Wydawanie reszty w sklepach

17.08.09, 15:54
Do napisania sprowokowała mnie sytuacja w Biedronie. Po skasowaniu zakupów
kasjerka podaję cenę - kilkadziesiąt złotych. Klientka wyciąga stówę. Kasjerka
załamuje ręce, że to straszne, że ona nie ma jak wydać itp. Kobieta za
wspomnianą klientką od razu uprzedza, że też ma całe sto złotych. Kasjerka
wściekła idzie na zaplecze, przynosi pieniądze i mówi do tej drugiej pani
(uwaga): "a pani tak stoi, a mogła pójść rozmienić". Po czym kasując już jej
zakupy (też kilkadziesiąt złotych), obrażona dodaje: "przychodzicie tu
pieniądze sobie rozmieniać".

Chamstwo chamstwem. A wy jak sądzicie ? Czy to klient, czy sprzedawca (lub
jego pracodawca) powinien zadbać o łatwe wydawanie reszty ?

PS:Osobiście miałem niegdyś epizod w handlu. Pod wieczór każdego dnia
rozliczałem się z szefem z "grubych", zostawiając drobne na następny dzień. I
prawie nigdy nie było problemu z wydawaniem reszty.
    • Gość: Agi Re: Wydawanie reszty w sklepach IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 17.08.09, 16:22
      W supermarketach w takiej sytuacji idę na pogawędkę z nadzorem kas.
      W małych sklepach zostawiam zakupy na ladzie i idę w cholerę (znaczy do
      konkurencji). I dobrze zapamiętuję adres, żeby nigdy tam już nie kupować.

      Klient nie jest od rozmieniania pieniędzy, czas żeby jaśnie panie sprzedawczynie
      z głębokiej komuny wreszcie się tego nauczyły.
      • horpyna4 Re: Wydawanie reszty w sklepach 17.08.09, 17:08
        Kupuję tylko w takich sklepach, gdzie ekspedientka w podobnej
        sytuacji sama bierze banknot i leci go rozmienić gdzie indziej (np.
        w sąsiednim sklepie, czy stoisku). I jeszcze przeprasza, że nie
        miała jak wydać i że musiałam czekać.

        Takich sklepów i ekspedientek jest naprawdę sporo, pozostałe można
        skreślić. No, chyba że się mieszka na zadupiu i jest tylko jeden
        sklep.
        • Gość: Kingston Re: Wydawanie reszty w sklepach IP: *.opera-mini.net 17.08.09, 17:16
          Na zadupiu nie mieszkam i hamstwa nie znosze, ale jak mnie sprzedawca poprosi o drobne, bo nie ma wydac, to ide obok i rozmieniam. Korony nie nosze, wiec mi nie spadnie.
      • seth.destructor Re: Wydawanie reszty w sklepach 18.08.09, 03:00
        I prawidłowo. Jednak ochrzan powinna dostać osoba odpowiedzialna za
        dostarczanie monet do kasy. Kasjerka nie jest od latania po okolicy
        i szukania pieniędzy.
      • Gość: feminasapiens Re: Wydawanie reszty w sklepach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.09, 12:49
        "- Toż do Żoliborza mamy wszystkie sklepy poobrażane. Pański sklep
        jest ostatni. To chyba na Bielany będę jeździć!
        - Do Bydgoszczy będę jeździć a tu nie będę kupować!"

        "Miś" reż. Stanisław Bareja
        [jak widać - wiecznie żywy] :-)
        • leftt Re: Wydawanie reszty w sklepach 19.08.09, 13:02
          Gość portalu: feminasapiens napisał(a):

          > "- Toż do Żoliborza mamy wszystkie sklepy poobrażane. Pański sklep
          > jest ostatni. To chyba na Bielany będę jeździć!
          > - Do Bydgoszczy będę jeździć a tu nie będę kupować!"
          >
          > "Miś" reż. Stanisław Bareja
          > [jak widać - wiecznie żywy] :-)

          Bareja tak, ale "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?". Też wiecznie
          żywe.
    • Gość: Trazybul Re: Wydawanie reszty w sklepach IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.09, 18:41
      A skargę już napisałeś, czy tylko się będziesz żalić na forum po próżnicy?
      • Gość: grenzoid Re: Wydawanie reszty w sklepach IP: *.chello.pl 19.08.09, 13:30
        Coś ty. Skargi żadnej nie mam zamiaru pisać, bo mi to akurat nazbyt mocno nie
        przeszkadza. Ot, taki drobiazg. A forum przydaje się do zadania pytania, co inni
        o tym sądzą. Jeśli zauważyłeś, to sformułowałem takowe na początku wątku. A -
        jeżeli można spytać - czemu pytasz ?
        • Gość: Trazybul Re: Wydawanie reszty w sklepach IP: 212.106.16.* 19.08.09, 14:02
          > A - jeżeli można spytać - czemu pytasz ?

          Pytam po temu, że nieuprzejmi sprzedawcy nie powinni pracować jako sprzedawcy, gdyż są nieuprzejmi. Dzięki skargom od klientów pracodawcy mają możliwość wymienienia nieuprzejmych sprzedawców na uprzejmych :)
    • Gość: GOSC Re: Wydawanie reszty w sklepach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 08:01
      To prawda,że w kasie powinny być drobne na wydawanie reszty jednak
      wszystko ma swoje granice.Inaczej to wygląda w supermarketach gdzie
      jest kilkanaście kas i osoba odpowiedzialna za ich prawidłową pracę
      a inaczej w małym sklepiku gdzie kasjerka jest często jednocześnie
      sprzedawczynią.Jak sobie wyobrażasz rozmianę pieniędzy w takiej
      sytuacji?W moim przypadku ewidentnie rano są rozmieniane pieniądze
      100-200 czy 50 zł po to tylko żeby klient otrzymał drobne np.na
      parkomat ,a zakup? symboliczny 50gr 1,50 zł.Oczywiście mam
      zgromadzoną jakąś ilość drobnych na rozmiane ale wszystko ma jednak
      swoje granice .
      • Gość: Agi Re: Wydawanie reszty w sklepach IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 18.08.09, 11:29
        Gość portalu: GOSC napisał(a):

        > W moim przypadku ewidentnie rano są rozmieniane pieniądze
        > 100-200 czy 50 zł po to tylko żeby klient otrzymał drobne np.na
        > parkomat ,a zakup? symboliczny 50gr 1,50 zł.

        Weź pod uwagę, że większość bankomatów w Polsce nie wydaje banknotów mniejszych
        niż 50 zł. Więc jak człowiek ma pusty portfel i rano pobiera kasę z bankomatu,
        to nie ma wyjścia, MUSI za gazetę czy bułki zapłacić pięćdziesiątką.
        • gazeta_mi_placi Re: Wydawanie reszty w sklepach 19.08.09, 16:43
          Gość portalu: Agi napisał(a):

          > Gość portalu: GOSC napisał(a):
          >
          > > W moim przypadku ewidentnie rano są rozmieniane pieniądze
          > > 100-200 czy 50 zł po to tylko żeby klient otrzymał drobne np.na
          > > parkomat ,a zakup? symboliczny 50gr 1,50 zł.
          >
          > Weź pod uwagę, że większość bankomatów w Polsce nie wydaje banknotów mniejszych
          > niż 50 zł. Więc jak człowiek ma pusty portfel i rano pobiera kasę z bankomatu,
          > to nie ma wyjścia, MUSI za gazetę czy bułki zapłacić pięćdziesiątką.

          O nie !!! Na pewno klient robi to złośliwie i celowo!!!
    • supaari Re: Wydawanie reszty w sklepach 18.08.09, 11:34
      grenzoid napisał:

      > Do napisania sprowokowała mnie sytuacja w Biedronie. Po skasowaniu
      zakupów
      > kasjerka podaję cenę - kilkadziesiąt złotych. Klientka wyciąga
      stówę. Kasjerka
      > załamuje ręce, że to straszne, że ona nie ma jak wydać itp.
      Kobieta za
      > wspomnianą klientką od razu uprzedza, że też ma całe sto złotych.
      Kasjerka
      > wściekła idzie na zaplecze, przynosi pieniądze i mówi do tej
      drugiej pani
      > (uwaga): "a pani tak stoi, a mogła pójść rozmienić". Po czym
      kasując już jej
      > zakupy (też kilkadziesiąt złotych), obrażona
      dodaje: "przychodzicie tu
      > pieniądze sobie rozmieniać".
      >
      > Chamstwo chamstwem. A wy jak sądzicie ? Czy to klient, czy
      sprzedawca (lub
      > jego pracodawca) powinien zadbać o łatwe wydawanie reszty ?

      O drobne w kasie na wydawanie reszty powinien zadbać właściciel
      sklepu. Albo/i zainstalować terminale do płacenia kartą - wtedy
      problem reszty w wielu przypadkach może zniknąć.
    • menisk Re: Wydawanie reszty w sklepach 19.08.09, 12:26
      Oczywiście, że brak drobnych w kasie to wina kasjerki (sprzedawcy),
      a nie klienta. Komentarz tej kasjerki z Biedronki wyjątkowo chamski.
      Zostawienie jej na taśmie góry zakupów byłoby jak najbardziej
      zasadne plus jeszcze skarga do zarządu. Ciekawa rzecz, że za granicą
      nie zdarzyło mi się usłyszeć w sklepie "nie mam wydać" czy choćby
      prośby o końcówkę. Notabene to nasze wygrzebywanie na ową końcówkę
      groszy z portfela powoduje spore opóźnienia w obsłudze kolejki.
      Zwróćcie na to uwagę, jak będziecie stali do kasy. Walczyć z tym nie
      mam zamiaru ;). To taka nasza świecka tradycja ulżyć kasjerce. Sama
      też podsuwam drobnymi końcówkę, jeśli mam. W małym sklepiku nie
      robię ceregieli, chętnie wyręczę sprzedawczynię w misji rozmienienia
      banknotu, jeśli widzę, że jest sama i jeśli umie przeprosić za to,
      że nie ma już zapasu drobnych. Trzeba zrozumieć człowieka. Jeśli
      akurat od jakiegoś czasu do sklepu ciągle przychodzą klienci, to
      pojedyncza sprzedawczyni nie ma jak pójść rozmienić. Ale chamstwu
      mówimy "nie".
      • des4 żałosne 19.08.09, 13:28
        szczególnie ten osobik, który leci ze skarga do nadzoru kasowego i
        obraża się a'la Bareja...

        niektórzy lubią se popieniaczyć, hehe...
        • Gość: feminasapiens Re: żałosne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.09, 14:10
          >>Nie będę tu więcej kupował! Może mnie pan umieścić na tej
          swojej "gablocie"!<<

          "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" - reż. S. Bareja

        • menisk Re: żałosne 19.08.09, 15:44
          Żałosne jest chamskie traktowanie innych i żałosne jest przyzwalanie
          na to. Ale każdy ma własny gust.
    • piwi77 Re: Wydawanie reszty w sklepach 19.08.09, 16:32
      Najlepiej gdy obie strony zadbają o posiadanie drobniejszych
      nominałów. Wszystko jedno, ale robienie uwag w stylu opisanej
      kasjerki z Biedronki, jest niskiej klasy, w każdym razie lepiej
      puścic mimo uszu, ewentualnie wesoło skomentować, aniżeli zajście
      eskalować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja