bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.seksual!

01.08.09, 09:38
www.tvn24.pl/0,1612666,0,1,co-dwie-zony-to-nie-jedna,wiadomosc.html
- dlaczego dorosły facet nie moze miec legalnie dwóch żon? wielozeństwo nie jest sprzeczne z naturą (w przeciwieństwie do homoseksualizmu)a jednak sę je tępi i nikt nie stawia się za nimi.
taki związek jest dobrowolny jesli strony sie na to godzą to nikomu nic do tego! Wielożeństwo było prastarą tradycją wśród naszych przodków Słowian. Dlaczego by nie wrócić do tej pęknej tradycji?
    • teletoobis Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 09:45
      Nie ma glupich! Wiesz jaka jest kara za bigamie?
      Dwie tesciowe. Nie zaryzykuje!
      • lernakow Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 09:56
        teletoobis napisał:

        > Wiesz jaka jest kara za bigamie? Dwie tesciowe.
        >
        Niekoniecznie. Możesz poślubić siostry.
        • teletoobis Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 09:59
          taaaa i jak wezmiesz je razem z tesciowa na przejazdzke- to masz darmowy
          samochodowy zestaw glosnomowiacy :)
          • lernakow Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 11:23
            teletoobis napisał:

            > taaaa i jak wezmiesz je razem z tesciowa na przejazdzke-
            > to masz darmowy samochodowy zestaw glosnomowiacy :)
            >
            Czy darmowy to polemizowałbym.
            • teletoobis Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 11:29
              Daromwy jako zestaw. Utrzymanie niestety kosztuje.
        • Gość: Talmud Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.chomiczowka.waw.pl 01.08.09, 13:31
          > > Wiesz jaka jest kara za bigamie? Dwie tesciowe.
          > >
          > Niekoniecznie. Możesz poślubić siostry.
          >

          Jeszcze lepiej poslubić własną siostrę. Wtedy brak
          teściowej :)
          Precz z kazirofobią !

          --
          Tak mówi Talmud
    • rambo_pl Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 10:00
      I może marzy ci snochactwo z e-skinem w roli głównej?
      • wilma.flintstone Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 14:02
        rambo_pl napisał:


        Ciekawam czemu tutaj nie gardlujesz przeciwko takim postulatom,
        ktore tak cie strasznie oburzaly w filmie Frondy o Szwecji...Bo
        wyszly spod klawiatury rodaka-patrioty?
    • Gość: św.obrazek Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 10:06
      zaciukał byś sie aby te żony utrzymać skinus, bo rozumiem że
      zgodnie z tradycja
      kobieta jest po to by uszcześliwiać męża i
      rodzić mu dzieci czyli siedziec w domu i oczekiwac na pana,

      wyobraz sobie 6 czy 10 darmozjadów czekających w domu a ty masz
      tylko jedną pare rąk i maczugę do pracy?;)
      • Gość: SKIN Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 10:18
        a dlaczegóżby jedna kobieta nie mogłab mieć kilku mężów?:
        • Gość: św.obrazek;) Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 10:19
          bo jeden to i tak za dużo.

    • kot_behemot8 Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 10:30
      Raczej nie pytasz na poważnie, ale ja ci jednak na poważnie
      odpowiem. Bigamia stanowi oszustwo względem pierwszego małżonka i
      właśnie tym się różni od małżeństw jednopłciowych, w których nikt
      nikogo nie oszukuje. Teoretycznie można sobie wyobrazic legalność
      poligamii pod warunkiem zgody pierwszego małżonka, jednak tutaj na
      przeszkodzie stoja komplikacje prawne z tym związane - spadkowe,
      alimentacyjne, kwestie własności i mnóstwo innych. Po prostu cały
      nasz system prawny jest dostosowany do małżeństwa monogamicznego i
      zmiana tego byłaby bardzo pracochłonna i skomplikowana.
      Analogicznie - w przypadku małżeństw jednopłciowych żadnych
      komplikacji prawnych nie ma.
      • Gość: kieprze_paczynsch Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.08.09, 11:43
        >Teoretycznie można sobie wyobrazic legalność
        > poligamii pod warunkiem zgody pierwszego małżonka, jednak tutaj na
        > przeszkodzie stoja komplikacje prawne z tym związane - spadkowe,
        > alimentacyjne, kwestie własności i mnóstwo innych.

        Jakich? Toż można mieć wiele żon czy też mężów, ale po kolei. Można mieć wiele
        dzieci niekoniecznie z małżeństw i system prawny sobie z tym radzi. Poligamia
        jest zakazana z innych przyczyn. Jakich? Domyślam się, ale nie są one bardzo
        racjonalne. Mogę sobie wyobrazić ślub, gdzie radosnym świadkiem jest pierwsza
        żona czy mąż. Groteska, ale prawo nie powinno tego uniemożliwiać. To nikogo nie
        krzywdzi poza bigamistą.
        • kot_behemot8 Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 12:11
          Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a):

          > >Teoretycznie można sobie wyobrazic legalność
          > > poligamii pod warunkiem zgody pierwszego małżonka, jednak tutaj
          na
          > > przeszkodzie stoja komplikacje prawne z tym związane - spadkowe,
          > > alimentacyjne, kwestie własności i mnóstwo innych.
          >
          > Jakich?


          Napisałam jakich. Całe nasze ustawowdawsto rodzinne i majątkowe jest
          dostosowane do sytuacji mąż-żona, matka-dziecko itd. Stopień
          komplikacji spraw spadkowych i alimentacyjnych w sytuacji gdy jest
          kilka matek i kilkanaścioro dzieci rozwaliłby nas system prawny (i
          bez tego niewydolny)


          Toż można mieć wiele żon czy też mężów, ale po kolei. Można mieć
          wiele
          > dzieci niekoniecznie z małżeństw i system prawny sobie z tym
          radzi. Poligamia
          > jest zakazana z innych przyczyn. Jakich? Domyślam się, ale nie są
          one bardzo
          > racjonalne. Mogę sobie wyobrazić ślub, gdzie radosnym świadkiem
          jest pierwsza
          > żona czy mąż. Groteska, ale prawo nie powinno tego uniemożliwiać.
          To nikogo nie
          > krzywdzi poza bigamistą.


          Oczywiście, że kwestie obyczajowe sa decydujące. Dla mnie tez one są
          mało istotne - w przeciwieństwie do bałaganu prawnego. Naprawdę
          uważam, że mamy wystarczająco dużo problemów i nowe nam
          niepotrzebne.
          • Gość: Talmud Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.chomiczowka.waw.pl 01.08.09, 13:36
            > Napisałam jakich. Całe nasze ustawowdawsto rodzinne i majątkowe
            jest
            > dostosowane do sytuacji mąż-żona, matka-dziecko itd

            A więc trzeba zmienić dyskryminujące przepisy.
            Precz z polifobią i kazirofobią !


            --
            Tak naucza Talmud
            • kot_behemot8 Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 14:02
              Załóz jakąś organizacje i zacznij działac. Samo się nie zrobi.
      • Gość: Talmud Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.chomiczowka.waw.pl 01.08.09, 13:33
        Po prostu cały
        > nasz system prawny jest dostosowany do małżeństwa monogamicznego i
        > zmiana tego byłaby bardzo pracochłonna i skomplikowana

        To nie może być usprawiedliwieniem dla dyskryminacji poligamii.


        --
        Tak mówi Talmud
        • strikemaster Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 13:41
          Potwierdzam, nie może. I wcześniej, czy później pojawią się poważne głosy za zmianą. Nie ma w tym nic złego (no może poza kazirodztwem - sprawa jest bardziej dyskusyjna ze względu na ewentualne wady genetyczne potomstwa).
        • kot_behemot8 Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 14:01
          > To nie może być usprawiedliwieniem dla dyskryminacji poligamii.



          Jak najbardziej może. Przynajmniej do momentu pojawienia się
          wystarczająco dużej, wystarczająco głośno artykułującej swoje
          żądania grupy zwolenników poligamii. Póki co takiej grupy nie ma i
          długo nie będzie. I oby jak najdłużej, bo bałagan prawny z poligamią
          związny bedzie nieporównywalnie większy niż w przypadku małżeństw
          jednopłciowych
          • Gość: lol Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.netis.net.pl 01.08.09, 14:05
            Czyzby demokracja to rzady wiekszosci z poszanowaniem praw "odpowiednio licznej"
            mniejszosci? Co za wybiorczosc!
            • strikemaster Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 14:21
              Też podziwiam. :)
            • kot_behemot8 pitolicie hipolicie... 01.08.09, 18:34
              Jaka znowu wybiórczość, czy jeśli w Pcimiu Dolnym nie ma szkoły dla
              mniejszości eskimoskiej to znaczy, że eskimosi są dyskryminowani a w
              Polsce nie ma demokracji? Czasami mam wrażenie, ze niektórzy
              przedawkowują pobyt na forum i życie im się miesza z erystyką;)
              Widzisz jeden z drugim jakąś dyskryminacje poligamistów, facetów w
              kiltach czy Eskimosów? No to ruszże tyłek od kompa i załóż
              organizacje broniącą ich praw, wnieś projekt obywatelski do Sejmu,
              urządź choćby wzorem gejów jakąś paradę... Bo z pitolenia na forum
              to raczej mało wynika.
              • Gość: Talmud Re: pitolicie hipolicie... IP: *.chomiczowka.waw.pl 01.08.09, 21:05
                kot_behemot8 napisała:

                > Jaka znowu wybiórczość, czy jeśli w Pcimiu Dolnym nie ma szkoły
                dla
                > mniejszości eskimoskiej

                Zły przykład. Żeby była szkoła - musi być odpowiednia ilość eskimosów
                (określona przepisami)
                Swoją drogą : finansowanie mniejszości przez państwo to głupota
                sprzeczna z demokracją.

                --
                Tak mówi Talmud
                • kot_behemot8 Re: pitolicie hipolicie... 02.08.09, 09:57
                  > Zły przykład. Żeby była szkoła - musi być odpowiednia ilość
                  eskimosów


                  Ba, a skąd wiesz czy ich nie ma? Może są i czują sie dyskryminowani
                  bo ich dzieci nie mogą poznawać kultury swego ludu? Może zbudowali
                  igloo w lodówce i odbywają tajne komplety jak Polacy za okupacji? Ja
                  łączę sie w bólu z nimi, jak równierz z innymi uciskanymi w Polsce
                  mniejszościami takimi jak Keczua czy Irokezi. Dlaczego właśnie
                  poligamiści mają być uprzywilejowani...


                  > (określona przepisami)
                  > Swoją drogą : finansowanie mniejszości przez państwo to głupota
                  > sprzeczna z demokracją.


                  Ani głupota ani tym bardziej sprzeczne z demokracją. Skoro dzieci
                  polskie mają prawo w polskiej szkole poznawać język i kulturę swego
                  kraju, to dzieci mniejszości też. Apropos, to samo powinno dotyczyć
                  nauki religii w szkole - której notabene jestem przeciwna ale jeśli
                  już jest to powinna byc dostępna dla każdego wyznania. Jeśli więc
                  ktoś się upiera, że nalezy stworzyć warunki do uprawiania poligamii
                  w Polsce mimo że poligamistów u nas formalnie nie ma, to
                  analogicznie domagam sie fakultatywnych zajęć z wszekich mozliwych
                  religii z kultem bogini Ixlatoclan włącznie. Skoro nas stać na
                  wydawanie pieniędzy na pierdoły, to bądźmy przynajmniej
                  konsekwentni;))
                  • strikemaster Re: pitolicie hipolicie... 03.08.09, 22:49
                    > Ba, a skąd wiesz czy ich nie ma? Może są i czują sie dyskryminowani
                    > bo ich dzieci nie mogą poznawać kultury swego ludu? Może zbudowali
                    > igloo w lodówce i odbywają tajne komplety jak Polacy za okupacji? Ja
                    > łączę sie w bólu z nimi, jak równierz z innymi uciskanymi w Polsce
                    > mniejszościami takimi jak Keczua czy Irokezi. Dlaczego właśnie
                    > poligamiści mają być uprzywilejowani..

                    A dlaczego właśnie homoseksualiści mają być uprzywilejowani?
                    BTW zrównanie praw nie jest uprzywilejowaniem.

                    > Ani głupota ani tym bardziej sprzeczne z demokracją. Skoro dzieci
                    > polskie mają prawo w polskiej szkole poznawać język i kulturę swego
                    > kraju, to dzieci mniejszości też. Apropos, to samo powinno dotyczyć
                    > nauki religii w szkole - której notabene jestem przeciwna ale jeśli
                    > już jest to powinna byc dostępna dla każdego wyznania. Jeśli więc
                    > ktoś się upiera, że nalezy stworzyć warunki do uprawiania poligamii
                    > w Polsce mimo że poligamistów u nas formalnie nie ma, to
                    > analogicznie domagam sie fakultatywnych zajęć z wszekich mozliwych
                    > religii z kultem bogini Ixlatoclan włącznie. Skoro nas stać na
                    > wydawanie pieniędzy na pierdoły, to bądźmy przynajmniej
                    > konsekwentni;))

                    Pary homoseksualne też w Polsce oficjalnie nie istnieją. Nie widzę różnicy między traktowaniem homoseksualistów i poligamistów, jedni i drudzy mogą tylko w domu po kryjomu i mają problemy prawne, np. spadkowe.
                    • kot_behemot8 Re: pitolicie hipolicie... 04.08.09, 08:51
                      strikemaster napisał:


                      > A dlaczego właśnie homoseksualiści mają być uprzywilejowani?
                      > BTW zrównanie praw nie jest uprzywilejowaniem.


                      Ależ zrównajmy wszystkich, nie zapominając o Eskimosach i Keczua...
                      Kto by się przejmował takimi detalami jak to że w Polsce geje są a
                      eskimosów i poligamistów nie ma. Ma być ideolo w porządku, po co
                      komu zdrowy rozsądek, prawda?
                      • e-skin nie ma poligamistów?? 04.08.09, 08:57
                        są tylko boją sie póki co ujawniać ale to tylko kwestia czasu kiedy ta mniejszość wzorem pedałów będa się upominać o swe prawa
                        • kot_behemot8 Re: nie ma poligamistów?? 05.08.09, 08:16
                          e-skin napisał:

                          > są tylko boją sie póki co ujawniać ale to tylko kwestia czasu
                          kiedy ta mniejszo
                          > ść wzorem pedałów będa się upominać o swe prawa


                          No i dobrze, chętnie poczekam. A póki co nie ma tematu.
              • g_no-prawda Chcesz zmian? Zorganizuj się! :D 04.08.09, 15:12
                Heh, widzę że faktycznie na tym forum pewne tematy nigdy nie umierają :)

                ZAROBIONE SĄDY I PROSTE PRAWO
                O sądy i prawo bym się nie martwił. Prawo spadkowe, rodzinne itp to akurat jest problem ale już w tej chwili. Może by je poprawili? Marzyciel ze mnie :)
                Jak ktoś wcześniej zauważył sądy i ludzie żyją jakoś z problemami prawnymi wynikającymi z wielu małżeństw, rozwodów, dzieci z innych związków itp itd. Więc bez szczególnych zmian.
                BTW prawnicy tylko się ucieszą jeśli prawo by się miało komplikować :)

                MNIEJSZOŚCI ZORGANIZOWANE A NIEZORGANIZOWANE
                Czyli nie ma znaczenia czy postulaty jakiejś grupy są sensowne czy są zachcianką? Ma znaczenie tylko czy grupa jest odpowiednio zorganizowana i posiada odpowiednie zaplecze finansowe? No i żeby jeszcze znalazło jakieś poparcie polityczne jakiejś upadającej partii która tym sposobem spróbuje przyciągnąć do siebie uwagę mediów.
                A co z tą (podnoszoną przez "postępowych działaczy społecznych") kwestią obrony każdej mniejszości i przemiany społeczeństwa z kołtuńskiego i zaściankowego w nowoczesne i wspierające rozwój każdego obywatela bez nakładania mu krępujących ograniczeń?
                BTW Ale łatwo i lekko się pisze takie komunały! Właśnie odkryłem :D

                POLIGAMIA JEST NIEUCZCIWA?
                Poligamia to tylko pewna norma kulturowa. Jak może być nieuczciwa? Przy założeniu że godzą się na nią dorosłe osoby to wiedzą co robią i dlaczego to robią to jest ona równie uczciwa jak każda inna umowa między ludźmi.

                NATURA JEST MĄDRA?
                Argumenty że poligamia albo homoseksualizm występuje u pingwinków, szympansów albo jeszcze innych modliszek są żenujące. Rozumni ludzie powinni się kierować albo własnym rozsądkiem albo przynajmniej wzorować się na sprawdzonych rozwiązaniach. A nie kopiować zachowania zwierzątek. :)


                PRZYWALIĆ HOMIKOM?
                Oczywiście że to jest próba pokazania jak bezsensowne są żądania przedstawicieli środowiska LGB + SLD. I udana wg mnie, bo opiera się na tych samych argumentach.

                Pzdr
                • e-skin Re: Chcesz zmian? Zorganizuj się! :D 04.08.09, 22:37
                  natura jest mądra... a jest bo inaczej nie przetrwałoby to w walce o byt
                • kot_behemot8 Re: Chcesz zmian? Zorganizuj się! :D 05.08.09, 08:31
                  g_no-prawda napisał:

                  > Heh, widzę że faktycznie na tym forum pewne tematy nigdy nie
                  umierają :)
                  >
                  > ZAROBIONE SĄDY I PROSTE PRAWO
                  > O sądy i prawo bym się nie martwił. Prawo spadkowe, rodzinne itp
                  to akurat jest
                  > problem ale już w tej chwili. Może by je poprawili? Marzyciel ze
                  mnie :)
                  > Jak ktoś wcześniej zauważył sądy i ludzie żyją jakoś z problemami
                  prawnymi wyni
                  > kającymi z wielu małżeństw, rozwodów, dzieci z innych związków itp
                  itd. Więc be
                  > z szczególnych zmian.
                  > BTW prawnicy tylko się ucieszą jeśli prawo by się miało
                  komplikować :)


                  Ale podatnicy nie. Powtórzę tylko, chyba 4 raz to juz będzie, ze nie
                  chodzi mi o zapracowane sądy i ich klientów tylko o komplikacje
                  związane z przebudową prawa. Oki, przyjmuje do wiadomości, ze ty o
                  tym nie masz pojęcia i dlatego wydaje ci się, ze ja pisze o sprytnym
                  papudze od rozwodów który cieszy się bo więcej zarobi na
                  poligamistach. Więcej wyjasnień nie będzie, jeśli chcesz to ciągnąć
                  zapraszam na grupę prawniczą.


                  > MNIEJSZOŚCI ZORGANIZOWANE A NIEZORGANIZOWANE
                  > Czyli nie ma znaczenia czy postulaty jakiejś grupy są sensowne czy
                  są zachciank
                  > ą? Ma znaczenie tylko czy grupa jest odpowiednio zorganizowana i
                  posiada odpowi
                  > ednie zaplecze finansowe? No i żeby jeszcze znalazło jakieś
                  poparcie polityczne
                  > jakiejś upadającej partii która tym sposobem spróbuje przyciągnąć
                  do siebie uw
                  > agę mediów.
                  > A co z tą (podnoszoną przez "postępowych działaczy społecznych")
                  kwestią obrony
                  > każdej mniejszości i przemiany społeczeństwa z kołtuńskiego i
                  zaściankowego w
                  > nowoczesne i wspierające rozwój każdego obywatela bez nakładania
                  mu krępujących
                  > ograniczeń?
                  > BTW Ale łatwo i lekko się pisze takie komunały! Właśnie odkryłem :D



                  Faktycznie masz łatwość pisania komunałów. Szkoda, że nic ponadto. A
                  co do meritum: prawo należy uchwalać dopiero wtedy gdy wiadomo na
                  pewno, że komuś jest ono potrzebne. W przeciwnym razie ustawodawstwo
                  staje się zabawą dzieci w piaskownicy - co jak rozumiem tobie
                  odpowiada, ale nie licz na to, że innym też musi.



                  >
                  > POLIGAMIA JEST NIEUCZCIWA?
                  > Poligamia to tylko pewna norma kulturowa. Jak może być nieuczciwa?
                  Przy założen
                  > iu że godzą się na nią dorosłe osoby to wiedzą co robią i dlaczego
                  to robią to
                  > jest ona równie uczciwa jak każda inna umowa między ludźmi.


                  Oczywiście.


                  >
                  > NATURA JEST MĄDRA?
                  > Argumenty że poligamia albo homoseksualizm występuje u pingwinków,
                  szympansów a
                  > lbo jeszcze innych modliszek są żenujące. Rozumni ludzie powinni
                  się kierować a
                  > lbo własnym rozsądkiem albo przynajmniej wzorować się na
                  sprawdzonych rozwiązan
                  > iach. A nie kopiować zachowania zwierzątek. :)


                  Oczywiście.
                  Dwa ostatnie akapity też miały być próba dowiedzenia jak nonsensowne
                  są postulaty sld czy kogoś tam? No to chyba się troszkę
                  zakałapućkałeś w tej naiwnej erystyce, bo każdy z tej strony
                  barykady chętnie się pod nimi podpisze.
                  A tytuł postu bardzo dobry, szkoda że reszta słabsza;))
                  I eot bo już mnie ten temat znudził a na wszystko co mógłbyś jeszcze
                  napisać odpowiedzi są w innych moich postach.
                  • g_no-prawda Jak EOT to EOT. Pzdr :) 05.08.09, 14:09
                    > prawo należy uchwalać dopiero wtedy gdy wiadomo na
                    > pewno, że komuś jest ono potrzebne.

                    Masz rację, uchwala się kiedy komuś jest potrzebne. Już tak jest i to chyba
                    super zajefajnie, nie? Np. gdy zbliżają się wybory należy uchwalić becikowe bo
                    1k PLN zawsze jest komuś potrzebny. Zbliżają się inne wybory to pokażmy jacy
                    jesteśmy postępowi, uchwalmy małżeństwa homoseksualne! O, kasa nam się kończy w
                    budżecie, nie ma za co premii przyznać sobie i kolegom: uchwalmy podwyżkę
                    podatków. Ojej, za dużo wydaliśmy na pensje dla katechetów, nic to: uchwalimy
                    obcięcie na podręcznikach dla niewidomych. Hoho, wybory idą, górnikom i
                    stoczniowcom przydałby się ekstra emerytury, uchwalamy! ...

                    Faktycznie, prawo należy uchwalać kiedy jest komuś potrzebne. Olał sens i skutki.

                    > Dwa ostatnie akapity też miały być próba dowiedzenia
                    > jak nonsensowne są postulaty sld czy kogoś tam?

                    Hm, tak szybko to się tego nie da dowieść. Za dużo sieczki informacyjnej
                    poleciało w tym temacie. Chodziło mi raczej o przyznanie że żądanie wprowadzenia
                    wielożeństwa ma taki sam (a dokładnie rzecz biorąc nawet mniejszy) sens jak
                    żądania wprowadzenia małżeństw homoseksualnych. I owszem, tamta strona barykady
                    może się zgadzać na wszystko co zechce, faktycznie by zmieniać prawo nie jest
                    potrzebny sens ani nawet pieniądze podatników tylko odpowiednia grupa krzykaczy
                    + grupa politycznych sępów. Smutne to, ale masz rację.

                    Ale niech będzie EOT, bo faktycznie dyskusja nie posuwa się w żaden sposób do
                    przodu, tylko mi się smutno robi.
              • Gość: lol Re: pitolicie hipolicie... IP: *.netis.net.pl 05.08.09, 08:31
                A jednak jestes wybiorcza. Zamiast odniesc sie do tego, ze "demokracja to rzady
                wiekszosci z poszanowaniem praw "odpowiednio licznej" mniejszosci". bredzisz cos
                o Eskimosach. Skad u licha wiesz, ze nie ma organizacji walczacej o
                zalegalizowanie poligamii? Tylko nie mow mi, ze nie slyszalas bo pitolenie mnie
                nie interesuje:) I dlaczego to niby ja mam sie do jakiejs organizacji
                zapisywac/tworzyc ja? Znam paru takich co nie naleza do zadnej Lambdy, nie
                chodza w paradach gejow a krzycza, ze homosie sa dyskryminowani. Czy oni tak
                sbie pitola?
                I niby dlaczego nie popierasz pomyslu samego w sobie? Bo nie lubisz pitolenia na
                forum i wolisz pitolic, ze ktos pitoli? W sumie tez tak mozna :)
                • kot_behemot8 Re: pitolicie hipolicie... 05.08.09, 08:45
                  Gość portalu: lol napisał(a):

                  Skad u licha wiesz, ze nie ma organizacji walczacej o
                  > zalegalizowanie poligamii?



                  A jest? Świetnie, jak o nich usłysze poprę ich żądania.



                  Znam paru takich co nie naleza do zadnej Lambdy, nie
                  > chodza w paradach gejow a krzycza, ze homosie sa dyskryminowani.
                  Czy oni tak
                  > sbie pitola?



                  Jeśli sami nie są gejami ani nie znają osobiście żadnego geja
                  któremu zależy na prawie do zawierania małżeństw to owszem, oni też
                  pitolą. Aczkolwiek nieco mniej, bo geje zaangażowani są dość aktywni
                  i można w zasadzie powiedzieć, że zna się jakiegoś z telewizji;)
                  Ale w sumie przypominają mi naszych śmiesznych antysemitów którzy w
                  życiu żyda na oczy nie widzieli a... no właśnie, pitolą.


                  > I niby dlaczego nie popierasz pomyslu samego w sobie?


                  Po pierwsze z powodu kosztów związanych z przebudową systemu
                  prawnego. Po drugie z powodu kosztów związanych z przebudową systemu
                  prawnego. Po trzecie... nie ma po trzecie.



                  Bo nie lubisz pitolenia n
                  > a
                  > forum i wolisz pitolic, ze ktos pitoli? W sumie tez tak mozna :)


                  Lubię pitolenie na forum jeśli pitolący nie dorabiają sobie do
                  pitolenia ideologii i mają pełną świadomość pitolenia. W pitoleniu o
                  poligamii tego mi zabrakło.
                  • Gość: lol Re: pitolicie hipolicie... IP: *.netis.net.pl 05.08.09, 14:45
                    > A jest? Świetnie, jak o nich usłysze poprę ich żądania.

                    Aha. To juz nie wystarczy, ze jest. Musisz jeszcze uslyszec o zadaniach. Teraz
                    dodaj jeszcze, ze te zadania musza byc przedstawione w realu w uczeszczanym
                    miejscu, odpowiednio oznaczone etc. Wtedy bedzie jasnosc o co Ci chodzi.:)

                    > Jeśli sami nie są gejami ani nie znają osobiście żadnego geja
                    > któremu zależy na prawie do zawierania małżeństw to owszem, oni też
                    > pitolą. Aczkolwiek nieco mniej

                    Aczkolwiek nieco mniej, bo blablabla. A zwolennicy poligami wiecej bo tamten
                    ruch jest blablabla. Wiadomo przeciez, ze ruchy spoleczne sa rozne i nie ma co
                    rozstrzasac roznic. Tyle, ze jesli uznamy wolnosc jednostki za wartosc nadrzedna
                    wobec ogolu to niemal kazdy pomysl nalezaloby poprzec (niemal kazdy, bo ten
                    ktory bezposrednio ogranicza prawa konkretnehj osoby/osob ten nie jest wart
                    poparcia.

                    > Po pierwsze z powodu kosztów związanych z przebudową systemu
                    > prawnego. Po drugie z powodu kosztów związanych z przebudową systemu
                    > prawnego. Po trzecie... nie ma po trzecie.

                    A juz myslalem, ze po trzecie z p[owodu kosztow. Tylko czemu nie patrzysz na
                    koszty chcac uszczesliwic pare matek z dziecmi a gdy chodzi o wolnosc jednostki
                    to koszt nagle staje sie problemem.

                    > Lubię pitolenie na forum jeśli pitolący nie dorabiają sobie do
                    > pitolenia ideologii i mają pełną świadomość pitolenia. W pitoleniu o
                    > poligamii tego mi zabrakło.

                    A moze nikt tu nie dorabia ideologii tylko sobie pitoli bo lubi? Albo z jakiegos
                    innego powodu? Zdejmij klapki z oczu.
                    • kot_behemot8 Re: pitolicie hipolicie... 05.08.09, 18:10
                      Gość portalu: lol napisał(a):

                      > > A jest? Świetnie, jak o nich usłysze poprę ich żądania.
                      >
                      > Aha. To juz nie wystarczy, ze jest. Musisz jeszcze uslyszec o
                      zadaniach. Teraz
                      > dodaj jeszcze, ze te zadania musza byc przedstawione w realu w
                      uczeszczanym
                      > miejscu, odpowiednio oznaczone etc. Wtedy bedzie jasnosc o co Ci
                      chodzi.:)


                      Ja myślę, że jasność to jest od początku, tylko ty dopiero teraz się
                      zorientowałes. Więc żebyś dłużej nie musiał się zastanawiać,
                      podsumujmy: jeśli jakaś grupa ma sprawę do państwa, to niech się
                      zorganizuje i da głos. Jak grupa głosu nie daje, to albo jej nie ma
                      albo coś słabo grupowiczom zależy. Gejom widac zależy bardziej niż
                      poligamistom. Jak to się zmieni - mają przynajmniej moje poparcie.
                      Bo twoje raczej nie, wszak ta dyskusja to tylko takie pitolenie dla
                      wprawy a tak naprawdę to wcale poligamii nie popierasz, prawda?



                      >
                      > Aczkolwiek nieco mniej, bo blablabla. A zwolennicy poligami wiecej
                      bo tamten
                      > ruch jest blablabla. Wiadomo przeciez, ze ruchy spoleczne sa rozne
                      i nie ma co
                      > rozstrzasac roznic.


                      Doprawdy? Zwolennika kanibalizmu jeszcze na forum nie mieliśmy,
                      czyżby tym razem się trafił? No bo skoro nie ma co roztrząsać
                      różnic...


                      Tyle, ze jesli uznamy wolnosc jednostki za wartosc nadrzedn
                      > a
                      > wobec ogolu to niemal kazdy pomysl nalezaloby poprzec (niemal
                      kazdy, bo ten
                      > ktory bezposrednio ogranicza prawa konkretnehj osoby/osob ten nie
                      jest wart
                      > poparcia.


                      A kto niby twierdzi, że jednostka w każdym okolicznościach jest
                      nadrzędna wobec ogólu, naczytałes sie oświeceniowych filozofów czy
                      objadłeś szaleju?? Cały nasz system prawny służy ograniczaniu
                      najróżniejszych praw jednostek - w imię innych jednostek, w imię
                      grup tych jednostek i w imię społeczeństw. Od czasów gdy nasi
                      przodkowie zleźli z drzew, przyjeli pozycję pionowa i zaczeli
                      budowanie cywilizacji, nie mieliśmy systemu społecznego w którym
                      dobro jednostki było z zasady wartością najwyższą.



                      >
                      > A juz myslalem, ze po trzecie z p[owodu kosztow. Tylko czemu nie
                      patrzysz na
                      > koszty chcac uszczesliwic pare matek z dziecmi a gdy chodzi o
                      wolnosc jednostki
                      > to koszt nagle staje sie problemem.


                      Bo dzieci są dla państwa niezbędne a poligamiści kłopotliwi.


                      > > Lubię pitolenie na forum jeśli pitolący nie dorabiają sobie do
                      > > pitolenia ideologii i mają pełną świadomość pitolenia. W
                      pitoleniu o
                      > > poligamii tego mi zabrakło.
                      >


                      > A moze nikt tu nie dorabia ideologii tylko sobie pitoli bo lubi?


                      Raczej nie, to pitolenie jest pitoleniem wybitnie zaangażowanym, w
                      dodatku po stronie jedynej słusznej sprawy. Ten wątek wymyślono,
                      żeby wykpic (słuszne)żądania gejów. I ot, przykrość - nie udało
                      się...
                      • Gość: lol Re: pitolicie hipolicie... IP: *.netis.net.pl 05.08.09, 18:29
                        > Ja myślę, że jasność to jest od początku, tylko ty dopiero teraz się
                        > zorientowałes. Więc żebyś dłużej nie musiał się zastanawiać,
                        > podsumujmy: jeśli jakaś grupa ma sprawę do państwa, to niech się
                        > zorganizuje i da głos. Jak grupa głosu nie daje, to albo jej nie ma
                        > albo coś słabo grupowiczom zależy.

                        Aha. Zaczynam lapac. Zeby nijaka kot_behemoth poparla pomysly ludzi to musza byc spelnione dwa warunki. Pierwszy: najpierw musza sie oni zorganizowac, pojsc do wladz wysunac zadania etc. Drugi: kot_behemoth musi miec kawa na lawe przedstawiona sprawe i wtedy moze poprze. W innym przypadku nijaka kot_behemoth nie poprze zadnej inicjatywy. I pewnie twoim zdaniem brak mozliwosci zawarcia malzenstwa homoseksualnego dyskryminacja jest. A poligamicznego niekoniecznie. Bo koszty...

                        > Doprawdy? Zwolennika kanibalizmu jeszcze na forum nie mieliśmy,
                        > czyżby tym razem się trafił? No bo skoro nie ma co roztrząsać
                        > różnic...

                        Ty rozumiesz co czytasz czy czytasz co rozumiesz? Pisalem o tym, ze nalezaloby poprzec kazdy pomysl, ktory w zaden sposob nie ogranicza wolnosci konkretnej osoby/grupy osob. A teraz sobie porownaj to z Twoim absurdalnym przykladem.

                        > A kto niby twierdzi, że jednostka w każdym okolicznościach jest
                        > nadrzędna wobec ogólu

                        Na przyklad Ty. Domagasz sie prawa do zawierania malzenstw jednoplciowych mniej-wecej w ten sposob argumetujac. Poza tym nie mowimy np o prawie jednostki do wlasnosci gdy ta wlasnosc stoi akurat w miejscu w ktorym od dawna wiadomo, ze bedzie biegla autostrada. Wyjasnij mi czym sie rozni prawo do zawierania malzenstw jednoplciowych od prawa do zawierania malzenstw kilkuosobowych, gdy wszystkie osoby o tym wiedza? Koszty zmiany prawa nie sa argumentem.

                        > Bo dzieci są dla państwa niezbędne a poligamiści kłopotliwi.

                        Tacy poligamisci mielby wiecej dzieci niz monogamisci przeciez. Wiec poniesione koszty zwrocilyby sie :]


                        > Raczej nie, to pitolenie jest pitoleniem wybitnie zaangażowanym, w
                        > dodatku po stronie jedynej słusznej sprawy. Ten wątek wymyślono,
                        > żeby wykpic (słuszne)żądania gejów. I ot, przykrość - nie udało
                        > się...

                        Aha. Czyli wiesz, ze ja na pewno do swojego pitolenia dorabiam ideologie, a nie pitole bo lubie. Nawet pisemne oswiadczenie w tej sprawie pewnie nie wystarczy. Ot wszystkowiedzacy i doskonale wszystko wyczuwajacy kot...
          • Gość: Talmud Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.chomiczowka.waw.pl 01.08.09, 21:01
            kot_behemot8 napisała:

            > > To nie może być usprawiedliwieniem dla dyskryminacji poligamii.
            >
            >
            >
            > Jak najbardziej może.

            Zadziwia mnie twoja nietolerancja...

            Przynajmniej do momentu pojawienia się
            > wystarczająco dużej, wystarczająco głośno artykułującej swoje
            > żądania grupy zwolenników poligamii

            Do jakiej liczby osób mniejszość może być dyskryminowana wg Ciebie ?

            --
            To się rabinom nie śniło...
      • Gość: lol Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.netis.net.pl 01.08.09, 14:20
        > Bigamia stanowi oszustwo względem pierwszego małżonka

        A niby dlaczego? Bigamia moglaby byc dopuszczalna za zgoda istniejacego juz zwiazku.

        Teoretycznie można sobie wyobrazic legalność
        > poligamii pod warunkiem zgody pierwszego małżonka, jednak tutaj na
        > przeszkodzie stoja komplikacje prawne z tym związane - spadkowe,
        > alimentacyjne, kwestie własności i mnóstwo innych.

        No i co? Tobie komplikowaloby to zycie czy ewentualnym spadkowiczom/opuszczonym
        matkom/wlascicielom? Komplikacja prawna nie jest argumentem. Ludzie, ktorzy
        godziliby sie na poligamie godziliby sie rowniez na wszelkie komplikacje w
        przyszlosci.

        > Analogicznie - w przypadku małżeństw jednopłciowych żadnych
        > komplikacji prawnych nie ma.

        Nie ma zadnych watpliwosci przy rozwodach z podzialem majatku itp? A nawet gdyby
        te komplikacje byly znaczaco mniejsze to monogamistom nic do tego. To jedynie
        problem poligamistow. Co sie za nich martwisz?

        Co powiedzialabys na sytuacje, w ktorej prezydent, na przyklad Polski, odmawia
        przyznania obywatelstwa osobom jedynie dlatego, ze te osoby zawarly jednoplciowy
        zwiazek partnerski/malzenski?
        • kot_behemot8 Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 18:44
          Gość portalu: lol napisał(a):

          > No i co? Tobie komplikowaloby to zycie czy ewentualnym
          spadkowiczom/opuszczonym
          > matkom/wlascicielom?


          Ani mnie ani im tylko sądom które wszystkie te piekielnie
          skomplikowane sprawy musiałyby rozstrzygać a wcześniej ustawodawcom
          którzy musieliby zmienić jakies przynajmniej połowę obowiązujących w
          Polsce aktów prawnych. To zajełoby całe lata a potem jeszcze przez
          dziesiątki lat trwałyby spory wśród prawników. Ja wiem, ze tobie się
          to wydaje bardzo proste bo w Polsce już tak jest, że każdy zna sie
          na prawie, medycynie i piłce nożnej;) NIemniej jednak proste to nie
          jest.


          > Co powiedzialabys na sytuacje, w ktorej prezydent, na przyklad
          Polski, odmawia
          > przyznania obywatelstwa osobom jedynie dlatego, ze te osoby
          zawarly jednoplciow
          > y
          > zwiazek partnerski/malzenski?


          To nie ma związku z tematem. Nawet jeżeli tobie tak się wydaje;)
          • Gość: lol Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.netis.net.pl 05.08.09, 08:38
            > Ani mnie ani im tylko sądom które wszystkie te piekielnie
            > skomplikowane sprawy musiałyby rozstrzygać a wcześniej ustawodawcom
            > którzy musieliby zmienić jakies przynajmniej połowę obowiązujących w
            > Polsce aktów prawnych. To zajełoby całe lata a potem jeszcze przez
            > dziesiątki lat trwałyby spory wśród prawników. Ja wiem, ze tobie się
            > to wydaje bardzo proste bo w Polsce już tak jest, że każdy zna sie
            > na prawie, medycynie i piłce nożnej;) NIemniej jednak proste to nie
            > jest.

            Zaraz, zaraz.
            Tutaj
            twierdzisz, ze nie podnosisz argumentu zawalenia sadow sprawami. Ale dobra.
            Popatrz na to inaczej: przy okazji spadnie bezrobocie, wzrosnie konkurencyjnosc
            na rynku pracy adwokatow. Oni beda oplacani nie przez wszystkich tylko przez
            samych zainteresowanych. Czym wiec sie przejmujesz?

            > To nie ma związku z tematem. Nawet jeżeli tobie tak się wydaje;)

            To ma zwiazek z tematem, nawet jesli myslisz inaczej ;)
    • wilma.flintstone Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 14:04
      e-skin napisał:

      > taki związek jest dobrowolny jesli strony sie na to godzą to
      >nikomu nic do tego


      No patrzcie panstwo, a zwiazek homoseksualny to nie jest dobrowolny?
      I co tobie do tego?


      > ! Wielożeństwo było prastarą tradycją wśród naszych przodków
      >Słowian. Dlaczego by nie wrócić do tej pęknej tradycji?

      Pieknej w oczach seksistowskich idiotow.
      • Gość: lol Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.netis.net.pl 01.08.09, 14:14
        Poligamia to nie tylko poligynia ale i poliandria. Poliandrystki to
        seksistowskie idiotki?
        • wilma.flintstone Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 14:25
          Gość portalu: lol napisał(a):

          > Poligamia to nie tylko poligynia ale i poliandria. Poliandrystki to
          > seksistowskie idiotki?

          Kazdy uklad poligamiczny to, jak trafnie ktos zauwazyl, nieuczciwosc
          w stosunku do pierwszego partnera. I domaganie sie zaakceptowania
          tej nieuczciwosci od spoleczenstw kulturowo monogamicznych jest
          idiotyzmem. Co do poliandrystek, to dziwnym trafem, jakos w tego
          typu dyskusjach nie widze kobiet postulujacych powrot do takich
          pieknych
          tradycji, zreszta nawet wsrod kultur poligamicznych
          uklad: kobieta i kilku mezczyzn jest bardzo rzadki.
          • Gość: Talmud Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.chomiczowka.waw.pl 01.08.09, 21:19
            wilma.flintstone napisała:

            > Kazdy uklad poligamiczny to, jak trafnie ktos zauwazyl,
            nieuczciwosc
            > w stosunku do pierwszego partnera.

            To oczywiście nieprawda.

            > I domaganie sie zaakceptowania
            > tej nieuczciwosci od spoleczenstw kulturowo monogamicznych jest
            > idiotyzmem.

            Uważasz, że argument kulturowy jest istotny ? Myslałem, że masz
            poglądy liberalne...


            --
            Zdębiały rabbi Akkiba
          • Gość: lol Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.netis.net.pl 05.08.09, 17:49
            > Kazdy uklad poligamiczny to, jak trafnie ktos zauwazyl, nieuczciwosc
            > w stosunku do pierwszego partnera.

            Nie. Nie kazdy. Te w ktorych pierwszy partner wie i akceptuje kolejnych
            partnerow malzonka nieuczciwoscia nie jest.

            Co do poliandrystek, to dziwnym trafem, jakos w tego
            > typu dyskusjach nie widze kobiet postulujacych powrot do takich
            > pieknych
            tradycji

            Aha. Czyli poprzec moze i mozna by bylo, ale jako, ze kobiety tegopomyslu nie
            popieraja to nie warto go poprzec? Nooo. Fajny argument. :)

            zreszta nawet wsrod kultur poligamicznych
            > uklad: kobieta i kilku mezczyzn jest bardzo rzadki.

            No i?
      • strikemaster Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 14:23
        > Pieknej w oczach seksistowskich idiotow.

        Albo tych, którym taki układ odpowiada. Dlaczego chcesz im zabraniać?
        • wilma.flintstone Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 14:35
          strikemaster napisał:

          > Albo tych, którym taki układ odpowiada. Dlaczego chcesz im
          zabraniać?


          Zabraniac - nie, ale moge byc takim ukladom przeciwna, czyz nie?
          Chociazby dlatego, ze znam meska nature - malo ktory facet zgodzilby
          sie dzielic z innym swoja partnerka, ale sami ochoczo by z
          przywilejow posiadania kilku zon korzystali. To mniej wiecej taka
          sytuacja, jaka znam ze szwedzkiej rzeczywistosci - tutejsze kobiety
          walczyly o to zeby konubinaty mialy takie same prawa jak malzenstwa,
          co zreszta jest sluszne. Problem w tym, ze pozniej sie okazuje ze
          zastraszajaco wielu mezczyzn plodzi z partnerkami po kilkoro dzieci
          i kiedy te, z jakichs tam powodow jednak chca zwiazek zalegalizowac,
          okazuje sie ze ich partnerzy nie sa na to gotowi! Znam co
          najmniej kilka par majacych po 2-3 dzieci, w ktorych mezczyna nie
          jest pewny czy chce sie z kobieta ozenic i ktore balansuja na
          krawedzi rozstania. Zapominacie, drodzy Panstwo, ze takie "pasuje"
          rzadko kiedy bywa obustronne.

          Poza tym szokuje mnie ze popieracie postulat poligamii spod
          klawiatury faceta, ktory wiecznie tu gardluje za zakazem malzenstw
          homoseksualnych, calkowitym zakazem aborcji itd., a nagle staje
          sie "liberalem", bo taki liberalizm pasowalby jego penisowi.
          • strikemaster Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 15:22
            > Zabraniac - nie, ale moge byc takim ukladom przeciwna, czyz nie?

            Oczywiście, nie zabraniam Wam, tylko Wam nie wolno. :)

            > Chociazby dlatego, ze znam meska nature - malo ktory facet zgodzilby
            > sie dzielic z innym swoja partnerka, ale sami ochoczo by z
            > przywilejow posiadania kilku zon korzystali.

            Podobnie jak większości kobiet zazdrość nie pozwoli tolerować konkurentki na takich samych prawach, nawet chwilowe kochanki są niemile widziane, niemniej jednak niektórym taki układ odpowiada i Twoje prywatne odczucia nie mają tu nic do rzeczy.

            > Poza tym szokuje mnie ze popieracie postulat poligamii spod
            > klawiatury faceta, ktory wiecznie tu gardluje za zakazem malzenstw
            > homoseksualnych, calkowitym zakazem aborcji itd., a nagle staje
            > sie "liberalem", bo taki liberalizm pasowalby jego penisowi.

            Wychodzę z założenia, ze ważna jest treść a nie autor. Domyślam się, że chodziło mu o ośmieszenie związków jednopłciowych poprzez porównanie z poligamią, ale jak widać po mojej reakcji, nie udało mu się. :)
            • Gość: kieprze_paczynsch Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.08.09, 15:46
              >ważna jest treść a nie autor.

              Właśnie tak! Skin podrzucił fajny temat, nieważne czy chcący czy nie chcący. I
              nie ważne, czy popieram, czy jestem przeciw poligamii(jestem przeciw).
              Zastanawia mnie jednak, czy prawny zakaz ma uzasadnienie. Wszystkie argumenty
              przeciw poligamii można użyć zwalczając dopuszczalność rozwodów, stosunków
              przed(poza) małżeńskich. Argumetnt bałaganu szczególnie do mnie nie trafia. Nie
              tak dawno w Polsce można było mieć jedno mieszkanie na jedno małżeństwo i był
              porządek. Człowiek dostawał nakaz pracy w konkretnym miejscu i był porządek.
              Wschodni sąsiad dopiero w latach sześćdziesiątych dał szerokim masom z prowincji
              dowody osobiste, a możliwość swobodnego poruszania się po kraju jeszcze później.
              Sorki, Kocico, ale nie przekonuje mnie to. Jedynie argument, że poligamia to
              oszustwo(gdy partner nie wie o drugim związku) przemawia za karalnością bigamii.
            • wilma.flintstone Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 16:39
              strikemaster napisał:



              > Podobnie jak większości kobiet zazdrość nie pozwoli tolerować
              >konkurentki na takich samych prawach

              Dobre. Wiekszosc facetow doprawiajacych zonom rogi odeszloby od nich
              natychmiast gdyby one postapily podobnie, a tu sie nagle okazuje ze
              wszystko opiera sie na kobiecej zazdrosci o konkurentke.


              > ak niektórym taki układ odpowiada i Twoje prywatne odczucia nie
              >mają tu nic do rzeczy.

              Jak powiedzialam, nie bardzo wierze ze kobietom takie uklady
              odpowiadaja. Mezczyznom zreszta tez pewnie nie do konca by pasowalo
              dzielic loze malzenskie z kilkoma innymi facetami i z zona. W teorii
              wiec wszystko byloby cacy, a w praktyce, opartej na zupelnie innym
              nastawieniu w naszym spoleczenstwie do moralnosci meskiej i
              kobiecej, okazywalo by sie ze panowie zonom nie pozwalaja na
              drugiego samca w domu, zas kobiety, jak zwykle godza sie na
              wszystko. Godza sie, bo nie bardzo maja inne wyjscie, tak jak teraz,
              w zwiazkach monogamicznych, czesto godza sie na bycie zdradzanymi
              czy bitymi, bo nie maja dokad pojsc z dziecmi a od panstwa czy
              spoleczenstwa pomocy - niet.

              Kobieta zreszta jest bardziej sklonna w zwiazku z mezczyzna do
              poswiecen. Widzialam kiedys reportaz o parach zabawiajacych sie
              wrozne dziwne konfiguracje erotyczne, seks grupowy itd. Niby
              wszytsko bylo cacy, ale jak reporter podrazyl sprawe, to sie okazalo
              ze zadna kobieta nie byla z tym do konca szczesliwa, ale robily to
              bo sie baly stracic faceta. Nie wyobrazam sobie mezczyzny
              totelrujacego scenki bzykania partnerki przez innych facetow ze
              strachu przed jej utrata. I w tym sensie to nie sa moje prywatne
              odczucia, bo uwazam ze legalizacja poligamii zaowocowalaby w tak
              koltunnskim spoleczenstwie jak polskie, dalsza dyskryminacja kobiet.
              Nie tylko bylybysmy inkubatorami i kucharkami, ale wiele z nas
              musialoby to robic zbiorowo, dla meskiego pana i wladcy.

              > Wychodzę z założenia, ze ważna jest treść a nie autor.

              W swiecie idealnym - tak. Jednak w sytuacji kiedy ktos ma poglady
              takie jakie ma, niestety nie mozna oceniac tresci w sposob
              obiektywny.
              • strikemaster Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 02.08.09, 19:20
                > Dobre. Wiekszosc facetow doprawiajacych zonom rogi odeszloby od nich
                > natychmiast gdyby one postapily podobnie, a tu sie nagle okazuje ze
                > wszystko opiera sie na kobiecej zazdrosci o konkurentke.

                Widzę, że bojowniczka feministyczna zwarta i gotowa. :) Wybacz, nie będę się wdawał w Twoją wojnę.

                > Jak powiedzialam, nie bardzo wierze ze kobietom takie uklady
                > odpowiadaja.

                To, że Ty nie wierzysz niczego nie znaczy. pewnie większości ludzi płci obojga poligamia by nie pasowała, ale to nie znaczy, że należy z tego powodu szykanować mniejszość poligamistów.
                Reprezentowana przez Ciebie postawa, to terror większości, podobny do tego, który spotyka mniejszość homoseksualną, czy mniejszości wyznaniowe.
          • Gość: Talmud Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.chomiczowka.waw.pl 01.08.09, 21:24
            > Zabraniac - nie, ale moge byc takim ukladom przeciwna, czyz nie?

            W takim razie: można być przeciw związkom pederastów - bez
            oskarżenia o "homofobię" ?
            W przeciwnym razie jesteś polifobem :)


            --
            Rozbawiony rabbi Akkiba
            • wilma.flintstone Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 21:30
              Gość portalu: Talmud napisał(a):


              > W takim razie: można być przeciw związkom pederastów - bez
              > oskarżenia o "homofobię" ?

              Mozna, pod warunkiem ze bedzie sie mialo przeciwko takim zwiazkom
              racjonalne argumenty i bedzie sie umialo wytlumaczyc jak i komu moga
              one zaszkodzic. Problem w tym, ze wiekszosc takich "argumentow"
              brzmi: "nie bo nie".
              • strikemaster Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 02.08.09, 19:48
                W jaki sposób Ci zaszkodzi sąsiadka, która będzie miała dwóch mężów?
    • 33qq Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 01.08.09, 15:49
      A po jaką cholerę żeństwo?
    • Gość: kielbasa Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.renf.cable.ntl.com 01.08.09, 16:22
      > wielozeństwo nie jest sprzeczne z naturą

      A czy w naturze wystepuja glownie sluby koscielne, czy cywilne?
    • Gość: DSD Ale sie porobilo... IP: 144.92.199.* 02.08.09, 00:36
      Jednak nawet tolerancja ma swoje granice...

      kocie behemocie - argument 'bo sady nie wyrobia' moze byc rownie
      dobrze zastosowany jako argument przeciwko rozwodom (po co zasypywac
      sady tysiacami spraw spowodowanymi tym ze ktos sie ozenil zanim
      dobrze poznal partnera? niech teraz cierpi a sady niech zajma sie
      powaznymi sprawami) czy malzenstwom gejow (no bo czasem beda sie
      rozwodzic i patrz wyzej). W zasadzie kazda sprawa sadowa to kamyczek
      do kopca powodujacego ze 'sady sie nie wyrabiaja'.

      wilmo flinstone - jesli kobieta boi sie utraty faceta, to nawet w
      malzenstwie monogamicznym, konkubinacie czy zupelnie luznym zwiazku
      musi tolerowac jego zdrady. Co za roznica ze bedzie musiala znosic
      zalegalizowaza zdrade w zwiazku poligamicznycm? A komus innemu moze
      to odpowiadac. Czasem ludzie/pary biora udzial w roznych
      trojkacikach, czworokacikach, wielobokach czy innych figurach
      geometrycznych. Nie moge tego zrozumiec, podobnie jak nie moge
      zrozumiec dlaczego faceta moze podniecac inny facet a nie kobieta.
      Ale toleruje to, ze dwojka doroslych facetow idzie do lozka bo chce
      i nie widze powaznych przeszkod zeby mogli zalegalizowac to jako
      zwiazek malzenski. Podobnie jest z poligamia/poliandria.

      BTW, ja osobiscie uwazam ze pozwolenie na poligamie moze byc gorszym
      ciosem dla facetow niz kobiet. Wiele kobiet podchodzi do malzenstwa
      trzezwo az do bolu (facet ma utrzymac na odpowiednim poziomie mnie i
      moje dzieci). Majac do wyboru byc jedyna kobieta ubogiego faceta
      albo druga czy piata zona bogacza calkiem sporo kobiet wybierze to
      drugie (byc moze Ty nie, ale inne tak i nie beda mialy nic przeciwko
      temu ze sa 'inkubatorami'). Kobiety beda zadowolone, bogaci faceci
      tez, biedni faceci dostana po d...e.
      • kot_behemot8 Re: Ale sie porobilo... 02.08.09, 10:15
        Gość portalu: DSD napisał(a):

        > Jednak nawet tolerancja ma swoje granice...
        >
        > kocie behemocie - argument 'bo sady nie wyrobia'



        Nie użyłam takiego argumentu. Problem nie w sądach tylko w systemie
        prawnym, który obecnie jest oparty na zasadzie małżeństwa jako
        związku cywilnoprawnego dwóch osób. Uznanie, że tych osób ma
        być więcej powoduje konieczność przebudowy całego systemu ood
        podstaw, a to naprawdę nie jest takie proste. W krajach islamskich
        nie ma z tym problemu, jednak tam sprawe ułatwia ustawowa nieróność
        małżonków która w cywilizacji europejskiej byłaby nie do pomyślenia.
        W islamie jest jeden mąż i kilka żon przy czym ich prawa i obowiązki
        są różne zaś żony względem siebie nie są zobowiązane np do
        alimentacji. U nas musiałoby to wyglądac tak, że jest troje lub
        więcej współmałżonków równych wobec prawa i siebie nawzajem. Ciężko
        wyobrazić sobie jak wyglądałyby w takiej umowie rozwody czy
        alimentacja - bo każdy z kazdym byłby w stosunku cywilnoprawnym. Nie
        jestem pewna, czy system prawny oparty na równości płci w ogóle
        dałby sobie z tym radę. I ostatni raz: nie chodzi o kłopoty dla
        sądów czy samych poligamistów, bo to tylko ostatnie ogniwo łańcucha.
        Chodzi o to, by taki spójny system w ogóle stworzyć. A to byłoby
        trudne i kosztowne. Więc po co jeść tę żabę, dla zasady? I tak
        skonczyłoby się potem na wielkim odkręcaniu - bo zapewne 99% takich
        małżeństw okazałaby się kolejnym sposobem na oszukanie fiskusa i
        wyciągnięcie czegoś od państwa.


        • Gość: DSD Re: Ale sie porobilo... IP: 144.92.199.* 02.08.09, 17:31
          Trudno sie nie zgodzic z tym co piszesz. Z drugiej strony nasz kraj
          przeszedl niedawno szokowy przeskok z gospodarki socjalistycznej do
          wolnorynkowej, co obejmowalo rewolucje w praktycznie kazdej
          dziedzinie zycia, prawa nie wylaczajac. Mysle ze zakres tych zmian
          byl porownywalny o ile nie wiekszy niz ten jaki moglby wynikac z
          wprowadzenia poligamii.
          Co do poligamii dobrym wyjsciem byloby wprowadzenie intercyzy,
          jakiejs precyzyjnej umowy regulujacej kwestie finansowe. Inna
          mozliwoscia byloby traktowanie poligamii/poliandrii nie jako zwiazku
          kilku osob gdzie kazda odpowiada za kazda, ale jako
          grupy 'normalnych malzenstw'. W praktyce oznacza to legalizacje
          bigamii. Pewnie bedziessz mogla wskazac luki w kazdym z tych
          pomyslow, ale zawsze mozna odpowiedziec ze wejscie w taki zwiazek
          byloby dobrowolne: jak potem wyjda jakies problemy prawne
          to 'widzialy galy co braly'.

          > Więc po co jeść tę żabę, dla zasady?

          Tak, zasady tolerancji i braku ograniczania wolnosci jednostki przez
          spoleczenstwo ;-)
          • kot_behemot8 Re: Ale sie porobilo... 02.08.09, 20:21
            Gość portalu: DSD napisał(a):

            >
            > > Więc po co jeść tę żabę, dla zasady?
            >
            > Tak, zasady tolerancji i braku ograniczania wolnosci jednostki
            przez
            > spoleczenstwo ;-)


            I dlatego wyżej napisałam, ze trzeba będzię tę żabę jeśc choćby z
            obrzydzeniem - gdy tylko pojawi się jakaś grupa która tego zażąda.
            Ot choćby taka jak geje. Wtedy trudno, niech prawnicy walczą -
            właśnie w imie wolności i praw jednostki. No właśnie, jednostki
            . Jak długo jak ten temat stanowi wyłącznie pretekst do
            erystycznych popisów (i nie oszukujmy się, wbijania szpil ruchom
            gejowskim przede wszystkim - patrz pierwszy post na wątku), tak
            długo ja bedę twierdziła, ze brak wystarczających powodów by
            zmieniac prawo w tym duchu. Bo raczej trudno póki co mówic o jakiś
            jednostkach które serio czują się dyskryminowane zakazem monogamii,
            moim zdaniem...
            • Gość: DSD Re: Ale sie porobilo... IP: 144.92.199.* 03.08.09, 02:28
              No to sama zobacz: jak tylko arek103 wywalczy prawo do malzenstw
              gejowskich, zacznie walczyc o podobne prawa dla wielozencow:

              forum.gazeta.pl/forum/w,29,98564723,98564723,W_Polsce_mozna_miec_tylko_jednego_malzonka.html
              • kot_behemot8 Re: Ale sie porobilo... 03.08.09, 08:42
                Gość portalu: DSD napisał(a):

                > No to sama zobacz: jak tylko arek103 wywalczy prawo do malzenstw
                > gejowskich, zacznie walczyc o podobne prawa dla wielozencow:
                >
                > forum.gazeta.pl/forum/w,29,98564723,98564723,W_Polsce_mozna_miec_tylko_jednego_malzonka.html


                Wątpie czy Arek potrafi robić coś więcej niż kłapać na forum. Geje
                potrafili się jakoś zorganizowac i tym samym udowodnili, że ich
                problem jest autentyczny. Poligamistom życzę powodzenia w tym
                samym:))
      • wilma.flintstone Re: Ale sie porobilo... 02.08.09, 11:29
        Gość portalu: DSD napisał(a):

        > wilmo flinstone - jesli kobieta boi sie utraty faceta, to nawet w
        > malzenstwie monogamicznym, konkubinacie czy zupelnie luznym
        >zwiazku musi tolerowac jego zdrady. Co za roznica ze bedzie musiala
        >znosic zalegalizowaza zdrade w zwiazku poligamicznycm?


        No wlasnie taka, ze zdrada bylaby usankcjonowana prawnie, co w
        naszym spoleczenstwie, gdzie i tak ogromna czesc mezczyzn uwaza ze
        to facet ma swoje potrzeby i w zwiazku z tym na jego poczynania
        powinno sie przymknac oko, zas kobieta ma byc cnotliwa mniszka,
        prowadziloby do krzywdzenia kobiet na duzo wieksza skale. I
        z "czystym" sumieniem.



        >Majac do wyboru byc jedyna kobieta ubogiego faceta
        > albo druga czy piata zona bogacza calkiem sporo kobiet wybierze to
        > drugie (byc moze Ty nie, ale inne tak i nie beda mialy nic
        przeciwko
        > temu ze sa 'inkubatorami').



        No ja nie, ale moj jeden maz jest wystarczajaco zamozny, zebym nie
        musiala byc piatym inkubatorem dla innego ...;D ;D ;D A powaznie,
        masz racje, oczywiscie, bylyby i takie przypadki. W zwiazku z czym
        nie jest chyba przesada stwierdzenie, ze legalizacja ukladow
        poligamicznych prawdopodobnie prowadzilaby do roznych spolecznych
        patologii. Z obu stron.
        • Gość: DSD Re: Ale sie porobilo... IP: 144.92.199.* 02.08.09, 17:14
          > No wlasnie taka, ze zdrada bylaby usankcjonowana prawnie, co w
          > naszym spoleczenstwie, gdzie i tak ogromna czesc mezczyzn uwaza ze
          > to facet ma swoje potrzeby i w zwiazku z tym na jego poczynania
          > powinno sie przymknac oko

          Tyle ze akurat w naszym spoleczenstwie tacy mezczyzni sa katolikami
          i z definicji nie zostana poligamistami ;-) Poligamisci to byliby
          raczej przedstawiciele wolnych zawodow z duzych miast, rzucajacych w
          ten sposob smialo wyzwanie koltunskiemu spoleczenstwu ;-)
    • camel_3d a chcialbys zeby twoja zona miala-- 03.08.09, 11:55
      oprocz ciebie jeszcze jednego meza?

      • e-skin Re: a chcialbys zeby twoja zona miala-- 04.08.09, 08:40
        ja nie ale sa pewnie tacy którzy nie mieliby nic przeciw temu
        • kot_behemot8 Re: a chcialbys zeby twoja zona miala-- 04.08.09, 08:53
          e-skin napisał:

          > ja nie ale sa pewnie tacy którzy nie mieliby nic przeciw temu


          No popatrz, to zupełnie tak samo jak z gejami - ty byś nie chciał,
          ale są tacy którzy by chcieli...
          Skin, nawróciłes się na tolerancję czy niechcący ci się
          wypsneło? :)))
          • e-skin Re: a chcialbys zeby twoja zona miala-- 04.08.09, 08:58
            homoseksualizm jest sprzeczny z naturą,jest bezproduktywny z tego nic się nie urodzi, nie spłodzi no chyba że AIDS..
            • kot_behemot8 Re: a chcialbys zeby twoja zona miala-- 05.08.09, 08:47
              Widać natura o tym nie wie, bo pozwala.
              Zagadka dla ciebie: czy poprawianie natury jest zgodne z naturą?
              • e-skin Re: a chcialbys zeby twoja zona miala-- 05.08.09, 10:18
                a kto ją poprawia? jakiego rodz ludzie to robią?
                • kot_behemot8 Re: a chcialbys zeby twoja zona miala-- 05.08.09, 10:21
                  e-skin napisał:

                  > a kto ją poprawia? jakiego rodz ludzie to robią?


                  Ty sam...
                  Homoseksualizm istnieje w naturze? Istnieje. Ty chcesz, żeby był
                  zakazany? Chcesz. Ergo, chcesz poprawiać naturę.
    • Gość: cover Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek IP: *.chello.pl 03.08.09, 12:31
      e-skin napisał:

      > Wielożeństwo było prastarą tradycją wśród naszych przodków Słowian.
      > Dlaczego by nie wrócić do tej pęknej tradycji?

      Pewnie, że tak. Powróćmy, ale i nieco ją zmodyfikujmy zgodnie z duchem czasu.
      Czyli do wielożeństwa mają mieć prawo zarówno mężczyźni jak i kobiety. W końcu
      mamy XXI wiek i równouprawnienie. Załóżmy więc, że facet ma cztery żony. Każda z
      nich ma oprócz niego jeszcze kilku mężów, każdy z tych mężów ma po kilka żon,
      każda z tych żon ma po kilku mężów, itd Narysujmy sobie diagram.
      Wyjdzie nam niezła gęstwina powiązań.
      Załóżmy ponadto, że wśród tej gęstwiny mężowie i żony mogą się powtarzać. Daje
      to niezły orzech do zgryzienia, jeśli dojdzie do spraw sądowych.
      • e-skin Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 04.08.09, 08:41
        w świecie zwierząt jakoś to funkcjonuje..
        • kot_behemot8 Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 04.08.09, 08:54
          Homoseksualizm też...
          • e-skin Re: bigamiści a nie geje są prześladow.mniesz.sek 04.08.09, 09:00
            homoseksualizm jest patologiczny spreczny z prawami natury i niesie za sobą AIDS bo to w tym srodowisku wykryto 30lat temu pierwsze przypadki tej choroby
Inne wątki na temat:
Pełna wersja