Pupą do czytelnika?

14.06.09, 20:35
Niech będzie, zresztą. Bordowe!
    • gapuchna Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 20:44
      Nie. Burgund.
      • milleniusz Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 20:47
        gapuchna napisała:

        > Nie. Burgund.

        Czerwone i już. Nie ma takich kolorów jak burgund, łososiowy, kanarkowy i temu
        podobne. Czerwony, żółty, różowy. Nie komplikujcie prostych rzeczy. No.

        :]
        • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 20:49
          Są na tym świecie kolory, o których z pewnością Ci się śniło :))
          • milleniusz Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 20:52
            twardycukierek napisała:

            > Są na tym świecie kolory, o których z pewnością Ci się śniło :))

            I ani mi się śni o nich śnić. A tym bardziej na jawie. Czerwone i już.

            Zresztą, ważne, że pupą, a nie tam kolor jakiś. :]
            • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 20:58
              Nawet pupami dwiema, dla ścisłości. :) I można się w nich przejrzeć jak w
              krwistym lustrze. O, mam taki pęd do krwi :D
              • milleniusz Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 21:20
                No i było na początku "pupami", ale to się że tak powiem kijowo układało pod
                względem stylistycznym, zamieniłem więc na pojedynczą pupę, w trosce o formę. A
                i treść być może też.

                Ale oczywiście dosłownie rzecz ujmując, pupy powinny być dwie.

                Zresztą, od zawsze to postuluję. :D
                • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 21:30
                  Pupy się kijowo układały? Hmm. Gombrowiczem lecisz, Mille? :D

                  Taaak, byle nie przerost formy nad treścią, tego unikajmy. Co trudne jest
                  albowiem puste te szpile są ;D

                  > Zresztą, od zawsze to postuluję. :D

                  Od zarania pupy, tak?
                  • milleniusz Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 21:32
                    Sobą lecę, sobą. Gombrowiczu się nie kłaniam. Puste szpile są, ale nie bardziej
                    niż ja, na swe usprawiedliwienie mając prawa fizyki, gdyż albowiem ego
                    rozszerzając się, jednocześnie rozrzedza zawartą w nim materię. No chyba żeby
                    pochłaniało byty sąsiednie. Ale to groziłoby zanieczyszczeniem formy. Więc chyba
                    na pustkę jesteśmy skazani.

                    Od zarania pup wszelakich. :]
                    • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 21:42
                      Wywód godny JT Kirka.

                      > na pustkę jesteśmy skazani.

                      Skąd ten fatalizm? Wypełnimy ciepłem i takimtam szpile owe. Pokój na ziemi,
                      każdemu wedle potrzeb i marzeń, kto nie pracuje ten ma żwięTy spokój. Oto moje
                      pustolaty ;) Pupolaty.
                      • milleniusz Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 22:07
                        Pustolaty fajne, ale materia rozrzedzając się stygnie. No nie chce być inaczej.
                        Ciepło trzeba by dostarczać z zewnątrz.

                        Idę sprawdzić skąd wziąć ciepło. :]
                        • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 22:47
                          > Ciepło trzeba by dostarczać z zewnątrz.

                          Nie przesadzaj! Jak się człowiek wysili fizycznie to i z wewnątrz jest ciepło.
                          Jestem tego żywym, gorącym dowodem! :D
                          • milleniusz Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:02

                            > Jak się człowiek wysili fizycznie to i z wewnątrz jest ciepło.

                            Znaczy, jak się kobieta. No tak, to się zgodzę. :D
                            • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:04
                              Więc Ci mówię, wysilam się i ciepło jest. Mężczyzn ta zasada też dotyczy :D Nie
                              zauważyłeś?
                              • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:06
                                nie wysila się
                                • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:08
                                  mabiwy napisał:

                                  > nie wysila się

                                  To znaczy, kto? Ty? :)) Pewnie, że nie, weekend miałeś wyczerpujący. A ciepło Ci
                                  jest?
                                  • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:26
                                    nie tam ja, tan nie(do)wiedzący.

                                    skąd przypuszczenie o wyczerpywaniu? Właśnie niedogrzany i
                                    niedoświetlony jestem. Słońce się nie wysilało!
                                    • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:34
                                      Nie Ty? Uff :D

                                      > skąd przypuszczenie o wyczerpywaniu?

                                      Nieporozumienie cukierkowe ;D

                                      Zagraj tu coś, muzykę, i ogrzej się.
                                      • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:39

                                        dobra , gram!!

                                        Raz, Dwa, Trzy.. babajaga patrzy!!
                                        • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:43
                                          Kurde ale nie tu proszę, bo tu krew się leje ;))
                                          Wątek wrzuć, co? No :))
                                          • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:46

                                            rzucam się, to nie wystarczy?
                                            • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:49
                                              mabiwy napisał:

                                              >
                                              > rzucam się, to nie wystarczy?

                                              Nie. Chcę piosenki takiej Twojej. :)
                                              • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:58
                                                jak się tak wysilę, to się wyczerpię :(
                                                • gapuchna Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:04
                                                  Ale uważaj, co by się nie uuuuu-dusić :)
                                                  • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:06
                                                    ta, w buraczkach.. tamto, to kaczka dziwaczka :)
                                                  • gapuchna Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:07
                                                    a nie nie, w buraczkach to nie. dzisiaj jestem cała w skowronkach :)
                                                  • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:09
                                                    świetnie :D

                                                    słowiki są dzisiaj nieswoje
                                                  • gapuchna Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:20

                                                    mabiwy napisał:

                                                    > świetnie :D
                                                    >
                                                    > słowiki są dzisiaj nieswoje

                                                    To zrozumiałe, bo...
                                                    Bo Pan Słowik przed dziewiątą miał być na kolacji!!!
                                                  • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:22
                                                    ale wieczór taki chłodny, że w ciepłe kraje nogę dał
                                                  • gapuchna Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:49
                                                    I tam, prawie u kresu drogi, zastrzelili go ci z Hezbollahu, myśląc, że to bocian.
                                                • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:05
                                                  mabiwy napisał:

                                                  > jak się tak wysilę, to się wyczerpię :(
                                                  >

                                                  Nietonie ;P
        • gapuchna Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 21:37
          Cukierek mnie wyręczył. Chłopie - chciałbyś żyć w tak ubogim świecie, jak ....
          żółty, czerwony i zielony?
          • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 21:38
            > żółty, czerwony i zielony?

            Mielony? ;))
          • milleniusz Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 21:39
            gapuchna napisała:

            > Cukierek mnie wyręczył. Chłopie - chciałbyś żyć w tak ubogim świecie, jak ....
            > żółty, czerwony i zielony?

            Nie. I nie żyję. Nie mam jednak potrzeby nazywania miliardów odcieni każdego z
            tych kolorów głównych. Tak mi jest lepiej. Dużo lepiej.
            • gapuchna Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:08
              Milluś napisał:

              Nie. I nie żyję. = och, przyjmij najszczersze kondolencje :DDDDDD

              • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:18
                Ale nadal pisze :) to grunt i gleba. Hmmm, że tam powiem. ;D
      • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 20:48
        Hmmm, a mnie się one wydają jaśniejsze, w kolorze krwi. Burgund to dla mnie to:

        [img]https://www.harloff.com/healthcareCarts/ColorOptions/Burgundy.jpg[/img]
        • gapuchna Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 22:29
          A nie jest to ciemna śliwka?
          • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 22:50
            gapuchna napisała:

            > A nie jest to ciemna śliwka?

            Uuum, nie. Specjalnie poszukałam burgundy. Klops. W śliwce musi być więcej niebieskiego tonu. Soczysta śliwka:

            [img]https://www.silkbaron.com/silk/images/juicy%20plum%20NEW.jpg[/img]
            • gapuchna Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:09
              O nie! - to właśnie jest burgund :DDDDDDDDDDDDDDDDDDD
              • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:11
                gapuchna napisała:

                > O nie! - to właśnie jest burgund :DDDDDDDDDDDDDDDDDDD

                ;DDDDDD Csiiii, bo już Mille o 'zmianach w mózgu' wspomina, naszych znaczy. Nie
                dolewajmy śliwek, pardon... oliwy do tego ;DD
                • gapuchna Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:16
                  Millkiem to ty się nie przejmuj, bo on umiejętnie posiadł wiedzę, jak brak
                  takowej arogancją pokryć! O!

                  (ciekawe, czy się żachnie? :D)
          • milleniusz Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:03
            gapuchna napisała:

            > A nie jest to ciemna śliwka?

            Wam się coś niepokojącego stało w ten ośrodek w mózgu, co jest odpowiedzialny za
            nadawanie nazw kolorowi czerwonemu i niebieskiemu. Innym chyba też, ale tym dwóm
            zdaje się najbardziej!
            • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:06
              > Wam się coś niepokojącego stało w ten ośrodek w mózgu

              W tym może być ziarnko prawdy, zniesmaczniłam się bardzo na 69,5 widokiem gumy
              kolorowej nanożnej, feee. Ble ;)))
    • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 21:31
      czerwone w karminowym odcieniu
      [IMG]http://i39.tinypic.com/2luw4rs.png[/IMG]

      tyły i pokazują - bo one takie bardziej wyjściowe, a możebne, że i
      wychodne mają.
      taka teza.
      • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 21:40
        Taki dokladnie! Hej, wróciłeś :)) i jak, opowiedz, czy zaklęcia pogodowe coś
        wskórały? Tak się starałam...

        > wychodne mają.

        Andzia i Antoni też ;)))
        • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 22:02
          hej :)

          bardzo pomogło!! w czwartek było słonecznie i ciepło, potem tylko
          ciepło. Zmierzyłem się z jeziorem. Osobiście i wiosłowo. Zaliczone.
          W piątej pochmurno, wietrznie, ca 13 stopni. Ale na plusie.
          Perkozom to nie przeszkadzało. W sobotę, jak w piątek i przelotne
          deszcze, raczej gęste mżawki. Latały z upodobaniem. Widziałem sarnę
          z dwoma małolatami i koncert Indios Bravos. Jestem pod wrażeniem.
          Dzisiaj lało jak cebra, od nocy do chwili wyjazdu. Wszystko tak
          nasiąkło,że i w szpili nie dałoby się przejść suchą nogą. Pogoda jak
          znalazł, żeby w wolnych dniach zająć się robotą :D

          za to wieczory baaaaardzo długie były
          • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 22:45
            To świetnie napisane jest! I Twoja ulubiona kapela miała koncert, a gdzie? Czyli
            tylko czwartek zaklęłam, eeeh, muszę się poduczyć.

            > nasiąkło,że i w szpili nie dałoby się przejść suchą nogą.

            ;))) eee tam.

            > za to wieczory baaaaardzo długie były

            Co to ma znaczyć? :D
            • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:22
              klniesz? cżęsto? nie rób tak, może wymiennie na czary mary przejdź.
              A zresztą, co będziesz TVNowi sprawdzalność pogody psuła. No i gdyby
              nie ta kichowata aura, Indios bym nie wylookał. A lubię, bardzo
              chociaż, to nie mój numer 1. Koncert w Mrągowie, jak po pączkach,
              palce lizać. A numer z duetem na garach perełka, chociaż taka głośna
              bardziej.

              nie etaj, tak "miętko" było, że i szpili nie dałoby się wsadzić, bo
              by ją wessało


              no, dłuuuuuuuugie
              • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:29
                Klnę jak szewc bez butów ale tu się hamuję trochę, nie widać? ;D
                Tak, a kto się na perkusję rzucił jeszcze? Fajnie miałeś. :)

                > by ją wessało

                To bagna godne wieszcza. Urr, niebezpieczne!

                Chewing też był na Mazurach i tu raportował, że pada ;/

                > no, dłuuuuuuuugie

                Ty, ja nadal nie wiem, co Ty przez to... ;D
                • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:37
                  jak bez butów? szpila za szpilą!! Widać :D

                  gitarzysta :D

                  normalnie to, to łąka jest :D

                  Maury takie rozleglejsze są :D

                  samą prawdę :D
                  • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:54
                    A szpile to buty? Ej! ;/ :D

                    A to cwaniak, tak się wziął i dorwał! :D

                    Może niedaleko był, zapytamy go.

                    Dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugą prawdę ;DDD
                    • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:02
                      homonimy :D

                      a nie, wespół w zespół, i to jak! :D
      • milleniusz Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 21:40
        mabiwy napisał:

        > czerwone w karminowym odcieniu

        O, karminowe też. Nie ma. Nie ma takiego koloru. To jest ciemniejszy czerwony.
        To nam wystarczy. :]
        • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 21:42
          no przecież mówię, że czerwony. Zaraz tam ciemniejszy, zwyczajnie
          karminowy ;D
          • gapuchna Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:11
            Karminowe to są usta, a czasem krople krwi na tychże ustach :)
            • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:26
              co Ty ostanio czytałaś?
              • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:31
                mabiwy napisał:

                > co Ty ostanio czytałaś?

                Bardzo dobre pytanie. Obgryzając prawie bordowe paznokcie, czekam na oświecenie. :)
                • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:32
                  już było :(
                  • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:35
                    mabiwy napisał:

                    > już było :(

                    Ale dla mnie różowe musi być, inaczej nie zmądrzeję :D
                    • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:41
                      romantyzm też zaliczony. I na odrodzenie nie licz.
                      • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:52
                        To gdzie mam barokowo sobie poczynać?
                        • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:03

                          tu i teraz :)
                          • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:06
                            Oj, będzie gorąco! :D
                            • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:11
                              feniks z popiołów??

                              998 jakby co..
                              • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:15
                                Nie palę ;)

                                A tam się znają na baroku?
                                • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:20
                                  też już nie :(

                                  w kazdym razie ogień im nie obcy. Przynajmniej tak mówią, a to
                                  instytucja społecznego zaufania. Podobno.
                                  • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:22
                                    Nie krzyw się i pogratuluj sobie! Brawo! Nigdy nie paliłam to i cicho siedzę...
                                    Mam mieć zaufanie do takich co bawią się ogniem? A w życiu! :DDD
                                    • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:23
                                      a to nie rozumiesz mojedgo żalu :D

                                      no , toż go nie połykają!!
                                      • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 15.06.09, 00:27
                                        Wstyd, ciesz się raczej! Albo ja za Ciebie się pocieszę ;))

                                        Ale cyrk ta budżetówka...

                                        ;D
              • gapuchna Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:32
                Politykę.
                • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:33
                  odłóż!!
                  • gapuchna Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:37
                    Ale gdzie?
                    • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:40
                      tam gdzie jej miejsce, między bajki
                      • gapuchna Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:41
                        nie mogę :) Bajki rzecz święta, mają swoją półkę.
                        • mabiwy Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:47
                          a, bo to całkiem inna bajka
                • twardycukierek Re: Pupą do czytelnika? 14.06.09, 23:36
                  gapuchna napisała:

                  > Politykę.

                  Tako się dzieje w państwie politycznym? ;))
    • twardycukierek Krew, krew, krew! 14.06.09, 23:14
      Te szpile są koloru krwi. Basta! ;)

      [img]https://www.designnation.de/Media/_Generate/Galerie/l.47adc5b93ce0c,Blood.jpg[/img]
      • gapuchna Re: Krew, krew, krew! 14.06.09, 23:17
        O krwi przy mnie proszę nie wspomina, chociaż ja sama temat zaczęłam :DDD
        • twardycukierek Re: Krew, krew, krew! 14.06.09, 23:19
          Niekrew, niekrew! ;P Przepraszam. I za Lady Macbeth wołam: out, damned spot! ;DDD
          • mabiwy Re: Krew, krew, krew! 14.06.09, 23:27
            a co z lasem? Idzie?
            • twardycukierek Re: Krew, krew, krew! 14.06.09, 23:32
              Co nie ma iść? Wszystko płynie :)
              • mabiwy Re: Krew, krew, krew! 14.06.09, 23:34

                a głosy?
                • twardycukierek Re: Krew, krew, krew! 14.06.09, 23:37
                  Włosy?

                  :D
                  • mabiwy Re: Krew, krew, krew! 14.06.09, 23:42
                    rany, Samson stracił?
                    • gapuchna Re: Krew, krew, krew! 14.06.09, 23:43
                      Nie! znalazłam dziś pierwszy ....:)
                      • mabiwy Re: Krew, krew, krew! 14.06.09, 23:48
                        siwy??
                        • gapuchna Re: Krew, krew, krew! 14.06.09, 23:53
                          Odwrotnie!
                    • twardycukierek Re: Krew, krew, krew! 14.06.09, 23:44
                      On nie był sam. Ten Son. Dlatego stracił ;)
                      • mabiwy Re: Krew, krew, krew! 14.06.09, 23:55
                        ano, ale to i tak dobra, acz zazdrosna kobieta była. Kiecki Dejaniry
                        mu nie zarzuciła.
                        • gapuchna Re: Krew, krew, krew! 14.06.09, 23:59
                          Ale w stado wieprzy zamieniła. Które dla ojczyzny ratowania rzuciły się przez
                          morze...
                          • twardycukierek Re: Krew, krew, krew! 15.06.09, 00:00
                            gapuchna napisała:

                            > Ale w stado wieprzy zamieniła. Które dla ojczyzny ratowania rzuciły się przez
                            > morze...

                            To prosto do Słonika Szpilkowego wklejam. Przepiękne!!
                            • gapuchna Re: Krew, krew, krew! 15.06.09, 00:02
                              Może lepiej nie, bo jeszcze ktoś się oburzy za szarganie? I dostanę po łbie :)
                              Rydzyki sa wśród nas :)))
                              • twardycukierek Re: Krew, krew, krew! 15.06.09, 00:04
                                Zrobione! Nie, tu rydzyki nie rosną, gleba nie sprzyja ;) Spoko.
                                • gapuchna Re: Krew, krew, krew! 15.06.09, 00:08
                                  czuję się wybitna!
                                  :)
                                  • twardycukierek Re: Krew, krew, krew! 15.06.09, 00:11
                                    To było świetne. Serio!
                                    • gapuchna Re: Krew, krew, krew! 15.06.09, 00:12
                                      To dobrze, że się nie poszłam myć :)
                                    • mabiwy Re: Krew, krew, krew! 15.06.09, 00:12
                                      przyklaskuję
                                      • gapuchna Re: Krew, krew, krew! 15.06.09, 00:14
                                        Odkląskuję ci :D
                                        • mabiwy Re: Krew, krew, krew! 15.06.09, 00:20
                                          słowik to a nie skowronek :D:D
                                          • gapuchna Re: Krew, krew, krew! 15.06.09, 00:50
                                            ... na bezrybiu i rak ryba!
                                            :DDD
    • milleniusz Zgubiłem się 14.06.09, 23:37
      We własnym wątku, to skandal. Może powinienem włączyć GPS-a. :P
      • twardycukierek Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:40
        milleniusz napisał:

        > We własnym wątku, to skandal. Może powinienem włączyć GPS-a. :P

        To Ci nie przejdzie z wiekiem, obawiam się. Włącz coś ale szybko, no! ;)))
        • milleniusz Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:48
          Włączę czajnik z wodą na herbatę. Nie wiem, czy się liczy, ale coś się zmieni. :]
          • twardycukierek Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:50
            Wszechświat Ci tego nie zapomni :)
            • milleniusz Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:55
              Trzymam Cię za słowo. Czy za coś. :]
              • twardycukierek Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:57
                milleniusz napisał:

                > Trzymam Cię za słowo. Czy za coś. :]

                Za coś, Tyberiuszu .)
                • gapuchna Re: Zgubiłem się 15.06.09, 00:06
                  To jest Tyberiusz Grakchus ?????????????????????????????????????

                  Onże Milluś?
                  • twardycukierek Re: Zgubiłem się 15.06.09, 00:07
                    Ten sam :)

                    I wiesz, kto do niego mówi 'per Wuju' ;))))))))
                    • gapuchna Re: Zgubiłem się 15.06.09, 00:09
                      Tylko nie mów, że ten kulawy?
                      • twardycukierek Re: Zgubiłem się 15.06.09, 00:13
                        O wiele gorzej ;)))

                        [img]https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/archive/a/a1/20070825101444!Caligula_Bust_Houston_Museum.jpg[/img]
                        • gapuchna Re: Zgubiłem się 15.06.09, 00:15
                          A któż to? Oktawian? Chyba nie?
                          • twardycukierek Re: Zgubiłem się 15.06.09, 00:17
                            Caligula...
                            • gapuchna Re: Zgubiłem się 15.06.09, 00:23
                              Patrz, nie rozpoznałam drania! A to ...trep ... ze mnie :)))
      • gapuchna Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:42
        Masz coś takiego??? Oooooo!
        • milleniusz Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:49

          > Masz coś takiego??? Oooooo!

          Iii tam, teraz nawet w komórkach są. Właśnie jeden z dwóch mam w komórce.
          Szarej, nomen-omen. :D
          • gapuchna Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:54
            Milluś, rzuć się jednym, bo ja żadnego, cooooooooooo?
            :))))

            Pamiętasz - ja zawsze do ciebie tak ładnie: Milluś :)
            • milleniusz Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:59
              No ale jeden mam w telefonie, a to nie dam, bo tam jest miliard ważnych (i nie
              zawsze kompromitujacych) informacji, a drugi to jest taki do chodzenia po lesie
              i górach, nawet nie bardzo czytelne mapy ma, bo nie o mapy w nim chodzi.

              Takiego do auta to nie mam, bo uważam, że to ogłupia.
              • gapuchna Re: Zgubiłem się 15.06.09, 00:00
                > Takiego do auta to nie mam, bo uważam, że to ogłupia. = a to ja też
                podobnie uważam, a przy tym naprawdę dobrze mapy czytam.
      • mabiwy Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:43
        tylko na azymut!!

        taki przywiązany do niego jesteś?
        • twardycukierek Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:45
          > taki przywiązany do niego jesteś?

          On może nie, ale ja! Nie mogę się ruszyć :DDD
          • mabiwy Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:56
            czer na Ciebie rzucił? Rany , to jakiś sabat?
            • twardycukierek Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:59
              Spoko, żaden czar. Przywiązana jestem, sznurem :D
        • milleniusz Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:50

          > taki przywiązany do niego jesteś?

          Sznureczkiem. Jak Ariadna. Nomen-omen. :D

          Drugi raz nomen-omen robię. No cóż. :)
          • gapuchna Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:55
            Zawsze jeszcze możesz nota-bene :)
            • milleniusz Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:57
              Mogłem notą-bene pojechać, fakt, ale późno już, neurony mi nie chcą łączyć.
              Muszę je przespać. :)
          • mabiwy Re: Zgubiłem się 14.06.09, 23:57
            no, to prawdziwy labirynt
    • milleniusz Idę 15.06.09, 00:04
      Idę przespać neurony. Podobno codziennie rodzą się nam nowe, mam nadzieję, że
      jutro będzie nas więcej. :D
    • milleniusz PS 15.06.09, 00:06
      To chyba jest jednak jedna pupa. Taka paralela pośladków. Lewy półpupek + prawy
      półpupek = cała pupa.

      Pięknę równanie. Einstein nie zrobiłby lepszego.
      • twardycukierek Re: PS 15.06.09, 00:09
        Teoria o nieskończoności pup. Relatywnie rzecz ujmując. W dłonie.

