Przesadzam?

11.07.09, 19:12
Mąż zawsze lubił tańczyć i bawić się na dyskotekach. Kiedyś robiliśmy to
razem. Teraz mąż chodzi z kolegami. Na dyskotekach tańczy z dziewczynami,
rozmawia, flirtuje, jednak nic poza tym – tak przynajmniej mi to przedstawia.
Potem grzecznie wraca do domu i nic Go z tymi dziewczynami nie łączy.
Mi to jednak ogromnie przeszkadza i nie potrafię sobie z tym poradzić. Kiedy
myślę, jak je zaczepia, obejmuje, przytula w tańcu, flirtuje – czuję się
koszmarnie. Przesadzam?
Jaka jest Wasza opinia?
Jak Wy dziewczyny byście czuły się w takiej sytuacji? Czy przeszkadzało by
Wam, gdyby Wasz mąż – raz, dwa razy w miesiącu – wybierał się w towarzystwie
kolegów na dyskotekę?
A może jakiś mężczyzna się wypowie i przedstawi to od drugiej strony?
Dziękuję.
    • yoma Re: Przesadzam? 11.07.09, 19:18
      Po nocy poślubnej młody budzi się, przeciąga i mówi tak: No dobrze, kochanie.
      Teraz jestem żonaty, ale sama rozumiesz, że muszę od czasu do czasu wyjść na
      dyskotekę z kolegami, bo małżeństwo to nie klatka.

      Ależ oczywiście, kochanie - odpowiada młoda. Tylko zapamiętaj sobie, że od kiedy
      jesteś żonaty, kolacja w tym domu jest między 19 a 21, a seks między 22 a
      północą, i to niezależnie, czy jesteś w domu, czy nie.
    • teletoobis Re: Przesadzam? 11.07.09, 19:27
      a nie masz klopotow z czesaniem sie?
    • kieprze_paczynskich Re: Przesadzam? 11.07.09, 20:22
      Dlaczego nie chodzicie razem
    • yoma Re: Przesadzam? 11.07.09, 21:02
      > Kiedyś robiliśmy to
      razem. Teraz mąż chodzi z kolegami.

      Powiedz mu, żeby inne rzeczy, które kiedyś robiliście razem, też robił z kolegami.
    • matylda1001 Re: Przesadzam? 12.07.09, 01:12
      Ja bym sie raz wybrała do tej samej dyskoteki, ale... z kolezankami.
      • pocoo Re: Przesadzam? 12.07.09, 06:33
        matylda1001 napisała:

        > Ja bym sie raz wybrała do tej samej dyskoteki, ale... z kolezankami.

        Rada jest tak prosta , że aż rewelacyjna.Przy spotkaniu powiedziałabym: baw się
        dobrze koteczku i nie zwracaj na mnie uwagi.

    • pocoo Re: Przesadzam? 12.07.09, 06:36
      Oczywiście ,że przesadzasz w wymyślaniu idiotycznych historii.
      Jeżeli opisana przez ciebie historia jest "prawdziwa" , to tkwisz w chorym
      związku a z chorobą to do lekarza a nie na forom.
    • piwi77 Re: Przesadzam? 12.07.09, 09:01
      Jeżeli to dyskotekowanie się jest jego głównym zajęciem, to jest
      problem, jeżeli jedynie zajęciem drugorzędnym, chyba przesadzasz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja