polska_potega_swiatowa
09.07.09, 22:09
Slysze od wielu ludzi ze mam wielki talent artystyczny, wrazliwosc,
duzsze artysty, nadzwyczajne zdolnosci plastyczne. Praktycznie nadal
jestem amatorem, dopiero zaczalem wystawiac ale kazdy zgodnie mi
mowie ze od dziecka bylem profesjonalista w mojej sztuce/malarstwie.
No wiec talent mam, ale jak zostac geniuszem/ legenda na miare Pabla
Picaso, Walta Disneya? Zawsze pasjonowaly mnie wielkie legendy kina
i tzw entertaiment- showbiznesu; Bruce Lee, Elvis Presley, John
Lennon i Michael Jackson.
Mowia ze geniusz to w pewnym sensie ulomnosc, bo geniusze czesto sa
osobami psychicznie lub w jakis sposob spolecznie nieprzystosowane
do normalnego zycia, co w moim przypadku jest jak najbardziej prawda.
Problem w tym probowalem miec normalny "dobrze platny" zawod ale
przekonalem sie ze nigdy nie bylem w tym dobry, moje miejsce jest w
arts and entertaiment, a to ciezki chleb, choc moze miec swoje
blaski, to zbyt wysoka cena.
Jaka roznice postrzegacie pomiedzy talentem a... geniuszem? Czy
jedyna roznica to slawa, bo w obydwu przypadkach talent jest
konieczny, plus troche szczescia, wiele wysilku oraz zaciecia w tym
co sie robi?