3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksualnym!

10.07.09, 23:05
www.rp.pl/artykul/2,332331_Polacy_nie_chca_malzenstw_homoseksualnych.html
- zdrowy rozsądek góruje. Uff.. Jednak Polacy mają troche oleju w głowie i nie dadzą sobie byle głupot nawciśkać do łba. Są odporni na nachalną homopropagandę coraz mocniej wyzierającą z massmediów (TVN GW)
    • rambo_pl Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 10.07.09, 23:13
      e-skin napisał:

      > www.rp.pl/artykul/2,332331_Polacy_nie_chca_malzenstw_homoseksualnych.html
      > - zdrowy rozsądek góruje. Uff.. Jednak Polacy mają troche oleju w głowie i nie
      > dadzą sobie byle głupot nawciśkać do łba. Są odporni na nachalną homopropagandę
      > coraz mocniej wyzierającą z massmediów (TVN GW)

      Jesteśmy po prostu normalni.
    • aldryg Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 00:23
      Współczuję. Tak ciągle czuć się oblężonym przez mniejszości musi być okropne...
      • e-skin Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 00:37
        ta mniejszość ma potężne wsparcie ze strony mediów oraz UE. (jakiś czas temu Biedroń z Niemcem pożarli się o unijną kase).

        skoro naród sobie tego nie zyczy to media powinny taką wolę naodu uszanować czy się to komus podoba czy nie.
        • rambo_pl Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 06:32
          e-skin napisał:

          > ta mniejszość ma potężne wsparcie ze strony mediów oraz UE. (jakiś czas temu Bi
          > edroń z Niemcem pożarli się o unijną kase).
          >
          > skoro naród sobie tego nie zyczy to media powinny taką wolę naodu uszanować czy
          > się to komus podoba czy nie.
          A może wiesz za jaką kasę bawią się te wesołki? Nigdzie nie spotkałem informacji
          o tym.
          • pocoo Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 07:15
            A ja zgadzam się z Pawlakiem(Kaźmierzem)
            "Za demokracjo od czasu do czasu był,ale przeciwko głupkom-zawsze".
    • xs550 Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 07:43
      Jeszcze nie tak dawno wiekszosc Polakow byla za kara smierci a dzisiaj wiekszosc Polakow jest jej przeciwna. Mentalnosc ludzi powoli normalnieje i za jakies dziesiec lat jestem pewny, ze wiekszosc bedzie w pelni popierac rownosc w udzielaniu malzenstw. Lata PRL-u sprawily, ze wciaz jeszcze pod pewnymi wzgledami dzieli nas pewien dystans cywilizacyjny do zachodniej czesci kontynentu. Jednak nadrabiamy to.
      • g_no-prawda Jaki dystans cywilizacyjny?? 11.07.09, 11:52
        xs550 napisał:
        > Lata PRL-u sprawiły, ze wciąż jeszcze pod pewnymi względami
        > dzieli nas pewien dystans cywilizacyjny do zachodniej części
        > kontynentu.

        Czy mógłbyś rozwinąć swoją myśl? W jaki sposób wprowadzenie związków
        homoseksualnych zmniejszy dystans cywilizacyjny? W jaki to sposób w ogóle wpływa
        na poziom cywilizacyjny?
        Serio pytam, ciekawy jestem o co chodzi z tym "postępem"?
        • Gość: Kingston Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? IP: *.opera-mini.net 11.07.09, 13:31
          Demokracja to ustroj, ktorego jakosc mierzy sie wolnosciami i prawami obywateli. Im obywatele silniejsi, a panstwo mniej opresyjne i ingerujace w ich zycie, zwlaszcza prywatne, im wieksza czesc obywateli jest podmiotami praw, a nie ich przedmiotami, tym demokracja bardziej zaawansowana i bardziej nowoczesna. W przeszlosci demokracje uznawaly, ze to jest ok, gdy czesc obywateli jest posiadana przez innych obywateli. Przyszedl czas, gdy ktos powiedzial, ze to ok juz nie jest i dokonal sie postep. Czesc spoleczenstwa posiadajacego chroniace je prawa powiekszyla sie. Potem przyszla kolej na ateistow, robotnikow, kobiety, z czasem osoby homoseksualne, niepelnosprawni, a w przyszlosci dzieci, miejmy nadzieje obcokrajowcy, moze zwiezeta. Postep.
          • g_no-prawda Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? 11.07.09, 14:09
            OK, to teraz wskaż mi te opresje jakie państwo funduje u nas homoseksualistom?

            PS Robotnicy raczej nigdy nie byli przez żaden ustrój demokratyczny pozbawiani praw. Niepełnosprawni też raczej nie pasują. Dzieci to raczej nie powinny cieszyć się wszystkimi prawami jak dorośli (bo prawo pociąga za sobą również obowiązki). A o co chodzi ze zwierzętami? Mają móc głosować?? Bo jeśli mylisz prawa z zapewnieniem ochrony przez państwo to zgodzę się że tu jest dużo do zrobienia. Dla każdej wymienionej przez ciebie grupy. Ale niekoniecznie na gruncie prawnym, raczej kulturowym. No i homoseksualiści nie walczą o zwiększenie ochrony tylko o zwiększenie praw. Tylko jakich praw są pozbawieni?
            • Gość: Kingston Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? IP: *.opera-mini.net 11.07.09, 14:55
              W dyskusji miedzy Toba, a kolega chodzilo o dystans miedzy Polska, a panstwami zachodu. W odpowiedzi przedstawilem ci proces emancypacji, jaki dokonuje sie i juz sie dokonal w tej materii. Polska niestety pozostala nieco w tyle w porownaniu do panstw zachodu, co nie znaczy, ze nie ma osiagniec.
              Poza tym, nic z tego, co napisalem, nie napisalem przez pomylke wiec jak czegos nie rozumiesz, zapytaj o doprecyzowanie, zamiast orzekac, ze myle cos z czyms innym. Nie myle, tylko ty chcesz zanegowac jak najwiecej z tego, co napisalem.
              Co do opresji wobec homoseksualistow, to sa one powszechnie znane. Odmowy prawa swobody zgromadzen i manifestacji wydawane przez organy wladzy od poziomu lokalnego do panstwowego, brak sensownego rozwiazania w kwestii malzenstw jednoplciowych, brak merytorycznej dyskusji o adopcjach (z uwzglednieniem coraz bogatszych doswiadczen panstw, gdzie taka adopcja jest juz faktem), brak reakcji organow odpowiedzialnych za zapewnienie obywatelom bezpieczenstwa i poszanowania ich praw na wypowiedzi politykow w rodzaju Wierzejskiego itp., bezkarne sugestie, plynace z roznych stron, o wnoszace o pozbawienie obywateli o orientacji homoseksualnej praw do wykonywania zawodu nauczyciela. W materii zapewnienia wszystkim obywatelom rownych praw jestesmy niestety w tyle.

              Robotnicy byli oczywiscie pozbawieni w przeszlosci wielu, zupelnie oczywistych z dzisiejszego punktu widzenia praw; jak prawo do strajku (do wielu zwyczajnie strzelano), protestu, prawo do odpoczynku, do platnego urlopu, zapewnienia bezpieczenstwa w czasie wykonywania zadan sluzbowych itp itd. Nie wiem czy to wazne, ale moge tak rozwinac wszystkie punkty. I we wszystkich w jasny sposob Polska wciaz odstaje od krajow zachodu.
              • alter-tego Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? 11.07.09, 17:42
                Gość portalu: Kingston napisał(a):

                > Co do opresji wobec homoseksualistow, to sa one powszechnie znane.
                Odmowy prawa
                > swobody zgromadzen i manifestacji

                Nikomu nie odmówiono tego prawa dlatego, że jest pederastą,
                koprofilem, zoofilem czy kanibalem
                wyborcza.pl/1,99219,6774725.html
                brak sensownego rozwiazania w kwestii malzenstw jednoplci
                > owych,

                Obecne rozwiązanie jest właściwe (także wobec poligamii i
                kazirodztwa) - nie wszystko co się rusza i rucha , powinno być
                małżeństwem.

                > brak merytorycznej dyskusji o adopcjach

                Patologia z założenia

                brak reakcji organo
                > w odpowiedzialnych za zapewnienie obywatelom bezpieczenstwa i
                poszanowania ich
                > praw na wypowiedzi politykow w rodzaju Wierzejskiego itp.,

                Ha, to zboczeńcy są faszystami i chcą zakazać wolności słowa (nawet
                Gowinowi...)

                bezkarne sugestie, p
                > lynace z roznych stron, o wnoszace o pozbawienie obywateli o
                orientacji homosek
                > sualnej praw do wykonywania zawodu nauczyciela.

                Jawny pederasta nie powinien wykonywać tego zawodu.

                W materii zapewnienia wszystkim
                > obywatelom rownych praw jestesmy niestety w tyle.

                Wskaż jakiekolwiek prawo, które mówi o upodobaniach
                seksualnych



                > I we wszystkich w jasny sposob Polsk
                > a wciaz odstaje od krajow zachodu.

                I dzieki Bogu !
                • Gość: Kingston Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? IP: *.opera-mini.net 11.07.09, 18:12
                  Szkoda tej gadki. Ty czasu nie zatrzymasz, a ja go nie zmarnuje.
                • wilma.flintstone Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? 14.07.09, 07:46
                  alter-tego napisał:

                  > Obecne rozwiązanie jest właściwe (także wobec poligamii i
                  > kazirodztwa) - nie wszystko co się rusza i rucha , powinno być
                  > małżeństwem.


                  Dlaczego nie powinny nim byc osoby tej samej plci? I dlaczego
                  zrownujesz takie zwiazki z kazirodztwem i poligamia?


                  > Jawny pederasta nie powinien wykonywać tego zawodu.

                  Dlaczego?
                  • alter-tego Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? 28.07.09, 12:33
                    wilma.flintstone napisała:

                    >
                    > Dlaczego nie powinny nim byc osoby tej samej plci? I dlaczego
                    > zrownujesz takie zwiazki z kazirodztwem i poligamia?

                    A podaj mi liberalny powód zakazu poligamii, kazirodztwa, zoofilii,
                    nekrofilii (za zgodą partnera )

                    >
                    >
                    > > Jawny pederasta nie powinien wykonywać tego zawodu.
                    >
                    > Dlaczego?

                    Tak jak wychowawczynią w szkole nie powinna być prostytutka.
                    Nauczyciel powinien być wzorem moralnym dla uczniów. Dewiant nie
                    może nim być.
                    • sabinac-0 Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? 06.07.10, 22:22
                      alter-tego napisał:

                      > Nauczyciel powinien być wzorem moralnym dla uczniów. Dewiant nie
                      > może nim być.

                      Dlaczego laczysz seks z moralnoscia?
                    • tlenek_wegla Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? 10.11.10, 10:42
                      KAzirodztwo powoduje defekty genetyczne (w wielkim skrocie).

                      Zoofilii i nekrofilii za zgoda partnera powiadasz... Ciekawe.... Wpaldes na to sam?

                      Tak jak wychowawczynią w szkole nie powinna być prostytutka.
                      > Nauczyciel powinien być wzorem moralnym dla uczniów. Dewiant nie
                      > może nim być.

                      Co nie przeszkadza pedofilomw sutannach za bardzo, ani ludziom, ktorzy do nich swoje dzieci posylaja.
                • agat-ka33 Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? 18.07.09, 10:54
                  Brakuje im Ducha Swietego. Dlaczego kosciol nie modli sie do Ducha
                  Swietego przeciez jest czescia trojcy przenajswietszej. Inne religie
                  tak jak protestanci bardzo na to zwracaja uwage i mozliwe ze maja
                  lepsze owoce. Tutaj juz w niektorych kosciolach sa piesni do Ducha
                  Swietego na rozpoczeciu mszy ale to tylko w niektorych i to jest
                  bardzo poprawne.
              • g_no-prawda Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? - odpowiedź 11.07.09, 18:51
                Przepraszam jeśli uznałeś moją odpowiedź za napastliwą. Za spokojne i rzeczowe argumenty spróbują odpłacić podobnie ;)

                > Co do opresji wobec homoseksualistow, to sa one powszechnie znane.
                Otóż nie są, przynajmniej mi i osobom w moim otoczeniu. A w szczególności:
                - Zgromadzenia: są manifestacje, są parady. Że część społeczeństwa (i polityków) się bulwersuje i próbuje im przeciwdziałać (nie zawsze legalnie również) to już problem obyczajowy, nie prawny. Są środki odwoławcze.
                - Sensowne (swoją drogą co to wg Ciebie znaczy?) rozwiązanie jest obecnie. Wg mnie i - jak pokazuje sonda - 75% społeczeństwa. A również sensowne z pkt widzenia racjonalnego rozwoju społeczeństwa: tak, zrównanie statusu pary heteroseksualnej która chce razem spędzić życie i wychować potomstwo (dla takich par powstała instytucja małżeństwa) i par homoseksualnych jest niepotrzebne - te pary mają inny status i żaden zapis ani zaklęcie tego nie zmieni.
                - brak reakcji organów bezpieczeństwa. Stosowne regulacje prawne już istnieją (nawoływanie do przemocy, podżeganie do popełnienia przestępstwa, pomówienie). Wyróżnianie homoseksualistów przez stworzenie dla nich specjalnych przepisów jest niepotrzebne. Jeśli organa nie reagują to jest odpowiedni tryb zgłaszania skarg, jest TK i RPO. I zawsze zostaje Strasburg. BTW Wierzejski jest politykiem i jako taki został już oceniony negatywnie przez wyborców.
                - co to jest _merytoryczna_ dyskusja o adopcji? Przecież w Polsce adopcja jest dostępna nie tylko dla małżeństw (prawnie). Więc osoba heteroseksualna lub homoseksualna nie pozostająca w związku małżeńskim ma prawo wystąpić z wnioskiem adopcyjnym. AFAIR nie ma tam pytania o orientację seksualną wnioskującego? A dodatkowo z merytorycznego pkt widzenia dzieci najlepiej jeśli się wychowują w typowej rodzinie. Więc o jaką merytoryczną dyskusję chodzi?
                - sugestie o nauczycielach były od panów z LPR, również "ukaranych" przez społeczeństwo. Zauważ że jeszcze żaden polityk w Polsce nie zbił dużego kapitału politycznego na nienawiści do homoseksualistów.

                Oczywiście każdy z tych pkt można by jeszcze rozwinąć, ale chciałbym tylko zarysować skąd się bierze moje zdziwienie gdy słyszę o dyskryminacji homoseksualistów.

                Co do robotników: byli również pozbawieni dni wolnych od pracy, wolnej soboty itp A we Francji obecnie mają obecnie 35h tydzień pracy. Czy można na tej podstawie wysnuć wniosek ze za 100 lat będą mieli 5 godzinny tydzień pracy? Tak serio: robotnicy w nowoczesnych organizacjach wytwórczych istnieją od niedawna (jakieś 200 lat). W tym czasie dochodziło do różnych odchyleń w ich przywilejach i prawach. Było to często reakcją na zmieniające się warunki techniczne procesu wytwórczego i warunki społeczne. Pytanie: co się takiego stało z ludźmi że zmieniły się warunki do odpowiedniego wychowywania dzieci? Wg mnie nie, więc nie widzę powodu by zmieniać regulacje istniejące od ponad 2 tys lat (prawo rzymskie, nie Biblia) w kwestii rodziny i definicji małżeństwa.
                Co do innych przywołanych przez Ciebie przykładów to one również nie przystają do żądań środowisk homo. Ale chętnie dalej podyskutuję ;)

                Nie, nie widzę żadnych podstaw do zmniejszania dystansu do Zachodu jeśli oni właśnie ładują się w ślepą uliczkę. Lepiej poczekać, oni zawrócą i wtedy się zrównamy ;)
                • Gość: Macko z Bogdanca Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? - odpowiedź IP: 83.101.72.* 12.07.09, 20:49
                  Ale po co specjalne przepisy. Wystarczy zamienic w konstytucji definicje malzenstwa.

                  Wystarczy proste...

                  " Malzenstwo to zwiazek dwojga partnerow."

                  Zamiast obecnie wystepujacych tam kobiety i mezczyzny.
                  • g_no-prawda Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? - odpowiedź 13.07.09, 00:49
                    Gość portalu: Macko z Bogdanca napisał(a):
                    > Ale po co specjalne przepisy. Wystarczy zamienic w konstytucji definicje malzen
                    > stwa.
                    >
                    > Wystarczy proste...
                    >
                    > " Malzenstwo to zwiazek dwojga partnerow."

                    Faktycznie, prościutkie!
                    Ale dlaczego tylko dwóch? No dlaczego??? :)))
                    • Gość: Macko z Bogdanca Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? - odpowiedź IP: 83.101.72.* 13.07.09, 12:02
                      Sam nie wiem... Mozna i to wykreslic. Ludzie sa gatunkiem dobierajacym sie w
                      pary, wiec 2 jest liczba optymalna, ale skoro natura dopuszcza inne
                      konfiguracje. Nie mam nic przeciwko wielozenstwu. Kobieta z klkoma mezczyznami,
                      mezczyzna z kilkoma kobietami?

                      Nie zmieni to w zaden sposob sytuacji. Juz teraz sie to praktykuje, tylko
                      eufemizm brzmi: "ma kochanka/ke".

                      tylko prosze, nie pierdziel mi tu o mezczyznie i krowie. Bo rownie dobrze
                      moglbys wymagac od rolnika podpisanej zgody krowy na dojenie.

                      Umowa miedzy dwojgiem (lub wiecej) ludzi z punktu widzenia prawnego nie ma nic
                      wspolnego z zoofilia.
                      • g_no-prawda Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? - odpowiedź 13.07.09, 17:33
                        > Ludzie sa gatunkiem dobierajacym sie w
                        > pary, wiec 2 jest liczba optymalna

                        No tu się nie zgodzę, historia ludzkości zna mnóstwo przykładów wielożeństwa.
                        Jest to dużo bardziej naturalne od pary homoseksualnej. Naturalne również w
                        kategoriach biologicznych. :)

                        > Nie mam nic przeciwko wielozenstwu. Kobieta z klkoma mezczyznami,
                        > mezczyzna z kilkoma kobietami?

                        Kilku mężczyzn z kilkoma kobietami? :)
                        Ja po prostu uważam że skoro już burzymy istniejący porządek społeczny to idźmy
                        na całość. Jestem hetero ale niekoniecznie monogamistą. ;)
                        Więc wielożeństwo bardzo chętnie. No i jaki komfort w wychowaniu potomstwa: 3
                        facetów zasuwa do roboty, jeden reperuje samochód i przepycha kran, jedna kobita
                        gotuje, dwie opiekują się dziećmi, reszta robi co chce... Super związek, ekstra
                        życie! <ironia i stereotypy mode off> :)

                        Serio mówiąc to takie rozwiązania wg mnie będą ruiną stosunków społecznych. Ale
                        skoro wolność i postęp jest taki ważny... :/

                        Aha, i takie wielożeństwo też nie wyeliminowałoby kochanek, po prostu kochanka
                        to inny rodzaj związku (taki bez zobowiązań).

                        I nie zamierzam pierdzielić nic o krowach. Pomyliłem ci się z kimś innym. :D
                        • Gość: Macko z Bogdanca Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? - odpowiedź IP: 83.101.72.* 13.07.09, 17:39
                          > Serio mówiąc to takie rozwiązania wg mnie będą ruiną stosunków społecznych..

                          GDYŻ?

                          Jestem hetero ale niekoniecznie monogamistą. ;)

                          Zadne z partnerow nie jest...


                          > a
                          > gotuje, dwie opiekują się dziećmi, reszta robi co chce... Super związek, ekstra
                          > życie

                          Na przyklad.. Co w tym zlego?

                          • g_no-prawda Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? - odpowiedź 13.07.09, 22:41
                            > > Serio mówiąc to takie rozwiązania wg mnie będą ruiną
                            > stosunków społecznych..
                            >
                            > GDYŻ?
                            Gdyż jak sam zauważyłeś najlepszy układ to pary. Heteroseksualne. Skąd wiem?
                            Stąd że przez 2,5 tys lat cywilizacji europejskiej właśnie taka forma się
                            przyjęła. Żadna inna. A przecież mieli dowolność. Nawet Biblia zezwala na
                            wielożeństwo (wbrew temu co można sądzić słuchając księży). Można powiedzieć że
                            doświadczalnie udowodniona została przydatność i wyższość małżeństwa jako
                            związku mężczyzny i kobiety. ;)

                            Wielożeństwo miało (i ma zastosowanie) w pewnych kulturach żyjących w
                            specyficznych warunkach. A te akurat nie zachodzą w Europie.
                            Chociaż prawie mnie przekonaliście że może cywilizacja zachodnia tak się
                            rozwinęła że tylko małżeństw homoseksualnych jej brakuje. Może... :)

                            A przykład wielożeństwa jaki podałem mi osobiście się podoba ale nie znam żadnej
                            kobiety która by się na to zgodziła. Nie wiedzieć czemu. ;>

                            Pozdrowienia
                            • rambo_pl Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? - odpowiedź 13.07.09, 22:50
                              Wyobrażacie sobie europejskiego poetę, który wzdycha do dwóch kobiet
                              jednocześnie? Monogamia pochodzi z naszej cywilizacji ..i powinniśmy być z tego
                              dumni. Nasze piękne dziedzictwo europejskie może zostać roztrwonione przez
                              różnych zboków. Ale zdrowy rozsądek przetrwa.
                            • wilma.flintstone Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? - odpowiedź 14.07.09, 08:05
                              g_no-prawda napisał:

                              >Można powiedzieć że
                              > doświadczalnie udowodniona została przydatność i wyższość
                              >małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety. ;)


                              A to czemu? Bo sa w stanie plodzic potomstwo? Pary homoesksualne,
                              czy w zwiazku legalnym czy nie, dzieci na swiat nie wydadza. Czym
                              wiec tak naprawde zagrozi ich legalizacja ich zwiazkow rozwojowi
                              spoleczenstwa? Istniec beda tak czy owak, zas ich malzenstwa moglyby
                              byc krokiem w strone odejscia od ich legendarnego juz
                              promiskuityzmu. Rozumiem ze uwazasz, ze jesli malzenstwa gejowskie
                              beda zakazane to wieksza liczba homoseksualnych mezczyzn bedzie
                              zwalczac swoja prawdziwa orientacje w zwiazkach z kobietami?
                              • g_no-prawda Re: Jaka legalizacja?? 14.07.09, 10:32
                                wilma.flintstone napisała:

                                > Czym wiec tak naprawde zagrozi ich legalizacja ich zwiazkow
                                Do znudzenia: o co chodzi z legalizacją? Związki między dorosłymi osobami są
                                legalne. Obojętne z pkt widzenia prawa.

                                > ich malzenstwa moglyby
                                > byc krokiem w strone odejscia od ich legendarnego juz
                                > promiskuityzmu.

                                Ciekawa teza.Sugerujesz że heteroseksualnych ludzi tylko nakazy wynikające z
                                małżeństwa powstrzymują od częstych zmian partnerów?
                                Ja raczej bym powiedział że odwrotnie: niechęć do zmiany partnerów stworzyła
                                instytucję małżeństwa. Jeśli jakiś hetero nie chce zmieniać partnerów, może
                                trwać w monogamii bez małżeństwa (konkubinat).

                                > Rozumiem ze uwazasz, ze jesli malzenstwa gejowskie
                                > beda zakazane to wieksza liczba homoseksualnych mezczyzn bedzie
                                > zwalczac swoja prawdziwa orientacje w zwiazkach z kobietami?

                                Co?? A są tacy którzy koniecznie muszą się ożenić, nieważne czy z facetem czy z
                                kobietą? Byle tylko stanąć na ślubnym kobiercu? Jeśli tak to ROTFL. :D
                                • wilma.flintstone Re: Jaka legalizacja?? 14.07.09, 12:05
                                  g_no-prawda napisał:


                                  > Do znudzenia: o co chodzi z legalizacją?

                                  O poruszone w watku rowne prawa dla par hetero-i homoseksualnych, na
                                  przyklad?


                                  >Sugerujesz że heteroseksualnych ludzi tylko nakazy wynikające z
                                  > małżeństwa powstrzymują od częstych zmian partnerów?

                                  Nie tylko, ale takze. Poza tym chodzi o portret gejow w swiadomosci
                                  przecietnego czlowieka. Dla takiego homoseksualista to chloptas
                                  bzykajacy co noc innego faceta. Gej pozostajacy w zwiazku malzenskim
                                  takiej mozliwosci, przynajmniej teoretycznie, nie ma, jak i zreszta
                                  jego heteroseksualny kolega ozeniony z Jola lub Beata.

                                  > Ja raczej bym powiedział że odwrotnie: niechęć do zmiany partnerów
                                  >stworzyła instytucję małżeństwa.

                                  Bzdura. Malzenstwo to ekonomicznie i czseciowo biologicznie
                                  uwarunkowana instytucja powstala wlasnie po to, zeby zagwarantowac
                                  partnerom wieksza pewnosc i bezpieczenstwo. Potrzeba takowej
                                  gwarancji wynika wlasnie z ludzkiej natury raczej nie monogamicznej.



                                  > Co?? A są tacy którzy koniecznie muszą się ożenić, nieważne czy z
                                  >facetem czy z kobietą? Byle tylko stanąć na ślubnym kobiercu? Jeśli
                                  >tak to ROTFL. :D



                                  Coz, ROTFL moglabym tylko rzec w odpowiedzi na tak naciagana
                                  interpretacje. Ty napisales, ze z punktu widzenia rozwojowosci
                                  spoleczenstwa malzenstwa gejowskie nie powinny byc dozwolone. Pytam
                                  wiec czemu - czy uwazasz ze homoseksualista w zwiazku z tym zwiaze
                                  sie z kobieta i bedzie reprodukowac? Twoje "ROTFL" swiadczy, ze tak
                                  nie uwazasz, czyli ze geje i tak pozostana sobie w swoich zwiazkach
                                  z partnerami tej samej plci. Zatoczylismy wiec koleczko, bo oni tak
                                  czy owak nie przyczynia sie do liczebnego rozwoju spoleczenstwa.
                                  Czyli legalizacja ich zwiazkow niczego dla spoleczenstwa nie zmieni,
                                  poza tym ze bedzie niezrozumiala sola w oku u co niektorych.
                                  • g_no-prawda Re: Jaka legalizacja?? 14.07.09, 15:42
                                    wilma.flintstone napisała:
                                    > > Do znudzenia: o co chodzi z legalizacją?
                                    >
                                    > O poruszone w watku rowne prawa dla par
                                    > hetero-i homoseksualnych, na przyklad?

                                    Czyli nie o legalizację tylko o przyznanie parom homoseksualnym praw par
                                    heteroseksualnych. Z tym że wg mnie prawa i obowiązki małżenskie istnieją by
                                    zapewnić stabilne warunki wychowania potomstwa. Po co takie prawa i obowiązki
                                    parom homoseksualnym?

                                    > > Ja raczej bym powiedział że odwrotnie: niechęć do zmiany partnerów
                                    > >stworzyła instytucję małżeństwa.
                                    >
                                    > Bzdura. Malzenstwo to ekonomicznie i czseciowo biologicznie
                                    > uwarunkowana instytucja powstala wlasnie po to, zeby zagwarantowac
                                    > partnerom wieksza pewnosc i bezpieczenstwo. Potrzeba takowej
                                    > gwarancji wynika wlasnie z ludzkiej natury raczej
                                    > nie monogamicznej.

                                    I znowu, natura ludzka jest tam jakaś sobie. Wierność małżeńska istnieje by
                                    zapewnić stabilne warunki ekonomiczne i sensowne podstawy do posiadania
                                    potomstwa. Oczywiscie może być (i mam nadzieję że jest) wierność wynikająca z
                                    innych pobudek ale małżeństwo takim ludziom do niczego nie jest potrzebne. Oni
                                    są wierni i bez przysięgi małżeńskiej. I homoseksualistom nikt nie każe
                                    zachowywać się w hedonistyczny sposób. Sami się tym chwalą.
                                    Masz rację że "Malzenstwo to ekonomicznie i czseciowo biologicznie
                                    uwarunkowana instytucja powstala wlasnie po to, zeby zagwarantowac
                                    partnerom wieksza pewnosc i bezpieczenstwo", zapomniałaś tylko dodać że
                                    potrzebne do wychowania potomstwa.

                                    > Czyli legalizacja ich zwiazkow niczego dla spoleczenstwa nie
                                    > zmieni,

                                    Czyli jednak legalizacja? :)
                                    Przecież wcześniej pisałaś że chodzi o prawa takie same jak mają pary
                                    heteroseksualne. A ja staram się wykazać że prawa te (i obowiązki!) są potrzebne
                                    "heterykom" by mogli lepiej radzić sobie z wychowaniem potomstwa. W przypadku
                                    homoseksualistów ten argument odpada. Więc nie widzę powodu by dawać im takie prawa.
                                    • tlenek_wegla Re: Jaka legalizacja?? 14.07.09, 15:50
                                      Z tym że wg mnie prawa i obowiązki małżenskie istnieją by
                                      > zapewnić stabilne warunki wychowania potomstwa. Po co takie prawa i obowiązki
                                      > parom homoseksualnym?

                                      Wiec maloznkow powinno sie poddawac badaniom plodnosci. malzenstwa , gdzie jedno
                                      z malozonkow nie moze miec dzieci powiny byc uwazane za pare oszustow, ktore chc
                                      wyludzic pomoc publiczna.
                                      • g_no-prawda Re: Jaka legalizacja?? 14.07.09, 17:38
                                        Czyli co? Jaką pomoc? O czym ty mówisz? O osławionych mitycznych* korzyściach ze
                                        wspólnego rozliczania?

                                        *osławionych bo podnoszonych tu często jako niesamowity przywilej
                                        * mitycznych bo działają bo faktycznie są dużym przywilejem przy dużej
                                        dysproporcji zarobków, czytaj: gdy jedno z małżonków nie pracuje zawodowo
                                        • tlenek_wegla Re: Jaka legalizacja?? 10.11.10, 10:50
                                          Roznych korzysciach....
                                          Jakkolwiek by nie byly male. To jezeli podales ulgi podatkowe dla malzenstw i potrzebe definiowania takowych jako zwiazek kobiety i mezczyzny, jako ulatwienie w rozmnazaniu i wychowaniu potomstwa, to osoby bezplodne, ktore wstepuja w taki zwiazek to oszusci. Niektorzy moze nieswiadomie, ale w momencie kiedy dowiaduja sie o tym, powinni zaczac zyc w konkubinatach, albo zwiazkach partnerskich (ktorych w Polsce nie ma).
                                          • 0-szo-lom.z.radia.maryja Re: Jaka legalizacja?? 10.11.10, 11:17
                                            bezpłodność można leczyć ( to nie niekiencznie metoda in vitro)
                                            • tlenek_wegla Re: Jaka legalizacja?? 25.11.10, 12:47
                                              Nadal nie maja pewnosci co do posiadania potomstwa, wiec malzenstwo nie jest dla nich....
                                    • wilma.flintstone Re: Jaka legalizacja?? 14.07.09, 23:13
                                      g_no-prawda napisał:

                                      > Czyli nie o legalizację tylko o przyznanie parom homoseksualnym
                                      praw par
                                      > heteroseksualnych. Z tym że wg mnie prawa i obowiązki małżenskie
                                      >istnieją by zapewnić stabilne warunki wychowania potomstwa. Po co
                                      >takie prawa i obowiązki parom homoseksualnym?


                                      Gdyby chodzilo tylko o wychowanie potomstwa, to heteroseksualne
                                      zwiazki bez dzieci powinny w majestacie prawa byc rozwiazywane.
                                      Jednak malzenstwo to nie tylko dzieci, to takze np. prawo spadkowe
                                      czy nawet prawo do odwiedzenia wspolmalzonka na oddziale intensywnej
                                      terapii. Ze nie wspomne o takim drobiazgu jak fakt, ze decyzje o
                                      malzenstwie podejmuje sie nie w stosunku do pierwszej
                                      lepszej "przygody", ale do czlowieka ktory (przynajmniej na
                                      poczatku) wydaje sie nam jedyny i wyjatkowy. Uwazasz, ze
                                      homoseksualista nie jest w stanie czuc w ten sposob?


                                      > Masz rację że "Malzenstwo to ekonomicznie i czseciowo biologicznie
                                      > uwarunkowana instytucja powstala wlasnie po to, zeby zagwarantowac
                                      > partnerom wieksza pewnosc i bezpieczenstwo", zapomniałaś tylko
                                      >dodać że potrzebne do wychowania potomstwa.


                                      Nie tylko. Jak juz pisalam, nie kazda para ma potomstwo. Chodzi tez
                                      o zabezpiezenie wspolnoty majatkowej czy chociazby o to, zeby nie
                                      spedzic zycia w samotnosci.


                                      > "heterykom" by mogli lepiej radzić sobie z wychowaniem potomstwa.
                                      >W przypadkuhomoseksualistów ten argument odpada. Więc nie widzę
                                      >powodu by dawać im takie prawa.


                                      No niestety twoja mantra o wychowaniu potomstwa to nie jest wszystko
                                      w temacie malzenstw homoseksualnych ani malzenstw w ogole...
                                      • g_no-prawda Małżeństwo nie ma nic wspólnego z dziećmi? 15.07.09, 00:05
                                        > Gdyby chodzilo tylko o wychowanie potomstwa, to heteroseksualne
                                        > zwiazki bez dzieci powinny w majestacie prawa byc rozwiazywane.
                                        > Jednak malzenstwo to nie tylko dzieci.

                                        Ależ oczywiście że małżeństwo konkretnych ludzi, powiedzmy pana Y i pani X to
                                        nie tylko dzieci. Generalnie ja nie oceniam poszczególnych, konkretnych związków
                                        między ludźmi.
                                        Ja mówię o instytucji małżeństwa. O tym jaki sens ma cała instytucja a nie
                                        małżeństwo konkretnej pary. Przykład: firma chce podnieść efektywność
                                        pracowników więc tym którzy pracują w działach mających kontakt z klientami daje
                                        telefony służbowe. Oczywiście niektórzy obdarowani korzystają z nich nie tylko
                                        do celów jakie przyświecały pracodawcy (dzwonią do żony żeby powiedzieć że się
                                        spóźnią). Czy pracownicy którzy pracują w działach wewnętrznych, bez kontaktu z
                                        klientami tez powinni dostać komórki? Czy są dyskryminowani? Czy ci którzy
                                        dostali ale nie korzystają intensywnie mają mieć odbierane? W organizacji
                                        wielkości 2 tys ludzi (duża firma) można próbowac tym zarzadzać. Jeśli chodzi o
                                        małżeństwa (dużo bardziej złożony problem niż posiadanie telefonu) i grupę ponad
                                        30 mln ludzi będziesz się bawić przy stanowieniu prawa w niuanse w stylu: jak
                                        nie zrobicie sobie dzieciaka w ciągu 5 lat to uniewazniamy małżeństwo? Jak to
                                        sobie wyobrażasz?

                                        Kwestie spadkowe homoseksualisci ( i każdy inny obywatel) powinien uregulowac
                                        testamentem!
                                        OIOMy sa do załatwienia np notarialnym upoważnieniem. Można wypracowac dowolną
                                        metodę tak by samotny 60latek mógł być odwiedzony przez swojego zaprzyjaźnionego
                                        sąsiada. Warto popracowac nad odpowiednim rozwiązaniem, nie tylko w kontekscie
                                        homoseksualistów.

