Tak zwane, parkingi społeczne.

IP: *.chello.pl 06.12.09, 16:33
Na jakiej zasadzie funkcjonują.Czy jest nad nimi jakaś kontrola.Jaka
jest procedura, dostania miejsca postojowego na takim parkingu i
jakie są ewentualne opłaty, jak ewentualnie się takie miejsce
dostanie. Bo zdaniem wielu jest to raczej nie realne, bo na nich
rządzi klika i znajomości a także wartość samochodu, który miałby
parkować. Masz gorszy i tańszy pojazd, to parkuj na ulicy i płać
mandaty Straży miejskiej i policji.
    • kasia_mm Re: Tak zwane, parkingi społeczne. 07.12.09, 09:12
      eee nie do końca.... ja rok temu przechodzac kolo spolecznego
      zobaczylam ze jest zebranie i nabor na wolne miejsca (ludzie sie
      wyprowadzaja lub rezygnuja i miejsca sie zwalniaja); poszlam na
      zebranie - miejsc bylo 15 chetnych 20; zrobiono losowanie i wedlug
      kolejnosci przydzielali te wolne miejsca a 5 osob dla ktorych nie
      bylo = mialo zagwarantowane ze sa pierwsi w kolejnosci jak sie
      wiecej zwolni i dostali
      oplaty to pewnie roznie - zalezy jak wielki jest parking i ile jest
      podatku za niego; ja place rocznie 200, wpisowego jednorazowego bylo
      150 plus za kluczyk (niestety nie ma bramy automatycznej); do tego
      sa dyzury raz na 3-4 miesiace ale mozna zaplacic ok 40-50 zl za taki
      dyzur ktoremus z chetnych innych uzytkownikow parkingu i praktycznie
      to wszystko; parking jest pilnowany w nocy tylko. Rocznie wiec
      wszystkie oplaty to ok 350 zlotych a na prywatnym placilam 160
      miesiecznie. Roznica niebagatelna.
      • allgau Re: Tak zwane, parkingi społeczne. 09.01.10, 00:58
        zapewne chodzi o blokowisko, czyli relikt komuny, parking jest
        zlokalizowany prawem kaduka w przebiegu planowanej niegdyś arterii
        komunikacyjnej, z reguły juz za komuny pieczę nad parkingiem
        objął "zaufany" obywatel, najcześciej mundurowy, przerabialiśmy to i
        przerabiamy na Gocławiu... prędzej czy później jednak do inwestycji
        drogowej dojdzie, warto jednak przyjrzeć się "organizatorom"
        parkingu społecznego...
Pełna wersja