Bez dzieci demokracja nie istnieje!

30.07.09, 19:20

Dzieci nikogo nie kosztują bo są samo finansującą się istotą!
U mnie w rodzinie dzieci nikogo nie kosztowały to wasza ekonomia
jest w powijakach. Mój dziadek oddał dzieciństwa ojcu ojciec mnie ja
synowi on wnukowi czyli nikt z nas dzieciństwa nie dostał każdy z
nas sam na swoje dzieciństwo zapracował ale wasza ekonomia jeszcze
do tego nie dorosła. Każde dziecko samo na siebie zapracuje bo nikt
nie udowodnił że wcześniej urodzeni pracują wydajniej!
Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
pomógł, lecz
dlatego że zostało okradzione.
    • Gość: DSD Powazna luka w Twojej teorii IP: 144.92.199.* 30.07.09, 19:24
      Wez pod uwage ze jesli Twoj ojciec dal Ci pieczone udko z kurczaka
      to Ty juz nie mozesz oddac go dziecku, bo jedzac mieso przyczyniasz
      sie do zmian klimatycznych. Musisz opracowac wzor przeliczajacy
      kurczaki na soje, wolowine na soje, karkowke na soje, schab na soje,
      marynowane sledzie na soje etc.
      • Gość: św.obrazek Re: Powazna luka w Twojej teorii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 19:30
        teraz musi oddać bigmaca triple size ze zmutowanej krowy karmionej
        zmutowana soja.
        • pocoo Re:Już czuję się jak mutant 30.07.09, 19:37
          od tego wszystkiego zmutowanego.Cóż za wizja,świat zaleją mutanty.
          Apokalipsa!
          • Gość: św.obrazek Re:Już czuję się jak mutant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 19:39
            trudno, muszą być ofiary.
            • hypatia69 Re:Już czuję się jak mutant 30.07.09, 19:58
              Zmutowane jelenie żrące soję. Mleko sojowe szczęśliwie już mamy.
              • teletoobis Re:Już czuję się jak mutant 30.07.09, 20:02
                Poczekaj doczekamy sie jeszcze sojowych dzieci :)

                czuje sie szczesliwy, ze bylem chowany na cycku, jakjach od kurek biegajacych po
                podworku i swiniakach kodowanych bez "wspomagaczy"
                • mjot1 Re:Już czuję się jak mutant 30.07.09, 20:06
                  Te świniaki kodowane... Hm... zastanawiające...
                  • teletoobis Re:Już czuję się jak mutant 30.07.09, 20:20
                    ha ha ha :)

                    Chyba bede musial czytac posty przed wyslaniem. Bez kontroli moga wyjsc niezle
                    jaja. Na usprawiedliwienie podaje, ze nie jestem zwyczajny do niemieckiego
                    ukladu klawiatury :)
                • hypatia69 Re:Już czuję się jak mutant 30.07.09, 20:16
                  Nie strasz, Tubiś. "Dzieci kukurydzy" już były... Jak Ci się podoba ta wizja?
                  • teletoobis Re:Już czuję się jak mutant 30.07.09, 20:25
                    Co ja moge powiedziec.... kolejny dowod na to, ze cale zlo zrodzone jest przy
                    wspoludziale duchownych :)

                    A na serio- wiesz- nigdy pomidor ze sklepu nie bedzie juz smakowal tak, jak
                    wyhodowany na wlasnym ogrodku. Przypominam sobie bardzo wczesne lata
                    pogomolkowskie. W domu sie nie przelewalo, ale rodzice starali sie urozmajcac
                    menu. Smak zupy szczawiowej, albo botwinki tak gestej, ze luzka w niej stala (
                    wszystko z wlasnego ogrodu) pozostanie niezapomniany.
                    Mieszkajac na stale w Niemczech przez 13 lat ( do 2002) powrocilem do tych
                    tradycji. Moja cora chowala sie rowniez na warzywach i owocach - tu trudno
                    wymowic mi to slowo- ekologicznych :)
                    • hypatia69 Re:Już czuję się jak mutant 30.07.09, 21:02
                      Mam to wielkie szczęście, że miewam dostęp do działkowych produktów
                      rolnych, a nie tylko tych szklarniowych. Nowalijki i w Polsce smakują
                      jak mrożony papier.
                      Moje potomstwo cytryn to nie - nie ten klimat, ale jabłka czy
                      marchewkę to raczej prywatnej produkcji, a mleko kozie też
                      zaprzyjaźnionej hodowli, więc smakuje odpowiednio.
                      Chociaż u nas nawet z normalnych sadów to jak na zachodnie standardy
                      jest ekologiczne, bo Polskich producentów ciągle nie stać na te
                      wszystkie paskudztwa do oprysków, a masa ludzi nie krzywi się na
                      robaka w czereśniach.
                      A ja dalej robię kiszone ogórki i przeciery z pomidorów działkowych
                      [co to będzie, jak dziadków z działkami zabraknie? ja się w to bawić
                      nie będę...].
                      Ale wiesz co? Kilka lat temu sobie pojechałam gdzieś w kieleckie,
                      gdzie jałowców do diabła jest i owocują. I wiesz co? Nazbierałam,
                      pokłułam się, ale miałam prawdziwe. Nawet z takim jałowcem całkiem
                      inaczej smakuje. Bo w sklepie do ziarenka smaku i inny badziew... No
                      i te pomidory! Generalnie nie jestem pasjonatką, ale te różne bawole
                      serca i malinówki prosto z krzaka... Lepsze to chyba są tylko
                      ziemniaki własnoręcznie wykopane;)
                      • teletoobis Re:Już czuję się jak mutant 30.07.09, 22:11
                        Ja mam nadzieje w koncu ustabilizowac swoje zycie. Przesiasc sie z samochodow,
                        samolotow i innych srodkow transportu na rower- zamiszkac w malyn spokojnym
                        domku z ogrodkiem i nie zobaczyc hotelu do konca zycia.
                        Bede sobie hodowal ogorki, kisil je w zalewie
                        solno-chrzanowo-koperkowo-czosnkowej, zbieral grzyby, robil bigos i siedzial
                        przy kominku. W weekendy bedzie ognisko, szaszlyki 6 dni w lace przygotowywane,
                        gitara i dobre piwo.
                        W ogrodzie maliny i aronia a z niej wlasne swojskie wino.

                        Marzenia...
                        • hypatia69 Re:Już czuję się jak mutant 30.07.09, 22:31
                          Swoje marzenia zachowam w tajemnicy.
                          Te najważniejsze i tak spełniłam, zostały chyba dwa takie na prawdę
                          ważne, ale dumaniem się tego nie załatwi.
                          Ale życzę Ci, żeby Ci się udało.
                          Szczęściem wielkim w samolocie nigdy nie byłam i poruszam się głównie
                          piechotą, co mi znakomicie wpływa na brak tuszy;)
                          Wina flaszk podeślesz?
                          • teletoobis Re:Już czuję się jak mutant 30.07.09, 22:36
                            Ba! Mowa. Podesle niejedna i z "nieslubnym" tudziez dziatwa zaprosze w gory :)
                            Moze jeszcze tylko rok i wszystko sie ulozy :)
                            Tobie spelnienia marzen takowoz zycze. Bo kto nie przestal marzyc- ten jeszcze
                            zyje. Nie wiem kto tak powiedzial ( nie wymagaj wiec likna ) :)- ale mi sie podoba.
                        • mjot1 Marzenia... 02.08.09, 15:33
                          Przemieszczam się rowerem (co prawda ze względu na wrodzone me
                          lenistwo jest to rower elektryczny)
                          Mieszkam w małej spokojnej chatynce z dala od ludzi, jednak bez
                          ogródka bo:
                          - w lesie to nie ma to najmniejszego sensu
                          - uważam, że nie wolno kopać leżącego a już matki ziemi szczególnie
                          - maliny poziomki jagody itd. rosną sobie za płotem
                          - od tego jest i tym przecie para się od zawsze tubylcza ludność
                          zamieszkała we wsi tam za lasem
                          Kominek? Oczywiście. Nie jakaś tam żeliwna koza, lecz zwykły z
                          cegieł, otwarty. Z uśmiechem człek wspomina te dziwne spojrzenia
                          gdym z linijką i kartką pałętał się po zamku w Łańcucie ucząc się
                          zawiłych zależności pomiędzy przewodem kominowym a wielkością
                          paleniska i komór spalania i dymnej. Ale teraz zimową porą można
                          wyciągnąć stopy w kierunku trzaskającego ciepełka a jeśli najdzie
                          ochota to na patyku leszczynowym upiec kiełbaskę czy inny boczek.
                          Ognisko? Koniecznie! I nie jakiś tam nowomodny grill (kaczy ponoć
                          wynalazek), lecz nad ogniem ustawiony ruszt, na którym skwierczą
                          sobie pyszności rózniste.
                          I napełniona szlachetnym napojem szklanica w dłoni...
                          I te nocne Polaków rozmowy, lub dajmy na to w czerwcową noc
                          wpatrywanie się w niemym zachwycie jak ulatujące iskry z ogniska i
                          przemykające w tajemnym mrocznym lesie seledynowe skierki świetlików
                          wraz z gwiaździstym niebem tworzą fantastyczną, harmonijną jedność...
                          I jeno umykającego czasu żal... czasu tak okrutnie marnotrawionego
                          na pracę zarobkową. Jam w niedzielę zrodzon, więc tzw. „największe
                          dobro człowieka” jako zło konieczne postrzegać muszę ;-)

                          No i jednak czasem człek nostalgią dopadnięty w drętwej tkwi
                          melancholii...
                          Dlatego też oficjalnie ogłaszam: Wrocławiu oto przybywam!
                          Tak! Udało mi się wykombinować urlop i po sześciu latach
                          postanowiłem złożyć wizytę we Wrocławiu.
                          Wyruszam jutro a już czuję jakiś taki dreszczyk... Jak przed randką?
                          Ha! ja jeszcze pamiętam te emocje!?
                          Wiem, że On troszkę się zmienił...
                          Wiem, że nie ma już wielu knajp, w których onegdaj się bywało...
                          Ja też przecie troszkę się zmieniłem.
                          Ale wiem, że natychmiast się rozpoznamy! Boć przecie nadal ja to ja
                          a On to On.
                          Ruszam z mych krzaków tak jak stoję.
                          Myślę, że nie rzucę się z obłędem w oku do panicznej ucieczki na
                          widok tramwaju?

                          Najniższe ukłony!
                          Z emocji dreszczykiem M.J.
              • Gość: św.obrazek Re:Już czuję się jak mutant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 21:38
                hypatia69 napisała:

                > Zmutowane jelenie żrące soję."

                jeleni nikt nie bedzie mutował, nie nadaja sie do masowej produkcji,
                wystarcza krowy i świnie "na dopingu" :)
                • hypatia69 Re:Już czuję się jak mutant 30.07.09, 22:33
                  I na jelenie przyjdzie czas, jak się ludzkość za ekologiczną hodowlę
                  lasów weźmie i zachce jej się drogiego mięsa.
                  Kiedyś, słyszałam, koło mojego ówczesnego domu białego jakiś tuman
                  skasował.... A to już zbrodnia.
                  • Gość: św.obrazek Re:Już czuję się jak mutant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 22:49
                    " i zachce jej się drogiego mięsa"

                    nikomu nie zechce sie drogiego czy innego mięsa aż tak żeby jelenie
                    mutować, masową populacje wykarmia sie tanizną czyli głównie
                    świniami i krowami.
      • polubu Re: Powazna luka w Twojej teorii 30.07.09, 19:34
        Każdy człowiek sam musi na siebie zapracować. Zapracowując na siebie
        musi oddać swoje dzieciństwo nowym dzieciom zapracować na wiek w
        którym pracuje i jeszcze zapracować na swoją emeryturę. To raczej Ty
        nie wiesz co piszesz no w Polsce jest dużo złodziei którzy nie
        pracują na swoje dzieciństwo bo myślą że ktoś im je dał!
        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
        pomógł, lecz
        dlatego że zostało okradzione.
        • pocoo Re: Powazna luka w Twojej teorii 30.07.09, 19:40
          polubu napisał:

          > Każdy człowiek sam musi na siebie zapracować.
          Nehsa pisze ,że człowiek współpracuje.
          Jesteś tak samo monotematyczny.Wygląda mi to na zaprogramowanie mutanta.Mam się bać?
    • insula.incognita Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 30.07.09, 19:37
      A kto okradł dziecko, że sie tak zapytam. Jego starzy? czy ktoś inny...?
      • hypatia69 Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 30.07.09, 20:02
        Ojciec. Bułki mu nie dał. A matka za dużo razy podtarła.
        Pogrzeb sobie w wyszukiwarce i nie próbuj się porozumieć - to BOT.
        • insula.incognita Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 30.07.09, 20:39
          hypatia69 napisała:

          > Pogrzeb sobie w wyszukiwarce

          -mam ciekawsze zajecia

          >i nie próbuj się porozumieć

          - Zadałam tylko pytanie. dość konkretne nawet.
          • hypatia69 Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 30.07.09, 21:36
            Nie chciałam być niemiła. A o porozumienie to mi z Polubu chodziło, nie z wszystkimi innymi.
            W celu dokładnego odpowiedzenia na Twoje pytanie musiałabym wyłuszczyć całą jego sztafetę bułek i paranoiczne obliczenia matematyczne.
            Jak Ci się będzie nudziło to poczytaj to:
            www.tinyurl.pl?vtz3W7fj
            Ergo: pytanie było konkretne... Z odpowiedzią może być trudniej;)
            Pozdrawiam.
      • polubu Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 30.07.09, 21:39

        Normalności nie rozumiesz? Ten okrada dziecko kto nie zwraca im
        kosztów swojego wychowania. Czyli jak Tobie podcierał ktoś tyłek w
        dzieciństwie nie oddając go dziecku kradniesz.
        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
        pomógł, lecz
        dlatego że zostało okradzione.
    • mjot1 O! 30.07.09, 19:47
      Jednak żyjesz!?
      Cieszę się. Bo nieobecność Twa zaczęła być już niepokojącą...
      Myśl straszna zaczęła mnie dręczyć, że oto oddając swe dzieciństwo
      przesadziłeś „conieco” o zgrozo!

      Bez ukłonów!
      lecz z ulgą M.J.
      • hypatia69 Re: O! 30.07.09, 21:37
        Polubu jest nieśmiertelny. Czasem mu doktor odłącza net...
    • nelsonek Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 30.07.09, 20:12
      A bułka gdzie?
      • hypatia69 Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 30.07.09, 20:17
        Zwrócona?
        • strikemaster Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 30.07.09, 20:22
          Nie, jeleń zjadł. :)
        • nelsonek Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 30.07.09, 20:28
          Myslisz, ze ktos ja chce skonsumowac?
          bleeee
    • wielki_czarownik Cześć polubu! 30.07.09, 21:21
      Gdzie byłeś tyle czasu? Co tam pan doktor powiedział?
      • polubu Re: Cześć polubu! 30.07.09, 21:42

        Kłopoty zdrowotne ale nie w logice.
        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
        pomógł, lecz
        dlatego że zostało okradzione.
        • hypatia69 Re: Cześć polubu! 30.07.09, 22:35
          Twojej logice chyba nic nie zaszkodzi. Chociaż ostatnio normy
          zmieniłeś, czyli jakby...
          • polubu Re: Cześć polubu! 31.07.09, 06:37
            Gdybyście dzieci nie kochali to dzieci miałyby lepiej bo by nie były
            okradane. Jeśli wszystkie dzieci poddalibyście aborcji to
            zrozumielibyście że emerytur nie dostaniecie i wreszcie bez łaski
            będziecie musieli zapewnić dzieciom zastępowalność pokoleń czyli nic
            dzieciom nie będziecie dawać bo będzie wam chodzić o wasze
            emerytury. To logika której zrozumieć nie możesz bo rzekomo dzieci
            kochasz?
            Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
            pomógł, lecz
            dlatego że zostało okradzione.
            • pocoo Re: Cześć polubu! 31.07.09, 07:17
              polubu napisał:

              > Gdybyście dzieci nie kochali to dzieci miałyby lepiej bo by nie były
              > okradane.


              O ,w mordę jeża! Masz jeszcze trochę wakacji to wykorzystaj ten czas praktycznie
              i buduj Sudańczykom studnie.
              Nie próbuj robić z ludzi idiotów.Czy należysz z nehsą do tego samego klubu? Nie
              odpowiesz bo jesteś automatem?
              • polubu Re: Cześć polubu! 31.07.09, 12:10
                Pewno nie zrozumiesz ale my dzieciom nie pomagaliśmy tylko dbaliśmy
                by dzieci nie okraść! Mój dziadek oddał dzieciństwo ojcu ojciec mnie
                ja synowi in wnukowi przez co nikt z nas dzieciństwa nie dostał.
                Każdy z nas sam na swoje dzieciństwo zapracował czyli my dzieci nie
                kochaliśmy i nikt w rodzinie im nie pomagał. Wy podobno dzieci
                kochacie i im pomagacie a one chodzą głodne. Widocznie to że
                kochacie dzieci jest fikcją bo każde dziecko samo na siebie
                zapracuje!
                Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                pomógł, lecz
                dlatego że zostało okradzione.
              • polubu Re: Cześć polubu! 31.07.09, 15:11

                Nic budowa studni Sudańczykom nie pomoże. Tylko jedno pomoże
                wszystkim to jest brak okradania dzieci. Każdy kto przeżył
                dzieciństwo ma zwrócić je następnemu dziecku by tylko na siebie
                zapracować i nie może tego zwrotu nazywać pomocą bo zwrot nie jest
                pomocą i tylko tak nie okrada dzieci. Kto zaś nie zwraca swojego
                dzieciństwa następnemu dziecku ten te dzieci okrada i to przez to te
                dzieci głodują lub umierają z głody. To jest proste ale nie
                dla "naukowców"!
                Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                pomógł, lecz
                dlatego że zostało okradzione.
            • hypatia69 Re: Cześć polubu! 03.08.09, 10:49
              No patrz! O miłości będzie! Wreszcie jakiś ruch w interesie!
              Jaką konkretnie miłość masz na myśli? Bo wiesz, ja romantyczna jestem
              szalenie, jak hutniczy piec... Więc słońca zachód i morza brzeg... A
              na tle tego zachodu biały łabędź karmiony bułką i jeleń podcierany
              czy tam coś...
              • polubu Re: Cześć polubu! 03.08.09, 12:47
                .Nic nie rozumiesz! Jak ktoś nic nie rozumie to mu durnoty wychodzą?
                Każdy człowiek tylko sam na siebie ma zapracować i pracuje i nic go
                dzieci swoje czy inne nie obchodzą. Do tego potrzebna jest logika
                bo dzieci to odrębny człowiek i mają tylko na siebie sam zapracować.
                Jak każdy sam będzie na siebie pracował to po co mu pomagać czy go
                kochać czyli jak dzieci okradamy to je kochamy?

                Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                pomógł, lecz
                dlatego że zostało okradzione
                • hypatia69 Re: Cześć polubu! 03.08.09, 15:33
                  Ależ ja rozumię, Polubu. Wszystko. Jak dziecko kochamy, to mu nic nie
                  dajemy, co najwyżej bułkę mu zwracamy, bo ono jest takie perpetuum
                  mobile, co samo sobie też zwróci swojemu dziecku, bo jak mu nie
                  zwróci, tylko da, to by je okradło, o! Samo na siebie tylko i
                  wyłącznie! Popieram i podpieram.
                  Temu też dzieciom nie daję, a mężczyźnie i owszem... Ale on jakoś nie
                  wygląda na poszkodowanego. A za dawanie nieletnim to kryminał
                  grozi...
                  --
                  Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                  pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione
                  • polubu Re: Cześć polubu! 04.08.09, 06:17
                    Tylko piszesz że rozumiesz? Jeśli 1000 dzieci w wieku 20 lat poleci
                    w kosmos na odległe planety i do dyspozycje będzie miało niezliczoną
                    ilość zarodków ludzkich zamrożonych. To według mnie po wylądowaniu
                    by nie okraść dzieci każdy z nich musi wychować jedno dziecko czyli
                    zwrócić swoje dzieciństwo i nie może tego nazywać pomocą bo to
                    pomocą nie będzie to matematyka. Czyli dzieci w ilości 1000 osób
                    pomocy od nikogo nie będą potrzebowały. Jeśli to będą
                    homoseksualiści to wszystkie dzieci z 1000 mogą być z zamrożonych
                    zarodków i dzieci te nie będą potrzebowały pomocy. Homoseksualiści
                    nic im nie dadzą bo pozwracają im tylko to co co sami w swoich
                    dzieciństwach podostawali. Jeśli chcą wychowywać tylko 500 dzieci to
                    i tak nie może homoseksualistów zwalniać z ponoszenia kosztów
                    swojego wychowania a dzieci będą miały podwójne dzieciństwa i będą
                    lepiej wykształcone i wyżywianie czyli na emerytury muszą tym
                    homoseksualistom zapracować-bez dzieci nie ma szans na emerytury.
                    Jeśli homoseksualiści będą 2000 dzieci wychowywać to ja
                    matematycznie mógłbym się zgodzić że co co nie chcą wychowywać
                    więcej dzieci jak jedno to mogliby ale jest problem że ta dzieci
                    ponad 1000 nie płacili by na ich emerytury oni płacili by tylko tym
                    co ich wychowali czyli to nie jest jasne tak jak u nas ten kto ma
                    dzieci jest biedniejszy bo dzieci są okradane!

                    Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                    pomógł, lecz
                    dlatego że zostało okradzione.
                    • hypatia69 Re: Cześć polubu! 04.08.09, 11:18
                      "Tylko piszesz że rozumiesz?"
                      Nie, skąd! Serio rozumiem! Jak możesz!?
                      No to fruniemy w kosmos! Ura! Ura! Ura!!!
                      Ściślej - 20letnie dzieci lecą, nie my.
                      "Jeśli to będą homoseksualiści to wszystkie dzieci z 1000 mogą być z
                      zamrożonych zarodków i dzieci te nie będą potrzebowały pomocy."
                      Gorzej, jak to będą homoseksualiści wszyscy jednej płci... Zdajesz
                      sobie sprawę, ze nie będą mieli komu co zwrócić i na jednym pokoleniu
                      się skończy, a Twoja teorię szlag trafia? A jeśli połowa z nich
                      wymrze zbyt wcześnie? Z tych homoseksualistów, którzy polecieli i nie
                      zdążyli zwrócić? Powiedzmy tak ze dwa lata po wyprodukowaniu nowych
                      homoseksualistów? Zostaje 500 dwulatków bez bułki. Muszą zapracować
                      na własne emerytury... Przewalone. Ale co dalej? Mają zwracać, czy
                      nie mają, jeśli przypadkiem na odległej planecie nie było zmutowanych
                      jeleni pożerających kilkulatki i udało im się dorosnąć...
                      "Jeśli chcą wychowywać tylko 500 dzieci to i tak nie może
                      homoseksualistów zwalniać z ponoszenia kosztów swojego wychowania"
                      No to mamy problem... Jak mają to zrobić? Bo przypada dwóch dorosłych
                      homoseksualistów na jednego nieletniego... Po pół bułki mają mu dać?
                      No to nie zwrócą, a jak nie zwrócą, to okradną jakiegoś innego. A jak
                      zwrócą, to będzie miał dwie bułki, czyli o jedną za dużo, czyli
                      został okradziony...
                      "Jeśli homoseksualiści będą 2000 dzieci wychowywać to ja
                      matematycznie mógłbym się zgodzić że co co nie chcą wychowywać
                      więcej dzieci jak jedno to mogliby ale jest problem"
                      No więc znowu - czy 1000 homoseksualistów wychowujących 2000
                      homoseksualistów obojętnie, czy si wszyscy zgadzają, czy nie okrada,
                      czy pomaga? Bo jeśli daje po pół bułki, to okrada, bo w sumie taki
                      świeżo urodzony homoseksualista jednakowoż powinien dostać całą
                      bułkę, bo niedożywiony będzie i szlag go trafi, albo się obrazi i w
                      ogóle niesprawiedliwość. Bułka to bułka. Należy się jak psu jeleń.
                      Ale z drugiej strony jeżeli ten 1000 ma tym 2000 oddać po całej
                      bułce, to znaczy, że musi zwrócić więcej niż zeżarł, a jeśli zwraca
                      więcej, to znaczy, że pomaga, a jeśli pomaga, to znaczy, że okrada.
                      "ta dzieci ponad 1000 nie płacili by na ich emerytury oni płacili by
                      tylko tym co ich wychowali czyli to nie jest jasne tak jak u nas ten
                      kto ma dzieci jest biedniejszy bo dzieci są okradane!"
                      Ale dlaczego na ich? Na swoje. W sensie, że każdy swoją bułkę sobie
                      zwraca, czyli zwraca synowi [choćby był homoseksualistą i jego syn w
                      kosmosie z in vitro też], a nie ojcu. To ojciec zwraca jemu, co
                      dostał od ojca, więc jak on może na ojca emeryturę pracować?
                      Nienienie.
                      A jakby się okazało, że jedni się jednak zgadzają, a inni nie? I
                      jedni zwracają własna bułkę własnemu synowi, inni zaś w drodze
                      logicznych rachunków [1+1=3 i 1+3=3] muszą swoją bułkę podzielić albo
                      rozmnożyć, a potem ten mały homoseksualista temu dużemu zwraca, co od
                      niego otrzymał, to ten jeden, co 1+1 to ma zwrócone na zero, a ten
                      drugi co? Dostaje 3 bułki, robi się ociężały, tyje i w końcu umiera
                      na cukrzycę. Zwłaszcza, ze to kosmos, a insuliny zapomnieli...
                      Nie może tak być. A może może? Policz mi to, Einsteinie.
                      --
                      Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                      pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione.
                      • polubu Re: Cześć polubu! 04.08.09, 12:01

                        Ale Ty jesteś głupia? Nawet jak będą sami mężczyźni homoseksualiści
                        i zamrożone zarodki też będą płci męskiej to i tak nie zwalnia to od
                        wychowania 1000 dzieci czyli każdy oddaje swoje dzieciństwo i dzięki
                        temu ma emeryturę. Nic nie daje a ma? Jak się skończą zarodki to
                        muszą wszyscy poumierać ale nikt nie musi okradać dzieci. Ja tylko o
                        okradaniu dzieci traktuję czego ty pojąć nie możesz.
                        • hypatia69 Re: Cześć polubu! 04.08.09, 12:13
                          "Ale Ty jesteś głupia?"
                          Eeee... Chyba nie... Nie wydaje mi się.
                          "nie zwalnia to od wychowania 1000 dzieci czyli każdy oddaje swoje
                          dzieciństwo i dzięki temu ma emeryturę."
                          No dobra. Ale jak będzie 500 albo 2000?
                          "Jak się skończą zarodki to muszą wszyscy poumierać ale nikt nie musi
                          okradać dzieci."
                          No jak to? Umrą bez zwracania, a nie okradną? Zaraz po urodzeniu będą
                          umierać, czy nawet wcześniej?
                          "czego ty pojąć nie możesz."
                          Mogę. Pytam, co będzie przy zaproponowanych przez Ciebie zmianach
                          rachunków, kiedy to na jednego homoseksualistę przypada pół zarodka,
                          albo kiedy przypadają trzy zarodki. No, policz. Z matematyki jesteś
                          lepszy.
    • iv.rzesza.platfusow Ha! A nie mowilem? 31.07.09, 12:38
      forum.gazeta.pl/forum/w,29,95550737,95551210,Re_Nie_chcesz_miec_alergii_w_rodzinie_Wez_kota.html
      Toscie sie smiali!
      Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
      pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione.
    • teletoobis Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 31.07.09, 20:17
      polubu napisał:


      Dzieci nikogo nie kosztują bo są samo finansującą się istotą!
      U mnie w rodzinie dzieci nikogo nie kosztowały to wasza ekonomia
      jest w powijakach. Mój dziadek oddał dzieciństwa ojcu ojciec mnie ja
      synowi on wnukowi czyli nikt z nas dzieciństwa nie dostał każdy z
      nas sam na swoje dzieciństwo zapracował ale wasza ekonomia jeszcze
      do tego nie dorosła. Każde dziecko samo na siebie zapracuje bo nikt
      nie udowodnił że wcześniej urodzeni pracują wydajniej!
      Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
      pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione


      Daj mi prosze adres Twoledo dilera :)
      • teletoobis Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 31.07.09, 20:18
        Twojego dilera
        • polubu Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 31.07.09, 21:41
          Mój diler to logika.
          Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
          pomógł, lecz
          dlatego że zostało okradzione.
          • teletoobis Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 31.07.09, 21:53
            To ciekawe... a powiedz mi prosze, kto i z czego okradl dziecko?
            • polubu Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 06:13
              Czy można okraść dzieci, których nie ma już trzy osoby mnie o to
              pytały? Ależ oczywiście gdyby wszyscy
              Polacy wpadli na pomysł, że nie będą mieli dzieci to kosztem
              tych
              dzieci będą żyli lepiej, bo nie potrzebne będą szkoły
              przedszkola
              studia wyżywienie tych dzieci itp.
              Wtedy Polacy okradną dzieci na wartość każdy swojego dzieciństwa,
              które
              dostali od przodków a na które nie zapracowali. Stąd wniosek
              prawidłowej ekonomii powinien brzmieć, kto nie zwraca
              kosztów
              swojego wychowania ten okrada dzieci. Oczywiście nikt z
              okradających
              nie może liczyć na emeryturę, bo dzieci mu jej nie zapewnią.
              Niech na emeryturze żyje z tego co inni na dzieci wydali!
              Ty może magister?

              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
              pomógł, lecz
              dlatego że zostało okradzione.
              • teletoobis Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 07:31
                To bardzo powazny problem jest! Wiesz tak sie zastanawiam, czy jak sobie zrobie
                dziecko bedac na emeryturze, to tez je bede okradal?
      • Gość: lol Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! IP: *.netis.net.pl 31.07.09, 21:45
        Nie sadze, zeby wydal takiego dobrego dostawce ;)
        • teletoobis Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 31.07.09, 21:54
          Jako chrzescijanin powinien sie podzielic wiedza :)
          • Gość: lol Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! IP: *.netis.net.pl 31.07.09, 22:16
            Jako chrzescijanin nie powinien cpac :D
            • polubu Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 06:26
              W państwie, w którym J Owsiak stanowi autorytet moralny nie dziwi
              nic!

              Owsiak to nic innego jak 0,11 zł dla każdego dziecka a cała Polska w
              euforii. Minister jest 300 razy lepszy od Owsiaka, bo daje na
              dziecko 48 zł miesięcznie (zasiłek rodzinny)i nikt mu nie jest
              wdzięczny a Owsiak tylko 0,11 ZŁ.48750000$*3,0zł/8000000
              dzieci/13lat/12miesięcy=0,11zł na dziecko miesięcznie! Z tych 0,11zł
              należy jeszcze opłacić społeczników! IDIOTYZMY SIĘ DOBRZE SPRZEDAJĄ!
              SĄ ROZUMIANE PRZEZ POLAKÓW, Jeśli średni koszt wychowania dorosłego
              Polaka to 250000 zł, to każdy dorosły w ciągu życia powinien oddać
              następnym dzieciom te 250000 zł, co stanowi równowartość 520 zł
              miesięcznie a nie im pomagać. Dopiero jak złodziej zwróci może
              pomagać, ale wtedy nie będzie już takiej potrzeby.!
              Dobrodzieju zamiast dziecku oddać 250000 zł chcesz się wykpić dając
              mu 11 groszy miesięcznie? Co Ty właściwie jesteś w stanie
              zrozumieć?
              Nikt nie udowodnił, że wcześniej urodzeni pracują wydajniej od
              później urodzonych a to jest równocześnie dowód, że wcześniej
              urodzeni nie mają możliwości pomagać dzieciom, ale wy nawet dowodu
              nie rozumiecie i rzekomo pomagacie dzieciom, które jak wy pracują to
              CUD?

              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
              pomógł, lecz
              dlatego że zostało okradzione.
              • teletoobis Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 07:33
                To straszne przejmujace co piszesz. Czy nalezy dzieciom zwracac rowniez
                kieszonkowe? A prezenty jakie sie dostalo na komunie? I czy niezwrocone
                pieniadze moga byc oprocentowane?
                • polubu Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 08:14
                  Jeśli Tobie podcierał ktoś tyłek w dzieciństwie nie musisz go szukać
                  oddaj to następnemu dziecku by sobie tyłek z dzieciństwa podetrzeć.
                  Oddasz wszystko co sam dostałeś a przekonasz się że dziecko niczyjej
                  pomocy nie będzie potrzebować. "Podziel się posiłkiem" to największy
                  idiotyzm. Należy tylko te posiłki pozwracać które sami dostaliśmi a
                  dzieci nie będą chodziły głodne do szkoły bo będą mieli podwójne
                  wyżywienie. (rodzina średnio to 2+1.23 a musiała byś 2+2 co najmniej)
                  Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                  pomógł, lecz
                  dlatego że zostało okradzione.
                  • teletoobis Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 08:19
                    polubu napisał:

                    Należy tylko te posiłki pozwracać które sami dostaliśmi

                    Wiesz trudno jest zwrocic cos co dawno sie wysr...o
                    Poza tym dlaczego mialbym zwracac? Moja mama dobrze gotowala...
                    • polubu Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 08:25
                      To jest proste ale nie dla takich "naukowców " jak Ty. Mama Ci nic
                      nie dała mimo że dobrze gotowała bo ona zwróciła Ci tylko to cop
                      dostała w domach dziecka. Nie możesz pojąć że sam musisz na swoje
                      posiłki zapracować? Nie zapracujesz to okradasz nowe dzieci!
                      Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                      pomógł, lecz
                      dlatego że zostało okradzione.
                      • teletoobis Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 08:29
                        polubu napisał:

                        Mama Ci nic nie dała mimo że dobrze gotowała bo ona zwróciła Ci tylko to cop
                        dostała w domach dziecka.


                        Moja mama nie miala problemow gastrycznych i nie zwracala posilkow.
                        I nie gotowala w domach dziecka, tylko u nas w domu :)

                        Nie możesz pojąć że sam musisz na swoje posiłki zapracować? Nie zapracujesz
                        to okradasz nowe dzieci!


                        Ja zyje z oszczednosci- to tez okradanie dzieci? :)
                        • polubu Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 11:18

                          Nie ma to znaczenia kto w jakim domu jest wychowywany jak musi to
                          zwrócić czyli na siebie zapracować tak jak musi płacić składki
                          emerytalne jak chce mieć emeryturę. Dzieciństwo jest ważniejsze od
                          emerytur bo je wszyscy "dostali"(nikt dzieciństwa nie dostaje bo sam
                          musi oddać jak nie chce okradać)a emerytury może nie doczekać?
                          Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                          pomógł, lecz
                          dlatego że zostało okradzione.
                          • teletoobis Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 11:44
                            Czy ty masz permamentny odruch wymiotny? Caly czas cos mruczysz o zwracaniu.
                            Mozesz rozwinac ten temat? Przyznam sie ze jestem zaskoczony ta blyskotliwa mysla :)
                            Dzieciństwo jest ważniejsze od emerytur bo je wszyscy "dostali"(nikt
                            dzieciństwa nie dostaje bo sam musi oddać jak nie chce okradać)


                            Interesuje mnie stwierdzenie ze wszyscy dziecinstwo dostali, ale "nikt
                            dziecinstwa nie dostaje"
                            • polubu Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 12:25
                              To jest proste dziecińswa nikt nie dostaje tylko złodzieje dostają.
                              Uczciwu człowiek musi pozwracać swoje dzieciństwo by nie okradać
                              następnych dzieci. Każdy człowiek sam musi na siebie zapracować
                              czyli musi na swoie dzieciństwo zapracować noże to dzieciństwo oddać
                              innemu dziecku. Musi na swoję emeryturę zapracować i wszustko to w
                              czasie pracy zawodowej. Kro nie zwraca kosztów swojego dzieciństwa
                              następnym dzieciom musi je okradać to zwykła matematyka. Może nie
                              zwracać dzieciorób, ksiądz, singiel jednak najwięcej okradają dzieci
                              single bo oni twierdzą że nie muszą za swoje dzieciństwo zapracować-
                              błędnie!
                              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                              pomógł, lecz
                              dlatego że zostało okradzione.
                              • teletoobis Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 12:38
                                Czyli dla ciebie plodzenie dzieci = plodzeniu potencjalnych zlodziei?
                                A jak dziecko wychowa sie z domu dziecka- to co ma zwracac? Takie samo
                                dziecinstwo( smutne, samotne) jakie samo mialo?
                                • polubu Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 12:52
                                  .Każda kobieta musi urodzić dwoje dzieci a jedno wychować to norma
                                  podstawowa jak nie chce okradać dzieci. Zastępowalność pokoleń jest
                                  ważniejsza od podatków i składek emerytalnych razam wziętych. Jeśli
                                  dzieci jest mniej jak zastępowalność pokoleń to świadczy o tm że
                                  dzieci których jes czwórka są okradani przez singlo to matematyka!
                                  Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                  pomógł, lecz
                                  dlatego że zostało okradzione
                                  • teletoobis Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 12:59
                                    polubu napisał:

                                    > .Każda kobieta musi urodzić dwoje dzieci

                                    Zakonnice tez? Wiesz ile one dzieci okradaja?
                                    • polubu Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 15:01

                                      Można dzieci nie mieć by ich nie okradać. Inna kobieta może urodzić
                                      więcej dzieci ale zakonnice nie mogą dzieciom pomagać bo to pomocą
                                      nie będzie poniał? Zakonnice muszą im oddać koszty swojego
                                      wychowania jak nie chcą dzieciorobów okradać!
                                      Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                      pomógł, lecz
                                      dlatego że zostało okradzione.
              • mjot1 Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 08:42
                polubu napisał:

                > W państwie, w którym J Owsiak stanowi autorytet moralny nie dziwi
                > nic!

                To już nie JPII o zgrozo?!
                Przespałem coś?

                Bez ukłonów!
                lecz zaniepokojony wielce M.J.
                • polubu Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 11:06
                  Posługuję się tylko logiką która dla was jest niedościgniona?
                  Nie interesuje mnie wasze zdanie jak mam rację.
                  Wy chcecie karać przestępców a ja im jestem wdzięczny.
                  Tylko zwolennik kary śmierci może zamordować nie znacie przypadku by
                  przeciwnik kary śmierci zamordował. To wam jednak nie przeszkadza
                  byś za karaniem?
                  Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                  pomógł, lecz
                  dlatego że zostało okradzione.
                  • teletoobis Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 11:12
                    Ale jazda :)))))))))))
        • polubu Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 06:21

          Niejedni zrozumieli wjększiści się to nie udało.
          Witam szanownego Pana, Z tego co widze ponownie wychodzi Pan do
          dziczy, ktora obszczeka i obesra z kazdej mozliwej i niemozliwej
          strony... Szacunek mam dla takich jak Pan ze mimo wszystko staraja
          sie przekazac cos oczywistego, ZE DZIECI NIE POTRZEBUJA ZADNEJ
          POMOCY oddajmy tylko to co sami dostalismy - proste. Tylko niestety
          socjalizm w europie ma sie coraz lepiej a ludzie sa tak
          zmanipulowani ze juz wielu po prostu nie mysli samodzielnie,
          powtarzaja tylko slogany i papke medialna. Wierze ze sie Pan nie
          bedzie poddawal i mimo tej niewdziecznej orki po betonie dalej ich
          do myslenia prowokowal.
          Pozdrawiam

          Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
          pomógł, lecz
          dlatego że zostało okradzione.
          • pocoo Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 07:35
            polubu napisał:

            DZIECI NIE POTRZEBUJA ZADNEJ
            > POMOCY oddajmy tylko to co sami dostalismy - proste.

            Gdybym oddała moim dzieciom to co dostałam od rodziców to podejrzewam , że
            chciałyby popełnić samobójstwo.
            Slogany i pouczenia wsadź sobie w dupę.
            • polubu Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 08:18
              Musiałaś nieć złych rodziców którzy Cię okradali dlaczego Ty nie
              popełniłaś samobójstwa?
              • pocoo Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 11:10
                polubu napisał:

                > Musiałaś nieć złych rodziców którzy Cię okradali dlaczego Ty nie
                > popełniłaś samobójstwa?

                Złe pytanie mi zadałeś.
                • pocoo Re: Bez dzieci demokracja nie istnieje! 01.08.09, 11:12
                  pocoo napisała:
                  >
                  > Złe pytanie mi zadałeś.

                  Zapomniałam dodać , że nie odpowiem ci już na żadne pytanie.
    • polska_potega_swiatowa Wreszcie udalo ci sie Polubu! 01.08.09, 11:14
      polubu napisał:

      > Dzieci nikogo nie kosztują bo są samo finansującą się istotą!
      > U mnie w rodzinie dzieci nikogo nie kosztowały to wasza ekonomia
      > jest w powijakach. Mój dziadek oddał dzieciństwa ojcu ojciec mnie
      > ja synowi on wnukowi czyli nikt z nas dzieciństwa nie dostał każdy
      > z nas sam na swoje dzieciństwo zapracował ale wasza ekonomia
      > jeszcze do tego nie dorosła. Każde dziecko samo na siebie
      > zapracuje bo nikt nie udowodnił że wcześniej urodzeni pracują
      > wydajniej!Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu
      > nikt nie pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione.


      Wkoncu udalo ci sie wytlumaczyc o co ci chodzi z tymi "dziecmi co
      gloduja, nie dlatego ze nikt im nie pomogl, tylko dlatego ze zostaly
      okradzione". Wlasciwie to zgodze sie z toba, to prawda. Tylko jedno
      mnie nurtuje pytanie; dlaczego od dawna wciaz wiercisz ten temat?
      Czy jest to spowodowane jakimis osobistymi wydarzeniami ktore ciebie
      dotknely?
      • polubu Re: Wreszcie udalo ci sie Polubu! 01.08.09, 11:42
        Mnie nie dotknęły żadne osobiste wydarzenia ja "naukowo " podchodzę
        do tematy jak Kopernik podchodził. Wiem że nie okradanie dzieci ma
        większe znaczenie jak wszystkie afery bo nawet nie wiadomo czy to
        afery? 0.5 % ludzie mnie zrozumieli a ty jeno zdanie pojąłeś?

        Na ekonomi nie znam się bo jak można znać coś co nie ma sensu -
        Smith, Keyns, klasycy itd...ich teorie są pełne bredni.
        Znam się na prostocie. Wiem że im coś jest prostsze tym
        piękniejsze.
        Ekonomia tego odmieńca jest prosta i dlatego podoba mi się.
        Jednak będzie ona wciąż i na długie lata utopią w jego umyśle jeśli
        nie zechce walczyć o swoje racje.'

        `Napisales to pieknie i jasno..drugie pokolenie jest dluzne
        pierwszemu..a trzecie czwartemu itd..oddajac dlug z procentem
        przyczyniamy sie do zwiekszenia kapitalu...ewolucja idzie w ten
        sposob w gore..cha cha jakie to proste..'

        `Facet stara się tylko na bardzo uproszczonym modelu wyjaśnić takim
        jełopom, jak ty, że hedoniści którzy nie chcą obciążać się
        wychowaniem dzieci tak naprawdę okradają następne pokolenie. Jest
        to dość trudne do pojęcia intuicyjnie, ale taka jest prawda.
        Przejadają środki, które powinni przeznaczyć na wychowanie
        przynajmniej dwójki dzieci (reprodukcja prosta - przyrost naturalny
        zaczyna się od trzeciego dziecka). Natomiast na starość oczekują,
        że młode pokolenie wychowane przez innych albo rosnące w
        niedostatku
        będzie finansowało ich. Oni sami dostali "środki na dzieciństwo" od
        swoich rodziców - i nie oddają ich swoim dzieciom, tylko
        wykorzystują na własne potrzeby. Proste jak drut.'

        `To co mówi odmieniec jest proste, jasne, twarde i logicznie.
        Tylko wy swoimi mózgami ( móżdżkami ) nie możecie tego zrozumieć bo
        wy musicie sie zawsze silić jak coś jest proste to dziwne......i
        podejrzane. 80% populacji to matoły.'

        `Wielkie brawa,musze powiedziec ze nigdy dotad nie czytalam takiej
        wypowiedzi.Musze przyznac ze zaciekawil mnie ten komentarz i musze
        z
        cala stanowczoscia przyznac Panu racje.Chcialo by sie powiedziec ze
        powinien Pan byc ministrem finansow .Uszanowanie i podzikowanie za
        naprowadzenie mnie na wlasciwe tory.'

        `JESTEŚ GENIUSZEM CZŁOWIEKU!
        CZEMU MY JESTEŚMY TACY TEMPI???
        GWIAZDOWSKI TO SAMO MIA NA MYLŚLI MÓWIĄC:
        Dzieci to podstawa! Nawet jeśli dziś w coś zainwestujemy, to w
        przyszłości ktoś musi chcieć kupić od nas to `coś'. Jak nie będzie
        dzieci, to kto kupi? No i kto nam do łóżka przyniesie `kaczkę'? No
        przecież nie prezes jakiegoś funduszu, w który zainwestujemy!'

        `Piszesz to od miesięcy ale powiem Ci ze dopiero teraz to
        zrozumiałem i to jest bardzo dobry pomysł. Całkowicie odmienny
        sposób myślenia od wszystkich ale bardzo logiczny . Zwrot własnych
        kosztów wychowania przez wszystkich spowodowałby ze wszyscy ludzie
        byliby zmuszeni do rozwoju kolejnego pokolenia a nie jak do tej
        pory , bezdzietni , single, karierowicze pracują na swoje emerytury
        ale kto im je da - oczywiscie moje dzieci ! Pozdrowienia dla
        odmienca `

        `duzo racji. myslalem o twoich wpisach juz przeszlo rok. pozdrawiam
        i szukam wzoru klucza na istote bycia.'

        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
        pomógł, lecz
        dlatego że zostało okradzione.

        • polska_potega_swiatowa Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 01.08.09, 12:22
          Nie wiem czy para maluzenska ktora ma czworke czy szostke dzieci, ma
          wieksze "zaslugi dla ludzkosci" od takiego... wynalazcy leku dzieki
          ktoremu, udalo sie uratowac tysiace ludzi na swiecie kazdego roku...

          Niektorzy osobnicy pladza gromadke dzieci i wychowuja ich na
          egoistycznych warcholow. Inni znowu maja wielkie zaslugi i wieczne
          miejsce w ksiazkach od histori, choc koncza swoja swoja linie i
          nazwisko wymiera, ale zostaje taki; George Washinghton, Jozef
          Pilsudski, Karol Wojtyla, Mikolaj Kopernik.

          A Czesiek i Baska Warzygebowie dbaja o swoje dzieci, pomimo tego
          wyrastaja z nich kryminalisci i patologiczni egoisci. Moze wiec
          czasami to dzieci okradaja rodzicow?...
          • polubu Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 01.08.09, 12:34
            No to błędnie rozumujesz bo Rockefeller miał dużo dzieci a był
            największym biznesmenem. Gdybym ja miał wszystkie dzieci a nikt by
            ich nie miał (zastępowalność pokoleń) to pozostali musieli by
            zwracać koszty swojego wychowania moim dzieciom by ich nie okraść. I
            nie mogą nazywać ich dzieciorobami bo by je okradali!
            Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
            pomógł, lecz
            dlatego że zostało okradzione.
          • polubu Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 01.08.09, 12:44
            .George Washinghton, Jozef
            Pilsudski, Karol Wojtyla, Mikolaj Kopernik.
            Tych których wymieniłeś nie mieli problemów by pozwracać koszty
            swojego wychowania bez problemu. Każdy kto nie zwraca kosztów
            swojego wychowania następnym dzieciom jest złodziejem i to fakt
            matematyczny nie zależny od wykształcenia czy zasług!


            Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
            pomógł, lecz
            dlatego że zostało okradzione
            • teletoobis Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 01.08.09, 14:08
              a ile Wojtyla i Kopernik mieli dzieci?
              • polubu Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 01.08.09, 14:55

                .Nie ma to znaczenia kto ile wychował dzieci. Dzieci też mogą
                rodziców okraść ale ty;lo okradane? Jak dzieci nie okradniesz to
                dzieci nie mają możliwości Cię okraść.
                Od kiedy dorośli sobie pozałatwiali emerytury to straciły na tym
                dzieci. Doszło do tego że na emerytów pracują wszystkie dorosłe
                dzieci a na ich dzieciństwa składali się tylko dziecioroby!
                Każdy dorosły powinien płacić alimenty na rzecz swojego dzieciństwa
                tak jak płaci na swoją emeryturę to zapewni zastępowalność pokoleń
                bez pomagania dzieciom. Mogłoby się to tak objawiać: pracujący płacą
                w Polsce zwrot swojego dzieciństwa czyli 400 zł miesięcznie przez 40
                lat pracy tak jak płaci na swoją emeryturę(przy średniej 2500 zł) a
                każde dziecko dostaje przez 20 lat dzieciństwa po 800 zł. Dzieci
                idąc do pracy płacą za swoje dzieciństwa następnym dzieciom uniknie
                się okradania dzieci. Nikt dziecku nie da a ono będzie miało swoje
                pieniądze. Można to od jutra wprowadzić bo jest 15 milionów
                pracujących a dzieci jest mniej jak 7.5 miliona.

                Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                pomógł, lecz
                dlatego że zostało okradzione
                • strikemaster Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 02.08.09, 23:10
                  > .Nie ma to znaczenia kto ile wychował dzieci.

                  A kilka wpisów temu miało...
                  • polubu Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 03.08.09, 06:05

                    Jak ktoś nic nie rozumie to mu durnoty wychodzą?
                    Każdy człowiek tylko sam na siebie ma zapracować i pracuje i nic go
                    dzieci swoje czy inne nie obchodzą, Do tego potrzebna jest logika!
                    Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                    pomógł, lecz
                    dlatego że zostało okradzione.
                    • strikemaster Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 03.08.09, 16:31
                      > Jak ktoś nic nie rozumie to mu durnoty wychodzą?

                      Ciepło. :)
                  • hypatia69 Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 03.08.09, 15:38
                    Bo to, Strikemaster, nie chodzi o jednostkowe wychowanie. To chodzi o
                    to, że w społeczeństwie się musi zgadzać i jak Kasia Mączanka się łoi
                    na potęgę [niekoniecznie polską-swiatową] i rokrocznie rodzi
                    bliźnieta, to ona nie musi tych bliźniąt mieć z Tobą. Ty wcale nie
                    musisz. Wystarczy, że utrzymasz jedno z tych dzieci, czyli zwrócisz
                    mu bułkę, którą Tobie zwrócił ojciec. I jak wszyscy wezmą z Ciebie
                    przykład, że będziecie mieć zbiorowe torsje na widok Mączanki z
                    chmarą przychówku to wtedy będzie OK.
                    • leftt Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 04.08.09, 09:30
                      Czyli ktoś ma przyjemność z Kasią a ja mam za to zapłacić. Czuję się
                      okradziony.
                      • hypatia69 Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 04.08.09, 11:21
                        Leftt, nie chodzi o przyjemność i płacenie. No wiesz, Ty z Kasią też
                        byś mógł, ale tu raczej chodzi o to, że na widok Kasi masz zwrócić.
                        Jeśli idzie z dzieckiem. Ja nie wiem, czy w przypadku Kasi Ty nie
                        wolałbyś zapłacić jednak, byle z nią tej przyjemności nie mieć...
                        Acz na moje oko słusznie się czujesz okradziony... To może
                        profilaktycznie idź do tej Kasi? Żebyś się nie czuł...
                        • leftt Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 04.08.09, 11:47
                          To może jednak nie pójdę. Nikt nie wie, z kim zadawała się Kasia.
                          Jeżeli z byle kim, to mogę czasem wydać pieniądze przeznaczone dla
                          mojego dziecka niezgodnie z planem (tzn. na takiego specjalistę, do
                          którego nie trzeba skierowania). Wtedy okradnę własne dziecko.
                          Jednym słowem dwa słowa: albo kradnę albo jestem okradany. Nie ma
                          pośrednich możliwości. Wniosek: wszyscy kradną - niezależnie od
                          tego kto z kim i jak często się chędoży.
                          • hypatia69 Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 04.08.09, 12:00
                            "przeznaczone dla mojego dziecka niezgodnie z planem (tzn. na takiego
                            specjalistę, do którego nie trzeba skierowania)."
                            I co? Pójdziesz do specjalisty z bułką, taką suchą, wielokroć
                            zwróconą i okładał go tą bułką będziesz? Czy mu zaznaczysz, ze albo
                            wypełni swoją powinność, albo go nią przemocą nakarmisz? Ta ostatnia
                            opcja ma szansę zadziałać jeżeli mu opowiesz historię bułki. Do
                            okładania lepszy będzie udziec jelenia. Kosmicznego...
                            Ale ja się nie upieram, że musisz iść do Kasi, ja tylko proponuję
                            nietypowe rozwiązania...
                            A wszyscy kradną, to już wiadomo od dawna. A zwłaszcza Polacy...
                      • polubu Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 04.08.09, 11:25
                        Naucz się matematyki to nie będziesz okradał Kasi? Każda Kasia ma na
                        siebie zapracować i zapracuje jak ją tacy "darczyńcy" jak Ty nie
                        okradną? Jak Tobie ktoś podcierał tyłek w dzieciństwie to Ty go nie
                        szukaj bo go nie znajdziesz ale oddasz to podcieranie Kasi to sobie
                        tyłek z dzieciństwa podetrzesz a nie Kasi. Kasia to odda innemu
                        dziecku i sobie tyłek podetrze. Czyli nikt łaski nikomu nie robi że
                        sobie tyłek z dzieciństwa podciera!
                        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                        pomógł, lecz
                        dlatego że zostało okradzione.
                        • leftt Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 04.08.09, 11:48
                          Nie, zdecydowanie nie skorzystam z usług Kasi. Tyłek jej podcierać,
                          jeszcze czego.
                          • hypatia69 Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 04.08.09, 11:54
                            Łomatko... To i tak szczęście, że tylko o podcieraniu mowa...
                            Formalnie tak czy owak - słabo mi... I coraz mniej mnie to zwracanie
                            dziwi...
                          • polubu Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 04.08.09, 12:06
                            Przecież to nie o tyłek Kasi chodzi lecz o Ciebie sobie tyłek
                            podetrzyj nie wyręczaj innych podcieraniem swojego tyłka bo to
                            świadczy o okradaniu!
                            Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                            pomógł, lecz
                            dlatego że zostało okradzione.
                            • leftt Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 04.08.09, 12:14
                              polubu napisał:
                              nie wyręczaj innych podcieraniem swojego tyłka bo to
                              > świadczy o okradaniu!

                              To zdanie powinno przejść do antologii myśli forumowej. Mimo
                              wszystko bedę dalej okradał, gdyż nikt tak dobrze nie podetrze mi
                              tyłka jak ja sam. Zresztą wielu chętnych chyba by nie było...
                            • hypatia69 Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 04.08.09, 12:15
                              Coś mi się zdaje, że Leftt sobie sam tyłek podciera... Nie wyręcza w
                              tym innych...
                              A rozmowa dotyczy właśnie tyłka Kasi, o tyłek Kasi więc chodzi.
                              • polubu Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 04.08.09, 13:40

                                Żadne dziecko mające rok życia sobie tyłka nie podciera dlatego musi
                                oddać jakiejś Kasi podcieranie swojego tyłka a nie jakiejś Kasi
                                tylko sobie. Nie rozumiesz że każdy ma oddać innemu dziecku swoje
                                podcieracie tyłków? Niech Cię nie interesuje Kasia czy Jasiu jak
                                sobie z dzieciństwa tyłek podcierasz? Czy ja durniów mam za
                                dyskutantów?
                                Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                pomógł, lecz
                                dlatego że zostało okradzione.
                                • hypatia69 Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 04.08.09, 13:50
                                  "musi oddać jakiejś Kasi podcieranie swojego tyłka a nie jakiejś
                                  Kasi"
                                  Czekaj, Kasie nam się zaczynają mnożyć. Ja mówię o tej Kasi, która z
                                  każdym i miewa bliźniaki, a Leftt z nią nie chce. No to ma jej
                                  oddawać, czy jakiejś innej? Bo sobie to radzi sam, ale chyba ma
                                  więcej, niż rok...
                                  "jak sobie z dzieciństwa tyłek podcierasz?"
                                  Normalnie podcieram. Papierem. A logiczne, że z dzieciństwa. To nie
                                  sztuczna szczęka, żebym sobie jakiś świeżo otrzymany podcierała...
                                  --
                                  Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                  pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione."
                                  • polubu Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 04.08.09, 15:48
                                    Nie mnoży nam się Kasia bo ja o żadnej Kasi czy Jasiowi czy innemu
                                    dziecku nie mówię ja tylko mówię by samemu tyłek podcierać co Ciebie
                                    obchodzi jakaś Kasia jak sama musisz się obsłużyć?
                                    Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                    pomógł, lecz
                                    dlatego że zostało okradzione.
                                    • hypatia69 Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 04.08.09, 23:17
                                      "ja tylko mówię by samemu tyłek podcierać"
                                      A czy ja Cię proszę, żebyś mi tyłek podtarł? Albo Leftt Cię prosi?
                                      Albo
                                      w ogóle ktokolwiek?
                                      A co do Kasi, to chyba też sama sobie powinna? A Ty każesz
                                      Lefttowi...
                                      • polubu Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 05.08.09, 06:34

                                        Nawet zrozumieć nie możesz jak jesteś głupia?
                                        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                        pomógł, lecz
                                        dlatego że zostało okradzione.
                                        • hypatia69 Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 05.08.09, 11:26
                                          No właśnie nie mogę. Wytłumacz.
                                        • polubu Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 05.08.09, 12:25
                                          Jak przed Kopernikiem można było wytłumaczyć że Ziemia nie jest
                                          pępkiem świata?
                                          Podobnie dorosłym nie idzie wytłumaczyć że dziecko pomocy nie
                                          potrzebuje bo pracuje jak każdy dorosły nic lepiej(a postęp mówi że
                                          gorzej) to matematyka której nie znasz!
                                          Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                          pomógł, lecz
                                          dlatego że zostało okradzione.
                                          • hypatia69 Re: Dzieci tez moga rodzicow okrasc... 05.08.09, 13:27
                                            "Jak przed Kopernikiem można było wytłumaczyć że Ziemia nie jest
                                            pępkiem świata?"
                                            Chrześcijanie nie dali. Widzisz, starożytni zdawali sobie z tego
                                            sprawę;]
                                            "to matematyka której nie znasz"
                                            Nie znam. To mi wytłumacz. Sama z siebie mam pojąć?
                                  • teletoobis Hypatia 69 jak Ty nic nie rozumiesz! 04.08.09, 20:16
                                    dzieci nie wolno zwracac, bo zwracanie dzieci, to okradanie rodzicow? taka jest
                                    ekonomia i trzeba liczyc glodne dzieci, ktore trzeba zwracac, bo jak sie zwraca
                                    glodne dzieci, to samemu sie ma emeryture i nie oddaje sie dzieciom nic z glodu
                                    tylko bulke. Dzieci sa zwracane lub maja emerytura, bo nie potrafia okradac, bo
                                    nie znaja sie na ekonomii
                                    • Gość: polubu Re: Hypatia 69 jak Ty nic nie rozumiesz! IP: 194.152.50.* 04.08.09, 20:38
                                      polubuZa kryzysy odpowiada tylko okradanie dzieci a to jest bardzo
                                      proste.
                                      Kto nie zwraca kosztów swojego wychowania następnemu dziecku okrada
                                      to dziecko na wartość swojego dzieciństwa.
                                      Ten kto nie zwraca kosztów swojego wychowania nawet na siebie nie
                                      zapracowuje a to znaczy że okrada dzieci a okradane dzieci nie są
                                      bezbronne one bronią się stajać się bandytami alkoholikami
                                      narkomanami itp!
                                      A jak się dziecku zwróci te 250000 zł to dziecko nie będze chodziło
                                      głodne i nie będzie wymagało pomocy!
                                    • hypatia69 Re: Hypatia 69 jak Ty nic nie rozumiesz! 04.08.09, 23:22
                                      Rany gorzkie z pierożkami... Ty chyba masz, Tubiś, rację...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja