koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje

    • ardzuna Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje 23.08.09, 14:19
      Dziękuję ci, świetny opis, przypomniałeś mi, dlaczego nie jeżdżę na
      takie wakacje. Życzę odwagi i zapakowania rodziny na przyszły rok w
      jakieś miłe, spokojne, sielankowe, agroturystyczne miejsce w Polsce.
      W razie czego służę sprawdzonymi adresami.
    • mjot1 Hm... 23.08.09, 14:41
      Myślę, że taka „zorganizowana” forma spędzania urlopu ma sens...
      Przecie po czymś takim z utęsknieniem i jakżeż radośnie powracasz do
      normalności dnia codziennego (czyt. pracy).
      Niestety ja tak nie potrafię...
      Pewnie dlatego „największe dobro człowieka” jakim (ponoć) jest
      praca, postrzegam jako niezawinioną karę. Pewnie dlatego dla mnie
      każdy dzień wolny jest darem. Pewnie dlatego tych „wolnych dni” tak
      bardzo mi mało...

      Najniższe ukłony!
      W błogim stanie nicnierobienia i okolicznościach opisanych przez
      Qwerture mogący tkwić w nieskończoność M.J.
    • Gość: sgbsdfb nierozumiem cie IP: *.chello.pl 23.08.09, 14:49
      domyslam sie, ze taka forma wypoczynku ci nie odpowiada, to dlaczego
      na to sie godzisz? nie mozecie sie dogadac, gdzie w tym roku sobie
      wypoczniecie? niekoniecznie gdzies na plazy, ale w innym miejscu,
      moze na jakis kemping, samemu, bez lotow i innych cudow.
    • Gość: Kasia Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.aster.pl 23.08.09, 16:18
      W przyszłym roku odłóż trochę więcej kasy i jedź z porządnym biurem do porządnego hotelu. Albo jeszcze lepiej- olej biura a wakacje zorganizuj sobie sam.
    • Gość: aniakin Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.dhcp.inet.fi 23.08.09, 17:23
      LOL, prawie jak ze skeczu Monty Pythona, w ktorym Eric narzeka na pobyt na
      wakacjach. ;)
    • liwia_augusta Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje 23.08.09, 17:47
      Wyjeżdżając na zagraniczne wycieczki zorganizowane nigdy nie bierz
      tych najtańszych ofert. Wiadomo, że jak pobyt w Hiszpanii kosztuje
      okazyjnie to żadną okazją niestety nie jest. Jak ma się mniej kasy
      to lepiej skoczyć na Mazury, gdzie też można fajnie wypocząć. A jak
      już decydujemy się na Egipt, czy Dominikanę to trzeba wydać i
      będzie dobrze.
    • Gość: merfi facet to czy baba? IP: 78.155.115.* 23.08.09, 17:56
      Przeczytałam Twój post i mam wrażenie, że jesteś jęczącą ciągle niezadowoloną
      panienką, bo kolejka, bo pokój wąski, bo widoku na morze nie ma... dziwię się,
      że Twoja żona z Tobą wytrzymuje.
      • aga.pwr Re: facet to czy baba? 23.08.09, 18:46
        Świetny tekst! Jak zwykle odpowiedzi pełne jadu, ale czemu tu się dziwić. Nawet
        jeżeli autor tekstu specjalnie przesadził w narzekaniu, to tylko przyczynił się
        do podniesienia jakości. Ja też się rozczarowałam wakacjami zorganizowanymi, ale
        każdy musi przez to przejść. Oby tylko raz.
    • Gość: Marta Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.kompus.3s.pl 23.08.09, 19:31
      Jesteś zrzęda i tyle. Sądzę, że nie potrafisz się bawić, a i swoimi humorami
      możesz i bliskim uprzykrzyć żywot i zepsuć dobrą zabawę, wypoczynek.
    • Gość: ... Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.chello.pl 23.08.09, 19:48
      ja pitole. a ja siedze w miescie dwa miesace, bo mnie nie stac na nic.
      nie chcesz to nie jedz. albo jedz gdzie indziej, czym innym.. jezu.
    • Gość: Ewa to po co ulegasz żonie i lecisz się do tej Grecji? IP: *.elartnet.pl 23.08.09, 20:19
      chyba tylko z potrzeby lansu przed znajomymi że znów za granicą, Kanary albo
      jeszcze dalej ... ale skoro wszędzie już byłeś, to śmiało możesz powiedzieć że
      ci się za granicą znudziło i pojechać np. do gospodarstwa agroturystycznego? ja
      ostatnio tak robię, bo też zauważyłam że nie wypoczywam w kurortach a w Grecji
      czy Hiszpanii dodatkowo wykańcza mnie upał, więc znalazłam fajny pensjonat na
      zupełnym odludziu i autentycznie wypoczęłam: dookoła las, cisza, mało ludzi,
      można spacerować, jeździć rowerem, leżeć na trawie z lekturą, opalać się nad
      jeziorkiem, pływać łódką, wiejskie jedzenie ... nie ma kurortowych zatłoczonych
      deptaków, hałaśliwych knajp, scisku na plaży, problemów hotelowych, kolejki do
      zwiedzania lokalnych zabytków, wszechobecnej muzyki, hałasu, wielojęzycznego
      tłumu ... naprawdę można odpocząć w kontakcie z naturą i zmienić tryb życia na
      tydzień czy dwa a i na pewno taniej, mniej stresu, dziecko też lepiej odpocznie,
      można spuścić ze smyczy i nie zginie, samo wyszaleje się w lesie czy ogrodzie a
      ty na leżaczku ... spróbuj, będziesz zaskoczony jak się w takim miejscu można
      zrelaksować i zapomnieć o codzienności!
    • kinkygirl Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje 23.08.09, 20:28

      o rany, czlowieku, zorganizuj sobie sam wakacje jakie ci sie beda podobaly i nie
      jecz.

      kilka opcji - trekking dookola Mont Blanc, przejazd rowerami wzdluz Dunaju, dwa
      tygodnie na rowerach w Wietnamie, zwiedzanie starozytnych miast Majow, nauka
      surfingu w Portugali. tyle jest rzeczy na swiecie do zrobienia i zobaczenia, ze
      zycia nie starczy, a ty marnujesz dwa tygodnie wakacji, zatruwajac przy tym
      zycie rodzinie.
    • Gość: zuza Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.99.192.213.cable.satra.pl 23.08.09, 20:41
      z tego co piszesz wniskuję, że jeździcie na wakacje zorganizowane,
      wykupione w biurze podróży. Radzę choć raz zrobić to na własną rękę.
      Wielu rzeczy, o których piszesz unikniesz a do tego możecie przeżyć
      wspaniałą przygodę. Nie wiem czy lubicie zwiedzać, ale naprawdę,
      nawet z dzieckiem można spędzić fantastyczny urlop, niekoniecznie w
      którymś z najpopularniejszych krajów.
    • Gość: gość... Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.09, 20:43
      Zawsze można wymyśleć coś ciekawego i atrakcyjnego - niekoniecznie
      latając samolotem czy wyjeżdżając gdzieś baaardzo daleko. To zależy
      jak spędzacie czas na codzień - czy aktywnie czy tylko przed
      telewizorem... Ja np. nie narzekam : spływ kajakowy, rowerem przz
      Bornholm, wypoczynek w cichym miejscu na Warmii i Mazurach, ciepłe
      źródła w Austrii.. Jest tyle ciekawych miejsc... I za każdym razem
      mam super wakacje, pomimo, że zawsze trzeba coś kupić przed
      wyjazdem:) oczywiście. Trochę fantazji życzę...
    • uknown to jedź na droższe wakacje, nie dla plebsu 23.08.09, 20:46
      jak jedziesz do Grecji za 1500 zł/osoba to dostajesz to, za co zapłaciłeś -
      najtańsze pokoje, hałaśliwy hotel przy ulicy albo promenadzie, gdzie nawet w
      nocy jest gwar i ruch, na publiczną brudną i zatłoczoną plażę masz dwa
      kilometry, żarcie kiepskie, fajansiarskie mordy dookoła, lot to jakiś czarter
      przepełniony do granic możliwości ... Zapłać za wczasy minimum 5000 zł/osoba to
      na pewno odczujesz różnicę: pokoje będą ładne i z widokiem, klima niezawodna,
      hotel ustronnie położony, plaża prywatna, hotelowa, leżaki są, tylko goście
      hotelowi więc luz, jedzenie bardziej wykwintne, cywilizowani sąsiedzi, cisza,
      spokój, miła obsługa ... Za komfort trzeba zapłacić, jak wypoczywasz tanio to
      się nie dziw, że dostajesz produkt standardowy i dostępny dla tysięcy turystów.
