Ateiści rzucają się sobie do gardeł?

14.06.09, 19:35
Takie spostrzeżenie: w czasach, gdy większość ludzi była teistyczna,
jakiekolwiek wypadki, nagłe śmierci, choroby i zarazy były
traktowane jako dopust Boży i przechodzono nad nimi do porządku
dziennego. Teraz szuka się winnych, oskarża się wszystkich dokoła,
np. producenta zabawki, że nie napisał, by zabawką po głowie nie
walić, więc jego wina, że dziecko walnęło inne w łeb.

Z drugiej strony odrzucanie Boga jako sprawcy nieszczęść prowadzi do
czeogś takiego, jak polska komunistyczna postawa roszczeniowa wobec
państwa, które ma dać jeść, pić, pracę, pieniądze i jeszcze
pilnować, żeby obywatel mógł sobie bezpiecznie pojeździć po pijaku.

-
Seth Destructor

ʎɐqǝ uo pɹɐoqʎǝʞ ɐ ʎnq ı ǝɯıʇ ʇsɐן ǝɥʇ sı sıɥʇ
    • Gość: św.obrazek Re: Ateiści rzucają się sobie do gardeł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 19:40
      joł zawsze musi byc jakis sprawca, najlepszy i niezawodny
      jest duch święty, wal w ciemno ziom - to już sprawdzone joł.;)
    • purchawkapuknieta Re: Ateiści rzucają się sobie do gardeł? 14.06.09, 19:58
      pozwolę sobie przytoczyć cytat, który właściwie pasuje do każdej dyskusji na tym
      forum. kwintesencja elitarnej, nonkonformistycznej mysli ateistycznej:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=96586301&a=96586392
    • Gość: jedynydorosły Re: Ateiści rzucają się sobie do gardeł? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.06.09, 20:25
      Niewiele się nie zmieniło. Nawet dopust boży był wynikiem czyjegoś grzechu, więc
      szukało się grzesznika.

      > Z drugiej strony odrzucanie Boga jako sprawcy nieszczęść prowadzi do
      > czeogś takiego, jak polska komunistyczna postawa roszczeniowa wobec
      > państwa, które ma dać jeść, pić, pracę, pieniądze i jeszcze
      > pilnować, żeby obywatel mógł sobie bezpiecznie pojeździć po pijaku.

      Jak dla mnie to nie ma związku.
      • tlenek_wegla Re: Ateiści rzucają się sobie do gardeł? 15.06.09, 22:11
        A cieprpienie Hioba?
    • 33qq Re: Ateiści rzucają się sobie do gardeł? 14.06.09, 20:36
      Misiu drogi, najbardziej roszczeniową postawę wobec państwa polskiego prezentuje
      kościół katolicki. Czyżby był aż tak ateistyczny?
    • piwi77 Re: Ateiści rzucają się sobie do gardeł? 14.06.09, 20:58
      Postawa roszczeniowa nie jest pochodną ateizmu, ale właśnie wiary w
      historie paranaturalne. Ateiści nikogo za nic nie winią, to wierzący
      szukaja winnych, a że Bozia w tej roli wystąpić nie może, musi to
      być rząd, żydzi, czerwoni, liberałowie, masoni, albo inne określone
      koła.
    • strikemaster Re: Ateiści rzucają się sobie do gardeł? 14.06.09, 21:45
      Takie spostrzeżenie: w czasach, gdy większość ludzi była teistyczna (szczególnie w czasach średniowiecza) ,o jakiekolwiek wypadki, nagłe śmierci, choroby i zarazy były natychmiast oskarżane niewinne kobiety, które oskarżano o czary, następnie torturowano, aż się przyznały i palono (właściwie nie miały nic do stracenia, wiedziały, że posłużą jako oświetlenie uliczne, więc przyznanie się skracało w ich przypadku tylko męki).

      Takie spostrzeżenie: w czasach, gdy większość ludzi była teistyczna (np. w XIX i na początku XX wieku) ,o jakiekolwiek wypadki, nagłe śmierci, choroby i zarazy (a także kradzieże, plotki o zażynaniu niemowląt) byli natychmiast oskarżani przedstawiciele mniejszościowych, innych grup społecznych, takich jak Żydzi, Cyganie, masoni, cykliści i inni iści, co skutkowało pogromami i innymi prześladowaniami a w efekcie stało się jedną z przyczyn wybuchu II WW.

      Takie spostrzeżenie: w krajach, w których nadal większość ludzi jest teistyczna (np. Iran, KRLD, USA), jakiekolwiek wypadki, nagłe śmierci, choroby i zarazy są dość często natychmiast określane jako przejaw działalności obcych wywiadów (Iran) i są przowodem zaostrzenia oficjalnej polityki zagranicznej rządu, głównie w kwestiach produkcji WMD i środków jej przenoszenia, lub jako przejaw niekorzystniej działalności własnego, wspieranego przez "żydowskie" ONZ rządu, czego skutkiem jest świadome lub nieświadome uwolnienie WMD albo ukrywanie przez władze kontaktów z przedstawicielami obcych cywilizacji.
    • jeanie_mccake Re: Ateiści rzucają się sobie do gardeł? 14.06.09, 22:26
      seth.destructor napisał:

      > Teraz szuka się winnych, oskarża się wszystkich dokoła,
      > np. producenta zabawki, że nie napisał, by zabawką po głowie nie
      > walić, więc jego wina, że dziecko walnęło inne w łeb.

      Bo jak wezwac Szatana do sadu?

      > Z drugiej strony odrzucanie Boga

      A kto odrzuca boga?
      Czlowiek albo wierzy w bajki i kocha miejscowego boga, albo ma to
      gdzies i jest odpowiedzialny sam za siebie nie odrzucajac bogow ani
      szukajac winnych jego nieszczescia demonow.
      • Gość: św.obrazek Re: Ateiści rzucają się sobie do gardeł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 23:58
        jeanie_mccake napisała:

        "...i jest odpowiedzialny sam za siebie nie odrzucajac bogow ani
        szukajac winnych jego nieszczescia demonow."

        ładne*...ateizm to świat dla odważnych.
    • Gość: Tiktaalik Re: Ateiści rzucają się sobie do gardeł? IP: 144.92.198.* 15.06.09, 00:05
      > Z drugiej strony odrzucanie Boga jako sprawcy nieszczęść prowadzi
      > do (...) pilnować, żeby obywatel mógł sobie bezpiecznie pojeździć
      > po pijaku.

      Taże wiara w boga który jest przyczyną wszystkiego może doprowadzić
      do nieuważnej jazdy w stanie wskazującym. Bo jeśli taka wola boska
      to i tak nic mi się nie stanie, a jak mi się ma coś stać to i tak
      nic mi nie pomoże że będę trzeźwy.


    • lernakow Re: Ateiści rzucają się sobie do gardeł? 15.06.09, 05:52
      Langston Hughes napisał na ten temat:

      Maleńki liryk (w sprawie wielkiej wagi)

      Życie byłoby mniej potworne,
      Gdyby komorne,
      Gaz i prąd
      Płaciła za nas Opatrzność albo, niech będzie, rząd.
    • Gość: feminasapiens Re: Ateiści rzucają się sobie do gardeł? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 08:31
      Teraz szuka się winnych, oskarża się wszystkich dokoła,
      > np. producenta zabawki, że nie napisał, by zabawką po głowie nie
      > walić, więc jego wina, że dziecko walnęło inne w łeb.

      W takich sprawach przodują Amerykanie - szczytem absurdu okazała się
      wygrana(!) sprawa w sądzie o wylaną kawę (kobita poparzyła się
      gorącą kawą w McDonalds'ie i dostała odszkodowanie. Ha-ha!
      • strikemaster Re: Ateiści rzucają się sobie do gardeł? 15.06.09, 12:40
        A potem biedni producenci musząw instrukcji pisać "uwaga, ten odbiornik TV nie jest produktem spożywczym, pod żadnym pozorem nie jeść". Z drugiej strony ma to też o tyle dobre skutki, że produkty (szczególnie przeznaczone dla dzieci) są lepiej kontrolowane (np. jeśli chodzi o zabezpieczenie przed połknięciem, z minimalnym wiekiem dziecka włącznie).
        • seth.destructor Re: Ateiści rzucają się sobie do gardeł? 15.06.09, 21:43
          No właśnie o coś takiego mi chodzi. Więc nie jest to postawa
          ateistyczna? Chyba macie rację.
          Czy można uznać, że polska postawa roszczeniowa polega na
          utożsamieniu państwa z jakimś Opiekuńczym Bóstwem, które ma pełnić
          rolę Boga na Ziemi?
          • strikemaster Re: Ateiści rzucają się sobie do gardeł? 15.06.09, 22:00
            Nie, to wynika raczej z systemu prawnego i, ewentualnie niedostatków edukacji. Jak napisałem, ma to też dobre strony, bo zakłada się (często słusznie), że użytkownik produktu stoi na niższym poziomie intelektualnym od jego twórcy, co umożliwia zabezpieczenie przed niektórymi wypadkami. Pracuję przy projektowaniu instalacji przemysłowych, nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak głupich działań może dopuścić się majster w fabryce. Instalacje chłodnicze przy piecach na prawdę trzeba zabezpieczyć zarówno elektronicznie i mechanicznie, jak i za pomocą instrukcji przed np. wypuszczeniem całej wody chłodzącej z systemu.
            A, choćby przez przykład USA, widać, że dotyczy to tak samo teistów, jak i ateistów. Głupota nie zna granic światopoglądowych.
Pełna wersja