wieslaw.pietruszka
02.07.09, 12:31
nie zwracajcie uwagi na męski nick:) Założony na szybko.. Mam dość
poważny problem ze sobą z którym nie umiem sobie poradzić. Jestem po
trzydziestce w stałym choć burzliwym związku z mężczyzną. On ma
swoje wady jak każdy. Ja jestem b.trudna- nieufna, podejrzliwa, nie
wierząca nikomu ( to trauma po ex mężu)- sprawdzam go- ale tak aby
on się nie domyślił niczego ( i nie domyśla się)- na zewnątrz maska
opanowanej, chłodnej, wyważonej kobiety, trzymającej emocje na
wodzy. W środku wulkan emocji.Ale tylko w srodku, nic na
zewnątrz.Mojego faceta jednoczesnie kocham a wystarczy małe
potknięcie i nienawidzę go. Do tego stopnia, że ide do cafe
internet, zakładam anonimowe konto i ubliżam mu w mailu. Gdy złość
mi przejdzie, wieczorem na widok maila robię wielkie oczy i wspólnie
z nim " zastanawiam się kto to napisał". Sprawa jest łatwa o tyle,
że on prowadzi własny biznes, interesy na szeroką skalę i zawsze
myśli, że to albo konkurencja albo jakiś kontrahent:)))Podobną rzecz
potrafię zrobić również do teściów.
To jest silniejsze ode mnie, ostatnio trochę się opanowałam.
Najgorsze jest to, że wśród ludzi jestem b. lubiana i akceptowana, w
pracy również idzie mi świetnie - mam wizerunek tzw kobiety z klasą.
PS. próbowałam terapii- nic nie daje, nie jestem w stanie się
otworzyć.