kwestion
14.08.09, 06:59
Podczas gdy nienawiść etniczna, rasowa, religijna i narodowa są
stare jak świat, żadna z nich nie była nigdy tak uniwersalna i
głęboka, jak nienawiść do Żydów. Nienawiść ta została
nazwana "antysemityzmem" dopiero w 1879 roku przez niemieckiego
antysemitę Wilhelma Maara. Termin ten jest całkowicie mylący,
ponieważ nie ma nic wspólnego z "Semitami". Jeżeli Żydzi są
Semitami, to są nimi również Arabowie, a antysemityzm nigdy nie
oznaczał nienawiści do Arabów, lecz wyłącznie do Żydów.
Nienawiść do Żydów (czyli antysemityzm) była tak głęboka, że
dziesiątki milionów ludzi zrównywało Żydów z diabłem, a jeszcze
więcej marzyło o tym, aby Żydzi zniknęli z powierzchni Ziemi. Próba
realizacji tego marzenia została przeprowadzona zaledwie
kilkadziesiąt lat temu w czasie Holokaustu. Niemieccy naziści
postanowili zamordować każdego żydowskiego mężczyznę, każdą kobietę
i każde dziecko. Rezultatem było wymordowanie dwóch trzecich
populacji Żydów europejskich.
Aby zdać sobie sprawę, jak wielu Żydów zostało zamordowanych w ciągu
ostatnich 2000 lat z powodu bycia Żydami, wystarczy spojrzeć na
statystyki ludności. Historycy przyjmują, że za czasów Jezusa
ludność cesarstwa rzymskiego liczyła około 60 milionów. Żydzi
stanowili mniej więcej 10%. Oznacza to, że 2 tysiące lat temu było
około 6 milionów Żydów. Przyjmuje się, że ludność świata wynosiła
wówczas około 200 milionów.
Dziś świat zamieszkuje ponad 6 miliardów ludzi, a więc liczba
mieszkańców Ziemi wzrosła przez 2000 lat trzydziestokrotnie, podczas
gdy liczba Żydów zaledwie się podwoiła. Gdyby Żydzi zostawieni byli
w spokoju, to przy stopniu przyrostu naturalnego całej reszty świata
byłoby ich dziś 180 milionów. Ponadto trzeba pamiętać, że te 6
milionów w okresie cesarstwa rzymskiego odzwierciedla już ogromne
straty wynikające z intensywnego zabijania Żydów przez poprzednie 12
wieków istnienia narodu żydowskiego.
Oczywiście - jest prawdą, że duże straty w liczbie ludności
żydowskiej wynikają z procesu asymilacji, ale asymilacja była w
znacznym stopniu rezultatem prześladowań - przymusowych konwersji i
dążenia do bezpieczniejszego życia w obrębie kultury większości.
Z powodu Holokaustu dziś żyje na świecie mniej Żydów, niż przed stu
laty.
Każdy może więc zrozumieć lepiej, dlaczego w Hagadzie na Pesach,
powstałej przed dwoma tysiącami lat, znajduje się słynne
stwierdzenie: "W każdym pokoleniu pojawiają się ci, którzy powstają
przeciw nam, aby nas zniszczyć..."
W efekcie Żydzi są prawdopodobnie grupą ludzi, która z wszystkich
narodów świata czuje się najbardziej zagrożona. Może być to
zaskoczeniem dla nie-Żydów, bo przecież Żydzi uważani są za
szczególnie wpływowych. Jednak wpływy Żydów i ich poczucie
zagrożenia wcale wzajemnie się nie wykluczają. Wręcz przeciwnie:
dążenie do wpływów wynika w znacznym stopniu z poczucia
niebiezpieczeństwa. Im silniejsze jest ich pozycja - przekonani są
Żydzi - tym mniejsze szanse, że staną się znów obiektem
prześladowań.
Lęk przed tym, że zostaną zaatakowani, jest przyczyną szczególnej
troski o Izrael.
Po pierwsze, Żydzi obawiają się, że bez Izraela narażeni są bardziej
na kolejny wybuch antysemickiej przemocy. To prawda: Izrael, razem z
USA i Diasporą, był wielkim obrońcą sowieckich Żydów i miejscem,
dokąd mogli wyjechać. Tylko silny Izrael, wierzą Żydzi, może
zapobiec następnemu Holokaustowi.
Po drugie, Żydzi są przekonani, że Arabowie i inni muzułmanie chcą
uczynić Izraelowi i jego żydowskim mieszkańcom to, co uczynili Żydom
naziści. Biorąc pod uwagę palestyńskie dążenie do zniszczenia
Izraela, wielokrotnie powtarzane wezwania rządu irańskiego do jego
unicestwienia i liczbę muzułmanów, którzy skandują "Śmierć
Izraelowi!" - obawy te są całkowicie uzasadnione.
Lęk przed prześladowaniem i nawet zamordowaniem wyłącznie z powodu
bycia Żydem, tkwi w psychice prawie każdego Żyda. Zdanie sobie z
tego sprawy pomaga zrozumieć stosunek Żydów do Izraela i ich
koncentrację na przekazywaniu światu prawdy o Holokauście; także
obawy przed chrześcijaństwem - większość Żydów jest nauczana w
bardzo młodym wieku o europejskim, chrześcijańskim antysemityzmie i
wiąże chrześcijanstwo z Holokaustem.
Pozwala to także zrozumieć prawie religijne przywiązanie do
liberalizmu, który większość Żydów postrzega jako najlepsze
zabezpieczenie przed antysemityzmem.
Ostatnio zwiększa się liczba Żydów zmieniających swoje nastawienie
do tych dwóch ostatnich tematów. Powodem jest stosunek amerykańskich
chrześcijan do Żydów oraz popieranie przez nich Izraela i -
jednocześnie - brak takiej pomocy ze strony lewicy. Jednak,
niezależnie od indywidualnych stanowisk w tych sprawach, pozostaje
faktem, że obawa przed pogromami, torturami, wygnaniem i masowymi
morderstwami kształtuje psychikę i politykę większości Żydów.