także dla pracowników.
      ...
      18. Seksualne wykorzystywanie było zjawiskiem typowym w szkołach dla
      chłopców. Sytuacja w szkołach dla dziewcząt była zróżnicowana. Choć
      dziewczęta były traktowane jako seksualny cel przez pracowników i
      odwiedzających, zarówno w placówkach jak i poza nimi, to sytuacja
      nie miała znamion systemu.
      19. Nie da się ocenic w pełni rozmiarów seksualnych nadużyć w
      szkołach dla chłopców. Światło dzienne ujrzały poważne przestępstwa
      seksualne poczawszy od kontaktów cielesnych, a skończywszy na
      gwałatach. Istytucje dawały przestępcom możliwość wieloletniego
      działania i chroniły przed wykryciem.
      20. Jedynym zmartwieniem koscielnego kierownictwa było, aby
      przypadki seksualnych nadużyć nie wydostały się na światło dzienne,
      aby nie doszło do kompromitacji kościoła. Chroniono przestępców. Gdy
      przestepcami okazywali się pracownicy cywilni, informowano o tym
      policję, gdy duchowni, załatwiano sprawę po cichu, bez powiadamiania
      policji.
      21. Władze kościelne dobrze orientowały się, że przestępcy seksualni
      są i pozostaną recydywistami.
      22. Władze kościelne, gdy doszły do nich informacje o nadużyciach,
      przesuwały przestępców do innych placówek, gdzie znów swobodnie
      mogli oni kontynuować swą przestępczą działalność. Niektórych
      zwalniano ze złożonych ślubów zakonnych i zezwalano im pracować
      nadal jako cywilni nauczyciele.
      23. Nadużycia seksualne w placówkach dla chłopców, znane były
      władzom kościelnym jako coś więcej niż jedynie incydentalny problem.
      Starano się traktować poszczególne przypadki oddzielnie i nie
      szukano systemowych rozwiązań mogących położyc kres nadużyciom. Nie
      było żadnych instrukcji mogących chronić dzieci przed naduzyciami.
      Relacjom dzieci nie dawano wiary. Co najwyżej wydalano winnych, ale
      nigdy nie dbano o poszkodawane dzieci. Zdarzało się, że obwiniano i
      ciężko karano poszkodowane dzieci.
      24. Tylko w wyjątkowych wypadkach da się dzisiaj ocenić prawdziwe
      rozmiary seksualnego wykorzystywania dzieci.
      25. Władze kościelne nie interesowały się i nie dawały wiary
      świadectwom nadużyc z przeszłości, nawet przypadkom odnotowanym
      przez policję, które znalazły finał w sądzie.
      26. Władze kościelne nie wykazywały gotowości brania
      odpowiedzialności za przypadki naduzyć seksualnych.
      27. Starsi chłopcy wykorzystywali młodszych chłopców, system nie
      chronił dzieci przed tyranią.
      28. Seksualne wykorzystywania w ośrodkach prowadzonych przez
      zakonnice były przez nie poważniej traktowane, a winni rozstawali
      się z osrodkami. Trzeba jednak dodać, że zwyczaje sióstr zakonnych
      nie pozwalają im otwarcie i uczciwie relacjonować przypadków
      molestowań.
      29. Seksualne nadużycia dotyczące samych członków zakonów, rzadko
      spotykały się z zainteresowaniem władz koscielnych, obowiązywała
      reguła milczenia.
      30. Władze koscielne odpowiedzialne za edukację reagowały
      niadekwatnie wobec przypadów nadużyć, o których zostały
      poinformowane. Nie badano tych spraw nigdy.
      31. Zwracał uwage niski standart niemal wszystkich placówek tak dla
      dziewcząt jak i chłopców.
      32. Dzieci były często głodne, produkty nie nadawały się do spożycia
      i były źle przyrządzane. Świadkowie mówią o poszukiwaniach czegos do
      zjedzenia w śmietnikach, oraz w pojemnikach dla zwierząt.
      33. Świadkowie relacjonują, marznięcie dzieci na skutek braku
      odzieży, szczególnie podczas zajęć na wolnym powietrzu.
      34. Sypialnie były zimne, spartańskie i prymitywne. Sanitariaty
      prowizoryczne w większości szkół, urządzenia higieniczne, ubogie.
      Dziewczęta nie otrzymywały podpasek.


      • ediota Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 15.06.09, 13:22
        To cytat z "Mitow" czy z raportu?
    • piwi77 Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 15.06.09, 12:17
      Jeszcze relacja chłopca, który miał wtedy 12 lat, a jego jedyna winą
      było to, że był głodny i ukradła w kiosku czekoladę.

      W Daingean 25 duchownych za wysokim murem dawniejszych koszar,
      pilnowało 500 chłopców. John został numerem 253. Jego zadaniem było
      ciągnienie ciężkich taczek przez mur, oranie pól kartoflanych,
      czyszczenie obór. Zakon sprzedawał torf, kartofle, mięso, oraz
      chłopców do prac u chłopów. "Byliśmy niewolnikami."

      Tylko z poczatku były szkolne zajęcia, bicie i praca stale. Dzieci
      produkowały wszystko co potrzebne: bracia nosili długie pejcze,
      które dzieci musiały im szyć.

      Każdy brat różnił się wyglądem i pejczem. Najwięcej z nich miało
      wszytych do pejcza monetę, żeby razy bardziej bolały. Niektórzy
      woleli kawałek ołowiu albo miedziany drut. Najbardziej perfidni
      przywiązywali do skóry pejcza ciężarki. Wtedy skóra od pejcza
      owijała się wokół uda, a ciężarki trafiały w genitalia. "Czujes sie
      odczłowieczony i w końcu zaczynasz wierzyć, że jesteś tylko
      podczłowiekiem"
      .

    • a.giotto winny system? 15.06.09, 23:05
      czytam raport i zadaję sobie pytanie: jak wytłumaczyć to co się stało? Warto poczytać obszerne fragmenty tego raportu. Okazuje się, że wiele nadużyć było zauważanych przez współbraci, wizytatorów, przełożonych... jednak głosy sprzeciwu gubiły się gdzieś na biurokratycznych ścieżkach...
      NIezwykle ciekawe i charakterystyczne jest np. świadectwo Brata Sorela:
      www.childabusecommission.com/rpt/01-08.php#ftnreturn.id10
      W oczywisty sposób nasuwają się tu skojarzenia z tzw. eksperymentem więziennym Zimbardo. Są tu wszystkie elementy: szkoły były położone na uboczu, bracia nie mieli absolutnie żadnego przygotowania pedagogicznego, wielu z nich nie miało powołania ani kapłańskiego (prześladowcy ubiegali się zwykle po jakimś czasie o zwolnienie ze ślubów i odchodzili z zakonu) ani pedagogicznego, bracia byli poddani dużemu stresowi (brat Sorel wspomina np. że po prostu bał się wychowanków, z których wielu wyglądało na silniejszych od niego)...

      Taki sam efekt obserwowaliśmy w więzieniu Abu Ghraib w Iraku, gdzie "normalni" ludzie - żołnierze USA, w tym kobiety, przeistaczali się w sadystów.
      • a.giotto czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 16.06.09, 20:41
        www.childabusecommission.com/rpt/
        Naprawdę warto się zapoznać, żeby wyrobić sobie swoje własne zdanie. Jest tam też wiele zdjęć ośrodków, o których mowa.
        • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 08:44
          a.giotto napisał:

          > www.childabusecommission.com/rpt/
          > Naprawdę warto się zapoznać, żeby wyrobić sobie swoje własne
          zdanie. Jest tam t
          > eż wiele zdjęć ośrodków, o których mowa.

          Ja przejrzałem. Zapewne jestem jednym z nielicznych. Wiekszości z
          pozostałych wystarczają relacje z "Mitów". Odnosze wrażenie, że
          wierza, iż "na prawie 3000 stron" opisano jedynie seksualne
          nadużycia kleru (co ciekawe - mają z tym chyba jakiś problem, bo z
          reguły zaczynają od tego, a nie od innych problemów, jak kary
          cielesne czy trudne warunki bytowe). Nie mają bladego pojecia o
          zawartości i konstrukcji raportu, nie wiedzą, że kilkaset zapewne
          stron to zdjęcia i plany ośrodków, że opisano historię budynków itd.
          no i szczytem bezczelności i zakłamania jest "cytowanie" raportu,
          które jest niczym więcej jak kłamstwem, którego to szczytu nasz
          obolały fantasta jest najlepszym dowodem.
          • piwi77 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 09:21
            Mylisz się. Nie trzeba czytać od dechy do dechy, aby wiedzieć co się
            w tym raporcie znajduje. A są tam rzeczy, które dyskwalifikują
            kościół katolicki jako organizację, mającą jakąkolwiek misję do
            spełnienia w cywilizowanym świecie. Przestępstwa seksualne na
            nieletnich szokują najbardziej i chyba jesteś jednym z nielicznych,
            którzy uważają iż nadaje się im zbyt wielką rangę. Irlandia nadal
            jest w szoku i domaga się ukarania nie tylko poszczególnych oprawców
            w sutannach ale całego irlandzkiego kościoła katolickiego.
            • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 09:38
              piwi77 napisał:

              > Mylisz się. Nie trzeba czytać od dechy do dechy, aby wiedzieć co
              się
              > w tym raporcie znajduje.

              Nigdy czegoś takiego nie twierdziłem. stwierdziłem za to, że
              podawane przez ciebie "cytaty" są wyssane z "Mitów". Masz jakies
              problemy ze zrozumieniem prostego zdania w jezyku polskim?

              A są tam rzeczy, które dyskwalifikują
              > kościół katolicki jako organizację, mającą jakąkolwiek misję do
              > spełnienia w cywilizowanym świecie.

              doprawdy? i piszesz to jako człowiek, który nie czytał raportu?

              Przestępstwa seksualne na
              > nieletnich szokują najbardziej i chyba jesteś jednym z
              nielicznych,
              > którzy uważają iż nadaje się im zbyt wielką rangę.

              Odpowiedz mi zatem dlaczego w swym "cytacie" podałeś, że zakonnicy
              dopuscili się zbiorowego, 5-godzinnego gwałtu w Limerick (choć w
              raporcie niczego takiego nie mozna wyczytać), a nie wymysliłeś na
              przykład historii o tym, że handlowano organami do przeszczepu
              pobranymi od mordowanych przez zakonników dzieci (czego też w
              raporcie nie ma)? Twoja wyobraźnia jest ukierunkowana jedynie na
              okolice poniżej bioder? Wątroba, rogówka, nerki, serce nie są dość
              interesujące, żeby wymyslać opowieści na ich temat?

              Irlandia nadal
              > jest w szoku i domaga się ukarania nie tylko poszczególnych
              oprawców
              > w sutannach ale całego irlandzkiego kościoła katolickiego.

              Taaa. "Irlandia"... Zdajesz sobie sprawę, że po swoich popisach w
              dziedzinie nienaukowej fantastyki, jesteś dla mnie wiarygodny jak
              rzcznik polskiego rządu z połowy lat 80. ubiegłego wieku? Fantasta
              wypowioada sie w imieniu "Irlandii".
              • kot_behemot8 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 10:08
                Taaaa...
                I to wszystko mówi ktoś, kto jak sam przyznaje raport
                tylko "przejrzał". Jakoś nie wydaje mi się, by twoja wiarygodność
                była w tej sytuacji wieksza od piwiego.
                I szczerze mówiąc nie widze większej róznicy miedzy zgwałceniem
                dziecka przez jednego zakonnika i przez kilku.
                Zaś twoje uparte podkreslanie rzekomego znaczenia tych nieścisłości
                rodzi niemiłe podejrzenia o chęć umniejszenia win ludzi którzy dla
                każdego normalnego człowieka są potworami.
                • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 10:48
                  kot_behemot8 napisała:

                  > Taaaa...
                  > I to wszystko mówi ktoś, kto jak sam przyznaje raport
                  > tylko "przejrzał". Jakoś nie wydaje mi się, by twoja wiarygodność
                  > była w tej sytuacji wieksza od piwiego.

