kasia_p45
06.07.09, 09:02
Co powiecie na taka sytuacje: Matka trójki dzieci (18, 17, 14)
wyjechała jakiś czas temu do pracy za granicą (wszystkie dzieci w
tym czasie były nieletnie), Do domu przyjezdza co kilka miesięcy.
Kase jakąś tez przesyła ale dzieci żądzą się same. Najstarszy syn na
wyrazne polecenie matki sprawuje "opieke" nad młodszymy siostrami.
Doszło do tego, że czuje się w domu panem i władcą. Dziewczyny nie
maja do matki kontaktu bo ten im nie podaje. Matka kontaktuje sie
tylko z najstarszym synem a ten jej nie przekauje wszystkich
informacji. Wiele rzeczy ukrywa..itd. Nie dzieje sie tam za dobrze.
Jedna z córek jest powaznie chora i lezy teraz w szpitalu..ale
synalek oczywiście nie ma najmniejszego zamiaru informowac matki..
Dziecmi intersują sie i opiekuja w sumie obcy ludzie. Nie wiem, czy
taka sytuacja jest normalna... Ale zaczyna mi sie to bardzo nie
podobac...bo kobieta, ktora wyjechala do pracy za granice to moja
kuzynka a jej starszy syn skłócił sie ze mna gdy próbowałam sie
wtrącić.. Nie wiem co robic..? Poradzcie