Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać?

17.06.09, 20:32
Nigdy nie byłem fanem latania, ale po tajemniczym zniknięciu airbusa
i kilku w ostatnich dniach awaryjnych lądowaniach, czuje się przed
wejściem do samolotu i w czasie lotu, nieswojo. Na szczęście nie
planuję w najbliższym czasie dalekich lotów, ale i tak mam pytanie,
jak radzicie sobie ze stresem w samolocie? A może Was to nie
dotyczy? Ja w każdym razie popijam winko w czasie lotu i mi pomaga.
    • Gość: byś Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.06.09, 20:35
      otwieram szeroko wszystkie okna podczad lotu, rześkie powietrze przepędza
      strach, no i zajarać można
    • rambo_pl Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? 17.06.09, 21:19
      Czego się boisz? Katastrofy? Jadąc samochodem wrażliwa osoba z bujną wyobraźnią
      ma więcej do wyliczenia zagrożeń niż zimny, wyrachowany pasażer samolotu. Jak
      to kominiarze powiadają: spadasz z dachu i po fachu. Dla ateisty to "kaniec
      filma" stąd te lęki?
      • piwi77 Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? 17.06.09, 21:33
        Tyle to i ja wiem, niestety, człowiek w samolocie (przynajmniej
        jeżeli o mnie chodzi) zachowuje sie nieracjonalnie i ma troche
        pietra.
      • Gość: św.obrazek Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 21:35
        "Dla ateisty to "kaniec filma" stąd te lęki?"

        no niestety koniec - nic nie trwa wiecznie, wiem ze cieżko sie z tym
        pogodzic i jest wielu takich co wcale nie chce LOL.
        • piwi77 Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? 17.06.09, 21:41
          Ja tam wole finito niż tarzać się na brzuchu przed Bozią, aby mnie
          wzięła do siebie. To poniżej mojej godności.
          • Gość: św.obrazek Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 21:53
            ??!! ja bym sie tarzała i krzyżem leżała - żeby tylko była ta Bozia
            i wzieła w ten swoj święty startreck...!
            • piwi77 Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? 17.06.09, 21:54
              Po raz pierwszy Ci nie wierzę.
              • strikemaster Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? 17.06.09, 21:55
                A S. Obrazek na to: jak Boga kocham. :)
                • piwi77 Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? 17.06.09, 21:57
                  I tu widać jak ubogi i jak skatoliczony mamy język. Na moje, nie
                  wierzę, jak boga kocham.
                  • strikemaster Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? 17.06.09, 22:02
                    Jak Boga kocham, nie znam trafniejszej odpowiedzi. :)
                    No, może znam, bo tego zwrotu jakoś nigdy nie używam, czyli da się inaczej. :)
              • Gość: św.obrazek Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 22:02
                >> "żeby tylko była ta Bozia" tryb "życzeniowy" - słynny i bardzo
                popularny;)

        • bysiu.dominator ja wyrywam laski w samolocie "na katastrofe" 17.06.09, 21:44
          i pokazują na co je stać :P
          • piwi77 Re: ja wyrywam laski w samolocie "na katastrofe" 17.06.09, 21:47
            Gdzie, w kiblu? Tam tyle miejsca nie ma.
            • rambo_pl Latanie samolotem? 17.06.09, 21:56
              Lubię latać samolotem, bo.... szybciej jestem w domu. Najgorsze są te stresy
              "naziemne". Trwają trochę dłużej. A wino czerwone? Lepiej wypić w uroczym
              miejscu w miłym towarzystwie, a nie jako środek przeciwlękowy.
              • piwi77 Re: Latanie samolotem? 17.06.09, 22:31
                rambo_pl napisał:

                > A wino czerwone? Lepiej wypić w uroczym
                > miejscu w miłym towarzystwie, a nie jako środek przeciwlękowy.

