Dodaj do ulubionych

Szkoła Podstawowa 222 - Jana Brzechwy na Esperanto

IP: 213.25.198.* 07.09.05, 15:10
Rodzice.... polecam tę szkołę!! szkoła zajmuje 3 miejsce na Woli w rankingach
powstałych na podstawie testów gimnacjalnych. Super nauczyciele i wspaniała
ogranizacja zajęć. POLECAM
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: Szkoła Podstawowa 222 - Jana Brzechwy na Espe IP: *.chello.pl 22.09.05, 23:08
      Szkoła to nie tylko ranking. Po 2 latach przepisałam córkę do innej szkoły.
      Szkoła 222 bazuje na dość dobrym okolicznym środowisku i dzięki temu utrzymuje
      wysoki poziom. Nie dzięki pracy nauczycieli. Nauczycielka mojej córki zadawała
      po 15 stron do domu robiąc na lekcji najwyżej 2 zadania. 75% podręcznika
      zostało przerobione w domu a tylko 25 % na lekcji. Obliczyłam. Ale nie dlatego
      przepisałam córkę. Otóż w tym świetnym środowisku moje dziecko o nieco
      ciemniejszym kolorze skóry, pochodzące z rodziny niepełnej i niezbyt zamożnej
      już od pierwszych miesięcy nie przystawało do światopoglądu pani wychowawczyni.
      Co tu dużo mówić: wiele osób namawiało mnie bym zgłosiła problem do kuratorium.
      Jśli dodać do tego "wyścig szczurów" od pierwszej klasy - dzieci obrażają się
      na siebie kiedy kolega czy koleżanka otrzymuje równie dobrą ocenę - a także
      niezbyt miły personel pomocniczy - wrzeszczące panie kucharki,problemy z
      załatwieniem czegokolwiek w sekretariacie to mamy obraz tej "prześwietnej"
      szkoły. Moja córka chodzi teraz do innej szkoły i chodzi chętnie co do niedawna
      wydawało się abstrakcją, lubi świetlicę i uwielbia obiady, wf i nawet brzuch
      rano mniej ją boli
      • Gość: esperantka Re: Szkoła Podstawowa 222 - Jana Brzechwy na Espe IP: *.chello.pl 24.09.05, 00:03
        no to jest to jedyny mi znany przypadek. Dwa lata temu szkoła miała zakaz z
        kuratorium przyjmowania uczniów z innych rejonów bo było takie przepełnienie (na
        żytniej szkoła pusta a tu kasy po 40 osób)
        Rankingi powstają nie na podstawie dobrej opinii tylko na podstawie testów do
        gimnazjum. Rankingi te drukuje Rzeczpospolita- (gazeta). Szkoły dzielone są na
        dzielnice. Szkoła na Esperanto 222 zajeła 2 miejsce na Woli (wszyscy uczniowie
        pozdawali do szkół gimnazjalnych bez problemów). Fakt dziecko co ma problemy z
        nauką w tej szkole będzie miało cięzko. Córka w skole z matematyki robi ok. 2
        zadań (każdy przykład rozwiązuje dziecko przy tablicy). A do domu ma po ok. 6
        zadań. Ale o dziwo nie narzeka. Od pierwszej klasy jest wzorowa- czas nauki
        córki to ok. 3 godzin dzienie więc w normie.
        • Gość: Ela Re: Szkoła Podstawowa 222 - Jana Brzechwy na Espe IP: *.chello.pl 24.09.05, 10:52
          Jeżeli dziecko w podstawówce musi uczyć się codziennie po 3 godziny w domu to
          jest chyba zdecydowanie za dużo, a gdzie czas na swoje zainteresowania, dla
          kolegów, sport czy podwórko. Mój starszy syn poszedł teraz do I klasy jednego Z
          najbardsziej renomowanych LO w Warszawie- dostał się bez problemu(bardzo wysoki
          wynik egzaminu gimnazjelnego i olimpiada przedmiotowa), ale nawet w gimnazjum w
          III klasie nie poświecał na naukę aż tyle czasu. Moja młodzsza córka (V klasa)
          uczy się dziennie ok. pół godziny i bez problemu miała pasek. Zastanów się co
          będzie później, bo jeżeli podstawówka 3 godziny, to gimnazjum chyba 5? , a LO ?
          Pozdrawiam
        • Gość: Kasia Re: Szkoła Podstawowa 222 - Jana Brzechwy na Espe IP: *.chello.pl 25.09.05, 19:42
          A ja znam przynajmniej jeszcze dwa. Tak to zwykle jest, że skarżą się uczniowie
          kiepskich uczniów. Tyle, że moja córka przez dwa lata miała odznakę wzorowego
          ucznia. Tylko co z tego? Nie chodzi o to, żeby wychować kujona, bo tacy ludzie
          zwykle są biedni w dorosłym życiu tylko żeby rozbudzić w dziecku
          zainteresowania i umożliwić mu doskonalenie swoich talentów.
          Niestety "supernauczycielka" zniechęciła moje dziecko do wszystkiego - było ono
          po prostu zmęczone i zestresowane. Tam była taka metoda pracy: kupić jak
          najwięcej książek, zadawać ile się da, a podczas lekcji sprawdzać pracę domową
          i robić klasówki. Dawne koleżanki córki mają już podobno po 20 ocen a jest
          wrzesień. Decyzję o przeniesieniu podjęłam pod koniec sierpnia - moja córka już
          na początku wakacji upierała się, że nie chce wracać do tej szkoły mimo odznaki
          wzorowego ucznia. Z powodu złych doświadczeń do tej pory nie chce brać udziału
          w żadnych konkursach ani słyszeć o tańcach (w szkole 222 mała chodziła na tańce
          dopóki nie została bardzo nieładnie potraktowana przez panią) Uważam tę szkołę
          za bardzo przereklamowaną, być może pozornie spełniającą oczekiwania nadmiernie
          ambitnych rodziców, lecz bardzo nieciekawą pod względem atmosfery - choć zdaję
          sobie sprawę, że moje odczucia są w jakimś stopniu związane z osobą konkretnej
          nauczycielki.
      • Gość: esperantka Re: Szkoła Podstawowa 222 - Jana Brzechwy na Espe IP: *.chello.pl 28.09.05, 09:50
        Ja nie pisze na podstawie moich doświadczeń tylko tego co mówi córka. Ze szkoły
        wraca ok. 15 bo baaardzo chętnie chodzi na tańce ( dwa razy w tygodniu),
        rytmikę- raz w tygodniu, koło matematyczne- raz w tygodniu i SAMA zapisała się
        do pomocy w bibliotece. Chętnie uczestniczy w konkursach, olimpiadach i
        wszelkich imprezach szkolnych. I nie tylko ona ale cała jej klasa. Jak jest
        konkurs pani wręcz wybiera bo las rąk w górze.
        A więc wraca ok 15 i ma czas na koleżanki do 16.30 ażja wróce z pracy. Od ok. 17
        do 19 robi lekcje. NIGDY nie spotkałam się aby pani krzyczała na dziecko.
        Jedynie stołówka jest miejscem gdzie panie z lekka krzyczą ale mając gromadę
        prawie całej szkoły w ciągu 2h może tez bym krzyczała.
        Póki co jestem zadowolona z tej szkoły i każdemu ją polecę. Do szkoły
        przyjeżdzaja dzieci z miejscowości oddalonych od Warszawy o 30-40 km. i nie
        dlatego że rodzice mają wygórowane ambicje tylko dlatego że każdy wie iż dziecko
        zda do dobrego gimanzjum a i dalej sobie lepiej będzie radziło bo będzie miało
        solidne podstawy. Moja córka chodziła do zerówki na Zytnią i sama pani od
        zerówki powiedziała kilku rodzicom aby zabrali dzieci bo dobrzy uczniowie się
        zmarnują.
        Jeżeli szukasz DOBREJ szkoły dla dziecka ale zakładasz że dziecko będzie miało
        sporo pracy z dobrymi efektami to ta szkoła jest idealna.

        Co do ksiażek.... no nie wiem czy tak dużo trzeba kupować- jakaś bzdura, oto
        komplet do 4 klasy:
        j. polski- książka do literatury, zeszyt ćwiczeń i tzw. zeszyt ucznia (ćwiczenia
        połączone z zeszytem)
        matematyka- ksiażka Liczę z Pitagorasem plus ćwiczenia
        przyroda- ksiażka plus ćwiczenia
        historia- - // -
        plastyka - // -
        Muzyka- książka
        Angielski Książka plus ćwiczenia

        Czy to jest jakaś straszna ilosć ???? Chyba najnormalniejszy komplet.
        W klasach 1-3 jest Ekoludek- ksiażki o podwyższonym poziomie nauczania.

        Ja ponownie POLECAM tę szkołę razem z córką.
        • Gość: Kinga Re: Szkoła Podstawowa 222 - Jana Brzechwy na Espe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.05, 11:23
          Widzę, że już od podstawówki zaczyna się wyścig szczurów. A z mojej perspektywy
          (moje dziecko jest już w bardzo dobrym LO), mogę stwierdzić, że w podstawówce
          najważniejsza dla dziecka jest atmosfera, a nie ilość nauki. Zdolne dziecko
          wybije się w każdej szkole podstawowej. Moja córka w pdstawówce prawie w ogóle
          się nie uczyła, a cały czas miała bardzo wysoką średnią i świetnie napisała
          sprawdzian po podstawówce i bez problemu dostała się do b. dobrego gimnazjum,
          potem renomowanego LO. Popieram jedną z wcześniejszych wypowiedzi, że 3 godz.
          nauki w podastawówcw to gruba przesada (chyba,że dziecko ma poważne problemy z
          nauką i duże zaległości), ale dla przeciętnie zdolnego dziecka 1 godz. to w
          zupełności wystarczy. Myślę, ze ważniejszy w podstawówce jest np. poziom
          języka obcego, basen czy inne zajęcia rozwijajace zainteresowania, a nie
          uczestnictwo we wszystkich konkursach jakie istnieją, bo najbardziej twórcze są
          dzieci mające jakieś pasje, a nie 6 ze wszystkich przedmiotów (ale widać to
          najczęściej dopiero na poziomie LO).
          • Gość: MartaL Też dałam córkę do tej szkoły. IP: 213.25.198.* 28.09.05, 17:29
            I jestem szczęśliwa. Nie wierzę Droga Kingo że dziecko się nie uczyło i dostało
            sie do super szkoły. Moja córka też poświęca ok. 3 godzin dziennie na naukę i
            zapewniam Cię że nie ma problemów z nauką czy zaległości. W tej szkole dużo
            dzieciom zadają ale wpajają też bardzo ważne wartości. W klasie dla dzieci nie
            liczy się kto ile ma w portfelu tylko co ma w głowie. Jest w klasie dziecko z
            biednej rodziny ale dobrze się uczy i nie ma problemów z zaklimatyzowaniem a
            osoba która ma masę forsy ale źle się uczy ma trudności z towarzystwem. Co
            prawda wśród siebie dzieci nie dokuczają złej uczennicy ale jak rozmawia córka
            ze mną w domu to jasno mi mówi: .... wzieła by się lepiej za naukę a nie za
            malowanie paznokci. Dzieci mają zapewniony basen 2 razy w tygodniu (lub jeden
            raz bo to zależy od klasy). Angielskiego uczy angielka. Jest mnóstwo zajęć
            dodatkowych: począwszy od zajęć wyrównawczych poprzez koła matematyczne itp dla
            dobrych uczniów aż po koła zainteresowań: taniec, plastyka, technika,
            modelarstwo, informatyka, sks, koszykówka, piłka nozna, koło bibliotekarskie,
            gra na instrumentach, rytmika, chór, koło redaktorskie- to te co pamiętam tak
            na "już". Chyba mają dzieci w czym wybierać- prawda? Czas nauki 3h to czas
            jaki poświęcają wzorowi by ten tytuł utrzymać dla własnej satysfakcji.
            Koleżanki i koledzy córki którym nie zalezy na ocenach az tak bardzo- bo tacy
            też są poświęcaja ok. godziny- 1,30.
            Popieram esperantkę- ta szkoła jest FANTASTYCZNA ale dla osób mądrych. Osoby z
            problemami zapraszamy na Żytnią lub po drugiej stronie ulicy (szkoła z basenem)
            • Gość: Sylwia Re: Też dałam córkę do tej szkoły. IP: *.chello.pl 28.09.05, 17:54
              W poście MartyL została wywołana szkoła 234(po drugiej stronie ulicy z basenem)
              jako ta gorsza. Mój syn skonczył w ubiegłym roku tę szkołę i dostał się do
              świetnego gimnazjum poza rejonem (im.Domeyki) i nie uważam, żeby to była jakaś
              gorsza szkoła. Tak jak ktoś napisał zdolny uczeń w każdej szkole moze sie uczyć
              z dobrym skutkiem, czego przykladem jest mój syn(z egzaminu na koniec szkoły
              podstawowej 39 punktów), a z pewnością nie uczył się po 3 godz. dziennie(nie
              potrzebował po prostu aż tyle, bo większośc wiedzy wynosił z lekcji - ma
              świetną pamięć), a w gimnazjum też sobie radzi bardzo dobrze pomimo, że poziom
              jest bardzo wysoki, więc myślę, ze właśnie ta szkoła(234) dobrze przygotowała
              go do dalszej nauki i nie jest to szkoła dla uczniów z problemami, chociaz i
              tacy się tam trafiają. Ale o szkole dobrze świadczy, że umie pracować nie tylko
              z dziećmi zdolnymi, ale i tymi, którzy radzą sobie gorzej. A z postów wynika,
              że niektórzy rodzice ze szkoły 222 cierpią na przerost ambicji i zmuszają
              dzieciaki w tym wieku do kucia i jeszcze się tym szczycą.
            • Gość: kasia to znów ja Re: Też dałam córkę do tej szkoły. IP: *.chello.pl 28.09.05, 21:54
              Marto, czemuś taka napastliwa? Mam wrażenie, że takich właśnie wartości uczy
              szkoła 222. Co do szóstek to zgadzam się, ale szkoła 234? Słyszałam, że jest
              sympatyczna i "trochę" lepiej wyposażona od dwójek. Pani wychowawczyni (z 222)
              oznajmiła nam na pierwszym zebraniu, że to dlatego, iż pan dyrektor ma
              znajomości, no ale od tego jest się dyrektorem. Co do podręczników to oprócz
              Ekoludka, który nawiasem mówiąc był również przerabiany w 166, dzieci muszą
              kupić kilka zbiorów zadań. Ale dla mnie najważniejsze jest jedno:to
              nauczycielka a nie rodzice ma przerabiać obowiązujący materiał. Rodzice mają
              pomóc dziecku w odrabianiu lekcji w przypadku trudności, a nie przerabiać
              podręcznik eksternistycznie. Praca domowa służy utrwaleniu materiału
              przerobionego na lekcji, a nie wdrażaniu nowych tematów, bo pani poświęca
              lekcję na sprawdzanie obszernej pracy domowej. To zresztą bardzo wygodne - taki
              program autorski. Zdaję sobie sprawę, że nie przekonam wielbicieli dwójek jeśli
              np. mieli kontakt z zupełnie innymi nauczycielami i innym sposobem ich pracy.
              Pozdrawiam panią woźną z szatni, jedną z sympatyczniejszych osób w tej szkole i
              nie pozdrawiam pani ze stołówki, która co poniedziałek doprowadza do płaczu
              koleżankę mojej córki wmuszając w nią kotleta mielonego. I jaka Angielka uczy
              tam angielskiego?!!!!!
              • Gość: Ania Re: Też dałam córkę do tej szkoły. IP: *.css.net.pl / 83.238.11.* 07.10.05, 14:25
                Hm, żałuję, że tak późno trafiłam do tego forum.No, ale jestem, więc piszę.
                Wszyscy szkalujecie szóstki, a tymczasem mój syn (który w tej chwili chodzi do
                222) przez trzy lata uczył się w 166. Miał niesamowitą wychowaczynię, ciepłą i
                oddaną swoim uczniom , którą kochała cała klasa, dzięki której chcieli się
                uczyć.
                Szkołę zmieniliśmy z racji na przeprowadzkę , 222 okazała się najbliższa, a że
                syn zaczął sam chodzić do szkoły, było to dość istotne.
                I z tej szkołu, póki co jesteśmy zadowoleni, jest ciepła atmosfera , dzięki
                czemu i nauka jest łatwiejsza i przyjemniejsza.
                Obie szkoły cenię sobie na równi !!!!
                A dziecko- jak ma się uczyć, to się będzie uczyło wszędzie.....
                • Gość: uczennica z 222 chodzę do tej szkoły IP: 213.25.198.* 10.10.05, 08:40
                  Hejka
                  Wchodze na forum i oczom nie wierze. Tyle tu piszą o mojej szkole a ja nic nie
                  wiem.
                  Poczytałam i troszkę się zdziwiłam.
                  1. Szkoła jest dla wszystkich a nie tylko dla najlepszych choć faktycznie osoby
                  z trudnościami w nauce będą musieli troszkę więcej się pouczyć ale dzięki
                  wspaniałym nauczycielom poradzą sobie.
                  2. Panie na stołówce są OKROPNE- to prawda i taka nowa pani w szatni jest BEEEE
                  3. Nauczyciele są WSPANIALI !!!!!! i Dyrekcja również
                  4. Kasa jest czynna codziennie w róznych godzinach.
                  5. Każda klasa chodzi na basen w ramach w-fu (co najmniej 1 lekcja tygodniowo)
                  6. Tańce prowadzone przez p. Anię są naprawdę doskonale dopracowane a Pani Ania
                  jest fantastyczną osobą- i teraz już nie chodzę na tańce bo to dla młodszych
                  klas to do Pani Ani zaglądam bardzo często.
                  7. NIGDY nie widziałam by ktos kumus dokuczał za brak pieniędzy czy nie
                  posiadanie drogich rzeczy.
                  8. Zajęć pozalekcyjnych jest OGROM.
                  9. Świetlica moje ukochane miejsce i biblioteka.
                  10.Zajęcia w-f lub basen są codziennie.
                  11.OGÓLNIE SZKOŁA JEST FANTASTYCZNA !!!!
                  Ale nie zapominajmy że tutaj bardzo angażują się też rodzice (u mnie w klasie).
                  Zawsze są chętne osoby by pomóc by zaopiekować sie podczas wycieczki by spotkać
                  się np. z okazji Wigili- i każdy chętnie przychodzi bo chcą się spotkać rodzice
                  ze sobą.
                  Kochani Rodzice nie wahajcie się oddać swe dzieci w "ręce" tej szkoły. szkoła
                  jest przyjazna zarówno dla dzieci w pełni zdrowych jak i inwalidów, z wadami
                  wymowy, cudzoziemców. Nauczyciele od samego początku wpajali nam że ludzie są
                  równi niezależnie od koloru skóry, majątku czy wyznania. Co do pozimomu nauki
                  zapewniam że jest wysoki. Mam porównanie z innymi koleżankami które chodzą do
                  Tuwima lub innych szkół.
                  Na naukę dziennie przeznaczam ok. 2 godzin dziennie- to nie jest dużo.
                  Pozdrawiam @LL
            • Gość: Kinga Re: Też dałam córkę do tej szkoły. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 11:10
              odpowiadam na post MartyL.
              To,że nie wierzysz,że zdolne dziecko nie musi w podstawówce poświęcać 3 godzin
              na naukę to tylko Twój problem. Moja córka w podstawówce ograniczała się tylko
              do obrobienia zadanych lekcji(nie więcej niż 30 minut dziennie) i to
              wystrczyło, aby miała średnią ponad 5 i pasek. W gimnazjum uczyła się trochę
              więcej(ok.1-1,5) godzine dziennie i tez miała pasek. Dostała się do
              renomowanego LO(Staszic) i dopiero teraz musi poświęcać na naukę trochę wiecej
              czasu i to też bardzo różnie z zależności od przedmiotu(1, 2 lub nawet 4 godz.
              dziennie), ale średnio w tygodniu na pewno nie więcej niż 2,5 - 3 godz. Po
              prostu nauka przychodzi jej bardzo łatwo, poza tym w LO nacisk jest położony na
              przedmioty kierunkowe (w jej przypdku ścisłe), które będą zdawane na maturze.
              Pozdrawiam
              • Gość: MartaL Re: Też dałam córkę do tej szkoły. IP: 213.25.198.* 03.10.05, 19:01
                No i własnie tu jest pies pogrzebany !!
                Ważne w jakiej skzole dziecko ma pasek. Ja nie mówie że inne szkoły nie dają
                paska- dają ale czasem mniej wymagają. Uczniowe z 222 właśnie w wyższych
                szkołach mniejczasu poświęcają na naukę bo mają bardzo solidne podstawy i oto
                własnie chodzi.
                Czekałam aż ktoś napisze że dziecko miało dobre stopnie a teraz musi się uczyć
                więcej.
                • Gość: Kinga Re: Też dałam córkę do tej szkoły. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 08:32
                  Moja córka nie chodziła do szkoły 222, ale do najbliższej rejonowej podstawówki
                  o przeciętnym poziomie(były tam i dzieci zdolne i z rodzin zaniedbanych)i ta
                  przeciętna szkoła przygotowała ją na tyle, że nie miała najmniejszych problemów
                  z dalszą nauką na wyższych poziomach, bo jak wcześniej pisałam zdolne dziecko w
                  każdej szkole sobie poradzi, i niepotrzebna jest do tego codzienna
                  wielogodzinna nauka wymuszana przez nauczycieli i rodziców.
    • Gość: kz brzechwa a tuwim IP: *.acn.waw.pl 30.09.05, 19:59
      bardzo ciekawy wątek i dla mniej jak znalazł - we wrześniu 2006 mój syn musi
      iść do pierwszej klasy, i jeszcze nie zdecydowaliśmy gdzie.

      Ze względu na zamieszkanie wśród szkół publicznych wybór mamy de facto między
      Brzechwą a Tuwimem. Wydawało nam się z żoną, że Brzechwa byłby lepszy -
      słyszeliśmy lepsze opinie i wydawało nam się, że jest większy wybór zajęć
      dodatkowych. Mam wrażenie, że generalnie w tym wątku przeważają podobne opinie.

      Niemniej... wypowiedzi typu "ta szkoła jest FANTASTYCZNA ale dla osób mądrych.
      Osoby z problemami zapraszamy na Żytnią lub po drugiej stronie ulicy (szkoła z
      basenem)" budzą moje mieszane uczucia. Z jednej strony, też bym nie chciał żeby
      mój pędrak trafił do klasy kolegów "z problemami", z drugiej strony takie
      wypowiedzi sugerują, że sugestie o wyścigu szczurów nie są całkiem chybione...

      W każdym razie pozdrowienia dla wszystkich.

      • Gość: Stermila Re: brzechwa a tuwim IP: 213.25.198.* 01.10.05, 12:19
        Zapewniam Cię że nie ma tam wyscigu szczurów. Szkoła ma wysoki poziom o czym
        świadczą nie wypowiedzi rodziców a wyniki testów do gimnazjum. Szkoła od kilku
        lat jest w ścisłej czołówce - obsewuje to od 4 lat i zawsze jest w pierwszej
        piątce a Tuwim niestety nie. Oczywiscie że są zdolni uczniowie wgorszych
        szkołach niemniej czemu inne szkoły zajmują gorsze miejsce w rankingu ?? Szkoła
        zyskała opinię DOBREJ szkoły przez te testy gimnazjalne a nie jedna pani
        drugiej pani. Jeżeli biorę do rąk gazetę i widzę że 222 jest najlepsza ze szkół
        państwowych (zwykle ją wyprzedzają prywatne) to o czymś to świadczy. I zapewne
        nie ma tam samcyh zdolnych uczniów ale widocznie jest dobra kadra, która
        potrawi nauczyć dzieci. A dzieci się uczą bo w szkole są WYMAGANIA !!! Na
        Żytniej koleżanki córka może nie odrobić lekcji i pani nawet nie powie słowa
        nie mówiąc już o minusie czy złej ocenie za to. W 222 dziecko może nieodrobic
        pracy domowej na cały rok 5 razy w tym 2 razy usprawiedliwienie musi przynieść
        od rodzica czemu nie odrobione lekcji. 6 brak pracy = 1 i słusznie. Córka sama
        pilnuje by wszystko zabrać by się nauczyć. Co lepsze nie dla samej oceny ale
        żeby wstydu sie nie najeść bo inne dzieci będą przygotowane. U córki w klasie
        jest ok 26 uczniów. 2 osoby mają powazne problemy z nauką ze 4 mają problemy
        ale jakoś sobie radzą natomiast reszta uczy się bardzo dobrze. Co najwazniejsze-
        rodzice tu piszą że to męczące dla dziecka 2-3 godziny prac domowych. NIKT z
        dzieci sie nie skarży w naszej klasie !!! Prawda że dziwne??? Nie jest to
        wyscig szczurów.... dzieciakom zalezy na wiedzy. Każde dziecko ma
        zainteresowania oprócz szkoły. Często spotykają się po lekcjach a do szkoły
        chcą iśc nawet podczas choroby. O czymś to chyba świadczy !!! Padły złe słowa
        pod adresem Pani Ani od tańców- wspaniała osoba i NIE WIERZĘ by na kogos
        nakrzyczała. Panie w świetlicy są wręcz niesamowite !!! Szczególne ukłony dla
        Pani Kasi która zajmuje się pierwszymi klasami.
        Szkoła warta uwagi. Tuwima szkoły nie znam wiec że jest i tyle.
        • Gość: Joanna Re: brzechwa a tuwim IP: *.chello.pl 01.10.05, 14:54
          Moj syn chodzi do 5 klasy szkoły 234 i jestem zadowolna z tej szkoły, skończyła
          ją 2 lata temu też moja córka. Szkoła jest przyjazna dzieciom i stawia również
          wysokie wymagania, dobrzy uczniowi z tej szkoły bez problemu radzą sobie w
          gimnazjum. Starsza córka chodzi do rejonowego gimnazjum na Smoczej i widzę, że
          uczniowie, którzy trafiają tu ze szkoły 222 i 234 (mający podobne świadectwa w
          podtawówce) są na bardzo podobnym poziomie, więc uważam, że obydwie szkoły mają
          porównywalny poziom. W szkole im. Tuwima są małe klasy(w klasie mojego syna
          jest 17 sób) i nauczyciel ma czas dla każdego ucznia, więc dużo pracuje się na
          lekcji. Dla uczniówe słabszych jest dużo zajęć wyrównawczych , a dla zdolnych
          dużo zajęc rozwijających zainteresowania. W szkole jest basen i dzieci mają go
          w ramach lekcji WF. Ponieważ do szkoły trafiają dzieci z różnych środowisk,
          więc nawet pomimo dużego wysiłku ze strony szkoły niektóre z nich (i ich
          rodzice) nie są zainteresowani zajęciami wyrównawczymi, które oferuje szkoła i
          potem obniżają wynik końcowy szkoły ze sprawdzianu na koniec podstawówki (który
          z każdym rokiem jest coraz lepszy). Ale dzieci, które chcą się uczyć mają
          naprawdę świetne warunki i zainteresowanie nauczycieli i są bardzo dobrze
          przygotowane do nauki w gimnazjum. A żadne dziecko w tej szkole nie usłyszy, że
          zaniża poziom i może przeniosłoby się do innej szkoły.
          Więc jężeli dla kogoś jedynym kryterium oceny szkoły nie jest wynik
          sprawdzianu, ale także atmosfera i zaangażowanie nauczycieli i zadowolenie
          dzieci to polecam szkołę 234.
          • Gość: Stermila Re: brzechwa a tuwim IP: 213.25.198.* 01.10.05, 15:01
            A co masz do zarzucenia 222 jeśli chodzi o atmosfere ??? NIKT nikomu tam nie
            ubliża ani nie dokucza. W 222 też są słabsi ucziowie ktorzy chodzą na zajęcia
            wyrównawcze. Niemniej szkoła 234 czasem ledwo mieści sie w pierwszej 10 a szkół
            na Woli jest 28 więc nie wiem czy z tym poziomem jest tak super. Do córki klasy
            chodzi dziewczynka, która ma siostrę w 234 i rodzice sami mówią że dlatego
            młodsza dali do 222 (ba nawet dwie młodsze) bo ta szkoła jest lepsza pod każdym
            względem.
            • Gość: miki Re: brzechwa a tuwim IP: *.chello.pl 01.10.05, 16:05
              To nieprawda, że nikt nikomu nie dokucza. W klasie córki na każdym wf dzieci,
              szczególnie chłopcy dokuczają słabszym fizycznie: tym, którzy na przykład
              wolniej biegają. Tak było i za moich czasów - nauczycielka w ogóle nie
              reaguje. Nie ma możliwości załatwienia czegokolwiek w normalnym trybie: kasa
              czynna od 8 do 12 - o ósmej przed kasą kłębi się kolejka. W przypadku
              niezapłacenia za obiady z góry do 1 każdego miesiąca trzeba pisać podanie do
              kucharki(!) Panie na świetlicy są miłe ale poziom zajęć pozostawia wiele do
              życzenia. Pani Ania to dość kontrowersyjna osoba. Panie w stołówce są bardzo
              nieprzyjemne. Szkoła wybudowała ogromny podjazd dla wózków, tyle że nie
              widziałam żadnych uczniów korzystających z niego. Za to od lat zbiera się na
              remont boiska - klasy sportowe są, ale gdzie mają ten sport uprawiać to nie
              bardzo wiadomo. Niezły poziom angielskiego to jedyny plus, ale poziom ten jest
              wymuszony odpytywaniem i klasówkami prawie na każdej lekcji. Nauczycielka nie
              uważa za stosowne pochwalić ucznia choćby od czasu do czasu. W pierwszej klasie
              obniżyła córce ocenę o cały stopień za to......że ołówek, którym napisała tekst
              był jej zdaniem za grubo zatemperowany. Niestety takie podejście bardzo
              zniechęca dzieci i to jest podstawowy mankament tej szkoły.
              • Gość: Monika Re: brzechwa a tuwim IP: *.chello.pl 02.10.05, 17:22
                NO tak wypowiedź mnie rozbawiła i pokazała że post jest pełen kłamstw,
                1. WF nie uczy ŻADNA pani tylko jest czterech panów od WF-u
                2. Kasa jest czynna w cztery dni tygodnia- każdy dzień w innych godzinach (osoby
                zainteresowane niech sobie zadzownią do szkoły i sie dowiedzą czy oby miki nie
                kłamie). Kasa jest czynna od 7 do 18 zalezy od dnia tygodnia. Chłopcy nie mają
                wfu z dziewczynkami więc nie możliwe jest wyśmiewanie się ze słabszych dziewczynek.
                3. Karteczki owszem trzeba pisać do kucharki jeżeli nie zapłacono obaiadów ale w
                tym chyba nic złego bo np. dziecko moje chodziło we IX a w X nie bedzie
                chodziło. Jak napisze karteczke ze zapłace jakiś czas późnije wówczas wiedzą ze
                jedzenie ma być dla niej zapewnione jesli karteczki nie dam obiadu nie ma.
                4. Świetlica- a jaki poziom ma mieć świetlica ??? Dzieci mają zapewnioną opiekę
                i cały wachlarz zajęć dodatkowych.
                5. Podjazd jest badzo potrzeby nawet dla mam z wózkami i każda mama z niego
                korzysta jak i starsze osoby którym ciezko chodzić po schodach.
                6. NIGDY z angielskiego nie było klasówek na każdej lekcji. Mamy X a mnoje
                dizecko nie miało nawet jednej z tego przedmiotu.
                7. Pani co uczy angielskiego uczy TYLKO w klasach 4-6 wiec złą ocene postawiła
                pani Joanna Robak :) a w to nie uwierze ze za ołówek bo to jest osoba która
                wręcz kazała pisać dzieku ołówkami w klasach 1-3. Potem trudno by dzieko pisało
                ołówkiem- może jeszcze na sprawdzianie ??? heheheh.

                • Gość: miki Re: brzechwa a tuwim IP: *.chello.pl 02.10.05, 21:33
                  Mówię o klasie I i II szanowna pani Moniko. W tych klasach jak najbardziej
                  dziewczynki mają wf z chłopcami i prowadzi go ich wychowawczyni, czyli pani. W
                  klasie I dzieci piszą ołówkiem i o takiej sytuacji mówiłam. Uważam, że
                  podejście nauczycieli ze szkoły 222, a przynajmniej części z nich zniechęca i
                  stresuje dzieci już od pierwszych lat nauki. A co do podjazdu to w zeszłym roku
                  był zamknięty na łańcuch - dzieci niepełnosprawnych nie było. Boisko wciąż
                  wygląda tak samo żałośnie - każdy to może sprawdzić. Szkoła jest
                  przereklamowana i tyle!
            • Gość: Joanna Re: brzechwa a tuwim IP: *.chello.pl 01.10.05, 16:26
              Nie znam osobiście szkoły 222 i nic jej nie zarzucam, bo moje dzieci chodzą
              (chodziły)do 234, którą uważam za dobrą szkołę, i ja w przeciwieństwie do
              Twojej znajomej nie posłałam młodszego syna do "lepszej" szkoły , bo jestem
              zadowolona z tej do której chodzi. Ale z postów rodziców 222 wnioskuję, że
              uwają swoja szkołe za najlepsza i wszystkie inne są przez nich
              dyskwalifikowane, bo są niżej w rankingu. Moja córka, która skończyła
              tę "gorszą " szkołę w gimnazjum w I klasie miała wysoką średnią i pasek, a z
              opowiadań jej koleżanek, ktore chodziły do 222 wynika że z tą atmoferą nie by
              tak różowo, niektóre dzieci z tej właśnie pod wpłyewm rodziców były aż
              chorobliwie ambitne i zawisnte o sukcesy innych, a dzieci uczące się gorzej
              były wyśmiewane. I myślę, że coś w tym może być, bo takie postępowanie
              przeniosły do gimnazjum.
              W klasie mojego syna na 17 osób, 8 miało pasek na koniec IV klasy, wszystkie
              dzieci uczą się nieźle, nawet te z dysleksją, a do tego są bardzo ze sobą
              zaprzyjaźnione, pomagają sobie w szkole i po lekcjach.
    • Gość: kz a szkoła SKIE? IP: *.acn.waw.pl 02.10.05, 21:59
      przeczytałem jeszcze raz wszystkie posty (dzięki!) i nadal jestem
      zaintrygowany. Wydaje mi się, że u nas na ogół obowiązuje narzekanie, a już
      zwłaszcza na różne emanacje życia publicznego, począwszy od polityki
      skończywszy na służbie zdrowia czy szkolnictwie. A tutaj... rodzice na ogół
      chwalą swoje szkoły, co więcej, w niektórych wątkach próby wrażej
      krytyki "własnej" szkoły odpierane są ogniem i żelazem. Ale w sumie miło, bo
      przyjemnie spotkać zadowolonych ludzi...

      A tak z innej beczki. Jeśli zapętlę się w kwestii pt. brzechwa czy tuwim, być
      może rozwiązaniem stanie się gordyjskie cięcie - czyli szkoły niepubliczne,
      które też oczywiście rozważamy. A najbardziej - szkołę SKIE na Okopowej. Gdyby
      ktoś miał coś ciekawego do powiedzenia to byłbym wdzięczny.
      • Gość: Lolita Re: a szkoła SKIE? IP: *.chello.pl 03.10.05, 10:30
        Oczywiście że mam...córki syn tam chodzi (klasa III) Dzieci nie sprzątają po
        sobie mogą zostawić totalny bałagan i iśc do domu (sama widziałam). Teraz
        przyszła tam nowa nauczycielka i powiedziała jasno ze wklasie panuje
        beztalencie i byłam w szoku bo wydawało mi się że szkoła ma dobra opinię jeśli
        chodzi o naukę. Dzieci w pierwszej klasie nie musiały siedzieć w ławkach - mogły
        leżeć sobie na podłodze na poduszkach. Wycieczki, wycieczki i wycieczki. Już w
        piewszych dniach września była wycieczka chyba 4 dniowa. Z tydzień temu wrócili
        z kolejnej wycieczki. I już planują kolejną. )jezeli to jest ta szkoła sztuki i
        kultury)
    • Gość: Kasia Re: Szkoła Podstawowa 222 - Jana Brzechwy na Espe IP: *.chello.pl 30.04.06, 22:35
      Słuchajcie ja też polecam tę szkołę. Mimo, że przepisałam córkę już jesteśmy z
      powrotem. Nie pamiętam już co miałam tej szkole do zarzucenia, ale wiem dziś,
      że były to drobiazgi w porównaniu z kolejną szkołą. Bo w szkole liczy się
      przede wszystkim środowisko - czyli w jakim towarzystwie obraca się nasze
      dziecko. A to jest w 222 bez zarzutu!!!!Nie ważne czy nam się podobają
      nauczyciele ( z tym wszędzie bywa różnie), możemy chwalić atmosferę lub nie -
      to wszystko nie ma najmniejszego znaczenia jeśli w klasie jest kiepskie
      środowisko, którego zainteresowania daleko, daleko odbiegają od "normalnych"
      zainteresowań 9-latka. Jesteśmy znów w "dwójkach" i jesteśmy przeszczęśliwe i z
      pobłażaniem słucham utyskiwań niektórych mam. Moje dziecko jest tu bezpieczne
      i zupełnie inaczej patrzę teraz na tę szkołę. Przede wszystkim jestem wdzięczna
      Pani Dyrektor, która z dnia na dzień, dwa miesiące przed końcem roku przyjęła z
      powrotem moje dziecko. Może uznacie to za "wazeliniarstwo" ale tak właśnie
      myślę i przestrzegam rodziców wybierających szkoły dla swoich pociech: idźcie
      do wybranej szkoły i przypatrzcie się w szatni i na korytarzu innym rodzicom.
      Jeśli macie wątpliwości - szukajcie innej szkoły ( nie mówię o wszystkich
      rodzicach, tylko o pierwszym wrażeniu)
        • gruby991 to nieźle 07.09.06, 10:47
          ale w jednej z dwu klas pierwszych nie ma wychowaczyni (podobno złożyła
          wymówienie 31 sierpnia). Mam nadzieję, że nie w Twojej.

          Brak pani wychowawczyni to spory problem, który może chyba fatalnie ustawić
          dzieci mentalnie na miesiące jeśli nie lata nauki. Oczywiście znajdą kogoś, oby
          nie był to nikt z łapanki - bo nie wiadomo czy gorsza zła pani wychowawczyni,
          czy jej brak.

          Poza tym jeśli nauczycielka przewidziana na wychowaczynię 1. klasy składa 31
          sierpnia wypowiedzenie, to znaczy że chciała mocno trzasnąć drzwiami wychodząc.
          A jeśli tak, to znaczy że w kadrze szkoły są kwasy. Co znów marnie wróży na
          przyszłośc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka