koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje

    • Gość: bartek Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.acn.waw.pl 24.08.09, 11:00
      a ja bylem nad Baltykiem w malej miejscowosci, mialem pusta piaszczysta plaze i
      wydalem 600 zl na 2 osoby przez tydzien, razem z dojazdem.
      • Gość: karol Re: bartek IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.09, 20:12
        rozumiem bartek ,że spaliście na plaży i żyliście miłością, bo 6
        noclegówx2x50zł=600 zł. Zazdroszczę tego uczucia ...
    • Gość: eeee.e.e.e po co ludzie jeżdzą w tropiki latem? IP: *.farmacol.com.pl 24.08.09, 11:28
      oto pytanie na które nie jestem w stanie znaleźć odpowiedzi na drodze logicznego
      rozumowania
    • zwykly_kierowca Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje 24.08.09, 11:37
      To ma być taki pseudo-dowcipny felieton wakacyjny? Poćwicz jeszcze trochę i
      potem napisz jeszcze raz.
    • lavinka Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje 24.08.09, 12:10
      Kolejny pantoflarz,co się żonie postawić nie umie, by raz w roku
      zamiast za zagraniczne morze pojechać na kemping.
      Żenua.
      Jaj Ci trzeba, nie wakacji chłopie. Jaj!
    • Gość: JohnnyD Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.09, 12:25
      A kto każe pchać się samolotem za granicę?

