Sens bycia... obywatelem malo znaczacego panstwa?

11.07.09, 12:00
Musze przyznac ze bycie Polakiem przynosci mi prawie wylacznie same
zawody. Czlowiek chce byc dumny z bycia czescia czegos
nadzwyczajnego, a tu figa...

Trudno jest byc dumnym z polskiego menczenstwa i matryrologi. Zwykle
ludzie sa dumni ze zwyciestw a nie z porazek. Trudno jest byc dumnym
z Polski gdy slyszy sie o niej w Amerykanskich i zachodnich mediach
prawie wylacznie w kontekscie Zydow i Holocaustu.

Po co sie rodzic, zeby byc sredniakiem albo maluczkim? Nawet jesli
ktos z Polakow wybije sie na swiatowa slawe, to zawze oderwane jest
to od Polskiego kontekstu. Wielu ludzi na swiecie uwaza ze Chopin i
Curie byli Francuzami. Nawet JPII wielu Amerykanow kojarzy
z...Czechoslowacja, bo kojarza ze pochodzil ze "Wschodniej Europy"
ale ze Polska z niczym sie nie kojarzy, to umiejscowiaja go w
Czechach, bo choc to maly kraj to znany na swiecie z Pieknej Pragi,
Tenisistek , Tenisistow, swiatowej slawy sportowcow i modelek z
Czech, piwa oraz krysztalow. Polska co prawda rowniez dobra jest w
tych rzeczach ale...jako II liga.

Troche tutaj jest wina samych Polakow, bo ci nie chca rozwijac
swojego kraju do poziomu swiatowego, wydaje sie jakby Polakom w
zupelnosci wystarczyla rola, podwykonawcy, sily roboczej.

Oczywiscie ktos oskarzy mnie o chec "dowartosciowania sie"
albo "posiadania kompleksow". Problem w tym ze Polak moze byc osoba
wyksztalcona, byc lekarzem, profesorem itd, ale i tak kojarzy sie go
z biedna slaba Polska oraz oraz Polakmiem sprzatajacym gdzies za
granica, podczas gdy byle Amerykanin pracownik fizyczny na calym
swiecie identyfikowany jest z potega i sukcesem stanow
zjednoczonych, Michaelem Jacksonem, Donaldem Trumpem lub Hollywood.

Wkurza mnie ta Polska miernota. Tym bardziej ze inne kraje wielkosci
lub mniejsze od Polskie sa swiatowymi potegami; Wielka Brytania,
Izrael, Korea Poludniowa, Wlochy sa mniejsze terytorialnie od Polski
a wszystkie sa w G-20. Ah...
    • bysiu.dominator publiczne pretensje do rodziców że biedni, chorzy 11.07.09, 12:03
      przestań robić z siebie pajaca, naprawdę przykro cie czytać
      • polska_potega_swiatowa Re: publiczne pretensje do rodziców że biedni, ch 11.07.09, 12:07
        ty chyba naprawde nigdy za granica nie byles, i nigdy nie czytales
        zagranicznych mediow, dla ciebie Swiat zaczyna sie na Odrze a konczy
        na Bugu, a wazne jest tylko zeby byla piekna chata oraz kielubasa na
        stole. Niestety wielu polakow to egzystencjalni karlowie.
      • polska_potega_swiatowa a moji rodzice zyja dostatnio i zdrowi, dziekuje! 11.07.09, 12:09
        bysiu.dominator napisał:

        > przestań robić z siebie pajaca, naprawdę przykro cie czytać
    • bysiu.dominator pisz po angielsku 11.07.09, 12:16
      będziesz bardziej wiarygodny
      • Gość: Kingston Re: pisz po angielsku IP: *.opera-mini.net 11.07.09, 12:47
        Najwiecej wiarygodnosci przyspozylaby mu lista osobistych osiagniec. Jak Waldusiu rozslawiles imie Polski? Co zes sam zrobil, zeby Polska kojarzyla sie ludziom dobrze? Bo dla mnie jestes jak szczeniak, co to znalazl sobie nowego pana po sasiedzku i co sobote zezuje przez szpary i szczeka z za plota, jaki to brud i balagan na starych smieciach. Wroc i zrob pozadek, jak umiesz, bo ze szczekania nic nie wynika.
      • jeanie_mccake Re: pisz po angielsku 11.07.09, 12:54
        Wcale nie.
        Kiedys duzo pisal po angielsku - na forum Foreigners in Poland,
        dlugie bezsensowne pretensjonalne monologi o tresci identycznej do
        tutejszych, tylko o wniosku odwrotnym, tj zamiast "Polska ma
        problemy przez samych Polakow" przekonywal (tymi samymi argumentami
        i rownie niewiarygodnie), ze wszystkie problemy Polski i Polakow
        wynikaja ze spisku anglo-amerykanskiego...
        • bysiu.dominator Re: pisz po angielsku 11.07.09, 12:55
          zajebisty koleś :)
        • polska_potega_swiatowa Re: pisz po angielsku 11.07.09, 13:13
          jeanie_mccake napisała:

          > Wcale nie.
          > Kiedys duzo pisal po angielsku - na forum Foreigners in Poland,
          > dlugie bezsensowne pretensjonalne monologi o tresci identycznej do
          > tutejszych, tylko o wniosku odwrotnym, tj zamiast "Polska ma
          > problemy przez samych Polakow" przekonywal (tymi samymi
          > argumentami i rownie niewiarygodnie), ze wszystkie problemy Polski
          > i Polakow wynikaja ze spisku anglo-amerykanskiego...


          Sledzac Amerykanskie oraz inne swiatowe media, zdarzylem sie
          przekonac ze wystarczy zeby goowno bylo Amerykanskie lub Brytyjskie
          zeby zyskalo natychmiastowa swiatowa popularnosc.

          Natomiast jak Polska lub Polacy zdobada sie na spektakularne
          osiagniecie, to media zachodnie milcza, lub zamiast Polski jest "z
          kraju Wschodnio -Europejskiego ... :)

          Np jak Amerykaniscy naukowcy lub astronomi zalicza jakies odkrycie
          to media Amerykanskie bebnia o "Spectacular discovery by American
          astronomers", a jak Polscy to "Stars discovered by international
          astronomers" :)
          • bysiu.dominator Re: pisz po angielsku 11.07.09, 13:15
            to do dupy te amerykańskie media, może dopasowują się poziomem do mieszkańców USA?
            • polska_potega_swiatowa Re: pisz po angielsku 11.07.09, 13:25
              bysiu.dominator napisał:

              > to do dupy te amerykańskie media, może dopasowują się poziomem do
              > mieszkańców USA?

              Chodzi o to ze Polska powszechnie w swiecie niestety nie jest
              kojarzona za nauka czy technika, wiec media nie widza potrzeby
              mieszania ludzom w glowach. Jesli naukowiec bylby z zachodniej
              Europy, Japoni czy Rosji to ok, ale Polski....cos sie nie zgadza.

              Tak sam gdyby polecac komus kuchnie z Albani, sam
              przymiotnik "Albanski" nie kojarzy sie pozytywnie wiec lepiej
              powiedziec, egzotyczna kuchnia Balkanska :)
              • bysiu.dominator Re: pisz po angielsku 11.07.09, 13:28
                > Tak sam gdyby polecac komus kuchnie z Albani, sam
                > przymiotnik "Albanski" nie kojarzy sie pozytywnie wiec lepiej

                chyba takim jak ty,
                Albania jest dzika, mieszkac bym tam nie chciał
                (chociaż?)
                ale kuchnia warta sprawdzenia
    • Gość: Jojo Re: Sens bycia... obywatelem malo znaczacego pans IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.09, 12:37
      No coz,zawsze mozesz:Sznura i na gora
    • jeanie_mccake Re: Sens bycia... obywatelem malo znaczacego pans 11.07.09, 12:43
      polska_potega_swiatowa napisał:

      > Oczywiscie ktos oskarzy mnie o chec "dowartosciowania sie"
      > albo "posiadania kompleksow".

      Raczej o monotematycznosc.
      • bysiu.dominator Re: Sens bycia... obywatelem malo znaczacego pans 11.07.09, 12:54
        > > Oczywiscie ktos oskarzy mnie o chec "dowartosciowania sie"
        > > albo "posiadania kompleksow".

        jak widziesz kiepsko działają te twoje próby dowartościowania się, bo przecież
        gdybyś już wyleczył się z tych kompleksów, to bys tu już nie pisał, nie? ale
        ciągle jesteś, więc problem istnieje nadal
    • Gość: św.obrazek Re: Sens bycia... obywatelem malo znaczacego pans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 13:08
      łobywatele...ludu pracujący stolycy!
    • piwi77 Re: Sens bycia... obywatelem malo znaczacego pans 11.07.09, 13:37
      Mnie nie przeszkadza obywatelstwo mało znaczącego państwa. Wcale. Ma
      to nawet swoje plusy, terroryści wśród zakładników zawsze najwpierw
      interesują sie tymi z bardziej znaczących państw.
    • Gość: DSD Tradycyjne sobotnie jękolenie IP: 144.92.199.* 11.07.09, 18:06
      Po 1, tak to już jest na tym świecie że większość ludzi upraszcza.
      Dla typowego Amerykanina nawet Europa Zachodnia jest już rozmyta i
      niejasna. Dla Chińczyka z miasta które liczy koło miliona ludzi i o
      którym nikt poza Chinami nie słyszał (typowe da Chin) tym bardziej.
      BTW, zauważyłem że:

      ludność Chin=(ludność UE+ludność Rosji+ludność USA)*2

      Co Ty wiesz o tej niewyobrażalnej ludzkiej masie? Ile znasz miast
      chińskich? A ilu znasz słynnych Luksemburczyków? czy myślisz że
      przeciętny Chińczyk żyje lepiej niż Luksemburczyk? Co ma
      Brazylijczyk z faweli z tego że Brazylia zdobywa World Cup in soccer
      albo że Ty latasz sobie Embraerem? Trudno znaleść bardziej
      bezsensowne pytania dlatego nie zadawaj ich sobie i innym.

      Po 2, nie dalej niż wczoraj zastanaawiałeś się czy jesteś geniuszem.
      Jeśli oceniasz swoją wartość na podstawie tego co osiągneli inni to
      mogę Cię uspokoić, na pewno nim nie jesteś.

      Po 3, niejaki Gajusz Juliusz Cezar (chyba spełnia nawet Twoje
      wyśrubowane kryteria sukcesu) przejeżdżał raz z grupą znajomych
      z 'wyższych sfer Rzymu' przez małą mieścinę na północy Italii. Kiedy
      znajomi zaczęli pokpiwać z tej prowincjonalnej dziury, Cezar
      powiedział 'Ale ja wolałbym byc pierwszym obywatelem tutaj niż
      drugim w Rzymie'. I dlatego został pierwszym w Rzymie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja