'Jak uratować obwisły biust?'

14.06.09, 19:51
To jest według GW 'ciekawa dyskusja' ;)) Gazeto: zwisa mi to! :DD
Tak jak i prawie wszystko po całym dniu sportu.
Kolega wysłał mi link, złośliwie, do tzw eksperckiej strony GW, gdzie pani
redaktor pisze, że nie warto nosić szpilek i męczyć się bo 'mężczyzni i tak
nie są tego warci'. Hmmm. Fascynujące spojrzenie na kobiety. Prawdziwy postęp.
Lesbijki w szpilach, wyjdzcie z garderoby, potrzebujemy was! ;)))
    • twardycukierek Re: 'Jak uratować obwisły biust?' 14.06.09, 20:33
      Wysokie obcasy zakładaj tylko na wyjątkowe okazje - naprawdę, sprawianie
      przyjemności facetom, którzy mogą upajać się widokiem Twoich wydłużonych
      obcasami kończyn, nie jest warte tego bólu i niewygody. Zasadniczo, oni nie są
      tego warci.


      Bzdury...
    • milleniusz Re: 'Jak uratować obwisły biust?' 14.06.09, 20:38

      > Lesbijki w szpilach, wyjdzcie z garderoby, potrzebujemy was! ;)))

      Wczoraj była nawet stosowna manifestacja w grodzie nad Wisłą. Ale chyba aż tak
      wiele ich nie powychodziło, bo lało niemożebnie i było chyba z 10 stopni
      (powyżej zera, dodam na pocieszenie).

      Taka psia pogoda, że nawet łysego narodowca za drzwi by człowiek nie wystawił.
      Nie dziwne więc że nawet im się nie chciało bić z tęczowymi, jak to mają w
      zwyczaju, tylko cośtam zakrzyknęli z raz, czy dwa. Chyba to nie były
      pozdrowienia jednak.
      • gapuchna Re: 'Jak uratować obwisły biust?' 14.06.09, 20:42
        Ty się nie śmiej Cukierku, bo ja przeczytałam. Ale ja szalałam w czytaniu kiedyś
        na forum o biustach. Dzięki nim dopatrzyłam się, jak ulepszyć wizerunek pierwsi :D
        • twardycukierek Re: 'Jak uratować obwisły biust?' 14.06.09, 20:55
          Hehe, to nadawaj jak ale po cichu tak, konspiracyjnie znaczy ;D
          Mnie zbiesił lekko ten link od kolegi, bo niewiele rzeczy mnie wyprowadza z
          równowagi tak, jak przypadki gdy kobiety same robią z siebie ofiary. Vide:
          wygląd to tylko dla facetów.
          • gapuchna Re: 'Jak uratować obwisły biust?' 14.06.09, 21:39
            Ba! - poszłam sobie wczoraj przymierzać staniki, bo akurat lubię tę czynność i
            proszę panią o balkonetkę, a ta mi z wyższością: bardotkę pani chciała? Na co ja
            - nie! balkonetkę proszę, czarną. Tez oczywiście z wyższością. No i zaciukałam
            kobitę :) Bo nie wiedziała, co to takiego :))) A ja wiem!
            • twardycukierek Re: 'Jak uratować obwisły biust?' 14.06.09, 21:44
              Kochana, jasne, że wiesz! ;) I ja też wiem. Ten sklep to wrzucamy na czarną
              listę i niech im balkon lekkim będzie ;P Skandal! :D
      • twardycukierek Re: 'Jak uratować obwisły biust?' 14.06.09, 20:52
        Co to, zależnie od pogody z tej garderoby wychodzą? Zawiodłam się na nich
        bladoróżowo ;/
        OK, mogli choć w gumiakach maszerować! Buuu.

        [img]https://www.global-b2b-network.com/direct/dbimage/50242149/Rainbow_Umbrella.jpg[/img]
Pełna wersja