kalamara Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 01.07.09, 12:27 Bylam w zeszlym roku w Hiszpani i niestety rozpoznalam grupe rodakow (kobieta z dzieckiem plus dwoch panow) po nadgorliwym uzywaniu slowa k...a. Odpowiedz Link Zgłoś
ratpoles_tamer Polka na wakacjach - łatwa dla wszystkich 01.07.09, 14:48 Szczególnie dla przesadnie opalonych. Odpowiedz Link Zgłoś
w_miare_normalna Autorko SONDA dla ciebie cobyćś się "wyżaliła" :D 01.07.09, 18:06 proszę ;P wiadomosci.wp.pl/pid,11271863,ankieta.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: izabella1991 Re: Autorko SONDA dla ciebie cobyćś się "wyżaliła IP: *.range217-42.btcentralplus.com 01.07.09, 20:26 Dawno nie pisywalam,ale temat na forum atrakcyjny wielce,wiec popisze,co nastepuje: -Kto kaze Wam sie wstydzic za innych(jeszcze za maloletnich,to rozumiem-jakby nie bylo dziecko/dzieci swiadcza o nas jako rodzicach.NIe pojmuje i nie pojme czemu to mialabym sie wstydzic za obcych mi ludzi.Bo sa Polakami?No i co z tego?Za wszystkie kobiety swiata tez mialabym sie wstydzic,bo tej jestem plci zenskiej?Dobre sobie!!! -Polactwo(nie Polacy,prosze mniennie poprawiac)potrafi dac czadu,ale miedzy nami mowiac wspomniani tu Angole,Niemcy,Szwedzi itd nie lepsi,a czesto bywa,ze gorsi... -MOja rada-na wczasach zachowujmy sie milo,kulturalnie,napiwki (mniejsze,wieksze ,na jakie nas stac-dawajmy)-a wypoczniemy naprawde slodko.Wiem,co mowie! Odpowiedz Link Zgłoś
agat-ka33 Re: Autorko SONDA dla ciebie cobyćś się "wyżaliła 14.07.09, 15:21 Dlaczego wstydziemy sie Polakow zagranica? Dlaczego Polacy w wiekszosci przesladuja ludzi ze wsi? Jakby byli z innego kraju? Ja to mialam od dziecinnswta ale naprawde niczym nikomu nie ublizylam a napewno raczej nie sprzedalam tego kraju ( z punktu historycznego) Dlaczego w kolko to samo w tej Polsce, brak pieniedzy, chamstwo? Moze w tym kraju nigdy nie bedzie lepiej. Niemcy na przyklad po wojnie przyzyli cud ekonomiczny. Dlaczego oni? Ludzie ze wsi ciezko pracuja i to oni przewaznie nie wyjezdzaja na wakacje i nie robia wam siary ale i tak WY macie niesamowicie wygórowane opinie o sobie, ludziach z miasta :( Nie jestescie solidarnym narodem. Jak Kuba Bogu tak Bog Kubie. Odpowiedz Link Zgłoś
53jaro Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 01.07.09, 21:05 TY ich obserwowałaś parenaście dni.Ja pracowałem za granicą z "rodakami".Dziekuje ale w Niemczech wolę tylko pracować z niemcami (chociaż to lenie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viki2lav Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? IP: *.51-82-r.retail.telecomitalia.it 01.07.09, 22:04 "cudne" sa tez glosne komentarze ubioru i wygladu innych, bo kto tam polski zrozumie, mozna wiec na caly glos wyrazac swoje opinie na kazdy temat.brrr Odpowiedz Link Zgłoś
rachela25 Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 01.07.09, 22:59 W moim rodzinnym mieście otworzyli niedawno KFC , kto chodzi ten wie że jest samoobsługa przy maszynie z napojami . Ostatnio sobie obserwowałam jak ludzie sie zachowują . Piją dosłownie na umór, bo jest za darmo przecież. No bo chyba nie jest normalne że po zjedzeniu zestawu frytek + buła z kurczakiem trzeba popić litrem pepsi . Dzieciaki zabierają kubki do domu , a później wstępują sobie po dolewke. Jejuuu jak mnie to wkurza. Np w zagranicznych stacjach paliw można kupić sobie hot-doga , dostaje sie bułke w parówce i samemu się dobiera dodatki, w polsce nigdy by sie to nie przyjeło . Taki naród Odpowiedz Link Zgłoś
multisyncsb Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 02.07.09, 16:40 achela25 napisała: > ... w polsce nigdy by sie to nie przyjeło . > Taki naród taki narod?? dziecko nie pozwalaj sobie na za duzo - twoi rodacy defekuja w krakowskich hotelach prosto na dywan - czy na podstawie tego mam napiasc - taki narod??? Odpowiedz Link Zgłoś
rambo_pl Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 01.07.09, 23:20 Normalni, biedni ludzie jeżdżą tylko na wesela i pogrzeby. Nowobogaccy uprawiają turystykę. Spotkałem wielu buraków z Polski obwieszonych drogimi. cyfrowymi lustrzankami, którzy nazywali Akropol "górą". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rocco Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 07:04 Jakie to prawdziwe...Wstyd tylko że nie potrafimy zachowywać się jak kulturalny naród tylko pokazujemy swoje małomiasteczkowe oblicze innym nacjom. Przykład: wycieczka do Włoch, Florencja - przerwa w zwiedzaniu i widok rodaków siedzących na ławeczce na deptaku, wokoło knajpki, muzyka, kolorowo, uśmiechnięci Niemcy, Włosi, Francuzi etc. a co robią nasi? Odwijają z celofanu kajzerki z mielonką chyba (smród na połowę ulicy) przywiezione z Polski i wyjmują piwo z Biedronki (tak, tak !!!). Czy naprawdę nie stać na zjedzenie normalnego obiadu za granicą w jakiejś miłej knajpce tylko trzeba pokazywać naszą biedę i zaścianek z wiecznie obecnym wyrazem cierpienia na mordzie (nie twarzy, o nie)??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roksi Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? IP: *.mofnet.gov.pl 02.07.09, 08:12 rocco napisał(a): >Czy naprawdę nie stać na zjedzenie normalnego obiadu za granicą > w jakiejś miłej knajpce stać na pewno, ale tam trzeba odezwać się w jakimś języku > trzeba pokazywać naszą biedę i zaścianek z > wiecznie obecnym wyrazem cierpienia na mordzie jeżeli taki Warszawiak widział tylko pałac kultury, to widok baptysterium we Florencji onieśmiela go i z PANA robi się kmiotek 10iwonka10 napisała: >Warszawiak to nie musi za granice wyjezdzac bo gdziekowkiek w >Polsce jest latwo rozpoznawalny ale oni piją wodę z Wisły. Wspólczuć im trzeba, a nie wyśmiewać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? IP: 81.215.227.* 02.07.09, 09:28 Wiele tu napisano. Polemizowac mozna dlugo; smutno mi dlatego, ze nie czujemy "obciachu", ktory siejemy wokol... cale szczescie, ze niewielki procent naszego spoleczenstwa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
alefajnie Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 03.07.09, 14:40 Pytania 2 mam: - dlaczego mnie obrażasz skoro mnie nie znasz? - czy to świadczy o moim wychowaniu, że jestem z Warszawy, czy raczej to co piszesz świadczy o Twoim? pozdrawiam mimo wszystko Warszawiak Odpowiedz Link Zgłoś
aba1991 Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 02.07.09, 13:01 Ja tam widziałam cudzoziemców, którzy różnie się zachowują. A to ocenianie zachowania rodaków to dla mnie trochę kompleksy. Takie wychowanie odbieramy - co o nas inni powiedzą. Tak jak nas oceniali ( rodzice, w szkole, sąsiedzi ), tak my zaczynamy oceniać. A osoba, której wstyd za rodaków nie ma sobie nic do zarzucenia ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: auspicus Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 14:06 Powiem tak - rzeczywiście daleko nam do naszych wschodnich sąsiadów którzy pod względem zaścianka przebijają nas o lata świetlne ale postarajmy się będąc za granicą okazać odrobinkę kultury i obycia. Niestety jak taki Kaziuk z Maryną z Kosków Dużych lub napływowi pseudowarszawiacy wyrwą się ze swojego kieratu to za granica graja wielkich światowców po cichu upychając jak nikt ni widzi słomę do łykowych łapci;-( Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Ok ale... 02.07.09, 15:57 Z przeczytanymi tutaj)wprawdzie bardzo pobieżnie)opiniami muszę się niestety zgodzić.Chcę tylko zauważyć,że wyzbyte klasy ,zaściankowe zachowanie nie jest tylko domeną Polaków.Podobnie zle albo i jeszcze gorzej potrafią się zachowywać Czesi,Słowacy,Chorwaci,Rumuni,Białorusini,Ukraincy,Rosjanie..Niemcy (zwłaszcza we Włoszech),Włosi (wszędzie ;)),Brytyjczycy itd.A i ze znajomością języków obcych u przedstawicieli tych nacji (poza Niemcami i Brytyjczykami z przyczyn wiadomych) jest cieniutko. Wniosek z tego jest prosty-w większości społeczeństw przeważa hołota z tym,że w jednych stanowi ona 90% (jak u nas czy na wschodzie od nas :D) w innych "tylko" 60% wszystkich obywateli. Nie można wiecznie wstydzić się za swoich rodaków "gorszego sortu" i przepraszać za ich prowincjonalizm i brak obycia bo to tylko zaognia nasze narodowe kompleksy.Nie sposób wymagać czegoś więcej od narodu, w którym inteligencja została skutecznie wytrzebiona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosciu Re: Ok ale... IP: *.adsl.alicedsl.de 02.07.09, 20:37 Dokladnie tak. Musimy porownywac sie z kultura do krajow od nas wschodnich to uzyskamy pewna przewage, a nie ciagle Niemcy, Anglicy itd. do ktorych nam jeszcze bardzo, bardzo daleko ( nawet gdy oni pija i krzycza na Majorce ha,ha)Komuna zostawila pietno i moze dopiero 6-te pokolenie i ten frak co siedzi...Zaakceptujmy to, ze jestesmy jeszcze w powijakach.Spojrzmy na kanapki z polska kielbaska (a jakze nasza najlepsza dodajac:dla nas)bardziej krytycznie-moj pies nie ruszy.Wysublimowany wech co niektorych cudzoziemcow nie zawsze dzierzy odory czosnkowo-wodkowe. i uczmy sie uczmy, bo dopiero zaczynamy "chodzic" i zaakceptujmy to, raz jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 21:27 mariszkka napisała: > myślałam... Indyk też myślał... Chcesz jeździć mercedesem, nie kupuj syrenki. Prawda, jakie to proste? Wystarczy wziąć wczasy all inclusive i kończą się tego rodzaju kłopoty bądź widoki wcale nie dotyczące tylko Polaków, aczkolwiek przyznam, że jest to widok rzeczywiście czasami bardzo przykry. Jedyną pociechą jest to, że skoro tacy ludzie kultury nie nauczyli się w swoim środowisku, być może takie wojaże nauczą czegoś z życia innych narodów. Jest to przede wszystkim kwestia samego wychowania a nie tylko pochodzenia, aczkolwiek patrząc na to tylko z punktu widzenia efektów z samej geografii wyborczej w naszym kraju, faktycznie widać jest nie jedno. Wcześniej czy później Ci ludzie muszą się spotkać z cywilizacją, a czym wczesniej, tym lepiej. Mój pierwszy wyjazd z wycieczką kilkadziesiąt lat temu za granicę też był szokiem nie ze względu na moją konfrontację rzeczywistością, ale zachowanie się nie tylko ludzi z tzw. tytułami. Sama rzeczywistość, której również dzisiejsza edukacja realizowana przez kolejnego ministra nie jest w stanie temu sprostać obniżając standardy ułudą i tak sypiącej się statystyki w tej kwestii. Przyczyn jest wiele a smarowanie propagandowym hasłem "margaryna jak masło" zaspakaja tylko i wyłącznie czyjeś ambicje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 22:07 rocco napisał: > a co robią nasi? Odwijają z celofanu kajzerki z mielonką >chyba (smród na połowę ulicy) przywiezione z Polski i wyjmują piwo >z Biedronki widziałem podobna sytuację, ale bezczelną. Rzym, polskie małżeństwo ok. 50 (on oczywiście brzuchaty wąsacz, ciekawe że Polaków za granicą poznaje się po wąsach albo po łysej glacy, oprócz zakazanych mord oczywiście:), usiedli przy stoliku restauracji na ulicy (chodniku) i wyjęli z "reklamówki" SWOJE piwa Lech. Kelner próbował ich wyprosić (grzecznie), ale co, miał ich pobić? Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 02.07.09, 23:54 No cóż, z opowieści osób typu stewardesy, recepcjonistki, pokojówki, taksówkarze - oraz z opowieści własnych - jawi mi się obraz, że żadna grupa Polaków nie przebije w chamstwie grup izraelskiej młodzieży!! I w ogóle Izraelczyków. To jest dopiero dzicz niewiarygodna. Co ciekawe, nieco egzotycznie dla nas wyglądające grupy Żydów ortodoksyjnych - czy to studentów jesziwy, czy rodzin - zachowują się zwykle całkowicie poprawnie. Jedno trzeba Izraelczykom przyznać, że u siebie nie zachowują się lepiej - byłam kilka razy i widziałam :-). Dużo podróżuję: po Polsce służbowo, po świecie prywatnie - głównie po Europie. Prawie zawsze na własną rękę. Napotkani Polacy są zupełnie normalnymi, kulturalnymi ludźmi. Inna sprawa, że nie spotykamy ich zbyt dużo, bo niekoniecznie docierają do miejsc, które nas ciekawią. Miejscowi są życzliwi i nie spotykam się z uprzedzeniami wobec Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
stuffonly Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 03.07.09, 10:04 Obserwuję ich codziennie, pracuję z polskimi turystami, za granicą ;). W dużej większości są to rzeczywiście NORMALNI turyści, mili, uprzejmi, sympatyczni i ciekawi świata. Zdarzają się jednak "egzemplarze" niesamowite. W tej chwili mam "na stanie" kilkoro ludzi, których zachowanie budzi co najmniej zdumienie. Żal, że inni nas obserwują, a wnioski będą ogólne, że Polacy... itd. Pozostali komentują zachowanie rodaków, ZA NICH przepraszają i wstydzą się. Ja przywykłem, o ile można przywyknąć do tego i czuć się z tym dobrze. Zastanawia mnie też kim są ci ludzie w Polsce, co sobą reprezentują i na ile ich zachowanie jest odbiciem codziennych frustracji i niepowodzeń? A może oni po prostu SĄ źli ? Bo jak można wyżywać się na kimś, kto z racji wykonywanego zawodu POWINIEN być miły i uprzejmy? Akcja w restauracji: "przynieś mi piwo, bambusie, w d... też mnie pocałuj", "bambus" piwo niesie z uśmiechem zawodowca, szczęka mu drga, ale uprzejmie stawia szklankę przed "paniskiem z Polski" a panisko- chlup, wylewa piwo na podłoge z komentarzem "Kali, szmata i ruchy...". Albo ci "forumowicze" z gazety czy wakacji.pl; czasem ich rozpoznaję w postach, hmm.Często mają rację, ale też często piszą bzdury; po co, żeby zaistnieć gdzieś w sieci anonimowo? Leciałem samolotem z grupą Polakow; w trakcie lotu namawiali się co i jak będą reklamować, robić zdjęcia, wszystko po to, aby potem starać się o zwrot poniesionych kosztów, że biuro się nie wywiązało z warunków umowy; tacy doprowadzają do stereotypowych opinii. Szkoda, bo większość na tym potem cierpi. Jak obsługa potrafi się zemścić, to już inny temat. Życzę najlepszych wspomnień. Odpowiedz Link Zgłoś
hottee Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 04.07.09, 23:01 Rzeczywiście te standardy edukacji to ułuda, skoro piszesz: >Wcześniej czy później Ci ludzie muszą itd. Wiesz chociaż gdzie tu błąd ?(jaką literą piszemy zaimki - drugie półrocze trzeciej klasy szkoły podstawowej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.07.09, 12:48 Zgadzam się z założycielka wątku w 90%. Faktem jest, że Polacy często przynoszą sobie i rodakom wstyd. Wielokrotnie z mężem chcąc uniknąć "łączenia" nas z niewłaściwie zachowującymy się rodakami zmienialiśmy lokal, milkliśmy lub rozmawialiśmy w innym języku. Owszem Niemcy czy Brytyjczycy (szczególnie młodzi) zachowują się często równie źle lub jeszcze gorzej niż Polacy, ale nie jest to najlepszy argument. Mam w pamięci np. krzyczących do siebie w odległości ok.300 m mężczyzn z piwkiem w jednej ręce i papierosem w drugiej. Co krzyczeli? "że k..wa za ch..a nie wejdzie do tej wody, bo k...wsko zimna jest". Akcja ta miała miejsce w parku narodowym podczas strasznej suszy. Obowiązywał zakaz palenia i kąpieli oczywiście też. Może nikt nie zrozumiał dokładnie, co panowie mieli na myśli, ale omijano ich baaardzo szerokim łukiem. Kilka razy miałam też problem z wynajmem pokoju (zarówno prywtanego jak i w hotelu) "bo Polacy to się upiją, hałasują i niszczą". Ze zorganizowaną grupą nie jeżdżę, bo szkoda mi nerwów. Ktoś napisał już,że niektóre hotele odmawiają sprzedazy opcji AI dla Polaków. Potwierdzam to. A dzieje sią tak m.in. dlatego, że Polak, który już zainwestuje w wyjazd z pełnym wyżywieniem (często są to pieniądze odkładane przez dłuuugi czas) ogranicza swój wypoczynek do hotelu i ewentualnie plaży, o ile jest blisko (bo jeśli jest daleko, to hotelowy basen jest lepszy). Znam takich osobiście - odkładali pieniądze na wyjazd do Egiptu, pojechali, objadali się i upijali codziennie, poza hotel wyszli łącznie 2 razy- raz na plażę, a drugi obejrzec okolicę ostatniego dnia. Ale nie zgodzę się co do jednego - jak ktoś nigdy nigdzie nie wyjeżdżał, to zwykle robi pozytywne wrażenie. Jest niepewny siebie (nawet jeśli zna język), i generalnie stara się "nie wychylać". Problem jest z takimi, którzy już raz czy dwa gdzieś byli, uważają się za bogatych, którym lokalni ludzie do pięt nie dorastają. Jeśli chcemy być podczas wyjazdów wakacyjnych przyjmowani z uśmiechem, to musimy sami na to zapracować. Na razie dużo zepsuliśmy... Odpowiedz Link Zgłoś
siejest Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 04.07.09, 09:54 Ale przecież nie wszyscy. Nie można takiego wątku tytułować "Polak na...". Poprostu tacy Ci się trafili. Odpowiedz Link Zgłoś
atucapijo Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 04.07.09, 10:21 JA kiedys jezdzilam z duzym polskim biurem jako pilot wycieczek, siedzialam mase czasu w Turcji, potem we Wloszech, fakt, ze zwyczaje Polakow sa dziwne... np mialam skarge od wlasciciela hotelu, ze pani gotuje w pokoju, fakt, pani sobie przywiozla z POlski palnik elektryczny, taki turystyczny, garnki, i gotowala obiadki, bo mieli HB...a kto to slyszal nie zjesc zupy pomidorowej albo gulaszu z puszki o godz 14... a hotel byl jeden z drozszych w ofercie katalogowej,podejrzewam ze mogli sobie pozwolic na ten kawalek pizzy czy kluski w knajpie( pizza = 2 Euro, kluski=jakies 5-8 euro, ceny teraz, a to bylo 6 lat temu ale to w ogole byl mega wyjatek, bo mieszkali w pokoju 3 osobowym, maz, zona i mamusia tejze zony, a to byla podroz poslubna, macie pojecie??!?!?!?! za to wstydzilam sie ze 3 lata temu, jak pojechalismy ponurkowac do Rovinj w Chorwacji, na weekend majowy.spotkalismy tam bande z 10 osob, mega dzipy, mega brzuchy piwne, goscie ok 35 lat, z zonami i dziecmi, pakowali sie na lodzie tak pijani, ze nie wiem, jak nie zostali pod woda po tym nurkowaniu. bluzgi lataly , cale centrum, nurkowe patrzylo tylko na nich, a bylo tam ze 150 osob. i oni mieli kase, bylo widac, zony obwieszone zlotem,w kostiumach CK czy innym Versace, usadzily na kocykach dzieci z jakimis gierkami komputerowymi ( tez je bylo slychac, nawet im do glowy nie przyszlo,ze taki jazgot gierki jest dokuczliwy), siedzialy i marudzily, bo mezowie je zostawiaja na trawie, a sami plyna nurkowac, jak mezowie kazali im sie pakowac, to znowu niedobrze, bo lodka buja, bo co one beda tam robic, bo trzeba dzieci pilnowac... aha- i chcialam dodac, ze to nie zalezy od kasy, wrecsz bogaci zachowuja sie gorzej,zwlaszcxza ci, ktorzy wzbogacili sie szybko i w mlodym wieku. zero szacunku, zero wychowania. przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_i_wladca_mx a mi sie udalo! 04.07.09, 10:40 w tamtym roku trafilam na swietna ekipe Polakow, w roznym wieku ale trzymalismy sie razem, bez chamstwa, bez pijanstwa, duzo zabawy, naprawde wtedy widzisz, ze wieksozsc Polakow to normalni ludzie, chyba trzeba dobrze dobierac hotele bo jak polowa pokoi to Polacy to na pewno trafi sie swir, ktory zostawi po sobie mentalny smrod Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ella Re: a mi sie udalo! IP: 217.17.47.* 04.07.09, 12:50 Wielokrotnie podróżowałam z biurami podróży, głównie były to wycieczki objazdowe. Wśród turystów trafiają się różni ludzie - z klasą lub bez. Moim zdaniem do ludzi, którzy jadą na wycieczkę by zobaczyć inne kraje, poznać zabytki i kulturę, a nie stać ich na obiad w knajpce należy się szacunek, a nie wyśmiewanie że jedzą kanapki na ulicy. Szacunek za to, że uzbierali pieniądze by coś zobaczyć, zamiast przeznaczyć te pieniądze na konsumpcję. Zresztą wyjazd na pobyt stacjonarny bez wyżywienia czy z all - ktory ogranicza się do tylko pobytu przy basenie czy na plazy - dla mnie byłby stratą czasu i pieniędzy, ale rozumiem że są ludzie dla których jest to satysfakcjonujący wypoczynek i ich nie osądzam. Odpowiedz Link Zgłoś
mampy-tanie Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 04.07.09, 15:41 IMO największą "wiochę" sieją niemieccy turyści. Przekrzykują się tym szwargotem i rozsiewają niemiłą atmosferę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan ale Niemcy sa bardzol lubiani IP: 95.223.99.* 04.07.09, 22:44 mimo ze sa tacy ..A Polacy sa jako turysci nielubiani.Mozna poczytac w roznych przepytywankach tysiecy pracownikow hoteli. de.statista.com/statistik/daten/studie/1084/umfrage/index-zu-beliebtesten-touristen-der-welt/ widzisz,ta statystyka to dowod na to,ze ty calkowicie falszywie myslisz.Ty maslisz tak jak wiekszosc polskich turystow..Dobrze ze tacy jak ty powoli wymieraja..dinozaur..ha,ha,ha... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mlody160493 Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? IP: *.centertel.pl 04.07.09, 16:10 virtualbusiness.pl/?id=1239033181 Odpowiedz Link Zgłoś
old_dog Re: chamstwo jest genetyczne, zawsze wyłazi 05.07.09, 15:29 mariszkka ma rację! W Polsce dominuje CHAMSTWO a słoma jest tego symbolem. Nieważne czy jest miejskie czy wiejskie. Chamstwo lub kulturę wynosi się z domu "czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci". Polacy w kraju czy za granicą zachowuję się jednakowo. Wszędzie słychać chamskie, wulgarne słownictwo, nieważne czy to autobus, teatr, szkoła, ulica. Taki język to normalka, powszechność. Dominuje agresja, brak szacunku, każdego można opluć. Zabito wszelkie autorytety. Pozostał tylko "pijany jak Polak". Pijany niemiec czy anglik, co się urwał ze smyczy to nie jest problem Polski. Wielkość chamstwa u obcych nie pomniejsza naszego, rodzimego. Dyskusja na forum potwierdza tezę o chamstwie jak również o prymitywnym myśleniu wielu dyskutantów. Szanujmy siebie to i inni będą nas szanować. Odpowiedz Link Zgłoś
juliadruzylla Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 05.07.09, 22:14 Trzeba rozróżnić dwa zjawiska - bułkę w parku zamiast obiadu w restauracji i zwykłe chamstwo. Jako studentka zwiedziłam z przyjaciółmi pół Europy - autostop, schroniska/namiot i tak, tak - bułka i mleko made by tesco w parku. Zwyczajnie nie było nas stać (kasa ze stypendium, babysittingu i korepetycji oszczędzana przez cały rok) żeby mieszkać w eleganckich hotelach i żywić się choćby w tanich knajpkach. Ale co przeżyliśmy/zobaczyliśmy to nasze i nie sądzę żeby żywiący się najtańszą kiełbasą (ale nieodmiennie odrzucający zaproszenia na obiad:-) sympatyczni i kulturalni studenci z Polski znający biegle parę języków spowodowali pogorszenie opinii miejscowych o Polakach. Zupełnie inna sprawa to "piwo czarnuchu" i wymioty po nadużyciu darmowych drinków. Chamstwo i gigantyczne kompleksy. Ale takie zwierzątka zdarzają się w każdym narodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosciu Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.07.09, 00:06 "Studenci z polski znajacy BIEGLE pare jezykow..." oj, oj, oj usmialem sie do lez. Odpowiedz Link Zgłoś
juliadruzylla Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 06.07.09, 11:45 Śmiech to zdrowie Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 06.07.09, 16:29 Ja również się uśmiałam.Umiejętność sformułowania zdania w obcym języku nie jest jednoznaczna z jego biegłą znajomością.Jak widać nie znasz znaczenia wyrażenia "biegłość językowa".O taką nie posądziłby się czasami nawet absolwent filologii.:D Ale mniejsza z tym. Niestety rozczaruję cię.Polski student wcinający bułkę i kiełbasę w parku i nocujący pokątnie pod tanim namiotem,kiepsko ubrany i niedomyty (bo i w takich warunkach ciężko o regularną higienę) zwykle podświadomie jeśli już nie świadomie kojarzy się z brudasem ze wschodu nie wzbudzającym krztyny szacunku u miejscowych.Ja osobiście tym zjawiskiem się brzydzę aczkolwiek takie stanowisko zaobserwowałam wielokrotnie u cudzoziemców mających kontakt z Polakami (Bogu ducha winnymi) podróżującymi w taki właśnie sposób.Oczywiście nie wszystkie,z racji swojego obycia i subtelności w zachowywaniu się,komunikowały to w sposób bezpośredni.Mimo wszystko zawsze tę nutkę pogardy można było wyczuć.Tak,młodzież z innych (czyt."cywilizowanych ") krajów podróżuje w podobny sposób.Ale oni i tak cieszą się automatycznie większym szacunkiem,poza tym lepiej wyglądają,są bardziej zadbani..mają lepszy sprzęt (namioty itd)-reasumując prezentują wyższą jakość.Żeby nie było-ja w zupełności się z tobą zgadzam chciałam jedynie zasygnalizować,że niestety mylisz się pisząc,iż ów przysłowiowy polski student nie przyczynia się do nieciekawej opinii o Polakach.Jest to bardzo smutne ale jak widać ludzka natura jest w dużym stopniu..po prostu wstrętna. :) Odpowiedz Link Zgłoś
juliadruzylla Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 06.07.09, 22:54 Umiejętność sformułowania zdania w obcym języku nie jest jednoznaczna z jego biegłą znajomością. Jak widać nie znasz znaczenia wyrażenia "biegłość językowa" A gdzie ja napisałam że umieliśmy jedynie sformułować zdanie? Ja akurat byłam kiepska w porównaniu do pozostałej trójki, ale dwa języki obce znałam biegle, tzn jeden od wczesnego dzieciństwa w zasadzie na równi z polskim, drugiego uczyłam się parę ładnych lat i miałam już wtedy najwyższy certyfikat językowy. Więc twierdzę że znałam te języki biegle. Reszta towarzystwa była lepsza ode mnie. Szczerze, niewielkie to halo, wszystkie znane mi dziesięciolatki mówią biegle (tak, biegle:-) w co najmniej jednym obcym języku (środowisko tzw ekspatów, inny język w domu a inny w przedszkolu/szkole, mama i tato często innej narodowości). Do czasów studenckich na bank opanują jeszcze ze dwa języki. Ale fajnie że dwie osoby się pośmiały, pogoda taka paskudna że każda rozrywka jest w cenie:-)) nocujący pokątnie pod tanim namiotem O nie! Korzystaliśmy tylko i wyłącznie z legalnych pól namiotowych! A namiot mieliśmy od Alpinusa, prezent od rodziców:-) kiepsko ubrany i niedomyty Ło matko! Nigdy w życiu nie byłam niedomyta, nawet w Szkocji gdzie co minutę trzeba było wrzucać monetę żeby z prysznica leciała woda. Zdecydowanie woleliśmy nie dojadać. nie wzbudzającym krztyny szacunku u miejscowych Nieźle dranie udawali, z niektórymi do dziś mamy kontakt i uważają się za naszych przyjaciół.. Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 07.07.09, 00:01 Nie spotkałam jeszcze dziesięciolatka(pomijam dzieci wybitne zdolne),który mówiłby biegle w jakimkolwiek obcym języku tzn. wykazywał się sporą elokwencją,perfekcyjną znajomością gramatyki i słownictwa,ba,dysponował pobieżną chociażby znajomością nomenklatury kilku dziedzin.Co gorsza, nie spotkałam żadnego studenta,który by taką umiejętność posiadł.Znam za to całą rzesze ludzi twierdzących,że zna biegle język,mimo iż zbiegłą znajomością ma to niewiele wspólnego.A certyfikaty nie mają tu nic do rzeczy.Co do bilingual u nich zawsze jeden język kuleje.Myślę,że napisałaś ten post aby przeciwstawić "bylejakość" podróży polskich studentów ich rzekomej "mondrości" (błąd celowy :D)-coś w rodzaju przeciwwagi (co nie zmienia faktu,iż tak w twoim przypadku może być(jest) naprawdę).Taki nasz narodowy sposób na łagodzenie rozjątrzanych co jakiś czas kompleksów.Namiot,byle jakie żarcie,kiepskie ciuchy ale za to w głowie ileee... Nie bierz tego postu do siebie bo nie do ciebie się od odnosi (nie uważam bynajmniej,że nie znasz kilku języków biegle,że spałaś w tandetnym namiocie brudna i głodna)Absolutnie nie.Ja opisałam tylko pewne zjawisko,które zaobserwowałam obcując przez parę lat z cudzoziemcami i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
juliadruzylla Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 07.07.09, 00:26 To co świadczy o biegłej znajomości języka jeśli nie bycie dwujęzycznym od urodzenia? Czy spędzenie dzieciństwa w obcym państwie i skończenie szkoły gdzie językiem wykładowym był język obcy a wszyscy nauczyciele, koledzy, opiekunki mówili po francusku? Ale dajmy sobie już spokój z tą biegłością, tak to rzuciłam żeby podkreślić że nie mieliśmy problemów z komunikacją a nawet z ciekawą dyskusją a obiad w parku nie wynikał z tego że nie potrafiliśmy się dogadać z kelnerem w knajpie:-) Niech będzie że parę języków znaliśmy nieźle:-) A z "mundrością" znajomość języków akurat moim zdaniem ma niewiele wspólnego, chyba że ktoś nauczył się samodzielnie od podstaw ze starych podręczników dziadka:-) Ja po prostu stanęłam w obronie tych zjadaczy kanapek których nie stać na restaurację a mimo to zdecydowali się na wymarzone wakacje za granicą. Według mnie to nie obciach. Obciach to ktoś kto w drogiej restauracji po pijaku dla jaj rzuci napiwkiem w twarz kelnera - byłam świadkiem takiej sytuacji, w wykonaniu Niemca nie Polaka BTW. Odpowiedz Link Zgłoś
liii_taam Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 05.07.09, 23:48 To musisz mieć wyjątkowo niskie poczucie własnej wartości, by wstydzić się za kogoś. Ty się tak też zachowujesz, ktoś z Twoich bliskich? Nie? To oznacza, że nie wszyscy Polacy muszą się wstydzić za swoich rodaków! Odpowiedz Link Zgłoś
muszek0 Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 06.07.09, 07:33 nie wymiętolony podkoszulek i klapki basenowe na śniadaniu, nie znajomy, przaśny oddech czosnkowy wymieszany z oparami alkoholowymi, nie sikanie w parku zamiast w płatnej toalecie. to wszystko nic. najbardziej żenującą i obciachową sytuacją jest ta, gdzie zniesmaczeni zachowaniem polskich turystów inni polscy turyści (wypowiadający się na tym forum) muszą między sobą rozmawiać w obcym języku. Mąż, ten poczciwy dobry Jasiu, którego wstydliwa polska turystka zna od podstawówki, nagle staje się Johnem, ba nawet Hansem! Dziadek nie był chłopem małorolnym spod Sieradza. Grandpa był farmerem w Teksasie. Najgorzej to było chyba wieczorami, kiedy polska wstydząca się za rodaków turystka darła się w niebogłosy: "Oh John! John! Don't stop !!!!!! Please!!!" Jasio czuł, że jego żona już faktycznie nie jest sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
leeloo2002 Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 07.07.09, 00:26 A mnie jest wstyd za ludzi którzy na forum szerzą propagandę że Polacy to prymityw. Jeżeli sami sobie będziemy to wmawiali to w końcu w to uwierzymy Może po prostu takie jest Twoje otoczenie? ja takich ludzi wokół siebie nie widzę. Jakoś nigdy nie byłam za graniccą zażenowana publicznym zachowaniem Polaków, a Niemców, Włochów czy Anglików - wielkorotnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;))))) Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? IP: *.bmly.cable.virginmedia.com 07.07.09, 10:43 wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Skarga-turysty-w-Egipcie-bylo-za-duzo-Arabow,wid,11287940,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: No to prosze-podobno Francuzi sa najgorsi? IP: 38.112.25.* 09.07.09, 20:17 dzisiejszy artykul z yahoo cytuje: "PARIS (Reuters Life!) – French tourists are the worst in the world, coming across as bad at foreign languages, tight-fisted and arrogant, according to a survey of 4,500 hotel owners across the world." A tu niespodzianka bo Niemcy i Anglicy zostali uznani za jednych z najlepszych : "The Japanese ranked top of the Best Tourist survey, with the British and the Germans judged the best of the Europeans." news.yahoo.com/s/nm/20090709/lf_nm_life/us_france_tourists Odpowiedz Link Zgłoś
qmos Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 10.07.09, 05:18 Moja przyjaciółka, będąc niedawno w Nowym Jorku, napotkała wieczorową porą na Wall Street zapijaczonego i czystego inaczej człowieka, z flaszką w ręku. Jej pierwsza myśl - to widać nie tylko Nasz(polski) problem, w Stanach też takich mają. Niestety ów menel się potknął i Ania usłyszała "Nosz k*rwa jego je*ana mać"... W hotelu w Grecji wpadł mi długopis za łóżko. Odsunąłem je i ujrzałem wydrapane na ścianie "Lechia h*je". Dla równowagi - byłem wczoraj w jednej z krakowskich knajp - byłoby bardzo miło, gdyby nie 'banda angoli' przy sąsiednim stoliku. Szkoda mi słów i forum, by opisywać - ale to nie tylko My jesteśmy źli. Odpowiedz Link Zgłoś
efi-efi Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 10.07.09, 10:00 Oburzona Mariszkko! Dobrze wychowany człowiek nie obgaduje bliźnich, nie zagląda na cudzy talerz co kto je i w jakiej ilości, nie komentuje czyjegoś zachowania. Co jest oburzającego w piciu wody z fontanny? Albo, że kogoś cieszy kibelek na pieniążka? Być może na równoległym forum ktoś o Tobie pisze, że była na "turnusie" jedna taka zołza z wiecznie wykrzywioną gębą, z niczego niezadowolona, czepiająca się wszystkiego i wszystkich, sztywniara na maxa wymagająca żeby cał świat dostosował się do niej. Więcej luzu kobieto, nie oceniaj bo tym samym dajesz komuś prawo do oceniania Twojej osoby, pozwól każdemu żyć i wypoczywać tak jak lubi, a spędzisz miły urlop. Odpowiedz Link Zgłoś
agat-ka33 Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 14.07.09, 13:57 Jestem ze wsi ale nie slyszlam tego przyslowia :( Ja poznalam Polakow na wakacjach po przeklenstwach tych na K. Tesciowa mojej siostry kiedys na wakacjach w czasie spaceru mowi: " Nie ma tu zadnych Polakow" i nagle slyszy "Ku..." i juz wiedzieli ze sa. Myslisz ze wszyscy ci i tamci byli ze wsi? z Polski to napewno. Odpowiedz Link Zgłoś
princessofbabylon Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 15.07.09, 16:04 ciachnij.pl/de22 Odpowiedz Link Zgłoś
grand_warszawa Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 17.07.09, 11:58 Wszystko zależy od tego w jakim towarzystwie oraz do jakiego miejsca na się wybierasz. Kraj docelowy ma mniejsze znaczenie, ale hotel odgrywa już pewną rolę. Mam to szczęście, że za granicami Naszego kraju spotykam zazwyczaj Polaków bardzo kulturalnych, wyluzowanych i uprzejmych zarówno wobec siebie jak i innych. W hotelach, w których zatrzymujemy się z narzeczoną nie zresztą wielu rodaków. Nie miałem chyba też możliwości zobaczenia na własne oczy jak Polacy "rzucają" się na posiłki, które są/bywają wliczone w cene wycieczki. Inna sprawa, że nie mam w zwyczaju obserwować jakoś wnikliwie pozostałych wypoczywających turystów. Wiadomo, że żyje się wśród ludzi i z różnymi osobami oraz zachowaniami spotkać się można. Ja rozumiem, że w niektórych miejscach sytuacje opisywane przez wielu mogą się zdarzyć. Trzeba pamiętać, że wycieczka Turcja czy Tunezja przebija i zastępuje wielokrotnie wypady Polaków nad Nasz Bałtyk, a skoro tak to na takie wypady decyduje sie coraz większa grupa ludzi, którzy z obyciem i taktem nie mieli jeszcze wiele do czynienia. Mam jednak wątpliości czy tylko Polakom "słoma z butów wystaje" - to nie kwestia narodowości i kraju pochodzenia tylko danego człowieka. W mojej kochanej Warszawie jest zresztą podobnie. Tylko niewielka część społeczności ma poprostu klase. Napływowcy, ludzie prości, ale już troche dorobieni czyli popularna w całej Polsce "warszawka" - zachowują się wszędzie zarówno tutaj w Polsce jak i podczas własnych wakacji w sposób chamski i prymitywny, bo to jest w nich głęboko zakorzenione - również poprzez kompleksy, których pieniędzmi wyleczyć się nie da. Ja nauczyłem się żyć obok tych ludzi, bo nie mam tu specjalnego wyjścia - natomiast jak wspomniałem na początku mam to szczęście, że wypoczywamy osobno. Ja zresztą bardzo lubię spędzić tydzień nad Polskim morzem. Ceny i standard w miejscach w jakich się zatrzymuje są na normlanym gwarantowanym na całym świecie poziomie, a pogoda... cóż liczy się też towarzystwo. Odpowiedz Link Zgłoś
drwallen Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 08.11.09, 19:16 Czyli uważasz, że wykształcenie powinno nakazywać ludziom podążać ustaloną drogą? Banda mądrzejszych i lepiej wiedzących od pospólstwa ustaliła określoną procedurę zachowania i jest ona jedynym słusznych wyznacznikiem zachowania? Nie pomyślałaś, że to właśnie wykształcenie jak i wiek powinno dawać ludziom umiejętność własnego myślenia, a nie stosowania się do procedur? To wykształcenie powinno dawać ci umiejętność samooceny i kierowania się własnymi zasadami przy zachowaniu uniwersalnych wartości. Rób to co sprawia ci przyjemność byle nie sprawiać innym krzywdy. Czy oni cię skrzywdzili dobrze się bawiąc i odpoczywając od tego narzuconego nam schematu zachowania jaki zapewne mają w pracy jak i w życiu codziennym obcując z takimi jednostkami jak ty? Czy ktoś cię krzywdzi idąc po ulicy w dresie i żółtym swetrze w różowe grochy? Czy skrzywdzi cię ktoś kto ma 40 lat zacznie się zachwycać kibelkiem na pieniążek, który pierwszy raz w życiu widzi? Podsumowując - użyłaś określenia "słoma wyłazi im z butów". Jeżeli używasz tego typu zwrotów to w sumie cała dyskusja nie ma sensu bo wątpię czy coś z niej zrozumiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
caesar_pl Re: Polak na wakacjach - słoma z butów? 08.11.09, 19:26 ..typowa procedura jest najesc sie w stolowce..po co brac gotowane jajka na pokoj?Jesli jest sie wieczorem glodny no to sie albo idzie do restauracji i placi 30 euro za kolacyjke albo sie idzie glodnym spac,co jest zdrowesze...ale po co te gotowane jajka do pokoju? widzialem na wlasne oczy Polakow wychodzacymi ze stolowki z pelnymi kieszeniami jedzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
drwallen no i co w tym złego? 08.11.09, 19:41 No ale czemu patrzycie na ludzi przez pryzmat innych i stale porównujecie jednych do drugich i ich wartościujecie, że ten jest lepszy bo, a tamten gorszy bo? Ktoś lubi zjeść jajko przed snem, po wieczornym seksie, jako przekąskę przed papierosem. Dlaczego ktoś ma nie wziąść sobie ze stołówki jajka albo innego pożywienia na później? Dlaczego ma się ograniczać do wyboru pomiędzy restauracja, a pójść głodnym spać? Skoro pożywienie nie jest racjonowane to organizator powinien się z tym liczyć, że ktoś może sobie uskubać coś na później. Skoro coś nie jest zakazane to jest dozwolone. Chciałbyś żyć w świecie zakazów/nakazów jak w komunistycznej Korei Północnej? Odczepcie się w końcu od innych ludzi, a zajmijcie sobą. Odpowiedz Link Zgłoś