lernakow
17.06.09, 17:17
Drogie dzieci, przerwijcie na chwilę kłótnie i sypanie piaskiem, tatuś wyjaśni Wam, o co chodzi z tym raportem o nadużyciach wobec dzieci w Irlandii.
Raport jest poważny i szczegółowy. Nie ma potrzeby kłamać i ubarwiać, wręcz jest to działanie ujmujące mu powagi - bo zamiast przyjąć krytykę wynikającą z raportu obrońcy Kościoła mogą zaatakować bezsensowne kłamstwa i fantazje jego przeciwników.
Bicia, molestowania, zaniedbania i innych przestępstw winni są ludzie. Konkretne jednostki, duchowne i świeckie. Natomiast stworzenie warunków do rozwoju tych patologii, tajenie ich przez lata i bezkarność sprawców wynikająca z tego, że sprawy nie wychodziły poza mury szkół (bezkarność, która pozwalająca zjawiskom tym rozwijać się i trwać) - to wina instytucji prowadzącej i nadzorującej. To wina Kościoła oraz ichniego odpowiednika Ministerstwa Edukacji.