Uczenie 5-latkow religii

06.09.09, 00:54
Uczenie 5-latkow religii powinno być zabronione. Tam są przecież okropne
rzeczy - mordowanie ludzi tysiącami (chociażby taki Potop...), zwłoki na
kawałku drewna i masa innych "przyjemnych" rzeczy... Lepiej uczyć dzieci
wiedzy o seksualności, żeby dziecko wiedziało, jak się zachować, kiedy ksiądz
będzie się do niego dobierał.
    • 33qq Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 01:56
      Nie drastyczne sceny są problemem w nauce religii, dzieciaki oglądają gorsze
      rzeczy w innych bajkach, Problemem jest pranie mózgu i inwigilacja.

      Ja dzisiaj nie mogę się wyzbyć czasami rzeczy zaszczepionych mi w wieku
      dziecięcym, To że wiem, że nie istnieje bóg lansowany przez papiestwo, nie
      znaczy, że pewne wizje, piekła, czy grzechu nie tkwią mi głęboko w głowie. I być
      może na łożu śmierci, dręczony uwiądem intelektualnym ulegnę tym wizjom ji wtedy
      katolicy będą mogli ogłosić swoje zwycięstwo, ale będzie to zwycięstwo nauki nad
      religią, zwycięstwo psychologii nad wiarą.
      • arek103 zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 02:11
        33qq napisał:

        > Nie drastyczne sceny są problemem w nauce religii, dzieciaki oglądają gorsze
        > rzeczy w innych bajkach, Problemem jest pranie mózgu i inwigilacja.
        >
        > Ja dzisiaj nie mogę się wyzbyć czasami rzeczy zaszczepionych mi w wieku
        > dziecięcym, To że wiem, że nie istnieje bóg lansowany przez papiestwo, nie
        > znaczy, że pewne wizje, piekła, czy grzechu nie tkwią mi głęboko w głowie. I by
        > ć
        > może na łożu śmierci, dręczony uwiądem intelektualnym ulegnę tym wizjom ji wted
        > y
        > katolicy będą mogli ogłosić swoje zwycięstwo, ale będzie to zwycięstwo nauki na
        > d
        > religią, zwycięstwo psychologii nad wiarą.

        Fajna interpretacja :)
        • mg2005 Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 12:33
          Aruś, na czym polega to "zwycięstwo" ? :)


          --
          "Czym jest dla mnie polskość":
          "Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-
          ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych
          urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa
          mi się
          z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego
          tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia,
          pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
          którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski
          jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej
          i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w
          krainę mitu. Sama jest mitem. "
          Donald Tusk ('1987)
          • black-emissary Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 12:38
            mg2005 napisał:
            > Aruś, na czym polega to "zwycięstwo" ? :)

            Dokładnie wyjaśnił to 33qq prezentując ciekawą interpretację nawróceń na łożu śmierci.

            PS. Dlaczego unikasz dyskusji na temat swojej sygnaturki? :)
            • mg2005 Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 14:58
              black-emissary napisała:

              > mg2005 napisał:
              > > Aruś, na czym polega to "zwycięstwo" ? :)
              >
              > Dokładnie wyjaśnił to 33qq

              Naprawdę ?? W jaki sposób ? :)
              • black-emissary Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 15:18
                mg2005 napisał:
                > black-emissary napisała:
                > > Dokładnie wyjaśnił to 33qq
                > Naprawdę ?? W jaki sposób ? :)

                I ponownie stosujesz prymitywną technikę manipulacji.

                Napisałam:
                Dokładnie wyjaśnił to 33qq prezentując ciekawą interpretację nawróceń na łożu śmierci.

                W pominiętym przez Ciebie fragmencie (podkreślone, żebyś zauważył) masz odpowiedź na swoje pytanie.
                Czego dokładnie nie rozumiesz?
                • mg2005 Re: zwycięstwo nauki nad religią 07.09.09, 13:15
                  black-emissary napisała:

                  > I ponownie stosujesz prymitywną technikę manipulacji.
                  >
                  > Napisałam:
                  > Dokładnie wyjaśnił to 33qq prezentując ciekawą interpretację
                  nawróceń na
                  > łożu śmierci
                  .

                  >
                  > W pominiętym przez Ciebie fragmencie (podkreślone, żebyś zauważył)
                  masz odpowie
                  > dź na swoje pytanie.

                  Hmm...i kto tu manipuluje ?...
                  Gdzie tam widzisz odpowiedź (już nie mówiąc o dowodzie :)) ?
          • arek103 Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 12:58
            mg2005 napisał:

            > Aruś, na czym polega to "zwycięstwo" ? :)

            Przeciez post wyzej masz to kawa na lawe napisane. Problemy ze zrozumieniem
            prostego tekstu pisanego???
            forum.gazeta.pl/forum/w,29,99901328,99901880,Re_Uczenie_5_latkow_religii.html
            > "Czym jest dla mnie polskość":
            > "Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-
            > ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych
            > urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa
            > mi się
            > z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego
            > tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia,
            > pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
            > którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski
            > jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej
            > i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w
            > krainę mitu. Sama jest mitem. "
            > Donald Tusk ('1987)

            Bardzo ciekawy tekst, skad go masz? Ta wypowiedz swiadczy o madrosci Tuska, nie
            spodziewalbym sie po nim takich przemyslen, i to w mlodym wieku (1987 - to bylo
            przeciez 20 lat temu). Dla mnie polskosc to tez w pewnym sensie 'ucieczka od
            polskosci', a za najwieksze i najciekawsze zjawisko w historii Polski, ktorego
            sie nie za bardzo docenia, uwazam Rzeczpospolita Obojga Narodow. To wtedy
            ludziom w Polsce zylo sie najbezpieczniej. I to wtedy polskosc znaczyla
            najmniej, bo wazniejsze bylo wspolne wielonarodowe i wieloreligijne panstwo.
            Nawet II Rzeczpospolita, choc okrojona w porownaniu do I RP, byla o wiele
            ciekawsza niz Polska obecna. Prof. Barbara Skarga zmienila np. wyznanie przed
            wojna w wieku 16 lat i nikogo to nie zdziwilo. Dzis, gdyby 16 latek chcial
            zmienic religie w Polsce, ukamienowano by go chyba...
            • black-emissary Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 13:11
              arek103 napisał:
              > Bardzo ciekawy tekst, skad go masz?

              Pewnie znalazł go w ND czy innym równie obiektywnym źródle i powtarza niczym papuga, bez grama refleksji, nie zadawszy nawet sobie trudu poznania kontekstu tego fragmentu.

              Całość tekstu jest o wiele dłuższa i kończy się takim podsumowaniem:
              Gdy spisuję te luźne uwagi, czuję w każdym momencie, że coś umyka, że z wielkim trudem formułuję nawet banalne myśli. Refleksja zniekształcona jest nastrojem, emocją, a i te są zmienne. Bo choć polskość wywołuje skojarzenia kreślone przez historię, jest ona także przecież dzianiem się, jest niepewnym spojrzeniem w przyszłość. I szarpię się między goryczą i wzruszeniem, dumą i zażenowaniem. Wtedy sądzę - tak po polsku, patetycznie - że polskość, niezależnie od uciążliwego dziedzictwa i tragicznych skojarzeń, pozostaje naszym wspólnym świadomym wyborem.
              • mg2005 Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 14:46
                black-emissary napisała:

                > Pewnie znalazł go w ND czy innym równie obiektywnym źródle i
                powtarza niczym pa
                > puga, bez grama refleksji,

                Pewnie jeszcze nie wytrzeźwiałaś... :)

                > polskość pozostaje naszym wspólnym świadomy
                > m wyborem

                Chcesz udowodnić , że nasz Ukochany Przywódca cierpi na rozdwojenie
                jaźni ?...
                Blacko, nie podejrzewałem Ciebie o taką niechęc do naszego Drogiego
                Mężyka Stanu :)
                • black-emissary Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 14:53
                  Chcę udowodnić, że albo:
                  1) łykasz co Ci podłożą i nie wnikasz w kontekst,
                  2) sprawdzasz kontekst, ale go nie rozumiesz,
                  3) rozumiesz, ale i tak manipulujesz.
                  Jesteś więc albo naiwniakiem, albo idiotą, albo marnym manipulantem.
                  Wybór należy do Ciebie :).
                  • mg2005 Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 15:00
                    black-emissary napisała:

                    > Chcę udowodnić, że albo:
                    > 1) łykasz co Ci podłożą i nie wnikasz w kontekst,
                    > 2) sprawdzasz kontekst, ale go nie rozumiesz,
                    > 3) rozumiesz, ale i tak manipulujesz.
                    > Jesteś więc albo naiwniakiem, albo idiotą, albo marnym
                    manipulantem.

