wachluk
23.06.09, 10:01
W języku polskim wyraźnie słowo to wskazuje na początek.
Poczęcie. Choć każdy z nas to przeżył, nie dochodzimy do tego jednak
w naszych wspomnieniach. Nie wiemy jakim jest ono doświadczeniem.
Mogą jedynie mówić nam o przeżywaniu poczęcia matki swoich poczętych
dzieci. Czy słowo to wydaje się nam obce, to jednak jest to fragment
naszego życia. Nie ma osoby ludzkiej bez poczęcia. Współczesny świat
rozwijając się technologicznie osiągnął możliwość, aby przyjrzeć się
naszemu początkowi. Możemy obejrzeć embriony przy użyciu
odpowiednich przyrządów. Jest to jakby obejrzeć kształt, formę. Nie
da się w ten sposób wyjaśnić natury, tak jak nie można przy pomocy
jedynie zdjęć i obrazów wyjaśnić natury człowieka, odpowiedzieć kim
jest człowiek w jego najgłębszej istocie. De facto ciągle szukamy
odpowiedzi na te pytania chociaż ludzkość nie jest młoda.
Poczęcie człowieka. Czy aby nie lekceważymy tego terminu jako
faktycznego początku życia ludzkiego? A jeżeli podważamy poczęcie
jako początek życia to w myśl jakiej idei albo teorii i czy aby
naukowej? Bo spekulacjami nie możemy zagrażać ludzkiemu życiu.
Starzec, dorosły, młodzież, dziecko, niemowlak, płód i embrion. Do
większości z tych pojęć nie będziemy mieli wątpliwości, iż jest to
etap ludzkiego życia o niepodważalnej godności osoby ludzkiej. Im
jednaj bliżej początku tym jakby trudniej nam się z tym etapem
utożsamić. Embrion nie przypomina człowieka ale wiemy już od
pierwszych chwil poczęcia, iż to zaczyna się właśnie ludzkie życie;
etap przez który przeszliśmy. Wiemy, iż ani wygląd, rozmiar, czy
czynniki intelektualne nie warunkują o wartościach człowieka i nie
podważają jego podstawowego prawa do życia. A jednak ciężko się nam
utożsamić z tak mikroskopijnym i bezbronnym życiem, całkowicie
zdanym na opiekę osób starszych, przede wszystkim matki ale i całych
społeczeństw, bo to teraz właśnie wybucha prawdziwa wojna przeciwko
tym najmniejszym. Wojna jakiej jeszcze nie było. Moralność ludzka
wymaga głębszego spojrzenia na naturę ludzką niż poprzez mikroskop.
Nikt nie podzieli słuszności nieludzkich eksperymentów
przeprowadzanych na więzieniach hitlerowskich obozów pracy, choćby
ich wyniki były bardzo ciekawe i przydatne. Tak też nie powinniśmy
choćby dla najszczytniejszego celu poświęcać poczętych ludzi. Nie
cel uświęca środki, gdy zabijamy ludzkie życie.
Na biologii uczyliśmy się, iż połączenie plemnika i komórki
jajowej poczyna życie ludzkie i już w tym momencie są zdeterminowane
cechy człowieka, jego genom, a jego przyszłość jednoznacznie dąży ku
urodzeniu, dojrzewaniu, dorosłości i starości. Nauka jedynie przy
pomocy poznania zmysłowego, bada proces poczęcia, jednak do naszej
moralności należy, by tak jak chronimy życie dzieci bez względu na
cech fizyczne i umysłowe, tak jak chronimy życie dziecka na krótko
przed urodzeniem, tak też żebyśmy nie przesuwali momentu poczęcia
człowieka i nie spekulowali nad nadaniem nienaruszalnych praw w
innym momencie niż od samego początku.
A jeżeli katolicy mają jakieś wątpliwości, polecam Lectio
Divina. Powrót do źródeł wiary katolickiej, przede wszystkim lekturę
Pisma Świętego, tego niewyczerpanego źródła prawdy i objawienia na
wszystkie czasy, którego autorem jest Bóg. Tam pojawia się
niesamowicie często zwrot: „poczęła i urodziła”. Bóg, jak wierzę,
nie przypadkowo używa przed słowem urodziła zwrotu poczęła, niejako
podkreślając wartość poczęcia.
Potrzeba wielkiej pokory by się przyznać, że mieliśmy swoje
poczęcie i byliśmy też mikroskopijnym, tak od nas odmiennym
embrionem; potrzeba pokory, by się ludzkość z embrionem utożsamiła.
Tego nam wszystkim życzę z całego serca. Zabierajmy głoś i nie
bądźmy obojętni. Nie pozostawiajmy decyzji o godności życia biologom
i medycynie. Tendencje do legalizacji in-vitro na świecie są moim
zdaniem nowym totalitaryzmem. Uprzedmiotowieniem człowieka,
zinstrumentalizowaniem i ludobójstwem. Możemy a nawet powinniśmy
walczyć w tej sprawie. Brońmy ludzkości. Ocalmy Europę i świat. Nie
bójmy się rozmawiać, głosować, wychodzić z transparentami i wyrażać
opinie w ramach obowiązującego prawa.
Nie zabijajmy od poczęcia!
Łukasz Wachowiak