suzanne_vega
26.06.09, 22:59
Zadziwiajace...w USA nie pamieta mnie juz juz nikt, trudno nawet na
Amazonie znalezc moja plyte, o sklepach nie wspominam. Mieszka w
nedznym sasiedztwie na Manhattanie,w wynajetym mieszkanku .
W USA juz ogole koncertuje, bo nikt za bilety na moje koncerty nie
dalby zlamanego dolara.
W sumie to zdaje sobie sprawe, ze bylam gwiazdka jednego przeboju,
ktory rzadko mozna jeszcze gdzie niegdzie uslyszec ale mialam
szczescie i wrocilam na troszke do mediow w momencie gdy w wieku 47
lat przypomnialo mi sie, ze bylam w dziecinstwie molestowana przez
walsnego ojca.
Powrot byl krotki, bo zainteresowanie szybko wygaslo, w koncu
wieksze celebrities nadawaly wtedy na falach sexual abuse w jedna i
druga strone.
Gram czasem w barach na East Village, za darmo, w trakcie sluchacze
podrzuca dolara do slika "dla artysty". Nic to przyjemnego bo z domu
kawal drogi i duzo nawalonych w tych barach. No, ale w koncu po to
sie idzie do baru zeby pic.
Dzieki Panu, jest jeszcz taki kraj jak Polska , gdzie moge
natrzaskac kasy w takich miejscach Kongresowa, Filharmonia. Gdyby
nie to to byloby naprawde krucho !
Suzanne Vega
845 W End Ave #3E
New York, NY 10025
A telefonu nie podam, zebysta nie SMS-owali, bo to kosztuje u nas, w
USA !