Gość: obserwator
IP: 217.153.177.*
06.02.06, 00:14
Szanowny Panie Profesorze,
A co Pan zrobił, aby kabaret studniówkowy utrzymał akceptowalny poziom
artystyczny? A w tym roku: jaki był Pana wkład w prace nad przedstawieniem
studniówkowym? I gdzie Pan był, kiedy w gabinecie dyrektorskim zapadały
decyzje o tzw. wyprowadzeniu studniówki ze szkoły?
I na koniec: prawda kosztuje. Czy Pana na nią stać? Wątpię, skoro
najprawdopodobniej "Gazeta" trafia z samego rana na biurko dyrekcji.