kolejny żenujący argument katolików

08.07.09, 14:24
"ciesz się ze nie jest jak w Afganistanie" itp.
piszą katolicy do ateistów (w nadzieji że zaczną sie BAĆ)

to żenujące, do czego oni chcą równać?
zero ambicji

nie widziałem że by jakiś ateista szukał podobnego argumetu siły
    • Gość: ares Re: kolejny żenujący argument katolików IP: 212.106.25.* 08.07.09, 14:27
      Boże...
      • Gość: ferment Re: kolejny żenujący argument katolików IP: *.chello.pl 08.07.09, 14:33
        Nadzieja - nadziei

        Na rozum za późno...nie tracę nadziei, że nie jest za późno...
        • strikemaster Re: kolejny żenujący argument katolików 08.07.09, 15:08
          Co nie zmienia faktu, że parę osób nazywających siebie Katolikami raczy nas takimi porównaniami dość często i teżodnoszę wrażenie, ze chcą pokazać w ten sposób swoją dobroduszność: patrzcie, jeszcze was nie ukamienowaliśmy (z naciskiem na jeszcze).
          • wilma.flintstone Re: kolejny żenujący argument katolików 08.07.09, 21:03
            strikemaster napisał:

            > Co nie zmienia faktu, że parę osób nazywających siebie Katolikami
            raczy nas tak
            > imi porównaniami dość często i teżodnoszę wrażenie, ze chcą
            pokazać w ten sposó
            > b swoją dobroduszność: patrzcie, jeszcze was nie ukamienowaliśmy
            (z naciskiem n
            > a jeszcze).


            Otoz to. Argument ten pojawia sie dosc czesto spod klawiatury
            niektorych naboznych katolikow piszacych tu o homoseksualizmie, tj.
            w Afganistanie gejom zekleja sie tylki i aplikuje srodek
            przeczyszczajacy. A u nas moga co najwyzej dostac po ryju.
            • mg2005 Re: kolejny żenujący argument katolików 08.07.09, 21:55
              wilma.flintstone napisała:

              O, wilma - bez ciebie ani rusz... :)
              forum.gazeta.pl/forum/w,29,97542215,97555667,Re_Szwedzki_zascianek_.html
    • supaari Re: kolejny żenujący argument katolików 08.07.09, 15:39
      bysiu.dominator napisał:

      > "ciesz się ze nie jest jak w Afganistanie" itp.
      > piszą katolicy do ateistów (w nadzieji że zaczną sie BAĆ)
      >
      > to żenujące, do czego oni chcą równać?
      > zero ambicji

      Znów zero zrozumienia u bysia... Jeśli jakikolwiek katolik używa
      takiego argumentu (tu się mogę zgodzić - jest to argument), to
      raczej w znaczeniu: nie narzekaj na tzw. katolicki "terror", gdyż
      sa gorsze
      , niż w znaczeniu: jak nas wkurzysz, to zapalimy
      stosy
      .

      > nie widziałem że by jakiś ateista szukał podobnego argumetu siły

      U ateistów (forumowych szczególnie) z reguły trudno o argumenty,
      choć znam chwalebne wyjątki.
      • bysiu.dominator Re: kolejny żenujący argument katolików 08.07.09, 16:01
        > Znów zero zrozumienia u bysia..
        czy ty potrafisz prowadzić dyskusji bez złośliwości, docinków?
        może to brak pewności siebie, swoich słów?

        > raczej w znaczeniu: nie narzekaj na tzw. katolicki "terror", gdyż
        > sa gorsze
        , niż w znaczeniu: jak nas wkurzysz, to zapalimy
        > stosy
        .

        równie dobrze złodziej mówgłby powiedzieć okradzionemu - "nie narzekaj, mogłem
        cie zabić i spalić dom"
        • Gość: ares Re: kolejny żenujący argument katolików IP: 212.106.25.* 08.07.09, 16:03
          > równie dobrze złodziej mówgłby powiedzieć okradzionemu - "nie narzekaj, mogłem
          > cie zabić i spalić dom"

          Mam taki argument: niektórym ateistom Bóg odebrał rozum.
          • bysiu.dominator Re: kolejny żenujący argument katolików 08.07.09, 16:05
            przecież jest wolna wola,
            ale zał↓żmy, że tak
            w takim razie nie są niczemu winni, pretensje do Szefa :)
        • supaari Re: kolejny żenujący argument katolików 08.07.09, 16:40
          bysiu.dominator napisał:

          > > Znów zero zrozumienia u bysia..
          > czy ty potrafisz prowadzić dyskusji bez złośliwości, docinków?
          > może to brak pewności siebie, swoich słów?

          Tak. O ile interlokutor prezentuje jakikolwiek poziom. Jeśli mi nie
          wierzysz - popytaj innych.

          > > raczej w znaczeniu: nie narzekaj na tzw. katolicki "terror",
          gdyż
          > > sa gorsze
          , niż w znaczeniu: jak nas wkurzysz, to zapalimy
          > > stosy
          .
          >
          > równie dobrze złodziej mówgłby powiedzieć okradzionemu - "nie
          narzekaj, mogłem
          > cie zabić i spalić dom"

          analogia przesadzona, ale zdaje się, że zaczyna docierać do ciebie,
          że ów "złodziej" nie mówi: Zamknij japę, bo cię zabiję i spale dom
          , co sugerowałeś w poscie otwierającym wątek.
          widzisz - jednak się czegoś nauczyłeś.
          • bysiu.dominator Re: kolejny żenujący argument katolików 08.07.09, 16:44
            > Tak. O ile interlokutor prezentuje jakikolwiek poziom. Jeśli mi nie wierzysz -
            popytaj innych.

            staram się pomimo tego być kulturalny w rozmowie z tobą


            > analogia przesadzona, ale zdaje się, że zaczyna docierać do ciebie,
            > że ów "złodziej" nie mówi: Zamknij japę, bo cię zabiję i spale dom
            >
            , co sugerowałeś w poscie otwierającym wątek.
            > widzisz - jednak się czegoś nauczyłeś.

            jak ktoś mówi to pierwsze, to na myśli ma i drugie i to tylko kwestia czasu badź
            sprzyjających okoliczności kiedy to wprowadzi w czyn
            • supaari Re: kolejny żenujący argument katolików 08.07.09, 16:58
              bysiu.dominator napisał:

              > > Tak. O ile interlokutor prezentuje jakikolwiek poziom. Jeśli mi
              nie wierz
              > ysz -
              > popytaj innych.
              >
              > staram się pomimo tego być kulturalny w rozmowie z tobą

              Chwali ci się... Żbyś jeszcze głupot nie pisał...

              > > analogia przesadzona, ale zdaje się, że zaczyna docierać do
              ciebie,
              > > że ów "złodziej" nie mówi: Zamknij japę, bo cię zabiję i
              spale dom
              > >
              , co sugerowałeś w poscie otwierającym wątek.
              > > widzisz - jednak się czegoś nauczyłeś.
              >
              > jak ktoś mówi to pierwsze, to na myśli ma i drugie i to tylko
              kwestia czasu bad
              > ź
              > sprzyjających okoliczności kiedy to wprowadzi w czyn

              Akurat... Znawca z ciebie psychiki i kodów językowych środowiska
              złodziejskiego.
              • bysiu.dominator i to ma być wysoki poziom Supariego? 08.07.09, 17:05
                to zwykła arogancja i publiczny onanizm swoją "mądrością"
                • piwi77 Re: i to ma być wysoki poziom Supariego? 08.07.09, 17:44
                  Wcale nie jest z nim tak źle, potrafi być gorszy. To podobny
                  argument jak ten z Afganistanem, ze u nas mimo wszystko jest lepiej.
                • hypatia69 Re: i to ma być wysoki poziom Supariego? 08.07.09, 18:16
                  Bysiu, przyznaj się do porażki. Jak nie Całun Turyński, to teraz w
                  szał antykatolicki wpadłeś. Zrób sobie wakacje od netu. Albo idź na
                  forum Kuchnia. Albo chociaż na emamę. Albo na forum Kobieta.
                  Odpocznij od krucjat antyreligijnych, bo to głupie. Dostaniesz w
                  końcu bana i będzie Ci przykro.
                  A Supaari ma rację: przeginasz z argumentami, przerysowujesz.

                  Inna rzecz, że szkoda, że niektórzy katolicy [nie Supaari akurat, ale
                  na przykład kler i miłościwie nam panująca kaczka] nie byli tak
                  zaciekłymi obrońcami wiary, kiedy oddawali ciepłą rączką Kosowo
                  muzułmanom...
                  • bysiu.dominator Re: i to ma być wysoki poziom Supariego? 08.07.09, 18:31
                    mam lepszy pomysł, pomęcze cie mailami :)
                    • hypatia69 Re: i to ma być wysoki poziom Supariego? 08.07.09, 19:02
                      A proszę Cie bardzo - męcz do woli. Ja bardzo lubię dostawać maile:)
                    • Gość: he he Re: i to ma być wysoki poziom Supariego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 13:08
                      moze da ci popatrzeć na drugi cycek? , hehe,staraj sie ,staraj byś \

                      ja osobiscie wolę w naturze i od mlodej laseczki -:)
                      mlode ciałko to jest cos!:-:)
                      • hypatia69 Re: i to ma być wysoki poziom Supariego? 09.07.09, 13:14
                        Zazdrościsz Bysiowi;]
                        • Gość: he he Re: i to ma być wysoki poziom Supariego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 13:19
                          Gdyby miał Byś młodziutka ,inteligentna i śliczną dziewczyne to moze bym i
                          zazdrościl ale w realu ,nie w internecie
                          Nie myle jeszcze tych dwoch światow bo nie spedzam ty po kilka godzin codziennie
                          :)
      • piwi77 Re: kolejny żenujący argument katolików 08.07.09, 16:32
        supaari napisał:

        > U ateistów (forumowych szczególnie) z reguły trudno o argumenty,

        Nieprawda, mamy pełno argumentów, to że ty ich nie uznajesz to inna
        sprawa, masz do tego zresztą pełne prawo, ale nie pisz, że trudno u
        ateistów o argumenty, bo to po prostu niezgodne z prawdą.
        • supaari Re: kolejny żenujący argument katolików 08.07.09, 16:43
          piwi77 napisał:

          > supaari napisał:
          >
          > > U ateistów (forumowych szczególnie) z reguły trudno o argumenty,
          >
          > Nieprawda, mamy pełno argumentów, to że ty ich nie uznajesz to
          inna
          > sprawa, masz do tego zresztą pełne prawo, ale nie pisz, że trudno
          u
          > ateistów o argumenty, bo to po prostu niezgodne z prawdą.

          Piwi - nie szukając daleko... Kiedy chwaliłeś się, że cytujesz
          pewien raport, zapytałem gdzie w nim można znaleźć przytoczone przez
          ciebie słowa... Czy doczekałem się namiarów, czy też kręcenia? Czy
          doczekalem się najpierw sprostowania, czy oskarżeń, że bronię
          podofilów oraz tego, że się czepiam kropek? Tak wyglądają twoje
          argumenty?
          • piwi77 Re: kolejny żenujący argument katolików 08.07.09, 17:01
            Nie moja wina, że moje argumenty ci się nie podobają, nie mniej
            jednak pozostają argumentami, bo maja coś uzasadniać. Jest to
            warunek wystarczający na to, czy coś jest argumentem czy nie.
            Natomiast to, czy supaari coś za argument uznaje czy nie, nie jest
            nawet warunkiem koniecznym.
            • supaari Re: kolejny żenujący argument katolików 09.07.09, 12:17
              piwi77 napisał:

              > Nie moja wina, że moje argumenty ci się nie podobają, nie mniej
              > jednak pozostają argumentami, bo maja coś uzasadniać. Jest to
              > warunek wystarczający na to, czy coś jest argumentem czy nie.
              > Natomiast to, czy supaari coś za argument uznaje czy nie, nie jest
              > nawet warunkiem koniecznym.

              Pwi, ja wiem, ze dla Ciebie "2+2=4" to nie jest twierdzenie, a
              opinia. Wiem także, że na pytanie gdzie znaleźć przytoczony przez
              ciebie cytat odpowiadasz: Co wiesz na temat ojca Garnier? i
              sądzisz, że to argumet. Wiem, że za argument w dyskusji czy
              cytowałeś raport, czy nie masz zarzucanie mi, iż bronię pedofilów,
              ale - teraz uważaj! - to nie są argumenty w dyskusji. to
              próba uniknięcia dyskusji na temat dla ciebie niewygodny, czyli
              twojej wiarygodności.
              • piwi77 Re: kolejny żenujący argument katolików 09.07.09, 13:02
                Jeżeli faktycznie tyle wiesz, to bardzo się mylisz.
    • tlenek_wegla Re: kolejny żenujący argument katolików 08.07.09, 16:24
      To jak z tym kawałem o Stalinie:


      Podchodzi dziewczynka do Stalina i chce mu złożyć życzenia, a Stalin do niej:
      "spie...j!". Chwila ciszy, i komentarz: "a mógł zabić, mógł zabić!


      Łaskawca nasz Stalin!
    • Gość: Magnus Nie widziales argumentow sily ze strony ateistow? IP: *.dip.t-dialin.net 08.07.09, 16:42
      Na kazdym forum az kipi od agresji ze strony ateistow.Nierzadko
      wrecz mowi sie o woli zabijania katolikow czy ksiezy.
      • bysiu.dominator Re: Nie widziales argumentow sily ze strony ateis 08.07.09, 16:46
        > Na kazdym forum az kipi od agresji ze strony ateistow.Nierzadko
        > wrecz mowi sie o woli zabijania katolikow czy ksiezy.

        regularnie bywam tylko tutaj,
        nie, nie widziałem czegoś takiego,
        zwróciłbym uwagę bo nie akceptuję
      • piwi77 Re: Nie widziales argumentow sily ze strony ateis 08.07.09, 17:45
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > Na kazdym forum az kipi od agresji ze strony ateistow.Nierzadko
        > wrecz mowi sie o woli zabijania katolikow czy ksiezy.

        Boże, jacy wy jesteście prześladowani. Prawie jak Hitlerowcy przez
        AK.
      • hypatia69 Re: Nie widziales argumentow sily ze strony ateis 08.07.09, 18:18
        Powtarzam: 96% katolików w naszym kraju jest prześladowanych i
        dyskryminowanych przez pozostałe 4% niekatolików. Ktoś tu ma coś z
        garnkiem. Daj linka do tego "mówi się o woli zabijania", bo to pod
        prokuraturę podchodzi. Groźby karalne ścigane są z urzędu.
    • strikemaster Nie ma się czego bać :) 09.07.09, 23:08
      www.youtube.com/watch?v=9NVvUI7j2dk&feature=related
      I znowu ta Szwecja. :)
Pełna wersja