                  Przejrzałem raport i jestem pewien, że piwowe fantazje nie są w nim
                  opisane. Zacząłem (w wątku o salezjanach) od prośby, by raczył podać
                  namiary na fragmnet raportu, z którego miały owe cytaty pochodzić.
                  wił się, ściemniał i w końcu nie podał. Skopiowałem cały raport na
                  swój komputer. Przejrzałem i nie znalazłem tego, o czym w watku o
                  salezjanach pisał piwuś. Oceń zatem teraz moją wiarygodność i
                  wiarygodność fantasty "cytującego raport".

                  > I szczerze mówiąc nie widze większej róznicy miedzy zgwałceniem
                  > dziecka przez jednego zakonnika i przez kilku.

                  Różnica ma dwa poziomy: (1) liczbę winnych i (2) kwalifikację prawną
                  czynu. Co do pierwszego czynnika - kilka niewinnych, aczkolwiek
                  niewymienionych z nazwiska osób zostało posądzonych o dokonanie
                  przestępstwa. To Twoim zdaniem mało? Skoro można 1 pomnożyć przez
                  kilka bez konsekwencji dla wyniku (jak fantaści spod znaku "mitów"
                  uczynili), to można następnie pomnożyć te kilka przez nastepne kilka
                  i powtarzając operacje uznać w końcu, że gwałtu dopuścili się
                  wszyscy irlandzcy mnisi. Czemu nie? Skoro "mnożenie" sprawców jest
                  dopuszczalne... Czynnnik drugi - gwałt zbiorowy jest przestępstwem
                  kwalifikowanym, za które obowiązują kary nieco wyższe niż za
                  przestępstwo zwykłe.

                  > Zaś twoje uparte podkreslanie rzekomego znaczenia tych
                  nieścisłości
                  > rodzi niemiłe podejrzenia o chęć umniejszenia win ludzi którzy dla
                  > każdego normalnego człowieka są potworami.
                  >

                  To nie są nieścisłości. To są kłamstwa. Zaś Twoje podejrzenia co do
                  moich chęci są nieuzasadnione.
                  Całe to towarzystwo od "Mitów" przypomina mi historię urzędniczego
                  łańcuszka św. Antoniego:

                  miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,6717719,Urzedniczy_lancuszek_sw__Antoniego.html

                  Z pierwotnej prawdziwej historii została jakaś wydmuszka nie mająca
                  wiele wspólnego z rzeczywistym problemem. I co byś powiedziała,
                  gdyby ktoś teraz w urzędzie napisał, że rozsyłanie tego apelu jest
                  idiotyczne? Uznałabyś, że nie chce pomóc choremu chłopcu?
                  Przyjmij do wiadomości, że nie usprawiedliwiam i nie umniejszam
                  żadnego obrzydliwego czynu, który opisano w raporcie. Wykazałem
                  jedynie, że fantasci z jakiegoś powodu uznali, że raport jest mało
                  drastyczny i powiniem brzmieć inaczej, i postanowili go podrasować.
                  A to chyba cokolwiek innego, nie sądzisz?

                  BTW - fantasci historię z Limerick zamierzali zapewne uzupełnić o
                  zmianę miejsca wymyslonego zbiorowego gwałtu na kościół. Nie mieli
                  jednak pewności, czy zbiorowy gwałt miał się rozegrać
                  na "ołtażu" "outażu". Żadnemu nie przyszło do głowy, że poprawna
                  pisownia to "ołtarz" i w rezultacie zrezygnowali. To moja prywatna
                  fantazja na temat wiedzy piwusia i innych; nie ma jej w żadnym
                  raporcie.
                  • piwi77 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 11:29
                    Chciałbym cię uspokoić, duchownych oprawców w Irlandii, jak i bardzo
                    możliwe, że cały kk jako organizację, będą sądzić niezależne
                    irlandzkie sądy, nie Fakty i Mity. I chyba jest to najgorsza klęska
                    jaka mogła spotkać kościół katolicki w Irlandii. Fakty i Mity
                    byłyby, kto wie, czy nie łaskawsze. Kk nie ma potrzeby obawiać się
                    ani moich nieścisłości, ani polskich antyklerykalnych tygodników,
                    teraz powinien obawiać się irlandzkiego wymiaru sprawiedliwości i
                    społecznego gniewu. A jak wielki on jest i jak bardzo domaga się
                    sprawiedliwości, wystarczy poczytać irlandzkie gazety.
                    • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 11:43
                      piwi77 napisał:

                      > Chciałbym cię uspokoić, duchownych oprawców w Irlandii, jak i
                      bardzo
                      > możliwe, że cały kk jako organizację, będą sądzić niezależne
                      > irlandzkie sądy, nie Fakty i Mity. I chyba jest to najgorsza
                      klęska
                      > jaka mogła spotkać kościół katolicki w Irlandii. Fakty i Mity
                      > byłyby, kto wie, czy nie łaskawsze. Kk nie ma potrzeby obawiać się
                      > ani moich nieścisłości, ani polskich antyklerykalnych tygodników,
                      > teraz powinien obawiać się irlandzkiego wymiaru sprawiedliwości i
                      > społecznego gniewu. A jak wielki on jest i jak bardzo domaga się
                      > sprawiedliwości, wystarczy poczytać irlandzkie gazety.

                      Ni niepokoje się sądem nad "duchownymi oprawcami z Irlandii", więc
                      twoje uspokajanie nie ma najmniejszego znaczenia. Nie niepokoje się
                      także "społecznym gniewem", który wyziera z irlandzkich gazet, które
                      z pewnością czytałeś (hahaha!!! czytałeś...).
                      Mój niepokój wzbudza jedynie to, że nie potrafisz pisać na temat.
                      • piwi77 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 12:02
                        supaari napisał:

                        > który wyziera z irlandzkich gazet, które
                        > z pewnością czytałeś (hahaha!!! czytałeś...).

                        Gratuluję dobrego humoru. Gratuluję kompanii, z która tak zażarcie
                        się identyfikujesz.
                        • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 12:34
                          piwi77 napisał:

                          > supaari napisał:
                          >
                          > > który wyziera z irlandzkich gazet, które
                          > > z pewnością czytałeś (hahaha!!! czytałeś...).
                          >
                          > Gratuluję dobrego humoru. Gratuluję kompanii, z która tak zażarcie
                          > się identyfikujesz.

                          Masz na myśli (pisząc o kompanii z która się identyfikuję) autorów
                          raportu, których pomawiasz o napisanie rzeczy, których nie napisali?
                          Dziekuję. Uważam, że nie powinieneś sobie wycierać geby raportem,
                          jeśli masz dostateczna fantazję i brak skrupułów, żeby wymyslać
                          różne historyjki i oburzać się, gdy ktoś demaskuje twoje kłamstwa.
                          • piwi77 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 13:54
                            twoje drwiny, oskarżenia, nie zmienią faktu najistotniejszego i
                            pewnie to wywołuje taką agresję u ciebie, kościół katolicki w
                            Europie upada jak domek z kart. Czy dowiedziemy mu 2000 gwałtów na
                            dzieciach, czy 4000, czy tylko 1999 (dzięki twojej odfiarności w
                            obronie bandytów), nie zmieni to faku, że do świadomości
                            Europejczyków dociera w końcu fakt, mający miejsce od momentu jego
                            powstania, że kościół katolicki jest organizacją zbrodniczą. Walcz i
                            próbuj udawać, że to tylko mit.
                            • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 14:21

                              piwi77 napisał:

                              > twoje drwiny, oskarżenia, nie zmienią faktu najistotniejszego i
                              > pewnie to wywołuje taką agresję u ciebie, kościół katolicki w
                              > Europie upada jak domek z kart. Czy dowiedziemy mu 2000 gwałtów na
                              > dzieciach, czy 4000, czy tylko 1999 (dzięki twojej odfiarności w
                              > obronie bandytów), nie zmieni to faku, że do świadomości
                              > Europejczyków dociera w końcu fakt, mający miejsce od momentu jego
                              > powstania, że kościół katolicki jest organizacją zbrodniczą. Walcz
                              i
                              > próbuj udawać, że to tylko mit.

                              Pozwól, że bedę zwalczał to, że wypisujesz kłamstwa. Te na temat
                              raportu i te na mój temat. A z twoimi opiniami nie zamierzam
                              polemizować, nawet jeśli określisz je slowem fakt.
                              • piwi77 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 14:41
                                Zwalczaj, zwalczaj. Poświęć temu najlepiej całą energię. Może w ten
                                sposób wyładujesz swą wściekłość na tych irlandzkich idiotów co dali
                                się złapać i na tych nielicznych duchownych, co postanowili
                                powiedzieć, nie, kościelnej machinie zbrodni. Ich jeszcze dosięgnie
                                katolicka sprawiedliwość.
                                • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 14:51
                                  piwi77 napisał:

                                  > Zwalczaj, zwalczaj. Poświęć temu najlepiej całą energię. Może w
                                  ten
                                  > sposób wyładujesz swą wściekłość na tych irlandzkich idiotów co
                                  dali
                                  > się złapać i na tych nielicznych duchownych, co postanowili
                                  > powiedzieć, nie, kościelnej machinie zbrodni. Ich jeszcze
                                  dosięgnie
                                  > katolicka sprawiedliwość.

                                  Serdeczne dzięki za pozwolenie. Wybacz, że w rewanżu nie będę cię
                                  zachęcał ani nawet zezwalał do dalszej publikacji nieprawdy. Wiem,
                                  że nie potrzebujesz takiego zezwolenia.
                  • kot_behemot8 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 11:41
                    supaari napisał:

                    >
                    > Przejrzałem raport i jestem pewien, że piwowe fantazje nie są w
                    nim
                    > opisane. Zacząłem (w wątku o salezjanach) od prośby, by raczył
                    podać
                    > namiary na fragmnet raportu, z którego miały owe cytaty pochodzić.
                    > wił się, ściemniał i w końcu nie podał. Skopiowałem cały raport na
                    > swój komputer. Przejrzałem i nie znalazłem tego, o czym w watku o
                    > salezjanach pisał piwuś. Oceń zatem teraz moją wiarygodność i
                    > wiarygodność fantasty "cytującego raport".



                    Ale w czym problem poza twierdzeniem, że czytał raport a nie czytał?
                    Zgoda, że to nie było w porządku, ale co z kwestiami
                    merytorycznymi?. Garnier nie był zakonnikiem ale był świeckim
                    wolontariuszem związanych z Kościołem, prawda? Działał w obrębie
                    Kościoła, więc jego winy obciążają nie tylko jego ale i Kościół
                    który na to pozwolił. W innych sprawach jest podobnie - są to
                    nieścisłości (czy kłamstwa - jak wolisz) nie mające wpływu na całość
                    osądu.


                    >
                    > > I szczerze mówiąc nie widze większej róznicy miedzy zgwałceniem
                    > > dziecka przez jednego zakonnika i przez kilku.
                    >
                    > Różnica ma dwa poziomy: (1) liczbę winnych i (2) kwalifikację
                    prawną
                    > czynu. Co do pierwszego czynnika - kilka niewinnych, aczkolwiek
                    > niewymienionych z nazwiska osób zostało posądzonych o dokonanie
                    > przestępstwa. To Twoim zdaniem mało?


                    Nie przesadzaj, raport podaje dokładną liczbe przypadków
                    molestowania a tej piwi przecież nie zawyżył, prawda? Pomylił sie
                    (być może, bo ja też nie czytałam raportu) w kwestii gwałtu
                    zbiorowego, ale to nie znaczy że "dołożył" kilku winnych do liczby
                    wszystkich przypadków wymienionych w raporcie.




                    Skoro można 1 pomnożyć przez
                    > kilka bez konsekwencji dla wyniku (jak fantaści spod znaku "mitów"
                    > uczynili), to można następnie pomnożyć te kilka przez nastepne
                    kilka
                    > i powtarzając operacje uznać w końcu, że gwałtu dopuścili się
                    > wszyscy irlandzcy mnisi. Czemu nie?



                    Bo nikt, ani piwi ani ci z "faktów i mitów" nie kwestionują ogólnej
                    liczby przypadków molestowania podanej w raporcie i nie twierdzą, że
                    była ona wyższa. Dlatego to co napisałeś wyżej to tylko figura
                    retoryczna w stylu "skoro wolno zabić komara to kto nas powstrzyma
                    przed wymordowaniem 8 mld ludzi?"



                    Skoro "mnożenie" sprawców jest
                    > dopuszczalne... Czynnnik drugi - gwałt zbiorowy jest przestępstwem
                    > kwalifikowanym, za które obowiązują kary nieco wyższe niż za
                    > przestępstwo zwykłe.


                    W polskim prawie tak jest. A w irlandzkim? Zresztą, jak juz
                    wspomniałam - gwałt pojedynczy jest dla mnie tak samo ohydny jak
                    wielokrotny, kwalifikacja prawna nie ma na te odczucia większego
                    wpływu.



                    > To nie są nieścisłości. To są kłamstwa.


                    Jak zwał tak zwał, na pewno powodu do dumy nie ma ani dziennikarz
                    ani osoba która sie na niego powołała. Moim zdaniem ten raport jest
                    wystarczająco porażający i nie trzeba go dodatkowo "wzbogacać" by
                    jeszcze bardziej wstrząsnąć czytelnikiem. Bo bardziej już się
                    wstrząsnąć nie da.



                    Zaś Twoje podejrzenia co do
                    > moich chęci są nieuzasadnione.


                    Mam nadzieję, że tak jest. Jednak niemiłe wrażenie pozostaje...



                    > Całe to towarzystwo od "Mitów" przypomina mi historię urzędniczego
                    > łańcuszka św. Antoniego:
                    >
                    > miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,6717719,Urzedniczy_lancuszek_sw__Antoniego.html
                    >
                    > Z pierwotnej prawdziwej historii została jakaś wydmuszka nie
                    mająca
                    > wiele wspólnego z rzeczywistym problemem. I co byś powiedziała,
                    > gdyby ktoś teraz w urzędzie napisał, że rozsyłanie tego apelu jest
                    > idiotyczne? Uznałabyś, że nie chce pomóc choremu chłopcu?
                    > Przyjmij do wiadomości, że nie usprawiedliwiam i nie umniejszam
                    > żadnego obrzydliwego czynu, który opisano w raporcie. Wykazałem
                    > jedynie, że fantasci z jakiegoś powodu uznali, że raport jest mało
                    > drastyczny i powiniem brzmieć inaczej, i postanowili go
                    podrasować.
                    > A to chyba cokolwiek innego, nie sądzisz?



                    Sądzę, że twój przykład jest chybiony bo wersji "faktów i mitów" w
                    żadnym razie nie mozna nazwać "wydmuszką nie mającą wiele wspólnego
                    z rzeczywistym problemem". I niestety, znowu muszę powtórzyć, że
                    takie stawianie sprawy to całkiem juz wyraźna próba umniejszenia
                    okropieństwa raportu. Być może próba nieswiadoma, oby...

                    >
                    > BTW - fantasci historię z Limerick zamierzali zapewne uzupełnić o
                    > zmianę miejsca wymyslonego zbiorowego gwałtu na kościół. Nie mieli
                    > jednak pewności, czy zbiorowy gwałt miał się rozegrać
                    > na "ołtażu" "outażu". Żadnemu nie przyszło do głowy, że poprawna
                    > pisownia to "ołtarz" i w rezultacie zrezygnowali. To moja prywatna
                    > fantazja na temat wiedzy piwusia i innych; nie ma jej w żadnym
                    > raporcie.


                    No cóż, ich fantazje miały z założenia służyc zwiekszeniu
                    moralnego oburzenia na coś, co jak sam przyznajesz jest złe.
                    Zgrzeszyli więc może nadgorliwością, ale w końcu w słusznej
                    sprawie;) Czemu poza wyzłosliwianiem sie służą twoje prywatne
                    fantazje?
                    • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 12:24
                      kot_behemot8 napisała:


                      > Ale w czym problem poza twierdzeniem, że czytał raport a nie
                      czytał?
                      > Zgoda, że to nie było w porządku, ale co z kwestiami
                      > merytorycznymi?. Garnier nie był zakonnikiem ale był świeckim
                      > wolontariuszem związanych z Kościołem, prawda? Działał w obrębie
                      > Kościoła, więc jego winy obciążają nie tylko jego ale i Kościół
                      > który na to pozwolił. W innych sprawach jest podobnie - są to
                      > nieścisłości (czy kłamstwa - jak wolisz) nie mające wpływu na
                      całość
                      > osądu.

                      Otóż gdyby piwi cytował raport, mógłby liczyc na dyskusje o
                      raporcie. Ponieważ rozpowszechniał kłamstwa - doczekał się ich
                      zdemaskowania. Później zaś sugerował, że czepiam sie kropek w
                      cytacie. To nie jest kwestia zmiany literki i przerobienia Mr.
                      Garniera
                      na Fr. Garniera. To coś znacznie wiekszego, gdyż
                      Mr. Gatrnier nie zrobił biznesu pedofilskiego. Wszystkie trzy
                      rzekome "cytaty" podane przez naszego fantastę mają się do raportu
                      jak doniesienia Radia Erewań do rzeczywistości. A ja sie czepiam
                      kropek!

                      > Nie przesadzaj, raport podaje dokładną liczbe przypadków
                      > molestowania a tej piwi przecież nie zawyżył, prawda? Pomylił sie
                      > (być może, bo ja też nie czytałam raportu) w kwestii gwałtu
                      > zbiorowego, ale to nie znaczy że "dołożył" kilku winnych do liczby
                      > wszystkich przypadków wymienionych w raporcie.

                      Raport nie podaje dokładnej liczby, gdyż nie jest w stanie jej
                      podać. Zresztą nie czepiałem się 40.000 ofiar, jakich doliczył sie
                      piwi. Zająłem się fragmentami raportu i stwierdziłem, że prawdziwe
                      sa w nich tylko litery (czasami pojedyncze słowo, np. Garnier). Ale
                      ja sie czepiam kropek!


                      >
                      > Bo nikt, ani piwi ani ci z "faktów i mitów" nie kwestionują
                      ogólnej
                      > liczby przypadków molestowania podanej w raporcie i nie twierdzą,
                      że
                      > była ona wyższa. Dlatego to co napisałeś wyżej to tylko figura
                      > retoryczna w stylu "skoro wolno zabić komara to kto nas powstrzyma
                      > przed wymordowaniem 8 mld ludzi?"

                      Zapytam inaczej: Dlaczego mitomanom nie wystarcza treść raportu?
                      dlaczego tworzą własne historie i twierdzą, że to cytaty z raportu?
                      Czyzby w ich mniemaniu był zbyt słaby? Piwi podał w poście, do
                      którego link podałem otwierając ten wątek trzy "cytaty", z których
                      żaden nie jest prawdziwy. Co można o tym sądzić?
                      Komar nie jest człowiekiem, więc wysnuwanie pomysłow, że zabicie
                      komara wskazuje na możliwość zabicia choć jednego człowieka jest
                      naciągane. Jeśli jednak komus "nie wystarcza" gwałt i robi z niego
                      gwałt zbiorowy, to ma cos nie w porządku z głową...


                      > Skoro "mnożenie" sprawców jest
                      > > dopuszczalne... Czynnnik drugi - gwałt zbiorowy jest
                      przestępstwem
                      > > kwalifikowanym, za które obowiązują kary nieco wyższe niż za
                      > > przestępstwo zwykłe.
                      >
                      >
                      > W polskim prawie tak jest. A w irlandzkim? Zresztą, jak juz
                      > wspomniałam - gwałt pojedynczy jest dla mnie tak samo ohydny jak
                      > wielokrotny, kwalifikacja prawna nie ma na te odczucia większego
                      > wpływu.

                      Przyjmij zatem zyczenia, zebyś nigdy nie padła ofiarą gwałtu ani
                      indywidualnego, ani 5-godzinnego zbiorowego, gdzie sprawcy akurat
                      bierni dopinguja i kibicuja temu, który jest aktywny.

                      > > To nie są nieścisłości. To są kłamstwa.

                      > Jak zwał tak zwał, na pewno powodu do dumy nie ma ani dziennikarz
                      > ani osoba która sie na niego powołała. Moim zdaniem ten raport
                      jest
                      > wystarczająco porażający i nie trzeba go dodatkowo "wzbogacać" by
                      > jeszcze bardziej wstrząsnąć czytelnikiem. Bo bardziej już się
                      > wstrząsnąć nie da.

                      Widzisz - tu się róznisz od piwusia, dla którego zamieszczenie
                      prawdziwych cytatów byłoby zapewne mało drastyczne. Ale wierz mi -
                      nieścisłość (np. pomyłka w dacie lub miejscu) to nie to samo, co
                      kłamstwo ("cytaty" piwiego).

                      > Mam nadzieję, że tak jest. Jednak niemiłe wrażenie pozostaje...

                      W zwiazku z tym pozostaje mi nie przejmowac sie Twymi wrażeniami.
                      uznaje, że nie warto.

                      >
                      > Sądzę, że twój przykład jest chybiony bo wersji "faktów i mitów" w
                      > żadnym razie nie mozna nazwać "wydmuszką nie mającą wiele
                      wspólnego
                      > z rzeczywistym problemem". I niestety, znowu muszę powtórzyć, że
                      > takie stawianie sprawy to całkiem juz wyraźna próba umniejszenia
                      > okropieństwa raportu. Być może próba nieswiadoma, oby...

                      "Czy to prawda, że ojciec Garnier z Clonmel za pieniądze umożliwiał
                      pedofilom wizyty w sypialniach chłopców?"
                      "Tak, to prawda, z tym, że to nie był ojciec, tylko wolontariusz,
                      nie za pieniądze, tylko za cukierki, i nie umożliwiał, tylko sam
                      seksualnie wykorzystywał chłopców"
                      "Bronisz zboczeńca, który zrobił intratny biznes na pedofilii?"
                      Tak mogłaby wyglądać nasza rozmowa na temat jednego z "cytatów"
                      piwiego.
                      Ale gdzie tu "umniejszanie okropieństwa raportu"??? Chyba że masz na
                      myśli "raport piwiego". To wówczas - owszem! nie tyle go umniejszam,
                      ile zwalczam jako stek wymysłów.

                      >
                      > No cóż, ich fantazje miały z założenia służyc zwiekszeniu
                      > moralnego oburzenia na coś, co jak sam przyznajesz jest złe.
                      > Zgrzeszyli więc może nadgorliwością, ale w końcu w słusznej
                      > sprawie;) Czemu poza wyzłosliwianiem sie służą twoje
                      prywatne
                      > fantazje?

                      Temu, żeby pokazać różnicę. Ja swoje fantazje nazywam fantazjami,
                      oni
                      - raportem. Wybacz - jeśli za "słuszną sprawę"
                      uważasz kłamliwe pisanie, że według raportu "dziewczynki w szkole
                      św. Józefa traktowane były przez zakonnice jak prostytutki w
                      najgorszym domu publicznym. Jeśli odmawiały świadczenia usług
                      seksualnych, były bite i zamykane w ciemnicy", to musze stwierdzić,
                      że masz wypaczony zmysł moralny. Taką "słuszną sprawę" mają na
                      względzie niektórzy stróże prawa, którzy starają się zwiekszyć
                      społeczne oburzenie na łapówkarstwo i dodają, że lekarze uśmiercaja
                      pacjentów, którzy nie dają w łapę. Pewnie! łapówkarstwo jest be,
                      więc można dodać do niego zabójstwa, żeby zwiekszyć pewność
                      skazania... A jak ktoś wskaze, że o zabójstwach nie ma mowy, to na
                      pewno broni łapówkarza! I umniejsza jego winę... I tłumaczy, że
                      lapówkarstwo to nic złego...
                      • kot_behemot8 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 13:03
                        supaari napisał:

                        >
                        > Zapytam inaczej: Dlaczego mitomanom nie wystarcza treść raportu?
                        > dlaczego tworzą własne historie i twierdzą, że to cytaty z
                        raportu?


                        To akurat dość proste do wytłumaczenia i naprawdę nie warto się
                        doszukiwac jakiegoś trzeciego dna. Robią to z takich samych samych
                        powodów z jakich po wojnie drastycznie zawyżano ilości ofiar
                        nazistów - np ilość zamordowanych w Oświęcimiu. Bo szok był tak
                        wielki, że każda przesada wydawała się uzasadniona. Bo ludzie bywają
                        nadgorliwi. Bo chcieli jasno i przekonująco (w ich odczuciu) pokazać
                        jak wielkim złem był nazizm. Oczywiście to wszystko nie tłumaczy
                        zakłamywania historii, ale całkiem dobrze wyjaśnia motywy
                        którymi zakłamywacze się kierują. I wcale nie sa to motywy
                        jednoznacznie moralnie złe (choć do złego - kłamstwa - w efekcie
                        prowadzące)


                        > >
                        > > Sądzę, że twój przykład jest chybiony bo wersji "faktów i mitów"
                        w
                        > > żadnym razie nie mozna nazwać "wydmuszką nie mającą wiele
                        > wspólnego
                        > > z rzeczywistym problemem". I niestety, znowu muszę powtórzyć, że
                        > > takie stawianie sprawy to całkiem juz wyraźna próba umniejszenia
                        > > okropieństwa raportu. Być może próba nieswiadoma, oby...
                        >
                        > "Czy to prawda, że ojciec Garnier z Clonmel za pieniądze
                        umożliwiał
                        > pedofilom wizyty w sypialniach chłopców?"
                        > "Tak, to prawda, z tym, że to nie był ojciec, tylko wolontariusz,
                        > nie za pieniądze, tylko za cukierki, i nie umożliwiał, tylko sam
                        > seksualnie wykorzystywał chłopców"


                        Myślisz, że dla gwałconych chłopców te róznice, dla ciebie tak
                        ważne, miały jakiekolwiek znaczenie? Bo dla mnie istotne jest
                        cierpienie tych dzieci, reszta jest drugorzędna. A raczej nie
                        zaprzeczysz, że dzieci zostały oddane w opiekę Kościołowi. I tak jak
                        winie matke która pozwala wykorzystować dzieci ojcu czy ojczymowi,
                        tak samo muszę winić innego opiekuna - Kościół.



                        Wybacz - jeśli za "słuszną sprawę"
                        > uważasz kłamliwe pisanie, że według raportu "dziewczynki w szkole
                        > św. Józefa traktowane były przez zakonnice jak prostytutki w
                        > najgorszym domu publicznym. Jeśli odmawiały świadczenia usług
                        > seksualnych, były bite i zamykane w ciemnicy",


                        Zaraz, zaraz, nie mieszasz aby opinii z faktami? Zdanie "były
                        traktowane jak prostytutki" to opinia do której być może mają
                        prawo po zapoznaniu się z faktami. To przecież określenie
                        emocjonalne a o ile wiem to w raporcie są fragmenty opisujące np
                        zmuszanie dziewcząt do publicznego obnażania się - co przeciez
                        mozna, kierując się emocjami, nazwac "traktowaniem jak prostytutki".


                        to musze stwierdzić,
                        > że masz wypaczony zmysł moralny. Taką "słuszną sprawę" mają na
                        > względzie niektórzy stróże prawa, którzy starają się zwiekszyć
                        > społeczne oburzenie na łapówkarstwo i dodają, że lekarze
                        uśmiercaja
                        > pacjentów, którzy nie dają w łapę.


                        Chyba żartujesz. Moralne zrównanie łapówkarstwa i morderstwa uważasz
                        za to samo co moralne zrównanie gwałtu pojedynczego z wielokrotnym??
                        W pierwszym przypadku mamy przepaść, w drugim najwyżej jeden stopień
                        bliżej do dna...
                        • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 13:49
                          kot_behemot8 napisała:


                          > To akurat dość proste do wytłumaczenia i naprawdę nie warto się
                          > doszukiwac jakiegoś trzeciego dna. Robią to z takich samych samych
                          > powodów z jakich po wojnie drastycznie zawyżano ilości ofiar
                          > nazistów - np ilość zamordowanych w Oświęcimiu. Bo szok był tak
                          > wielki, że każda przesada wydawała się uzasadniona. Bo ludzie
                          bywają
                          > nadgorliwi. Bo chcieli jasno i przekonująco (w ich odczuciu)
                          pokazać
                          > jak wielkim złem był nazizm. Oczywiście to wszystko nie tłumaczy
                          >
                          zakłamywania historii, ale całkiem dobrze wyjaśnia motywy
                          >
                          którymi zakłamywacze się kierują. I wcale nie sa to motywy
                          > jednoznacznie moralnie złe (choć do złego - kłamstwa - w efekcie
                          > prowadzące)

                          Wybacz, ale to jest balamutne. Czym innym jest liczenie do 6 mln, a
                          czym innym rozmnożenie 1 gwałciciela do kilku i dodanie 5 godzin. O
                          ile mogę uznać, że całkowicie w zgodzie z własnym sumieniem można
                          przeszacować liczbę ofiar tragedii rozmiarów IIWŚ, o tyle nie mozna
                          tego uznać w przypadku mitomanów, o których piszemy. no, chyba że
                          masz na myśli sytuację, ze ktoś usłyszał, iż zabito 15 Rozenbaumów,
                          przekazał natomist, że było ich 50.


                          > Myślisz, że dla gwałconych chłopców te róznice, dla ciebie tak
                          > ważne, miały jakiekolwiek znaczenie? Bo dla mnie istotne jest
                          > cierpienie tych dzieci, reszta jest drugorzędna. A raczej nie
                          > zaprzeczysz, że dzieci zostały oddane w opiekę Kościołowi. I tak
                          jak
                          > winie matke która pozwala wykorzystować dzieci ojcu czy ojczymowi,
                          > tak samo muszę winić innego opiekuna - Kościół.

                          Niczemu nie zaprzeczam. Dociekaliśmy czy urzedniczy łancuszek św.
                          Antoniego przypomina to, co zrobili mitomani. Wydaje mi się, że
                          starasz się zmienić temat dyskusji.

                          > Wybacz - jeśli za "słuszną sprawę"
                          > > uważasz kłamliwe pisanie, że według raportu "dziewczynki w
                          szkole
                          > > św. Józefa traktowane były przez zakonnice jak prostytutki w
                          > > najgorszym domu publicznym. Jeśli odmawiały świadczenia usług
                          > > seksualnych, były bite i zamykane w ciemnicy",
                          >
                          >
                          > Zaraz, zaraz, nie mieszasz aby opinii z faktami? Zdanie "były
                          > traktowane jak prostytutki" to opinia do której być może
                          mają
                          > prawo po zapoznaniu się z faktami. To przecież określenie
                          > emocjonalne a o ile wiem to w raporcie są fragmenty opisujące np
                          > zmuszanie dziewcząt do publicznego obnażania się - co przeciez
                          > mozna, kierując się emocjami, nazwac "traktowaniem jak
                          prostytutki".

                          1. Czy stwierdzenie, że wg raportu [tu treść postu piwiego] jest
                          opinią? Nie rozśmieszaj mnie!
                          2. Znajdź mi w treści raportu historię o dziewczynkach zmuszanych w
                          Szkole św. Józefa do świadczenia usług seksualnych.
                          3. piwi mógł wyrazić dowolna opinię (np. że sprawcy powinni być
                          publicznie ćwiartowani), ale on nie wygłaszał opinii, tylko
                          twierdził, że cytuje raport. A Ty uważasz, że w słusznej sprawie
                          zarzucił zakonnicom ze Szkoły św. Józefa, że prowadziły burdel.

                          >
                          > to musze stwierdzić,
                          > > że masz wypaczony zmysł moralny. Taką "słuszną sprawę" mają na
                          > > względzie niektórzy stróże prawa, którzy starają się zwiekszyć
                          > > społeczne oburzenie na łapówkarstwo i dodają, że lekarze
                          > uśmiercaja
                          > > pacjentów, którzy nie dają w łapę.
                          >
                          >
                          > Chyba żartujesz. Moralne zrównanie łapówkarstwa i morderstwa
                          uważasz
                          > za to samo co moralne zrównanie gwałtu pojedynczego z
                          wielokrotnym??
                          > W pierwszym przypadku mamy przepaść, w drugim najwyżej jeden
                          stopień
                          > bliżej do dna...

                          A tutaj, moja droga, manipulujesz. Wróć do mojego wpisu, na który
                          odpowiedziałaś i zastanów się czy rzeczywiście zrobiłem to, co
                          sugerujesz. I podtrzymuję swoją opinie:
                          jeśli za "słuszną sprawę"
                          uważasz kłamliwe pisanie, że według raportu "dziewczynki w szkole
                          św. Józefa traktowane były przez zakonnice jak prostytutki w
                          najgorszym domu publicznym. Jeśli odmawiały świadczenia usług
                          seksualnych, były bite i zamykane w ciemnicy", to musze stwierdzić,
                          że masz wypaczony zmysł moralny. Taką "słuszną sprawę" mają na
                          względzie niektórzy stróże prawa, którzy starają się zwiekszyć
                          społeczne oburzenie na łapówkarstwo i dodają, że lekarze uśmiercaja
                          pacjentów, którzy nie dają w łapę. Pewnie! łapówkarstwo jest be,
                          więc można dodać do niego zabójstwa, żeby zwiekszyć pewność
                          skazania... A jak ktoś wskaze, że o zabójstwach nie ma mowy, to na
                          pewno broni łapówkarza! I umniejsza jego winę... I tłumaczy, że
                          lapówkarstwo to nic złego...
              • piwi77 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 11:21
                Być może w cytowanych przeze mnie fragmentach są nieścisłości.
                Sprawa gwałtu na chłopcu, który nie poszedł z grupą na papieską mszę
                w Limerick jest jednak opisana w Raporcie, choć, przyznaję, nie
                znalazłem nic na temat jak długo trwał ten gwałt i przez ilu
                zakonników był czyniony. Nieścisłość ta jednak w najmniejszym
                stopniu nie umniejsza ani tego konkretnego, ani ogromu innych
                przestępstw, jakich dopuścili się duchowni kościoła katolickiego na
                powierzonych ich opiece dzieciach. Nie wiem dlaczego tak bardzo
                zależy ci na szukaniu nieścisłości, ile potrzebujesz ich znaleźć,
                aby uznać Raport i to co wydarzyło się w Irlandii za coś zwyczajnego?
                Czy bycie katolikiem nakazuje bronić każde kościelne zło za każdą
                cenę?
                • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 11:39
                  piwi77 napisał:

                  > Być może w cytowanych przeze mnie fragmentach są nieścisłości.

                  Piwuś, przyznaj w końcu, że to nie są fragmanty raportu, tylko
                  fantazje.

                  > Sprawa gwałtu na chłopcu, który nie poszedł z grupą na papieską
                  mszę
                  > w Limerick jest jednak opisana w Raporcie, choć, przyznaję, nie
                  > znalazłem nic na temat jak długo trwał ten gwałt i przez ilu
                  > zakonników był czyniony.

                  Nie znalazleś, ale napisałeś, że cytowałeś raport? Co do liczby
                  gwałcicieli - na podstawie raportu jednoznacznie mozna powiedziec o
                  jednym gwałcicielu: this Brother came and raped me in my
                  bed
                  (ten brat przyszedł i zgwałcił mnie w łóżku).

                  Nieścisłość ta jednak w najmniejszym
                  > stopniu nie umniejsza ani tego konkretnego, ani ogromu innych
                  > przestępstw, jakich dopuścili się duchowni kościoła katolickiego
                  na
                  > powierzonych ich opiece dzieciach.