                    No cóż, to udowodniłaś co innego niż chciałaś :)
                    Udowodniłaś tylko, że nasz Wielki Mężyk Stanu jest schizofrenikiem :)
                    • black-emissary Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 15:11
                      Czyli jednocześnie punty 1 i 2. Naiwny kretyn.

                      Nie musisz się z tezami Tuska zgadzać, nie musisz nawet ich rozumieć, ale jeżeli
                      nie rozumiesz sensu całości wypowiedzi to Twoje IQ musi sytuować się w okolicach
                      temperatury pokojowej.
                      • mg2005 Re: zwycięstwo nauki nad religią 07.09.09, 13:11
                        black-emissary napisała:

                        > Czyli jednocześnie punty 1 i 2. Naiwny kretyn.
                        >

                        Nasz Ukochany Mężyk Stanu twierdzi, że polskość to nienormalność, od
                        ktorej należy uciekać - a jednocześnie świadomie ją wybiera.
                        Świadomie wybiera to co nienormalne, akceptuje to ,od czego ucieka...
                        Wariat ? :)
                    • wilma.flintstone Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 15:12
                      mg2005 napisał:

                      > Udowodniłaś tylko, że nasz Wielki Mężyk Stanu jest
                      >schizofrenikiem



                      Gdzie? Jak? Zwariowales?
                      • kolter-one Re: zwycięstwo nauki nad religią 08.09.09, 11:01
                        wilma.flintstone napisała:

                        > mg2005 napisał:
                        >
                        > > Udowodniłaś tylko, że nasz Wielki Mężyk Stanu jest
                        > >schizofrenikiem


                        > Gdzie? Jak? Zwariowales?

                        Stąd są jego
                        rewelacje.
                    • strikemaster Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 20:34
                      Leki Ci się skończyły? IMO tylko udajesz, że nie rozumiesz tekstu, a tak na prawdę próbujesz manipulować, tylko wyjątkowo słabo Ci to wyszło.
                    • kolter-one Re: zwycięstwo nauki nad religią 08.09.09, 10:57
                      mg2005 napisał:

                      > No cóż, to udowodniłaś co innego niż chciałaś :)
                      > Udowodniłaś tylko, że nasz Wielki Mężyk Stanu jest schizofrenikiem :)

                      Udowodniła na 100% ze jesteś kiepskim i marnym manipulatorem !!
                  • alice.munro Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 21:21
                    black-emissary napisała:

                    > Chcę udowodnić, że albo:
                    > 1) łykasz co Ci podłożą i nie wnikasz w kontekst,
                    > 2) sprawdzasz kontekst, ale go nie rozumiesz,
                    > 3) rozumiesz, ale i tak manipulujesz.


                    Punkt 3, zdecydowanie w tym przypadku.
            • mg2005 Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 14:56
              arek103 napisał:

              > Przeciez post wyzej masz to kawa na lawe napisane.

              Masz na myśli ten bełkot :
              "może na łożu śmierci, dręczony uwiądem intelektualnym ulegnę tym
              wizjom ji wtedy
              katolicy będą mogli ogłosić swoje zwycięstwo, ale będzie to
              zwycięstwo nauki nad
              religią, zwycięstwo psychologii nad wiarą."

              Zaprawdę ,nie widzę tu wyjaśnienia. Oświeć mnie :)


              --
              Grad sukcesów rządu POmatołków :)
              • arek103 Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 15:30
                mg2005 napisał:

                > arek103 napisał:
                >
                > > Przeciez post wyzej masz to kawa na lawe napisane.
                >
                > Masz na myśli ten bełkot :
                > "może na łożu śmierci, dręczony uwiądem intelektualnym ulegnę tym
                > wizjom ji wtedy
                > katolicy będą mogli ogłosić swoje zwycięstwo, ale będzie to
                > zwycięstwo nauki nad
                > religią, zwycięstwo psychologii nad wiarą."
                >
                > Zaprawdę ,nie widzę tu wyjaśnienia. Oświeć mnie :)
                >

                Calosc wypowiedzi jest nastepujaca:
                'Ja dzisiaj nie mogę się wyzbyć czasami rzeczy zaszczepionych mi w wieku
                dziecięcym, To że wiem, że nie istnieje bóg lansowany przez papiestwo, nie
                znaczy, że pewne wizje, piekła, czy grzechu nie tkwią mi głęboko w głowie. I być
                może na łożu śmierci, dręczony uwiądem intelektualnym ulegnę tym wizjom ji wtedy
                katolicy będą mogli ogłosić swoje zwycięstwo, ale będzie to zwycięstwo nauki nad
                religią, zwycięstwo psychologii nad wiarą.'

                Czego w tym nie rozumiesz?
                • mg2005 Re: zwycięstwo nauki nad religią 07.09.09, 13:21
                  arek103 napisał:

                  >
                  > Czego w tym nie rozumiesz?

                  Nadal nie widzę wyjaśnienia na czym polega to "zwycięstwo".
                  Bądź tak miły i dokonaj egzegezy tekstu 33qq :)
            • mg2005 Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 15:07
              PS:

              arek103 napisał:
              >
              > Bardzo ciekawy tekst, skad go masz?

              "Znak" XII'87

              >Ta wypowiedz swiadczy o madrosci Tuska,

              Ekhm... :)

              Prof. Barbara Skarga zmienila np. wyznanie przed
              > wojna w wieku 16 lat

              Na jakie ?

              > Dzis, gdyby 16 latek chcial
              > zmienic religie w Polsce, ukamienowano by go chyba...

              Na pewno, paranoiku :)
              • arek103 Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 15:39
                mg2005 napisał:

                > Prof. Barbara Skarga zmienila np. wyznanie przed
                > > wojna w wieku 16 lat
                >
                > Na jakie ?

                Na protestanckie. Cytat z artykulu:
                'A w Polsce były jakieś formy despotyzmu?
                - Ja despotyzmu w Polsce nie zaznałam. Zwłaszcza na Kresach. Czuło się w niej
                wolność rozumianą nie tylko jako niepodległość, suwerenność, ale również jako
                wolność polityczną i osobistą. W wieku 16 lat zmieniłam religię i w szkole było
                to doskonale przyjęte. Rola Kościoła miała charakter bardziej prywatny i
                bardziej symboliczny, nie tak polityczny jak dziś. W Wilnie ludzie się
                oczywiście modlili, na wielkich uroczystościach bywał prymas, ale ja wtedy nawet
                nie za bardzo wiedziałam, kto był prymasem. Dopiero gdy Marszałek umarł i zaczął
                się spór z Kościołem o pochowanie go na Wawelu, zaczęłam orientować się w roli
                Kościoła i jego strukturze. Na Wschodzie ludność była bardzo zróżnicowana:
                Żydzi, karaimi, ortodoksi, muzułmanie, katolicy, protestanci, jak ja. Wszyscy
                jakoś ze sobą współistnieli. Tolerancja była większa niż teraz.
                Read more:
                wyborcza.pl/1,101285,6977770,Barbara_Skarga_o_poczatku_wojny.html#ixzz0QKjZ7ln6'
              • tlenek_wegla Re: zwycięstwo nauki nad religią 06.09.09, 16:30
                wyborcza.pl/1,75480,5826831,Nie_chodza_na_religie___wybor_I__d_.html
                "
                Matki - spokojniej niż tata - przekonują, że pytania są tendencyjne i najlepiej, żeby o I „d” w ogóle nie pisać. Dla dobra dzieci. - Wybrały etykę, ale i tak wszyscy zapamiętają, że odrzuciły religię. I palcami będą pokazywać. Jeszcze na studiach. „O, zobacz, to ci bezbożnicy z I »d «”.



                [...]

                "Jedna z matek zadzwoniła: - Za moją namową syn chodził na religię w podstawówce i przez pierwsze dwa lata gimnazjum. W trzeciej klasie gimnazjum zrezygnował, bo nie chciał być oceniany za wiarę, chciał za to wiedzieć np., jakie jest miejsce kobiety w islamie. Próbowałam go powstrzymać, bo tylko on się wyłamał z całej klasy. Bałam się, że reszta go odrzuci, przestanie lubić. W liceum nie był na religii ani razu, ale ksiądz przyszedł do klasy i wyszło, że syn jest bezbożnikiem. Pewnie, że się niepokoję, ale nie mogłam powiedzieć: "Synuś, ucz się religii, bo taki jest w Polsce zwyczaj". Nie mam nawet pretensji, że nie zapytał mnie o radę. Co mnie niepokoi? Już mu mówiłam, że bez bierzmowania nie będzie mógł wziąć ślubu kościelnego. "Mamo - powiedział - jeśli moja narzeczona będzie chciała ślubu w kościele, wtedy się wybierzmuję. Z miłości". Boję się też, że kiedyś może zostać pochowany pod płotem, ale tego mu nie powiedziałam."
      • a.giotto Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 13:47
        33qq napisał:

        > Ja dzisiaj nie mogę się wyzbyć czasami rzeczy zaszczepionych mi w wieku
        > dziecięcym, To że wiem, że nie istnieje bóg lansowany przez papiestwo, nie
        > znaczy, że pewne wizje, piekła, czy grzechu nie tkwią mi głęboko w głowie.

        jak cię czytam, mam wrażenie, że rzeczywiście nie potrafisz się wyzbyć, ale chorobliwego, sekciarskiego antyklerykalizmu.
        Naprawdę, walczysz z wiatrakami. "Bóg lansowany przez papiestwo" rzeczywiście nie istnieje.
        Nie wiem kto ci zaszczepił ten antyklerykalny dogmatyzm, ale spróbuj go przezwyciężyć. Poczuj pozytywną wibrację.
        • tlenek_wegla Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 15:04
          Skoro tak, to chyba nie powinienes miec trudnosci z podaniem chocby jednego
          dowodu na jego istnienie... Prawda?

          Czekam...
          • a.giotto Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 16:34
            tlenek_wegla napisał:

            > Skoro tak, to chyba nie powinienes miec trudnosci z podaniem chocby jednego
            > dowodu na jego istnienie... Prawda?
            >
            > Czekam...

            na co?
            • tlenek_wegla Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 16:38
              Na dowod oczywiscie. Nie udawaj greka...
              • a.giotto Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 16:44
                tlenek_wegla napisał:

                > Na dowod oczywiscie. Nie udawaj greka...

                czy ja pisałem coś o jakimś dowodzie?
        • 33qq Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 17:01
          Ja ciebie nie oceniam, więc daruj sobie swoje pseudopsychologiczne wywody na mój
          temat. To co pisałem o twojej religii jest w 100% prawdą. Chrześcijanizm ma
          dziesiątki twarzy, ta, którą prezentuje i reklamuje(jeśli przeszkadza ci słowo
          Lans) rzymski kościół jest jedną z wielu. Każda z tych religii manipuluje ludźmi
          strasząc ich i obiecując marchewkę. Do tego celu wymyślili sobie boga, z tym, że
          do rządzenia chętnych jest wielu, więc powymyślali sobie różne tego boga
          interpretacje. Ot cała tajemnica twojej wiary.

          A co do antyklerykalizmu to rzeczywiście, jestem antyklerykałem bo kapłanów
          uważam za zwykłych oszustów.
        • kolter-one Re: Uczenie 5-latkow religii 08.09.09, 10:49
          a.giotto napisał:

          > jak cię czytam, mam wrażenie, że rzeczywiście nie potrafisz się wyzbyć, ale cho
          > robliwego, sekciarskiego antyklerykalizmu.
          > Naprawdę, walczysz z wiatrakami. "Bóg lansowany przez papiestwo" rzeczywiście n
          > ie istnieje.
          > Nie wiem kto ci zaszczepił ten antyklerykalny dogmatyzm, ale spróbuj go przezwy
          > ciężyć. Poczuj pozytywną wibrację.

          Jak cię czytam, to wiem , że rzeczywiście nie potrafisz się wyzbyć,
          chorobliwego, sekciarskiego klerykalizmu .Naprawdę, walczysz z wiatrakami. "Bóg
          lansowany przez papiestwo" rzeczywiście nie istnieje.
          Nie wiem kto ci zaszczepił ten klerykalny dogmatyzm, ale spróbuj go
          przezwyciężyć. Poczuj pozytywną wibrację.Odrzucając katolicki zabobon!!
    • Gość: observer Re: Uczenie 5-latkow religii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 11:09
      > Uczenie 5-latkow religii... "

      skąd klechy wziełyby armie elektoratu gdyby nie pranie mózgu i
      indoktrynacja od malego? dobrowolnie zwerbować mogliby conajwyżej
      garstkę ciemnych oszołomów...
    • piwi77 Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 11:19
      arek103 napisał:

      > Uczenie 5-latkow religii powinno być zabronione.

      A po co? Niech rodzice sami decydują, czego powinny sie uczyć ich
      dzieci. To, że ciągle duża część rodziców pozwala ogłupiać swoje
      dzieci religią, czyli odbiera swoim dzieciom nieco ich szans,
      powoduje, że łatwiej odpadają one w późniejszej konkurencji na rynku
      pracy (są głupsze), co daje więcej szans dzieciom niechodzącym na
      religię.
      • mg2005 Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 12:31
        piwi77 napisał:

        > A po co? Niech rodzice sami decydują, czego powinny sie uczyć ich
        > dzieci. To, że ciągle duża część rodziców pozwala ogłupiać swoje
        > dzieci religią, czyli odbiera swoim dzieciom nieco ich szans,
        > powoduje, że łatwiej odpadają one w późniejszej konkurencji na
        rynku
        > pracy (są głupsze), co daje więcej szans dzieciom niechodzącym na
        > religię.

        Zabawna interpetacja :)
        Gdy czytam ateistów, mam wrażenie ,że wirus ateizmu wyjada im mózg...
        • arek103 Odpowiadajac tak przestajesz byc katolikiem 06.09.09, 12:46
          mg2005 napisał:

          > piwi77 napisał:
          >
          > > A po co? Niech rodzice sami decydują, czego powinny sie uczyć ich
          > > dzieci. To, że ciągle duża część rodziców pozwala ogłupiać swoje
          > > dzieci religią, czyli odbiera swoim dzieciom nieco ich szans,
          > > powoduje, że łatwiej odpadają one w późniejszej konkurencji na
          > rynku
          > > pracy (są głupsze), co daje więcej szans dzieciom niechodzącym na
          > > religię.
          >
          > Zabawna interpetacja :)
          > Gdy czytam ateistów, mam wrażenie ,że wirus ateizmu wyjada im mózg...

          No, ale to jest absolutnie niechrzescijanska i niekatolicka odpowiedz...
          Odpowiadajac w ten sposob przestajesz byc katolikiem. Grzeszysz.
          • mg2005 Re: Odpowiadajac tak przestajesz byc katolikiem 06.09.09, 14:49
            arek103 napisał:
            >
            > No, ale to jest absolutnie niechrzescijanska i niekatolicka
            odpowiedz...

            Mówienie prawdy jest niekatolickie ??!...
            Aruś, jakie wirusy nosisz w głowie (oprócz hiva) ?...


            > Odpowiadajac w ten sposob przestajesz byc katolikiem.

            Skąd wiesz, że nim jestem ? :)
            • tlenek_wegla Re: Odpowiadajac tak przestajesz byc katolikiem 06.09.09, 15:05
              > Mówienie prawdy jest niekatolickie ??!...
              > Aruś, jakie wirusy nosisz w głowie (oprócz hiva) ?...

              HIV atakuje limfocyty ....
            • arek103 Re: Odpowiadajac tak przestajesz byc katolikiem 06.09.09, 15:43
              mg2005 napisał:

              > arek103 napisał:
              > >
              > > No, ale to jest absolutnie niechrzescijanska i niekatolicka
              > odpowiedz...
              >
              > Mówienie prawdy jest niekatolickie ??!...
              > Aruś, jakie wirusy nosisz w głowie (oprócz hiva) ?...

              No ale ty nie mowisz prawdy! Ty ublizasz. A ublizanie nie jest katolickie. Wg
              twojej religii jest grzechem. Jesli bys umarl dzisiaj bez ni zdazywszy sie z
              tego wyspowiadac pojdziesz do piekla. Ladnie zreszta pracujesz na to pieklo tu
              na forum :)

              > > Odpowiadajac w ten sposob przestajesz byc katolikiem.
              >
              > Skąd wiesz, że nim jestem ? :)

              Tak mi sie wydawalo z twoich wpisow. To jestes katolikiem czy nie?
              • piwi77 Re: Odpowiadajac tak przestajesz byc katolikiem 06.09.09, 15:55
                arek103 napisał:

                > No ale ty nie mowisz prawdy! Ty ublizasz. A ublizanie nie jest
                > katolickie.

                Jest jak najbardziej katolickie. Powiedziałbym, że katolik co nie
                ubliża, to dziwny katolik.
              • wilma.flintstone Re: Odpowiadajac tak przestajesz byc katolikiem 06.09.09, 15:58
                arek103 napisał:

                > Tak mi sie wydawalo z twoich wpisow. To jestes katolikiem czy nie?

                To jest jeden z tych przypadkow, w ktorch towarzysz mg sie nie
                deklaruje, bo mu tak wygodniej. Robi to, bo moze tu udawac
                swietoszka od obrony klechow, zygot i wartosci moralnych a
                jednoczesnie wyrzygiwac obelgi na kogo popadnie. Gdyby sie zas jako
                katolik zdeklarowal, latwo by mu bylo zarzucic brak milosci
                blizniego i oskarzyc o niekonsekwencje. I jak mu to niedawno
                wytknelam, to zupelnie "nie wiedzial" ktore przypadki mialam na
                mysli i jeszcze sie okazalo, ze mam jakies fobie czy paranoje.
            • kolter-one Re: Odpowiadajac tak przestajesz byc katolikiem 08.09.09, 10:51
              mg2005 napisał:

              > Mówienie prawdy jest niekatolickie ??!...

              Dokładnie.

              > Skąd wiesz, że nim jestem ? :)

              To widać i czuć ,obrońco plastikwowych laleczek.
        • wilma.flintstone Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 15:27
          mg2005 napisał:

          > Gdy czytam ateistów

          Skad wiesz, ze Piwi to ateista?:)
        • piwi77 Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 16:08
          mg2005 napisał:

          > Gdy czytam ateistów, mam wrażenie ,że wirus ateizmu wyjada im
          > mózg...

          Wiem, że masz takie wrażenie.
        • kolter_one Re: Uczenie 5-latkow religii 08.09.09, 10:43
          mg2005 napisał:

          > Zabawna interpetacja :)
          > Gdy czytam ateistów, mam wrażenie ,że wirus ateizmu wyjada im mózg...

          No widzisz mieli mózgi czego o tobie powiedzieć nie można .
      • arek103 Sluszna i bardzo ciekawa uwaga :) 06.09.09, 12:44
        piwi77 napisał:

        > arek103 napisał:
        >
        > > Uczenie 5-latkow religii powinno być zabronione.
        >
        > A po co? Niech rodzice sami decydują, czego powinny sie uczyć ich
        > dzieci. To, że ciągle duża część rodziców pozwala ogłupiać swoje
        > dzieci religią, czyli odbiera swoim dzieciom nieco ich szans,
        > powoduje, że łatwiej odpadają one w późniejszej konkurencji na rynku
        > pracy (są głupsze), co daje więcej szans dzieciom niechodzącym na
        > religię.

        Sluszna i bardzo ciekawa uwaga :)
      • a.giotto Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 13:49
        piwi77 napisał:

        > arek103 napisał:
        >
        > > Uczenie 5-latkow religii powinno być zabronione.
        >
        > A po co? Niech rodzice sami decydują, czego powinny sie uczyć ich
        > dzieci. To, że ciągle duża część rodziców pozwala ogłupiać swoje
        > dzieci religią, czyli odbiera swoim dzieciom nieco ich szans,
        > powoduje, że łatwiej odpadają one w późniejszej konkurencji na rynku
        > pracy (są głupsze), co daje więcej szans dzieciom niechodzącym na
        > religię.

        jak tak czytam antyklerykałów to coraz wyraźniej widzę ich lęki. Dlaczego boicie się religii? Dlaczego ją demonizujecie? Unieszczęśliwiacie się!
        • tlenek_wegla Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 15:06
          Poniewaz wciskana jest ludziom na sile, z pogwalceniem ich podstawowych praw.
          Wolnosc od religii w Polsce nic nie znaczy.
          • a.giotto Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 16:42
            tlenek_wegla napisał:

            > Poniewaz wciskana jest ludziom na sile, z pogwalceniem ich podstawowych praw.
            > Wolnosc od religii w Polsce nic nie znaczy.

            mówisz o rzeczach tak bardzo oddalonych od mojego codziennego doświadczenia, że
            naprawdę ciężko mi się do tego ustosunkować.
            NO co ja poradzę, że tak to odbierasz?
            • tlenek_wegla Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 16:45
              Kuria sprawdza kto nie chodzi na religię
              Na początku marca ksiądz katecheta VI Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku
              przekazał Kurii Metropolitalnej Gdańskiej dane osobowe uczniów
              nieuczęszczających na lekcję religii. Władze szkoły poinformowały już o tym
              fakcie Rzecznika Praw Obywatelskich. Sprawą zajął się również Generalny
              Inspektor Ochrony Danych Osobowych.

              www.ekumenizm.pl/content/article/20090320172048449.htm
            • tlenek_wegla Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 16:47
              "WIERZ, boś nie zwierz"

              http://www.katecheta.diksw.pl/pl/wierz_bos_nie_zwierz.html
        • Gość: observer Re: Uczenie 5-latkow religii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 15:10
          a.giotto napisał:

          "Dlaczego boicie się religii?"

          mam podejrzenia że Ty chyba jestes księdzem, to raczej słabi bojący
          osobnicy potrzebują iluzji i przekonania ze coś im sie objawia, maja
          wizje slysza glosy, potrzebuja wiary że jest cos co nad nimi czuwa,

          zdrowy normalny odważny czlowiek takich zapewnien i rewelacji nie
          potrzebuje, nie boi sie poprostu życ, nie szuka wujka-
          pocieszyciela ktory ze sceny ogłasza mu co właściwe a co nie,

          "Dlaczego ją demonizujecie?"

          obawa (o dziecko) to właściwsze slowo jeśli juz - każdy normalny
          zdrowy czlowiek boi sie manipulacji manipulantów i przemocy (tak jak
          w kazdej innej organizacji/sekcie także świeckiej!) dlatego moje
          dziecko bedzie przed lekcjami indoktrynacji religijnej chronione tak
          samo jak przed każda inna indoktrynacja (takze świecką!) bede sie
          starać go uchronic, prawda ze proste ?:D
          • a.giotto Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 16:39
            Gość portalu: observer napisał(a):

            > a.giotto napisał:
            >
            > "Dlaczego boicie się religii?"
            >
            > mam podejrzenia że Ty chyba jestes księdzem, to raczej słabi bojący
            > osobnicy potrzebują iluzji i przekonania ze coś im sie objawia, maja
            > wizje slysza glosy, potrzebuja wiary że jest cos co nad nimi czuwa,

            opowiedz to przeciętnemu wierzącemu to roześmieje ci się w twarz. Masz całkowicie nierealne pojęcie o religii.


            > zdrowy normalny odważny czlowiek takich zapewnien i rewelacji nie
            > potrzebuje, nie boi sie poprostu życ, nie szuka wujka-
            > pocieszyciela ktory ze sceny ogłasza mu co właściwe a co nie,

            zdrowy, normalny człowiek potrafi normalnie przeżywać wiarę, bez dziecinnych, niedojrzałych lęków, że ta wiara czegoś go pozbawia, albo jakoś zniewala.


            >
            > "Dlaczego ją demonizujecie?"
            >
            > obawa (o dziecko) to właściwsze slowo jeśli juz - każdy normalny
            > zdrowy czlowiek boi sie manipulacji manipulantów i przemocy (tak

            przestań wierzyć w te spiskowe teorie.
            • strikemaster Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 20:37
              > opowiedz to przeciętnemu wierzącemu to roześmieje ci się w twarz. Masz całkowic
              > ie nierealne pojęcie o religii.

              Nie każdy śmiech jest uzasadniony.

              > zdrowy, normalny człowiek potrafi normalnie przeżywać wiarę, bez dziecinnych, n
              > iedojrzałych lęków, że ta wiara czegoś go pozbawia, albo jakoś zniewala.

              Fakt, każdy jest zdolny do życia iluzją.

              A w temacie, wyznanie powinno się wybierać będąc w wieku umożliwiającym wybór, nie w dzieciństwie, bo jest to wiara narzucana, z której potem trzeba się wyplątywać a nie wszyscy mają na to siłę.
        • kolter-one Re: Uczenie 5-latkow religii 08.09.09, 10:46
          a.giotto napisał:

          > jak tak czytam antyklerykałów to coraz wyraźniej widzę ich lęki. Dlaczego boici
          > e się religii? Dlaczego ją demonizujecie? Unieszczęśliwiacie się!
          >

          Gdzie wyczytałeś ze się jej boimy ?
    • mg2005 Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 12:28
      arek103 napisał:

      > Uczenie 5-latkow religii powinno być zabronione.

      Gorsze jest uczenie (już przymusowe w niektorych krajach), że
      pederastia jest normalna.


      --
      "Czym jest dla mnie polskość":
      "Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-
      ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych
      urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa
      mi się
      z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego
      tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia,
      pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
      którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski
      jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej
      i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w
      krainę mitu. Sama jest mitem. "
      Donald Tusk ('1987)
      • arek103 Lepsze jest uczenie ze homosekualizm jest normalny 06.09.09, 15:46
        mg2005 napisał:

        > arek103 napisał:
        >
        > > Uczenie 5-latkow religii powinno być zabronione.
        >
        > Gorsze jest uczenie (już przymusowe w niektorych krajach), że
        > pederastia jest normalna.

        Lepsze jest uczenie, ze homoseksualizm, biseksualizm i heteroseksualizm sa
        rownie normalne. To oczywiste.

        • the_ukrainian Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 06.09.09, 21:40
          I argument że jedni krzywdzą a inni nie można sobie wsadzić głęboko
          w kakaowe oko. Krzywda nie ma tu nic do rzeczy. Jak facet obrabia
          pałę albo wsadza drugiemu facetowi w dupę to nie jest to normalne.
          Dla normalnych ludzi oczywiście. Normalny facet ma do tego
          obrzydzenie a dupa służy mu do pierdzenia i srania i to właśnie jest
          normalność a nie żadne zboczenia.
          • black-emissary Re: Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 06.09.09, 21:54
            the_ukrainian, dziękujemy za wkład w dyskusję. Bezsprzecznie wykazałeś, że
            edukacja seksualna w szkołach jest niezbędna.
            • arek103 Wklad w dyskusje :) 06.09.09, 23:22
              black-emissary napisała:

              > the_ukrainian, dziękujemy za wkład w dyskusję. Bezsprzecznie wykazałeś, że
              > edukacja seksualna w szkołach jest niezbędna.

              Jego wklad w dyskusje polega na tym, ze oswiadczyl, ze normalny jest tylko wklad
              w pochwe :) Szkoda tylko, ze minal sie z prawda.
              • black-emissary Re: Wklad w dyskusje :) 07.09.09, 00:32
                arek103 napisał:
                > Jego wklad w dyskusje polega na tym, ze oswiadczyl, ze normalny jest tylko wkla
                > d
                > w pochwe :) Szkoda tylko, ze minal sie z prawda.

                Ani się minął ani nie minął. Normalny to jego subiektywne uczucie, Twoje może być odmienne.
                Jeżeli on lepiej się czuje ustawiając się jako ten normalny przeciwko nienormalnym praktykantom seksu analnego to pozostaje tylko współczuć, że nie ma innych sposobów na poprawienie samooceny.

                Główny problem w tym, że biedak nie odróżnia zboczenia od orientacji. Powinni byli go tego nauczyć w szkole, niestety nie nauczyli.
              • kolter-one Re: Wklad w dyskusje :) 08.09.09, 11:37
                arek103 napisał:

                > Jego wklad w dyskusje polega na tym, ze oswiadczyl, ze normalny jest tylko wkla
                > d
                > w pochwe :) Szkoda tylko, ze minal sie z prawda.

                Sugerujesz ze zaciska swoją w kakao ? :))))

                Czekoladka
            • the_ukrainian Re: Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 07.09.09, 09:43
              To nie jest żadna edukacja seksualna tylko zwykła ideologia. Niech
              sobie Arek103 obciąga kolegom i daje się ładować w kakao i niech to
              będzie jego norma ale niech tej jego normy nikt nie wciska
              dzieciakom w szkole. Przyjdzie taki czas że chłopiec czy dziewczynka
              przeżyje pierwszą wspólną kąpiel pod prysznicami z kolegami albo
              koleżankami na kolonii czy po basenie w szkole i może już wtedy
              poczuje że bardziej interesuje jego/ją siusiak kolegi/cipka
              koleżanki, niepotrzebne skreślić, a w wieku nastoletnim okaże się że
              dziecko jest homoseksualne i jego norma będzie inna niż moja. Nie
              obchodzą mnie sprawy łóżkowe innych ludzi, niech sobie wsadzają co
              chcą i gdzie chcą tylko niech mi nie mówią że to jest norma. Ja mam
              swoje własne normy i o tych normach będę swoim dzieciom mówił. A
              jakie będą ich normy to już trudno powiedzieć.
              • black-emissary Re: Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 07.09.09, 10:24
                Nie mówimy o normach (w tym przypadku obyczajowych), a o nauce.
                • the_ukrainian Re: Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 07.09.09, 11:20
                  > Nie mówimy o normach (w tym przypadku obyczajowych), a o nauce.

                  No to uczyć dzieci że homoseksualizm to odczuwanie popędu
                  seksualnego do osób tej samej płci. Zoofilia to odczuwanie pociągu
                  seksualnego do osobników innych gatunków i tak samo z pedofilią i
                  innymi orientacjami czy tam zboczeniami jak kto woli. Tylko naukowa
                  definicja bez żadnej ideologii co jest normalne a co nie jest.
                  • tlenek_wegla Re: Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 07.09.09, 11:30
                    Zapomniales o nuczaniu, ze:

                    1. Hetroseksualizm to odczuwanie popedu do roznej plci
                    2. Homoseksualizm to odczuwanie popedu do tej samej plci
                    Dlaczego wymieniles tylko homo.. hetero orientacja tez istnieje... jej
                    przedstawiciele na codzien obnosza sie ze swoja seksualnoscia na przystankach, w
                    barach, na ulicy.


                    oraz rozne zboczenia:
                    zoofilia, pedofilia....
              • wilma.flintstone Re: Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 07.09.09, 11:22
                the_ukrainian napisał:

                > przeżyje pierwszą wspólną kąpiel pod prysznicami z kolegami albo
                > koleżankami na kolonii czy po basenie w szkole i może już wtedy
                > poczuje że bardziej interesuje jego/ją siusiak kolegi/cipka

                Tjaaaa, bo to jest wlasnie kwestia popatrzenia sobie na te siusiaki
                i cipki i "podjeciu decyzji", ktore ladniejsze...Zareczam ci wiec,
                ze gdyby tak bylo, to wszyscy faceci byliby hetero, zas wszystkie
                panie homo, bo z punktu widzenia estetyki i czystosci formy to
                zenskie narzady plciowe sa esencja piekna.


                > a w wieku nastoletnim okaże się >że dziecko jest homoseksualne i
                >jego norma będzie inna niż moja.


                Kurcze, nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawe, ale tak sie moze
                zdarzyc mimo iz nikt jeszcze w Polsce dzieci nie uczy, ze
                homoseksualizm to norma i mimo ze ty je uczysz, ze to aberracja.
                Naprawde. I co wtedy zrobisz z potomkiem? Ubijesz?
                • the_ukrainian Re: Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 07.09.09, 12:04
                  > Zareczam ci wiec, ze gdyby tak bylo, to wszyscy faceci byliby
                  > hetero, zas wszystkie panie homo, bo z punktu widzenia estetyki i
                  > czystosci formy to zenskie narzady plciowe sa esencja piekna.

                  Zwłaszcza u grubego babska z totalnie nieogolonym bobrem i fałdą
                  tłuszczu zwisającą z brzucha,wielkim dupskiem rozpłaszczonym jakby
                  walec po nim przejechał i ze smętnie zwisającymi w dół cycami
                  kalibru krówskiego wymienia. O tak. To esencja piękna. Niestety nie
                  wszystkie kobiety maja taką czystość formy. Niektóre mają formę jak
                  gruszka albo nieociosany pniok. I taka fugura jest niestety coraz
                  popularniejsza nawet i u dziewczynek bo się obżerają tym gownianym
                  żarciem i wyglądają jak małe balerony. O facetach nie wspominając bo
                  to w ogóle już tragedia. Nie dość że zapuszczeni to jeszcze prawie
                  wszyscy mają wady postawy i poruszają się jak typowe zombie z gier
                  komputerowych. Widać to na basenie. Lezie jak spętany, okrakiem
                  jakby go jaja bolały albo se dupę odparzył, kolibie się na tych
                  nogach, pochylony do przodu jakby mu głowa ciązyła strasznie, ręce
                  jakieś takie rozcapirzone jakby łapał przy ich pomocy równowagę.
                  Widząc coś takiego o czym piszę nie ma mowy ani o estetyce ani o
                  wyrobieniu sobie orientacji seksualnej bo wtedy to by większość
                  zoofilów była.

                  I co wtedy zrobisz z potomkiem? Ubijesz?

                  Nie ubiję ale skakał z radości nie będę na pewno.
          • arek103 Homoseksualizm to nie jest zboczenie 06.09.09, 23:20
            the_ukrainian napisał:

            > I argument że jedni krzywdzą a inni nie można sobie wsadzić głęboko
            > w kakaowe oko.

            Homoseksualizm to nie jest zboczenie z prostego powodu - nie spelnia definicji
            zboczenia. A pedofilia jest najczesciej heteroseksualna.

            > Krzywda nie ma tu nic do rzeczy. Jak facet obrabia
            > pałę albo wsadza drugiemu facetowi w dupę to nie jest to normalne.
            > Dla normalnych ludzi oczywiście.

            Glupis :) To jest nie tylko normalne ale tez bardzo przyjemne :)

            > Normalny facet ma do tego
            > obrzydzenie a dupa służy mu do pierdzenia i srania i to właśnie jest
            > normalność a nie żadne zboczenia.

            Dlaczego jak ty wkladasz swojej zonie w pupe to ma byc to normalne a jak Zenek
            wlozy tobie (albo zona tobie dildo) to juz to nie jest normalne? Odbyt to
            zarowno narzad wydalniczy jak i seksualny, bo ludzie uzywaja go i do tego i do
            tego, niezaleznie od orientacji zreszta. Tak jak pochwa to zarowno narzad rodny
            jak i seksualny. Nawet penis ma dwie funkcje.
            • the_ukrainian Re: Homoseksualizm to nie jest zboczenie 07.09.09, 09:54
              > Homoseksualizm to nie jest zboczenie z prostego powodu - nie
              > spelnia definicji zboczenia. A pedofilia jest najczesciej
              > heteroseksualna.

              A jaka jest ta definicja zboczenia?

              > Glupis :) To jest nie tylko normalne ale tez bardzo przyjemne :)

              Chyba nie będziesz miał mi za złe że jednak nie sprawdzę jak to jest?

              > Dlaczego jak ty wkladasz swojej zonie w pupe to ma byc to normalne
              > a jak Zenek wlozy tobie (albo zona tobie dildo) to juz to nie jest
              > normalne? Odbyt to zarowno narzad wydalniczy jak i seksualny

              Ja nie mam żony tylko dziewczynę i w odbyt jej niczego nie wkładam i
              dobie też niczego włożyć nie dam. Nawet jak byłem dzieciak to nie
              dawałem sobie włożyć tam czopka ani zmierzyć temperatury.
              • arek103 Re: Homoseksualizm to nie jest zboczenie 07.09.09, 19:23
                the_ukrainian napisał:

                > > Homoseksualizm to nie jest zboczenie z prostego powodu - nie
                > > spelnia definicji zboczenia. A pedofilia jest najczesciej
                > > heteroseksualna.
                >
                > A jaka jest ta definicja zboczenia?

                Zboczenie jest to dewiacja, czyli parafilia. Spelnia definicje choroby.
                Homoseksualizm nie spelnia definicji choroby WHO i nie jest parafialia.
                Zboczenia moga wystepowac tak u osob homoseksualnych jak i heteroseksualnych.

                > > Glupis :) To jest nie tylko normalne ale tez bardzo przyjemne :)
                >
                > Chyba nie będziesz miał mi za złe że jednak nie sprawdzę jak to jest?

                Ale co to kogo obchodzi, co ty chcesz sprawdzac. Przeciez mozesz robic co chcesz
                - jak chcesz to sprawdzaj, jak chcesz to nie sprawdzaj. Nikt nie teskni za tym
                twoim sprawdzaniem :)

                > > Dlaczego jak ty wkladasz swojej zonie w pupe to ma byc to normalne
                > > a jak Zenek wlozy tobie (albo zona tobie dildo) to juz to nie jest
                > > normalne? Odbyt to zarowno narzad wydalniczy jak i seksualny
                >
                > Ja nie mam żony tylko dziewczynę i w odbyt jej niczego nie wkładam

                I znowu - co to kogo obchodzi co i gdzie wkladasz swojej dziewczynie? Kazdy
                normalny heteroseksualista ma zreszta chec i na seks oralny i na analny.

                > i
                > dobie też niczego włożyć nie dam.

                A skad wiesz, ze ja bym w ogole chcial? Moze ew. predzej twojej dziewczynie :)

                > Nawet jak byłem dzieciak to nie
                > dawałem sobie włożyć tam czopka ani zmierzyć temperatury.

                Co nie znaczy, ze teraz nie mialbys na to ochoty :)
          • jeanie_mccake Re: Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 07.09.09, 00:53
            the_ukrainian napisał:

            > I argument że jedni krzywdzą a inni nie można sobie wsadzić
            głęboko
            > w kakaowe oko. Krzywda nie ma tu nic do rzeczy. Jak facet obrabia
            > pałę albo wsadza drugiemu facetowi w dupę to nie jest to normalne.

            Nie jest normalne, bo nie wystepuje wsrod psow i owiec, ktore
            regularnie chodza do kosciola?
            A heteroseksualne stosunki analne/francuskie/hiszpanskie/reczne tez
            trzeba tak ostentacyjnie potepic?

            > Dla normalnych ludzi oczywiście. Normalny facet ma do tego
            > obrzydzenie a dupa służy mu do pierdzenia i srania i to właśnie
            jest
            > normalność a nie żadne zboczenia.

            Zaden normalny czlowiek nie uzywa tak obsesyjnie czesto
            slowek "normalny" czy "normalnosc", to znak chorego konformizmu u
            samotnych smutasow, ktorzy musza glosno krzyczec "patrzcie na mnie,
            jestem taki jak wy, nie chce byc soba, chce byc normalny". Ale z
            drugiej strony konformizm tych jest rownie niegrozny, co
            homoseksualizm tamtych, wiec to tez wasza prywatna sprawa.
            • the_ukrainian Re: Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 07.09.09, 10:01
              > Nie jest normalne, bo nie wystepuje wsrod psow i owiec, ktore
              > regularnie chodza do kosciola?

              Ja nie chodzę więc nie wiem co jest dla kogo normalne a co nie jest
              i mnie to nie obchodzi. Mam swoje normy.

              > A heteroseksualne stosunki analne/francuskie/hiszpanskie/reczne
              > tez trzeba tak ostentacyjnie potepic?

              Robótki ręczne to były z koleżanką Majką na koloniach. Potem jak
              byłem starszy to potrzebowałem czegoś więcej. Konia sam se mogę
              zwalić. Tępić niczego nie zamierzam. Co kto lubi. Tylko nie mieszać
              w to dzieci ani w łóżku ani w szkole i będzie wszystko dobrze.

              > Zaden normalny czlowiek nie uzywa tak obsesyjnie czesto
              > slowek "normalny" czy "normalnosc", to znak chorego konformizmu u
              > samotnych smutasow, ktorzy musza glosno krzyczec "patrzcie na
              > mnie,
              > jestem taki jak wy, nie chce byc soba, chce byc normalny".

              A jak ktoś krzyczy "patrzcie na mnie, posuwam kolegę w kakaowe oko i
              ciągnę mu druta z połykiem" to czego to jest oznaka?
              • tlenek_wegla Re: Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 07.09.09, 10:50
                Z terminologii wnioskuje, ze masz 15 lat max.
                • the_ukrainian Re: Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 07.09.09, 11:17
                  > Z terminologii wnioskuje, ze masz 15 lat max.

                  Jakiej terminologii? O co Ci chodzi? Mam ponad dwa razy więcej lat
                  niż wnioskujesz.
                  • wilma.flintstone Re: Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 07.09.09, 11:28
                    the_ukrainian napisał:


                    > Jakiej terminologii? O co Ci chodzi?

                    Tusze, ze o terminologie dotyczaca czynnosci seksualnych oraz nazw
                    narzadow chodzi. Ale Tlenek nie do konca ma racje - moj syn ma 16
                    lat, a jednak potrafilby sie wyrazic duzo bardziej oglednie, wiec tu
                    moze do netu dorwal sie przedszkolak.
                    • tlenek_wegla Re: Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 07.09.09, 11:33
                      Oczywiscie. jednak jest to wyjatek potwierdzajacy regule... Z moich
                      mlodzienczych lat pamietam, ze wyrazenia typu: cipka, zwalic konia, rznac w
                      kakaowe oko etc... to jezyk potoczny/uliczny opisujacy seksualnos czlowieka.

                      Innego dzieciom nikt nie wpaja. A juz na pewno nie rodzice. Stad apel o edukacje
                      seksualn, ktora przynajmniej nauczy ludzi mowic o seksie.
                      • wilma.flintstone Re: Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 07.09.09, 11:39
                        tlenek_wegla napisał:

                        > Oczywiscie. jednak jest to wyjatek potwierdzajacy regule... Z moich
                        > mlodzienczych lat pamietam, ze wyrazenia typu: cipka, zwalic
                        >konia, rznac w kakaowe oko etc... to jezyk potoczny/uliczny
                        >opisujacy seksualnosc czlowieka.


                        No ba, u mnie w ogolniaku chlopaki uzywali tej samej retoryki ;)))
                        A jesli o mojego syna chodzi, to on sie wlasnie wychowuje w kraju, w
                        ktorym na edukacje seksualna nacisk i srodki finansowe sa bardzo
                        duze, wiec moze to jeden z powodow tej roznicy...
                        • the_ukrainian Re: Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 07.09.09, 11:45
                          Wszyscy tak mówią i co to za problem? Wulgarne nie jest a wszyscy
                          wiedzą o co chodzi.
                          • wilma.flintstone Re: Tak "normalny" jak pedofilia i inne zboczenia 07.09.09, 15:26
                            the_ukrainian napisał:

                            > Wszyscy tak mówią

                            No ja tak nie mowie, na przyklad...
      • kolter_one Re: Uczenie 5-latkow religii 08.09.09, 10:42
        mg2005 napisał:

        > arek103 napisał:
        >
        > > Uczenie 5-latkow religii powinno być zabronione.
        >
        > Gorsze jest uczenie (już przymusowe w niektorych krajach), że
        > pederastia jest normalna.

        Zawsze można uczyć ze nie ,ale wtedy ze 30 % plebani opustoszeje :)))
    • jeanie_mccake Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 15:27
      arek103 napisał:

      > Uczenie 5-latkow religii powinno być zabronione. Tam są przecież
      okropne
      > rzeczy - mordowanie ludzi tysiącami (chociażby taki Potop...),
      zwłoki na
      > kawałku drewna i masa innych "przyjemnych" rzeczy...

      To mozna dzieci uczyc jakiejs milszej religii, jest ich przeciez
      mnostwo i kazda jest jedyna prawdziwa.
      • Gość: observer Re: Uczenie 5-latkow religii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 16:22
        "...i kazda jest jedyna prawdziwa."

        :D i każda zapewnia szczęście i życie wieczne w niebie na chmurce
        w niebiosach
        :D
        • strikemaster Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 20:38
          Ale niektóre zapewniają 72 dziewice a inne tylko aniołki z trąbami. :)
          • cuzmider Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 20:46
            72 dziewice (naraz)to widziałem ostatnio we wczesnej podstawówce.
            • strikemaster Re: Uczenie 5-latkow religii 06.09.09, 21:56
              Moja klasa nie była tak liczna. :)
          • jeanie_mccake Re: Uczenie 5-latkow religii 07.09.09, 00:39
            strikemaster napisał:

            > Ale niektóre zapewniają 72 dziewice a inne tylko aniołki z
            trąbami. :)

            Wszystkie maja ksiegi/bajki napisane w czasach przedliterackich,
            czyli za pomoca rymowanek i metafor, fajnych dla kolejnych pokolen
            analfabetow, ale ktore dzisiaj mozna interpretowac w rozne sposoby,
            zalezy od tego czy tlumacz 2000 lat temu byl jezykoznawca czy
            latwowiernym idiota.
            Dzisiaj jedni gwarantuja tylko dziewice, a drudzy tylko trabki, ale
            watykanskie pojecie absolutnej prawdy, na przyklad, jest notorycznie
            elastyczne a moze jutro zapewni i dziewice i trabki. A moze jakis
            kaplan aztecki zapewni staruszkom wieczna czekolade, a monoteizm
            wyjdzie nagle z mody.
    • Gość: lol A co z historia? IP: *.netis.net.pl 06.09.09, 21:23
      > Uczenie 5-latkow religii powinno być zabronione. Tam są przecież okropne
      > rzeczy - mordowanie ludzi tysiącami

      A co z historia? Tam tez wojny, morderstwa i inne intrygi...
      • strikemaster Re: A co z historia? 06.09.09, 21:57
        A uczą 5-cio latków historii? W moich czasach historia zaczynała się w 5, czy 6 klasie.
        • Gość: lol Re: A co z historia? IP: *.netis.net.pl 06.09.09, 22:05
          Niektorzy na pewno. Tylko czy zakazac im tego?
          • strikemaster Re: A co z historia? 06.09.09, 22:09
            A mi się wydaje, że istnieje różnica między powiedzeniem dziecku, że w 1410 roku nasi przodkowie pokonali Niemców a pokazywaniem mu torturowanego trupa na krzyżu wraz z dokładnymi opisami zastosowanej techniki uśmiercania.
            • Gość: lol Re: A co z historia? IP: *.netis.net.pl 06.09.09, 22:18
              A myslisz, ze pieciolatkom mowi sie o szczegolach ukzyzowania Jezusa? Czy mowi
              sie tylko, ze go ukrzyzowano? Bo ja sadze, ze to drugie. Tak samo jak nie mowi
              sie o szczegolach bitwy pod Grunwaldem.
              • black-emissary Re: A co z historia? 06.09.09, 22:22
                Gość portalu: lol napisał(a):
                > A myslisz, ze pieciolatkom mowi sie o szczegolach ukzyzowania Jezusa?

                Jeżeli dobrze pamiętam już tak małe dzieci uczy się tzw. Drogi krzyżowej, która w dość szczegółowy sposób opisuje kaźń na Golgocie.
              • strikemaster Re: A co z historia? 06.09.09, 22:23
                I zapewne nie czyta się im tekstów z ST?
              • cuzmider Re: A co z historia? 07.09.09, 00:12
                > A myslisz, ze pieciolatkom mowi sie o szczegolach ukzyzowania Jezusa? Czy mowi
                > sie tylko, ze go ukrzyzowano? Bo ja sadze, ze to drugie. Tak samo jak nie mowi
                > sie o szczegolach bitwy pod Grunwaldem.

                Mówi się. I to ze szczegółami. Przejętym głosem celowo wzbudzając napięcie. I
                taką opowieść podsumowuje się stwierdzeniem, że to wszystko za wasze grzechy,
                moje dzieci. Młodszym dzieciom również.
                • jeanie_mccake Re: A co z historia? 08.09.09, 01:36
                  cuzmider napisał:

                  > Mówi się. I to ze szczegółami. Przejętym głosem celowo wzbudzając
                  napięcie. I
                  > taką opowieść podsumowuje się stwierdzeniem, że to wszystko za
                  wasze grzechy,
                  > moje dzieci. Młodszym dzieciom również.

                  Skad ta obsesja wsrod katolikow na punkcie krwi i horroru?
                  Protestanci tylko kaza dzieciom spiewac o rzekomej radosci, ktora
                  czuja od kiedy wpuscili pewnego Jezusa do serca. A jak male dziecko
                  tego wydarzenia nie pamieta (kogo mam w ukladzie krwionosnym?), to
                  umiarkowana odpowiedz duchownego jest ubolewaniem nad przyszlymi
                  przygodami dzieciaka w piekle, a hardcore'owa jest gniewem na
                  poganskie, papieskie wplywy na duch albo cos tam.
                  Z tym, ze protestanci moga bez problemu udawac, ze spiewaja, ale
                  katolikom trudniej udawac, ze jedza ciasteczko czy dupy daja
                  kaplanom.
            • jeanie_mccake Re: A co z historia? 07.09.09, 01:09
              Krwawe szczegoly nie sa tu wazne, wazne jest to, ze z historii mozna
              sie czegos dowiedziec, lepiej rozumiec wydarzenia, ich skutki, cos o
              naturze ludzkiej. Fakty historii czesto sa przykre, ale fakt faktem.
              Bajki bajkami, a z mitologii mozna sie nauczyc tylko tego, ze dawno
              temu to to symbolizowalo tamto a, ze moze minotaur albo namiot, pod
              ktorym mieszkal Jahwe reprezentowal strach prymitywnych ludow przed
              nieznanym.
      • arek103 Toz 5-latkow nikt nie uczy historii 06.09.09, 23:24
        Gość portalu: lol napisał(a):

        > > Uczenie 5-latkow religii powinno być zabronione. Tam są przecież okropne
        > > rzeczy - mordowanie ludzi tysiącami
        >
        > A co z historia? Tam tez wojny, morderstwa i inne intrygi...

        Toz 5-latkow nikt nie uczy historii
      • kolter-one Re: A co z historia? 08.09.09, 11:23
        Gość portalu: lol napisał(a):

        > > Uczenie 5-latkow religii powinno być zabronione. Tam są przecież okropne
        > > rzeczy - mordowanie ludzi tysiącami
        >
        > A co z historia? Tam tez wojny, morderstwa i inne intrygi...

        Historia to suche fakty bez tej moralnej otoczki ,oraz tego typu tłumaczeń się
        ze swoich zbrodni;
        Lb 25,16
        Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: (17) Jak z wrogiem obchodź się z Madianitami i
        wyniszcz ich.
    • Gość: anya zgadzam się IP: *.acn.waw.pl 07.09.09, 01:40
      Moja mama natychmiast zabrała mnie z religii w przedszkolu jak widząc
      potrąconego psa powiedziałam jej, żeby się nie martwiła, bo on zaraz
      zmartwychwstanie.
      Wcześniej zaś przynosiłam jej z religii opowieści jak to po śmierci jest
      cudownie i wspaniale - że się chodzi, puka do drzwi i szuka Jezuska... a także
      że chciałabym już umrzeć.
      Wtedy skończył się tylko na skardze.

      Mojemu bratu w podstawówce "siostra" kazała rysować swój grób (tzn. całej klasie).

      Prócz tego moja kuzynka także w podstawówce słyszała na religii, że zwierzęta
      nie maja dusz i nic nie czują - bólu także, więc można je bić i nic im nie będzie...
      • the_ukrainian Re: zgadzam się 07.09.09, 10:08
        > Mojemu bratu w podstawówce "siostra" kazała rysować swój grób
        > (tzn. całej klasie).

        Też to miałem. Wizja mojego grobu nie zmieniła mi się od tamtego
        czasu i dalej ma to być po prostu głaz z wyrytymi napisami po polsku
        i ukraińsku kto tu spoczywa, w głaz wmurowany topór tak jakby był
        wbity w kamień, obok drugi, sporo mniejszy głaz ze stałym
        paleniskiem i jakieś kwiatki posadzone koło tych głazów. Ponieważ
        krzyża tam nie było, katechetka nazwała mnie bezbożnikiem,
        barbarzyńcą i poganinem i wezwała moich rodziców.
        • a.giotto Re: zgadzam się 08.09.09, 00:21
          the_ukrainian napisał:

          > > Mojemu bratu w podstawówce "siostra" kazała rysować swój grób
          > > (tzn. całej klasie).
          >
          > Też to miałem. Wizja mojego grobu nie zmieniła mi się od tamtego
          > czasu i dalej ma to być po prostu głaz z wyrytymi napisami po polsku

          to częste zjawisko u antyklerykałów. Zatrzymali się w rozwoju religijnym gdzieś
          w wieku 5 lat. Stąd nawet zrozumiałe jest, że jako dorośli nie potrafią
          zrozumieć jej sensu.
          • jeanie_mccake Re: zgadzam się 08.09.09, 01:08
            a.giotto napisał:

            > to częste zjawisko u antyklerykałów.

            Mylisz tu pojecia - 'antyklerykal' to niekoniecznie to samo,
            co 'przeciwnik indoktrynacji dzieci'.
          • kolter-one Re: zgadzam się 08.09.09, 11:11
            a.giotto napisał:

            >
            > to częste zjawisko u antyklerykałów. Zatrzymali się w rozwoju religijnym gdzieś
            > w wieku 5 lat. Stąd nawet zrozumiałe jest, że jako dorośli nie potrafią
            > zrozumieć jej sensu.

            No wiesz dorosłym ludziom często ciężko zrozumieć ze np ; w ręku katolickiego
            duchownego kawałek ciasta zamienia się w kawałek żywego ciała faceta który zmarł
            2 tys lat temu !! może było by im łatwiej to zrozumieć gdyby choć słowo by na
            ten temat zapisano w świętej księdze chrześcijan !!
            • a.giotto Re: zgadzam się 09.09.09, 23:38
              kolter-one napisał:

              > a.giotto napisał:
              >
              > >
              > > to częste zjawisko u antyklerykałów. Zatrzymali się w rozwoju religijnym
              > gdzieś
              > > w wieku 5 lat. Stąd nawet zrozumiałe jest, że jako dorośli nie potrafią
              > > zrozumieć jej sensu.
              >
              > No wiesz dorosłym ludziom często ciężko zrozumieć ze np ; w ręku katolickiego
              > duchownego kawałek ciasta zamienia się w kawałek żywego ciała faceta który zmar
              > ł
              > 2 tys lat temu !! może było by im łatwiej to zrozumieć gdyby choć słowo by na
              > ten temat zapisano w świętej księdze chrześcijan !!

              za bardzo trywializujesz. Użyj wyższych funkcji mózgowych.
      • a.giotto Re: zgadzam się 08.09.09, 00:18
        Gość portalu: anya napisał(a):

        > Moja mama natychmiast zabrała mnie z religii w przedszkolu jak widząc
        > potrąconego psa powiedziałam jej, żeby się nie martwiła, bo on zaraz
        > zmartwychwstanie.

        idiotyczne. A jakbyś powiedziała, że 2+2=5 to zabralaby cię z lekcji matematyki?


        > Wcześniej zaś przynosiłam jej z religii opowieści jak to po śmierci jest
        > cudownie i wspaniale - że się chodzi, puka do drzwi i szuka Jezuska... a także
        > że chciałabym już umrzeć.

        to tylko dowód na twoją głupotę. To nie ma nic wspólnego z religią.


        > Mojemu bratu w podstawówce "siostra" kazała rysować swój grób (tzn. całej klasi
        > e).

        a ja miałem wredną panią od biologii. ALe nie uważam, żę jest to powód, żeby wycofać biologię ze szkół.
        • jeanie_mccake Re: zgadzam się 08.09.09, 01:12
          a.giotto napisał:

          > To nie ma nic wspólnego z religią.

          Nie chodzi tu o religie, bo jesli osoba dorosla chce wierzyc w
          aniolki i uczestniczyc w balwochwalczych rytualach, to jej problem.
          Chodzi o pranie mozgu.
          • a.giotto Re: zgadzam się 09.09.09, 23:41
            jeanie_mccake napisała:

            > a.giotto napisał:
            >
            > > To nie ma nic wspólnego z religią.
            >
            > Nie chodzi tu o religie, bo jesli osoba dorosla chce wierzyc w
            > aniolki i uczestniczyc w balwochwalczych rytualach, to jej problem.
            > Chodzi o pranie mozgu.

            no. o mózg to musisz zadbać sama. Zresztą gdzie tu pranie mózgu?
    • Gość: grenzoid Re: Uczenie 5-latkow religii IP: *.chello.pl 07.09.09, 11:41
      Zgadzam się całkowicie ! A najgorsze wydaje mi się uczenie dzieci ślepej wiary.
      To się potem przekłada na stan intelektu dorosłego człowieka.
      • a.giotto Re: Uczenie 5-latkow religii 08.09.09, 00:22
        Gość portalu: grenzoid napisał(a):

        > Zgadzam się całkowicie ! A najgorsze wydaje mi się uczenie dzieci ślepej wiary.
        > To się potem przekłada na stan intelektu dorosłego człowieka.

        ktoś cię uczył "ślepej wiary"? I przełożyło ci się?
        • jeanie_mccake Re: Uczenie 5-latkow religii 08.09.09, 01:16
          a.giotto napisał:

          > ktoś cię uczył "ślepej wiary"?

          A ile katechetek mowi, ze skoro nie ma na to zadnego dowodu to moze
          tak bylo, a moze nie, sam sie zdecyduj czy bogowie cie kochaja?
    • facet123 Re: Uczenie 5-latkow religii 08.09.09, 10:10
      Dla mnie nauka religii dzieci jest poprostu niesmaczna. Dzieciom,
      które są za małe aby samodzielnie odróżniać prawdę od fikcji, które
      z ufnością i poczuciem autorytetu patrzą na dorosłych, wciska się do
      głów mity i bajki przedstawiając je jako niepodlegające dyskusji
      prawdy. I warunkuje się je psychologicznie przeciwko podważaniu ich
      w przyszłości.
      Potem każdy sam musi mozolnie się z tego bagna wygrzebywać - i
      wiekszość ludzi się jakoś wygrzebuje, ale blizny po tym dziecięcym
      warunkowaniu pozostają.
      Hipokryzja ludzi którzy z jednej strony nazywają się wierzyącymi,
      ale z drugiej strony nie przestrzegają zasad wiary (i dobrze że nie
      przestrzegają bo te zasady są chorym reliktem i normalny człowiek
      żyjący w dzisiejszym społeczeństwie nie mógłby ich w 100%
      przestrzegać nie popadając w szaleństwo) jest najcięższą chorobą
      trawiącą naszą kulturę.

      Z jednej strony normalni (nie mówię tu o dewotach) ludzie zwykle
      mają dość liberalne podejście do seksu i antykoncepcji, mało mówią i
      myślą o bogu, do kościoła chodzą nieregularnie, traktują go bardziej
      jako uroczyste miejce do ślubów i pogrzebów niż jak dom boga.
      Przecież gdyby wydarzenia opisane w biblii i nauczania kościoła
      miały być prawdziwe (w co chyba każdy normalny człowiek gdzieś w
      środku wątpi) to życie powinno wyglądac zupełnie inaczej - bardziej
      tak jak w muzułmańskich teokracjach niż jak u nas.
      Zatem mało kto tak naprawdę w to wszystko wierzy. Jedyne co
      utrzymuje kościół w centrum duchowego życia i czyni go stałym
      elementem kultury to właśnie to dziecięce warunkowanie które nie
      pozwala ludziom swobodnie mówić o tym w co wątpią, albo w ogóle
      zniechęca do rozmyślań i rozmów nad religią, aby nie
      naruszyć "sacrum". No i warunkowanie to powoduje, że dorośli swoje
      dzieci też będą warunkować. Może nie bezpośrednio, bo trudno by im
      było zachować poważną twarz gadając jakieś bajki w które sami
      wątpią, ale od tego są wykwalifikowane szerego zdewociałych
      katechetów.
    • sppb Re: Uczenie 5-latkow religii 08.09.09, 13:57
      Moim zdaniem bardziej wstrętny i perfidny jest ten proceder ze względu na
      łatwowierność i niewiedzę małych dzieci i oczywiście nie tylko religie
      zauważyły, że oszukiwanie dzieci się opłaca.
      • a.giotto Re: Uczenie 5-latkow religii 09.09.09, 23:42
        sppb napisał:

        > Moim zdaniem bardziej wstrętny i perfidny jest ten proceder ze względu na
        > łatwowierność i niewiedzę małych dzieci i oczywiście nie tylko religie
        > zauważyły, że oszukiwanie dzieci się opłaca.

        paranoja?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja