Gość: wojtek
IP: *.chello.pl
29.11.09, 20:46
Witam. Ostatnio juz drugi raz w ciagu paru miesiecy z auta zaparkowanego na Ksiecia Janusza skradziono mi tablice rejestracyjne. Czy to jest jakas lokalna plaga? Nigdy wczesniej mi sie to nie zdarzalo, a mieszkalem juz w roznych miejscach. Tablice sa zamiejscowe, moze to w jakis sposob przyciaga tutejszych zlodziei? Zglaszam to oczywiscie za kazdym razem na policji, ale sorry - zaloga z komendy na Zytniej nie wyglada na taka co by byla w stanie uporac sie z tym problemem. Moze ktos z forum zna lokalnych milosnikow zamiejscowych numerow rejestracyjnych? Pozdrawiam.