jagoo
31.08.09, 08:45
wiadomosci.onet.pl/2033833,11,item.html
"Na razie jest z tym bardzo krucho: z raportu "Eurydice" wynika, że
do przedszkoli chodzi tylko 30 proc. polskich trzylatków, 40 proc.
czterolatków i połowa pięciolatków. Tymczasem we Francji, Wielkiej
Brytanii, Włoszech czy Belgii jest to aż 96 - 100 proc. maluchów.
Problem mocno niepokoi Rzecznika Praw Obywatelskich. - Edukacja
przedszkolna musi być traktowana jako prawo przysługujące każdemu
dziecku - napisał Janusz Kochanowski w liście do minister Katarzyny
Hall"
A jak może być inaczej, skoro np w moim mieście z 15 przedszkoli
istniejących w 1990 zostały 4?? Znaleźli się chętni na atrakcyjne
budynki za małe pieniądze...
Efekt jest taki, że dzieci obarczone grzechem pierworodnym
posiadania obojga rodziców, na przedszkole nie mają żadnych szans,
bo dostają się tylko dzieci tzw "samotnych matek";)).
A politycy dalej ględzą o tym, jaki to mamy słaby przyrost
demograficzny i co trzeba robić żeby ludzie chcieli mieć dzieci. O
braku przedszkoli przypominają sobie dwa razy w roku - raz w
kwietniu gdy składa się podania, drugi raz we wrześniu na początku
roku szkolnego...