Chyba mi zdechło...

05.07.09, 22:45
Ratujcie.

Poza tym z newsów, to wróciłem z lasu i nic mi się nie chce. No, może z
wyjątkiem powrotu do lasu.
    • voker Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 22:47
      odezwala sie zwierzeca natura... :)))
      • milleniusz Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 22:51
        Ale ja nigdy nie twierdziłem inaczej. Co najwyżej twierdziłem, że niektórzy są
        zwierzętami bardziej. :D
    • mabiwy Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 22:47
      bierz koło ratunkowe, albo telefon do przyjaciela . Tak pół na
      pół ;)

      przysłowie mówi, że zwierza ciągnie do lasu
      • milleniusz Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 22:52

        > przysłowie mówi, że zwierza ciągnie do lasu

        A im większy las, tym bardziej ciągnie. A może im większy zwierz. Wszystko jedno. :)
        • mabiwy Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 22:55

          zew natury :D, albo powrót do korzeni. Tak, to tu, to tam ;)
          • milleniusz Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 22:57
            O, to prawda. Powrót do tam. :]
    • twardycukierek Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 22:48
      Mille, widzę, że nic Cię nie zjadło. Good news. :)
      Forum samo się nie kręci: bad news.
      Możesz na mnie polegać: good news.
      Ale tylko, jeśli i Ty tam będziesz ;D

      Czas, kiedy chłopcy jak Ty siedzieli w lesie, już minął... uwierz mi.
      • milleniusz Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 22:51

        > Czas, kiedy chłopcy jak Ty siedzieli w lesie, już minął... uwierz mi.

        No fakt, partyzantów nie spotkałem. Może czas na jakąś nową rebelię. :]
        • twardycukierek Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 22:54
          To najpierw wymyślmy przeciwnika :)
          • milleniusz Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 22:56
            Wymyślać nie trzeba. Są ich miliony. Ale możemy wybrać. Tak, żeby zabawny był,
            nienudzący się i niezazbytnio wymagający. :D
            • twardycukierek Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 22:58
              > Wymyślać nie trzeba. Są ich miliony.

              Tylko bez megalomanii tu, proszę. Bardzo tego nie lubię ;D

              Tak, żeby zabawny był,
              > nienudzący się i niezazbytnio wymagający. :D

              Silvio?
              • milleniusz Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 23:06
                twardycukierek napisała:

                > > Wymyślać nie trzeba. Są ich miliony.
                > Tylko bez megalomanii tu, proszę. Bardzo tego nie lubię ;D

                E, nie, to nie żadna mania. Raczej smutna konstatacja przeciwności losu, wiatru
                wiejącego w oczy, i szkół wszelakich pod górkę.

                > Silvio?

                O, może być. Zacząłbym od podbicia tej willi z basenem i przepędzenia wroga (acz
                nie całego). :]
                • twardycukierek Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 23:08
                  > E, nie, to nie żadna mania

                  Uff :)

                  > nie całego). :]

                  Masz rację, dziewczyny zostawiamy ;)))

                  PS Milionnikowiec pewnie niedługo nabije licznik forum, ale za to bez stylu i
                  klasy ;D
                  • milleniusz Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 23:10
                    Ale którego forum? Jakoś nie śledzę. A tamto forum też jakoś zwolniło coś
                    ostatnio.
                    • twardycukierek Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 23:13
                      Twojego, oczywiście :) poczekaj a przekonasz się, czy kiedykolwiek się
                      pomyliłam? No tak, ale skoro teraz o tym piszę TU, to może będzie inaczej.
                      Wszystkie zwolniły, lato w końcu jest :))
                      • milleniusz Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 23:27
                        Iii, u mnie to puchy są. Dwaj partyzanci, niemal brak zwierzyny, tylko truchełko
                        leśniczego wesoło kołysze się na wietrze.
                        • twardycukierek Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 23:29
                          Nie w jedną noc szpile zbudowano...

                          A, i nie wywołuj psycho z lasu.
                          • milleniusz Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 23:40
                            Dobrze, dobrze, nie wywołuję wilka. Szczególnie, że dziś idę już dżemać!
                            Kolorowych. :]
                            • twardycukierek Re: Chyba mi zdechło... 05.07.09, 23:47
                              Pa i kolorowych Tobie :)))

                              PS Pinocchio Clintona wkleję jutro.
    • twardycukierek Nie-nie 06.07.09, 17:21
      Masz 'gościa' ;)))
      • milleniusz Re: Nie-nie 06.07.09, 22:16

        > Masz 'gościa' ;)))

        Nawet dwoje. Poza tym pada. Chyba trzeba to przespać. :D
        • twardycukierek Re: Nie-nie 07.07.09, 00:06
          Ty się bierz do roboty zamiast marudzić!!!
          Czy mam wszystko brać w swoje ręce???

          ;D
Pełna wersja