                                        Oczywiście że homoseksualiści mogą sobie spotkać tego jednego jedynego.
                                        Heteroseksualni też mogą i wcale nie musza się lączyć przy okazji węzłem
                                        małżenskim. Wiele par hetero tak robi. Dlaczego pary homo muszą??
                                        Jaką gwarancję daje ci małżeństwo na nie spędzanie życia w samotności? Twój mąż
                                        umiera gdy masz 60 lat, dzieci nie macie, ty zyjesz jeszcze 25 kolejnych lat.
                                        Jak? W samotności! (Odpukać, nikomu nie zycze!) Co ma tutaj małżeństwo z tym
                                        wspólnego? Są pary które konkubiant ciągną całe życie i małzeństwa które
                                        rozpadają się po 3 latach (najczęściej). Gdzie tu jakaś gwarancja?

                                        Po co zabezpieczać wspólnotę majątkową? Dla kogo? Przecież jeśli kupujecie
                                        samochód razem to ustalacie wspólnotę (dwie osoby na dowodzie rejestracyjnym).
                                        Mieszkanie tak samo. A o sprzęt AGD i tak w razie rozstania będziecie się bić,
                                        niezależnie czy to rozwód czy tylko rozstanie się pary nieformalnej! Więc komu
                                        chcesz zabezpieczać tę wspólnotę i po co ją wprowadzać? W małżeństwie ona
                                        zabezpiecza dzieci i/lub osobę zajmującą się ich wychowaniem kosztem pracy
                                        zawodowej. A homoseksualiści co? Jeden będize pracował a drugi siedział w domu i
                                        obiadki gotował? Ten który robi za gosposię boi się że go porzuci jego wybranek
                                        i potrzebuje takiego zabezpieczenia materialnego?? To jest dopiero bzdura.

                                        No i jasne, że moja "mantra" o potomstwie w ogóle nie ma nic wspólnego z
                                        małżenstwem. Bo małżeństwo to umowa który sprawia że mój majątek robi się
                                        wspólny, że moje rzeczy po mojej śmierci dostaje osoba z którą zawarłem te umowę
                                        i zabezpiecza mi towarzystwo i opiekę pielęgniarską na reszte życia. Wg ciebie.
                                        A i jeszcze oczywiście małżenstwo to bardzo romantyczna instytycja i każdy
                                        uczuciowy człowiek ma do niej prawo. A dzieci w ogóle nic tu nie mają do rzeczy.
                                        Dużo lepiej miec dzieci bez małżeństwa a jak już małżenstwo to lepiej bez
                                        dzieci. Heh, za dużo romantyzmu w szkole na polskim :/


                                        • wilma.flintstone Re: Małżeństwo nie ma nic wspólnego z dziećmi? 15.07.09, 11:22

                                          Nie dosc, ze wkladasz mi w usta rzeczy, ktorych nie powiedzialam, to
                                          jeszcze tak naprawde nie masz zadnych argumentow na to zeby
                                          homoseksualistom malzenstw zabronic. To, ze malzenstwo nie jest
                                          gwarancja opieki na starosc, ze sprawy majatkowe mozna uregulowac
                                          testamentem a kwestie OIOM-u u notariusza (paradne, nawiasem mowiac)
                                          to nie sa argumenty przeciwko takim zwiazkom. Dla mnie zreszta
                                          zasadnicza sprawa jest odpowiedz na pytanie : co tobie i ludziom
                                          takim jak ty przeszkadzaloby, gdyby ci nie mogacy sie rozmnazac,
                                          mogacy pojsc sobie do notariusza i spisac testament homoseksualisci
                                          jednak mieliby prawo sie pobrac? Jak wplyneloby to na zycie twoje
                                          lub twojego sasiada? Nie pojmuje. Mieszkam w kraju, gdzie takie
                                          zwiazki sa dozwolone i w zaden sposob nie wplywa to na zycie moje
                                          ani mojego otoczenia.
                                          • tlenek_wegla Re: Małżeństwo nie ma nic wspólnego z dziećmi? 15.07.09, 11:54
                                            Wlasciwie cala ta wyliczanka to argumenty przeciwko jakimkolwiek malzenstwom.
                                            Skoro wszytko to mozna zalatwic bez malzenstwa, to rownie dobrze pary hetero
                                            moga sobie sprawe OIOMu u notariusza wyjasnic, dziedziczenie majatku zawrzec w
                                            testamencie etc... etc...
                                            • wilma.flintstone Re: Małżeństwo nie ma nic wspólnego z dziećmi? 15.07.09, 11:59
                                              tlenek_wegla napisał:

                                              > Wlasciwie cala ta wyliczanka to argumenty przeciwko jakimkolwiek
                                              >malzenstwom. Skoro wszytko to mozna zalatwic bez malzenstwa, to
                                              >rownie dobrze pary hetero moga sobie sprawe OIOMu u notariusza
                                              >wyjasnic, dziedziczenie majatku zawrzec w testamencie etc... etc...



                                              Otoz to. Czyi okazuje sie, ze malzenstwo zawiera sie tylko po to
                                              zeby dzieci moc dobrze wychowac. Czyli wracamy do problemu malzenstw
                                              bezdzietnych oraz konkubinatow, ktore tez z powodzeniem dzieci
                                              wychowuja.
                                              • tlenek_wegla Re: Małżeństwo nie ma nic wspólnego z dziećmi? 15.07.09, 12:01
                                                Wszystkie te argumenty odpadaja podczas dyskusji i okazuje sie, ze w sumie
                                                jedynym powodem dla ktorego ludzie sa przeciwni malzenstwom homo jest:

                                                "Bo tak nas nauczono."

                                                W domu, w kosciele, na lekcjach katechezy katolickiej. Innymi slowy jest to
                                                wynik indoktrynacji. Nie, bo nie.
                                                • wilma.flintstone Re: Małżeństwo nie ma nic wspólnego z dziećmi? 15.07.09, 12:03
                                                  tlenek_wegla napisał:

                                                  > Nie, bo nie.

                                                  Smutna, ale jednak chyba kwintesencja postawy anty.
                                          • g_no-prawda Re: Małżeństwo nie ma nic wspólnego z dziećmi? 15.07.09, 15:43
                                            wilma.flintstone napisała:
                                            > Nie dosc, ze wkladasz mi w usta rzeczy, ktorych nie powiedzialam,
                                            Czyli które rzeczy?

                                            > co tobie i ludziom takim jak ty przeszkadzaloby (...)
                                            > homoseksualisci jednak mieliby prawo sie pobrac?

                                            Mi (nie wiem jak innym, takich jak ja jest niewielu :P) to nic by nie
                                            przeszkadzało, tyle że uważam to za po pierwsze głupie. Wg mnie jest różnica
                                            między parą heteroseksualną która chce założyć rodzinę, mieć dzieci, dbać o nie,
                                            wychować je a parą homoseksualną która chce sobie (upraszczając) ułatwić kwestie
                                            spadkowe. Ty nie widzisz różnicy?
                                            A po drugie jest to sprzeczne z kulturą wypracowaną w naszej cywilizacji. Wiem
                                            że to akurat jest płynne, i tu faktycznie jest pole do "edukacji zacofanego
                                            ludu". Ale na razie lud się nie wyedukował. Przez analogię: wiesz pewnie że są
                                            kultury gdzie istnieje aranżowanie małżeństw. Co byś powiedziała gdyby spora
                                            (5%) grupa obywateli naszego państwa (imigrantów załóżmy) zażądała
                                            usankcjonowania prawnego małżeństw aranżowanych (podpowiem: między dziećmi).
                                            Niby ich sprawa, mnie nie dotyczy, jak nie chcę to nie muszę żenić swojej 5
                                            letniej córki z jakimś tam chłopakiem/facetem. Ale jednak nie chciałbym żeby
                                            takie sytuacje się działy bo uważam je za złe. I jeśli mnie ktoś zapyta to
                                            powiem że jestem przeciw. I też będę argumentował że to jest sprzeczne z moimi
                                            przekonaniami i wychowaniem.

                                            Oczywiście może sobie tlenek_węgla pisać:
                                            " "Bo tak nas nauczono." W domu, w kosciele, na lekcjach katechezy katolickiej.
                                            Innymi slowy jest to wynik indoktrynacji. Nie, bo nie."
                                            Jego, jak widzę, nikt nigdzie niczego nie uczył, więc ma czysty i nie
                                            zindoktrynowany umysł. Ja zostanę przy swoim "przesądach" wyniesionych z domu i
                                            analizie na tyle logicznej na ile mi umysł pozwala. :P

                                            Co do tego że ta argumentacja jest przeciw małżeństwu: trochę jest. Zależy od
                                            podejścia. Jeśli ktoś traktuje malżeństwo jako romantyczną instytucję do
                                            wzdychania to faktycznie, nic mu po nim. A jeśli ktoś to traktuje jako umowę
                                            między dwojgiem ludzi którzy razem chcą pracowac przez resztę życia nad
                                            projektem pt "Rodzina i dzieci" to nie wynaleziono lepszego wzoru tej umowy niż
                                            ta małżeńska. A każde państwo które chce istnieć musi dbać o to by pojawiali się
                                            nowi obywatele. Dlatego ta forma umowy jest specjalnie wspierana przez państwo.
                                            (BTW z podobnych pobudek Kościół wspiera i wyróżnia małżeństwo: liczy na nowych
                                            wiernych. :))
                                            Żadne inne umowy między obywatelami nie są tak wyróżnione, żadne inne nie mają
                                            takiego charakteru.

                                            > Czyi okazuje sie, ze malzenstwo zawiera sie tylko po to
                                            > zeby dzieci moc dobrze wychowac. Czyli wracamy do problemu
                                            > malzenstw bezdzietnych oraz konkubinatow, ktore tez z
                                            > powodzeniem dzieci wychowuja.

                                            Małżeństwa bezdzietne to niewielki odsetek. A już szczególnie trwałe małżeństwa
                                            bezdzietne. Nie naruszają swoim istnieniem ogólnej zasady. Są raczej wyjątkami.
                                            Nie chciałbym by zaglądano ludziom w życie i pytano czemu nie mają dzieci.

                                            Nigdzie nie mówiłem że małżeństwa są niezbędne by dzieci _dobrze_ wychować.
                                            Przydają się by zapewnić stabilne warunki materialne rodziny. To dwie różne
                                            rzeczy. I oczywiście jak najbardziej można mieć super rodzinę i wychowac ekstra
                                            dzieciaki bez bawienia się w formalności. Można. Jest trudniej, ale nikt nie
                                            każe sobie ułatwiać życia. Tak samo jak para homoseksualna może ułożyć sobie
                                            świetnie wspólne długie i udane życie, bez oglądania się na papierek od urzędu.

                                            > a kwestie OIOM-u u notariusza (paradne, nawiasem mowiac)
                                            U notariusz paradne, a u urzędnika w USC nie? :)

                                            BTW ciekaw jestem czemu jeszcze żadna organizacja gejowska nie przygotowała
                                            wzoru umowy cywilnej która by powielała małżeńską. Żaden ze mnie prawnik, ale
                                            wydaje mi się że dałoby się uregulować taką umową prawie wszystkie problemy
                                            które podnoszą środowiska gejowskie.

                                            No i podsumowujac: ja wg Ciebie mówię że nie ma podstaw by wprowadzać małżeństwa
                                            (skoro fakt że chłopak i dziewczyna to co innego niż chłopak i chłopak cię nie
                                            rusza), a ty mówisz że nie ma podstaw żeby nie wprowadzać. W ten sposób możemy
                                            jeszcze długo... :)

                                            Pozdrawiam nieodmiennie :)
                                            • wilma.flintstone Re: Małżeństwo nie ma nic wspólnego z dziećmi? 18.07.09, 19:15
                                              g_no-prawda napisał:

                                              Wg mnie jest różnica
                                              > między parą heteroseksualną która chce założyć rodzinę, mieć
                                              dzieci, dbać o nie
                                              > ,wychować je a parą homoseksualną która chce sobie (upraszczając)
                                              >ułatwić kwestie spadkowe.


                                              Upraszczasz w obie strony i zupelnie pomijasz wykpiony prez ciebie
                                              wczesniej, jako efekt nadmiernej lektury dziel romantycznych
                                              wieszczy, element uczuc. Dla mnie malzenstwo to przede wszystkim
                                              uczucia. Dzieci, spadek itd. to sa, ze tak powiem, dodatkowe
                                              korzysci i efekty. Mieszkam w Szwecji i tutaj konkubinaty maja
                                              dokladnie takie same prawa jak malzenstwa, jesli chodzi o kwestie
                                              dziedziczenia, wychowywania dzieci i OIOM-u. A jednak liczba
                                              zawieranych malzenstw ciagle rosnie oraz, jak pewnie wiesz,
                                              dozwolone sa malzenstwa miedzy partmerami tej samej plci. Wiec co,
                                              chyba jednak romantyzm...?


                                              >Przez analogię: wiesz pewnie że są
                                              > kultury gdzie istnieje aranżowanie małżeństw. Co byś powiedziała
                                              gdyby spora
                                              > (5%) grupa obywateli naszego państwa (imigrantów załóżmy) zażądała
                                              > usankcjonowania prawnego małżeństw aranżowanych (podpowiem: między
                                              dziećmi).



                                              Analogia o tyle nietrafiona, ze wchodzi tu w gre element przymusu.
                                              Geje chca sie pobierac dobrowolnie, tak wiec tylko podany przez
                                              ciebie przyklad moze budzic uzasadniony sprzeciw.






                                              > Co do tego że ta argumentacja jest przeciw małżeństwu: trochę
                                              jest. Zależy od
                                              > podejścia. Jeśli ktoś traktuje malżeństwo jako romantyczną
                                              instytucję do
                                              > wzdychania to faktycznie, nic mu po nim. A jeśli ktoś to traktuje
                                              jako umowę
                                              > między dwojgiem ludzi którzy razem chcą pracowac przez resztę
                                              życia nad
                                              > projektem pt "Rodzina i dzieci" to nie wynaleziono lepszego wzoru
                                              tej umowy niż
                                              > ta małżeńska.


                                              Jedno drugiego nie wyklucza. Mozna byc i pozytywista i romantykiem.
                                              Jak Wokulski ;)


                                              > Małżeństwa bezdzietne to niewielki odsetek.

                                              Mylisz sie. Nieplodnosc jest choroba cywilizacyjna i cierpi na nia
                                              coraz wiecej i to coraz mlodszych ludzi. Sa tez tacy, ktorzy dzieci
                                              nie chca w ogole lub tacy co maja co nawyzej jedno. Trudno jest wiec
                                              o nich powiedziec, ze malzenstwo to w ich przypadku li i jedynie
                                              projekt "Rodzina´i dzieci". A jednak do czegos jest im
                                              potrzebne...



                                              > Nigdzie nie mówiłem że małżeństwa są niezbędne by dzieci _dobrze_
                                              wychować.
                                              > Przydają się by zapewnić stabilne warunki materialne rodziny.


                                              Powtarzam jeszczec raz - pod warunkiem ze dzieci w ogole sie
                                              pojawiaja...Mam wrazenie, ze z nas dwojga romantykiem jestes raczej
                                              ty, a juz na pewno tradycjonalista oceniajacym swiat podlug samego
                                              siebie. Tak sie sklada, ze spodziewam sie dziecka, w zwiazku z czym
                                              czytuje fora dla kobiet w ciazy, starajacych sie o ciaze,
                                              wychowujacych dzieci itd. Nie masz pojecia ilu naboznie zaslubionych
                                              malzonkow odklada poczecie dziecka na swiete nigdy, albo, nie mogac
                                              zniesc kobiecych nalegan na potomka, po prostu daje noge z kims
                                              bardziej rozrywkowym. Ze nie wspomne o panach wskakujacych do lozka
                                              z kims innym, jako ze zoniny wielki brzuch zawadza, ale tez i o
                                              trzydziestoletnich paniach, co to sie zastanawiaja czy przypadkiem
                                              na dziecko jeszcze nie sa za mlode... Moim zdaniem do
                                              plodzenia i wychowywania dzieci potrzebna jest przede wszytskim
                                              dojrzalosc, ktorej (to banal), nie nabywa sie w USC. Bez niej to i
                                              swiety Boze nie pomoze.


                                              > No i podsumowujac: ja wg Ciebie mówię że nie ma podstaw by
                                              wprowadzać małżeństw
                                              > a
                                              > (skoro fakt że chłopak i dziewczyna to co innego niż chłopak i
                                              chłopak cię nie
                                              > rusza), a ty mówisz że nie ma podstaw żeby nie wprowadzać. W ten
                                              sposób możemy
                                              > jeszcze długo... :)


                                              Niby tak, aczkowiek ja uwazam, ze skoro to tak naprawde nikomu w
                                              niczym realnie nie wadzi, to czemu nie...?


                                              > Pozdrawiam nieodmiennie :)


                                              I wzajemnie :)
                                              • g_no-prawda Re: Małżeństwo nie ma nic wspólnego z dziećmi? 31.07.09, 00:39
                                                > Nie masz pojecia ilu naboznie zaslubionych
                                                > malzonkow odklada poczecie dziecka na swiete nigdy

                                                Mam pojęcie.
                                                Ale to wszystko nie ma znaczenia.
                                                Bo ja mówię PO CO zostało stworzone małżeństwo. A nie do czego ludzie go
                                                używają. Bo że używają do róznych innych rzeczy to wiem i nic mi tak naprawdę w
                                                większości przypadków do tego. Ale nie widzę powodu by świadomi godzić się na
                                                zmiany które wypaczają CAŁKOWICIE podstawowy sens jaki ma małżeństwo.

                                                > Moim zdaniem do
                                                > plodzenia i wychowywania dzieci potrzebna jest przede wszytskim
                                                > dojrzalosc,

                                                Banał ale oczywiście się zgadzam. Małżeństwo nie jest gwarancją płodzenia i
                                                wychowywania dzieci. Ani licencją na to. To jest tylko wzór umowy która ułatwia
                                                życie w związku który może te dzieci płodzić i wychowywać.

                                                Pozdrawiam po przerwie ;)
                        • wilma.flintstone Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? - odpowiedź 14.07.09, 07:53
                          g_no-prawda napisał:

                          > No tu się nie zgodzę, historia ludzkości zna mnóstwo przykładów
                          wielożeństwa.
                          > Jest to dużo bardziej naturalne od pary homoseksualnej. Naturalne
                          również w
                          > kategoriach biologicznych. :)



                          Powiedzial z natury poligamiczny mezczyzna. Podejrzewam, ze spora
                          czesc protestujacych przecwko malzenstwom homoseksualnym panow
                          ochoczo zgodzilaby sie na poligamie.
                          • g_no-prawda Re: Poligamiczni faceci 14.07.09, 10:38
                            > Powiedzial z natury poligamiczny mezczyzna. Podejrzewam, ze spora
                            > czesc protestujacych przecwko malzenstwom homoseksualnym panow
                            > ochoczo zgodzilaby sie na poligamie.

                            Jeśli faceci są z natury poligamiczni to po co dwóm facetom monogamiczny związek? :)

                            Poligamia nie jest taka urocza jak się standardowo uważa. Przede wszystkim
                            wymaga dużych zasobów materialnych. No i wymaga niezwykłej odporności
                            psychicznej: jedna kobieta potrafi czasem faceta doprowadzić do rozpaczy a kilka? ;)
                            No i skoro faceci są wg Ciebie z natury poligamiczni to mam pytanie: po co
                            kupować cały browar żeby się napić piwa? :)
                            Tłumaczenie: po co się żenić skoro można mieć kochanki. ;)
          • e-skin Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? 11.07.09, 14:17
            jesli by tym mierzyć to demokracji mamy corazmniej bo represje wobec tradycjonalistów są coraz silniejsze (wyszydzanie konserwatywnych wartosci, utrącanie kandydatek na miss z powodu niepopr polit wypowiedzi itp)
            • Gość: Kingston Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? IP: *.opera-mini.net 11.07.09, 14:59
              Nieprawda. W Usa mormoni zyja jak 200 lat temu i nikt im sie do niczego nie wtraca. Nawet do wielozenstwa.
            • Gość: Macko z Bogdanca Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? IP: 83.101.72.* 12.07.09, 20:51
              Tradycjonalistom nikt niczego nie zakazuje (jesli nie krzywdza innych ludzi)...
              Pora, zeby tradycjonalisci przestali narzucac innym swoj model zycia.

              Nie wszyscy ludzie sa tradycjonalistami, mormonami, katolikami, muzulmanami,
              ateistami, scientologami, lewicowcami, prawicowcami etc...
            • alter-tego Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? 28.07.09, 12:07
              e-skin napisał:

              > jesli by tym mierzyć to demokracji mamy corazmniej bo represje
              wobec tradycjon
              > alistów są coraz silniejsze (wyszydzanie konserwatywnych wartosci,
              utrącanie ka
              > ndydatek na miss z powodu niepopr polit wypowiedzi itp)


              Fakt - karanie więzieniem za krytykę pederastii (Francja, Anglia,
              Szwecja). Upadek demokracji.
          • alter-tego Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? 11.07.09, 17:20
            Gość portalu: Kingston napisał(a):

            > Demokracja to ustroj, ktorego jakosc mierzy sie wolnosciami i
            prawami obywateli

            Czy legalizaja pligamii, kazirodztwa , zoofilii, nekrofilii,
            kanibalizmu - będzie dalszym postępem Postępu ?

            >w przyszlosci dzieci,

            Tzn ?


            miejmy nadzieje
            > obcokrajowcy,

            Tzn ?

            > moze zwiezeta.

            Tzn ?

            Postep.

            Raczej brednia.
            • Gość: Macko z Bogdanca Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? IP: 83.101.72.* 12.07.09, 20:53
              > Czy legalizaja pligamii, kazirodztwa , zoofilii, nekrofilii,
              > kanibalizmu - będzie dalszym postępem Postępu ?

              Wg moherka pewnie tak.. Normalni ludzie nie maja tego typu problemow z
              odroznieniem homoseksualizmu od nekrofilii.


              • alter-tego Re: Jaki dystans cywilizacyjny?? 28.07.09, 12:16
                Gość portalu: Macko z Bogdanca napisał(a):

                > > Czy legalizaja pligamii, kazirodztwa , zoofilii, nekrofilii,
                > > kanibalizmu - będzie dalszym postępem Postępu ?
                >
                > Wg moherka pewnie tak.. Normalni ludzie nie maja tego typu
                problemow z
                > odroznieniem homoseksualizmu od nekrofilii.


                Nie rozumiesz: wg Kingstona więcej wolności = więcej demokracji,
                a więc wolność poligamii, kazirodztwa, zoofilii, nekrofilii i
                kanibalizmu (za zgodą "partnera") to postęp demokracji :)
      • e-skin Polacy przeciw karze śmierci?? pokaż mi ten sondaż 14.07.09, 18:51
        nie widziałem i nie słyszałem o takim
    • 33qq Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 10:23
      aż 25% Polaków nie jest przeciw pomimo antypedalskiej propagandzie wyjącej z
      ambon, głośników, stron i ekranów? To oburzające, powinno się ich zamknąć w obozach.
    • yoma Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 10:36
      Co to jest TVN GW?
      • e-skin Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 10:38
        nie wiesz czym jest telewizja TVN i Gazeta Wyborcza? nie świruj!
        • karbat Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 13:20
          Ksieza homoseksualisci nielegalnie ,w ukryciu , moga robic co
          chca , kosciol katolikow w to nie wynika nie wyciaga wobec nich
          zadnych konsekwencji ,ok .

          Dlaczego kosciol wpieprza sie w zycie homoseksualistow ,lesbijek ,
          osob, nie utzsamiajacych sie z ideologia kosciola i ich wielebnych
          starcow .

          Obluda z zalganiem , typowa postawa katolika , narzucanie swego
          zdania innym . Misjonowanie w XXI w . w imie hasel starozytnych
          Zydow , zenada
        • wolf69 Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 13:23
          brawo dla normalnych! Musimy się także zastanowić co zrobimy za ok.
          20 lat jak Europa będzie już islamska. Podpisujemy współpracę z
          Muzułmanami i podobnie jak w krajach islamskich łapiemy
          homoseksualistów i zaklejamy im odbyty, a potem wrzucamy do gardła
          ogromną ilość środków przeczyszczających i patrzymy jak konają w
          męczarniach? A może tylko pomagamy z lokalizacji gejów, lebijek,
          zoofilów, pedofilów? Pragnę zaznaczyć, że wszystko co zrobimy musimy
          być zgodne z obowiązujacym prawem. My zawsze będziemy działać w
          ramach prawa, choć do wielu czynności możemy zostać zmuszeni przez
          Islamistów.
          • karbat Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 14:00
            wolf69 napisał:

            > brawo dla normalnych! Musimy się także zastanowić co zrobimy za
            ok.
            > 20 lat jak Europa będzie już islamska. Podpisujemy współpracę z
            > Muzułmanami i podobnie jak w krajach islamskich łapiemy
            > homoseksualistów i zaklejamy im odbyty, a potem wrzucamy do gardła
            > ogromną ilość środków przeczyszczających i patrzymy jak konają w
            > męczarniach? A może tylko pomagamy z lokalizacji gejów, lebijek,
            > zoofilów, pedofilów? Pragnę zaznaczyć, że wszystko co zrobimy
            musimy
            > być zgodne z obowiązujacym prawem. My zawsze będziemy działać w
            > ramach prawa, choć do wielu czynności możemy zostać zmuszeni przez
            > Islamistów.

            nastepny prorok , wizjoner . Nie strasz bo sie predzej zes... ,
            juz nie straszny ci Zyd, Ruski , Niemiec , jutro na tapecie
            islamista ... a pojutrze ? .
            Kogo chcesz zastraszyc islamistami ? , sam siebie ,
            na kim chcesz zrobic wrazenie , sam na sobie ? .

            • e-skin Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 14:14
              w samej Francji jest juz 7 mln muzułmanów a w Holandii milion (na 15 mln mieszkańców tego kraju). Pamiętasz jak parę lat temu płoneły samochody we francuskich miastach?
              • bysiu.dominator Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 14:20
                za 100 lat Europa bedzie mułzumańska, ale nie za 20!
                tylko nikt nie wie jaki będzie wtedy Islam, nie słyszałeś co się dzieje w
                Iranie? mułzumanie chcą zmian
                • wolf69 Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 14:40
                  ludzie nauki - demografowie po wielu badaniach mówią, że w roku 2030
                  w społeczeństwie europejskim będzie 50% Muzułmanów. Co do Islamu, to
                  będzie taki sam jak zawsze. Przewodnikiem będzie Koran, w którym
                  jest jasno zapisane co powinno się stać ze złodziejem czy zboczeńcem.
                  • bysiu.dominator Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 14:47
                    > ludzie nauki - demografowie po wielu badaniach mówią, że w roku 2030

                    daj linka
                  • kieprze_paczynskich Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 14:54
                    w roku 2030 w społeczeństwie europejskim będzie 95 procent ateistów. Część z
                    nich będzie pochodzenia arabskiego i mieszanego. Zostaną niewielie enklawy
                    katolików wokół Torunia i Wadowic, otoczone drutem kolczastym(sami się ogrodzą
                    tak jak obecnie tereny radiomaryjne)
                    • katrina_bush Młodzi na Zachodzie - Starcy na Wschodzie 11.07.09, 16:12
                      kieprze_paczynskich napisał:

                      > w roku 2030 w społeczeństwie europejskim będzie 95 procent ateistów. Część z
                      > nich będzie pochodzenia arabskiego i mieszanego. Zostaną niewielie enklawy
                      > katolików wokół Torunia i Wadowic, otoczone drutem kolczastym(sami się ogrodzą
                      > tak jak obecnie tereny radiomaryjne)

                      Młodzi na Zachodzie - Starcy na Wschodzie

                      taki jest trend w Europie, od byłej NRD po Rosję - hasło młodych: "Go West !"


                      38 milionów Polaków to mit - już teraz w Polsce mieszka najwyżej 35 milionów

                      a za 20 lat ?
                • e-skin Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 13.07.09, 11:59
                  spałują gó...arzy i będzie spokój a tych najbardziej hardych skazą na banicje
    • black-emissary Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 14:40
      Za to popiera parytety.

      Większość rzadko kiedy ma rację.
    • Gość: Jan To swiadczy o nietolerancji IP: *.unitymediagroup.de 11.07.09, 16:43
      za 20 lat bedzie tylko 1/2 Polakow przeciw a za 50 lat tylko..no jak
      na Zachodzie..he,he...
      • alter-tego Re: To swiadczy o nietolerancji 11.07.09, 17:23
        Raczej o rozsądku
        • Gość: Jan ha,ha,ha IP: *.unitymediagroup.de 11.07.09, 17:52
          narody arabskie sa jeszcze bardziej rozsadne niz Polacy..!!Tam
          pedalow sie wiesza!!!!!ha,ha,ha...
          • jol.a33 Re: ha,ha,ha 11.07.09, 18:00
            To jest przestepstwo!!!Jestes tez za tym??

            Obrzydliwe jest takie podejscie
            Ich trzeba leczyc a nie wieszać!
            To chorzy ludzie!!!

            Gość portalu: Jan napisał(a):

            > narody arabskie sa jeszcze bardziej rozsadne niz Polacy..!!Tam
            > pedalow sie wiesza!!!!!ha,ha,ha...


            • Gość: Jan Re: ha,ha,ha IP: *.unitymediagroup.de 11.07.09, 19:52
              jak wyleczysz lesbijke by ja do chlopa ciagnelo???ha,ha,ha..!!
              • strikemaster Re: ha,ha,ha 12.07.09, 19:29
                Elektrowstrząsy, lobotomia a jak nie pomoże to kastracja. Jedyny problem polega na tym, że wyleczonej/wyleczonego i tak do płci przeciwnej nie będzie ciągnęło. Niejaki Wolf proponuje inną terapię, przy pomocy kleju i środków przeczyszczających. Medycyna jak dotąd nie zna żadnej skutecznej terapii, co więcej, przestała uważać homoseksualizm za chorobę.
    • jol.a33 Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 11.07.09, 17:45
      W zdrowym spoleczenstwie tak wlasnie jest .Tylko w tych 'chorych ' krajach jak
      Anglia ,Holandia ,Niemcy ,Szwecja takie obrzydlistwa maja miejsce!!
      • strikemaster Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 12.07.09, 19:31
        Gdzie wyczytałaś, że polskie społeczeństwo jest zdrowe? Pełno zakłamania, kołtuństwa, złodziejstwa i zwykłego chamstwa. Ty to nazywasz zdrowym społeczeństwem?
        • rambo_pl Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 12.07.09, 20:45
          A ty gdzie przeczytałeś, że w Polsce "Pełno zakłamania, kołtu
          > ństwa, złodziejstwa i zwykłego chamstwa. Ty to nazywasz zdrowym
          społeczeństwem?" Socjolog z baru mlecznego!
          Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
          I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
          • strikemaster Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 12.07.09, 20:47
            Np. na forach internetowych. :P
            A bary mleczne zlikwidowali.
            • rambo_pl Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 12.07.09, 20:53
              Nie jesteś wiarygodnym źródłem informacji. Bary mleczne działają w Polsce nadal.
              • strikemaster Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 12.07.09, 21:05
                Chyba tylko w Warszawie. Słyszałem o jednym w Chorzowie, ale to było kilka lat temu i nie wiem, czy on dalej działa.
                • rambo_pl Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 12.07.09, 21:34
                  Najpierw kłamiesz, a potem jak zwykle motasz się. Mój ulubiony bar
                  mleczny.wroclaw.hydral.com.pl/108100,foto.html.lub
                  wroclaw.hydral.com.pl/11423,foto.html
                  • strikemaster Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 12.07.09, 21:44
                    Pieprzysz bzdury, nie jestem z Wrocławia więc nie będę dojeżdżał do knajpy Intercity. Nie mam też zamiaru korzystać w drodze do baru z tanich linii lotniczych. W Tychach baru mlecznego nie mamy, w Katowicach też nie widziałem (może gdzieś jest, ale nie jest o nim głośno?), w Chorzowie był i nie wiem, czy jeszcze istnieje, poza tym, do Chorzowa mam już dość daleko, zbyt daleko, żeby stołowanie się tam było opłacalne.
                    Za to jak ładnie udało się nam zejść z tematu. :)
                    • rambo_pl Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 12.07.09, 22:45
                      Napisałeś wyraźnie: bary mleczne zlikwidowali.Nie napisałeś, że w Tychach.
                      Mącisz i nie umiesz przyznać się do błędu.
                    • rambo_pl Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 12.07.09, 22:50
                      Twoja wiedza o barach mlecznych jest żadna, bo prawdopodobnie odwiedzasz takie
                      kluby miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,80053,1946680.html
                      • strikemaster Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 12.07.09, 23:43
                        Chyba raczej nie, bo po pierwsze do Wrocka mam daleko a po drugie tam nie grają metalu. Słabo trawię wszelkiego typu muzykę klubową.
                        • strikemaster BTW 12.07.09, 23:46
                          Niedawno na jakimś forum ktoś podawał przykład złodzieja, który nie lubi być okradany i najgłośniej krzyczy "łapać złodzieja" a Ty tu wszystkim wygarniasz od gejów, coś w tym musi być.
                          • rambo_pl Re: BTW 13.07.09, 17:05
                            Nadal nie chcesz się przyznać, że powiedziałeś nieprawdę. Jesteś podobny do
                            złodzieja złapanego na gorącym uczynku za rękę, który twierdzi, że to nie jego
                            ręka. Trudno dyskutować powaznie na tym forum, bo wielu czyni podobnie do
                            ciebie. Można też podejść do tego logicznie. Zdanie logiczne wartościujemy
                            uznając za prawdziwe lub fałszywe. Bełkotu nie można wartościować logicznie
                            zatem mylę się twierdząc, że powiedziałeś nieprawdę o barach mlecznych.
                            • strikemaster Re: BTW 13.07.09, 17:48
                              Widocznie nie uważam, żeby kwestia offtopu o barach mlecznych była najważniejsza w tej dyskusji. Jak dla mnie bary mleczne nie istnieja, bo w mojej okolicy zostały zlikwidowane, nie mogę sobie pójść i zjeść tanio i smacznie. Ty za to próbujesz odwrócić Alika ogonem i bijesz pianę na temat offtopu. Wiem, że marzy Ci się być jak mg2005, ale baaardzo dużo Ci do niego brakuje.
                              • rambo_pl Re: BTW 13.07.09, 22:11
                                Dziecko, gdy zasłoni dłonia oczy twierdzi, że nikt je nie widzi. U ciebie w
                                mieście nie ma barów mlecznych. Wniosek nasuwa się prosty: barów nie ma! Toż to
                                logika rodem z buszu!Przyznaj się do błędu jeśli chcesz o poważnych sprawach
                                rozmawiać. Obecnie jesteś dla mnie nierzetelny w tym, co piszesz.
                                • strikemaster Przyznaję się i to bez bicia 13.07.09, 22:27
                                  Dobra, przyznaję się do błędu w sprawie barów mlecznych.
                                  I co, zasłużyłem sobie na zaszczyt bycia rzetelnym w Twojej opinii?
                                  Nawet pogrubiłem na wypadek gdybyś cierpiał na krótkowzroczność. :)
                                  • rambo_pl Re: Przyznaję się i to bez bicia 13.07.09, 22:32
                                    Brawo! Możemy prowadzić normalne spory na forum. Szanuję twoje zdanie. Również
                                    popełniam błędy i cieszę gdy ktoś mnie je pokaże. To gwarantuje rozwój.
                              • wilma.flintstone Re: BTW 14.07.09, 08:16
                                strikemaster napisał:

                                Wiem, że marzy Ci
                                > się być jak mg2005, ale baaardzo dużo Ci do niego brakuje.


                                Eeee, czy ja wiem? Retoryka ta sama, te same poglady i
                                zainteresowania i nawet tutaj, do upadlego, gadal juz tylko o barach
                                mlecznych watek glowny ignorujac kompletnie. Troche praktyki i uczen
                                przerosnie mistrza.
      • e-skin Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 13.07.09, 12:01
        zdrowe to te społeczeństwa nie są skoro nacjonalisci zdobywają coraz więcej głosów - patrz eurowybory i wyniki UKIP BNP Prawdziwi Finowie Holenderska Paria Wolnosci Front Narodowy we Francji
        • strikemaster Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 13.07.09, 12:07
          I sam przyznałeś, że nacjonalizm nie jest zdrowy. :)
          • e-skin Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 13.07.09, 12:51
            to zalezy jaki nacjonalizm. Obronny jest ok atakujący jest zły. Polski nacjonalizm to nacjonalizm wyłączn. obronny
            • strikemaster Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 13.07.09, 16:21
              Na razie.
              • e-skin Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 13.07.09, 16:43
                nie bój żaby.. Polacy nigdy nie byli agresorami w swej historii. nie mieliśmy własnych koloni, sami byliśmy kolonizowani i nadal się tak dzieje.
                • g_no-prawda Nacjonalizm obronny i broniący się Polacy - ROTFL 13.07.09, 17:38
                  Dzięki stary, dawno się tak nie ubawiłem jak czytając o "obronnym nacjonaliźmie"
                  jak również o Polsce która zawsze się broniła bo nie miała kolonii :D
                  Hahahaha!!! Ha ha! Haaa...
                  Ale właściwie to smutne że ktoś takie głupoty pisze na serio :(

                  • strikemaster Re: Nacjonalizm obronny i broniący się Polacy - R 13.07.09, 17:50
                    Mnie to nawet nie rozśmieszyło. Nie takie rzeczy tu już czytałem. Mam tylko nadzieje, że skin mi pokarze, gdzie przebiega ta granica między nacjonalizmem obronnym a ofensywnym. Czy np. pobicie Polaka przez szkockich skinów należy do obronnego czy atakującego?
                    • g_no-prawda Re: Nacjonalizm obronny i broniący się Polacy - R 13.07.09, 22:42
                      Oczywiście obronnego. Przecież bronią się przed skolonizowaniem Szkocji przez
                      Polskę :D
                    • e-skin Re: Nacjonalizm obronny i broniący się Polacy - R 14.07.09, 09:25
                      Szkoci bronili swego kraju a Polak był tam obcy.Zabierał im prace. Panoszył się na obcym terenie. Co ich obchodzi ze w Polsce u władzy są ludzie którzy wszystko niswzcą i zmuszają ludzi do emigracji za chlebem?
                      • g_no-prawda Re: Nacjonalizm obronny i broniący się Polacy - R 14.07.09, 10:42
                        No i masz odpowiedź: obronny jest wtedy gdy przypie... murzynowi w Warszawie a
                        atakujący wtedy gdy w Nairobi :D

                        To się robi coraz straszniejsze.
                        • e-skin Re: Nacjonalizm obronny i broniący się Polacy - R 14.07.09, 12:15
                          nie strasz się bo się zesrasz
                          • g_no-prawda Re: Nacjonalizm obronny i broniący się Polacy - R 14.07.09, 15:44
                            e-skin napisał:

                            > nie strasz się bo się zesrasz

                            Ależ mi powiedziałeś, ojoj. :)
                            EOT z panem.
                      • strikemaster Re: Nacjonalizm obronny i broniący się Polacy - R 14.07.09, 21:22
                        Mam rozumieć, że przybijesz z nimi piątkę (i to piw)? Nie będziesz bronił naszego?
    • oszolom.z.radia.maryja Polacy nie lubią eksperymentów obyczajowych 13.07.09, 22:57
      homoseksualizm jest sprzeczny z naturą z fizyką oraz ze zdrowymrozsądkiem, jest chorobą płynąca z wynaturzenia i grzechu sodomii. Ludzie nim dotknięci to ludzie chorzy którzy powinni być poddani leczeniu.
      • kieprze_paczynskich Re: Polacy nie lubią eksperymentów obyczajowych 14.07.09, 01:04
        > homoseksualizm jest sprzeczny (...) z fizyką (...)

        Możesz to wyjaśnić?
    • arek103 tym bardziej nalezy zalegalizowac malzenstwa homo 14.07.09, 00:57
      e-skin napisał:

      > www.rp.pl/artykul/2,332331_Polacy_nie_chca_malzenstw_homoseksualnych.html
      > - zdrowy rozsądek góruje. Uff.. Jednak Polacy mają troche oleju w głowie i nie
      > dadzą sobie byle głupot nawciśkać do łba. Są odporni na nachalną homopropagandę
      > coraz mocniej wyzierającą z massmediów (TVN GW)

      Tym bardziej nalezy zalegalizowac malzenstwa homo - wtedy Polacy sie oswoja.
      Pozytywne zmiany nalezy wprowadzac wbrew wiekszosci, a takimi sa zarowno
      zniesienie kary smierci (wiekszosc Polakow jest za kara smierci) jak i
      wprowadzenie malzenstw homoseksualnych.
      • opornik4 Re: tym bardziej nalezy zalegalizowac malzenstwa 14.07.09, 05:35
        arek103 napisał:
        > Tym bardziej nalezy zalegalizowac malzenstwa homo - wtedy Polacy
        sie oswoja.

        Polacy nie mają zamiaru z niczym sią oswajać. Rodzina korzysta z
        pewnych przywilejów, np.podatkowych, bowiem w swoim założeniu
        powinna być płodna i dostarczać społeczeństwu kolejnych obywateli.
        To z kolei zapewnia danemu krajowi przetrwanie.
        Dziś homiki domagają sią akceptacji dla swoich "małżeżstw", a
        później zafundują nam tego typu obrazki.

        Homoseksualna duma?

        www.ateista.org/?p=107
        • wolf69 co zrobić z gejami, lesbijkami i innymi dewiantami 14.07.09, 09:18
          według wielu ekspertów bardzo dobrym i przede wszystkim efektywnym
          rozwiązaniem jest współpraca z Muzułmanami. Jeżeli już za 20-30 lat
          wyznawców Islamu w Europie będzie ponad 100 000 000, to warto już
          dzisiaj zaplanować co możemy zrobić. Ja uważam, że możemy z
          przedstawicielem Islamu w Europie podać rękę i podpisać pakt o
          nieagresji. Ewentualna współpraca będzie dotyczyć podawania
          lokalizacji gdzie można złapać geja,lesbijke bądź innego dewianta.
          Oczywiście wszystko do ustalenia. Musimy postepować zgodnie z prawem.

          W ciągu 20 najbliższych lat należy zachęcić wszystkich gejów,
          lesbijki oraz innych dewiantów psycho-seksualnych do ujawnienia się.
          • e-skin Re: co zrobić z gejami, lesbijkami i innymi dewia 14.07.09, 09:23
            tylko że potem oni jak poczują że są mocni moga się pozbyć zbędnego już potem sojusznika i zrobią to samo co z lewakami. Islam jest groźny. Lepiej nie wchodzic z nimi w sojusze..
            • wolf69 Re: co zrobić z gejami, lesbijkami i innymi dewia 14.07.09, 11:10
              oczywiście, że tak może być. Ale jest ogromna szansa, że islamiści
              zrobią porządek z dewiantami, a my w tym czasie będziemy się mogli
              przygotowywać na walkę z Islamem. Ten sojusz będzie krótki, ważne ,
              że dewiantom islamiści pozaklejają odbyty i wrzucą do gardeł mnóstwo
              środków przeczyszczających, co w ich kulturze taki rodzaj kary dla
              dewiantów jest dosyć powszechnym zjawiskiem.
              Geje i lesbijki muszą wyjść z ukrycia, wtedy my - niby "przyjaciele"
              dewiantów odsprzedamy islamistom lokalizacje takich dewiantów, co
              będzie kluczowe w skierowaniu siły i energii islamistów na ich
              pierwszy cel.
              • e-skin Re: co zrobić z gejami, lesbijkami i innymi dewia 14.07.09, 12:57
                nie dali rady zachodowi to islamistom dadzą? środowisko chrześcijańskie jest różnorodne i mocno zinfiltrowane masońskimi agentami
          • Gość: anonim Re: co zrobić z gejami, lesbijkami i innymi dewia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.13, 20:46
            Należy ich zaakceptować.Nie ma sensu walczyć z jedną z najpotężniejszych sił na świecie czyli miłością.
      • priorytet4 Re: tym bardziej nalezy zalegalizowac malzenstwa 23.07.09, 13:19
        Może i małżeństwa tak, ale żadnych dzieci pod opieką mimo wszystko.
        • e-skin Re: tym bardziej nalezy zalegalizowac malzenstwa 03.12.09, 13:48
          a co z wielożeństwem?
    • camel_3d 3/4 Anglikow przeciwko Polakom w UK 14.07.09, 17:26
      Anglicy tez maja troche oleju w glowie..
      • e-skin Re: 3/4 Anglikow przeciwko Polakom w UK 14.07.09, 18:19
        nawet więcej od naszych bo do europarlamentu nie wybrali eurofanatyków jak u nas
        • bugmenot2008_2 Re: 3/4 Anglikow przeciwko Polakom w UK 14.07.09, 18:24
          precz z pedałami
          • e-skin Re: 3/4 Anglikow przeciwko Polakom w UK 14.07.09, 18:50
            a precz z nimi! do Ho(mo)landii
            • Gość: zaciekawiony Re: 3/4 Anglikow przeciwko Polakom w UK IP: 85.222.87.* 14.07.09, 19:51
              bugmenot2008_2 napisał:
              > precz z pedałami

              e-skin napisał:
              > a precz z nimi! do Ho(mo)landii

              Podnieciliscie sie juz obaj wzajemnie? ;>
              "Pohajlujcie" sobie jeszcze nawzajem, będzie wam jeszcze przyjemniej.
              • e-skin Re: 3/4 Anglikow przeciwko Polakom w UK 14.07.09, 20:33
                hajlujmy póki jeszcze można... setny wpis...wow!
                • strikemaster Re: 3/4 Anglikow przeciwko Polakom w UK 14.07.09, 21:25
                  Wow??? To nie po polsku, nie jest to też w języku Polan. Przegonić skina do USA!!! :)
                  • e-skin Re: 3/4 Anglikow przeciwko Polakom w UK 14.07.09, 21:27
                    aj waj! darz bór chłopie,szalom!
                    • strikemaster Re: 3/4 Anglikow przeciwko Polakom w UK 14.07.09, 21:45
                      AFAIK nie mieszkasz w Polsce. Może by tak miejscowych skinów zagrzać do walki obronnej z panoszącymi się na Białorusi Polakami?
                      • e-skin Re: 3/4 Anglikow przeciwko Polakom w UK 14.07.09, 21:51
                        z Łukaszenką można się dogadać. A ta Boys to agentka Michnika jest
                        • strikemaster Re: 3/4 Anglikow przeciwko Polakom w UK 14.07.09, 21:55
                          A ty Ruski jesteś a nie Polak, więc po co się panoszysz na polskim forum?
                          Polska dla Polaków!!! Nie dla Rosjan i Białorusinów!!!
                          • e-skin Re: 3/4 Anglikow przeciwko Polakom w UK 15.07.09, 13:02
                            jam jest Polak kresowy. Uważam ze Wilno Lwów Grodno Brześć powinny wrócić do Polski. w ogóle uważam że Polska powinna być w granicach z 1619 roku plus obecna granica zachodnia..

                            pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Rzeczpospolita_voivodships.png&filetimestamp=20070207075757
                            • strikemaster Re: 3/4 Anglikow przeciwko Polakom w UK 18.11.10, 11:28
                              To bierz miecz i do roboty zamiast na forach marudzić tudzież szarpać się z gejami.
                        • rambo_pl Re: 3/4 Anglikow przeciwko Polakom w UK 14.07.09, 22:58
                          Następny wariat z brzytwą.
    • e-skin jedno jest pewne:na Białorusi homoseksualizma niet 14.07.09, 21:53
      • strikemaster Podobnie jak w PRLu. :) 14.07.09, 21:56
        A w ZSRR nawet powodzi nie było, ani problemów z zaopatrzeniem.
        • e-skin Re: Podobnie jak w PRLu. :) 14.07.09, 22:43
          a widzisz... dostawy były obowiązkowe to i problemów z zaopatrzeniem nie było. (pomijam czasy stalinowskie i wojenne)
          • strikemaster Re: Podobnie jak w PRLu. :) 14.07.09, 22:58
            Jasne, czasem nawet jakaś ciężarówka zbłądziła poza Moskwę. :)
            A powodzie i susze były kategorycznie zabronione, pod karą administracyjną. :)
            • e-skin Re: Podobnie jak w PRLu. :) 15.07.09, 13:02
              powodzie ui susze były tylko mówić o nich nie wolno było
    • e-skin bierzmy przykład z Litwy i Ukrainy!!! 15.07.09, 13:26
      forum.gazeta.pl/forum/w,29,97870420,97870420,Litwa_i_Ukraina_skutecz_walcza_z_gejowska_propagan.html
      • wolf69 Re: bierzmy przykład z Litwy i Ukrainy!!! 18.07.09, 18:29
        brawo! tylko niech najpierw wszystkie geje , lesbijki i pedofile
        zrobią tzw. "coming - out"!
        wychodzić z szafy, dewianci!!!
        hahahaha.....
    • e-skin a oto kolejny argument wpasa w ręce tzw homofobów 20.07.09, 12:43
      www.dziennik.pl/swiat/article417540/Czarnoskorzy_geje_rozsiewaja_HIV.html
      • rambo_pl Re: a oto kolejny argument wpasa w ręce tzw homof 20.07.09, 14:58
        Nie pisz homofobów, bo takich nie ma. Nie spotkałem się nigdy z osobą, która
        lękałaby się homoseksualistów. Ludzie boją się raczej bandziorów na ulicy a nie
        pedałów. Wmawianie ludziom tej fobii jest czystym zabiegiem socjotechnicznym.
        Jeśli o mnie chodzi to mam homowstręt. Ktoś, kto posługuje się wyrażeniemi:
        homofobia i orientacja seksualna stawia siebie po stronie homoseksualistów.
        • e-skin Re: a oto kolejny argument wpasa w ręce tzw homof 22.07.09, 22:34
          napisałem tzw homofobów.. to nalezy brać w cudzysłów bo wiemy że takiego pojęcia nie ma póki co żejest to termin wymyślony przez lewaków do chłostania prawaków..
          • rambo_pl Re: a oto kolejny argument wpasa w ręce tzw homof 22.07.09, 23:02
            Lepiej nie używać ich słownictwa bo oni uznają to w swych socjotechnicznych
            działaniach za sukces. Zamiast homofobia powinniśmy pisać homoapechtia , czyli
            odraza wobec homoseksualizmu. W marksistowskiej teorii dziejów pisano, że
            najpierw była wspólnota pierwotna potem feudalizm następnie kapitalizm, który
            zastąpił rewolucyjnie socjalizm, który z konieczności historycznej przekształci
            się w komunizm. Teraz żyjemy w czasach post-komunistycznych czyli
            homoseksualizmu, który jest szczytowym rozwojem człowieka dla komuchów.:-)
    • sar.a28 Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 23.07.09, 10:16
      Tobie też jeszcze nie znudziło sie pisac o tych gejach??
      Dalbys jakis wesoly temacik .Zyciowy taki a nie zajmujesz sie na okraglo zyciem
      sekualnym tych ludzi .Przeciez chyba nie jestes gejem?
      • rambo_pl Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 23.07.09, 13:06
        Zapodaj jakiś wesoły temacik. Analizując obecne poczucie humoru Polaków na
        podstawie kabaretów (Mazurskie noce i itp) i reakcji publiczności na ich
        "dowcipy" śmiem twierdzić, że wystarczy napisać coś głupiego o Ojcu Rydzyku i
        publika rechoce do łez.
        • kolter-one Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 23.07.09, 13:11
          rambo_pl napisał:

          śmiem twierdzić, że wystarczy napisać coś głupiego o Ojcu Rydzyku i
          > publika rechoce do łez.

          Oczywiście pisząc ;coś głupiego' masz na myśli to co zrobił rydzo ?
          • e-skin Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 23.07.09, 14:53
            a co takiego głupiego zrobił ojdyr?
            • kolter-one Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 23.07.09, 14:56
              e-skin napisał:

              > a co takiego głupiego zrobił ojdyr?

              Sprzeniewierzył grube miliony naiwnych moherów , przez co stracił szansę na
              poważne traktowanie go przez opinie publiczną
              • e-skin Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 23.07.09, 15:07
                sprzeniewierzył i mohery się nie domagają zwrotu kasy??
                dziwne.. kase dobrze zainwestoweał bo rozbudował RM założył Nasz Dziennik tv Trwam szkołe a teraz geotermie i telefonie komórkową, szkoda że nie gra na giełdzie..
                • kolter-one Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 23.07.09, 15:10
                  e-skin napisał:

                  > sprzeniewierzył i mohery się nie domagają zwrotu kasy??

                  Skąd wiesz ze nie ? zresztą wyprane mózgi zgodzą sie z każdym klamstwem swojego
                  'boga'.

                  > dziwne.. kase dobrze zainwestoweał bo rozbudował RM założył Nasz Dziennik tv Tr
                  > wam szkołe a teraz geotermie i telefonie komórkową, szkoda że nie gra na giełdz
                  > ie..

                  To mógł od razu powiedzieć ze potrzebuje kasy na swoje fanaberie , a nie
                  wzbudzać złudną nadzieje choćby w stoczniowcach !!
                  • e-skin Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 23.07.09, 15:14
                    z tego co wiem to stoczniowców wyrolował Krzaklewski a ltos z mocheróów walnął na antenie pomysł ze skoro nie udało sie srtoczni kupić to moze przeznaczyć kase na " rozwój mediów katolickich". Ludzie przystali na to jak na lato i tak się tez stało.. było kilka przypadków niezgody na te decyzje a w tym jedna stałą się sprawą dla sądu i reporterów choć i tu sprawa była czysta prawnie choc wątpliwa moralnie
                    • kolter-one Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 27.07.09, 08:31
                      e-skin napisał:

                      > z tego co wiem to stoczniowców wyrolował Krzaklewski

                      Ta, a potem Rydzo zbierał kasę pod pozorem ratowania stoczni , no
                      to już mamy nazwiska dwóch szui ::)))
                      • e-skin Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 27.07.09, 08:41
                        Krzak i Rydzol utworzyli osobne konta i zbiórki. Tylko przez pewien czasMaryjan ogłaszał się w radiu ale tobyły osobne inicjatywy. Rydz zebrał kase wył wśród moherów. Reszta wpłacała na konto Krzaklewskiego.
    • oszolom.z.radia.maryja Polska,Irlandia,Malta to bastiony katolicyzmu w UE 24.07.09, 13:52
      bo tylko w tych krajach na kontynecie europejskim chroni się ustawowo życie od poczecia do naturalnej śmierci. Pewne nadzieje można pokładać w Litwie która przygotowuje ustawe w tej kwestii podobną do naszej a takze w Ukrainie. Te dwa ostatnie kraje zakazały homoseksualnej propagandy. Mozliwe że i na Słowacji dojda do głosu obrońcy życia .. czyżby renesans? przebudzenie? oby! połaczmy siły i przejdźmy wreszcie do kontrofensywy. Stawka jest bardzo wysoka, zycie! propagujac chrześcijańskie wartości ustrzeżemy Europe prtzed ujemnym przyrostem naturalnym a co za tym idzie importem siły roiboczej ze wschodu czyli inikniemy zderzenia cywilizacji europejskiej z islamską a to nam grozi! Trzeba wrócić do korzeni chrześcijańskich do jej obyczajowości bo tylko w ten sposób mozemy zwalczyc różne patologie spoleczne a im zdrowsze społeczeństwo tym mniejsze koszty jego leczenia co w obecnym kryzysie odgrywa niebagatelna role.
      • e-skin Re: Polska,Irlandia,Malta to bastiony katolicyzmu 26.07.09, 09:30
        w sumie racja tylko z kondycją chrześcijan jakos kiepsko w UE skoro chadecy na zachodzie łażą w homoparadach..
      • kolter-one Re: Polska,Irlandia,Malta to bastiony katolicyzmu 27.07.09, 08:32
        Juz niedługo ::))))
        • oszolom.z.radia.maryja Re: Polska,Irlandia,Malta to bastiony katolicyzmu 02.12.09, 15:27
          dłużej niż tobie się wydaje, a ostatnia krucjata antykrzyżowa aby tylko wzmocni poczucie przynależności do religii chrześcijańskich Europejczyków
    • e-skin Irlandia out? 22.03.10, 13:07
    • tlenek_wegla Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 22.03.10, 14:06
      3/4 ma zamiar poslubic homo-partnera/ke? Bo jesli sa przeciw na zasadzie psa
      ogrodnika, to nie mama wiecej pytan.
    • oszolom.z.radia.maryja Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 23.03.10, 10:19
      Boże uchowaj naród polski i polskie duchowieństwo przed tą zarazą
    • drwallen jestem przeciw "małżeństwom", za konkubinatem 23.03.10, 10:29
      Uważam, że powinno się jedynie zalegalizować związki konkubinatu osób tej samej
      płci. Oni żyją w konkubinacie, a nie w małżeństwie.
      Konkubinat daje im to wszystko czego chcą czyli mogą po sobie dziedziczyć, ale
      nie mogą mieć dostępu do dzieci.
      • e-skin tylko że... 23.03.10, 11:13
        .. jak im dasz palec to oni wezmą ci całą rekę
      • a1ma Re: jestem przeciw "małżeństwom", za konkubinatem 07.07.10, 14:01
        > nie mogą mieć dostępu do dzieci.

        Niby dlaczego nie?
        Lepiej dziecku byłoby w szczęśliwej, kochającej się rodzinie tworzonej przez
        dwie osoby tej samej płci, niż w niepełnej.
    • oszolom.z.radia.maryja po roku prawie bez zmian 24.03.10, 12:52
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7690675,Polacy_mowia__nie__malzenstwom_homoseksualnym.html
    • znj2 Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 24.03.10, 20:25
      Osobiście jestem za udzielanie ślubu nawet ze świnką lub owieczką.
      Do wyboru do koloru! Nie po to mamy demokrację!
      • strikemaster Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 24.03.10, 20:36
        Oczywiście za zgodą świnki i owieczki. Ciekawe, jak chcesz tą zgodę uzyskać?
        • oszolom.z.radia.maryja Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 07.04.10, 11:00
          jak to jak ? chrząknięciem świnki! A tak serio to widać w którym kierunku to wszyswtko zmierza dziś homoseksualizm jutro pedo pojutrze zoo i nekrofilia..
          • strikemaster Jest 6 lipca 06.07.10, 19:27
            , czyli 3 miesiące (ok. 90 dni) później, jutro, pojutrze i jeszcze kilka dni minęło, gdzie zalegalizowano to twoje podo, zoo i nekro? Chyba tylko w państwie Watykan. :)
    • e-skin Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 06.07.10, 11:50
      najowszy kom CBOS w tej sprawie potwierdza że większość Polaków pedałow
      nie chce.(szcegóły na str telegazety TVP -19 któraś)
      • strikemaster Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 06.07.10, 19:24
        TVP... to wszystko tłumaczy.
      • kolter-xxl Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 07.07.10, 19:53
        e-skin napisał:

        > najowszy kom CBOS w tej sprawie potwierdza że większość Polaków pedałow
        > nie chce.(szcegóły na str telegazety TVP -19 któraś)

        Jak nie chce ? skoro Krk ma spore zaufanie w społeczeństwie!
    • znj2 Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 06.07.10, 19:06
      Jestem za takimi związkami. Idąc dalej, propaguję związki z pieskami
      i owieczkami. Jak wolność, to wolność!
      • strikemaster Re: 3/4 Polaków przeciwna małżeństwom homoseksual 06.07.10, 19:25
        Jak na razie Twoje upodobania są nielegalne, bo zakłada się, że zwierzęta nie wyrażają na stosunek zgody. Moźe przeprowadx się do Watykanu, tam wszystko tolerują?
Pełna wersja