Janerka zalotny

29.06.09, 07:53
Poniedziałek czas zacząć...

mów śmielej

[img]https://www.vmunix.com/mark/blog/wp-content/latte-art2.jpg[/img]
    • szwagier_z_niemodlina Re: Janerka zalotny 29.06.09, 08:39
      Pewno. Choc u mnie dzis w robocie raczej to:

      w989.wrzuta.pl/audio/9AGnK12tz9S/klaus_mittfoch_-_strzez_sie_tych_miejsc
      • twardycukierek Re: Janerka zalotny 29.06.09, 09:08
        Czyli ta zabawa nie jest dla dziewczynek?
        • szwagier_z_niemodlina Re: Janerka zalotny 29.06.09, 09:11
          A nie, lataja po robocie. Moze dziewczynki to juz nie sa, ale plec sie zgadza.
          • twardycukierek Re: Janerka zalotny 29.06.09, 09:14
            A tak, mam podobne obserwacje :)
            Kwiatkowska 'jestem kobietą pracującą' puszcza oko? I czy ktoś zbiera chleb
            dla konia
            ?

            :D
            • szwagier_z_niemodlina Re: Janerka zalotny 29.06.09, 09:18
              Podobne w jakim sensie? :-)

              Nie bardzo kobiety pracujace. Mlodziez zawodowa, podyplomowa.
              No dobra, ide.

              Haslo na dzis: mylic sie jest rzecza ludzka. Zwalac wine na komputer - jeszcze
              bardziej.
              • twardycukierek Re: Janerka zalotny 29.06.09, 14:04
                Widzę kobiety na budowach :)

                A, i kilka razy w czasie lotu głos z cockpitu był kobiecy, powiem Ci, że wiele
                głów się podniosło znad gazet a normalnie NIGDY nie widzę aby ludzie reagowali
                na to, co nawija pilot. Tak...

                Komputery zawsze się mylą, to stwierdził był już inkasent w Misiu. :)
                • szwagier_z_niemodlina Re: Janerka zalotny 29.06.09, 14:14
                  twardycukierek napisała:

                  > Widzę kobiety na budowach :)

                  No.... nie bede sie tu platal w wyjasnienia. :-DD

                  >
                  > A, i kilka razy w czasie lotu głos z cockpitu był kobiecy, powiem Ci, że wiele
                  > głów się podniosło znad gazet a normalnie NIGDY nie widzę aby ludzie reagowali
                  > na to, co nawija pilot. Tak...

                  Przyzwyczaja sie... :-)


                  >
                  > Komputery zawsze się mylą, to stwierdził był już inkasent w Misiu. :)

                  "My wszyscy z niego" :-DD
                  • twardycukierek Re: Janerka zalotny 29.06.09, 14:18
                    > No.... nie bede sie tu platal w wyjasnienia. :-DD

                    Co, myślisz, że mam zwidy-mary? ;D

                    Tak, przyzwyczają ale bawi mnie to. Nawet różowe koszule porzucają Financial
                    Times ;DD

                    A to Drzejms wrzucił, nie przegap...płaczę ze śmiechu :DDDD

                    en.sevenload.com/shows/Indivisual-Animation/episodes/XErOXYw-Daffy-the-commando
                    • szwagier_z_niemodlina Re: Janerka zalotny 29.06.09, 14:29
                      Jak to "porzucaja FT"? Beda niesc pomoc ofiarom wojny o koltan w Kongo?

                      Ekhem, musze przciszyc bo sie miejscowe zbiera zwabione a nie chce im robic
                      przykrosci:-)
                      • twardycukierek Re: Janerka zalotny 29.06.09, 14:37
                        E nie, tylko ofiarom zubożenia w Chelsea i Knightsbridge, Harrods już nie
                        przywozi wałówki, trzeba drogę do sklepu znaleźć ;))) a co najgorsze: do kasy!

                        Tak, wiem, csiiiii. W domu na full :D
                        • szwagier_z_niemodlina Re: Janerka zalotny 29.06.09, 14:44
                          > E nie, tylko ofiarom zubożenia w Chelsea i Knightsbridge, Harrods już nie
                          > przywozi wałówki, trzeba drogę do sklepu znaleźć ;))) a co najgorsze: do kasy!

                          Jak to kiedys mowil ktos w monologu u Pietrzaka: "Wielu sie wydaje ze
                          zarzadzanie to jest praca lekka. A to nieprawda. Bywaja sytuacje ze trzeba rece
                          po sygnety urobic".
                          • twardycukierek Re: Janerka zalotny 29.06.09, 14:49
                            Taaa, znam ten ból :DDDD

                            E, znaczy, znam jeno ze słyszenia ;)) Chrząst sygnetów o klawiaturę...
Pełna wersja