        Pa! :D
        • gapuchna Re: PS 15.06.09, 00:11
          Relatywnie to skoro się ujmuje, to należy doprecyzować jednak ten azymut -
          przednie czy tylne. Chyba?
    • twardycukierek To jest chyba 15.06.09, 07:40
      Najdłuższy wątek szpilowy w jeden wieczór wystukany. I jak niewinnie się zaczęło...

      ;))
      • gapuchna Re: To jest chyba 15.06.09, 13:20
        ... bo się pupą zaczęlo! I taka to i prawda. A co prowda, to nie grzych :)
        • twardycukierek Re: To jest chyba 15.06.09, 13:23
          Wieszcz pisał: od pupy w ogóle nie ma ucieczki!

          ;D
    • milleniusz A teraz... 15.06.09, 20:39
      Nie wiem, co już przeczytałem. Na wszelki wypadek nie zajrzę do żadnego, bo nie
      lubię się powtarzać. Znaczy - się, to nawet lubię. Ale innych to już mniej. :D
      • mabiwy Re: A teraz... 15.06.09, 22:40
        a, to bez vice versa ;P

        szpilo, szpilo powiedz przecie, kto milleniusza najbardziej lubi na
        świecie? Ptytanie retoryczne. Jakby ;D
        • twardycukierek Re: A teraz... 15.06.09, 23:25
          Mille lubi-lubi :)) lubi i da się lubić.
          • milleniusz Re: A teraz... 15.06.09, 23:31
            twardycukierek napisała:

            > Mille lubi-lubi :)) lubi i da się lubić.

            No, przecież! Parafrazując wypowiedź jakiegoś niedorzecznika z mojej ulubionej
            partii intelektualnych pokurczów - jak się człowiek nie będzie sam lubił, to jak
            inni mają go lubić?

            W oryginale było o szacunku. Oraz o tym dlaczego należy najechać Niemcy i
            znacjonalizować ichniejsze gazety. Znacjonalizować pod egidą Najjaśniejszej, nie
            Rzeszy, bynajmniej.

            W każdym razie lubmy się, to może nie będzie potrzeby się najeżdżać.

            Choć z drugiej strony... :D
            • twardycukierek Re: A teraz... 15.06.09, 23:35
              Dokładnie dlatego dobrze, że lubisz się. :) O.

              > partii intelektualnych pokurczów

              A ja chcę mieć Partię Przyjemnych Rozkurczów, PPR. :)

              Eeee... :DD


              > Choć z drugiej strony... :D

              Jest tylko jedna strona Słonika :DD
              • milleniusz Re: A teraz... 15.06.09, 23:41
                Każdy słonik ma dwie strony! Co najmniej. :D

                PPR niestety już było i się trochę zgrało. Na dodatek nie swoimi pieniędzmi
                licytując. Jak to często bywa.

                A teraz idę tam gdzie zawsze. :]
                • mabiwy Re: A teraz... 15.06.09, 23:46
                  < a teraz idę tam gdzie zawsze :]

                  i tak publicznie to ogłaszasz?! niech tam.. powodzenia :D
                  • twardycukierek Re: A teraz... 15.06.09, 23:51
                    Spać! On idzie spać, Mabiwy :DDD toż to dla nas nie nowina, co??? ;DDD
                  • milleniusz Re: A teraz... 15.06.09, 23:52

                    > i tak publicznie to ogłaszasz?! niech tam.. powodzenia :D

                    Nie tam gdzie król chadza. Tam gdzie chadza królowa. :]
                    • mabiwy Re: A teraz... 16.06.09, 00:01
                      obojgu dziękuję za wyjaśnienia :D, tryb zadziałał :D

                      niezmiennie - powodzenia, milleniuszu!

                      no i .. dobranoc :D
                      • twardycukierek Re: A teraz... 16.06.09, 00:24
                        > niezmiennie - powodzenia, milleniuszu!

                        Ale... Mille tak świetnie i perfekcyjnie śpi ;D
Pełna wersja