mosiia
18.01.06, 15:09
No właśnie...
W dużym skórcie:
Oszaleję.
Karmią czym chcą, wiedzą wszystko lepiej( "bo starsze i nas wychowały"),
generalnie o nic poprosić nie można - bo wszystko wiedzą...
A każde zwrócenie uwagi traktują jako moją fanaberię...
W zasadzie to mówię tylko o babci która jest z moją Zonią...(teściowa :O)
Przecież w końcu to moje dziecko i mogę wymagać chyba pewnych rzeczy...
Ostatnio przyłapałam teściową na paleniu papierosów w obecności dziecka!!!!
No i ten wiecznie grający telewizor - bbrrrr jakby nie można dziecku poczytać
książeczki, malować, etc...
Szlag mnie trafił i jestem na etapie poszukiwania opiekunki.
A jak u Was?
.......przesadzam?