                A ja, jako że jestem człowiekiem kompromisu, proponuje jedno i
                drugie.
    • Gość: św.obrazek Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 21:32
      hihi tylko lufa w barku przed sala odlotow i kolejna na
      pokladzie, przezylam juz kilka sztormow zalaman pogody i szalejacych
      burz w powietrzu wiem co mowie, gin&tonic does the job;)
    • a.giotto weź różaniec 17.06.09, 21:35
      ta modlitwa jest dobra na wszystko! A z pewnością pomoże ci przywrócić
      racjonalne myślenie.
      • piwi77 Re: weź różaniec 17.06.09, 21:39
        Jeżeli to prawda, że różaniec pomaga, to poznałem w końcu jakąś
        przewagę katolików nad niewierzącymi. Tyle, że mnie wino (czerwone)
        tez pomaga. Problem jedynie, że nie mogę przesadzić, bo po
        wylądowaniu najczęściej trzeba wynająć samochód. No chyba, że lot do
        USA, tam o jeden promil nie chodzi.
        • Gość: św.obrazek Re: weź różaniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 21:47
          piwi wez różaniec, wino zostaw - bedzie więcej dla nas,
          czesto im w tych easyjet'ach spirit supply nawala!
          • piwi77 Re: weź różaniec 17.06.09, 21:50
            Winko najczęściej darmowe, nigdy jeszcze nie nawaliło. Czasem aż
            głupio wołać po nastepne, ale 185 ml, czy ile tam, to mniej niż
            normalna lampka
            • Gość: św.obrazek Re: weź różaniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 21:56
              o kurcze jakimi ty liniami latasz??! no nieee ja place 5 baksow i to
              jeszcze lodu często nie mają, i jakies małpki miniaturki co
              niewiadomo czy to krople do oczu czy co...:)
              • piwi77 Re: weź różaniec 17.06.09, 22:01
                Wyszukuję najtańsze. Najczęsciej Air Berlin, KLM, Air France (tak,
                niestety), US Airways (ale tu service beznadziejny).
                • Gość: św.obrazek Re: weź różaniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 22:08
                  ja tez najtansze i jeszcze mi sie free booze nie trafil, nawet w BA!
                  skapiradla...
                  • piwi77 Re: weź różaniec 17.06.09, 22:25
                    Nigdy nie leciałem BA, ale anglojęzyczne niedobrze mi się kojarzą.
                    KLM i Air Berlin są super. A na wschód Thai, Emirates, Qatar. Niska
                    cena i full service, drinki są free. U trzech ostatnich dochodzą
                    jeszcze eleganckie stewardessy. Sorry, zapomniałem, ze jestes
                    kobietą.
                    • Gość: św.obrazek Re: weź różaniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 22:46
                      w BA zdarzaja sie przystojni stewardzi raz pracowal taki hottie co
                      brad pitt wysiada daaleeko:)
                      • piwi77 Re: weź różaniec 17.06.09, 22:56
                        Wow, piękni faceci robią na mnie nie mniejsze wrażenie niż piękne
                        panie.
      • Gość: św.obrazek I postaw gromnice w oknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 21:40
        nie lepiej do św.mikołaja? jak sie boje to rozmawiam z nim, wiem ze
        mnie słucha, nastepnie słysze głosy a na końcu mam wizje, rock my
        boat babe;)
    • coco-flanell Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? 17.06.09, 21:56
      On nie zniknal tajemniczo. Cos spowodowalo, ze sie zlamal w pol.
      Zrobila sie wielka dziura. Tylna czesc samolotu opadla w wode od
      razu, dziub jeszcze lecial i opadl po 80 km.
      Wszyscy zgineli. Nie ma szans na przezycie na wysokosci 10 000m.
      Brak tlenu i miazdzaca sila powietrza robi ze od razu traci sie
      przytomnosc wpada w kome i umiera. Spadajac w dol.
      zwloki wydobyte z wody nie mialy sladow utoniecia, czyli smierc
      nastapila natychmiast po rozstarzaskaniu kadluba na dwie czesci.
      Nie ma co sie martwic taka smiercia, bo jest natychmiatsowa i bolu
      nie czujesz.

      Gorzej z samolotami, ktore lataja znacznie nizej. tam moze sie
      zdarzýc, ze lecisz calkiem przytomny w dol do ziemi.
      • piwi77 Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? 17.06.09, 22:03
        Po tak pocieszającej informacji, może juz nawet wino nie będzie mi
        potrzebne.
        • coco-flanell Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? 17.06.09, 22:09
          Wiem:=) To bylo pocieszenia niedziwedzia. Ale sama boje sie latac.
          • strikemaster Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? 17.06.09, 22:11
            Sprytny plan. Wystraszysz wszystkich i w pustym samolocie przynajmniej nie będzie Ci groził atak terrorystów. :)
        • Gość: św.obrazek Wtedy pamietaj piwi! ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 22:13
          różaniec
          • piwi77 Re: Wtedy pamietaj piwi! ...... 17.06.09, 22:17
            Gość portalu: św.obrazek napisał(a):

            > różaniec

            Troche się liczę, że współpasażerami i nie mam zamiaru robić obciach
            na cały samolot.
    • majaa Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? 17.06.09, 22:14
      O, Piwi w innej odsłonie - muszę przyznać, że nawet sympatycznej :).
      A co do latania samolotem, to jeśli o mnie chodzi - bardzo to lubię.
      Nie czuję lęku, a turbulencje kojarzą mi się...z jazdą autobusem
      po "kocich łbach":). Ale lampką dobrego winka nigdy nie pogardzę :).

      P.S. Mam nadzieję, że powstrzymasz się od złośliwych komentarzy.
      • Gość: św.obrazek Ulubiony moment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 22:34
        lądowanie i start!

        najmniej ulubiony - burza
        • piwi77 Re: Ulubiony moment 17.06.09, 22:40
          Jest jeszcze jeden, lądujesz, lądujesz, a tu nagle samolot daje ciąg
          i idzie w górę, to nie jest fajne. Albo czekanie w kolejce do
          lądowania, jest godzina spóźnienia, maszyna krąży 50 km dookoła
          lotniska, krąży, a pilot nic nie mówi. Ktos z rodziny relacjonawał,
          że przeżył mały horror, jak samolot tuż po starcie zawrócił i
          wylądował.
          • coco-flanell Re: Ulubiony moment 17.06.09, 23:13
            ja mysle ze ja bede miala pod reka srodki uspakajajace. jezlei bede
            sie mocno bac, to zazyje takiego ze zaraz bedzie mi wszystko jedno.
            najlepiej z morfinka:=)))Przeciwbolowo.
    • 12-3.r Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? 18.06.09, 13:25
      Zabierz mnie ze soba i bedziesz mial prblem z glowy!
    • Gość: św.obrazek Re: Lot samolotem. Co robić żeby się nie bać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 18:57
      uk.news.yahoo.com/5/20090618/twl-pilot-dies-while-flying-passenger-pl-3fd0ae9.html

      :))
    • truten.zenobi polubić latanie... 18.06.09, 19:25
      zawsze chciałem latać tyle że za drogi to "sport" dla mnie...

      lobię grac na symulatorach... lubię sceny z filmów pokazujące lot z
      punktu widzenia pilota...

      tak więc jak mogę polecieć jako pasażer to dla mnie jest to jakaś
      namiastka i nie myślę o ryzyku.

      zresztą pomyśl jakie ryzyko jest w trakcie jazdy samochodem (np.
      czołówka przy 110)
    • l.george.l Łatwiej trafić 6 w lotto niż zginąć w locie 18.06.09, 22:05
      Prawdopodobieństwo zgonu w katastrofie lotniczej wynosi 1 do 70 mln, wygranej w
      lotto 1 do 14 mln.
      Gorsze rzeczy mogą przytrafić się w samolocie - malaria, grypa, itp. Śmierć to w
      końcu nic strasznego, po niej już niczego nie czujemy, nie ma nas. Cierpią ci,
      którym ktoś bliski umiera. Nie rozumiem więc, czego się obawiasz.
      • piwi77 Re: Łatwiej trafić 6 w lotto niż zginąć w locie 18.06.09, 22:08
        I dlatego strach w samolocie jest nieracjonalny, ale jest. No może
        nie strach, ale takie lekko głupie uczucie.
        • l.george.l Re: Łatwiej trafić 6 w lotto niż zginąć w locie 18.06.09, 22:22
          piwi77 napisał:

          > I dlatego strach w samolocie jest nieracjonalny [...]

          Coś w tym jest, masz rację. Mądry jestem tylko w danych statystycznych, ale gdy
          moja żona leci, a lata sporo, to zawsze nerwowo spoglądam na zegarek w
          oczekiwaniu na telefon z wiadomością, że jest już na ziemi.
      • wilma.flintstone Re: Łatwiej trafić 6 w lotto niż zginąć w locie 19.06.09, 13:57
        l.george.l napisał:

        > Prawdopodobieństwo zgonu w katastrofie lotniczej wynosi 1 do 70 mln


        A jednak komus sie to przytrafia, co wiecej, za kazdym razem wiecej
        niz jednej osobie (w Lotto dosc czesto 1), ostatni wrecz ponad
        200...Tez sie boje dziadostwa jak nie wiem co. Strach przed smiercia
        jest zwyklym strachem przed tym co nie znane, ja na przyklad nigdy
        tez nie jechalam kolejka gorska na wesolym miasteczku i nie wiem,
        moze to nawet i fajne jest, ale sie boje sprobowac. Lek przed
        umieraniem jest wiec chyba nawet bardziej racjonalny, bo w
        prztlaczajacej wiekszosci przypadkow nie mamy wyboru, odwrotu ani
        tez powiedzenia sobie juz po fakcie, ze takie straszne to wcale nie
        bylo...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja