Ufff, niefajnie jest.

29.06.09, 23:24
Nie tu, na 69,5.

Smutno na to patrzeć.
    • evva78 Re: Ufff, niefajnie jest. 29.06.09, 23:26
      Jeszcze tam niedotarlam - kiepsko mi idzie rozprzestrzenianie sie po
      forumach. Jakieś kwasy poważne?
      • evva78 Re: Ufff, niefajnie jest. 29.06.09, 23:30
        zajrzałam tam - faktycznie niefajnie.
      • twardycukierek Re: Ufff, niefajnie jest. 29.06.09, 23:30
        Hej, Evvo :)

        Szczerze: jeśli mam to porządnie wytłumaczyć to i porządnie przynudzę. Prześpię
        się z tym i może jutro napiszę :)
        Tak, sprawa poważna bo chodzi o podstawowe zasady, a ludzie robią z niej głupotę
        krzycząc: To tylko forum! Dla mnie nie ma takiej sytuacji: tak jak na forum
        traktujesz innych, tak i wszędzie indziej. No. :)
        • evva78 Re: Ufff, niefajnie jest. 29.06.09, 23:37
          to prawda ... prześpij się choć jak wspomniałam powyżej zajrzałam i
          czym prędzedzej wyszłam.
          • twardycukierek Re: Ufff, niefajnie jest. 29.06.09, 23:39
            Wiem, jesteś zmęczona :) i ja też bo pracowałam równolegle ze śledzeniem
            akcji tam, napisałam parę postów, starczy. Finito.

            :)
            • evva78 Re: Ufff, niefajnie jest. 29.06.09, 23:41
              tak, czasem lepiej zamilknąć w porę, emocje mogą ponieść.

              Zmęczona , ale dobrze mi. Lubie takie pozytywne zmęczenie. Gorzej
              będzie rano ze wstawaniem - poranek przychodzi za wcześnie.
        • mabiwy Re: Ufff, niefajnie jest. 30.06.09, 00:18
          zajrzałem na to 69,5, ot z ciekawości. Nic mnie z tym forum (oprócz
          kilku znajomych nicków) nie wiąże, więc i emocji mi brak.

          Jeśli podstawą zasadą jest tzw wolność słowa, to powiem tylko tyle:
          wolność jest nie do przecenienia, w każdym aspekcie, ale jeśli
          ludzie z wolnej woli robią chamską samowolę, to nie można na to
          przystać. A już to tupanie nuzią i pokrzykiwanie wzajemne, to jakoś
          piaskownicą mi zalatuje.

          ciekaw jestem tłumaczenia, co autorzy tamtego forum mieli na
          myśli :). Serio.
          • twardycukierek Re: Ufff, niefajnie jest. 30.06.09, 00:24
            Mabiwy :)

            I ja jeszcze siedzę, pracuję...

            Nie mam emocji w tej sprawie, jestem całkowicie z boku, z dziewczyną o którą
            chodzi zamieniłam dwa posty, gratulowałam jej na wieczorze panieńskim. Smutno mi
            się zrobiło, bo tak jak napisałam Evvie: forum to nie jest tylko forum.
            Podkładanie świni tu czy w realu: bez różnicy.

            To znaczy, chciałbyś mojej relacji? :)
            • mabiwy Re: Ufff, niefajnie jest. 30.06.09, 00:39
              cześć :) a ja zamierzam zasiedzieć się jeszcze trochę czytelniczo,
              ale z książką, która pachnie drukiem :)

              nie o dziewczynę chyba chodzi, albo tak mi się wydaje ;)

              to znaczy, proszę o to (niekoniecznie już :) ), bo albo nie rozumiem
              powodów do tej burzy w szklance wody, albo nastąpił przerost formy
              nad treścią.

              forum - tak, mam podobny pogląd. Nicki to nie wirtualne byty, za
              każdym jest realny, czujący człowiek. Warto jednak pamiętać, że
              niestety nie wszyscy wchodzą na forum dla relaksu, przyjemności,
              wymiany myśli. Dla niektórych to rozładowanie emocji, frustracji,
              albo bufonada. Jak w życiu. Myślę, jednak, że nie ma, co drzeć szat,
              jak coś się nie układa. Słowa mają wielką moc i można to
              wykorzystać, albo zmienić środowisko:)
              • twardycukierek Re: Ufff, niefajnie jest. 30.06.09, 00:47
                Co to za książka? :)

                Nie chodzi o dziewczynę ani o nikogo. Chodzi o zasadę. O cenzurę. Kto jak kto,
                ale my powinniśmy wiedzieć, do czego prowadzi cenzura.

                Napiszę Ci o tym jutro, tak obiektywnie jak potrafię.

                > Warto jednak pamiętać, że
                > niestety nie wszyscy wchodzą na forum dla relaksu, przyjemności,
                > wymiany myśli. Dla niektórych to rozładowanie emocji, frustracji,
                > albo bufonada.

                Tak, absolutnie. I nawet nie wiesz, jak to dobrze pasuje do tej całej afery.
                Jutro, kiedy przeczytasz moją skromną relację, przypomnij sobie swoje własne
                słowa :)

                Tak więc zostawiam Ciebie lekturze. :)

                pa

                ewa
                • mabiwy Re: Ufff, niefajnie jest. 30.06.09, 01:02

                  Pana Bartoszewskiego, kolejny raz ćwiczę :)

                  wstępnie powiedziałem, co myślę na ten temat, tym bardziej, że póki
                  co, widzę temat z nieco innej strony, ale poczekam na Twoją relację.

                  pracuj krótko, chyba, że to Twoja pasja :), wtedy do woli i bez
                  grzechu ;)

                  jasnych senków, dobranoc :)
                  • twardycukierek Re: Ufff, niefajnie jest. 30.06.09, 07:50
                    Tak, on jak światło w egipskich ciemnościach...

                    Napiszę. Zerknęłam na tamto i powiem, jest coraz gorzej. :/

                    Dobrego dnia!
                • gapuchna Re: Ufff, niefajnie jest. 30.06.09, 01:04
                  Ja w sumie nadal nie wiem, co zaszło.
                  • twardycukierek Re: Ufff, niefajnie jest. 30.06.09, 07:51
                    Kochana, napiszę trochę później i postaram się być obiektywną. :)
                    • gapuchna Re: Ufff, niefajnie jest. 30.06.09, 09:07
                      Badź! - jako ten ogień niszczący Sodomę i Gomorę :)))))
                      • twardycukierek Re: Ufff, niefajnie jest. 30.06.09, 09:12
                        Dzień dobry, moja Marianno ;)))) Ale Mabiwiemu obiecałam obiektywność, no ;D
                        Coś mi się zdaje, że i ja sobie podaruję 69,5, już myślałam, że nie może być
                        gorzej a tu moderatorka robi wycieczki w kierunku męskiego PMS. Więc ja nie mam
                        PMS i tak jak mi się cenzura nie podobała, tak mi się nie podoba.
                        • gapuchna Re: Ufff, niefajnie jest. 30.06.09, 10:51
                          To tak na poważnie - cenzura jest zła - wiemy to wszyscy. Nie wiem, jakie
                          zdjęcia wkleiła Wilka, ani co powiedział jej Hsirk. Millek zareagował
                          emocjonalnie - tego z kolei ja nie rozumiem. Na forum wchodzimy dla:

                          a. odreagowania rzeczywistości - w sposób, jaki to tam kto rozumie

                          b. dla ludzi

                          Więc czemu z taka kategorycznością panowie pozbawiają się tego, co pzrecież
                          lubią. Chyba bardziej tego nie umiem pojąć.
                          • twardycukierek Re: Ufff, niefajnie jest. 30.06.09, 10:56
                            Tak jak napisałam poniżej, nie zgodzę się na cenzurę a już argumentacja
                            moderatorki powaliła mnie na kolana. Co myślą Mille i Hsirk nie wiem i nie
                            komentuję :)

                            Więc ja tu jestem dla ludzi, odreagowania niczego nie potrzebuję ;)
    • szwagier_z_niemodlina Pogubilem sie 30.06.09, 09:19
      i nie wiem o co chodzi.

      "Wszyscy krzyczeli, nie zrozumialem slowa
      Autorytetu wladza nie ma tu za grosz
      I bez gwarancji dwor ten finansowac
      To moze dla nas znaczyc zbyt wysoki koszt"

      Ale tez chyba moge zyc bez zrozumienia tego zagadnienia. Fora takie sa.
      • twardycukierek Re: Pogubilem sie 30.06.09, 09:38
        Cześć Drogi Szwagrze :)

        Oczywiście, rozumiem. A mnie, wbrew moim zasadom, że forum to zabawa i relaks,
        jednak rzuciło trochę o ścianę. Poniżej napisałam, dlaczego.
        Nie jest to kwestia życia i śmierci ale jeśli czegoś nie akceptuję w życiu to i
        na forum nie będzie mi się to podobać :)
        Poza tym nie znoszę, kiedy protestującej przeciw czemuś osobie zarzuca się
        histerię...
        • szwagier_z_niemodlina Re: Pogubilem sie 30.06.09, 09:42
          Ja rozumiem i popieram, tylko ze nie jestem w stanie rozslupac dyskusji co sie
          tam przez noc nagromadzila. Faktem jest: jak sie tnie - to to nie pozostaje bez
          skutkow. Potem nie jest to juz to samo forum.
          Ale ja juz to przerobilem, Cukierku, ja na tym serwerze to od osmiu lat grasuje :-))
          • twardycukierek Re: Pogubilem sie 30.06.09, 09:44
            Ech, streściłam tu poniżej jak mogłam najlepiej.
            Jestem tu krócej, niż rok, ale nie wiem, czy to ma znaczenie. Zasady są
            zasadami. Sama 'afera' to jeszcze nic, argumentacja moderatorki to prawdziwy ból...
            • szwagier_z_niemodlina Re: Pogubilem sie 30.06.09, 09:50
              Masz @.
    • twardycukierek To tylko forum? 30.06.09, 09:35
      Pani W od miesięcy opisuje z detalami przygotowania do swojego ślubu i wesela,
      chodzi tu o kilka wątków tygodniowo, na różne mniej lub bardziej intymne tematy.

      Odbył się ślub i wesele, Pani W wrzuca wątek o tym załączając plik z materiałem
      zdjęciowym, którego nie otwieram, bo mnie nie interesuje.
      Pan H komentuje jej post negatywnie, zwracając uwagę na próżność agresywnego
      lansowania swojego życia prywatnego na forum. Pani W zarzuca mu, że jest tylko
      zawistny i 'uczulony na jej ślub'. Według niej motywem do tego typu komentarza
      są jego bliżej niesprecyzowane negatywne doświadczenia osobiste. W dyskusji nie
      brałam udziału i nie pamiętam nawet, co napisał pan M, ale jakoś to skomentował,
      czyli wyraził swoje zdanie na otwartym forum.

      Pani W proponuje Panu H aby ją sobie 'wygasił', skoro go tak razi, na co on
      odpowiada, że wcale go nie razi, wyraża tylko swoją opinię.

      Moderatorka usuwa cały wątek, w którym znajdują się też wpisy innych. Zauważam
      to i piszę tylko: Cenzura, tu?
      Wieczorem Pan M zakłada wątek: Cenzurujemy się? I nastaje burza.

      Moim zdaniem moderatorka brnie ślepo w pole minowe. Szczególnie uderzyło mnie
      takie tłumaczenie: O co ten hałas, to był taki mały wątek i do tego usunęłam
      go nocą, myślałam, że nikt nie zauważy
      . I oczywiście argument: to tylko forum.

      Czyli w małej skali, na forum i po nocy wolno wszystko. W dużej skali, w życiu i
      w dzień to już nie.

      I z tym się nigdy nie zgodzę.
      • lupus76 Re: To tylko forum? 30.06.09, 10:45
        Tak, to nocne cięcie też mi się z zamachem stanu kojarzy.

        Inna rzecz, że burza nieadekwatna do powodów.
        • twardycukierek Re: To tylko forum? 30.06.09, 11:01
          :)

          Tak, ale to już inna kwestia. Reakcja moderatorki na 'kryzys' - najgorsza z
          możliwych. Było spokojnie zanim nie zaczęła brnąć w to pole minowe. Wtedy co
          niektórych poniosło, w efekcie wszyscy, nawet spokojnie protestujący, zostali
          następlowani jako ofiary PMS. Wyjątkowo żałosne.
          • lupus76 Re: To tylko forum? 30.06.09, 11:32
            O tyle przykre, że byłem jednym z ojców-założycieli tego forum.
            Znaczy założył Paweł, ale ja byłem tam jednym z pierwszych forumowiczów.
            • twardycukierek Re: To tylko forum? 30.06.09, 11:57
              O tym nie wiedziałam :)
              • lupus76 Re: To tylko forum? 30.06.09, 12:13
                Zebrała się grupa osób, która znała się na Forum Kobieta i miała dość wycinania
                wątków, jak leci.
                Chyba Hsirkowi uwalali wszystko, jak leci. A niektóre wątki były ciekawe.
                Wtedy się dowiedziałem, że Admini mają takie narzędzie, jak "młot".
                • twardycukierek Re: To tylko forum? 30.06.09, 12:19
                  Tak, tyle mi opowiedzuano kiedyś :)

                  Synek, ja jestem admin, to ja Cię proszę: co to jest MŁOT???

                  ;D
                  • mabiwy Re: To tylko forum? 30.06.09, 12:36
                    zatem masz nożyczki. To, to samo :D
                    • twardycukierek Re: To tylko forum? 30.06.09, 12:38
                      Ej, nie. Nożyczki nawet nie są blisko MŁOTA. :D
                      • lupus76 Re: To tylko forum? 30.06.09, 15:02
                        Są mikroskopijnym wydaniem młota.
                        Młot tnie WSZYSTKIE bez wyjątku wątki i posty wybranego delikwenta. Na forach
                        prywatnych nie ma tego narzędzia - dysponują nim tylko admini zawodowi.
                • gapuchna Re: To tylko forum? 30.06.09, 13:29
                  A mnie zaprosił Kontik :) Latem chyba, równo rok temu.
                  • lupus76 Re: To tylko forum? 30.06.09, 15:00
                    Bo tak jakoś to forum startowało. Wydaje mi się że na przełomie kwietnia i maja
                    • gapuchna Re: To tylko forum? 30.06.09, 15:42
                      Wiesz może, jak znaleźć na forum swój pierwszy wpis?
                      • lupus76 Re: To tylko forum? 30.06.09, 20:19
                        Przy załozeniu, ze nie popakowali już czegoś do archiwum, to jest Twój pierwszy
                        post na 69 i pół:
                        forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=64121&w=84395889&a=84397229
      • mabiwy Re: To tylko forum? 30.06.09, 12:10
        :) rzeczywiście obiektywnie, tak, jak mogłaś. Dziękuję:)

        krótko: rozumiem powody protestu, chociaż nie do końca się z nimi
        zgadzam, powodów niemal zbiorowej histerii i heroicznych czynów
        pojąć nie umiem. Moderatorka dała ciała, znaczy pogubiła się
        zupełnie, a jak dla mnie wystarczyłoby użyć słów - przed!
        Istotny jest socjogiczny aspekt tej historii. Takie wtopy pokazują w
        sposób rzeczywisty charakter forum, wzajemne relacje na nim, układy,
        koterie, wolę rozwiązania konfliktów albo jej brak, potrzebę
        zaznaczania swojego miejsca w stadzie, no i niekiedy słomę w butach.
        69,5 z lekka się potknęło. tamtejszym forumowiczom życzę, żeby się
        podniosło, chociaż osad już jest.
        • lupus76 Re: To tylko forum? 30.06.09, 12:15
          Trzeba dodać jeszcze historię.
          To forum powstało, jako swoisty Hyde-Park i starzy forumowicze są bardzo
          wrażliwi na cenzurę :)
          • mabiwy Re: To tylko forum? 30.06.09, 12:30
            tak, to rzeczywiście ma znaczenie, ale dla mnie tu w ogóle nie ma
            mowy o cenzurze.
        • twardycukierek Re: To tylko forum? 30.06.09, 12:17
          :)

          Tak... i ja im tego życzę. Co do histerii i heroizmu mogłabym polemizować, ale
          nie jestem pewna, czy ma to dla Ciebie znaczenie, podejrzewam, że i tak
          zmobilizowałeś całą swoją cierpliwość w tej kwestii ;)))
          Dzięki za wysłuchanie!
          • mabiwy Re: To tylko forum? 30.06.09, 12:27
            rozumiem.
            • twardycukierek Re: To tylko forum? 30.06.09, 12:29
              Ale co rozumiesz? :)

              To ja nie chcę Ciebie zanudzać, o to mi chodziło.
              • mabiwy Re: To tylko forum? 30.06.09, 12:33
                gdybym nie chciał rozmawiać na ten temat, nie podejmowałbym tematu,
                który w moim widzeniu ma aspekt znacznie szerszy niż forum 69,5. Ale
                może to rzeczywiście właściwy moment żeby zakończyć :)
                • twardycukierek Re: To tylko forum? 30.06.09, 12:35
                  No nie bądź już taki :))))
                  Jasne, że ma szerszy aspekt, dlatego tylko zareagowałam.
                  Mrozi mnie, kiedy prawie nikt nie dostrzega analogii, kontekstu.
Pełna wersja