seth.destructor
14.06.09, 19:35
Takie spostrzeżenie: w czasach, gdy większość ludzi była teistyczna,
jakiekolwiek wypadki, nagłe śmierci, choroby i zarazy były
traktowane jako dopust Boży i przechodzono nad nimi do porządku
dziennego. Teraz szuka się winnych, oskarża się wszystkich dokoła,
np. producenta zabawki, że nie napisał, by zabawką po głowie nie
walić, więc jego wina, że dziecko walnęło inne w łeb.
Z drugiej strony odrzucanie Boga jako sprawcy nieszczęść prowadzi do
czeogś takiego, jak polska komunistyczna postawa roszczeniowa wobec
państwa, które ma dać jeść, pić, pracę, pieniądze i jeszcze
pilnować, żeby obywatel mógł sobie bezpiecznie pojeździć po pijaku.
-
Seth Destructor
ʎɐqǝ uo pɹɐoqʎǝʞ ɐ ʎnq ı ǝɯıʇ ʇsɐן ǝɥʇ sı sıɥʇ