                  Ta "nieścisłość" (a w zasadzie kłamstwo - podobnie jak
                  pozostałe "historyjki", które zamieściłeś w watku o salezjanach)
                  oznacza, że jesteś kłamcą.

                  Nie wiem dlaczego tak bardzo
                  > zależy ci na szukaniu nieścisłości, ile potrzebujesz ich znaleźć,
                  > aby uznać Raport i to co wydarzyło się w Irlandii za coś
                  zwyczajnego?

                  Nie uznaję tego, co opisano w raporcie i tego, co zdarzyło się w
                  Irlandii za "coś zwyczajnego". Uznaję, że kłamaleś, fantazjowałeś,
                  zmyslałeś i sugerowałeś, że czepiam sie kropek...

                  > Czy bycie katolikiem nakazuje bronić każde kościelne zło za każdą
                  > cenę?

                  Nie! Bycie katolikiem oznacza dociekanie Prawdy.
                  Czy bycie ateistą oznacza rozpowszechnianie kłamstw i insynuowanie,
                  że ci, którzy te kłamstwa demaskują, bronią kościelnego zła? Gdzie
                  znalazłeś w moich postach obronę choć jednego gwałciciela,
                  złodzieja, zabójcy? Bez względu na to czy nosi on sutannę czy t-
                  shirt z napisem "Boga nie ma!"?
                  • piwi77 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 11:55
                    supaari napisał:

                    > Piwuś, przyznaj w końcu, że to nie są fragmanty raportu, tylko
                    > fantazje.

                    Wolałbym, żeby to były fantazje. Nawet nie wiesz jak bardzo. Ja
                    wiem, że kościół katolicki jest organizacja przestępczą i wiem to od
                    dawna. Nie potrzebuję Raportu jako kolejnego dowodu. Szkoda mi tych
                    irlandzkich dzieci.

                    > Ta "nieścisłość" (a w zasadzie kłamstwo - podobnie jak
                    > pozostałe "historyjki", które zamieściłeś w watku o salezjanach)
                    > oznacza, że jesteś kłamcą.

                    Macham ręką na to jak mnie nazwiesz. Macham ręką, że w twej
                    katolickiej hierarchi przestępców, pewnie jestem przed oprawcami
                    wymienionymi w Raporcie. W katolickiej moralności bowiem nie ma
                    gorszego przestępstwa jak podniesienie ręki na kościół.

                    > Nie uznaję tego, co opisano w raporcie i tego, co zdarzyło się w
                    > Irlandii za "coś zwyczajnego". Uznaję, że kłamaleś, fantazjowałeś,
                    > zmyslałeś i sugerowałeś, że czepiam sie kropek...

                    Czepiasz się kropek. Czy dany gwałt trwał pięć godzin, czy mniej,
                    czy gwałcicielem było jedno zwierzę w sutannie, czy było ich więcej,
                    potworności całego obrazu opisanej w Raporcie sytuacji nie zmienia
                    to ani trochę. Nic a nic.

                    > Nie! Bycie katolikiem oznacza dociekanie Prawdy.

                    To gdzieście byli gdy działy się tamte rzeczy? To dlaczego dzieci,
                    które chciały poinformować, jak wygląda prawda w osrodkach, były
                    przez opiekunów w sutannach karane, ośmieszane? Dlaczego centrala
                    katolicka w Irlandii nigdy nie kiwnęła palcem, aby chronić dzieci, a
                    jedynie tuszowała zbrodnie przesuwając zbrodniarzy do innych
                    ośrodków, aby tam mogli kontynuować swe zbrodnie? Czy ty w ogóle
                    wiesz co to jest poszukiwanie prawdy? To coś więcej niż tylko
                    grzebanie w biblijnych śmieciach sprzed 2000 lat i czynienie przy
                    tym nadętej miny.
                    • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 12:45
                      piwi77 napisał:

                      > supaari napisał:
                      >
                      > > Piwuś, przyznaj w końcu, że to nie są fragmanty raportu, tylko
                      > > fantazje.
                      >
                      > Wolałbym, żeby to były fantazje. Nawet nie wiesz jak bardzo. Ja
                      > wiem, że kościół katolicki jest organizacja przestępczą i wiem to
                      od
                      > dawna. Nie potrzebuję Raportu jako kolejnego dowodu. Szkoda mi
                      tych
                      > irlandzkich dzieci.

                      Przecież to sa fantazje. Tak ci trudno przyznać, że je zmyślałeś lub
                      kopiowałeś z "Mitów"? Że nie ma ich w raporcie?

                      > Macham ręką na to jak mnie nazwiesz. Macham ręką, że w twej
                      > katolickiej hierarchi przestępców, pewnie jestem przed oprawcami
                      > wymienionymi w Raporcie. W katolickiej moralności bowiem nie ma
                      > gorszego przestępstwa jak podniesienie ręki na kościół.

                      1. Machasz reka na więcej - machasz na to, że kłamiesz. Czy to
                      typowe dla ateistów?
                      2. Na temat mojej hierarchii przestepstw i win masz pojęcie równie
                      mgliste, jak na temat programów nauczania w średniowiecvznych
                      uniwersytetach, w których twoim zdaniem uczono jedynie teologii:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=29&w=63921938&a=63973151

                      > Czepiasz się kropek. Czy dany gwałt trwał pięć godzin, czy mniej,
                      > czy gwałcicielem było jedno zwierzę w sutannie, czy było ich
                      więcej,
                      > potworności całego obrazu opisanej w Raporcie sytuacji nie zmienia
                      > to ani trochę. Nic a nic.

                      Nie zmienia? Dlaczego zatem nie cytowałeś raportu, tylko fantazje? Z
                      czystego zakłamania? Nie po to, żeby ubarwnić problem?

                      > To gdzieście byli gdy działy się tamte rzeczy? To dlaczego dzieci,
                      > które chciały poinformować, jak wygląda prawda w osrodkach, były
                      > przez opiekunów w sutannach karane, ośmieszane? Dlaczego centrala
                      > katolicka w Irlandii nigdy nie kiwnęła palcem, aby chronić dzieci,
                      a
                      > jedynie tuszowała zbrodnie przesuwając zbrodniarzy do innych
                      > ośrodków, aby tam mogli kontynuować swe zbrodnie? Czy ty w ogóle
                      > wiesz co to jest poszukiwanie prawdy? To coś więcej niż tylko
                      > grzebanie w biblijnych śmieciach sprzed 2000 lat i czynienie przy
                      > tym nadętej miny.

                      Ja byłem w Polsce, ale także w Szwecji, na Litwie, w Czechach, w
                      Niemczech, Francji, Holandii, Belgii, Włoszech, USA. Za to kiedy
                      kłamałeś na temat zawartości raportu - byłem na forum. I nie pisz o
                      prawdzie, bo odnosze wrażenie, że jest ci całkowicie obca i
                      nieistotna w twym zakłamanym świecie.
                      • piwi77 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 12:57
                        Wiem, zrobiłbyś w zgodzie ze swym katolickim sumieniem, wszystko,
                        aby to mnie postawić przed sądem i odrócić uwagę od oprawców, jak
                        się domyślam, twojej organizacji. Takiej furii nienawiści pod moim
                        adresem, dawno już nie spotkałem. Chyba nawet ofiary kościoła
                        irlandzkiego spokojniej wyrażają się o swych oprawcach. Nie wiem,
                        nie chcę sugerować, że może sam jesteś uwikłany w podobne bagno, ale
                        wybacz, że trudno mi sobie zwyczajnie wytłumaczyć tę hekatombę
                        agresji z twojej strony.
                        PS. W Polsce żadne Mity nie wychodzą. Kręci ci się z obłędu (albo
                        strachu) w głowie.
                        • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 13:10
                          piwi77 napisał:

                          > Wiem, zrobiłbyś w zgodzie ze swym katolickim sumieniem, wszystko,
                          > aby to mnie postawić przed sądem i odrócić uwagę od oprawców, jak
                          > się domyślam, twojej organizacji. Takiej furii nienawiści pod moim
                          > adresem, dawno już nie spotkałem. Chyba nawet ofiary kościoła
                          > irlandzkiego spokojniej wyrażają się o swych oprawcach. Nie wiem,
                          > nie chcę sugerować, że może sam jesteś uwikłany w podobne bagno,
                          ale
                          > wybacz, że trudno mi sobie zwyczajnie wytłumaczyć tę hekatombę
                          > agresji z twojej strony.
                          > PS. W Polsce żadne Mity nie wychodzą. Kręci ci się z obłędu (albo
                          > strachu) w głowie.

                          Jasne! Zaproszę sędziów irlandzkich, żeby sądzili ciebie zamiast
                          pedofilii... O śmieszność ocierałes sie juz dawno. Teraz dodajesz
                          patos niewiniątka przyłapanego z zapałkami i kanistrem po benzynie
                          pod płonącym domem, które to niewiniątko twierdzi, że własnie chce
                          wypalic resztki menzyny w kanistrze i użyć naczynia do gaszenia
                          pożaru...
                          furia nienawiści, hekatomba agresji - interesujące...
                          • piwi77 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 13:48
                            Przypominam, że złapany na zbrodni, ku zaskoczeniu podobnych tobie,
                            został kościół katolicki w Irlandii, odwal się więc ode mnie, nie
                            nadaję się na zastępczego oskarżonego, to nie średniowiecze.
                            • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 14:18
                              piwi77 napisał:

                              > Przypominam, że złapany na zbrodni, ku zaskoczeniu podobnych
                              tobie,
                              > został kościół katolicki w Irlandii, odwal się więc ode mnie, nie
                              > nadaję się na zastępczego oskarżonego, to nie średniowiecze.

                              Jasne. ty tylko na łgarstwie. Masz takiego pecha, że to z toba mogę
                              porozmawiać na forum, a nie z przestępcami w sutannach i habitach.
                              • piwi77 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 14:33
                                To nie było łgarstwo i dobrze o tym wiesz. Oskarżonym, przypominam,
                                jest kościół katolicki, a dowody są przygważdżające.
                                • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 14:53
                                  piwi77 napisał:

                                  > To nie było łgarstwo i dobrze o tym wiesz. Oskarżonym,
                                  przypominam,
                                  > jest kościół katolicki, a dowody są przygważdżające.

                                  piwuś, to było łgarstwo. Twierdziłeś, że cytujesz raport, a
                                  podawałeś treści, których w nim nie było. Przez chwilke wydawało mi
                                  się, że nawet dotarło to do ciebie....
                                  • piwi77 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 14:56
                                    To była prawda o twoim kościele. Częściowa, więcej prawdy mamy w
                                    Raporcie, ale tam też nie ma całej, o czym uprzedzaja sami autorzy.
                                    Dlaczego, można się tylko domyślać
                                    • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 15:06
                                      piwi77 napisał:

                                      > To była prawda o twoim kościele. Częściowa, więcej prawdy mamy w
                                      > Raporcie, ale tam też nie ma całej, o czym uprzedzaja sami
                                      autorzy.
                                      > Dlaczego, można się tylko domyślać

                                      To, co pisałeś, to było kłamstwo. Z faktu, że kłamałeś nie wynika
                                      nic ponad to. Byłoby niedopuszcalne, gdybym twoim wzorem oskarżył
                                      cię przy okazji, o poświadczenie nieprawdy podczas ubiegania się o
                                      krydyt. Choć gdybym zastosował twoje standardy moralne - mógłbym to
                                      zrobić. Wszak kłamca (który według jego własnych słów dał sie złapać
                                      na kłamstwie) może być posadzony o poswiadczenie nieprawdy podczas
                                      ubiegania sie o kredyt - do takiego twierdzenia można sprowadzić
                                      twoje stanowisko.
                                      • piwi77 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 15:20
                                        To była prawda, choc nie cała.
                              • piwi77 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 14:37
                                supaari napisał:

                                > Jasne. ty tylko na łgarstwie. Masz takiego pecha, że to z toba
                                > mogę porozmawiać na forum, a nie z przestępcami w sutannach i
                                > habitach.

                                Okropnego mam pecha. Osiągnąłeś to, że część forumowiczów już
                                sięgnęło do raportu, aby sprawdzić jakie są fakty. Ciekawe ilu po
                                przeczytaniu choćby jego części, stwierdzi, piwi77 jak zwykle nie
                                miał racji.
                                • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 14:56
                                  piwi77 napisał:

                                  > supaari napisał:
                                  >
                                  > > Jasne. ty tylko na łgarstwie. Masz takiego pecha, że to z toba
                                  > > mogę porozmawiać na forum, a nie z przestępcami w sutannach i
                                  > > habitach.
                                  >
                                  > Okropnego mam pecha. Osiągnąłeś to, że część forumowiczów już
                                  > sięgnęło do raportu, aby sprawdzić jakie są fakty. Ciekawe ilu po
                                  > przeczytaniu choćby jego części, stwierdzi, piwi77 jak zwykle nie
                                  > miał racji.

                                  Każdy, kto potrafi czytać ze zrozumieniem z pewnością skonstatuje,
                                  że w wątku o salezjanach nie cytowałeś raportu. Żadna z trzech
                                  historii nie została przedstawiona w raporcie. To nie jest trudne do
                                  zrozumienia. I szalenie cieszę się, że wielu forumowiczów dzieki
                                  mnie sięgnęło do źródła.
                                  • piwi77 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 14:58
                                    Miej także nadzieję, że ich konkluzja będzie taka, jaką chciałbyś
                                    aby była, piwi kłamał, nic z tego co pisał w Raporcie nie ma.
                                    • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 15:08
                                      piwi77 napisał:

                                      > Miej także nadzieję, że ich konkluzja będzie taka, jaką chciałbyś
                                      > aby była, piwi kłamał, nic z tego co pisał w Raporcie nie ma.

                                      Konkluzja bedzie taka, że piwi kłamał. I tyle. Nie ma sensu dodawać
                                      ani słowa więcej.
                                      • piwi77 Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 15:21
                                        Nie wiesz jaka będzie konkluzja. Więc kłamiesz, że wiesz.
                  • kolter_one Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 19.06.09, 19:46
                    supaari napisał:

                    >
                    > Nie! Bycie katolikiem oznacza dociekanie Prawdy.

                    Bo się w gacie zesikam ::))))))))))))))))))))))
                    • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 20.06.09, 11:02
                      kolter_one napisał:

                      > supaari napisał:
                      >
                      > >
                      > > Nie! Bycie katolikiem oznacza dociekanie Prawdy.
                      >
                      > Bo się w gacie zesikam ::))))))))))))))))))))))

                      Poproś mamę, żeby założyła ci pampersa. Na reklamach pokazywali
                      takie specjalne dla małych dziewczynek...
                      • kolter_one Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 20.06.09, 11:10
                        supaari napisał:

                        > Poproś mamę, żeby założyła ci pampersa. Na reklamach pokazywali
                        > takie specjalne dla małych dziewczynek...

                        To ze twój wielebny traktował ciebie jak małą dziewczynkę ,to nie dowód ze
                        wszyscy tak mają ::))
                        • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 20.06.09, 13:27
                          kolter_one napisał:

                          > supaari napisał:
                          >
                          > > Poproś mamę, żeby założyła ci pampersa. Na reklamach pokazywali
                          > > takie specjalne dla małych dziewczynek...
                          >
                          > To ze twój wielebny traktował ciebie jak małą dziewczynkę ,to nie
                          dowód ze
                          > wszyscy tak mają ::))

                          Fałszywe założenie i nieważny wniosek. Poproś mamę o tego pampersa,
                          bo zmoczysz rajstopki i możesz dostać po tyłku.
                          • kolter-one Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 20.06.09, 18:06
                            supaari napisał:

                            > Fałszywe założenie i nieważny wniosek. Poproś mamę o tego pampersa,
                            > bo zmoczysz rajstopki i możesz dostać po tyłku.

                            Mam przynajmniej szczęście ze nie jestem w katolickim sierocińcu bo za ten
                            ,,okropny grzech " z tydzień bogobojni słudzy (szatana) Jezusa głodziliby mnie
                            ,polewali by wodą każąc tydzień chodzić w mokrych ubraniach , o jakimś gwałcie
                            nawet nie wspomnę.Ale na szczęście armia radziecka nas wyzwoliła co ogłupiający
                            katolicyzm mocno utemperowała ::)))
                            • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 20.06.09, 18:50
                              kolter-one napisał:

                              > Mam przynajmniej szczęście ze nie jestem w katolickim sierocińcu
                              bo za ten
                              > ,,okropny grzech " z tydzień bogobojni słudzy (szatana) Jezusa
                              głodziliby mnie
                              > ,polewali by wodą każąc tydzień chodzić w mokrych ubraniach , o
                              jakimś gwałcie
                              > nawet nie wspomnę.Ale na szczęście armia radziecka nas wyzwoliła
                              co ogłupiając
                              > y
                              > katolicyzm mocno utemperowała ::)))

                              Jak to mawiają Francuzi: Au jeu d'échecs, les fous sont les plus
                              près du roi. "I to by było na tyle" w temacie twego szczęścia.
                              • kolter-one Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 20.06.09, 20:03
                                supaari napisał:
                                > Jak to mawiają Francuzi: Au jeu d'échecs, les fous sont les plus
                                > près du roi. "I to by było na tyle" w temacie twego szczęścia.

                                Czyli cieszysz się ze nie ty musiałeś robić ,,francuza" jakiemuś zboczonemu
                                katolickiemu księdzu ?
                                • supaari Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 21.06.09, 16:05
                                  kolter-one napisał:

                                  > supaari napisał:
                                  > > Jak to mawiają Francuzi: Au jeu d'échecs, les fous sont les plus
                                  > > près du roi. "I to by było na tyle" w temacie twego szczęścia.
                                  >
                                  > Czyli cieszysz się ze nie ty musiałeś robić ,,francuza" jakiemuś
                                  zboczonemu
                                  > katolickiemu księdzu ?

                                  Czyli uważam cię za "le fou", a ty to potwierdzasz cała swoją
                                  twórczością.
                                  • kolter-one Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 21.06.09, 18:10
                                    supaari napisał:

                                    > Czyli uważam cię za "le fou", a ty to potwierdzasz cała swoją
                                    > twórczością.

                                    Akurat opinia katolickiego ateisty kompletnie mi zwisa ::)))
                • kolter_one Re: czy ktoś tu w ogóle czytał raport? 17.06.09, 18:06
                  piwi77 napisał:

                  > Czy bycie katolikiem nakazuje bronić każde kościelne zło za każdą
                  > cenę?

                  Mafia uczy posłuszeństwa !!
      • a.giotto szkoda.... 17.06.09, 16:26
        ... że nie można liczyć na merytoryczną dyskusję o raporcie.
        DLa antyklerykałów jest on jedynie pretekstem do prezentacji własnych nieracjonalnych uprzedzeń. Podnoszą larmo trochę jak hitlerowcy nad zbrodnią katyńską. Ale to nie sama zbrodnia jest dla nich ważna, ale to kto ją popełnił (ktoś kogo można utożsamić z "wrogiem").

        Jeśli dla kogoś ten raport jest pretekstem np. do odejścia z Kościoła, to znaczy, że od początku nie rozumiał on tego czym jest kościół.

        Jeśli przeciętny katolik ma się czuć "winnym" za zbrodnie niektórych duchownych irlandzkich, to dlaczego ateista czy lewicowiec nie przyznaje się np. do zbrodni stalinowskich?
        • piwi77 Re: szkoda.... 17.06.09, 16:56
          a.giotto napisał:

          > Jeśli przeciętny katolik ma się czuć "winnym" za zbrodnie
          > niektórych duchownych irlandzkich, to dlaczego ateista czy
          > lewicowiec nie przyznaje się np. do zbrodni stalinowskich?

          Z prostej przyczyny, której aktywista-katol z wypranym mózgiem, nie
          jest i nigdy nie będzie w stanie zrozumieć.
          Otóż, każdy katolik ponosi jakąś winę za zbrodnie kościoła
          katolickiego dlatego, że jest członkiem tej organizacji, którą
          aktywnie wspiera. Ateista natomiast, taki jak np ja, nie ponosi
          odpowiedzialności za zbrodnie KPZR, bo nigdy nie był jej członkiem,
          nigdy jej nie wspierał w żaden sposób i jest zwykle jednym z tych,
          który zbrodnie tej organizacji nazywa po imieniu.


          • a.giotto Re: szkoda.... 17.06.09, 17:04
            piwi77 napisał:

            > Z prostej przyczyny, której aktywista-katol z wypranym mózgiem, nie
            > jest i nigdy nie będzie w stanie zrozumieć.
            > Otóż, każdy katolik ponosi jakąś winę za zbrodnie kościoła
            > katolickiego dlatego, że jest członkiem tej organizacji, którą
            > aktywnie wspiera. Ateista natomiast, taki jak np ja, nie ponosi
            > odpowiedzialności za zbrodnie KPZR, bo nigdy nie był jej członkiem,
            > nigdy jej nie wspierał w żaden sposób i jest zwykle jednym z tych,
            > który zbrodnie tej organizacji nazywa po imieniu.


            aha... czyli np. w przypadku korupcji jednego policjanta trzeba karać całą organizację, czyli wszystkich gliniarzy?

            A co zrobić z polską armią po Nangar Khel? Zamknąć wszystkich byłych i obecnych żołnierzy? Cała rezerwa ma się bić w piersi?

            A może ścigać obecnych członków Zakonu Teutońskiego za to co zrobili ich współbracia w średniowieczu?

            • kot_behemot8 Re: szkoda.... 17.06.09, 17:15
              a.giotto napisał:

              > aha... czyli np. w przypadku korupcji jednego policjanta trzeba
              karać całą orga
              > nizację, czyli wszystkich gliniarzy?


              Tak, w pewnym sensie to właśnie należy robić. A konkretniej: nalezy
              tworzyć mechanizmy utrudniające praktyki łapówkarskie które jednak
              mogą utrudnić życie także i tym którzy łapówek nie biorą - co oni
              subiektywnie mogą odczuwać jako niezawinioną karę.
              Trudno, są częścią tej instytucji i jeśli chcą być nią nadal muszą
              przyjąć krytyke nawet jeśli ich samych nie dotyczy. Albo zmienić
              zawód.
              Z KK jest tak samo.



              >
              > A co zrobić z polską armią po Nangar Khel? Zamknąć wszystkich
              byłych i obecnych
              > żołnierzy? Cała rezerwa ma się bić w piersi?
              >
              > A może ścigać obecnych członków Zakonu Teutońskiego za to co
              zrobili ich współb
              > racia w średniowieczu?
              >
              >
              • goren Nonsens 20.06.09, 11:16
                kot_behemot8 napisała:

                > > aha... czyli np. w przypadku korupcji jednego policjanta trzeba
                > karać całą orga
                > > nizację, czyli wszystkich gliniarzy?
                >
                >
                > Tak, w pewnym sensie to właśnie należy robić. A konkretniej: nalezy
                > tworzyć mechanizmy utrudniające praktyki łapówkarskie które jednak
                > mogą utrudnić życie także i tym którzy łapówek nie biorą - co oni
                > subiektywnie mogą odczuwać jako niezawinioną karę.

                Nonsens!
                Uszczelniać systemy kontroli, zaostrzyć kary winnym przestępstw to działania
                pożądane. Natomiast stosowanie odpowiedzialności zbiorowej jest bzdurą
                wierutną
                . Dawno skompromitowaną i schowaną do śmietnika historii. I niech
                tam pozostanie.

            • piwi77 Re: szkoda.... 17.06.09, 17:17
              a.giotto napisał:

              > aha... czyli np. w przypadku korupcji jednego policjanta trzeba
              > karać całą organizację, czyli wszystkich gliniarzy?

              Udajesz, czy naprawdę jesteś ograniczony? Różnica między policja i
              kościołem katolickim jest taka, że policja podlega kontroli i nie ma
              organizacyjnych mechanizmów tuszujących zbrodnie (nawiasem mówiąc
              korupcja to jeszcze nie zbrodnia, tu też relatywizujesz). Kościół
              katolicki jest poza wszelką kontrolą, a organizacyjne mechanizmy są
              skierowane w obronie zbrodniarzy z własnych szeregów. Nikogo nie
              zdziwi, że jeden policjant wdraża sledztwo przeciwko innemu, ale coś
              podobnego w kościele katolickim między funkcjonariuszami kk jest
              nawet nie do pomyslenia. Takie coś musi być kryminogenne.
        • kolter_one Re: szkoda.... 17.06.09, 18:16
          a.giotto napisał:

          > Jeśli przeciętny katolik ma się czuć "winnym" za zbrodnie niektórych duchownych
          > irlandzkich, to dlaczego ateista czy lewicowiec nie przyznaje się np. do zbrod
          > ni stalinowskich?

          Choćby dla tego katolik ma sie czuć winnym bo ponoć ;wy wszyscy jesteście
          braćmi. (Mat 23,8)
    • facet123 Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 17.06.09, 11:58
      A czy te szczegóły są naprawdę takie ważne? Raport z Irlandii jest
      wstrząsający niezależnie od tego czy gwałt był zbiorowy
      czy "indywidualny" oraz czy trwał 5 godzin czy jedną. Nie wiem co ma
      na celu wypominanie tego, że ktoś nieco przesadził? To ma
      usprawiedliwiać i wybielać irlandzki kościół? Dośc niesmaczne.
      Trochę jak pienienie się, że w Holokauście zgineło nie 6 milionów,
      ale 2 miliony żydów. Może to i prawda, ale co to zmienia?
      • mjot1 Re: Chyba 17.06.09, 12:08
        facet123 napisał:

        > A czy te szczegóły są naprawdę takie ważne?

        Mniemam że tak.
        Wszak metodę tę stosuje się od bez mała 2 tys. lat. I to skutecznie
      • supaari Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 17.06.09, 12:30
        facet123 napisał:

        > A czy te szczegóły są naprawdę takie ważne?

        Zapytaj kogoś, kto je wymyślił. Zapytaj dlaczego to zrobił...
        Poinformuj, że nie musiał.

        Raport z Irlandii jest
        > wstrząsający niezależnie od tego czy gwałt był zbiorowy
        > czy "indywidualny" oraz czy trwał 5 godzin czy jedną. Nie wiem co
        ma
        > na celu wypominanie tego, że ktoś nieco przesadził? To ma
        > usprawiedliwiać i wybielać irlandzki kościół? Dośc niesmaczne.

        Nie. Przestańcie sugerować, że wybielam i usprawiedliwiam cokolwiek.
        To jest niesmaczne

        > Trochę jak pienienie się, że w Holokauście zgineło nie 6 milionów,
        > ale 2 miliony żydów. Może to i prawda, ale co to zmienia?

        skoro juz wspomniałeś prawdę, to ja zajmuje się porównaniem
        raportu z pisanina piwiego. A tutaj ustalenie prawdy to zadanie
        łatwiejsze niż policznie do 2 mln lub 6 mln... Piwi kłamał na temat
        zawartości raportu. W tym wątku zająłem się jego sugestiami jakobym
        czepiał się kropek, podczas gdy sprawa dotyczy czegoś więcej.
        • facet123 Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 19.06.09, 07:39
          > W tym wątku zająłem się jego sugestiami jakobym
          > czepiał się kropek, podczas gdy sprawa dotyczy czegoś więcej.

          Jeżeli to klasyczna prywata, to oczywiście nie mam się co wtrącać -
          to Twoja fiksacja, że nie możesz dojśc do porządku dziennego nad
          nieścisłościami (nic nie zmieniającymi w punktu widzenia ogóllnego
          przesłania raportu) innego forumowicza. Tylko, że skoro już piszesz
          na forum publicznym to nie możesz się dziwić, że tego typu dyskusja
          budzi niesmak, bo chcesz tego czy nie - to *wygląda* jak
          usprawiedliwianie pedofilów w kościele.
          • supaari Re: Chyba zabolało... (znów prywata) 19.06.09, 08:38
            facet123 napisał:

            > > W tym wątku zająłem się jego sugestiami jakobym
            > > czepiał się kropek, podczas gdy sprawa dotyczy czegoś więcej.
            >
            > Jeżeli to klasyczna prywata, to oczywiście nie mam się co
            wtrącać -
            > to Twoja fiksacja, że nie możesz dojśc do porządku dziennego nad
            > nieścisłościami (nic nie zmieniającymi w punktu widzenia ogóllnego
            > przesłania raportu) innego forumowicza. Tylko, że skoro już
            piszesz
            > na forum publicznym to nie możesz się dziwić, że tego typu
            dyskusja
            > budzi niesmak, bo chcesz tego czy nie - to *wygląda* jak
            > usprawiedliwianie pedofilów w kościele.

            Halucynacje osób dla których to "wygląda" tak, jak napisałeś
            sa z pewnością interesujące. Gdyby ktoś napisał, że w Norymberdze
            ustalono, iż Hitler dręczył małe kotki, zaś ja zapytałbym o
            precyzyjne podanie źródła, to oznaczałoby, że "bronię zbrodniarza"?
            gdyby posądzono go, że wydał rozkaz zrzucenia bomby na Hiroszime, to
            kwestionowanie tego też byłoby "bronieniem zbrodniarza"? I
            czepianiem sie kropek przy okazji...
            Odnoszę wrażenie, że ci wszyscy, którymi wstrząsnął raport do tego
            stopnia, że jest im obojętne co naprawdę w nim napisano napisano, po
            prostu go nie czytali. Nasz fantasta walił z grubej rury:
            Cytuję albo streszczam raport. A raport to nie propaganda, ale
            opis faktów wydobytych na światło dzienne w ciągu 9 lat działalnosci
            Komisji. Jezeli uważasz, że coś przeinaczyłem, to zacytuj odpowiedni
            fragment raportu. A najlepiej to go najpierw przeczytaj. Trzeba dużo
            zaparcia, aby wytrwać do końca. Ma się uczucia podobne jak przy
            zwiedzaniu Muzeum Obozu w Auschwitz.

            Z innej beczki - czy jest ważne czy Auschitz to polski obóz
            koncentracyjny? Czy prostowanie tego typu kłamstw jest umniejszaniem
            tragedii? Czy wobec tysiecy ofiar ma znaczenie kto ten obóz załozył?
            w końcu znajduje się na terenie Polski, więc jest "polski" - taka
            jest logika tych, którzy doszukują się bronienia przeze mnie
            pedofilów.
    • piwi77 Tak zabolało. 17.06.09, 12:19
      Dotąd miałem cię supaari za kłopotliwego nudziarza, grzebiącego w
      drobiazgach, aby odciągnąć uwagę od tematów głównych. Tak myślałem,
      dopóki chodziło o tematy w sumie błahe. Tym razem jednak mamy do
      czynienia z problemem o monstrualnych rozmiarach, którego
      kwalifikacja jest absolutnie jednoznaczna. Tak, moje cytaty nie
      pochodziły z orginału, pochodziły ze źródła, które twierdziło, że
      cytuje. Zgadza się, że nie wszystkie detale przedstawiłem tak jak
      ukazuje to orginał. Raport był cytowany nie tylko w Polsce, ale
      także za granicą. Czytałem te cytaty w prasie zachodniej i też w
      orginale nie znalazłem czegos co by identycznie brzmiało, nie
      jesteśmy więc inni. Nie wiem skąd się to wzięło, sam chciałbym
      wiedzieć, nie wiem czy jest tego jakieś łatwe uzasadnienie. Ale
      jedno wiem na pewno, nikomu uczciwemu, kto choćby tylko pobieżnie
      przejrzał Raport, nie przyjdzie do głowy doszukiwać się drobiazgów,
      oby osłabiać wymowę tego Raportu. To nawet niemożliwe. Ile trzeba
      mieć w sobie relatywizmu moralnego, aby takie coś czynić. Zaskoczyło
      mnie ujrzeć cię w tej roli. I nawet zabolało.
      • supaari ??? 17.06.09, 12:51
        piwi77 napisał:

        > Dotąd miałem cię supaari za kłopotliwego nudziarza, grzebiącego w
        > drobiazgach, aby odciągnąć uwagę od tematów głównych. Tak
        myślałem,
        > dopóki chodziło o tematy w sumie błahe. Tym razem jednak mamy do
        > czynienia z problemem o monstrualnych rozmiarach, którego
        > kwalifikacja jest absolutnie jednoznaczna. Tak, moje cytaty nie
        > pochodziły z orginału, pochodziły ze źródła, które twierdziło, że
        > cytuje. Zgadza się, że nie wszystkie detale przedstawiłem tak jak
        > ukazuje to orginał. Raport był cytowany nie tylko w Polsce, ale
        > także za granicą. Czytałem te cytaty w prasie zachodniej i też w
        > orginale nie znalazłem czegos co by identycznie brzmiało, nie
        > jesteśmy więc inni. Nie wiem skąd się to wzięło, sam chciałbym
        > wiedzieć, nie wiem czy jest tego jakieś łatwe uzasadnienie. Ale
        > jedno wiem na pewno, nikomu uczciwemu, kto choćby tylko pobieżnie
        > przejrzał Raport, nie przyjdzie do głowy doszukiwać się
        drobiazgów,
        > oby osłabiać wymowę tego Raportu. To nawet niemożliwe. Ile trzeba
        > mieć w sobie relatywizmu moralnego, aby takie coś czynić.
        Zaskoczyło
        > mnie ujrzeć cię w tej roli. I nawet zabolało.

        Gdzie osłabiłem wymowę raportu? Oczywiście raportu oryginalnego...
        Gdzie? Wskaż choć jeden cytat. Tylko nie przekręcaj, nie uzupełniaj,
        nie skracaj. Pokaż choc jeden mój post, w którym dowodzę, że raport
        jest nieprawdziwy, że jego treść przesadzona, albo że takie rzeczy
        zdarzały się nie tylko w osrodkach prowadzonych przez KK. Podaj choć
        jeden post! Zachowaj się po męsku i wskaż jakież to moje
        słowa "osłabiają wymowę raportu".
        • piwi77 Re: ??? 17.06.09, 13:05
          Jesteś chyba jedynym, który nie rozumie, że całym swym tokiem
          postępowania, nieudolnie i w sumie ze szkodą dla ciebie i twojej
          sprawy, próbujesz zamazać przerażający obraz Raportu. W obliczu tak
          strasznych wydarzeń, nie dyskutuje się czy Br. czy Mr. (zresztą może
          były Br, bo niektórych przenoszono do cywila), nie rozpatruje się,
          czy gwałcono dzieciaka 5 czy jednak może mniej godzin. Uczciwy
          człowiek milczy i zastanawia się jak do tego mogło dojść. Tu nawet
          nie ma miejsca na zwykłą ludzką nienawiść, jest przerażenie i wstyd,
          że się jest człowiekiem.
          • supaari Re: ??? 17.06.09, 13:26
            piwi77 napisał:

            > Jesteś chyba jedynym, który nie rozumie, że całym swym tokiem
            > postępowania, nieudolnie i w sumie ze szkodą dla ciebie i twojej
            > sprawy, próbujesz zamazać przerażający obraz Raportu. W obliczu
            tak
            > strasznych wydarzeń, nie dyskutuje się czy Br. czy Mr. (zresztą
            może
            > były Br, bo niektórych przenoszono do cywila), nie rozpatruje się,
            > czy gwałcono dzieciaka 5 czy jednak może mniej godzin. Uczciwy
            > człowiek milczy i zastanawia się jak do tego mogło dojść. Tu nawet
            > nie ma miejsca na zwykłą ludzką nienawiść, jest przerażenie i
            wstyd,
            > że się jest człowiekiem.

            Czym mam powtórzyc wielkimi literami prośbę o to, żebyś podał choć
            jeden mój post, w którym osłabiam wymowę raportu? Nawet słowem nie
            kwestionuję jego zawartości, nie usprawiedliwiam, nie tłumaczę. mało
            tego - prostuje kłamstwa na jego temat. I to ja osłabiam jego wymowę?
            Nie ci, którzy przypisują mu treści, których nie ma?
            Tak, w obliczu tak strasznych wydarzeń nie roztrząsa się czy Br. czy
            Mr., czy zrobił biznes, czy nie, czy dziewczynki były zmuszane do
            swiadczenia usług seksualnycy czy nie...
            W obliczu tak straszliwych wydarzeń można napisać wszystko: że w
            Clonmel pracowano nad bronią chemiczną, która miano wytruć ateistów,
            że w Artane składano ofiary z dzieci i jedzono ich poćwiartowane
            zwłoki, że w Kilkenny uczono dzieci kradzieży kieszonkowych i kazano
            kraść na rzecz Kościoła. To jest twoja moralność: kłamstwo jest
            usprawiedliwione rozmiarem zbrodni. W końcu to tylko kłamstwo! Kto
            śmie zwalczać kłamstwo, ten umniejsza zbrodnie.
            Jesteś jak złodziej złapany na gorącym uczynku, który to złodziej
            twierdzi, że stawianie go przed sądem to zajmowanie cennego czasu
            ludzi w togach, którzy powinni najpierw zająć się mordercami. W
            związku z czym policjanci, ktorzy do schwytali popierają morderców!
            Są nawet ich wspólnikami...
            Powtórzę: gdzie osłabiłem wymowe raportu? Nie możesz znaleźć cytatu?
            Weź kogoś do pomocy.
            • piwi77 Re: ??? 17.06.09, 13:44
              Zarzucanie kłamstwa to przesada, że niektóre detale w moich postach
              mogły nie mieć pokrycia we faktach, juz pisałem i nie mam zamiaru
              się kajać, ani bić w piersi, nie ja jestem tu oskarżony. I zamiast
              odmieniać słowo, kłamstwo, w ocenie tego co napisałem, na
              najprzeróżniejsze sposoby, użyj chociaż raz słowa, zbrodnia, pod
              adresem tego, co uczynił kościół katolicki w Irlandii. Jeden jedyny
              raz nazwij rzecz po imieniu. Z tym właśnie masz problem, dlatego nie
              rozumiesz o co chodzi. Bo jak powiedział twój biblijny pan, nic tak
              nie razi jak źdźbło w oku brata, szczególnie gdy we własnym ma się
              belkę.
              • supaari Re: ??? 17.06.09, 14:15
                piwi77 napisał:

                > Zarzucanie kłamstwa to przesada, że niektóre detale w moich
                postach
                > mogły nie mieć pokrycia we faktach, juz pisałem i nie mam zamiaru
                > się kajać, ani bić w piersi, nie ja jestem tu oskarżony.

                Trzeba ci było duuuuzo czasu, żeby to przyznać. A zacząłem w watku o
                salezjanach od prosby o wskazanie fragmentu raportu... Wystarczyło
                się przyznac, że cytowałeś "fakty i MITY". Poszedłeś w zaparte,
                napisałeś, że ojciec Garnier organizujący pedofilski dom uciech jest
                postacią prawdziwą... Kłamałeś.

                I zamiast
                > odmieniać słowo, kłamstwo, w ocenie tego co napisałem, na
                > najprzeróżniejsze sposoby, użyj chociaż raz słowa, zbrodnia, pod
                > adresem tego, co uczynił kościół katolicki w Irlandii.

                Tak, jest to zbrodnia. Wykorzystywanie, gwałcenie dzieci (i
                dorosłych) jest zbrodnią. Teraz możesz do woli dowodzic, że
                umniejszam problem kradzieży, bo sie o nim nie wypowiedziałem.

                Jeden jedyny
                > raz nazwij rzecz po imieniu. Z tym właśnie masz problem, dlatego
                nie
                > rozumiesz o co chodzi. Bo jak powiedział twój biblijny pan, nic
                tak
                > nie razi jak źdźbło w oku brata, szczególnie gdy we własnym ma się
                > belkę.

                piwuś, znajdź mi proszę moją wypowiedź (albo nawet skompiluj z
                kilku), w której inaczej traktuję jakakolwiek zbrodnię, jesli
                dokonał jej katolik, a inaczej - gdy dokonał jej ktoś inny. Wtedy
                możesz mi opowiadać o belkach i źdźbłach.
                A teraz zechciej przyjąć ponaglenie w sprawie dowodu na umniejszanie
                przeze mnie wymowy raportu.
                • piwi77 Re: ??? 17.06.09, 14:31
                  supaari napisał:

                  > Tak, jest to zbrodnia. Wykorzystywanie, gwałcenie dzieci (i
                  > dorosłych) jest zbrodnią.

                  Nie, nie, nie, napisz całym zdaniem -
                  To czego dopuścił się kościół katolicki w Irlandii, a o czym
                  wiemy na podstawie Raportu Ryana, to zbrodnia
                  .
                  Umiałeś setki razy odmieniać, piwuś jest kłamcą, i różne takie, to
                  napisz choć raz po imieniu, kto jest tym zbrodniarzem, niech twoje
                  zdanie ma jasny podmiot. Nie półgębkiem.
                  • supaari Re: ??? 17.06.09, 15:02
                    piwi77 napisał:

                    > Nie, nie, nie, napisz całym zdaniem -
                    > To czego dopuścił się kościół katolicki w Irlandii, a o czym
                    > wiemy na podstawie Raportu Ryana, to zbrodnia
                    .

                    Proszę cię bardzo. ale ujme to nieco inaczej, żeby być bliżej prawdy.
                    Gwałty, molestowanie seksualne, psychiczne i fizyczne, jakiego
                    dopuszczali się w Irlandii katolicy (tak duchowni, jak i świeccy) to
                    przestepstwo, a w niektórych przypadkach - zbrodnia.



                    > Umiałeś setki razy odmieniać, piwuś jest kłamcą, i różne takie, to
                    > napisz choć raz po imieniu, kto jest tym zbrodniarzem, niech twoje
                    > zdanie ma jasny podmiot. Nie półgębkiem.

                    [...]
                    • piwi77 Re: ??? 17.06.09, 15:31
                      Czyli wg ciebie kościół katolicki jako system jest bez winy.
                      Zbrodniarzami są tylko bliżej nieznani duchowni i świeccy i tyle.
                      Komentarz zbyteczny.
                      • a.giotto Re: ??? 17.06.09, 16:31
                        piwi77 napisał:

                        > Czyli wg ciebie kościół katolicki jako system jest bez winy.
                        > Zbrodniarzami są tylko bliżej nieznani duchowni i świeccy i tyle.
                        > Komentarz zbyteczny.

                        zbrodniarze są dokładnie znani i zidentyfikowani. W twoim "interesie" byłoby,
                        gdyby pozostali "bliżej nieznani". NIe! Oni wszyscy są dokładnie namierzeni a
                        ich przestępstwa ujęte w punkty.

                        Teraz jest czas na analizę jak do tego mogło dojść i co zrobić, żeby nie
                        dochodziło do tego w przyszłości.

                        POlecam lekturę raportu.
                        • piwi77 Re: ??? 17.06.09, 16:47
                          a.giotto napisał:

                          > zbrodniarze są dokładnie znani i zidentyfikowani. W
                          > twoim "interesie" byłoby, gdyby pozostali "bliżej nieznani".

                          A to co za brednie?
                          • a.giotto Re: ??? 17.06.09, 16:58
                            piwi77 napisał:

                            > a.giotto napisał:
                            >
                            > > zbrodniarze są dokładnie znani i zidentyfikowani. W
                            > > twoim "interesie" byłoby, gdyby pozostali "bliżej nieznani".
                            >
                            > A to co za brednie?

                            poczytaj raport. Są tam wymienieni sprawcy, wypunktowane są ich czyny, dokładne okoliczności w jakich dochodziło do przestępstw, miejsca, daty (na tyle dokładne na ile to możliwe), kary na jakie zotali skazani...

                            NIgdzie nie pisze pisze, że "Kościół irlandzki" chodzi sobie po Irlandii i gwałci dzieci.
                            • piwi77 Re: ??? 17.06.09, 17:07
                              Sam przeczytaj raport i przeczytaj konkluzję, a jest ona taka, że
                              zbrodnie miały charakter systemowy, odbywały się za wiedzą
                              hierarchii, która nie czyniła nic aby zbrodniom zapobiec, a której
                              jedyną troską było, aby nic nie wydostało się na zewnątrz. Winę
                              ponoszą zbrodniarze osobiście, ale winę ponosi kościół katolicki
                              jako organizacja i wygląda na to, że tak będzie sądzona. Więc nie
                              chrzań i nie próbuj jak supaari, umniejszać win swojej organizacji.
                              Jej to już na szczęście nie pomoże, a ciebie (tak jak i jego) czyni
                              moralnie współwinnymi.
                              • a.giotto Re: ??? 17.06.09, 17:16
                                piwi77 napisał:

                                > Sam przeczytaj raport i przeczytaj konkluzję, a jest ona taka, że
                                > zbrodnie miały charakter systemowy, odbywały się za wiedzą
                                > hierarchii, która nie czyniła nic aby zbrodniom zapobiec, a której
                                > jedyną troską było, aby nic nie wydostało się na zewnątrz. Winę
                                > ponoszą zbrodniarze osobiście, ale winę ponosi kościół katolicki
                                > jako organizacja i wygląda na to, że tak będzie sądzona. Więc nie
                                > chrzań i nie próbuj jak supaari, umniejszać win swojej organizacji.
                                > Jej to już na szczęście nie pomoże, a ciebie (tak jak i jego) czyni
                                > moralnie współwinnymi.


                                aha.... ofiary też były katolikami, więc twoim zdaniem, też są moralnie współwinne.

                                Człowieku, zapętliłeś się chyba w tych "moralnych" wywodach...
                                • piwi77 Re: ??? 17.06.09, 17:19
                                  Nie używaj słowa moralność, bo go nie rozumiesz, jeżeli już mów
                                  moralność katolicka.
                                • kolter_one Re: ??? 17.06.09, 18:19
                                  a.giotto napisał:

                                  > aha.... ofiary też były katolikami, więc twoim zdaniem, też są moralnie współwi
                                  > nne.

                                  Jesteś pewny że każda sierota w Irlandii , jest lub była katolikiem ?
                                  • supaari Re: ??? 19.06.09, 08:48
                                    kolter_one napisał:

                                    > a.giotto napisał:
                                    >
                                    > > aha.... ofiary też były katolikami, więc twoim zdaniem, też są
                                    moralnie w
                                    > spółwi
                                    > > nne.
                                    >
                                    > Jesteś pewny że każda sierota w Irlandii , jest lub była
                                    katolikiem ?

                                    Jestes pewien, że żadna? Wypowiedź A.giotto jest wskazuje, że
                                    wystarczy jeden pokrzywdzony katolik, żeby uznać, że powinien czuc
                                    sie winny tego, że krzywdzono jego, innych katolików i niekatolików
                                    także.
                      • supaari Re: ??? 19.06.09, 08:55
                        piwi77 napisał:

                        > Czyli wg ciebie kościół katolicki jako system jest bez winy.
                        > Zbrodniarzami są tylko bliżej nieznani duchowni i świeccy i tyle.
                        > Komentarz zbyteczny.

                        Piwus, nie wiem na jakiej logice opierasz taki wywód... Ja się z
                        raportu dowiedziałem, że Kosciół prowadził masę placówek
                        wychowawczych. Gdybym użył zaproponowanej przez ciebie formuły,
                        oznaczałoby to, że jest to zbrodnia. Twoim zdaniem zapewne jest...
          • kolter_one Re: ??? 17.06.09, 18:13
            piwi77 napisał:

            Uczciwy
            > człowiek milczy i zastanawia się jak do tego mogło dojść.

            Ta, uczciwy to owszem ,ale katolik broni swojego żłobu !!
Pełna wersja