Dodaj do ulubionych

Spalił się drewniany kościół w Warszawie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 07:55
Szedłem sobie rano na przystanek, i się dziwie co to za siwy dym o zapachu
spalenizny. Okazalo sie ze to pieniadze wierych. Swoja droga ktos byl glupcem
ze spalil tyle forsy bo nie wyglada to na przypadkowe podpalenie. Kosciolek
mial swoje lata. Ogolnie nie popieram zatruwania srodowiska zwlaszcza ze duzo
dymu wchlonela cala szkola podstawowa obok. Przykra sprawa, ale wybuduja nowy :p
Obserwuj wątek
    • guyritchie Re: Spalił się drewniany kościół w Warszawie 24.09.04, 08:26
      och zawsze jest smutno gdy sie cos spali...
      za chwile dowiemy sie czy kosciolek byl ubezpieczony bo zapewne do tej pory
      zadnego pograzonego teraz w zalu parafianina to nie interesowalo.
      zacznie jak w drzwiach stanie wikary i wreczy harmonogram 200 roboczogodzin do
      odpracowania lub oplacenia przy odbudowie...

      sorry parafianie za ironie ale tak owa instytucja dziala.
      • Gość: tosiek Re: Spalił się drewniany kościół w Warszawie IP: 217.11.152.* 24.09.04, 08:36
        wiesz, żal mi sie robi jak czytam takie bzdury.. trwają prace nad budową nowego
        kościoła i wierz mi (lub nie, Twoja sprawa), że ani wikary, ani proboszcz nigdy
        nikogo nie zmuszali do pracy przy budowie nowej świątyni. a jeśli kościół był
        ubezpieczony (w co osobiście wątpię) to tym lepiej. a jeśli nie, nie trudno..
        szybciej dokończymy budowę nowego kościoła..
        • Gość: Marek Re: Spalił się drewniany kościół w Warszawie IP: 62.29.248.* 24.09.04, 09:02
          tosiek ! mam dla Ciebie duży szacunek, dzięki za te słowa.. czytając niektóre
          wypowiedzi odnoszę wrażenie że niektórzy wypowiadający się tutaj mają bardzo
          fałszywy obraz Kościoła jako instytucji (zresztą przerysowany przez niektóre
          media). Wiem że w Kościele jest bardzo dużo wspaniałych i skromnych ludzi.
          Wierzę że szybko zbudujecie nowy kościółek i pozdrawiam serdecznie.
          • Gość: quosoo Re: Spalił się drewniany kościół w Warszawie IP: *.leoburnett.com.pl / 193.109.223.* 24.09.04, 09:21
            > fałszywy obraz Kościoła jako instytucji (zresztą przerysowany przez niektóre
            > media). Wiem że w Kościele jest bardzo dużo wspaniałych i skromnych ludzi.

            Obraz Kościoła jest niestety wypracowany w dużej mierze przez Kościół, a nie
            tylko przez nieprzychylne media. Oczywiście można powiedzieć (i mieć rację), że
            obraz ten krzywdzi duchownych sumiennie wypełniających swoje powołanie.

            Jasne jest, że gazety nie będą się rozpisywały o proboszczu, który robi co do
            niego należy tylko o księdzu, który zamiast dawać przykład, szerzy zgorszenie.
            Do Kościoła można mieć żal, że nie wypracował sobie mechanizmów oczysczania się
            z takich elementów. A do dyskutujących, że widzą albo same pozytywy w Kościele
            i ślepo bronią każdego nawet najgorszego zwyrodnialca w sutannie, albo
            potępiają instytucję od Papieża poczynając i nie patrzą na misję, którą tylu
            duchownych wykonuje w pokorze i z poświęceniem. Gdyby każdy pomyślał dwa razy
            zanim coś napisze - czytało by się przyjemniej i może dyskusja była by
            dyskusją, a nie pyskówką i pluciem.

            Oj chyba się zrobiło nie na temat.
        • guyritchie Re: Spalił się drewniany kościół w Warszawie 24.09.04, 09:51
          drogi <tosku> to sjuper ze masz taki zapal do budowy nowego kosciola...
          wierz mi mam szacunek dla twojej wiary i misji...

          a teraz mala przypowiesc...
          nie tak dawno...nie za daleko...zył sobie skromny czlowieczek z
          rodzina...mieszkal w nieduzym miescie gdzie wszyscy wysilkiem zbudowali nieduzy
          ale nowy kosciol...
          nieduze miasto zrobilo sie wieksze wiec <jegoekscelencja> utworzyl nowa
          parafie...nie ruszajac sie z miejsca skrommny czlowieczek zmienil
          parafie...znow wspolnym wysilkiem zbudowal kosciol maly ale ladny...
          minelo lat kilka...dzieci podrosly i postanowil zmienic mieszkanie...w miescie
          na nowym osiedlu kupil mieszkanie...
          hmmm...inne osiedle-nowe osiedle-nowa parafia...
          znow przyszedl ksiadz z harmonogramem.
          ...skromny i splukany czlowieczek wrescie sie zbuntowal...
          trzy koscioly w jednym zyciu!? to bylo dla niego za duzo...

          nie dziw sie ze znajac te prawdziwa historie mam do <instytucji>
          stosunek...hmmm...ostrozny i letko ironiczny...
          Misja okej ale wazny jest tez szacunek dla wiernych, a co za tym idzie
          tez do rzeczy materialnych parafii, na rzeczy te wszak pracuje przede wszystkim
          wierni...stad to pytanie o ubezpieczenie.
          ...to tylko tyle i nie na temat :)
          • Gość: Ktos1 Re: Spalił się drewniany kościół w Warszawie IP: *.ey.com.pl / *.ey.com.pl 24.09.04, 10:28
            Oczywiscie widok zgliszczy nie nalezal do milych, ale chcialbym zauważyć, że
            nie spłonął kościół, tylko kaplica, która i tak miala być w przyszlości
            rozebrana. Poza tym nie rozczulajmy sie nad ubostwem ksiezy (plebania), otoz
            obok starej kaplicy powstaje przeolbrzymia plebania - mimo ze ksieza dlugo
            wciskali wiernym kit, ze zbieraja na budowe kosciola. Ostatnio jednak na
            kazaniach wspominaja, ze zbieraja tylko na budowe ... (niektorzy zatem, w tym
            ja, ktory skladalem datki na tace na tak szczytny cel, czuja sie niestety
            oszukani i to przez kler, ktory powinien dawac swiadectwo prawdy ...).


      • Gość: kazimierzp spaliło się dzieło rąk ludzkich! IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.09.04, 10:03
        Spaliło się dzieło rąk ludzkich! Nie ważne czy to było miejsce kultu (choć
        wiernych ból jest podwójny), czy inny świecki obiekt. Spalił się przykład
        budownictwa drewnianego z ubiegłych lat. Takich dzieł sztuki mamy coraz mniej i
        dlatego powinniśmy chronić je w każdy możliwy sposób.
        Zdumiewa mnie pogarda niektórych do tej tragedii. Zadziwia mnie sarkazm jaki
        płynie z niektórych wypowiedzi. Zawsze mnie zreszta zadziwia i bulwersuje
        pogarda dla innych okazywana przez graficiarzy i innych wandali. Żywię głęboką
        nadzieję, że ci co takie bzdety wypisują z biegiem lat zmądrzeją i sami bedą
        się zdumiewać nad własną głupotą!
      • Gość: Monika Re: sprawka nowych inwestorow IP: *.pwn.com.pl 24.09.04, 10:06
        Dzisiejszy poranek - telefon od męża, który idąc do pracy zobaczył co się stało.
        To straszne i okropne. Mieszkamy tylko 7 lat, ale tym drewnianym Kościółkiem
        człowiek się zżył. Nieduży, ale bardzo przytulny, taki z "ludzką twarzą". W
        jesienne i zimowe wieczory widać było ciepły blask z wnętrza. Raczej nie ma
        takich Kościołów w Warszawie. Małych budowlą - skromnych,ale za to wielkich
        duchem. Raczej nie jestem gorliwą parafianką, mam swoje przejścia z budową
        nowych świątyń, a raczej najpierw plebanii, ale tego naszego strasznie mi żal.
        Te se nevrati...
    • Gość: Zygmunt Re: Spalił się drewniany kościół w Warszawie IP: *.gtech.com / 192.156.101.* 24.09.04, 10:42
      Jestem czlonkiem tej parafii, i jak by ktos chcial wiedziec to Ksieza w tym kosciele zyli skromnie i mieszkali jak na moj gust w takich warunkach, ze naprawde robilo mi sie szkoda, ze musza zyc praktycznie w barakach. Nie moze tu byc mowy o jakis mercedesach, pieniadzach czy innych rzeczach, ktore rzekomo sie tam spalily, ci ksieza sa naprawde w porzadku. Jedyne z NAPRAWDE wartosciowych rzeczy, ktore moglo sie spalic to... Relikfie Ksiedza Pio, ktore wczoraj przyjechaly do parafii (mam nadzieje ze skoro gazeta o nich nie pisze to sie nie spalily, choc pewnie pismaki nawet nie wiedza ze tam byly).
      • Gość: wiem w sprawie relikwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 16:45
        Rzeczywiście, wczoraj do godz. 23 trwały uroczystości związane z przybyciem
        relikwii św. O. Pio. Relikwiarz został na noc w kościele, w zakrystii i
        wszystko wskazywało na to, że uległ zniszczeniu. Jednak już po ugaszeniu
        znaleziono zupełnie czarny, ale nie spalony, relikwiarz. Po wyjęciu pudełeczka
        z relikwiami okazało się, że są zupełnie nienaruszone. Dziwne, prawda ...
        Dziasiaj na Mszy św. o 18.00 będzie można zobaczyć, co ocałało z pożogi - jest
        to jeden kielich mszalny, nadpalony i zniszczony oraz właśnie ten przywieziony
        wczoraj relikwiarz.
    • Gość: agson* Odczepcie sie od (akurat) tego kosciola. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 10:51
      Przepraszam, ale nie moge czytac tych glupot, ktore tu wypisujecie. Najbardziej
      mnie boli to ze z reguly najbardziej radykalne zdanie maja osoby, ktore nawet
      nie widzialy naszego kosciola na oczy. Od trzech lat mieszkam w akademiku na
      Jelonkach i naprawde zrobilo mi sie przykro, gdy uslyszalam co sie stalo.

      Niewielu z was mialo okazje poczuc te atmosfere mszy studenckiej o godz.20.00,
      to tez niewielu z was docenia wartosc sentymentalna czy emocjonalna jaka mial
      dla wielu studentow ten kosciol. Niewielu z was widzialo jak sie zapelnia z
      ostatnimi dnia wrzesnia i pustoszeje pod koniec czerwca. Niewielu z was
      widzialo te gorliwe modlitwy w czasie sesji, tak samo jak niewielu widzialo
      twarze studentow zaraz po wynikach egzaminow.

      Wiec blagam - odczepcie sie od tego kosciola, bo to naprawde jeden z tych w
      Polsce gdzie wszystko bylo w porzadku, gdzie sa ksieza, ktorzy dbaja o swoich
      parafian, gdzie mozna bylo poszuc prawdziwa akademicka atmosfere.

      I zeby bylo jasne - nie uwazam sie za dewotke. Jestem wierzca, ale nie slepo
      zapatrzona. Widze nieprawidlowosci w kosciele i moglabym duzo pisac o tym co
      mysle w zwiazku ze sprawa Jankowskiego czy Rydzyka. I to nie z powodow czysto
      religijnych zrobilo mi sie naprawde, naprawde bardzo smutno gdy sie
      dowiedzialam.

      I jestem pewna, ze wielu studentow z Jelonek powie, ze to miejsce stracilo
      bardzo duzo ze swego studenckiego charakteru i tak samo jak mnie, jest im na
      pewno bardzo smutno.
      • Gość: m.k. tak to jest IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 11:46
        Ten nie był zabytkowy, więc strata dla kultury mała, ale ile zabytkowych
        drewnianych kościołów płonie w różnych wsiach tak często,,,
        A czemu płoną?
        Jeśli istnieje stary kościół to władze kościelne nie pozwalają wybudować
        nowego - większego i nowocześniejszego.
        Jedynym rozwiązaniem jest pożar.
          • Gość: m.k. Re: tak to jest IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 12:00
            No tak w Wawie łatwiej pewnie o zgodę na nowy, duży kościół, ale i w tym
            wypadku pożar okazał się błogosławieństwem, no bo co niby mieli zrobić ze
            starym? Rozebrać nie, bo jak widać wielu ludziom (choćby tym co się tu
            wypowiadają) by to nie odpowiadało, a 2 kościoły obok siebie przecież nie będą
            stały.
            To pewnie robota księży.
          • Gość: as Re: tak to jest IP: *.acn.waw.pl 24.09.04, 12:04
            jest tak, że kościół był po prostu ładny jak na tą okolicę i fajnie się w nią
            wkomponował.... czasem z okna wyglądało to jak stanica na kresach :)... nigdy
            nie byłem w środku, ale dużo się tam działo, znaczy aktywana parafia czy jak to
            zwał.... zastanawia mnie coś innego... tuż obok powstaje OGROMNA plebania, przy
            któej prace ostatnio wyraźnie zwolniły (brak pieniędzy?)... nowego kościoła, o
            któym tu wszyscy piszą jakoś nie widziałem.. nawet fundamentów... no i jeszcze
            ciekawe, że tyle lat nic a tu nagle pożar... przed 5 rano kiedy najmniej się
            dzieje i zapala się poddasze... w ziomny, mokry dzień... naprawdę ciekawe....
      • tootsi5 Re: Spali? sie˛ drewniany kos´ció? w Warszawie 24.09.04, 16:40
        Mysle Didi, ze mieszkasz tuz przy bylym juz niestety kosciele i dzwonnicy, skoro tak ci bicie
        dzwonow przeszkadzalo. Jesli tak, to mieszkanie kupowales niedawno, bo domy te dopiero co
        postawione i zasiedlone. Nikt ci przeciez nie kazal kupowac go na rogu Gorczewskiej i
        Konarskiego, przy dzwonnicy. Trzeba bylo te kase lepiej zainwestowac, np. kupic klatke w zoo.
        Tam cisza, spokoj tylko ryk lwow i wycie hien o polnocy. A tak serio - Gdy 11 lat temu w ramach
        eksperymentu budowlanego, tzw. petli kredytowej, zaproponowano mi mieszkanie na Gorcach,
        myslalam, ze sie zaplacze. To osiedle bylo ohydne, przypominalo teren wiezienny otoczony
        gmachami blokowisk. Tylko ten kosciolek mial dusze, tylko on nadawal jakis klimat temu
        miejscu. I dzwon, który w niedziele wzywal wiernych na msze, Mnie nie. Ja do Kosciola od lat
        juz nie chodze. Ale to nie znaczy, ze nie doceniam miejsc takich jak skrzyzowanie tych dwoch
        warszawskich ulic. To nie byl zabytek, ale kazdy Warszawiak niepogodzony z bezdusznoscia
        okalajacych nasze miasta blokowisk, wie o czym pisze. Zbyt malo takich miejsc jest w
        Warszawie, by znikniecie jednego z nich kwitowac cynizmem i ironia. Obojetne, czy to obiekt
        sakralny, czy laweczka pod jaskolkami na Starym Miescie. Wielk szkoda, ze zamiast tego
        uroczego kosciolka wyrasta gigantyczne ohydztwo. I znowu nie chce mi sie mieszkac na
        Gorcach, bo nic mnie tu nie potrafi zatrzymac...
    • Gość: bbb Niedziela godz 11.30 - pokażmy naszą solidarność IP: *.ingnn.pl 24.09.04, 14:28
      Witam wszystkich, którzy potrafią jeszcze normalnie myśleć (tychy wszystkich co
      mają gąbki zamiast mózgów pomijam).
      Stała sie rzecz straszna-spaliło się miejsce, z którym większość osób
      mieszkających na osiedlu Górce było emocjonalnie związana! Sam tu mieszkam i
      mogę powiedzieć, że teksty typu "księżą będą kazać płacić lub odpracować" to
      bzdury! nigdy coś takiego nie miało tu miejsca - a mieszkam juz 16lat (jeszcze
      tej parafii nie było).
      Apeluje do wszystkich, którym ten kościół (jako WSPÓLNOTA) nie był obojętny:
      spotkajmy sie w najbliższą niedzielę o 11.30 - tak jak w każda "zwykła"
      niedziele. pokażmy naszą solidarność! pokażmy, że co prawda budynku juz nie ma -
      to KOŚCIÓŁ w dalszym ciągu jest!!!
      • trydze Re: Niedziela godz 11.30 - pokażmy naszą solidarn 24.09.04, 15:36
        Pomysł przedni. Sam nie jestem zbyt religijna osoba, ale jestem wierzący. W tym
        kościółku byłem zaledwie 2 razy, ale zrobił na mnie wrażenie, miał klimat. I
        dla mnie niezrozumiałe sa głupkowate i cyniczne teksty typu to ksiądz podpalił
        itd.. Co to się porobiło z tym swiatem, afery wsrod księzy rzutuja na opinie
        całego Kosciola. Bzdura
            • Gość: zuzanna msza o 20 IP: *.acn.waw.pl 26.09.04, 21:56
              tak samo wyjatkowa jak co tydzien ale zarazem smutna ... az plakac sie chcialo
              jak ksiadz maciej powiedzial ze wraz ze spaleniem tego koscila umarla jego
              czastka ... ale punkt za to ze sie nie zalamali i msze odbywaja sie jak
              zwykle :)
              • Gość: madzia Re: msza o 20 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 22:21
                no troszke to smutne co k.Maciek powiedzial,ale w zupelnosci go rozumiem,gdyz
                tak jak i pozostali ksieza,calkowicie odal sie tej parafii i zarazem temu
                kosciolowi,jednak mimo tego ,iz kosciola nie ma to parafia nadal istniej i
                bedziemy sie wszyscy razem trzymali!!nie damy sie ludziom ktorym zawadzal nasz
                kosciol!!ja rowniez oczuwam pewna pustke po stracie naszej swiatyni,lecz
                napewno nie moge jej porownywac z pustka ktora odczuwaja nasi ksieza,gdyz oni
                bezposredio byli z nia zwiazani.ale nie zostawimy ich samych,bedziemy wspierali
                jak tylko bedzie mozna.trzymajcie sie drodzy kaplani!!
                • Gość: madzia mamy cudownych ksiezy!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 22:37
                  ja bylam dzis na mszy sw.na 10 i na koniec ks.proboszcz cudownie do nas
                  przemowil,podnosl mnie na duchu i zrobilo mi sie lepiej,kiedy mowil o tych
                  wszystkich rzeczach, ktore zamierza wykonac by nabozenstwa odbywaly sie w miare
                  godnych warunkach.wierze w to ,ze z tak wspanialymi duszpasterzami jakich my
                  mamy szczescie miec w naszej parafii przezwyciezymy i taka wielka tragedie!!
                  dziekuje ksiezom ze trzymaja sie tak wspaniale i maja jeszcze tak wiele sily w
                  sobie, by pocieszac nas-parafian.dziekuje wam za to!!
          • Gość: lolka Re: Niedziela godz 11.30 - pokażmy naszą solidarn IP: *.acn.waw.pl 24.09.04, 16:40
            straaaasznie smutno, ten kosciolek byl wyjatkowy, mieszkam w bloku obok niego
            tak, ze z okna widac bylo dach, a teraz pustka... pamietam jak go budowano, moj
            ojciec pomagal nawet przy budowie i wcale nikt nie pukal do drzwi zeby godziny
            jakies odpracowywac jak ktos "madry" tutaj napisal.
            nie lubie, nawet odpychaja mnie takie zimne, murowane i wielkie koscioly, ten
            byl malutki, przytulny, mial klimat. ludzie sie nie miescili w czasie mszy w
            niedziele, nie mowiac juz o swietach, ale nikt nie narzekal...
            nie wyobrazalam sobie ze moze kiedys tego kosciolka nie byc w naszym osiedlowym
            krajobrazie, jak wczoraj wracalam wieczorem do domu byla jakas msza,
            ministranci stali przed zakrystia (zachrystia??przyznaje sie nie wiem), msza
            jak codzien, a dzisiaj juz nie ma tego miejsca, a kiedys wyobrazalam sobie ze
            chocby nie wiem co to w przyszlosci slub chce miec wlasnie tutaj...
            gadacie niektorzy ze dobrze ze garaze uratowali taaa tylko co w tych dwoch
            garazach bylo?? w jednym samochod, a w drugim to chyba same graty kiedys
            widzialam, ksieza na szczescie sa super w naszej parafii do tych do ktorych
            wszyscy ich porownujecie im daleko, kiedy budowano kosciol staly tam takie
            baraki metalowe, baraki zostaly, ale mieszkaja w nich ksieza i wierzcie mi, ze
            nie jest w nich przytulnie, zima jest tam naprawde zimno...
            akurat jak zaczelo sie palic szykowalam sie do pracy, zdenerwowana ze mi pod
            oknami wyja syreny wygladam przez okno i paraliz normalnie jak zobaczylam
            plonacy kosciol, lzy od razu w oczach. bylam pewna ze te baraki przy kosciele
            sie spala, jak wjechalam samochodem na ulice obok kosciola to normalnie
            poczulam uderzenie zaru, akurat w tym czasie ogien byl najwiekszy, a strazacy
            nawet nie probowali go gasic...wiem wiem caly byl drewniany pewnie i tak nie
            daloby sie go uratowac, ale nawet nie probowali, minelam nawet strazaka ktory
            krokiem spacerowym szedl w poszukiwaniu chyba hydrantu...
            strata dla parafian wielka, martwilam sie czy ksieza nie ucierpieli, ale
            podobno nie wiec od razu mi lepiej
            nie piszcie glupot ze sobie kosciol specjalnie podpalili, nie widzieliscie
            kosciola nie znaliscie ksiezy to nie wiecie o czym mowicie. znowu bez kosciolka
            jestesmy, pamietacie jak jeszcze kosciola nie bylo i na placu obok budowy byly
            msze prowadzone przez ks Zenona?? tyle przeszlismy to i to przezyjemy, ale
            jednak strata duza
          • Gość: były parafianin Re: Niedziela godz 11.30 - pokażmy naszą solidarn IP: *.pap / 217.153.186.* 24.09.04, 20:21
            Oto tekst depeszy, która ukazała się w PAP-ie po wieczornej mszy świętej na
            placu budowy obok spalonego kościoła

            Warszawa/ Pożar drewnianego kościoła na Bemowie (opis2)

            (dochodzą m.in. informacje o wysokości strat)

            24.9.Warszawa (PAP) - Ok. 600 tys. złotych wyniosły - według wstępnych
            szacunków - straty spowodowane pożarem drewnianego kościoła pw. Łukasza
            Ewangelisty na warszawskim Bemowie - poinformował w piątek PAP January Majewski
            z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.

            Z ustaleń straży wynika, że źródło piątkowego pożaru znajdowało się
            wewnątrz kościoła. Przyczyny pożaru wyjaśnia policja.

            Wieczorem obok miejsca, gdzie stał kościół, odprawiona została msza
            święta. Proboszcz parafii Jan Popiel powiedział wiernym m.in., że czas rozpaczy
            dobiegł końca, a teraz trzeba budować. Zapowiedział, że do niedzieli msze
            odbywać się będą w jednej z sal nowo budowanej plebanii. "Potem zobaczymy" -
            dodał.

            Pożar drewnianego kościółka wybuchł wcześnie rano, około godz. 5.30.
            Strażacy zmagali się z ogniem blisko godzinę.

            "Temperatura była tak wysoka, że strażacy nie mogli wejść do środka.
            Kilka minut po przybyciu pierwszej załogi runął dach kościoła" - relacjonował
            PAP rzecznik warszawskiej straży pożarnej Witold Łabajczyk.

            Kościół był zamknięty. Z powodu wysokiej temperatury strażakom nie
            udało się uratować znajdujących się w nim przedmiotów. Zagrożone były też
            budynki znajdujące się w bliskiej odległości, m.in. blaszany barak pełniący
            rolę plebanii i niewielka dzwonnica. Strażacy nie dopuścili jednak do
            rozprzestrzenienia się ognia.

            W czwartek wieczorem w kościele odbywała się uroczystość związana ze
            sprowadzeniem do parafii relikwii św. ojca Pio. Odbywała się procesja ze
            świecami. Według jednego z księży, nie mogło to jednak stanowić źródła pożaru,
            bo msza zakończyła się wczesnym wieczorem, a pożar wybuchł w piątek rano i od
            razu rozprzestrzenił się na cały budynek. Relikwie, podobnie jak tabernakulum i
            jeden kielich, przetrwały. Poza nimi z kościoła nie zostało nic.

            Przez cały piątek przed ruinami kościoła gromadzili się wierni. Wiele
            osób płakało, obiecywało pomoc.

            W parafii pw. Łukasza Ewangelisty pracuje trzech księży, mieszkają w
            trudnych warunkach w blaszanym baraku. Od wielu lat na pobliskim placu starają
            się wybudować nowy, większy kościół i plebanię z pomieszczeniami, w których
            mogłaby się spotykać młodzież (przy kościele działa duszpasterstwo akademickie)
            i dzieci.

            Jak mówią wierni, podpalenia zdarzały się tu wcześniej. Kiedyś płonęła
            budka na makulaturę (parafianie przynosili tu makulaturę - w ten sposób
            wspomagali budowę nowego kościoła), innym razem drewniane ogrodzenie. Według
            nich, pożar to na pewno dzieło podpalacza.

            Jak było naprawdę, ma pomóc ustalić biegły z zakresu pożarnictwa.

            Osoby, które chciałyby pomóc parafii, mogą wpłacać pieniądze na konto:
            PEKAO SA XIII/O Warszawa; 31 124020341111000003083439 (PAP)

            pru/ bos/ dsr/ mw/
            • Gość: antek Re: Niedziela godz 11.30 - pokażmy naszą solidarn IP: 216.223.64.* 24.09.04, 21:36
              Gość: były parafianin

              Jak mówią wierni, podpalenia zdarzały się tu wcześniej. Kiedyś płonęła
              budka na makulaturę (parafianie przynosili tu makulaturę - w ten sposób
              wspomagali budowę nowego kościoła), innym razem drewniane ogrodzenie. Według
              nich, pożar to na pewno dzieło podpalacza.

              Jak było naprawdę, ma pomóc ustalić biegły z zakresu pożarnictwa.

              Osoby, które chciałyby pomóc parafii, mogą wpłacać pieniądze na konto:
              PEKAO SA XIII/O Warszawa; 31 124020341111000003083439 (PAP)
              Jezeli to byl podpalacz to ,jesli go zlapia, powinien odsiedziec calosc strat.
              Ale w tej informacji jest cos co mnie wkurwia. Sa ludzie ktorzy zbieraja
              makulature by zbudowac potrzebny im, mniemam, kosciol i wtym samym czasie
              czlonkowie tegoz kosciola, bo kosciol to jedno, wydaja setki tysiecy zl
              zebranych od wiernych na samochody, bo nie lubia tandety, na garnitury z
              najdrozszych domow mody, na chlopczykow i dziewczynki, na kolekcje filmow
              pornograficznych,na libacje alkoholowe, na podroze po swiecie. Moze zaczac od
              powrotu do korzeni naszej wiary, niech Rydzyki, Goclowski, Jankowskie, Krynskie
              pomoga tej parafii. Jak im zabraknie grosza to reszta dolozy.
      • belferka77 ja tez tam mieszkam 24.09.04, 17:27
        ludzie ten kosciół trzymał mnie na tym osiedlu...mieszkałam tam na osiedlu
        studenckim i ze wzgledu na księży,szczególnie proboszcza zostałam,by słuchac
        Jego kazan....cudowna osoba i wierze ze szybko nowy kościół powstanie a za
        chwile ide na msze,bede w niedziele o 11.30 Parafianie Trzymajmy sie razem!!!Ci
        którzy tam chodzili wiedza o czym pisze....
      • agusiek0071 Re: Spalił się drewniany kościół w Warszawie 24.09.04, 21:01
        Gość portalu: obserwator2 napisał(a):

        > Poszedłem obejrzeć. Cóś mi się wydaje, że obok stoi już niemal gotowy,
        > murowany, nowy budynek kościoła.
        >
        > Nic nie sugeruję, ale znałem takiego gospodarza, co budował nową murowaną
        > stodołę. Gdy była na ukończeniu "szczęśliwie" spaliła się stara drewniana.
        > Odszkodowanie starczyło jak raz na dokończenie murowańca.


        to ogladaj dalej tylko ze to nie kosciół jest obok a nowa plebania...jak nie
        wiesz to nie pisz...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka