Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę

11.08.09, 17:09
Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę

Arcybiskup Józef Życiński pochylił się nad losem par, żyjących w bez ślubu
kościelnego.
www.dziennik.pl/wydarzenia/article429514/Zycinski_wspolczuje_zyjacym_na_kocia_lape.html
Pary, żyjące bez ślubu koscielnego współczują Życińskiemu.
W odróżnieniu od Życińskiego - nie pochylają się. (Paetz?)
Po prostu żyją sobie. Na kocią łapę.
    • wanda43 Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 11.08.09, 17:15
      A z kim on zyje? Z kocią, z łapą? Bo nie wiem czy mam wspolczuc?
    • antyprawak Współczuje swoim kolegom po fachu? 11.08.09, 17:18


      • hummer Akurat jego uważam za rozsądnego 11.08.09, 17:23
        antyprawak napisał:

        Ale powinien wiedzieć, że czegoś takiego jak Ślub Kościelny nie ma.

        Młodzi sakramentu sobie udzielają, a czy Bóg, będzie przeglądał księgi
        parafialne? Wątpię. Klecha do niczego nie jest tu potrzebny.
    • ukos Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 11.08.09, 17:23
      "Poczucie nierozerwalności sakramentalnego związku nie może
      prowadzić do zachowań, w których katolicy, którzy nie mogą zawrzeć
      takiego związku po raz drugi, będą w Kościele traktowani jak
      obywatele drugiej kategorii" - powiedział arcybiskup Józef Życiński
      podczas audycji dla diecezjalnego radia "eR".

      A co Kościół obchodzi obywatelstwo, obojętnie której kategorii?
      Chyba wypadałoby, żeby zajmował się sprawami wiernych, a nie
      obywateli.
    • zapijaczonyryj W razie smierci takigo "współmałżonka"odmówią 11.08.09, 17:25

      ostatniej posługi

      po katolicku!
      • fury11 Re: W razie smierci takigo "współmałżonka"odmówią 11.08.09, 17:31
        Albowiem ulubioną domeną KK jest grzebanie się w życiu seksualnym ludzi,
        prokreacji, seksie, kalendarzyku małżeńskim i pozycjach. A mnie łupie w krzyżu.
        Jestem religijny?
        • porannakawa22 Re: W razie smierci takigo "współmałżonka"odmówią 11.08.09, 17:34
          fury11 napisał:

          > Albowiem ulubioną domeną KK jest grzebanie się w życiu seksualnym ludzi,
          > prokreacji, seksie, kalendarzyku małżeńskim i pozycjach. A mnie łupie w krzyżu.
          > Jestem religijny?

          Widzisz tych staruszków w sukienkach siedzących w poważnym gremium i poważnie
          zastanawiających się nad skutecznością stosunku przerywanego i rodzajem śluzu
          pochwowego?
          Zawsze mnie to doprowadzało do zdumienia.
    • zoil44elwer Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 11.08.09, 17:32
      Po co ślub kościelny?Tusk go wziął a i tak prezydentem nie zost6ał.
    • venus99 Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 11.08.09, 17:52
      jak widać sukienkowi mają poważne problemy.bardzo im współczuje.
      • fury11 Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 11.08.09, 18:02
        Wszyscy znani mi księża rajcują się życiem seksualnym owieczek. "Kościół
        wynalazł śluby, żeby zdezynfekować erotykę" - to Baudeleaire. I tym żyje
        • zoil44elwer Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 11.08.09, 18:05
          Gdyby na papieży wybierali tylko gejów i wdowców po nich,Krk nie miałby
          problemów natury damsko-męskich.
    • zgred-zisko Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 11.08.09, 18:21
      Wytłumaczenie jest proste. Kościół wprawdzie z dość dużym opóźnieniem (jak to u
      nich w zwyczaju) zorientował się, że ilość kociołapców, rośnie w zastraszającym
      tempie. Dalsze więc boczenie się na nich oznacza poważny ubytek w kasie. Nie ma
      rady, trzeba się z kociołapcami przeprosić.
    • dzi1a Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 11.08.09, 18:39
      niech się ten Zycimkiewicz odwali od związków partnerskich
      --
      "..W elbląskim seminarium studiuje około 50 kleryków. W ubiegłym roku naukę na
      uczelni, przygotowującej młodych ludzi do kapłaństwa, rozpoczęło 11 mężczyzn.
      W tym roku jak na razie tylko jeden wyraził gotowość rozpoczęcia nauki w
      seminarium"
      • m.c.hrabia Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 11.08.09, 18:48
        A kto Życińskiemu współczuje?
        Żeby nie trzeba współczuć to przy przyjmowaniu święceń kapłańskich trzeba też
        kastrować.
    • l.george.l [...] 11.08.09, 18:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • l.george.l Link do artykułu, który usunęła cenzura 11.08.09, 21:00
        W usuniętej wiadomości znajdował się link do artykułu z "Rzeczpospolitej" o
        duchownym, którego JPII dawał młodym za wzór, a jego zasługi polegały na
        deprawowaniu seminarzystów, współżyciu seksualnym z o wiele młodszą od siebie
        kobietą i uwodzeniu bogatych wdów. Sugerowałem Życimskimu, by raczej współżyciem
        kolegów ze swojej firmy się interesował, a nie normalnych ludzi.
        www.rp.pl/artykul/42,347103_Corka_legionisty_Chrystusa.html
    • chwila.pl Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 11.08.09, 20:46
      porannakawa22 napisała:

      > Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę

      Wypowiedź Arcybiskupa Życińskiego zrozumiałam nieco inaczej.
      Porusza on problem katolików i tylko katolików, którzy po rozwodzie, będąc w
      nowych związkach, nie mogąc zawrzeć drugiego ślubu kościelnego są alienowani z
      życia kościoła. Nie mogąc przystępować do sakramentów, nie mają poczucia pełnej
      przynależności do swego kościoła. Odczuwają tym samym pewien dyskomfort a nawet
      swojego rodzaju dyskryminację. I tym parom i tylko tym współczuje arcybiskup.

      Oto cytat jego wypowiedzi:
      "Poczucie nierozerwalności sakramentalnego związku nie może prowadzić do
      zachowań, w których katolicy, którzy nie mogą zawrzeć takiego związku po
      raz drugi, będą w Kościele traktowani jak obywatele drugiej kategorii"

      Tytuł artykułu nie jest adekwatny do słów arcybiskupa.
      Wzbudza niepotrzebne emocje i jest co najmniej kontrowersyjny.
      • lernakow Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 12.08.09, 06:16
        hwila.pl napisała:

        > Porusza on problem katolików i tylko katolików,
        > którzy po rozwodzie, będąc w nowych związkach, nie mogąc
        > zawrzeć drugiego ślubu kościelnego są alienowani z
        > życia kościoła. Nie mogąc przystępować do sakramentów,
        > nie mają poczucia pełnej przynależności do swego kościoła.
        >
        W sumie żyją w ciężkim grzechu, bez najmniejszej ochoty, czy nawet nadziei na
        zmianę tego stanu. Jacy to katolicy? Jacy członkowie wspólnoty, skoro żadnych
        sakramentów nie przyjmują i przyjmować nie mogą?
        Arcybiskup współczuje i pochyla się, ale to niczego w sytuacji tych ludzi nie
        zmieni. Pójdą prosto do piekła.
        • chwila.pl Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 12.08.09, 07:37
          lernakow napisał:

          > Arcybiskup współczuje i pochyla się, ale to niczego w sytuacji tych ludzi nie
          > zmieni.

          Dla katolika sakramenty św mają fundamentalne znaczenie. Pozbawienie ich prawa
          do pełnego uczestnictwa w życiu Kościoła jest dla nich traumatycznym przeżyciem.
          Jasne, że współczucie arcybiskupa Życińskiego nie zmieni ich statusu. Ale jest
          miłym gestem, wyrazem troski, życzliwości i zrozumienia ich sytuacji.

          > Pójdą prosto do piekła.

          Tego nie wiemy. Równie dobrze mogą trafić do czyśćca:)

          • lernakow Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 12.08.09, 08:10
            chwila.pl napisała:

            > Tego nie wiemy. Równie dobrze mogą trafić do czyśćca:)
            >
            Jasne. Zapomniałem o tym resocjalizacyjnym obozie pracy, w który niektórzy
            wierzą. Aż dziwne, że w Chinach katolicyzm nie jest jeszcze religią państwową.
            • chwila.pl Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 12.08.09, 08:31
              lernakow napisał:

              > Tego nie wiemy. Równie dobrze mogą trafić do czyśćca:)
              > >
              > Jasne. Zapomniałem o tym resocjalizacyjnym obozie pracy...

              Interesująca koncepcja czyśćca:)
              Mógłbyś ją nieco pełniej zaprezentować?
              • lernakow Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 12.08.09, 09:11
                chwila.pl napisała:

                > Interesująca koncepcja czyśćca:)
                > Mógłbyś ją nieco pełniej zaprezentować?
                >
                Z przyjemnością. Czyściec - wg ks. dr Michała Kaszowskiego -
                jest bolesnym dochodzeniem duszy do absolutnie doskonałej miłości, bez której
                nie można osiągnąć szczęścia nieba.


                W Wietnamie po wojnie stworzono obozy reedukacyjne zwane trại học tập cải
                tạo
                . Trzymano w nich urzędników i oficerów dawnego Wietnamu Południowego.
                Cải tạo oznacza "ponowne stworzenie", przemianę grzesznej jednostki w
                świadomego i pełnego miłości obywatela komunistycznej ojczyzny. Przemiana
                następowała w trybie represji i indoktrynacji.

                Widzę w tym pewne podobieństwa.
                • piwi77 Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 12.08.09, 09:15
                  lernakow napisał:

                  > Czyściec - wg ks. dr Michała Kaszowskiego -
                  > jest bolesnym dochodzeniem duszy do absolutnie doskonałej
                  > miłości ...

                  Mozna przypuszczać, że część dusz, w owym bolesnym dochodzeniu,
                  podda się i skorzysta z eutanazji.
                  • lernakow Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 12.08.09, 09:17
                    piwi77 napisał:

                    > Mozna przypuszczać, że część dusz, w owym bolesnym dochodzeniu,
                    > podda się i skorzysta z eutanazji.
                    >
                    Nie ma takiej opcji. Z czyśćca można wyjść tylko do nieba. Coś w stylu Wy nas
                    nie kochacie. Ale my was tak długo będziemy kochać, aż i wy nas pokochacie
                    -
                    z King Size'u.
                    • piwi77 Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 12.08.09, 09:20
                      Ale z nieba zawsze jeszcze można wylecieć do piekła, możliwość tej
                      drogi ukazały nam tzw. upadłe anioły.
                      • lernakow Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 12.08.09, 09:44
                        piwi77 napisał:

                        > Ale z nieba zawsze jeszcze można wylecieć do piekła,
                        > możliwość tej drogi ukazały nam tzw. upadłe anioły.
                        >
                        A bardziej współcześnie wszyscy ci, którzy uciekają z Korei Północnej do
                        Południowej.
                      • kolter-one Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 12.08.09, 09:47
                        piwi77 napisał:

                        > Ale z nieba zawsze jeszcze można wylecieć do piekła, możliwość tej
                        > drogi ukazały nam tzw. upadłe anioły.

                        To była akurat jednorazowa promocja innego życia i już się w niebie nie powtórzy :
          • kolter-one Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 12.08.09, 09:44
            chwila.pl napisała:

            > Tego nie wiemy. Równie dobrze mogą trafić do czyśćca:)

            Sorry a gdzie to jest ?
      • ave.duce Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 12.08.09, 07:20
        Cytat:

        > "Poczucie nierozerwalności sakramentalnego związku nie może prowadzić do
        > zachowań, w których katolicy, którzy nie mogą zawrzeć takiego związku po
        > raz drugi, będą w Kościele traktowani jak obywatele drugiej kategorii"

        Mętne to jakieś.

        :p
    • yoki-oki Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 11.08.09, 20:54
      porannakawa22 napisała:

      > Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę
      >
      > Arcybiskup Józef Życiński pochylił się nad losem par, żyjących w bez ślubu
      > kościelnego.

      To może w końcu usankcjonuje ślubami te wszelkie księżowskie celibaty !
    • Gość: k_a_t_k_a Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 06:48
      Życie bez ślubu, a życie bez ślubu kościelnego to nie to samo. Długo żyłam na
      kocią łapę, teraz jestem po ślubie (normalnym, niewyznaniowym). Jesteśmy w
      Polsce, tu obowiązuje prawo polskie, nie kościelne, z prawnego punktu widzenia
      ważny jest ślub cywilny. Ślub kościelny "liczy się" tylko dlatego, że jest
      zgłoszony w urzędzie, a nie dlatego, że pan w sukience pobłogosławił.
      • pocoo Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 12.08.09, 07:07
        Gość portalu: k_a_t_k_a napisał(a):

        > Życie bez ślubu, a życie bez ślubu kościelnego to nie to samo.


        A pewnie.
        Wg zasad Kościoła rzymskokatolickiego,para która uprawia seks nie posiadając
        ślubu kościelnego jawnie cudzołoży ,a nie mając najmniejszej ochoty na
        "poprawę" nie będzie rozgrzeszana.
        Nie tam jest Wszechpotężny Bóg gdzie para przyrzeka sobie miłość i wierność do
        grobowej deski,ale tam gdzie Mu katolicy wyznaczą miejsce.
    • dzi1a Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 12.08.09, 08:37
      "filozof" z tego życimkiewicza ,fiu,fiu
      --
      "..W elbląskim seminarium studiuje około 50 kleryków. W ubiegłym roku naukę na
      uczelni, przygotowującej młodych ludzi do kapłaństwa, rozpoczęło 11 mężczyzn.
      W tym roku jak na razie tylko jeden wyraził gotowość rozpoczęcia nauki w
      seminarium"
    • piwi77 Re: Życiński współczuje żyjącym na kocią łapę 12.08.09, 09:11
      Życinskiemu bardziej chodzi o tych katolików, którzy rozwiedzeni, a
      żyjący w nowym związku, zgodnie z nauka kościoła, żyją w grzechu
      ciężkim. To ma być tylko taki umizg, bez większego znaczenia, bo
      konkretnych propozycji Życiński nie ma. Dobry pan nie może tylko
      łajać, musi czasem się uśmiechnąć, niewolnicy to bardzo cenią i
      takiego pana jeszcze bardziej kochają.
Pełna wersja