      • chubbba Re: to jedź na droższe wakacje, nie dla plebsu 23.08.09, 20:57
        Polacy dają się nabrać na cukierkowe foldery reklamowe i po przyjeździe zdumieni
        szukają tego widoczku, który był na zdjęciu reklamowym, biedacy nie doczytali,
        że drobnym drukiem dopisano, że hotel może ulec zmianie, że prezentowany jest
        tylko przykładowy hotel a nie ten konkretny, do którego się jedzie, że warunki
        pobytu nie są gwarantowane, że za bonusy typu pokój z widokiem czy dodatkowy
        posiłek trzeba dopłacić itp. Poza tym na takie tanie wczasy wyjeżdża zazwyczaj
        jakaś biedota, która składa 5 lata na wakacje i dla której każdy dodatkowy
        wydatek to problem: wycieczki fakultatywne są więc dla nich za drogie, szok że
        trzeba zapłacić za leżak, nieustannie przeliczają na złotówki cenę butelki wody
        czy lodów, nie stać ich na żadne miejscowe atrakcje, nie znają angielskiego więc
        boją się gdzieś na własną rękę wybrać więc jedyna dostępna im rozrywka to
        alkohol już od rana. I jeżeli z takimi razem wypoczywasz to jak chcesz mieć
        udane wakacje?
    • Gość: Xtrem Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.as.kn.pl 23.08.09, 20:48
      Po jaką cholerę kupujesz w Polsce pobyt w...? I po jasnego grzyba
      latasz samolotem? Ja ze swoją rodziną od wielu lat jeżdzimy po całej
      Europie autem i wynajmujemy kwatery na miejscu. Wtedy widzimy za co
      płacimy, a przejechanie po autostradach nawet 1400 km w jeden dzień
      jest możliwe, bo to to samo, co przejechanie polskimi pseudodrogami
      400 km. Właśnie wróciłem z koszmarnej trasy po Polsce i stwierdzam,
      że tak badziewnych dróg nie ma nawet w "biednej" Rumunii. Więcej
      inicjatywy człowieku!!!
      • Gość: mk Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.fbx.proxad.net 24.08.09, 11:49
        He, he, he dowcipny post. 1400 km z Warszawy = (dopiero!) granica
        francuska. Do Portugalii czy Andaluzji jest dwa razy dalej. Takie
        jazdy przez cala Europe to jest makabra, a nie wypoczynek.
    • Gość: powsinoga Jakoś mi Cię nie szkoda. IP: *.chello.pl 23.08.09, 21:09
      Jakoś mi Cię nie szkoda. Po jaką cholerę jeździsz do "kurortów" - z zachowaniem
      proporcji - tak samo obrzydliwych "tam" w "lepszym" świecie jak i u nas? Jest
      tyle niesamowitych, cudnych miejsc, zarówno w Polsce jak i "tam";). Zwykle nie
      uczęszczanych przez stereotypowych bałwanów zarówno z Polski, jak i "stamtąd".
      • Gość: maciej Re: Jakoś mi Cię nie szkoda. IP: *.171.11.142.static.crowley.pl 23.08.09, 22:00
        wszystko pięknie- ładnie ale bohater tegoż wątku jest z żoną, która
        prawdopodobnie, tak jak moja, lubi być dowieziona w miarę normalnych warunkach,
        potem poleżeć dwa tygodnie na plaży i spowrotem do domu. może ona nie lubi kisić
        się 1400 km w aucie albo nie lubi spływów.
        niestety są tacy ludzie, którzy uznają tylko bierną formę wypoczynku, a jak
        zaproponuje się wyjazd na urlop osobno to się wielce obrażają. i co wtedy?
        mojej nie szło przetłumaczyć po polsku, więc od tego roku postawiłem stanowczo
        na swoim. jedziemy OSOBNO. trochę nie to kosztowało nerwów ale jakoś się udało.
        i w przyszłym roku będzie tak samo. od obrażonej żony świat się nie zawali. a
        może nawet wypięknieje:) i w końcu na urlopie przestanę słyszeć, że "to już
        drugie piwo przed obiadem". załosne.
        • Gość: powsinoga Re: Jakoś mi Cię nie szkoda. IP: *.chello.pl 23.08.09, 23:21
          Wynika z tego, że mam ogromne szczęście, iż ożeniłem się akurat z tą kobietą, z
          którą się ożeniłem,;) Dla mojej żony najważniejsze jest, że JEDZIE ZE MNĄ, w
          jakieś fajne miejsce. Widocznie nie ma potrzeby imponowania "koleżankom" z pracy
          toną zdjęć spod palm albo inszych atrakcji. Codziennie dziękuję Bogu, że jestem
          z tą właśnie kobietą.
    • Gość: one_vittoria Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.chello.pl 23.08.09, 22:09
      Doskonale rozumiem Cię i dlatego w tym roku wybieramy się we wrześniu do
      gospodarstwa agroturystycznego w Beskidzie.
      Nie mam siły ani cierpliwości na lotniska, samoloty, Grecje czy inne Hiszpanie.
      Potrzebujemy ciszy, przyrody i odpoczynku. Pozdr
    • mary_an Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje 23.08.09, 22:12
      Po co jezdzic na takie masowe wycieczki? Ostatnio mialam watpliwa przyjemnosc
      spedzic droge docelowa do moich fajnych wakacji z grupa, ktora jechala na taki
      pobyt zorganizowany - jak stado baranow - masakra. Tez bym sie chyba
      zastrzelila, jakbym miala jechac na takie wakacje - nawet, jakby to bylo w
      jakies fajne miejsce, np. Brazylia albo Hawaje - to tez bym tam zwariowala.

      Dlatego wakacje organizuje sobie sama, dokladnie tak jak chce, tam gdzie chce,
      czyli aktywnie, dodatkowo unikam tlumow, wypoczynkowo, ale jednoczesnie w
      ciekawych miejscach - potem mam co powspominac przez caly rok i ciesze sie na
      nastepne wakacje.

      Podsumowujac - jesli wybierasz najlatwiejsza opcje wakacji z lipnym biurem
      podrozy w hotelu, gdzie siedzi sie na tylku z banda rozwrzeszczanych bachorow i
      upierdliwych emerytow to nic dziwnego, ze nie jestes zachwycony.
    • nick_in_the_cave Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje 23.08.09, 22:32
      www.youtube.com/watch?v=NOPbwRWk6bk
      !!!!!!
      :)))
    • nick_in_the_cave Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje 23.08.09, 22:34
      www.youtube.com/watch?v=NOPbwRWk6bk
    • Gość: szczesliwy_singel bardzo dowcipne :) IP: *.aster.pl 24.08.09, 00:22
      szkoda ze ta cala czereda na forum nie potrafi docenic fajnej satyry - ladny
      tekst napisales - z biglem i pazurem! a ze oparty na faktach - coz... wspolczuje
      :) i trzymam wlasnej dewizy: "nie zen sie chlopie bo bedziesz ugotowany na cale
      zycie"
      • nick_in_the_cave Re: bardzo dowcipne :) 24.08.09, 00:54
        dzieki :)
        tak, wyobraziłam sobie pana Withoutparking (To niech pan wreszcie
        znajdzie! pewnie wszyscy żartuja z pana nazwiska) a miejscu aktora z
        MP i mialam ubaw :)

        mąż/żona- wg mnie tylko właściwa osoba, inaczej bez sensu
        formalizować
        bo z właściwa 'chce sie zyć' :)
        pozdrawiam :)
        • Gość: kot telesfor tylko ze ten post nie o tym byl - hehe IP: *.aster.pl 24.08.09, 08:48
          ten post wyżej chwalił autora postu głównego, który rzeczywiście napisał
          dowcipną satyrę. Monty Python też niezły ale pochwała singla nie jego dotyczyła.
          Dołączam się do niej - facet który się żeni ma 80proc szans że wyląduje w czymś
          takim. Żonka dzieciaczki i niewolnictwo na całe życie
          • nick_in_the_cave Re: tylko ze ten post nie o tym byl - hehe 24.08.09, 12:48
            czepiasz sie, Kocie. tytuł posta można było odnieść do mojego
            skojarzenia i wyboru. Pozdr.
    • Gość: to ja Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.chello.pl 24.08.09, 01:29
      Odkad wymienilem takie wakacje o jakich piszesz na spokojny pobyt w Sopocie,
      wreszcie zrzumialem, co to znaczy wypoczynek. Jezdze bardzo duzo sluzbowo po
      calym Swiecie, stad sama mysl o lotniskach, samolotach, do tego pozbawionych
      wszelkich wygod (zageszczone siedzenia, brak business lounge na lotniskach, brak
      elementarnych przejawow cywilizacji typu odprawa telefoniczna, czy internetowa)
      zawsze mnie napawal odraza do przemyslu turystycznego
      • Gość: gosc z Kaliforni Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.socal.res.rr.com 24.08.09, 03:47
        ten pierwszy post byl jak Z Dnia Swira, moj ulubiony polski film
        ostatnich 20 lat.Dobre wakacje sa drogie.pamietam w Tunezji 10 lat
        temu placilismy za tydzien z zona 1500 dol.Mielism program talasso,
        suit w hotelu , bardzo dobre jedzenie. Lecielismy ze Szwajcari na
        wlasny koszt, to bylo tanio. W grudniu ub roku Wyspy Dziewicze na 12
        dnia na cztery osoby okolo 10 tys dol(wyczarterowalem jacht na piec
        osob 42 foot na tydzien)Z tym ze stac mnie na to mieszkam w
        Kaliforni i koszt 10 tys dol na wakcja nie jest duzym wydatkiem. Raz
        w roku jezdze do swojego domu na Beliz na okolo 10 dni zeby troche
        ponurkowac.U nas samoloty sa dobre ,podroz jest okey , zawsze
        wynajmuje samochod. W Maju bylem na Maui, 8 dni ,wynajalem cottage
        za 300 dol za dzien nad samym oceanem.Oczywiscie na wakacjach nigdy
        nie gotujemy. Lubimy dobre restauracje wiec na jedzenie wydajemy
        sporo
        • Gość: Cynik Gosc z Kalifornii właśnie sie obudzil:) IP: *.tvk.torun.pl 24.08.09, 08:39
          Gosc z Kalifornii własnie sie obudził z pieknego snu... Znowu trzeba leciec na
          budowę zrywac azbest:)
    • Gość: koaszmarek Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.brodnica.pl 24.08.09, 08:48
      wez gościu nie marudz. Jak jedziesz na wakacje za 2000zł to czego
      oczekujesz? Wydaj 15.000 to i wakacje będą przyzwoite
      • drzejms-buond Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje 24.08.09, 09:26
        aż tak bardzo boisz sie żony?
        a kto ci każe jechać na takie wakacje?
        bierzesz samochód, rodzinę i jedziecie do chorwacji, bułgarii
        i sam jesteś sobie sterem , okrętem i tym no...majtkiem...
        bo żeglarzem , jak rozumiem nadal będzie żona?
        jeśli nad człowiekiem wisi PRZYMUS dobrej zabawy
        to nigdy dobrze się bawić nie będzie.
        żebyś nie wiem ile wydał i jak daleko leciał
        każdy wypad skazany będzie na porażkę.

        ...a mówią,że:" NIE WAŻNE DOKĄD - WAŻNE Z KIM?"
    • przylga Ale głąb:-) 24.08.09, 09:54
      Wsadź głąbie rodzinkę do samochodu i pojedź nad jakieś ciche
      jeziorko w Polsce do domku. Chyba , że duma nie pozwala na taki
      wypoczynek, ...to cierp heheh.
    • Gość: cegla Bo masz za duzo pieniedzy.Im mniejszy budzet tym IP: 217.168.131.* 24.08.09, 10:02
      Bo masz za duzo pieniedzy.Im mniejszy budzet tym lepsza zabawa. Serio.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja