Byłam świadkiem pobicia

18.08.09, 22:54
Dwie osoby z mojej klatki w bloku sie pobiły, a w zasadzie jedna
prawie zabiła drugą. Wyglądało to bardzo groznie, kopanie po głowie
itp. Działo to się bardzo szybko, wezwalłm policję, bardzo szybko
przyjechała,w mięzy czasie moj brat razem z innym chlopakiem
odciagneli tego bijacego. pobity lezal nieprzytomny chwile. Wstal,
policja weszla do mieszkania i rozmawiala z tymi osobami. Wypuscila
chlopaka, ktory pobil tego drugiego pana.Obaj byli pijani. Nie mogę
się otrząsnąć do tej pory, strasznie źle się z tym czuje, boję się,
ze jak ten pan wróci ze szpitala to chłopak go zabije. Groził i
krzyczał, że go zabije. Nie wiem, co mogę zrobić. Oni mieszkają
razem. On jest mężem jego matki. Chlopak jest pełnoletni. Naprawdę
obawiam się, że może dojść do większej tragedii. Czy mogę gdzieś
pójść i coś z tym zrobić?
    • Gość: storch Re: Byłam świadkiem pobicia IP: *.pools.arcor-ip.net 19.08.09, 11:04
      Biedny chlopak, doprowadzony do ostatecznosci, do przestepstwa, nie
      dajacy rady z wlasnymi uczuciami i emocjami, wstretna matka i
      jej "pomocnik":(
    • pocoo Re: Byłam świadkiem pobicia 19.08.09, 11:46
      only.blacksun napisała:

      On jest mężem jego matki. Chlopak jest pełnoletni. Naprawdę
      > obawiam się, że może dojść do większej tragedii. Czy mogę gdzieś
      > pójść i coś z tym zrobić?

      Idź do nich i postaw im pół litra na zgodę.Jak piją bełty to kup im skrzynkę.
    • bysiu.dominator Re: Byłam świadkiem pobicia 19.08.09, 12:25
      nie mieszaj się
    • Gość: grenzoid Re: Byłam świadkiem pobicia IP: *.chello.pl 19.08.09, 13:32
      Teraz przynajmniej już wiesz, gdzie nie możesz pójść, żeby coś zrobić. Na pewno
      nie na policję. :/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja