problem z sąsiadami

26.08.09, 08:41
Mam taki problem i chciałabym prosić o radę. Mieszkam w budynku
wielorodzinnym, jednopiętrowym. Mieszkania są na parterze oraz na pierwszym
piętrze. Na parterze do mieszkania jest dołączony prywatny ogrodzony ogródek.
No właśnie..... Na górze sąsiedzi na balkonie powiesili suszarkę (zewnętrzną),
która wystaje nad balkon i suszą tam rzeczy. Pytanie czy mogę wyegzekwować od
nich, żeby ją ściągnęli? Przeszkadza mi tylko wtedy, gdy wieszają pościel
(która zresztą kapie mi do ogródka) i widzę ją (pościel) z mojego salonu
(zwisa około 30 cm nad moim oknem). Pomijam walor estetyczny oglądania
sąsiedzkich majtek, skarpetek i innych. Wiem, że "długiego" prania nie wiesza
się codziennie, ale jednak czasami się wiesza i wtedy muszę je "podziwiać" z
okna własnego salonu. Co o tym myślicie? Czy przesadzam? Czy mam prawo mieć
pretensje o tak zamontowaną suszarkę?
    • Gość: ciekawska Re: problem z sąsiadami IP: 89.72.43.* 26.08.09, 09:06
      Mogę nie mieć racji, ogrodnikiem nie jestem, ale źle wypłukane pranie powoduje,
      że razem z wodą kapią ci na ogródek resztki detergentów, co niszczy roślinki.
      Mnie tak zniszczono piękne hosty/funkie.
      • Gość: october0 Re: problem z sąsiadami IP: *.netart.pl 26.08.09, 09:18
        wiem :( ale co zrobić? Już w miejscu gdzie kapie pranie trawa zrobiła się żółta
        :( Najbardziej denerwuje mnie jednak jak siedzę w salonie i widzę zwisające pranie.
        Czy Ty masz podobny problem?
        • Gość: kati Re: problem z sąsiadami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 09:36
          Sprawdź w regulaminie wspólnoty mieszkaniowej, zarządu spółdzielni,
          rady osiedla czy co tam macie. Z reguły w takich regulaminach są
          bardzo restrykcyjne zasady odnośnie "upiększania" balkonów różnymi
          ustrojstwami w rodzaju anten satelitarnych, wentylatorów od klimy,
          niepotrzebnych mebli czy choćby suszarek na bielizne.
        • Gość: ciekawska Re: problem z sąsiadami IP: 89.72.43.* 26.08.09, 09:43
          Zgłoś problem w zarządzie spółdzielni/wspólnoty mieszkaniowej. Porozmawiaj z
          sąsiadami i powiedz kategorycznie, że będziesz domagać się rekompensaty za
          zniszczenia. A najlepiej zainstaluj sobie daszek nad swoimi oknami. To nie jest
          duży wydatek. Najlepiej z przezroczystego materiału, typu uszlachetniony
          plastik, nie zasłaniającego ci światła w salonie. Sąsiedzi z góry nawet po
          wywieszeniu prania będą musieli powiesić go na tyle wysoko, by pościel nie
          dotykała brudnego czy zakurzonego daszku coby nie ubrudzić sobie pościeli. I w
          ten sposób unikniesz przykrego widoku czyichś barchanów.
          • Gość: october0 Re: problem z sąsiadami IP: *.netart.pl 26.08.09, 09:55
            Dziękuję za odpowiedzi.
            W regulaminie wspólnoty nie ma o tym mowy :( To pierwszy taki przypadek w całej
            wspólnocie (a liczy ona tylko 6 mieszkań) więc nie mam szans na przeforsowanie
            takiego zapisu :( Daszek będzie ciężko zamontować, bo suszarka jest tak duża
            (wystaje bardzo daleko), że musiałabym sobie zacienić przy okazji ogródek. Boję
            się, że jak będę do nich "dymić" to oni zaczną mi gorzej uprzykrzać życie, mogą
            śmiecić ogródek, truć rośliny itd. Nawet nie wiem jak zareagują jak poproszę ich
            o składanie prania tak, żebym nie musiała go oglądać.
            • des4 bzdury 26.08.09, 10:28
              wyprana i odwirowana pościel nie kapie...piorą pościel w rękach
              (SIC!!!) czy też wymyśliłeś sobie historyjke dla potrzeb forum???
              • gazeta_mi_placi Re: bzdury 26.08.09, 10:35
                Zawsze coś kapie-zwłaszcza jeżeli to "cięższe" rzeczy: pościel,grube ręczniki.
                • Gość: october0 Re: bzdury IP: *.netart.pl 26.08.09, 11:01
                  october0Z tego co wiem sąsiedzi nie mają jeszcze pralki w mieszkaniu (niedawno się
                  wprowadzili), więc piorą wszystko ręcznie :(
                  Kapanie jeszcze jakoś bym zniosła, tylko ten widok jak patrzę przez wielkie
                  okna, a tu dynda mi wielkie pranie sąsiadów...
                  • Gość: kati Re: bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 11:45
                    Skoro nie ma regulaminu, to mozna uderzyć od strony architekta i
                    jego praw autorskich (zresztą regulaminy w osiedlach właśnie z tego
                    wywodzą takie zapisy). Znajdź człowieka który projektował wasz dom i
                    poproś by napisał do spółdzzielni pismo z żądaniem usunięcia
                    elementów budowli wykraczających poza jego projekt. Potem
                    ewentualnie wchodzi nadzór budowlany. Jest tylko jedno ALE... Takie
                    działania to broń obusieczna, bo jeśli ty też masz coś bez zgody
                    projektanta dobudowane czy powieszone, to też każą ci to usunąć -
                    gdzie drwa rąbią...
                    • Gość: october0 kati IP: *.netart.pl 26.08.09, 11:59
                      dziękuję za radę. Wolałabym jednak aż takich "drastycznych" środków nie
                      stosować. Nie chcę być toksycznym sąsiadem. Chcę być przyjazna dla ludzi i
                      traktować ich jako sprzymierzeńców. Chciałabym to rozwiązać polubownie,
                      wystarczyłoby mi tylko, żeby pranie wieszali w taki sposób, żeby nie właziło nam
                      mój teren (z tego już byłabym zadowolona). Może nawet kapanie był zniosła :(
                      Tylko nie ten widok. Jak to załatwić, żeby ich nie urazić, nie zrazić i żeby się
                      do tego zastosowali?
                    • des4 Re: bzdury 26.08.09, 12:02
                      tjaa niedawno się wprowadzili i nie mają pralki...

                      zaiste "niedawno" to dla ciebie bardzo wzgledny przedział czasowy,
                      skor już doświadczyłeś niedogodności związanych z kapaniem, a
                      jednovcześnie oni nie zdażyli kupic pralki, która to czynność z
                      przywozem trwa kilka godzin...

                      i dalej twierdzisz, że piora pościel w rekach???

                      osobie twierdzącej, ze odwirowana pościel/ręczniki kapią zalecam z
                      kolei zmiane pralki z frani na coś nowszego...
                      • Gość: october0 Re: bzdury IP: *.netart.pl 26.08.09, 12:10
                        tak na pewno nie mają pralki. Nie do końca są jeszcze urządzeni. Mają tylko
                        podstawowe rzeczy w domu (widocznie pralka nie jest dla nich podstawowym
                        urządzeniem). Nieważne. Kapanie zniose, zżółkniętą przez to trawe też, ale tego
                        widoku z salonu na ich barchany - nie!
                        • des4 Re: bzdury 26.08.09, 13:05
                          to w końcu pościel czy bielizna...

                          i dlaczego pogardliwie stosujesz okreslenie "barchany"??? ty to ta
                          elyta co nosi wyłacznie stringi od gucciego i śpi w jedwabnej
                          bieliźnie???
                          • Gość: october0 Re: bzdury IP: *.netart.pl 26.08.09, 14:00
                            sorry za to określenie (barchany), ale czasem już tracę nerwy :(
                            Nie należę do żadnej elity co nosi stringi od gucciego i śpi w jedwabnej
                            pościeli. Wręcz przeciwnie - zwyczajny ze mnie człowiek, który chce się czuć we
                            własnym domu jak w domu, a nie suszarni.
                            • des4 Re: bzdury 26.08.09, 14:09
                              a gdzie sąsiedzi mają suszyć pranie??? zwlaszcza latem???
                              • october0 Re: bzdury 26.08.09, 14:12
                                na balkonie, jak wszyscy normalni ludzie!
                                • des4 Re: bzdury 26.08.09, 14:32
                                  dlaczego klasyfikujesz swoich sąsiadow jako nienormalnych???
    • alexxa6 Re: problem z sąsiadami 26.08.09, 11:33
      chyba najpierw byłoby sensowne porozmawiać grzecznie z sąsiadami, i wyjaśnić im
      co i dlaczego Ci przeszkadza. Może oni nie zdają sobie z tego sprawy?
      • Gość: october0 Re: problem z sąsiadami IP: *.netart.pl 26.08.09, 11:45
        Dziękuję za radę. Być może tak jest, że nie zdają sobie z tego sprawy. Nie
        sądzę, żeby chcieli nam specjalnie szkodzić.
        Jest mi jednak trochę niezręcznie poruszac ten problem, bo prawo chyba tego nie
        zabrania (wieszana suszarki na zewnątrz balkonu)? Więc to może być jego dobra
        albo zła wola, że zastosuje się do mojej prośby. Jednak jak tego nie poruszę, to
        zamęczy mnie to.
        • yoma Re: problem z sąsiadami 26.08.09, 18:14
          No cóż, pomijając estetykę, jest to element, który grozi śmiercią lub kalectwem
          w razie urwania się. Porozmawiaj, porozmawiaj.
    • jezusicku Rozwiązanie problemu z sąsiadami 26.08.09, 12:53
      Na Twoim miejscu robiłbym grilla co dzień przez tak długo, jak długo nie ściągną
      tej suszarki. Może pomoże to, że ich ubranka będą pachnieć kiełbaskami i dymem;)
      • matylda1001 Re: Rozwiązanie problemu z sąsiadami 26.08.09, 13:38
        jezusicku napisał:

        > Na Twoim miejscu robiłbym grilla co dzień przez tak długo, jak
        długo nie ściągną tej suszarki. Może pomoże to, że ich ubranka będą
        pachnieć kiełbaskami i dymem;)<

        Rada najgłupsza z mozliwych. Autorka nawet nie porozmawiała z
        sąsiadami o swoim problemie, oni na pewno nie zdają sobie sprawy z
        tego, że ich pranie przeszkadza, ża jest widoczne z Jej mieszkania.
        Rozpalenie grilla pod oknem uznaliby za niczym nie uzasadnioną
        złośliwość prostaków.
        Do Autorki: Zanim z najbliższych sąsiadów zrobisz sobie wrogów
        pomyśl. Oni sobie kupią pralkę, bo bez pralki trudno sie obyć.
        Pranie odwirowane nie kapie i schnie znacznie krócej od takiego
        wyciśniętego rękami, więc i problem stanie się mniejszy. Suszyć
        gdzieś przecież muszą, a na stojącej suszarce balkonowej nie
        wszystko można powiesić. Suszarki podsufitowej też sobie raczej nie
        zainstalują, bo na pewno nie mają do czego przymocować, skoro to
        ostatnia kondygnacja. Tak więc najlepiej poczekać spokojnie, wkrótce
        będzie zima i problem sam się zlikwiduje. Może przez zimę uzbierają
        na pralkę. Jako rozwiązanie dorażne proponowałabym zaprosić sąsiadkę
        do swojego mieszkania pod byle jakim pretekstem w czasie, gdy wisi
        nieszczęsne pranie, usadzić w salonie frontem do okna, poczęstować
        domowym ciastem i niech sama zobaczy. Jeżleli "nie zauważy", to
        wtedy mozesz grzecznie poprosić o zmiany.
        • Gość: october0 Re: Rozwiązanie problemu z sąsiadami IP: *.netart.pl 26.08.09, 13:58
          bardzo dziękuję za odpowiedz i uwagi. Tak jak piszesz - wydaje mi się, że oni
          nie zdają sobie z tego sprawy. Nie sądzę, żeby byli aż tak złośliwi. Co do
          zaproszenia sąsiadki, żeby zobaczyła swoje wiszące pranie - raczej by na nie nie
          zwróciła uwagi :( nie jest zbyt domyślna i bystra :(
          Myślałam o tym, żeby rozpalać im tego grila, ale to nie jest najlepsze
          rozwiązanie - po co sobie robić na złość i mieć do siebie pretensje.
          Myślę nad rozmowę z nimi. Ponieważ jednak ciężko nam się "zejść" czy
          dopuszczalną formą byłoby wysłanie maila (czasem się kontaktujemy w ten sposób w
          sprawach wspólnoty) i w sposób delikatny na to zwrócić uwagę?
          • des4 Re: Rozwiązanie problemu z sąsiadami 26.08.09, 14:11
            Gość portalu: october0 napisał(a):

            > zaproszenia sąsiadki, żeby zobaczyła swoje wiszące pranie - raczej
            by na nie ni
            > e
            > zwróciła uwagi :( nie jest zbyt domyślna i bystra :(
            >

            fajnie tak oceniać innych no nie??? rozumiem, więc że bystrością ją
            przewyższasz???
          • matylda1001 Re: Rozwiązanie problemu z sąsiadami 26.08.09, 18:08
            Gość portalu: october0 napisał(a):

            >Ponieważ jednak ciężko nam się "zejść" czy dopuszczalną formą
            byłoby wysłanie maila<

            Można, ale mieszkacie tak blisko siebie, że mail mógłby "zabrzmieć"
            zbyt oficjalnie:) Może zrób tak: jak zobaczysz pranie, pójdz do
            sąsiadki i poproś grzecznie, czy nie dałoby sie podciągnąć
            prania wyżej, bo spodziewasz się gości i to pranie nie będzie ładnie
            wyglądało. Na pewno pójdzie Ci na rękę, a potem najprawdopodobniej
            będzie uważała co i jak wiesza.
    • Gość: jola Re: problem z sąsiadami IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.09, 14:25
      dlaczego po prostu nie zakomunikujesz sasiadom co sie dzieje? przeciez to metoda
      prostsza niz rozpalanie grila i donoszenie do spoldzielni, chyba ze jestes z
      rodzjau ludzi, ktorzy nic nie powiedza bo sie boja ze sasiad sie obrazi?

      najprostsza metoda a najrzadziej używana
Inne wątki na temat:
Pełna wersja