tlenek_wegla
26.08.09, 14:57
Proszę Was o modlitwę za Ulę
* Autor: Ja
* Publikacja: środa, 26. sierpnia 2009 11:45
Choroba idzie lawinowo. W tym momencie na kręgosłupie jest ponad setka guzów skupiona w 16 ogniskach. Naciskają na kolejne nerwy. Ula ma a właściwie miała sparaliżowane nogi (bo dziś nic nie poczuła przy robieniu lewatywy co znaczy, że paraliż postępuje szybko w górę), ma niewładną prawą rękę i nie słyszy na prawe ucho. W tym momencie przyjmuje morfinę 10 dawek co 4 godz, 3 dni temu brała 3 dawki co 6 godzin... Do tego całkowicie się poddała Lekarze oceniają, że paraliż i bezwład nigdy nie ustąpią. Nie dają najmniejszych szans na operację tych guzów bo jest ich za dużo. Według specjalistów Ula umrze w męczarniach jako warzywko. Pozostała tylko modlitwa i wiara w cud
Jaki cud baranie? Medycyny nie oszukasz!