rece_boga2
07.02.06, 09:49
W piątkowy wieczór robiłam zakupy w centrum handlowym Carrefour na
Bemowie, gdyż jest najbliży mojemu miejscu zamieszkania, wracając
już z siatkami do samochodu wpadłam w poślizg... Ale nie
samochodem tylko niestety "nogami" - na zakręcie kiedy
podchodziłam do mojego auta znajdowały się grudki lodu albo
zmrożonego śniegu zanim zdążyłam złapać równowagę już leżeliśmy
potłuczeni w pośniegowo-solno-błotnistej mazi - ja i moje zakupy.
Buty noszę zimowe - wiązane, za kostkę, z ząbkami na podeszwie,
tej zimy był to mój pierwszy upadek, więc nie jestem gapą.
Największy udział w tym upadku moim zdaniem miał rodzaj
nawierzchni jakim wyłożony jest parking w tym centrum handlowym -
jest to beton, ale tak gładki, że nawet latem przy większych
deszczach i np. w sportowym obuwiu można tam "złapać zająca" a
wiem to bo chodzę tam od dwóch lat. Poproszony przeze mnie na
miejsce zdarzenia Pan Kierownik próbował całą sprawę
zbagatelizować, bo wyglądam na jakieś 18 lat, a mam 27 i wmawiać
mi że się potknęłam. Obolała i strasznie brudna nie miałam już
specjalnie siły bronić swojej godności, a z rozmów pracowników
wywnioskowałam, że nie jestem pierwszą osobą, która "szukała
czegoś pod swoim samochodem" jak żartobliwie wyrażali się
ochroniarze parkingu, którzy pomogli mi się zebrać z podłogi. Mam
żal, do Pana Kierownika, który potraktował mnie jak brudną
smarkulę z roszczeniową postawą, kiedy ja tylko byłam
zdenerwowana, i tak obolała, że ledwo mogłam stać. Oprócz brudnej
odzieży i - a jakże - potłuczonych jaj kurzych w ilości 6 sztuk-
skończyło się dwoma potężnymi krwiakami na kolanach i wizytą u
ortopedy, ponieważ kolano bardziej potłuczone było dodatkowo mocno
opuchnięte. Widać nie tylko Wola Park ma swoje lodowisko -
Carrefour ma je także ale tylko w ramach niespodzianki dla
parkujących ;-/