alluc
11.07.09, 19:12
Mąż zawsze lubił tańczyć i bawić się na dyskotekach. Kiedyś robiliśmy to
razem. Teraz mąż chodzi z kolegami. Na dyskotekach tańczy z dziewczynami,
rozmawia, flirtuje, jednak nic poza tym – tak przynajmniej mi to przedstawia.
Potem grzecznie wraca do domu i nic Go z tymi dziewczynami nie łączy.
Mi to jednak ogromnie przeszkadza i nie potrafię sobie z tym poradzić. Kiedy
myślę, jak je zaczepia, obejmuje, przytula w tańcu, flirtuje – czuję się
koszmarnie. Przesadzam?
Jaka jest Wasza opinia?
Jak Wy dziewczyny byście czuły się w takiej sytuacji? Czy przeszkadzało by
Wam, gdyby Wasz mąż – raz, dwa razy w miesiącu – wybierał się w towarzystwie
kolegów na dyskotekę?
A może jakiś mężczyzna się wypowie i przedstawi to od drugiej strony?
Dziękuję.