Ale dorośli służą pomocą dzieciom!

09.07.09, 06:21
Najgorzej jest wytłumaczyć tym co wiedzą i swej wiedzy są pewni.



Już Einstein zauważył że wszyscy wiedzą a jeden nie wie i to robi.
Czyli nauka z niewiedzy się wywodzi!
Dziecko nie potrzebuje dorosłych pomocy wystarcza jak dorośli go nie
okradną, bo człowiek to istota samo finansująca się!
Ale dorośli służą pomocą!



Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
pomógł, lecz
dlatego że zostało okradzione.
    • hypatia69 Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 09:51
      Dawaj coś nowego.
      • tlenek_wegla Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 10:11
        Moze na malzach nam wytlumaczy... A moze polubu jak inni idzie z duchem czasu i
        na przykladach wege nam wyklaruje, coby politpoprawnosc zachowac. Przyklady na
        miesku maga sie brumbakowi jeszcze nie spodobac i go zglosi "anonimowo".

        A potem to juz wiadomo. Czapa.
        • hypatia69 Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 10:32
          No dobra, nie upieram się przy jeleniach... Może chociaż do papieru
          toaletowego wróci...?
          • strikemaster Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 10:58
            Przecież bułka jest jak najbardziej wege, przynajmniej teoretycznie.
            • hypatia69 Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 11:05
              Bardziej wege od taśmy nawigacyjnej?
        • strikemaster Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 10:57
          Jak czapa to wyłącznie publicznie, coby gawiedź miała widowisko, zgodnie z przykazaniem "nie zabijaj".
          • tlenek_wegla Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 10:58
            mg bylby happy...
            • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 12:26

              Gdyby złodzieje przestali kraść to nie straszny nam kryzys.
              Jest w Polsce 5 milionów singli, którzy przeżyli dzieciństwo a
              dzieciństwo w Polsce to 250000 zł a złodzieje nie mają zamiaru
              płacić na swoje dzieciństwo.
              Zakładając że oni przeżyli 23 lata średnio swojego dzieciństa to
              miesięcznie na ich dzieciństwo przypadła kwota 905 zł.
              Niech złodzieje to zwrócą to 5000000*905*12 stanoei 543000000000 zł
              rocznie.
              Nie straszny nam kryzys!
              Do tego jeszcze powinno się tych rodziców co wychowali jedno dziecko
              obciążyć drugim czyli po 450 zł. Ilu w Polce jest złodziei?

              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
              pomógł, lecz
              dlatego że zostało okradzione.
              • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 12:40
                polubu napisał:

                > Zakładając że oni przeżyli 23 lata średnio swojego dzieciństa to
                > miesięcznie na ich dzieciństwo przypadła kwota 905 zł.
                > Niech złodzieje to zwrócą to 5000000*905*12 stanoei
                > 543000000000 zł rocznie.
                >
                Jeden: Wpisałeś o jedno zero za dużo.
                Dwa: Twój rachunek jest prawidłowy przy założeniu, że singiel żyje średnio 46
                lat (23 dzieciństwa + 23 spłacania). A to nieprawda.
                Trzy: Jeżeli wprowadzi się takie bykowe, to logicznie rzecz biorąc trzeba będzie
                wypłacać równie wysokie zasiłki wszystkim, którzy wychowują więcej, niż 2
                dzieci. Ale wtedy liczba dzieci dotowanych gwałtownie przekroczy liczbę
                płacących na nie singli i kto wtedy dopłaci różnicę?

                > Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego,
                > że mu nikt nie pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione.
                >
                A Ciebie nikt nie słucha nie dlatego, że jesteśmy głupi, lecz dlatego, że
                piszesz bzdury sadząc rażące błędy rachunkowe i logiczne.
                • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 12:44
                  Jeden: Wpisałeś o jedno zero za dużo.
                  A noże pokusiłbyś się gdze?

                  Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                  pomógł, lecz
                  dlatego że zostało okradzione.
                  • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 12:48
                    polubu napisał:

                    > Jeden: Wpisałeś o jedno zero za dużo.
                    > A noże pokusiłbyś się gdze?
                    >
                    Tu:
                    "5000000*905*12 stanoei 543000000000 zł"
                    Rozbijając Twój zapis dla większej czytelności:
                    5 000 000 * 905 * 12 stanoei 543 000 000 000 zł
                    Gdy tymczasem stanowi to 54 300 000 000. Dziesięć razy mniej.

                    Do pozostałych punktów się nie odniesiesz?
                    • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 12:53

                      A ILE BRAKUJE W BUDŻECIE?
                      Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                      pomógł, lecz
                      dlatego że zostało okradzione.
                      • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 13:20
                        polubu napisał:

                        > A ILE BRAKUJE W BUDŻECIE?
                        >
                        Ale przecież to miało iść na dzieci. Pojawi się więc w budżecie pozycja kosztowa
                        większa, niż ta pozycja przychodowa. I brakować będzie jeszcze więcej.
                        • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 13:33

                          Czyli nie możemy nie kraść? Nie kradnij jest najlepszą ekonomią.
                          Jeśli damy dzieciom "swoje " to zlikwidujemy fundacje, alimenty,
                          zasiłki rodzinne, pomoc społeczną, i Bóg wie co jeszcze?
                          Te "0" to moja pomyłka ale nic więcej!
                          Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                          pomógł, lecz
                          dlatego że zostało okradzione.
                          • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 13:47
                            I skończyły się konkrety...
                            • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 14:09
                              Jedyne co mogę zrobić to podać tych co zrozumieli.

                              Myślałem, że nic mnie nie jest w stanie zaskoczyć, a jednak Twoja
                              księżycowa logika jako żywo zaskakuje mnie. Pozwól, że najpierw
                              zrekapituluję Twoją myśl (mam nadzieję, że prawidłowo ją
                              interpretuję - choć nie zdziwię się, jeśli tak nie jest): każdy
                              człowiek, aby dożyć wieku dorosłego musi być przez pewien czas na
                              utrzymaniu społeczeństwa (nie istotne w tym momencie czy
                              bezpośrednio - jako pensjonariusz domu dziecka, czy pośrednio - jako
                              członek rodziny, będącej częścią tego społeczeństwa). W związku z
                              tym, jeśli chce pretendować do miana człowieka uczciwego, musi
                              zwrócić to co zainwestowano "w niego".

                              To najlepsza myśl jako ostatnio przeczytałam.Oprawiam to w ramki i
                              zcytuję w swojej doktoranckiej pracy o światowym wolontariacie i
                              jego przekrętach.pozdrawiam Wrocławianka

                              co innego zaprzestać dobrowolnie rozmanażac się ( po co się wybijać
                              wzajemnie-to do ponurego żniwiarza)...a co innego przeczytać
                              dokładnie -polubu_ ja się z takim poglądem ,jak on głosi ,nigdy nie
                              spotkałam...on wywraca myślenie....jest potrzebny...ja Go bardzo
                              pozdrawiam...to ,że go nie rozumiemy łatwo ,nie daje prawa mu
                              ubliżać ..on nikomu nie ubliża ,ma poziom


                              Na ekonomi nie znamsię bo jak można znać coś co nie ma sensu -
                              Smith, Keyns, klasycy itd...ich teorie są pełne bredni. Znam sie na
                              prostocie. Wiem że im coś jest prostsze tym piękniejsze. Ekonomia
                              tego polubu jest prosta i dlatego podoba mi się. Jednak będzie ona
                              wciąż i na długie lata utopią w jego umyśle jeśli nie zechce walczyć
                              o swoje racje.

                              ~marcen, 04.11.2006 21:25

                              Witam szanownego Pana, Z tego co widze ponownie wychodzi Pan do
                              dziczy, ktora obszczeka i obesra z kazdej mozliwej i niemozliwej
                              strony... Szacunek mam dla takich jak Pan ze mimo wszystko staraja
                              sie przekazac cos oczywistego, ZE DZIECI NIE POTRZEBUJA ZADNEJ
                              POMOCY oddajmy tylko to co sami dostalismy - proste. Tylko niestety
                              socjalizm w europie ma sie coraz lepiej a ludzie sa tak
                              zmanipulowani ze juz wielu po prostu nie mysli samodzielnie,
                              powtarzaja tylko slogany i papke medialna. Wierze ze sie Pan nie
                              bedzie poddawal i mimo tej niewdziecznej orki po betonie dalej ich
                              do myslenia prowokowal.
                              Pozdrawiam

                              Facet stara się tylko na bardzo uproszczonym modelu wyjaśnić takim
                              jełopom, jak ty, że hedoniści którzy nie chcą obciążać się
                              wychowaniem dzieci tak naprawdę okradają następne pokolenie. Jest
                              to dość trudne do pojęcia intuicyjnie, ale taka jest prawda.
                              Przejadają środki, które powinni przeznaczyć na wychowanie
                              przynajmniej dwójki dzieci (reprodukcja prosta - przyrost naturalny
                              zaczyna się od trzeciego dziecka). Natomiast na starość oczekują,
                              że młode pokolenie wychowane przez innych albo rosnące w niedostatku
                              będzie finansowało ich. Oni sami dostali "środki na dzieciństwo" od
                              swoich rodziców - i nie oddają ich swoim dzieciom, tylko
                              wykorzystują na własne potrzeby. Proste jak drut.

                              Bogdan 2008.03.01 09:48
                              To jest trudne co Pan pisze. Wymaga patrzenia w przyszłość, ale i w
                              przeszłość. Nazwał Pan wiele ważnych faktów po imieniu.
                              mądry z Ciebie koleś. ale na takich jak Ty jest zbyt wczesnie.
                              spoleczeństweo jest glupie i prostackie. musi minąć jeszcze wiele
                              dekad aby coś się zmieniło na lepsze


                              Abstrahując od meritum - reakcja na Twoje przesłanie obrazuje
                              przygnębiający fakt: ograniczeń innowacyjności. Przygnębiający, bo
                              net dawał nadzieję uwolnienia indywidualności. Tymczasem wystarczy
                              zbliżyć sie do granicy sztucznie obowiązujących norm, by zostać
                              zdeptanym. I to przez kogo? Nie przez system! Przez gó...arzy,
                              którym po paru latach gó...anych szkółek wydaje się, że maja prawo
                              oceniać, recenzować innowacyjność. Koszmar w ciapy!

                              ~prawiezaratustra , 05.04.2008 16:53

                              Polubu nie jest wcale taki głupi, jak wam się wydaje. To co pisze ma
                              sens.

                              ~czesław , 05.04.2008 16:45
                              Wielkie brawa,musze powiedziec ze nigdy dotad nie czytalam takiej
                              wypowiedzi.Musze przyznac ze zaciekawil mnie ten komentarz i musze z
                              cala stanowczoscia przyznac Panu racje.Chcialo by sie powiedziec ze
                              powinien Pan byc ministrem finansow .Uszanowanie i podzikowanie za
                              naprowadzenie mnie na wlasciwe tory.

                              ~ONA , 06.06.2004 17:29
                              czy wy ludzie naprawde jestescie tacy tempi ze nie potraficie tego
                              zrozumiec, chyba jasniej sie juz nie da wytlumaczyc, kazdy musi
                              oddac to co zostalo w niego wpakowane jak byl maly inaczej okrada
                              jakies dziecko

                              ~bk , 13.06.2007 16:08
                              JESTEŚ GENIUSZEM CZŁOWIEKU! CZEMU MY JESTEŚMY TACY TEMPI???
                              GWIAZDOWSKI TO SAMO MIA NA MYLŚLI MÓWIĄC: Dzieci to podstawa! Nawet
                              jeśli dziś w coś zainwestujemy, to w przyszłości ktoś musi chcieć
                              kupić od nas to `coś'. Jak nie będzie dzieci, to kto kupi? No i kto
                              nam do łóżka przyniesie `kaczkę'? No przecież nie prezes jakiegoś
                              funduszu, w który zainwestujemy!

                              ~Revolution is now , 19.09.2008 11:09

                              " Polubu" Brawo= orginalne. odmienne, i racjonalne. Jak zmieniać
                              świat to. i na tym polu też. Pańska myśl potwierdza pewnik "
                              Myślę więc jestem. " ~clunio13 , 22.08.2008 07:10 Pełen szacunek.
                              Bardzo logiczne. Na tyle, że tylko tłumok zaprzeczy. Pozdrawiam.
                              ~kapsell , 22.08.2008 07:59

                              Piszesz to od miesięcy ale powiem Ci ze dopiero teraz to zrozumiałem
                              i to jest bardzo dobry pomysł. Całkowicie odmienny sposób myślenia
                              od wszystkich ale bardzo logiczny . Zwrot własnych kosztów
                              wychowania przez wszystkich spowodowałby ze wszyscy ludzie byliby
                              zmuszeni do rozwoju kolejnego pokolenia a nie jak do tej pory ,
                              bezdzietni , single, karierowicze pracują na swoje emerytury ale kto
                              im je da - oczywiscie moje dzieci ! Pozdrowienia dla odmienca



                              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                              pomógł, lecz
                              dlatego że zostało okradzione.
                • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 12:45

                  Dwa: Twój rachunek jest prawidłowy przy założeniu, że singiel żyje
                  średnio 46
                  lat (23 dzieciństwa + 23 spłacania). A to nieprawda.
                  Ty masz zrypaną logikę!
                  Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                  pomógł, lecz
                  dlatego że zostało okradzione.
                  • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 12:53
                    polubu napisał:

                    > > Dwa: Twój rachunek jest prawidłowy przy założeniu,
                    > > że singiel żyje średnio 46 lat (23 dzieciństwa
                    > > + 23 spłacania). A to nieprawda.
                    > Ty masz zrypaną logikę!
                    >
                    Bynajmniej. To Ty wyliczyłeś roczne wpływy do budżetu dzieląc rzekomy dług w
                    wysokości 250 000 na 23 lata (stąd wyszła Ci miesięczna stawka 905 zł). Czyli
                    zakładasz, że spłacać będzie się to przez 23 lata.
                    • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 13:01

                      A Ty sobie założyłeś że dług dzieciństwa należy spłacić w jednym
                      roku? To i możesz przyjąć że sigiel żyje jeden rok! Ja nic a latach
                      spłaty nie móweiłem wyliczyłem tylko ile singiel pobrał nie swoich
                      pieniędzy. Tak jak na emeryturę singiel płaci tak na swoje
                      dzieciństwo powinien płacić!
                      Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                      pomógł, lecz
                      dlatego że zostało okradzione.
                      • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 13:19
                        polubu napisał:

                        > A Ty sobie założyłeś że dług dzieciństwa należy spłacić w jednym
                        > roku?
                        >
                        Ja w ogóle nie jestem zwolennikiem teorii długu dzieciństwa.

                        > Ja nic a latach spłaty nie móweiłem wyliczyłem tylko
                        > ile singiel pobrał nie swoich pieniędzy.
                        >
                        Pisałeś, jakie byłyby wpływy, gdyby to spłacał. I podałeś wpływy, które wychodzą
                        z wyliczenia, że spłaca 23 lata - tyle, ile pobierał.
                        Dlaczego akurat tyle? Od którego momentu zacząć to potrącać?

                        > Tak jak na emeryturę singiel płaci tak na swoje
                        > dzieciństwo powinien płacić!
                        >
                        Komu? Bo sfinansowali mu je rodzice. To może rodzicom?

                        > Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                        > pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione.
                        >
                        Dziecko singla nie umiera z głodu, bo go nie ma (zakładając, że to bezdzietny
                        singiel). To podstawowy błąd logiczny Twojego wywodu.
                        • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 13:44

                          Błędnie zakładasz że dzieciństwo sfinansowali nam rodzice. Ja
                          zakładam że każdy z nas musi zapracować na swoje dzieciństwo. Jak
                          rodzice którzy na przykład byli wychowywani w domach dziecka sami
                          dostali dzieciństwo więc swoim dzieciom zaledwie zwrócili. Nie ma
                          znaczenia kto w jakim domu był wychowywany jak według mnie powinien
                          za to dzieciństwo zwrócić. W mojej rodzinie nikt dziecku nie pomagał
                          bo nikt dziecka nie traktował jak darmozjada. Dziadek oddał
                          dzieciństwo które w domu dziecka otrzymał (rzekomo)ojcu ojciec mnie
                          ja synowi on wnukowi tylko niedouczeni ekonomiści wiedzą kto z nas
                          dał a kto dostał dzieciństwo. My wiedzieliśmy że sami na swoje
                          dzieciństwo zapracowaliśmy nie tylko na swoją emeryturę!
                          Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                          pomógł, lecz
                          dlatego że zostało okradzione.
                          • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 13:51
                            polubu napisał:

                            > Błędnie zakładasz że dzieciństwo sfinansowali nam rodzice.
                            >
                            Nie błędnie. Po pierwsze - takie są fakty dotyczące przepływów pieniężnych. To
                            oni płacili rachunki. Po drugie - wierząc w fakty, a nie w pokrętne filozofie,
                            wszystko się zgadza. Nie ma problemu sierot, trzeciego dziecka w rodzinie,
                            późnych rodziców - wiadomo, kto za co płaci.
                            • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 13:59

                              Jedyne co mogę zrobić to podać tych co zrozumieli . Widocznie tu
                              jest pies pogrzebany że Ty tak rozumujesz.

                              Myślałem, że nic mnie nie jest w stanie zaskoczyć, a jednak Twoja
                              księżycowa logika jako żywo zaskakuje mnie. Pozwól, że najpierw
                              zrekapituluję Twoją myśl (mam nadzieję, że prawidłowo ją
                              interpretuję - choć nie zdziwię się, jeśli tak nie jest): każdy
                              człowiek, aby dożyć wieku dorosłego musi być przez pewien czas na
                              utrzymaniu społeczeństwa (nie istotne w tym momencie czy
                              bezpośrednio - jako pensjonariusz domu dziecka, czy pośrednio - jako
                              członek rodziny, będącej częścią tego społeczeństwa). W związku z
                              tym, jeśli chce pretendować do miana człowieka uczciwego, musi
                              zwrócić to co zainwestowano "w niego".

                              To najlepsza myśl jako ostatnio przeczytałam.Oprawiam to w ramki i
                              zcytuję w swojej doktoranckiej pracy o światowym wolontariacie i
                              jego przekrętach.pozdrawiam Wrocławianka

                              co innego zaprzestać dobrowolnie rozmanażac się ( po co się wybijać
                              wzajemnie-to do ponurego żniwiarza)...a co innego przeczytać
                              dokładnie -polubu_ ja się z takim poglądem ,jak on głosi ,nigdy nie
                              spotkałam...on wywraca myślenie....jest potrzebny...ja Go bardzo
                              pozdrawiam...to ,że go nie rozumiemy łatwo ,nie daje prawa mu
                              ubliżać ..on nikomu nie ubliża ,ma poziom


                              Na ekonomi nie znamsię bo jak można znać coś co nie ma sensu -
                              Smith, Keyns, klasycy itd...ich teorie są pełne bredni. Znam sie na
                              prostocie. Wiem że im coś jest prostsze tym piękniejsze. Ekonomia
                              tego odmieńca jest prosta i dlatego podoba mi się. Jednak będzie ona
                              wciąż i na długie lata utopią w jego umyśle jeśli nie zechce walczyć
                              o swoje racje.

                              ~marcen, 04.11.2006 21:25

                              Witam szanownego Pana, Z tego co widze ponownie wychodzi Pan do
                              dziczy, ktora obszczeka i obesra z kazdej mozliwej i niemozliwej
                              strony... Szacunek mam dla takich jak Pan ze mimo wszystko staraja
                              sie przekazac cos oczywistego, ZE DZIECI NIE POTRZEBUJA ZADNEJ
                              POMOCY oddajmy tylko to co sami dostalismy - proste. Tylko niestety
                              socjalizm w europie ma sie coraz lepiej a ludzie sa tak
                              zmanipulowani ze juz wielu po prostu nie mysli samodzielnie,
                              powtarzaja tylko slogany i papke medialna. Wierze ze sie Pan nie
                              bedzie poddawal i mimo tej niewdziecznej orki po betonie dalej ich
                              do myslenia prowokowal.
                              Pozdrawiam

                              Facet stara się tylko na bardzo uproszczonym modelu wyjaśnić takim
                              jełopom, jak ty, że hedoniści którzy nie chcą obciążać się
                              wychowaniem dzieci tak naprawdę okradają następne pokolenie. Jest
                              to dość trudne do pojęcia intuicyjnie, ale taka jest prawda.
                              Przejadają środki, które powinni przeznaczyć na wychowanie
                              przynajmniej dwójki dzieci (reprodukcja prosta - przyrost naturalny
                              zaczyna się od trzeciego dziecka). Natomiast na starość oczekują,
                              że młode pokolenie wychowane przez innych albo rosnące w niedostatku
                              będzie finansowało ich. Oni sami dostali "środki na dzieciństwo" od
                              swoich rodziców - i nie oddają ich swoim dzieciom, tylko
                              wykorzystują na własne potrzeby. Proste jak drut.

                              Bogdan 2008.03.01 09:48
                              To jest trudne co Pan pisze. Wymaga patrzenia w przyszłość, ale i w
                              przeszłość. Nazwał Pan wiele ważnych faktów po imieniu.
                              mądry z Ciebie koleś. ale na takich jak Ty jest zbyt wczesnie.
                              spoleczeństweo jest glupie i prostackie. musi minąć jeszcze wiele
                              dekad aby coś się zmieniło na lepsze


                              Abstrahując od meritum - reakcja na Twoje przesłanie obrazuje
                              przygnębiający fakt: ograniczeń innowacyjności. Przygnębiający, bo
                              net dawał nadzieję uwolnienia indywidualności. Tymczasem wystarczy
                              zbliżyć sie do granicy sztucznie obowiązujących norm, by zostać
                              zdeptanym. I to przez kogo? Nie przez system! Przez gó...arzy,
                              którym po paru latach gó...anych szkółek wydaje się, że maja prawo
                              oceniać, recenzować innowacyjność. Koszmar w ciapy!

                              ~prawiezaratustra , 05.04.2008 16:53

                              Polubu nie jest wcale taki głupi, jak wam się wydaje. To co pisze ma
                              sens.

                              ~czesław , 05.04.2008 16:45
                              Wielkie brawa,musze powiedziec ze nigdy dotad nie czytalam takiej
                              wypowiedzi.Musze przyznac ze zaciekawil mnie ten komentarz i musze z
                              cala stanowczoscia przyznac Panu racje.Chcialo by sie powiedziec ze
                              powinien Pan byc ministrem finansow .Uszanowanie i podzikowanie za
                              naprowadzenie mnie na wlasciwe tory.

                              ~ONA , 06.06.2004 17:29
                              czy wy ludzie naprawde jestescie tacy tempi ze nie potraficie tego
                              zrozumiec, chyba jasniej sie juz nie da wytlumaczyc, kazdy musi
                              oddac to co zostalo w niego wpakowane jak byl maly inaczej okrada
                              jakies dziecko

                              ~bk , 13.06.2007 16:08
                              JESTEŚ GENIUSZEM CZŁOWIEKU! CZEMU MY JESTEŚMY TACY TEMPI???
                              GWIAZDOWSKI TO SAMO MIA NA MYLŚLI MÓWIĄC: Dzieci to podstawa! Nawet
                              jeśli dziś w coś zainwestujemy, to w przyszłości ktoś musi chcieć
                              kupić od nas to `coś'. Jak nie będzie dzieci, to kto kupi? No i kto
                              nam do łóżka przyniesie `kaczkę'? No przecież nie prezes jakiegoś
                              funduszu, w który zainwestujemy!

                              ~Revolution is now , 19.09.2008 11:09

                              "polubu" Brawo= orginalne. odmienne, i racjonalne. Jak zmieniać
                              świat to. i na tym polu też. Pańska myśl potwierdza pewnik "
                              Myślę więc jestem. " ~clunio13 , 22.08.2008 07:10 Pełen szacunek.
                              Bardzo logiczne. Na tyle, że tylko tłumok zaprzeczy. Pozdrawiam.
                              ~kapsell , 22.08.2008 07:59

                              Piszesz to od miesięcy ale powiem Ci ze dopiero teraz to zrozumiałem
                              i to jest bardzo dobry pomysł. Całkowicie odmienny sposób myślenia
                              od wszystkich ale bardzo logiczny . Zwrot własnych kosztów
                              wychowania przez wszystkich spowodowałby ze wszyscy ludzie byliby
                              zmuszeni do rozwoju kolejnego pokolenia a nie jak do tej pory ,
                              bezdzietni , single, karierowicze pracują na swoje emerytury ale kto
                              im je da - oczywiscie moje dzieci ! Pozdrowienia dla odmienca
                        • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 19:19
                          Dziecko singla nie umiera z głodu, bo go nie ma (zakładając, że to
                          bezdzietny
                          singiel). To podstawowy błąd logiczny Twojego wywodu
                          Czyżby? To dziecko musi na emeryturę singla pracować bo nie składki
                          odpowiedzialne są za nasze emerytury ale Ty tego wszak nie rozumiesz.
                          Wszyscy pracujący mogą 99% swojej płacy na fundusz emerytalny płacić
                          to ten 1 % który im zostaje stanowi wszystkie zarobione pieniądze i
                          nic im się nie należy na emeryturze chyba że wychowali dzieci. Tylko
                          dzieci nam emerytury mogą zapewnić nie jakieś składki. Im mniej
                          proporcjonalnie do dorosłych dzieci tym mniejsze emerytury. Jak ich
                          nie będzie wcale to i emerytur nie będze bo kto nam będzie chleb
                          wypiekał nasz pradziedek?
                          Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                          pomógł, lecz
                          dlatego że zostało okradzione.
                          • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 19:30
                            polubu napisał:

                            > Czyżby? To dziecko musi na emeryturę singla pracować
                            > bo nie składki odpowiedzialne są za nasze emerytury
                            > ale Ty tego wszak nie rozumiesz.
                            >
                            Nadal piszemy o tym dziecku singla, którego nie ma? Ono musi pracować? Co jeszcze musi dziecko, którego nie ma?
                            A system emerytalny z długiem pokoleniowym - wynalazek Bismarcka - jakieś 10 lat temu zreformowaliśmy. Skutki reformy zobaczymy dopiero za kolejne dziesięciolecia, ale co do zasady odchodzimy już od koncepcji, że przyszłe pokolenia zapracują na emerytury pokoleń poprzednich.

                            > Wszyscy pracujący mogą 99% swojej płacy na fundusz emerytalny
                            > płacić to ten 1 % który im zostaje stanowi wszystkie zarobione
                            > pieniądze i nic im się nie należy na emeryturze chyba
                            > że wychowali dzieci.
                            >
                            Słyszałeś coś o zmianie wartości pieniądza w czasie i o inwestowaniu? O rentierach słyszałeś? Im się nie będzie należało: oni po prostu będą żyli przejadając zgromadzony poprzez odprowadzane składki kapitał.

                            > Tylko dzieci nam emerytury mogą zapewnić nie jakieś składki.
                            >
                            Jak widać nie. I cały Twój wywód leży.

                            > Jak ich nie będzie wcale to i emerytur nie będze bo kto nam
                            > będzie chleb wypiekał nasz pradziedek?
                            >
                            Ludzi jest za dużo w stosunku do pracy koniecznej dla naszego gatunku. Dlatego większość robi w jakichś dziwnych usługach, bez których - gdyby ich zabrakło - możemy się obyć. Tak więc o piekarzy się nie martw - będą.
                            • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 20:05
                              To dziecko którego singiel okradł jeszcze mu na emeryturę będzie
                              pracowało bo nie ma znaczenia czy singiel ma dziecko bo każde
                              dziecko ma zapracować na siebie czyli nic na singla czy dziecioroba.
                              Singiel nawet na siebie nie zapracowuje czyli okrada dziecko które
                              mu na emeryturę pracuje.
                              Bismark był mądzejszy od współczesnych ekonomistów którym wydaje się
                              że system zreformowali bo dzieci było pod dostatkiem w czasie kiedy
                              reformowali i założyli że dzieci do emerytur są nam niepotrzebne a
                              to jest niemożliwe i nie potrzebne nam kolejne dziesięciolecia lecz
                              logika!
                              Nawet jak jedno dziecko będzie się rodziło w Polsce rocznie to i tak
                              nie zwalnia Polaków od zapracowania na siebie. Czyli wszyscy Polacy
                              temu jednemu dziecku rocznie czyli 18 przez 18 lat muszą pozwracać
                              swoje dzierciństwa czyli na siebie zapracować. Nie ma to znaczenia
                              czy dużo dzieci czy nie bo każdy ma na siebiie zapracować czego
                              pojąć nie możesz!
                              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                              pomógł, lecz
                              dlatego że zostało okradzione.
                              • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 20:30
                                polubu napisał:

                                > Bismark był mądzejszy od współczesnych ekonomistów którym wydaje się
                                > że system zreformowali bo dzieci było pod dostatkiem w czasie kiedy
                                > reformowali i założyli że dzieci do emerytur są nam niepotrzebne a
                                > to jest niemożliwe i nie potrzebne nam kolejne dziesięciolecia lecz
                                > logika!
                                >
                                Bismarck wprowadził ubezpieczenia społeczne z długiem pokoleniowym, bo dzieci było pod dostatkiem. Reformę wprowadzono, bo dzieci jest coraz mniej i taki układ dłużej nie będzie się sprawdzał. Każdy musi sam na siebie zarobić, bo malejąca liczba dzieci nie będzie w stanie utrzymać rosnącej liczby emerytów. Rozwiązanie samodzielnego odkładania na swoją emeryturę poprzez fundusze inwestycyjne jest dostosowane do realiów demograficznych i ekonomicznych. Postulowanie wprowadzenia obowiązkowej zastępowalności pokoleń jest krokiem wstecz i nierealnym absurdem, którego jedyną podstawą jest Twoja wyssana z palca koncepcja.

                                > Nawet jak jedno dziecko będzie się rodziło w Polsce rocznie to i tak
                                > nie zwalnia Polaków od zapracowania na siebie. Czyli wszyscy Polacy
                                > temu jednemu dziecku rocznie czyli 18 przez 18 lat muszą pozwracać
                                > swoje dzierciństwa czyli na siebie zapracować.
                                >
                                I jeśli tak się stanie i oni wszyscy dadzą temu dziecko te pieniądze - to co to zmieni na lepsze?

                                > Nie ma to znaczenia czy dużo dzieci czy nie bo każdy
                                > ma na siebiie zapracować czego pojąć nie możesz!
                                >
                                Przeciwnie, to ja to piszę. Ty twierdzisz, że musi być zastępowalność pokoleń, czyli ma dla Ciebie znaczenie, ile będzie dzieci. Dla mnie nie. Ty chcesz systemu emerytalnego opartego na długu pokoleniowym, czyli odejścia od koncepcji odkładania samodzielnie na własną emeryturę, które jest pracowaniem na siebie. Na poziomie hasełek (niech każdy zapracuje na siebie) masz rację. Tylko na rzeczywistość przekładasz to kompletnie bez sensu i zrozumienia tego, co się wokół Ciebie dzieje.

                                > Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                > pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione.
                                >
                                Wstaw to sobie do stopki, nie będziesz musiał za każdym razem wklejać.
                                • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 21:37

                                  Reformę wprowadzono, bo dzieci jest coraz mniej i taki ukła
                                  > d dłużej nie będzie się sprawdzał.
                                  Ty to wiesz? Głupoty piszesz to po wprowadzeniu tych reform ubyło 5
                                  milionów dzieci w Polsce bo okradane są dzieci!

                                  Każdy musi sam na siebie zarobić, bo malejąc
                                  > a liczba dzieci nie będzie w stanie utrzymać rosnącej liczby
                                  emerytów.
                                  To Ty piszesz dobrze ale rozumujesz źle. Nie okradaj dziecka to ich
                                  liczba nie będzie malała. Tak jak w mojej rodzinie nikt dziecku nie
                                  pomagał bo dziecko samo na swoje dzieciństwo zapracowało. Powtarzam
                                  bo to czrna magja dla Ciebie. Mój dziadek oddał dzieciństwo ojcu
                                  ojciec mnie ja dziecku ono wnukowi tylko taki dureń jak Ty wie kro z
                                  nas dzieciństwo dostał a kto dał. W matematyce my sami na swoje
                                  dzieciństwo zapracowaliśmy nie tylko na swoją emeryturę. Single chcą
                                  emerytury ale wychować swojego następcy nie chcą czyli okradają
                                  nasze dzieci to fakt matemmatyczny nie mi się zdaje jak próbujesz mi
                                  wmówić!
                                  Rozwiąza
                                  > nie samodzielnego odkładania na swoją emeryturę poprzez fundusze
                                  inwestycyjne j
                                  > est dostosowane do realiów demograficznych i ekonomicznych.
                                  Ale bzdury przeprosicie się z Bismarkiem jak średnia rodzina spadnie
                                  do 2+0,6 bo przez 20 lat spadła 2+2.4 na 2+1,23. Zastępowalność
                                  pokoleń jest ważniejsza od podatków i składek emerytalnych razem
                                  wziętych!
                                  to co to
                                  > zmieni na lepsze?

                                  To zmieni że dzieci nie będą głodne chodzić do szkoły i stać ich
                                  będzie na najlepsze szkoły na najlepszą opiekę lekarską ale
                                  najważniejsze nie będą okradane!
                                  Przeciwnie, to ja to piszę. Ty twierdzisz, że musi być
                                  zastępowalność pokoleń,
                                  > czyli ma dla Ciebie znaczenie, ile będzie dzieci.
                                  Nic nie rozumiesz a wiesz co ja piszę.
                                  Nawet jak będziemy od jutra bezpłodni to i tak nie zwalnia nas od
                                  zwracania swojego dzieciństwa a te pieniądze muszą iść na badania
                                  lub na przywrócenie płodności nawet jak to nam się nie uda to i tak
                                  nie zwalnia to Polaków od zapracowania na samych siebie. Jak nam się
                                  nie uda to i tak emerytury nie dostaniemy czy to jasne?

                                  Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                  pomógł, lecz
                                  dlatego że zostało okradzione.
                                  • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 07:56
                                    polubu napisał:

                                    > > dzieci jest coraz mniej i taki układ dłużej
                                    > > nie będzie się sprawdzał.
                                    > Ty to wiesz? Głupoty piszesz to po wprowadzeniu tych reform
                                    > ubyło 5 milionów dzieci w Polsce bo okradane są dzieci!
                                    >
                                    Kłamiesz. Reformę wprowadzono od 1999 roku. Liczba urodzeń w Polsce spada od
                                    początku lat 80. XX wieku. Od 2007 przez ok. 10 lat będzie rosła, bo rozmnoży
                                    się wyż demograficzny, a potem znowu spadnie.
                                    Tak, wiem to, bo mamy w tym pięknym kraju GUS, który za darmo i on-line
                                    udostępnia informacje, z którymi powinieneś się zapoznać - może nie pisałbyś
                                    bzdur oderwanych od rzeczywistości.

                                    > W matematyce my sami na swoje
                                    > dzieciństwo zapracowaliśmy nie tylko na swoją emeryturę.
                                    >
                                    Nie podpieraj się autorytetem matematyki dla filozofii ekonomicznej. Matematyka
                                    służy w niej do weryfikacji hipotez, a Twoją weryfikuje negatywnie.

                                    > Ale bzdury przeprosicie się z Bismarkiem jak średnia
                                    > rodzina spadnie do 2+0,6 bo przez 20 lat spadła 2+2.4
                                    > na 2+1,23.
                                    >
                                    Nie przeprosimy się, bo jeżeli tak spadnie, to model bismarckowski będzie
                                    zupełnie niewydajny ekonomicznie. Już teraz jest.

                                    > > to co to zmieni na lepsze?
                                    >
                                    > To zmieni że dzieci nie będą głodne chodzić do szkoły i stać ich
                                    > będzie na najlepsze szkoły na najlepszą opiekę lekarską
                                    >
                                    Jakie dzieci? Przypomnę, że rozważamy Twój przykład, w którym jest tylko jedno
                                    dziecko i wszyscy bezdzietni płacą na nie milionowe składki.

                                    > Nawet jak będziemy od jutra bezpłodni to i tak nie zwalnia nas od
                                    > zwracania swojego dzieciństwa a te pieniądze muszą iść na badania
                                    > lub na przywrócenie płodności nawet jak to nam się nie uda to i tak
                                    > nie zwalnia to Polaków od zapracowania na samych siebie.
                                    > Jak nam się nie uda to i tak emerytury nie dostaniemy
                                    > czy to jasne?
                                    >
                                    Jeżeli liczba dzieci spadnie do zera (czy gdzieś w te okolice), to rzeczywiście
                                    oznaczać to będzie koniec cywilizacji, w tym systemu emerytalnego opartego na
                                    indywidualnych inwestycjach w miejsce długu pokoleniowego. Póki co nam to nie
                                    grozi. Póki co - i wobec aktualnych trendów demograficznych - nowy system
                                    emerytalny jest lepiej dopasowany do rzeczywistości, niż stary.
                                    • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 08:10
                                      Nawet jak wszyscy będziecie mieć 50 lat pracy a dzieci nie to nie
                                      macie emerytur

                                      Wyjaśnię Wam sekret planu gospodarczego dla Polski! Rok 1985-685305
                                      urodzonych Polaków, rok 2001- 370247 urodzonych Polaków. Różnica to
                                      315058 przemnożone przez 18 lat (całkowita liczba dzieci)to 5671044.
                                      Koszt wychowania jednego Polaka to 500000 zł, co daje oszczędności
                                      dla Polski 2835522000000 zł bez kiwnięcia palcem. Proponuję
                                      wprowadzić opłaty od posiadanych dzieci,(Balcerowicz 2) w myśl
                                      zasady kapitalizmu, dlaczego bezdzietni mają łożyć na czyjeś dzieci
                                      płacąc coraz to wyższe podatki, z których zasiłki rodzinne trzeba
                                      wypłacić, a każdy Polak będzie bogaty, bo liczba dzieci znowu
                                      zmniejszy się o setki tysięcy rocznie!

                                      Tylko żal, że dzieci się skończą, ale może znowu powstanie komunizm
                                      i ich narobi by kapitaliści mogli z czegoś żyć!

                                      Każda fundacja (a jest ich z 8 tysięcy) mająca na celu pomaganie
                                      dzieciom, to struktura mafijna, bo zakłada pomaganie tym, którzy tej
                                      pomocy nie powinni potrzebować. Jeśli pomagasz dziecku, które gdy
                                      dorośnie większe od ciebie zapłaci podatki, to nie tylko mu nie
                                      pomagałeś, ale je okradłeś.
                                      Pomaganie dziecku, o którym nie wiemy, kim będzie ma właśnie taki
                                      wymiar.
                                      Wszyscy ludzie mogą pomagać jednemu dziecku a ono i tak umrzeć z
                                      głodu a wystarczy jak tylko jeden człowiek odda mu swoje dzieciństwo
                                      a dożyje ono pełnoletności bez jakiejkolwiek pomocy. To na tym
                                      polega zdecydowana przewaga oddawania nad pomaganiem. Oddać muszą
                                      wszyscy, bo wszyscy pobrali będąc dzieckiem a pomagać nikt nie
                                      musi.
                                      Ludzie wybierają pomaganie, bo pozwala im ono fikcyjnymi
                                      dobrodziejami zostawać. Pomaganie natomiast rodzi bezkarną grupę
                                      złodziei, która nie ma zamiaru na swoje dzieciństwa zapracować!

                                      > Jakie dzieci? Przypomnę, że rozważamy Twój przykład, w którym
                                      jest tylko jedno
                                      > dziecko i wszyscy bezdzietni płacą na nie milionowe składki.
                                      Mój przykład to każdy ma tylko na siebie zapracować i dzieci go nie
                                      interesują. Cały czas mijasz się z prawdą!



                                      Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                      pomógł, lecz
                                      dlatego że zostało okradzione.
                                      • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 08:32
                                        polubu napisał:

                                        > Nawet jak wszyscy będziecie mieć 50 lat pracy a dzieci nie to nie
                                        > macie emerytur
                                        >
                                        Czy ja wiem? Są bezdzietni, którzy mają emerytury. Fakt, nie mrzonka.

                                        > Rok 1985-685305 urodzonych Polaków, rok 2001- 370247
                                        > urodzonych Polaków. Różnica to 315058 przemnożone przez 18 lat
                                        > (całkowita liczba dzieci)to 5671044.
                                        >
                                        Dlaczego akurat te dwie daty? W 1980 urodziło się jeszcze więcej, w 2003 jeszcze
                                        mniej - miałbyś lepsze przełożenie bez sensu dobranych danych. Dlaczego 18 lat?
                                        Przecież to nie jest średni wiek rozpoczynania pracy zarobkowej / zarabiania na
                                        siebie.

                                        > Koszt wychowania jednego Polaka to 500000 zł,
                                        >
                                        Jeszcze kilka postów temu było to 250.000 do 23 roku życia, teraz jest 500.000
                                        do 18. Wysysasz te liczby z palca? Policzmy: 500.000 na 18 na 12 to ponad 2.300
                                        złotych miesięcznie. To jest Twoim zdaniem średni koszt utrzymania jednego
                                        dziecka w Polsce?

                                        > co daje oszczędności dla Polski 2835522000000 zł
                                        > bez kiwnięcia palcem.
                                        >
                                        Póki co daje to tylko matematyczną i logiczną bzdurę.

                                        > Każda fundacja (a jest ich z 8 tysięcy) mająca na celu pomaganie
                                        > dzieciom, to struktura mafijna, bo zakłada pomaganie tym,
                                        > którzy tej pomocy nie powinni potrzebować.
                                        >
                                        Nie jestem zwolennikiem fundacji powstających po to, żeby komuś pomóc przez
                                        zbieranie od wielu i dawanie nielicznym. Ale struktura mafijna ma zupełnie inny
                                        zakres pojęciowy, więc bądź łaskaw go nie nadużywać.

                                        > Jeśli pomagasz dziecku, które gdy dorośnie większe od ciebie
                                        > zapłaci podatki, to nie tylko mu nie pomagałeś, ale je okradłeś.
                                        >
                                        Bzdura. Ile by tych podatków nie płacił, to jeśli pomagałem - to pomagałem. Nie
                                        liczę przypadków pseudopomocy, która prowadzi do bezczynności - jak to się
                                        dzieje w Afryce.

                                        > Wszyscy ludzie mogą pomagać jednemu dziecku a ono i tak umrzeć z
                                        > głodu a wystarczy jak tylko jeden człowiek odda mu swoje
                                        > dzieciństwo a dożyje ono pełnoletności bez jakiejkolwiek pomocy.
                                        >
                                        Jakoś wolę od wszystkich ludzi dostać choćby po 1 groszu, niż od jednego owo
                                        dzieciństwo - nawet wycenione na 500.000 zł. Bo per saldo dostanę 120 razy więcej.

                                        > Mój przykład to każdy ma tylko na siebie zapracować i dzieci
                                        > go nie interesują. Cały czas mijasz się z prawdą!
                                        >
                                        Sprawdź w wątku do jakich Twoich słów się odniosłem. Wskaż, gdzie mijam się z
                                        prawdą, bo na razie tylko ja wykazuję Twoje kłamstwa.
                                        • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 08:49
                                          Nikt emerytom nie nadrobi to niedouczeni eksperci tak mówią!!



                                          Jeśli cała ludzkość wpadnie na pomysł, aby nie mieć Np. Przez 50 lat
                                          dzieci to będzie żyła lepiej, bo nie będzie nikt zwracał kosztów
                                          swojego wychowania następnym dzieciom. Taka możliwość istnieje. Ta
                                          ludzkość zostanie jednak największym złodziejem, bo nie zwróci tych
                                          kosztów. Kiedyś kobiety nie miały praw
                                          wyborczych a murzyni byli niewolnikami to mamy mam nadzieję za sobą.
                                          Największe jednak okradanie i poniżanie trwa nadal, to okradanie i
                                          poniżanie dzieci, które rzekomo wszyscy kochamy! Ot jak
                                          kochamy! Fakty i mity o "pomocy"
                                          społecznej źródłem powstawania zła Dziecko od urodzenia jest źle
                                          traktowane przez dorosłych i później musi się odwdzięczyć. Dużą
                                          niesprawiedliwością byłoby gdyby z okradanych dzieci wyrastali
                                          dobrzy ludzie.
                                          Społeczeństwo traktuje dzieci jak przyszłych darmozjadów, o czym
                                          świadczy udzielanie im "pomocy". Kto traktuje dziecko jak przyszłego
                                          przeciętnego pracownika ten wie, że przeciętny nie potrzebuje
                                          pomocy? Jeśli dziecko nie ma, co jeść to dowód, że je ktoś okrada i
                                          to wbrew pozorom nie rodzice a ci gangsterzy, co dzieci nie mają.
                                          Jest Polska, w której żyją dwie charakterystyczne rodziny, jedna ma
                                          taką cechę, że "ubzdurała" mieć z pokolenia na pokolenie troje
                                          dzieci i dobiera się w pary z dziećmi gdzie w rodzinie również jest
                                          troje dzieci. Druga to rodzina, która ma jedno dziecko i dobiera się
                                          w pary z jedynaków. Dane: wszyscy przedstawiciele tych rodzin są
                                          nauczycielami, rozpoczynają pracę w wieku 25 lat, zarobki wszystkich
                                          to średnia krajowa, na emeryturę przechodzą w wieku 50 lat a żyją 75
                                          lat. Ślub w wieku 25 lat, dziecko przed ślubem jedynak i trojaczki,
                                          emerytura to 2/3 średniej płacy. Rozpatruję życie jedynaka wybranego
                                          z dowolnego pokolenia tej rodziny. W wieku 0-25 lat przypada na
                                          niego 2/3*25*12=200 średnich. w wieku 25-50 lat 2/3*25*12=200
                                          średnich. Emerytura to 2/3*25*1`2=200 średnich. Razem w ciągu życia
                                          600 średnich!! Przedstawiciel drugiej rodziny. w wieku 0-25 lat
                                          2/5*25*12=120 średnich. 25-50 lat 2/5*25*12=120 średnich emerytura
                                          200 średnich. Razem w ciągu życia 440 średnich płac. Różnica, więc
                                          160 średnich*2500 zł=400 000 zł.(za taką samą pracę-co na to prawo,
                                          równość wobec prawa, itp. itd.) Przeliczając podobnie
                                          dla całej rodziny z dziesięciorgiem dzieci mamy (jeśli dziesięcioro
                                          dzieci i ich rodzice zarobią średnią krajową) że reszta
                                          społeczeństwa okrada tą rodzinę na kwotę, która w różnicy daje 9
                                          000000 zł.(Gangsterzy są przekonani, że ich podatki idą na pomoc
                                          dzieciom-rozumowanie wynika z błędnego założenia, że te dzieci nie
                                          będą płaciły podatków) Przy tych rozważaniach nie brałem pracy przy
                                          dzieciach pod uwagę. Głównym punktem ekonomii wynikającym z tych
                                          rozważań to, że kto nie zwraca kosztów swojego wychowania dzieciom z
                                          następnego pokolenia jest złodziejem okradającym te dzieci! Dla
                                          zachowania sprawiedliwości te dzieci muszą się odwdzięczać. Wasze
                                          rodziny nie zostałyby patologicznymi, źle wykształconymi gdyby je
                                          tak okraść? Później za swoje okradanie wymierzamy okradanym karę
                                          śmierci. To, że ktoś nie może mieć dzieci to także jeszcze nie powód
                                          by okradać tych, co mogą je mieć! Dorosły człowiek powinien zwracać
                                          koszty swojego wychowania nie rodzicom, lecz następnym dzieciom (tak
                                          zrobili jego rodzice), Jeśli nie chce lub nie może mieć dzieci to
                                          powinien te koszty zwrócić innym dzieciom. Zwolnieni z tych opłat
                                          mogą być tylko ci, co nie mogą pracować lub nie mają pracy. Te
                                          koszty to 250 000 zł.(Który sołtys tyle nakradł?) Takie rozumowanie
                                          wynika ze zwykłej uczciwości, którą poniżej przedstawiam. Każdy
                                          człowiek powinien zapracować na całe swoje życie tzn. od zera do
                                          śmierci. Za okres dzieciństwa np. od 0 do 23 lat otrzymuje on na
                                          wychowanie od rodziców, dziadków, domu dziecka, itp. i właśnie to,
                                          co od kogoś otrzymał później musi zwrócić następnym dzieciom lub
                                          wpłacić do "puli" z przeznaczeniem na te dzieci. Kto tych kosztów
                                          nie zwraca jest złodziejem okradającym dzieci z nowego pokolenia?
                                          Przy czym nie idzie tu o sprawiedliwość, która zawsze jest constans-
                                          tylu jest w społeczeństwie bandytów, alkoholików, narkomanów
                                          morderców itp. na ilu to społeczeństwo zasługuje. Ja tylko wskazuję
                                          zgodnie ze zwykłą matematyką, że dzieci są okradane Najlepiej to, co
                                          tu piszę sprawdzić robiąc takie założenie, że wszyscy ludzie są
                                          równi i wykonują jednakową pracę i dla takiego założenia, które jest
                                          mocno uproszczone przyjąć płace. Kto tego nie potrafi zrobić
                                          prawidłowo(nikt się nie zgłosił) niech nie marzy, że potrafi to
                                          zrobić w społeczeństwie, w którym ludzie są różni? To tak jak mówić
                                          o matematyce bez ustalonych zasad! Pomoc dzieciom zaś to ich
                                          poniżanie. Kto dzieciom "pomaga" daje tym dowód, że traktuje dzieci
                                          jak przyszłych darmozjadów (wszak przeciętnym nikt nie może pomóc-
                                          cudów nie ma) Każdy dorosły był dzieckiem i otrzymywał "pomoc" od
                                          innych? Obowiązkiem dorosłego jest tą "pomoc" zwrócić następnym
                                          dzieciom, ten obowiązek to normalna ekonomia i ta zwykła uczciwość.
                                          Kto nie zwraca tych kosztów swojego wychowania jest złodziejem
                                          okradającym dzieci z nowego pokolenia? Pomoc dzieciom udzielana
                                          przez tych, co nie rozumieją swego błędu powoduje, że ci, co dzieci
                                          okradają mogą śmiało zwiększyć kwoty okradania. Owsiaki zwracają
                                          raptem po 100 zł i myślą, że należy im się nagroda za dobroć? 70 %
                                          Polaków "pomaga" dzieciom, to ci dopiero gangsterska afera afera!
                                          Jakiej ekonomii uczą w naszych szkołach? Jakich rachunków uczą w
                                          naszych szkołach, jakiego prawa uczą w naszych szkołach? Pomoc nie
                                          jest potrzebna, to normalna ekonomia jest
                                          potrzebna. 1. Dla dzieci jestem
                                          komunistą, uważam, że im wszystkim bez wyjątku należą się pieniądze
                                          od wszystkich dorosłych, bez łaski, bo to matematycznie pieniądze
                                          tych dzieci a na pewno dzieci nie potrzebują "pomocy" np. W.O.Ś.P.-
                                          TO PONIŻANIE DZIECI. Nie powinno być tak, że dorośli przyznają z ich
                                          pieniędzy im zasiłki rodzinne boś biedny, stypendia boś zdolny,
                                          pomoc boś ładny itd. Wszystkie te organizacje to NIEPOTRZEBNE
                                          IDIOTYZMY. Zamiast dzieciom pomagać należy przestać dzieci
                                          okradać. 2. Dla dorosłych jestem
                                          kapitalistą, uważam, że każdy dorosły musi zwrócić koszty swojego
                                          wychowania ( za okres dzieciństwa) zapracować na życie dojrzałe i
                                          odłożyć na emeryturę. Kto tego nie zrobi jest złodziejem okradającym
                                          dzieci z punktu pierwszego? Uważam, że Ktoś ten świat tak stworzył
                                          by sprawiedliwość zawsze była constans. Dlatego nie idzie tu o
                                          sprawiedliwość. Wielką niesprawiedliwością byłoby jednak, gdyby z
                                          okradanych dzieci wyrastali dobrzy ludzie! Dlatego ci, co są za karą
                                          śmierci dowodzą, że nie znają się na
                                          ekonomii. Jeśli traktuje się dziecko jak
                                          przyszłego darmozjada to darmozjada się otrzymuje. Nikt nie jest tak
                                          mądry, aby potrafił nie kraść, ale co już znamy możemy prostować dla
                                          własnego dobra! 4. Najlepiej to, co tu
                                          przedstawiam sprawdzić robiąc takie założenie, że wszyscy ludzie są
                                          klonami i wykonują taką samą prace, jak powinna wyglądać płaca w
                                          takim społeczeństwie? Bóg stworzył ludzi równych, to ludzka
                                          niesprawiedliwość ich zróżnicowała. Wprowadzając normalną ekonomię
                                          ludzie znów gdzieś w nieskończoności mogą dojść do równości!

                                          > Sprawdź w wątku do jakich Twoich słów się odniosłem. Wskaż, gdzie
                                          mijam się z
                                          > prawdą, bo na razie tylko ja wykazuję Twoje kłamstwa.
                                          Jak nie możesz pojąć to i prawdy też. Coś mówisz o dawaniu dziecku 1
                                          a ja Ci mówię że tylko na siebie masz zapracować i dziecku nic nie
                                          dajesz a Ty nawet tego nie możesz pojąć i podobno mi wykazyjesz
                                          błędy?

                                          > Jakoś wolę od wszystkich ludzi dostać choćby po 1 groszu, niż od
                                          jednego owo
                                          • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 09:46
                                            Kasa, kasa, kasa. Tylko to widzisz.
                                            Rodzina z jednym dzieckiem ma więcej pieniędzy na głowę.
                                            Rodzina z trojgiem dzieci ma więcej więzi rodzinnych, wspólnych radości i
                                            interakcji. Każdy może sobie wybrać model, który bardziej mu pasuje. I nie musi
                                            słuchać jednego człowieka, który wyznaczy im co się liczy, co się nie liczy i
                                            jak to przeliczać. Na szczęście.
                                            Siedź sobie w swojej mrzonce. Na szczęście mało kogo to rusza i nikt tego w
                                            życie nie wprowadzi.
                                            • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 10:05

                                              Mylisz się wprowadzi w życie. Dopiero teraz wprowadzono
                                              równouprawnienie kobiet (jeszcze nie wszędzie) zniesiono
                                              niewolnictwo i przyjdzie czas na dzieci które będą miały głos
                                              wyborczy (opiekunowie za nich)
                                              Na początku lat siedemdziesiątych pojawił się nowy nurt refleksji
                                              humanistycznej- antypedagogika, radykalnie włączająca się do ruchu
                                              na rzecz ochrony praw dzieci. I choć częstokroć chciano by traktować
                                              ją jak “niegroźne dziwactwo”, to jednak nazwiska sławnych jej
                                              przedstawicieli- wybitnych psychologów Abrahama Maslowa, Alice
                                              Miller czy Carla Rogersa, pedagoga Alexandra Neilla, czy
                                              przywoływanego przez antypedagogów prekursora ruchu- Janusza
                                              Korczaka, nakazują traktować ten nurt z większym respektem.

                                              W kwestii ochrony praw dzieci antypedagodzy twierdzą, iż po
                                              uzyskaniu równouprawnienia przez Murzynów i kobiety, dzieci są
                                              ostatnią dyskryminowaną grupą istot ludzkich. Generalnie
                                              deprecjonują oni wszelkie akty prawne określające prawa dzieci(w tym
                                              akty międzynarodowe takie jak Konwencja o Prawach Dziecka),
                                              twierdząc że mimo deklaracji o podmiotowości dziecka ujmują one
                                              zagadnienie praw wyłącznie w kategoriach opieki, jaka dzieciom
                                              przysługuje.

                                              Zauważamy zasadniczą różnicę w podejściu do praw dzieci we
                                              wszystkich dotychczasowych rozwiązaniach w porównaniu z decyzjami
                                              antypedagogów. Omawiana ewolucja praw dzieci była de facto
                                              powiększaniem zbiorów praw PRZYZNAWANYCH dzieciom- od prawa do życia
                                              po cały kompleks praw ujętych w Konwencji o Prawach Dziecka ONZ.
                                              Tymczasem antypedagodzy twierdzą, że dzieciom praw przyznawać nie
                                              można- bowiem wizja świata, która się za tym kryje jest wizją gdzie
                                              ktoś(np. dorośli) komuś(np. dzieciom)może jakieś prawa przyznawać
                                              czy odbierać, co jest ewidentnym świadectwem nierówności i
                                              humanitarnego- w najlepszym przypadku- protekcjonizmu. Tymczasem
                                              każda jednostka ludzka, a więc również dziecko, posiada określone
                                              prawa nie z czyjegoś nadania, ale z samej natury swojego istnienia.

                                              Być może więc kiedyś, w dalekiej przyszłości, dzieci nie będą mogły
                                              uwierzyć, że były ongiś takie czasy gdy prawa do samostanowienia - w
                                              majestacie krajowych i międzynarodowych rozwiązań legislacyjnych -
                                              nie przyznawano 1/3 ludzkości.

                                              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                              pomógł, lecz
                                              dlatego że zostało okradzione.
                                              • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 10:20
                                                polubu napisał:

                                                > przyjdzie czas na dzieci które będą miały głos
                                                > wyborczy (opiekunowie za nich)
                                                >
                                                Jeżeli to opiekun będzie głosował, to nie będzie to prawo głosu dla dziecka,
                                                tylko bonus wyborczy za dziecioróbstwo. Porównując to do praw wyborczych dla
                                                kobiet: to tak, jakby prawo kobiety do głosu mógł realizować jej mąż.

                                                > Na początku lat siedemdziesiątych pojawił się nowy nurt refleksji
                                                > humanistycznej- antypedagogika, radykalnie włączająca się do ruchu
                                                > na rzecz ochrony praw dzieci. I choć częstokroć chciano
                                                > by traktować
                                                > ją jak “niegroźne dziwactwo”, to jednak nazwiska sławnych jej
                                                > przedstawicieli- wybitnych psychologów Abrahama Maslowa, Alice
                                                > Miller czy Carla Rogersa, pedagoga Alexandra Neilla, czy
                                                > przywoływanego przez antypedagogów prekursora ruchu- Janusza
                                                > Korczaka, nakazują traktować ten nurt z większym respektem.
                                                >
                                                Zwłaszcza Korczak i Maslow, którzy w latach 70. XX wieku już nie żyli.
                                                Poczytajmy jednak żyjących antypedagogów, np. Hubertusa von Schoenbecka:

                                                "A jeśli dzieci współżyją seksualnie nie tylko z rówieśnikami, lecz stają się
                                                atrakcyjne także dla dorosłych? Nowa relacja nie odrzuca żadnej sytuacji, w
                                                któ­rej dziecko traktowane jest jako «obiekt», również jako «obiekt pożądań
                                                seksual­nych. Żyjemy w równoprawnej i przyjacielskiej relacji z dziećmi i jeżeli
                                                w ra­mach tej relacji pojawia się bliskość seksualna pełna wzajemnego szacunku,
                                                nikogo nie raniąca i nie wykorzystująca, nie widzę żadnego problemu (inną
                                                kwe­stią są tu zagadnienia prawne). (...) W nowym współistnieniu seksualność nie
                                                staje się ani dramatem, ani też tragedią. Od nas zależy czy doświadczamy jej
                                                ja­ko radości i szczęścia"


                                                I wszystko staje się jasne. Marzy Ci się świat, w którym wielodzietne rodziny
                                                ochoczo pozwalają dzieciom realizować się seksualnie w związkach z dorosłymi i
                                                jeszcze dostają na to dopłaty od państwa, które ściąga je z bezdzietnych. Sielanka.

                                                > Tymczasem antypedagodzy twierdzą, że dzieciom praw przyznawać nie
                                                > można- bowiem wizja świata, która się za tym kryje jest wizją gdzie
                                                > ktoś(np. dorośli) komuś(np. dzieciom)może jakieś prawa przyznawać
                                                > czy odbierać, co jest ewidentnym świadectwem nierówności
                                                >
                                                Ależ te prawa uważa się za przyrodzone, a nie nadane. Zaś ujęcie ich w akt
                                                prawny zawsze jest "nadawaniem" - wszystko jedno, czy nadaje się je dorosłym,
                                                czy dzieciom. Nie tu tej domniemanej nierówności.
                                                • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 10:37
                                                  > Jeżeli to opiekun będzie głosował, to nie będzie to prawo głosu
                                                  dla dziecka,
                                                  > tylko bonus wyborczy za dziecioróbstwo. Porównując to do praw
                                                  wyborczych dla
                                                  > kobiet: to tak, jakby prawo kobiety do głosu mógł realizować jej
                                                  mąż.
                                                  Grupa deputowanych do Bundestagu chce ustanowić prawo wyborcze dla
                                                  całych
                                                  rodzin, a więc również dla dzieci. Jutro odbędzie się głosowanie nad
                                                  wnioskiem
                                                  w tej sprawie. Nie ma jednak szans na jego przyjęcie.

                                                  Inicjatorzy argumentują, że skoro władza pochodzi od ludu, nie wolno
                                                  z tej
                                                  zasady wykluczać dzieci i każda rodzina miałaby tyle głosów, ilu
                                                  liczy
                                                  członków.

                                                  O taką modyfikację przepisów wyborczych od lat walczy polityk
                                                  bawarski z CSU
                                                  Johannes Singhammer, ojciec sześciorga dzieci.

                                                  Wsparli go przewodniczący Bundestagu Wolfgang Thierse z SPD, a także
                                                  posłowie z
                                                  partii Zielonych, FDP i CDU.

                                                  Jeszcze nie wiadomo, jak miałyby głosować dzieci w razie braku
                                                  porozumienia
                                                  między rodzicami. Ale i na to pytanie znajdzie się odpowiedź -
                                                  twierdzą ci,
                                                  którzy chcą oddać losy kraju w ręce wielodzietnych rodzin.

                                                  Między państwami już to działa dlaczego nie może w państwach. Nikt
                                                  nas nie pyta ile dorosłych jest tylko ile ludzi i to decyduje w
                                                  ilości posłów do UE.
                                                  Ty mi przypominasz Dmowskiego, którego mój ojcie cenił.
                                                  Nic mnie nie przekona, bym glosowal za powszechnym prawem wyborczym
                                                  kobiet.
                                                  Winston Churchill
                                                  Fundamentalna wada kobiety jest calkowity brak poczucia
                                                  sprawiedliwosci.
                                                  Artur Schopenhauer
                                                  Mezczyzna powinien byc silny i aktywny, kobieta - ulegla i bierna.
                                                  Jean Jacques Rousseau
                                                  Rownosc dla kobiet? To szalenstwo. Kobiety sa nasza wlasnoscia.
                                                  Rodza nam dzieci i naleza do nas tak jak drzewo owocowe nalezy do
                                                  ogrodnika.
                                                  Napoleon Bonaparte
                                                  Psychologowie, ktorzy studiowali inteligencje kobiet twierdza dzis
                                                  zgodnie,
                                                  ze kobiety stoja na nizszym szczeblu drabiny ewolucyjnej.
                                                  Gustave Le Bon
                                                  Po kilku latach dolaczyly do nich kobiety z Kolorado (1893 r.) i
                                                  Utah (1896 r.), ale powszechne prawa wyborcze Amerykanki uzyskaly
                                                  dopiero w 1918 roku.
                                                  W Polsce kobiety uzyskaly prawa wyborcze po uzyskaniu niepodleglosci
                                                  w 1918 r. II Rzeczpospolita uprawnila je do zajmowania stanowisk
                                                  publicznych na rowni z mezczyznami. Konstytucja marcowa z 1921 r.
                                                  nie dopuszczala mozliwosci wprowadzania zadnych ograniczen z powodu
                                                  plci. Jak sie mozna domyslac, przeciw prawom kobiet najglosniej
                                                  protestowala endecja z Romanem Dmowskim na czele. "Po co kobiecie
                                                  glos wyborczy? - pisal Dmowski. - Albo jest w zgodzie z mezem i
                                                  glosuje tak jak on - a wiec gdyby nie miala glosu, nie zmieniloby
                                                  sie nic - albo glosuje przeciw mezowi, co wprowadza rozdzwiek w
                                                  rodzinie". Dmowski byl rowniez przeciwnikiem studiow uniwersyteckich
                                                  dla kobiet ("gdyz ich umyslowosc inna jest od umyslowosci
                                                  mezczyzny") i ich pracy zarobkowej.

                                                  • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 10:45
                                                    polubu napisał:

                                                    > Jeszcze nie wiadomo, jak miałyby głosować dzieci w razie braku
                                                    > porozumienia między rodzicami.
                                                    >
                                                    A w razie braki porozumienia między rodzicami a dziećmi? Rodzice zgodnie chcą
                                                    głosować na partię A, a wśród dzieci dwoje na partię B, a jedno na partię C
                                                    (problem w tym, że to niemowlę - partię wskazało raczkując między rozłożonymi na
                                                    podłodze listami wyborczymi).
                                                    Co wtedy? Widzisz do jakich absurdów prowadzą takie rozwiązania?

                                                    > Między państwami już to działa dlaczego nie może w państwach. Nikt
                                                    > nas nie pyta ile dorosłych jest tylko ile ludzi i to decyduje w
                                                    > ilości posłów do UE.
                                                    >
                                                    O liczbie - tak. O doborze - już tylko dorośli.
                                                    Czyli: liczby odnosimy do liczb, a decyzje podejmują osoby świadome.

                                                    > Ty mi przypominasz Dmowskiego, którego mój ojcie cenił.
                                                    >
                                                    A ja nie cenie i nie przypominam. Po czym wklejasz mnóstwo mizoginicznych
                                                    cytatów, które w żaden sposób nie odnoszą się do moich przekonań i postaw. Po
                                                    co? Argumenty się skończyły?
                                                  • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 14:36
                                                    > A w razie braki porozumienia między rodzicami a dziećmi? Rodzice
                                                    zgodnie chcą
                                                    > głosować na partię A, a wśród dzieci dwoje na partię B, a jedno na
                                                    partię C
                                                    > (problem w tym, że to niemowlę - partię wskazało raczkując między
                                                    rozłożonymi n
                                                    > a
                                                    > podłodze listami wyborczymi).
                                                    > Co wtedy? Widzisz do jakich absurdów prowadzą takie rozwiązania?
                                                    Widocznie do innych absurdów jesteśmy stworzeni?
                                                    Ja nie widzę absurdu! Dle mnie to taki sam absurd że Ty głosujesz na
                                                    kogoś bo rzekomo wiesz na kogo głosować a ja nie wiem to to dziecko
                                                    ma takie same prawa jak Ty bo na tym polega demokracja!
                                                    > O liczbie - tak. O doborze - już tylko dorośli.
                                                    > Czyli: liczby odnosimy do liczb, a decyzje podejmują osoby
                                                    świadome.
                                                    Ty byś absurd zrozumiał gdyby w Polsce poumierali wszyscy dorośli
                                                    tylko jedna osoba dorosła by żyła i 6 milionów dzieci! Z tym
                                                    zrozumieniem chyba jednak przesadziłem?

                                                    Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                                    pomógł, lecz
                                                    dlatego że zostało okradzione.
                                            • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 10:14

                                              Tymczasem antypedagodzy twierdzą, że dzieciom praw przyznawać nie
                                              można-(czyli pomocy dzieciom przyznawać nie można bo dziecko pracuje
                                              jak jego darczyńca nic gorzej to ja o tym mówię i to jest
                                              najważniejsze) bowiem wizja świata, która się za tym kryje jest
                                              wizją gdzie
                                              ktoś(np. dorośli) komuś(np. dzieciom)może jakieś prawa przyznawać
                                              czy odbierać, co jest ewidentnym świadectwem nierówności i
                                              humanitarnego- w najlepszym przypadku- protekcjonizmu.
                                              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                              pomógł, lecz
                                              dlatego że zostało okradzione.
                                          • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 10:26
                                            polubu napisał:

                                            > Dane: wszyscy przedstawiciele tych rodzin są
                                            > nauczycielami, rozpoczynają pracę w wieku 25 lat,
                                            > zarobki wszystkich to średnia krajowa, na emeryturę
                                            > przechodzą w wieku 50 lat a żyją 75
                                            > lat. Ślub w wieku 25 lat, dziecko przed ślubem jedynak
                                            > i trojaczki, emerytura to 2/3 średniej płacy.
                                            > Rozpatruję życie jedynaka wybranego
                                            > z dowolnego pokolenia tej rodziny. W wieku 0-25 lat przypada na
                                            > niego 2/3*25*12=200 średnich. w wieku 25-50 lat 2/3*25*12=200
                                            > średnich. Emerytura to 2/3*25*1`2=200 średnich.
                                            >
                                            W Twoim przykładzie człowiek wydaje przez 75 po 2/3 średniej krajowej
                                            miesięcznie, a zarabia przez 25 lat 1 średnią. Wszystko jedno, czy u
                                            jednodzietnych, czy u trójdzietnych. Czyli wydaje 50 średnich, a zarabia 25
                                            średnich - cudowne rozmnożenie.
                                            Może najpierw naucz się matematyki na poziomie szkoły podstawowej, a potem
                                            wjeżdżaj z matematycznymi dowodami na forum.
                                            • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 14:07

                                              Wszystko się zgadza bo tu nie chodzi o rachunki tylko myśl.
                                              Jedynak dostaje 2 średnie w czsie 25 lat a trojaczki tylko 1.46
                                              średniej. Średnia płaca ma częć ukrytą dla ekonomistów a ta część
                                              wpływa na emeryturę. Dzisiaj średnia płaca to 3200 a dostae się 2200
                                              bo część idzie na emerytury. Dlatego zarabia się więcej nie ma to
                                              znaczenia bo jedynak zarabia więcej od dziecka z trojaczków tak samo
                                              pracująć.Tylko dla takich ekonomistów jest cudowne rozmnożenie?
                                              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                              pomógł, lecz
                                              dlatego że zostało okradzione.
                                              • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 14:26
                                                polubu napisał:

                                                > Wszystko się zgadza bo tu nie chodzi o rachunki tylko myśl.
                                                >
                                                Wielkiej myśli w tym nie widzę, więc sprawdzam rachunki. Te się nie zgadzają.
                                                Jeżeli myśl oparta jest na tych rachunkach, to też nie przystaje do rzeczywistości.
                                            • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 15:07

                                              Może to Ty się poducz matematyki bo nie wiesz że średnia to na
                                              emerytury ściągają?
                                              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                              pomógł, lecz
                                              dlatego że zostało okradzione.
                                              • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 15:22
                                                polubu napisał:

                                                > Może to Ty się poducz matematyki bo nie wiesz że średnia to na
                                                > emerytury ściągają?
                                                >
                                                Na emerytury nie ściągają średniej. To raz.
                                                Wskaż błąd matematyczny, zanim każesz się poduczać. To dwa.
                                        • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 15:04

                                          > Czy ja wiem? Są bezdzietni, którzy mają emerytury. Fakt, nie
                                          mrzonka.
                                          To dlatego nazywam ich złodziejami bo okradli dzieci!
                                          Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                          pomógł, lecz
                                          dlatego że zostało okradzione.
                                          > > Koszt wychowania jednego Polaka to 500000 zł,
                                          Za telewizją podaję że koszt wychowania jednego lekarza to 1,5
                                          miliona zł. Nie chodzi o liczby tylko sens.
                                          > Nie jestem zwolennikiem fundacji powstających po to, żeby komuś
                                          pomóc przez
                                          > zbieranie od wielu i dawanie nielicznym. Ale struktura mafijna ma
                                          zupełnie inny
                                          > zakres pojęciowy, więc bądź łaskaw go nie nadużywać.
                                          Ty byś zrozumiał gdyby były fundacje pomagające Rockefelleowi?
                                          Bzdura j/w to są tacy co najlepszemu z nas pomogli ale bzury walisz?
                                          • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 15:27
                                            polubu napisał:

                                            > > > Koszt wychowania jednego Polaka to 500000 zł,
                                            > Za telewizją podaję że koszt wychowania jednego lekarza to 1,5
                                            > miliona zł. Nie chodzi o liczby tylko sens.
                                            >
                                            A mi chodzi o liczby. Skoro koszt wychowania jednego lekarza (wykształcenia moim
                                            zdaniem, ale mniejsza z tym) wynosi 1,5 mln, to zgodnie z Twoją logiką na
                                            fakcie, że nie mamy 38 mln lekarzy Polska zaoszczędziła grube biliony już, które
                                            teraz powinna oddać - nie wiem jeszcze komu, ale ten ktoś z pewnością został
                                            okradziony.

                                            > Ty byś zrozumiał gdyby były fundacje pomagające Rockefelleowi?
                                            >
                                            Fundacje działają w określonym czasie. Obecnie Rockefellerowi nie potrzeba
                                            pomagać. A wielu dzieciom - owszem. Ty abstrahujesz od czasu, od matematyki, od
                                            ekonomii. Snujesz swoją wizję, która ma zerowe potwierdzenie w rzeczywistości.
                              • tlenek_wegla Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 22:35
                                w twojej teorii jedno jest zadziwiajace. placzesz, ze singiel okrada dziecko,
                                ktore musi zarobic na siebie i na singla, ale...

                                singiel nie urodzil sie jako 30-to latek. sam byl dzieckiem i zarobil na siebie
                                (zgodnie z Twoja pozal sie boze teoria)..
                                • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 22:54
                                  > w twojej teorii jedno jest zadziwiajace. placzesz, ze singiel
                                  okrada dziecko,
                                  > ktore musi zarobic na siebie i na singla, ale...
                                  >
                                  > singiel nie urodzil sie jako 30-to latek. sam byl dzieckiem i
                                  zarobil na siebie
                                  > (zgodnie z Twoja pozal sie boze teoria)..
                                  Coś Ci się pomieszało? Każdy człowiek dostaje dzieciństwo (potoczne
                                  dostaje bo nikt mu nie daje)na które sam musi zapracować, zakładam
                                  że rodzice wychowujący 2 dzieci oddają tym dzieciom swoje
                                  dzieciństwa dlatego single nawet na swoje dzieciństwo nie pracują.
                                  Może jednak być że ktoś spłodzi dziesięcioro dzieci i nic im ze
                                  swojego dzieciństwa nie da bo tu nie chodzi głównie o singli ale
                                  tych co nie zwracają kosztów swojego wychowania.
                                  Dlatego ja proponowałem że każdy pracujący Polak powinien płacić
                                  składkę na emeryturę i dodatkowo składkę za swoje dzieciństwo.
                                  Składki za dzieciństwo forma alimentów idą po równo na nowe dzieci
                                  do czasu ich nauki. Dzieci nie będą okradane a idąc do pracy płacą
                                  składkę na emeryturę i swoje dzieciństwo. Czyli każdy pracuje na
                                  siebie i można to od jutra wprowadzić!


                                  Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                  pomógł, lecz
                                  dlatego że zostało okradzione.
                                  • tlenek_wegla Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 00:34
                                    zARAZ, ZARAZ.....


                                    Każdy człowiek dostaje dzieciństwo (potoczne
                                    > dostaje bo nikt mu nie daje)na które sam musi zapracowa


                                    a dalej czytamy:

                                    single nawet na swoje dzieciństwo nie pracują.


                                    Sprzecznosc polubu!

                                    > Składki za dzieciństwo forma alimentów idą po równo na nowe dzieci
                                    > do czasu ich nauki.

                                    Marzenie dziecioroba, zeby ktos inny na owoce jego wytryskow lozyl.

                                    Dorosli nie umieraja z glodu, lub gloduja nie dlatego, ze im nikt nie pomaga, ale dlatego, ze ich okradl dzieciorob w imie "sprawiedliwosci spolecznej".
                                    • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 07:46

                                      Dziec> Każdy człowiek dostaje dzieciństwo (potoczne
                                      > > dostaje bo nikt mu nie daje)na które sam musi zapracowa

                                      >
                                      > a dalej czytamy:
                                      >
                                      > single nawet na swoje dzieciństwo nie pracują.
                                      >

                                      >
                                      > Sprzecznosc polubu!
                                      To nie sprzeczność to Ty uważasz że sprzeczność!
                                      Sngle rozumuja że dostali dzieciństwo i na niego nie pracują czyli
                                      nie oddają je następcy!

                                      > > Składki za dzieciństwo forma alimentów idą po równo na nowe
                                      dzieci
                                      > > do czasu ich nauki.
                                      >
                                      > Marzenie dziecioroba, zeby ktos inny na owoce jego wytryskow lozyl.
                                      >
                                      > Dorosli nie umieraja z glodu, lub gloduja nie dlatego, ze im
                                      nikt nie pomaga
                                      > , ale dlatego, ze ich okradl dzieciorob w imie "sprawiedliwosci
                                      spolecznej".

                                      > ]


                                      Gdybyś znał prawdę to takich głupot byś nie mówił. Każdy człowiek to
                                      istota samofinansyjąca się i wystarczy go tylko nie okradać.Byłem
                                      dzieckiem na które rzekomo inni się składali na mój zasiłek rodzinny
                                      teraz mam 50 lat pracy i pewność że innym tylko się tak zdawało. Nie
                                      mógł mi ktoś kto gorzej ode mnie pracował mniejsze podatki płacił mi
                                      jeszcze zasiłej fundować to jest faktyczna sprzeczność!
                                      Każde dziecko zapracuje na siebie jak go tacy darczyńcy w
                                      dzieciństwie nie okradną proste lecz nie dla złodzieja!
                                      • tlenek_wegla Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 07:48
                                        Nazywasz mnie zlodziejem?
                                        • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 08:13

                                          Każdy kto nie zwraca kosztów swojego wychowania to złodziej. To
                                          widocznie sam się zakwalifikowałeś bo Ty tylko wiesz?
                                          Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                          pomógł, lecz
                                          dlatego że zostało okradzione.
                                          • tlenek_wegla Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 08:52
                                            Nie, nie sam.


                                            "Każde dziecko zapracuje na siebie jak go tacy darczyńcy w
                                            dzieciństwie nie okradną proste lecz nie dla złodzieja! "



                                            W moim odczuciu ewidentnie nazwales mnie zlodziejem. Zegnaj polubu.
                                            • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 09:00

                                              Żegnaj!
                                              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                              pomógł, lecz
                                              dlatego że zostało okradzione.
                                              • Gość: ja matka Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.07.09, 18:38
                                                polubu, twoim zdaniem na przykład bezdzietny lekarz pediatra, który uratował
                                                życie tysiącom dzieci, a sam ich nie miał z powodu braku czasu, nie zasługuje na
                                                emeryturę , bo nie ma dzieci i nie zwrócił swojego dzieciństwa? Czy w tej twojej
                                                teorii istnieją jednak jakieś wyjątki? To o czym ty piszesz to czysta UTOPIA,
                                                matematyka nie zastąpi prawdziwego życia. Moim zdaniem masz jakiś problem, nie
                                                radzisz sobie finansowo? Jesteś dzieciorobem bez dochodu i inni mają płacić na
                                                twoje dzieci lub wnuki? Mogłoby tak być gdyby człowiek nie posiadał genu
                                                egoizmu. A człowiek zawsze będzie się rozmnażał, bo tak go natura stworzyła i
                                                zawsze starszy będzie opiekował się młodszym, a na starość młodszy zaopiekuje
                                                się starym i na tym polega człowieczeństwo.Cieszmy się, że pomimo tak strasznego
                                                w obecnych czasach egoizmu istnieją ludzie tacy jak Owsiak,którzy pomagają
                                                innym. Cieszmy się, że istnieją tacy, którzy dają pieniądze na inne niż własne
                                                dzieci,zamiast zjeść na przykład ciastko.Ty polubu chciałbyś stworzyć jakiś
                                                totalitarny świat, w którym nie byłoby żadnego wyboru ; masz dzieci - jesteś
                                                człowiekiem, nie masz - należy cię zabic. Hitler i Stalin w jednym, Kto
                                                powiedział, że cudze dzieci nie mogą zaopiekować się nieswoim rodzicem ( własny
                                                np już nie żyje). Nikt nie jest w stanie matematycznie ustalić ilu przeżyje i do
                                                jakiego wieku . Należy dbać o wymianę pokoleniową, jak najbardziej, ale nie w
                                                taki sposób , w jaki ty to przedstawiasz.Pod przymusem i w stresie to nawet
                                                zwierzeta nie rozmnażają sie.
                                                • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 20:04
                                                  > polubu, twoim zdaniem na przykład bezdzietny lekarz pediatra,
                                                  który uratował
                                                  > życie tysiącom dzieci, a sam ich nie miał z powodu braku czasu,
                                                  nie zasługuje n
                                                  > a
                                                  > emeryturę , bo nie ma dzieci i nie zwrócił swojego dzieciństwa?
                                                  Czy w tej twoje
                                                  > j
                                                  > teorii istnieją jednak jakieś wyjątki?
                                                  Nie istnieją żadne wyjątki kto nie zwraca kosztów swojego
                                                  dzieciństwa okrada to dziecko które mu na emeryturę będzie pracowało.
                                                  Bezdzietny lekarz moim zdaniem powinien pokryć koszty swojego
                                                  wychowania jakiemuś dziecku i nie nazywać tego pomocą bo to pomocą
                                                  nie jest!

                                                  Moim zdaniem masz jakiś problem, nie
                                                  > radzisz sobie finansowo? Jesteś dzieciorobem bez dochodu i inni
                                                  mają płacić na
                                                  > twoje dzieci lub wnuki? Mogłoby tak być gdyby człowiek nie
                                                  posiadał genu
                                                  > egoizmu. A człowiek zawsze będzie się rozmnażał, bo tak go natura
                                                  stworzyła i
                                                  > zawsze starszy będzie opiekował się młodszym, a na starość młodszy
                                                  zaopiekuje
                                                  > się starym i na tym polega człowieczeństwo.Cieszmy się, że pomimo
                                                  tak straszneg
                                                  Rozumiem że Ty coś wiesz o człowieczeństwie a ja nie?
                                                  Czy Ty wiesz co to nie kradnij zwłasza nie okradaj dziecka bo
                                                  złotówka skradziona Jasiowi to miliony Janowi.
                                                  > o
                                                  > w obecnych czasach egoizmu istnieją ludzie tacy jak Owsiak,którzy
                                                  pomagają
                                                  > innym

                                                  Tym którzy tej pomocy nie potrzbują? Bo ja jestem pewny że dzieci do
                                                  zastępowalności pokoleń pomocy nie potrzebują to matematyka.
                                                  Owsiak tego nie wie i przynosi więcej szkody jak pożytku a prawda
                                                  matematyczna jest taka że on pomaga tylko tym którzy dzieci okradają.
                                                  Owsiak to nic innego jak 0,11 zł dla każdego dziecka a cała Polska w
                                                  euforii. Minister jest 300 razy lepszy od Owsiaka, bo daje na
                                                  dziecko 48 zł miesięcznie (zasiłek rodzinny)i nikt mu nie jest
                                                  wdzięczny a Owsiak tylko 0,11 ZŁ.48750000$*3,0zł/8000000
                                                  dzieci/13lat/12miesięcy=0,11zł na dziecko miesięcznie! Z tych 0,11zł
                                                  należy jeszcze opłacić społeczników! IDIOTYZMY SIĘ DOBRZE SPRZEDAJĄ!
                                                  SĄ ROZUMIANE PRZEZ POLAKÓW, Jeśli średni koszt wychowania dorosłego
                                                  Polaka to 250000 zł, to każdy dorosły w ciągu życia powinien oddać
                                                  następnym dzieciom te 250000 zł, co stanowi równowartość 520 zł
                                                  miesięcznie a nie im pomagać. Dopiero jak złodziej zwróci może
                                                  pomagać, ale wtedy nie będzie już takiej potrzeby.!
                                                  Dobrodzieju zamiast dziecku oddać 250000 zł chcesz się wykpić dając
                                                  mu 11 groszy miesięcznie? Co Ty właściwie jesteś w stanie
                                                  zrozumieć?
                                                  Nikt nie udowodnił, że wcześniej urodzeni pracują wydajniej od
                                                  później urodzonych a to jest równocześnie dowód, że wcześniej
                                                  urodzeni nie mają możliwości pomagać dzieciom, ale wy nawet dowodu
                                                  nie rozumiecie i rzekomo pomagacie dzieciom, które jak wy pracują to
                                                  CUD?
                                                  Im więcej będzie owsiaków tym gorzej dzieciom to prawda obiektywna!

                                                  Ty polubu chciałbyś stworzyć jakiś
                                                  > totalitarny świat, w którym nie byłoby żadnego wyboru ; masz
                                                  dzieci - jesteś
                                                  > człowiekiem, nie masz - należy cię zabic. Hitler i Stalin w
                                                  jednym, Kto
                                                  Chyba za głupia jesteś by to zrozumieć bo ja tylko chcę by każdy
                                                  zapracował na siebie i nie okradał dzieci a ten okrada kto nie
                                                  zwraca im kosztów swojego dzieciństwa. Czy Ty chcesz powiedzieć że
                                                  jesteś tolerancyjna dla złodzei? Nawet z tym się mogę zgodzić ale
                                                  karać wybiórczi?
                                                  • Gość: ja Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.07.09, 22:35
                                                    eee tam ,szkoda czasu na ciebie, jesteś pośmiewiskiem na tym forum, jesteś p o
                                                    l u b u.
                                                  • Gość: gość Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.07.09, 22:41
                                                    chciałbyś więcej kasy od ministra na twoje dziecko to weż sie do roboty, bo
                                                    mninister nie daje swojego tylko moje też.Ty stary pasożycie !!!Jesteś
                                                    pośmiewiskiem tego forum, tracisz tu czas, a mógłbyś komuś pomóc,pasożycie.
                                                  • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 11.07.09, 06:04
                                                    Gdyby dzieci "produkowane" były ze względu na "dobre geny" w jedynym
                                                    zakładzie produkcyjnym usytuowanym w centrum Polski. (Nie jest
                                                    wykluczone w przyszłości) Obowiązywać będzie moja ekonomia, jako
                                                    jedyna prawidłowa-dostaniesz dzieci na wychowanie (dwoje na
                                                    rodzinę). Jeśli nie będziesz chciał je wychowywać to będziesz za
                                                    złodzieja uchodził. Jeśli będziesz musiał zwrócić dziecku więcej niż
                                                    sam dostałeś będziesz miał rację buntując się, ale swoje będziesz
                                                    musiał zwrócić Zwolnieni będą tylko ci, co będą chorzy lub nie będą
                                                    mogli zwracać(np. brak pracy)
                                                    Dla mnie jest to tak prosta zasada ekonomiczna, że aż nie potrafię
                                                    zrozumieć, czego nie możecie pojąć! Dalej nie rozumiecie, że macie
                                                    tylko na siebie zapracować a nie na dzieci?
                                                    Nie rozumiecie bo wy nie jesteście pośmiewiskiem tego forum!



                                                    Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                                    pomógł, lecz
                                                    dlatego że zostało okradzione.
                            • strikemaster Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 20:36
                              Piekarnie można całkowicie zautomatyzować. Załoga dużej piekarni może się składać z prezesa, dyrektora, kierownika marketingu, dwóch serwisantów i czterech sprzątaczek.
                          • strikemaster Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 20:34
                            Polubu, nieistniejące dzieci też chcesz do roboty zagonić? :DDDD
                            • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 20:38
                              strikemaster napisał:

                              > Polubu, nieistniejące dzieci też chcesz do roboty zagonić? :DDDD
                              >
                              Jest lepszy od KRK. Liczy nie tylko dzieci poczęte, ale także te, których w ogóle nie ma, nie było i nie zanosi się na nie. Cóż - bez tego mu się ten księżycowy system emerytalny nie dopina.
                • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 12:48
                  Trzy: Jeżeli wprowadzi się takie bykowe, to logicznie rzecz biorąc
                  trzeba będzie
                  wypłacać równie wysokie zasiłki wszystkim, którzy wychowują więcej,
                  niż 2
                  dzieci. Ale wtedy liczba dzieci dotowanych gwałtownie przekroczy
                  liczbę
                  płacących na nie singli i kto wtedy dopłaci różnicę?
                  Co ciebie obchodzi kto dopłaci ty masz na siebie zapracować i dzieci
                  na siebie!

                  Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                  pomógł, lecz
                  dlatego że zostało okradzione.
                  • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 12:55
                    polubu napisał:

                    > Co ciebie obchodzi kto dopłaci ty masz na siebie zapracować
                    > i dzieci na siebie!
                    >
                    Obchodzi mnie, bo ewentualne wprowadzenie tego idiotyzmu rozwali budżet, na
                    który składają się m.in. moje podatki. A wtedy zabraknie na inwestycje, służbę
                    zdrowia i tysiące innych rzeczy, bo człowiekowi, który nie potrafi przeprowadzić
                    prostego działa arytmetycznego zachciało się zmieniać świat.
                    • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 13:05

                      Jak każdy zapracuje na siebie to Ty do nikogo nie będziesz dopłacał.
                      Jak rozumujesz że dzieci nie zapłacą podatków to takie durnory Ci
                      wychodzą. Twoje podatki idą tylko na ciebie jak dzieci nie
                      okradniesz jak okradniesz to nie wiesz na co idą Twoje podatki.
                      Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                      pomógł, lecz
                      dlatego że zostało okradzione.
                      • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 13:23
                        polubu napisał:

                        > Jak każdy zapracuje na siebie to Ty do nikogo
                        > nie będziesz dopłacał.
                        >
                        Ale Twój postulat nie brzmi "niech każdy zapracuje na siebie", tylko "wprowadźmy
                        bykowe".

                        > Jak rozumujesz że dzieci nie zapłacą podatków
                        > to takie durnory Ci wychodzą.
                        >
                        Ale ja tak nie rozumuję. Większość zapłaci. Jak nie rozumiesz, co piszę, tylko
                        wymyślasz co niby rozumuję, to takie durnoty Ci wychodzą.

                        > Twoje podatki idą tylko na ciebie jak dzieci nie
                        > okradniesz jak okradniesz to nie wiesz na co idą Twoje podatki.
                        >
                        A to nie po polsku, to nie rozumiem.
                        • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 13:29

                          Bykowe to Ty nazwałeś ja keżdy pracuje na siebie czyli dzieciństwo
                          każdy musi zwrócić innym dzieciom by tylko na siebie zapracować.

                          Każdy człowiek powinien zapracować na swoje dzieciństwo czyli oddać
                          to dzieciństwo następnemu. To z tego wynika że kobieta powinna 2
                          dzieci urodzić a jedno wychować. To normalna ekonomia tak mówi jeśli
                          w Polsce jedna kobieta na 5 byłaby bezpłodna to te kobiety płodne
                          musiałyby urodzić 10 dzieci bo tak zabezpieczą zastępowalność
                          pokoleń dla całej Polski. Ale te dzieci nie potrzebują pomocy bo do
                          zastępowalności pokoleń żadno dziecko nie potrebuje pomocy. Jak
                          będzie większa liczba dzieci to dopiero pomoc dziecku będzie
                          dyskusyjna!

                          Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                          pomógł, lecz
                          dlatego że zostało okradzione.
                          • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 13:58
                            polubu napisał:

                            > Bykowe to Ty nazwałeś
                            >
                            Nie ja. Tak nazywano podatek od starych kawalerów w dawnej Polsce.

                            > Każdy człowiek powinien zapracować na swoje dzieciństwo
                            > czyli oddać to dzieciństwo następnemu.
                            >
                            Człowiek to nie maszynka do robienia i finansowania dzieci. Jeden namnoży
                            dzieci, inny stworzy jakieś dzieło w swojej samotni. Per saldo wszystko się wyrówna.

                            > To z tego wynika że kobieta powinna 2 dzieci urodzić
                            > a jedno wychować. To normalna ekonomia tak mówi
                            >
                            Tak mówi gra o sumie zerowej rozliczana na poziomie jednostki. Życie nią nie jest.

                            > tak zabezpieczą zastępowalność pokoleń dla całej Polski.
                            >
                            A po co?

                            > Ale te dzieci nie potrzebują pomocy bo do zastępowalności
                            > pokoleń żadno dziecko nie potrebuje pomocy.
                            >
                            Te, które się urodzą nie potrzebują, bo mają rodziców, którzy je finansują. Te,
                            które się nie urodzą (bo single olały zastępowalność i się nie rozmnożyły) też
                            nie potrzebują, bo ich nie ma. To na co ma iść tych 905 złotych miesięcznie?
                            • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 14:13
                              Taki mądry jesteś to wprowadż by rodzice jeszcze emerytury dzieciom
                              zapewnili to inni mogą inne rzeczy wymyślać czyli kraść!
                              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                              pomógł, lecz
                              dlatego że zostało okradzione.
                              • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 14:28
                                polubu napisał:

                                > Taki mądry jesteś to wprowadż by rodzice jeszcze emerytury
                                > dzieciom zapewnili to inni mogą inne rzeczy wymyślać czyli kraść!
                                >
                                A po co? Rodzice mają obowiązek alimentacyjny wobec dzieci w okresie ich
                                dzieciństwa, a dzieci obowiązek alimentacyjny wobec rodziców w okresie ich
                                emerytury. I tak jest w porządku, i sprawiedliwie, i nikt nikogo nie okrada.
                                Może nie wiedziałeś o tym i stąd Twoja krucjata?
                                • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 14:31
                                  Czy można okraść dzieci, których nie ma już trzy osoby mnie o to
                                  pytały? Ależ oczywiście gdyby wszyscy
                                  Polacy wpadli na pomysł, że nie będą mieli dzieci to kosztem
                                  tych
                                  dzieci będą żyli lepiej, bo nie potrzebne będą szkoły
                                  przedszkola
                                  studia wyżywienie tych dzieci itp.
                                  Wtedy Polacy okradną dzieci na wartość każdy swojego dzieciństwa,
                                  które
                                  dostali od przodków a na które nie zapracowali. Stąd wniosek
                                  prawidłowej ekonomii powinien brzmieć, kto nie zwraca
                                  kosztów
                                  swojego wychowania ten okrada dzieci. Oczywiście nikt z
                                  okradających
                                  nie może liczyć na emeryturę, bo dzieci mu jej nie zapewnią.
                                  Niech na emeryturze żyje z tego co inni na dzieci wydali!
                                  Ty może magister?

                                  Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                  pomógł, lecz
                                  dlatego że zostało okradzione.
                                  • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 14:38
                                    Gdybanie co by było gdyby wszyscy coś zrobili (lub nie zrobili), jakieś
                                    wirtualne okradzione dzieci, których nie ma - tym chcesz zastąpić logiczny i w
                                    pełni funkcjonalny mechanizm wzajemnego obowiązku alimentacyjnego wspieranego
                                    doraźnie pomocą społeczną?

                                    Proponujesz absurdalne rozwiązanie oparte na filozofowaniu i spekulacjach, nie
                                    odpowiadasz na pytania o szczegóły. Chcesz tym kogoś przekonać?
                                    • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 18:55

                                      Złodziei co są lepsi od dzieci przekonać nie można a dziecko samo na
                                      siebie zapracuje. Nikt nie udowodnił że wcześniej urodzeni są
                                      wydajniejsi w pracy a to dowód że dorośli nie mają możliwości
                                      pomagać dzieciom ale Ty nawet dowodu nie rozumiesz!
                                      Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                      pomógł, lecz
                                      dlatego że zostało okradzione.
    • Gość: św.obrazek Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 12:03
      "bo człowiek to istota samo finansująca się!"

      a mnie finansuje wujek sponsor
      • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 12:14

        Ale jesteście inteligentni?


        Jeśli płacicie podatki na dzieci na ich szkoły przedszkola to
        zakładacie że one nie zapłacą podatków. Gdybyście założyli że dzieci
        to wy i płacicie podatki to wyjdzie wam że podatki każdy płaci tylko
        na siebie nikt na innych. Kto płaci podatki na innych ten złodziej i
        jego miejsce w więzieniu.


        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
        pomógł, lecz
        dlatego że zostało okradzione.
        • hypatia69 Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 12:53
          "Ale jesteście inteligentni?"
          W sensie, ze ona i jej wujek?
          Dziecko głoduje nie.
          • Gość: św.obrazek Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 13:06
            wujek nawet nie placi podatków od sponsoringu
            • hypatia69 Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 09.07.09, 13:23
              Zbrodnia! Teraz nawet od pożyczek trzeba!
    • hypatia69 Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 10:41
      Lernakow, dajesz się wpuszczać w kanał. A jest przecież
      wyszukiwarka...
      Polubu zmienia rachunki. W pierwotnej wersji była bułka, 2000
      podtarć, 25 lat dzieciństwa, 25 lat pracy i 25 emerytury, a w 75
      urodziny rytualne samobójstwo. Potem 300osobowa grupa tetryków przez
      2000 lat żarła jednego jelenia. Potem się zmienił czas pracy do 60
      roku życia, a teraz się skraca dzieciństwo. Nasz Einstein od pieczywa
      chyba zaczyna się gubić;]
      --
      Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
      pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione.
      • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 10:48
        hypatia69 napisała:

        > Polubu zmienia rachunki. W pierwotnej wersji była bułka, 2000
        > podtarć, 25 lat dzieciństwa, 25 lat pracy i 25 emerytury, a w 75
        > urodziny rytualne samobójstwo.
        >
        Mi właściwie wszystko jedno. Może sobie zmieniać dane, a ja z przyjemnością będę
        znajdował w nich absurdy. Bo obawiam się, że spójnych danych przedstawić nie zdoła.
        • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 14:09

          Polubu od 40 lat to samo mówi że dziecko dorosłych pomocy nie
          potrzebuje bo pracuje jak jego rzekomi darczyńcy.
          Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
          pomógł, lecz
          dlatego że zostało okradzione.
          • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 14:29
            polubu napisał:

            > Polubu od 40 lat to samo mówi że dziecko dorosłych pomocy nie
            > potrzebuje bo pracuje jak jego rzekomi darczyńcy.
            >
            Próbujesz cały czas zbić do jednego momentu. I wtedy rzeczywiście - przyszła
            pracę dziecka można zrównać z tym, co Ty nazywasz jego pracą, dzięki której nie
            wymaga pomocy.
            Ale czasu nie zbija się do jednego momentu. To tak nie działa.
            • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 15:11
              Co Ty mi tu mącisz? Nikt nie udowodnił że wcześniej urodzeni pracują
              wydajniej a to warunek pomagania dzieciom. To szybciej dzieci
              pracują na takich jak Ty co matematyki nie znają!

              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
              pomógł, lecz
              dlatego że zostało okradzione.
              • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 15:29
                polubu napisał:

                > Nikt nie udowodnił że wcześniej urodzeni pracują
                > wydajniej a to warunek pomagania dzieciom.
                >
                Nie jest to warunek pomagania dzieciom. W ogóle nie ma związku.

                > To szybciej dzieci pracują na takich jak Ty co matematyki
                > nie znają!
                >
                Póki co ja Tobie wykazałem błędy matematyczne, a Ty mi żadnych.
                • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 15:50

                  Ty mi nic nie wykazałeś ty sobie coś wymyślasz a prostego dowodu nie
                  rozumiesz > > Nikt nie udowodnił że wcześniej urodzeni pracują
                  > > wydajniej a to warunek pomagania dzieciom.
                  Czyli dorośli nawet nie mogą pomagać dzieciom bo dzieci pracują
                  wydajniej. Nie wiem co ty mi udowodniłeś?
                  Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                  pomógł, lecz
                  dlatego że zostało okradzione.
                  • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 15:58
                    polubu napisał:

                    > Nie wiem co ty mi udowodniłeś?
                    >
                    W ogóle mało wiesz.
                    • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 16:45
                      Masz choć jeden wpis który Cię popiera czy Twoją ekonomię?
                      Ja mam dużo!
                      Na ekonomi nie znam się bo jak można znać coś co nie ma sensu -
                      Smith, Keyns, klasycy itd...ich teorie są pełne bredni.
                      Znam sie na prostocie. Wiem że im coś jest prostsze tym
                      piękniejsze.
                      Ekonomia tego odmieńca jest prosta i dlatego podoba mi się.
                      Jednak będzie ona wciąż i na długie lata utopią w jego umyśle jeśli
                      nie zechce walczyć o swoje racje.'

                      `Napisales to pieknie i jasno..drugie pokolenie jest dluzne
                      pierwszemu..a trzecie czwartemu itd..oddajac dlug z procentem
                      przyczyniamy sie do zwiekszenia kapitalu...ewolucja idzie w ten
                      sposob w gore..cha cha jakie to proste..'

                      `Facet stara się tylko na bardzo uproszczonym modelu wyjaśnić takim
                      jełopom, jak ty, że hedoniści którzy nie chcą obciążać się
                      wychowaniem dzieci tak naprawdę okradają następne pokolenie. Jest
                      to dość trudne do pojęcia intuicyjnie, ale taka jest prawda.
                      Przejadają środki, które powinni przeznaczyć na wychowanie
                      przynajmniej dwójki dzieci (reprodukcja prosta - przyrost naturalny
                      zaczyna się od trzeciego dziecka). Natomiast na starość oczekują,
                      że młode pokolenie wychowane przez innych albo rosnące w
                      niedostatku
                      będzie finansowało ich. Oni sami dostali "środki na dzieciństwo" od
                      swoich rodziców - i nie oddają ich swoim dzieciom, tylko
                      wykorzystują na własne potrzeby. Proste jak drut.'

                      `To co mówi odmieniec jest proste, jasne, twarde i logicznie.
                      Tylko wy swoimi mózgami ( móżdżkami ) nie możecie tego zrozumieć bo
                      wy musicie sie zawsze silić jak coś jest proste to dziwne......i
                      podejrzane. 80% populacji to matoły.'

                      `Wielkie brawa,musze powiedziec ze nigdy dotad nie czytalam takiej
                      wypowiedzi.Musze przyznac ze zaciekawil mnie ten komentarz i musze
                      z
                      cala stanowczoscia przyznac Panu racje.Chcialo by sie powiedziec ze
                      powinien Pan byc ministrem finansow .Uszanowanie i podzikowanie za
                      naprowadzenie mnie na wlasciwe tory.'

                      `JESTEŚ GENIUSZEM CZŁOWIEKU!
                      CZEMU MY JESTEŚMY TACY TEMPI???
                      GWIAZDOWSKI TO SAMO MIA NA MYLŚLI MÓWIĄC:
                      Dzieci to podstawa! Nawet jeśli dziś w coś zainwestujemy, to w
                      przyszłości ktoś musi chcieć kupić od nas to `coś'. Jak nie będzie
                      dzieci, to kto kupi? No i kto nam do łóżka przyniesie `kaczkę'? No
                      przecież nie prezes jakiegoś funduszu, w który zainwestujemy!'

                      `Piszesz to od miesięcy ale powiem Ci ze dopiero teraz to
                      zrozumiałem i to jest bardzo dobry pomysł. Całkowicie odmienny
                      sposób myślenia od wszystkich ale bardzo logiczny . Zwrot własnych
                      kosztów wychowania przez wszystkich spowodowałby ze wszyscy ludzie
                      byliby zmuszeni do rozwoju kolejnego pokolenia a nie jak do tej
                      pory , bezdzietni , single, karierowicze pracują na swoje emerytury
                      ale kto im je da - oczywiscie moje dzieci ! Pozdrowienia dla
                      odmienca `

                      `duzo racji. myslalem o twoich wpisach juz przeszlo rok. pozdrawiam
                      i szukam wzoru klucza na istote bycia.'

                      Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                      pomógł, lecz
                      dlatego że zostało okradzione.

                      Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                      pomógł, lecz
                      dlatego że zostało okradzione.
                      • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 11.07.09, 11:13
                        polubu napisał:

                        > Masz choć jeden wpis który Cię popiera czy Twoją ekonomię?
                        > Ja mam dużo!
                        >
                        Nie mam "swojej" ekonomii.
                        Dla poparcia tej powszenie obowiązującej mam tysiące książek, artykułów, for
                        internetowych.
                        • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 11.07.09, 16:49

                          No to co dyskutujesz jak nie wiesz? W czasach Kopernika też z
                          książek byś nie wiedział ze Ziemia obiega słońce chośby
                          najmąrzejszych. Poza tym Einsteina się nie pyta czy coś czytał jego
                          się słucha! Ci co mnie popierali słuchali i rozumieli.
                          Pieniądze dzieci nie mogą służyć celom dorosłych a nikt nie
                          udowodnił że wcześniej urodzeni pracują wydajniej to dorośli nie
                          mają możliwości pomagać dzieciom. Wy jednak matematyki nie
                          rozumiecie dlatego rzekomo pomagacie dzieciom ich pieniądze mając do
                          dyspozycji! Pomagacie dzieciom z ich pieniędzy to ci dopiero afera?
                          Jeśli poprzednie pokolenie wyda na wychowanie dzieci czyli was X zł
                          to te dzieci nic nie dając swoim dzieciom muszą to im oddać bo
                          inaczej okradną te dzieci!

                          Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                          pomógł, lecz
                          dlatego że zostało okradzione.
                          • strikemaster Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 11.07.09, 16:58
                            > Pieniądze dzieci nie mogą służyć celom dorosłych a nikt nie
                            > udowodnił że wcześniej urodzeni pracują wydajniej to dorośli nie
                            > mają możliwości pomagać dzieciom.

                            Coś takiego nazywamy kredytem. Po co zamulasz i gmatwasz?

                            > Wy jednak matematyki nie
                            > rozumiecie dlatego rzekomo pomagacie dzieciom ich pieniądze mając do
                            > dyspozycji!

                            Nieprawda. Dzieci nie zarobiły żadnych pieniędzy, więc nie mogą ich mieć. Będąmiały w przyszłości, gdy pójdą do pracy. Można by było więc wprowadzić jakąś formę kredytu, którą te obecne dzieci będą musiały jako dorośli spłacić, i chyba to masz na myśli. Rozwiązanie takie jest jednak bezzasadne, bo utarł się zwyczaj, że to rodzice fundują dziecku dzieciństwo, w dodatku za darmochę a sukces dzieci i ewentualna ich pomoc na stare lata jest dla rodziców najlepszą za to nagrodą. Tobie marzy się sankcjonowanie prawne takiego zwyczaju, w dodatku obligatoryjne, czyli totalitaryzm. Na potwierdzenie swoich tez przytaczasz jakieś opinie rozmówców, tyle tylko, że po pierwsze nie stanowią one żadnego dowodu (a próbując samodzielnie uzasadnić popełniasz masę błędów logicznych i obliczeniowych), po drugie opinie dotyczą dość starej wersji Twojej teorii, od tamtego czasu już kilkakrotnie modyfikowałeś zarówno proponowane metody, jak i przykłady. Opinie te więc nie odnoszą się do aktualnej wersji.
                            I jeszcze jedno, dalej nie odpowiedziałeś, w jaki sposób oddać coś nieistniejącemu dziecku?
                            • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 11.07.09, 17:21

                              > > Pieniądze dzieci nie mogą służyć celom dorosłych a nikt nie
                              > > udowodnił że wcześniej urodzeni pracują wydajniej to dorośli nie
                              > > mają możliwości pomagać dzieciom.
                              >
                              > Coś takiego nazywamy kredytem. Po co zamulasz i gmatwasz?
                              Dlatego że ja nie nazywam tego ktedytem tylko zwrotem swojego
                              dzieciństwa to Ty nazwasz to błędnie. Jeśli na dzieciństwo pewnej
                              ilość dorosłych rodzice wydali X zł to ci dorośli jak oddadzą te X
                              zł swoim dzieciom nic im nie dają i nie mogą zwać to kredytam tylko
                              zwrotem swojego dzieciństwa. Kłania się matematyka!

                              chyba t
                              > o masz na myśli. Rozwiązanie takie jest jednak bezzasadne, bo
                              utarł się zwyczaj
                              > , że to rodzice fundują dziecku dzieciństwo, w dodatku za darmochę
                              a sukces dzi
                              > eci i ewentualna ich pomoc na stare lata jest dla rodziców
                              najlepszą za to nagr
                              > odą.
                              Tylko że to nie prawda że rodzice fundują nam dzieciństwo i to już
                              wielokrotnie wyjaśniałem i co ma znaczyć za "darmochę". Rodzice jak
                              nie chcą okraść dzieci muszą im zwrócić na dwa dzieciństwa, prawda
                              więc jest taka że sami sobie fundujemy dzieciństwo tylko że Ty pojąć
                              tego nie możesz ale rozmówcy pojęli? Jak Ty nic nie rozumiesz to mi
                              wytykasz błędy! Domagasz się odpowiedzi którą 7 ktoynie Ci podawałem
                              ale bez zrozumienia!
                              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                              pomógł, lecz
                              dlatego że zostało okradzione.
                              • strikemaster Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 13.07.09, 19:36
                                > Dlatego że ja nie nazywam tego ktedytem tylko zwrotem swojego
                                > dzieciństwa to Ty nazwasz to błędnie. Jeśli na dzieciństwo pewnej
                                > ilość dorosłych rodzice wydali X zł to ci dorośli jak oddadzą te X
                                > zł swoim dzieciom nic im nie dają i nie mogą zwać to kredytam tylko
                                > zwrotem swojego dzieciństwa. Kłania się matematyka!

                                Jak zwał, tak zwał, różnice polegają na kierunku owych świadczeń. W świecie rzeczywistym są one odwrotne niż w Twoim. Oraz na tym, że twoja wizja nie uwzględnia takich dziwnych wymysłów jak uczucia, zobowiązania niepisane i zwyczaje utarte od dziesiątków tysięcy pokoleń. Ciężko Ci też idzie z uzasadnieniem matematycznym swojej koncepcji, więc komu się matematyka kłania, temu się kłania.

                                > Tylko że to nie prawda że rodzice fundują nam dzieciństwo i to już
                                > wielokrotnie wyjaśniałem i co ma znaczyć za "darmochę". Rodzice jak
                                > nie chcą okraść dzieci muszą im zwrócić na dwa dzieciństwa, prawda
                                > więc jest taka że sami sobie fundujemy dzieciństwo tylko że Ty pojąć
                                > tego nie możesz ale rozmówcy pojęli? Jak Ty nic nie rozumiesz to mi
                                > wytykasz błędy! Domagasz się odpowiedzi którą 7 ktoynie Ci podawałem
                                > ale bez zrozumienia!

                                Nie udało Ci się tego jak dotąd udowodnić. Nie możesz też zrozumieć na czym polega miłość rodzicielska i snujesz swoje wizje państwa totalitarnego, wymuszającego na wszystkich posiadanie dwójki dzieci. Nie każdy ma na to ochotę, jedni nie chcą mieć ich wcale, inni marzą o dziesiątce.

                                A do tego nie przyjmujesz, że na świecie występuje postęp technologiczny, który zmniejsza zatrudnienie. Podam Ci przykład, w moim mieście jest fabryka silników diesla, jedna z największych w Europie pod względem produkcji. Zatrudnia ok. 400 osób. 30 lat temu w takiej fabryce do osiągnięcia takiego poziomu produkcji na Zachodzie zatrudnionych by było ok. 5 do 10 tysięcy ludzi a przy PRLowskich przerostach zatrudnienia przynajmniej 15 tysięcy. Dzisiaj tylu pracowników nie potrzeba, bo większość prac wykonują automaty, co więcej, gdyby pracowników na rynku brakowało, opłacało by się produkcję zautomatyzować w jeszcze większym stopniu i wystarczyło by ze 100- 150 osób. Po co Ci więc ta zastępowalność pokoleń? Żeby produkować masę bezrobotnych? Oni, jako nie posiadający pracy niczego nikomu nie zwrócą.
                                • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 14.07.09, 12:26
                                  Najgłupsze co nogłeś wymyślić "jaj zwał tak zwał" kradzeż nie noże
                                  być tak zwana! Moja wizja świata nie wymaga pomagania bo jej
                                  zwyczajnie nie ma. Nie udało ci się tego jak dotąd udowodnić ale nie
                                  wszystkim tylko tym głupszym się nie udało?
                                  Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                  pomógł, lecz
                                  dlatego że zostało okradzione.
                          • lernakow Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 13.07.09, 14:58
                            polubu napisał:

                            > No to co dyskutujesz jak nie wiesz?
                            >
                            Odnoszę przeciwne wrażenie. To Ty nie wiesz.

                            > W czasach Kopernika też z książek byś nie wiedział
                            > ze Ziemia obiega słońce chośby najmąrzejszych.
                            >
                            Wiedziałbym to z przychylnych komentarzy na forach internetowych. Jasne.

                            > Poza tym Einsteina się nie pyta czy coś czytał jego
                            > się słucha!
                            >
                            Einstein (ani Kopernik) nie popełniał ewidentnych błędów na każdym poziomie:
                            matematyki, logiki, ekonomii. Ty tak.
                            • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 14.07.09, 12:49
                              Jasne ja też mam takie komentaże?
                              Witam szanownego Pana, Z tego co widze ponownie wychodzi Pan do
                              dziczy, ktora obszczeka i obesra z kazdej mozliwej i niemozliwej
                              strony... Szacunek mam dla takich jak Pan ze mimo wszystko staraja
                              sie przekazac cos oczywistego, ZE DZIECI NIE POTRZEBUJA ZADNEJ
                              POMOCY oddajmy tylko to co sami dostalismy - proste. Tylko niestety
                              socjalizm w europie ma sie coraz lepiej a ludzie sa tak
                              zmanipulowani ze juz wielu po prostu nie mysli samodzielnie,
                              powtarzaja tylko slogany i papke medialna. Wierze ze sie Pan nie
                              bedzie poddawal i mimo tej niewdziecznej orki po betonie dalej ich
                              do myslenia prowokowal.
                              Pozdrawiam

                              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                              pomógł, lecz
                              dlatego że zostało okradzione.
          • hypatia69 Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 21:03
            "Polubu od 40 lat to samo mówi"
            Nieprawda
          • Gość: ha,ha Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.07.09, 19:23
            praca dzieci - na to mamy dowody w Chinach, polubu do Chin!!!!
            • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 14.07.09, 12:37
              Gość portalu: ha,ha napisał(a):

              > praca dzieci - na to mamy dowody w Chinach, polubu do Chin!!!!


              Tulko ten kto nie zwraca kosztów swojego wychowania następnemu
              dziecku to złodziej. Nie ma to znaczebia czy Chiny czy Szwecja czy
              inne państwo. To takie prosre dlaczego dla was to takie
              skomplilowane?
              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
              pomógł, lecz
              dlatego że zostało okradzione.
        • hypatia69 Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 21:04
          "z przyjemnością będę znajdował w nich absurdy"
          To się nie zmęczysz... Tam są wyłącznie absurdy:D
          • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 10.07.09, 22:10
            Zostaną moje wypowiedzi potomnym i oni ocenią.

            Tylko człowiek ograniczony umysłowo dzieciom pomaga!

            Co Bóg mógł mieć na myśli w przykazaniu nie kradnij?

            1.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo
            na wychowanie swoich dzieci wyda jedną drugą x zł to znaczy, że
            okradło swoje dzieci na kwotę jedną drugą x zł. Takie społeczeństwo
            nazywam złodziejem.
            2.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo
            na wychowanie swoich dzieci wyda 0 X zł to znaczy, że okradło swoje
            dzieci na kwotę X zł. Takie społeczeństwo nazywam złodziejem.
            (społeczeństwo znika z powierzchni ziemi)
            3.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo
            na wychowanie swoich dzieci wyda również X zł to znaczy, że
            społeczeństwo to nic swoim dzieciom nie dało (zwróciło im zaledwie
            to, co dostało od poprzedniego pokolenia) Takie społeczeństwo
            nazywam `neutralnym'.
            4.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo
            na wychowanie swoich dzieci wyda 3/2 X zł to znaczy, że pomogło
            swoim dzieciom na kwotę jedna druga X zł. Tylko takie społeczeństwo
            może mówić, że pomogło dzieciom.
            5.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo
            na wychowanie swoich dzieci wyda trzy czwarte X zł w tym jedna
            czwarta X zł w formie `pomocy' (caritasy, orkiestry, fundacje itp.)
            to takie społeczeństwo okradło swoje dzieci na kwotę jedna czwarta X
            zł. Takiemu społeczeństwu mówię `precz z pomocą a kysz' Taka `pomoc'
            jest okradaniem nie pomocą -`podziel się posiłkiem' idiotyzmem
            Wniosek: społeczeństwo, które nie zwraca następnemu pokoleniu
            kosztów swojego własnego wychowania jest złodziejem.

            1.a -Jeśli na wychowanie dziecka wydano x zł a to dziecko na
            wychowanie swojego następcy wyda jedną drugą x zł to znaczy że
            okradł swoje dziecko na kwotę jedną drugą x zł. Takiego człowieka
            nazywam złodziejem.
            2.a-
            ......................................... ......................
            ....................... ........................................
            ....

            5.a-...
            Wniosek:, kto nie zwraca kosztów swojego wychowania następnemu
            dziecku ten to dziecko okrada i jak normalny złodziej powinien być
            traktowany.
            • hypatia69 Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 11.07.09, 18:50
              "Tylko człowiek ograniczony umysłowo dzieciom pomaga!"
              "4.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo
              na wychowanie swoich dzieci wyda 3/2 X zł to znaczy, że pomogło
              swoim dzieciom na kwotę jedna druga X zł. Tylko takie społeczeństwo
              może mówić, że pomogło dzieciom"
              Kwitniesz, Polubu. Jak jeleń w dwutysięczne urodziny. Rozwijasz się,
              jak społeczność tetryków na suchych bułkach. Dojrzewasz jak ser
              pleśniowy!
              I nagle się okazuje, że społeczeństwo może pomagać...
              Zdradź mi: testują na Tobie leki nowej generacji, prawda? I teraz już
              łatwiej będzie leczyć czubków? To znakomita wiadomość!
              --
              Dziecko głoduje nie.
              • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 11.07.09, 19:07

                A jednak durnowata? Społeczeństwo pomogło ale te dzieci nie mogą im
                na emerytury pracować jeśli pracują to każdy tylko zapracowuje na
                siebie. To nie sprzeczność to Twoje rozumowanie nie nadąża?
                Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                pomógł, lecz
                dlatego że zostało okradzione.
                • tlenek_wegla Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 13.07.09, 15:04
                  Skoro zarabia na siebie , to co jest winne komus innemu?
                  • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 14.07.09, 12:40

                    No właśnie nusisz to lepiej policzyć bo to rylko z Twojego liczenia
                    ta nieścisłość.

                    Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                    pomógł, lecz
                    dlatego że zostało okradzione.
    • jol.a33 Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 11.07.09, 17:22
      tego sie nie da czytac co ty ty nabazgrałeś polubu.
      • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 11.07.09, 17:28

        Może brak Ci logiki? Mam inne wpisy!

        To co mówi odmieniec jest proste, jasne, twarde i logicznie. Tylko
        wy swoimi mózgami ( móżdżkami ) nie możecie tego zrozumieć bo wy
        musicie sie zawsze silić jak coś jest proste to dziwne......i
        podejrzane. 80% populacji to matoły.

        Odmieniec - piszesz prawdę. Kasandra też mówiła prawdę. Nie wspomnę
        o super logicznej prawdzie Korwina Mikke. Ale ludzie nie lubią
        niewygodnej prawdy. Twoje szczęście gdy tylko zostaniesz zignorowany
        i obwołany wariatem. Taki Sokrates np. to miał przerąbane.

        Nie denerwuj się , to co wykładasz jest proste jak drut - nie
        rozumiem jednego czemu tak Cie atakują - zbyt zawiła prawda -
        czy ,,,,,,,? Pozdrawiam myślących.

        Facet stara się tylko na bardzo uproszczonym modelu wyjaśnić takim
        jełopom, jak ty, że hedoniści którzy nie chcą obciążać się
        wychowaniem dzieci tak naprawdę okradają następne pokolenie. Jest
        to dość trudne do pojęcia intuicyjnie, ale taka jest prawda.
        Przejadają środki, które powinni przeznaczyć na wychowanie
        przynajmniej dwójki dzieci (reprodukcja prosta - przyrost naturalny
        zaczyna się od trzeciego dziecka). Natomiast na starość oczekują,
        że młode pokolenie wychowane przez innych albo rosnące w niedostatku
        będzie finansowało ich. Oni sami dostali "środki na dzieciństwo" od
        swoich rodziców - i nie oddają ich swoim dzieciom, tylko
        wykorzystują na własne potrzeby. Proste jak drut.



        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
        pomógł, lecz
        dlatego że zostało okradzione.
        • jol.a33 Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 11.07.09, 17:31
          klep sobie klep do woli.Pocieszja sie ,ze madry jesteś. Mnie to nie interesuję.
          • polubu Re: Ale dorośli służą pomocą dzieciom! 11.07.09, 19:28

            Nikt emerytom nie nadrobi to niedouczeni eksperci tak mówią!!

            Odmieniec moj maz przeczytal i zrozumial. Troche bylo mu ciezko bo
            jest obcokrajowcem. Ale widze, ze Polacy nie rozumieja i to jest
            dziwne. Pozdrawiam



            ~agaM , 02.04.2009 09:01

            Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
            pomógł, lecz
            dlatego że zostało okradzione.
Pełna wersja