szwagier_z_niemodlina
13.07.09, 09:06
"Do rabina przychodzi strapiony Żyd i prosi o opinię w sporze, który ma z
innym Żydem. Rabin wysłuchał i orzekł: - Ty masz rację.
Przychodzi ten drugi i prosi o to samo. Rabin wysłuchał i stwierdził: - Ty
masz rację.
Uczeń rabina, który się przysłuchiwał, spytał:
- Rebe, jak to możliwe, że obydwu przyznałeś rację? Przecież to zasadnicza
sprzeczność?
- Ty też masz rację – orzekł rabin."
Dla ulatwienia dodam ze kiedy opowiedzialem to koledze po fachu z Izraela.
Okazalo sie nie znal. Potem przyszedl z ona i musialem im opowiadac wszystko
co pamietalem z ksiazek Horacego Safrina. Ja - polski Slazak z Niemiec, na
plazy w Katalonii :-)) Po angielsku :-)
A on w ogole pochodzil z Iraku :-) A jego zona nie dala rady juz sie urodzic
we Lwowie.