      Ja spędziłem w tym roku urlop w cichej i malowniczej miejscowości Łagów Lubuski
      - jezioro, zamek, czysto i schludnie a co najważniejsze cisza i spokój. Polecam
    • Gość: gość Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.89.103.50.static.crowley.pl 24.08.09, 12:35
      A ja się dziwię trochę. Przecież można samemu spędzić super wakacje. Oczywiście
      być może Polak chciałby mieć super wakacje za 500 zł. No to biuro podróży. Ok.
      Tylko proszę zauważyć w jakie miejsca organizuje się wyprawy. W takie w których
      można najwięcej zarobić - czyt. popularne, zatłoczone, turystycznie może nie
      najciekawsze. Owszem wypocząć też się da. Ale chyba najfajniej jest jechać na
      własną rękę. Wtedy jest przygoda, człowiek decyduje co i kiedy chce robić, jak
      mieszkać, za ile lecieć, co jeść... wakacje to wolność za wysoką cenę. Młody
      jeszcze jestem i niedoświadczony, ale jeśli ktoś mówi mi, że jeździ za kwotę
      1500 zł na 2 tygodnie do (powiedzmy) 3 gwiazdkowego hotelu w Grecji, a takich
      osób chyba jest trochę, no to cóż się dziwić. Ludzie! Latanie od zawsze było
      luksusem! Wakacje też! Wydaje mi się, że zależność jest prosta. Więcej płacisz
      więcej masz. I to bez względu na to czy jedzie się z biurem, czy samemu.
      Jeśli mnie nie stać - nie jadę. Albo jadę w góry we wrześniu kiedy nie ma
      tłumów. Biorę plecak i tyle mnie widzieli. Dlatego lubię wakacje. I podróżować
      chyba też. A w podróży - ucieczkę od tego wszystkiego, ciekawość nieznanego -
      silniejszą od niewygód podrózy. A nie jakieś tam Polskie narzekanie. Ehhh.
      • Gość: aga Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.217.147.42.coditel.net 24.08.09, 15:20
        witam,
        my wlasnie wrocilismy z wakacji i kazdy zadowolony-a jaki jest
        sekret??
        coz zanim cos rezerwujemy patrzymy na opinie turystow ze wszystkich
        stron swiata .
        www.tripadvisor.co.uk/
        Jezeli na tej stronie juz sam hotel ma nedzne opinie odpada.
        Wiemy czego szukamy i nigdy nie lezymy 2 tygodni plackiem na plazy
        bo nas to nudzi.
        Wiec hotel jest opcja -plaza ,animacje dla dzieci,fitness,jakis
        tenis ,golf ,lub nauka nurkowania,...a to juz zalezy od nas co
        chcemy robic.
        Mala oddajemy na kilka dni do mini clubu w hotelu gdzie ma opiekunow
        i wszystkie dzieciaki sie bawia razem a my bierzemy sobie
        wypozyczone auto i zwiedzamy krajobraz lub cos tam...
        Nasze wakacje nigdy nie sa nudne i kazdy wraca i placze ze 2 tyg to
        za malo.
        wiec mysle ze narzekanie ze hotel ze plaza to wasza wina bo to co
        sie wybiera mozna wczesniej sprawdzic jak sie zna min EN lub DE lub
        FR.
        Powodzenia dla wypoczywajacych.
        • jezusicku Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje 24.08.09, 16:11
          Wiesz, ja też raczej sprawdzam gdzie jadę, ale to i tak nie gwarantuje, że na
          miejscu nie będzie problemów. Raz okazało się, że pole namiotowe, na którym
          zawsze się rozbijaliśmy, przenieśli ok. 500 metrów w inne miejsce, bo sąsiedzi
          nie mogli dogadać się gdzie jest granica między ich działkami, I wylądowaliśmy w
          polu, gdzie miejsca nie było wcale i śmierdziało od wykopanych obok latryn;)
          Długo tam nie zabawiliśmy.
    • Gość: ;) Norwegia, Islandia, agroturystyka w polskim siole IP: *.cable.smsnet.pl 25.08.09, 00:10
      Tam nie uświadczysz upału, znoju, tłoku, brudu - a być może i ciepłolubnej żony...
    • Gość: MAGONIA45 Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 11:10
      Ty nie powinienes jezdzic na takie wczasy. Wlasnie z takich pierwszych w moim zyciu( i ostatnich) wrocilam.Do tej pory sama wsystko organizowalam, wynajmowalam itp.Teraz zrobila to za mnie ITAKA. niby wszystko w porzadku, ale.... sniadanie do 10.00, obiad do 15.00 wycieczka o 9.00 itd.Nie dla mnie.W przyszlym roku ruszamy do Zielonej Hiszpanii na wlasna reke.
    • gonia28b nie, nie zdarza mi się tak! :) 25.08.09, 12:15
      a to dlatego, że po prostu nie stać nas na latanie samolotami
      i na 5-cio gwiazdkowe hotele...
      wolimy zdecydowanie przypiąć do samochodu przyczepkę kempingową i
      pojechać tam gdzie się nam będzie podobało i znajdziemy spokój
      gdzieś na łonie natury :)
    • tijgertje Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje 25.08.09, 18:43
      Niezle sie uzmialam;-) Dokladnie tak widze wakacje w tanich,
      masowych hotelach w popularnych miejscach w szczycie sezonu:-) No,
      ale na szczescie jestesmy z mezem dosc wybredni (ja tylko pod
      wzgledem klimatu (zdrowko nie wszedzie pasi) i tlumow, ktorych
      szczerze nie znosze.Maz ma nieco wieksze wymagania, woli nie jechac
      wcale niz miec hotel, z ktorego na plaze trzeba przejsc przez ulice
      i co gorsza bez widoku na morze.Niestety cena w takich wypadkach nie
      jest bez znaczenia. Mieszkamy w Holandii i od kilku lat zazwyczaj
      jezdzimy albo na weekendy w kraju albo na ciut dluzej do Polski.Po
      raz trzeci w tym roku wybralismy Kotline klodzka. Klimat podobny,
      wiec zakupy wakacyjne sa zbedne, zawartosc szaf wystarcza. Dobry
      hotel i wlasny samochod zapewniaja nie tylko super warunki, ale i
      niezaleznoc. Tlumy tylko w kilku mejscach a i tak nie do porownania
      np z Tatrami i Zakopanem, w ktorym wypoczynku sobie nie wyobrazam.
      Jechanie gdzies po to, zeby "zaliczyc" jakis kraj jest bez sensu.
      Jezeli lepiej wypoczywasz na wlasnym balkonie, to lepiej na nim
      zostac, a zone wyslac sama;-) O dziwo zdarza nam sie, ze z mezem
      jezdzimy osobno. on ma specyficzne hobby wymagajace podrozy
      w "dziwne" miejsca, w ktorych dla mnie nie ma nic do roboty,
      siedzenie w bazie wojskowej to dla mnie zadna rozrywka:-) Ja za to
      jade gdzies z mlodym, gdzie spedzamy czas w sposob, ktory mezowi nie
      pasuje. Wilk syty i owca cala, na wspolnewakcje (czasem bardzo
      krotkie) znajdujemy za to cos co wszystkim pasi i nie zdarzylo nam
      sie narzekac po powrocie:-)
    • Gość: co za palant Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 01:28
      Może ty jesteś jakiś Jonasz i przyciągasz nieszczęścia?
      A może polskie chamidło i każdy chce Ci z przyjemnością nogę podstawić?

      A może chcesz, żeby było "tanio i dobrze"? No to masz "tanio". A ja mam "dobrze".

      90% tych kwestii jest trywialne do załatwienia. Rozumu Ci nie pożyczę, ale kilka
      porad udzielę.

      1. Żona zrobiła listę - jej problem, pantoflarzu.
      2. Wylot / powrót - sprawdzam czy mi pasuje zanim kupię wycieczkę.
      3. O której kazali Ci przyjść? 2 godziny przed odlotem pewnie, co? A ty jak
      cielę przylazłeś... No to sobie stój. Może jak Ci się mózg zagrzeje, to
      wymyślisz o której przyjść należało.
      4. Z dzieckiem? A mówiłeś, że z żoną? Z założenia z dzieckiem nie ma wypoczynku,
      tylko poświęcenie, więc skoroś sobie zmajstrował bachora to sobie teraz cierp.
      Albo użyj podpowiedzi: "samochód".
      5. Próbowałeś kiedyś normalnych rejsowych linii, a nie czarterów? Idziesz na
      łatwiznę, to się nie dziw, że przynależysz do grup bydła lotniskowego.
      6. Na Kanary, z dzieciakiem? Czyś Ty rozum postradał? Sorry. Nigdy go nie miałeś.
      7. Dla mnie Twoje paskudne, marudzące i skaczące po samolocie dziecko będzie
      bardziej upierdliwe niż moje gadanie dla Ciebie. Dlatego ja unikam latania z
      motłochem wakacyjnym. A Ty rób jak uważasz.
      8. Upał? Podobno kupiłeś przewodnik, a pewnie nawet masz internet. Kto Ci broni
      sprawdzić jaka jest pogoda na miejscu? Poleć tam gdzie będzie fajnie. Są takie
      miejsca gdzie nawet w lipcu jest ok. 25 stopni. Tylko nie kosztują "Last minute
      600 zł/tydzień za ***".
      9. Czekanie w autobusie? A taksówek już nie ma? Odżałuj te parę euro, sknero.
      10. Hotel. Zawsze dostaję najlepszy albo bardzo dobry pokój. A jak to się robi
      to Ci nie powiem, bo na to nie zasługujesz.
      11. Fully booked? I do kogo pretensje... Sam wybierałeś ten hotel czy zostałeś
      do tego zmuszony pod groźbą śmierci? Myśl!
      12. Tak, klimatyzacja działa. Zwykle wystarczy magiczny napis "individual", ale
      to zależy od kraju i od... dobrej woli.
      13. Tak, mój pokój jest wystarczająco duży bo sprawdziłem to nim kupiłem
      wycieczkę. Arytmetyki Cię uczyli? To rozróżnisz 30 m kw. od 60 m kw., prawda?
      14. A skoro takie te hotele złe i krzyki, i hałas, to czy słyszałeś coś o
      pensjonatach i innych kwaterach? Czy tylko potrafisz jak taka krowa w stadzie?
      Dodam, że nigdy nie miałem problemów z otrzymaniem najcichszego pokoju w hotelu,
      z dala od tych, które Ty dostaniesz ze swoim bachorem.
      15. Plaża? No nie żartuj. Zdjęcia ukradli, opinie wcześniejszych plażowiczów
      również? Używasz internetu jak małpa, to się nie dziw.
      16. Samochód? A może łaskawie zarezerwuj sobie go przez internet i odbierz z
      lotniska, pojedź do hotelu, wyprzedź autobus, zaloguj się w pokoju, sprawdź
      klimatyzację...

      K%$*a, czy to tak boli pomyśleć?


    • martusia_25 Re: koszmar powraca: i znów wyjeżdżam na wakacje 26.08.09, 13:15
      Zastanow się, jak Ty chciałbyś spędzać wakacje, bo póki co, to
      spędzasz je tak, jak chce Twoja żona. A potem poinformuj żonę, że w
      tym roku Ty będziesz robił to i to i spytaj, czy ma chęć jechać z
      Tobą czy woli jechać tam gdzie ona lubi ale bez Ciebie. Polecam też
      kupno działki w spokojnej okolicy, tam możesz sobie postawić własny
      basen, własną saunę i dom w odpowiadającym Ci standardzie (z cichą
      klimatyzacją na lato i kominkiem na zimę).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja