Szkoła SKiE na Okopowej

IP: *.acn.waw.pl 11.02.06, 22:01
Witam,
Czy są tu rodzice, których dzieci uczą się w tej szkole? Przeszukałam
poprzednie wątki, ale znalazłam tylko jedną (niezbyt pochlebną) opinię.
Bardzo prosze o Wasze opinie na tema tej szkoły.
Pozdrawiam.
    • jokerka1 Re: Szkoła SKiE na Okopowej 12.02.06, 18:56
      A mogłabys rozszyfrować ten skrót?
      • Gość: Kalinka Re: Szkoła SKiE na Okopowej IP: *.acn.waw.pl 12.02.06, 19:17
        Szkoła Stowarzyszenia Kultury i Edukacji www.skie.pl
        • jokerka1 Re: Szkoła SKiE na Okopowej 12.02.06, 21:26
          Czy to jest ta przy Zespole szkół im.Konarskiego?
    • Gość: XXL Wielkie zadęcie i licha praktyka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 22:18
      Uciekaj!
      • Gość: Kalinka Re: Wielkie zadęcie i licha praktyka!!! IP: *.acn.waw.pl 12.02.06, 22:47
        Hm.. Bardzo krytyczna opinia, jakieś konkrety?
        • Gość: mvitti ja chodziłam IP: *.aster.pl 13.02.06, 00:19
          Ja chodziłam do tej szkoly, matura 2000. wtedy było fantastycznie, zaczełam w 6
          klasie dotrwałam do matury, cały czas ten sam wychowawca, wspaniali nauczyciele,
          integracja, duzo kultury, niesamowite osobowości i kameralnie. Teraz szkoła się
          chyba troche popsuła. To znaczy podstawowka i gimnazjum są podobno nadal dobre,
          gorzej z liceum. choć nadal jest tam wielu wspaniałych nauczycieli. Poza tym
          jeśli interesuje cię szkoła na woli to ta odpada, ponieważ od września przenoszą
          się do przedwojennej kamienicy na Foksal. Gdzie zajmą ostatnie piętro i strych.
          Brzmi swietnie zresztą.
          pozdrawiam
          • kalinka2000 Re: ja chodziłam 13.02.06, 09:11
            Dzięki za informacje.
            Interesuje mnie szkoła podstawowa, bo chcę tam wysłac dzicko do zerówki.
            • Gość: jacek z tej szkoly znikaly cale klasy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 13:59
              kiedy rodzice nie mogli wyegzekwowac swoich praw - po prostu zabierali
              dzieciaki - cale klasy odchodzily

              mnie spotkala jeszcze gorsza przygoda - w zwiazku z wyjazdem za granice
              placilem przez ponad rok polowe czesnego - w zamian za gwarancje miejsca po
              powrocie - dla syna - kiedy wrocilismy - okazalo sie ze miejsca nie ma -
              wielecki po prostu kase wyludzil i smial sie w oczy

              jedyne co trzyma te szkole przy zyciu - to brak alternatywy - mala liczba
              szkol spolecznych/prywatnych o dobrym poziomie - w zwiazku z tym zawsze znajda
              sie nastepni naiwni

              najlepiej przyjrzec sie kwalifikacjom nauczycieli .... - mozna sie niezle
              posmiac
              • Gość: Ala Re: z tej szkoly znikaly cale klasy .... IP: *.chello.pl 13.02.06, 15:47
                Witaj, oglądałam kwalifikacje nauczycieli - wyglądają bardzo przyzwoicie.
                • Gość: jacek z tej szkoly znikaly cale klasy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 16:06
                  w internecie to mozna wszystko napisac ...

                  pani A. B. - wazna postac obecnie - zaczynala jako pani od plastyki - i z tym
                  sobie nie bardzo radzila - a ze staz ma dlugi (jest od poczatku lat 90, a
                  rotacja byla spora) przez zasiedzenie osiagnela wysoka pozycje w szkole - tylko
                  czy to dobrze??

                  przez kilka lat angielskego uczyla urocza, niezbyt przygotowana Ukrainka -
                  zostala potem zona W. albo czyms w tym stylu ...

                  szkoda gadac - bo i tak na bezrybiu i rak ryba - stalym argumentem W. bylo ze
                  na kazde miejsce czeka 5 dzieci ...

                  kazdy musi sie sparzyc sam
                  • kalinka2000 Re: z tej szkoly znikaly cale klasy .... 13.02.06, 16:37
                    Hm.. gdyby to o mnie chodziło, mogłabym eksperymentować, ale na dziecku wolę
                    nie ...
                    Taką retorykę o ilości chętnych na moje miejcse znam już z przedszkola,
                    niestety..
                    • Gość: jacek z tej szkoly znikaly cale klasy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 17:35
                      tyle, ze jaki jest wybor - mam znajomych, ktorzy przygody swoich najstarszych
                      pociech z ta szkola okreslali w krotkich zolnierskich slowach - tylko, ze i tak
                      mlodsze dzieci posylali tez tam, bo niby dokad ???

                      jedyne pocieszenie - ze na szczescie gimnazjow spolecznych jest juz kilka
                      dobrych w Warszawie (tak jakby nikt nie chcial tracic swoich talentow na
                      mlodsze dzieci, ale gimnazjum to i owszem) i ze jednak ilosc wad jest ciut
                      mniejsza niz w panstwowej szkole - mniejsza szkola, mniej liczne klasy, mniej
                      patologii
                  • Gość: ewelina Re: z tej szkoly znikaly cale klasy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 16:48
                    pani A.B. nigdy nie była panią od plastyki, widać jak jesteś zorientowany
                    • Gość: jacek z tej szkoly znikaly cale klasy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 17:48
                      prowdzac 1 klase niewiele wiecej robila
                  • Gość: tośka Re: z tej szkoly znikaly cale klasy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 14:07
                    proszę Cię zorientuj się trochę zamiast rozsiewać ploty, bo to nie ma sensu..
                    • Gość: ela Re: z tej szkoly znikaly cale klasy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 22:34
                      nie irytuj się Tośka, ten człowiek nie ma zielonego pojęcia o szkole naszych
                      dzieci....ta opisana przez niego Ukrainka nigdy nie uczyła j.angielskiego w tej
                      szkole...człowiek na jakieś nie sprawdzone informacje...szkoda,że tacy ludzie
                      zabierają głos na tematy, o których nie mają pojęcia...
                      • kalinka2000 Tośka, Ela - napiszcie coś pozytywnego.. 15.03.06, 22:59
                        ... o szkole Waszych dzieci. Dlaczego tak trudno podzielić się dobrymi opiniami?
                        Czekam na jakieś konkretne pozytywne oceny, z jakimś drobnym uzasadnieniem.

                        Mała ściąga:
                        Ta szkoła jest dobra bo...
                        Nauczyciele potrafią....
                        Dzieci w szkole... (czują się..., robią..., lubią..., uczą się...)
                        Szkolne obiady....
                        Moje dziecko uwielbia w szkole...
                        Moje dziecko nie lubi w szkole....
                        Inni uczniowie zachowują się...
                        Drugi raz moje dziecko poszłoby do ....

                        Ktoś się skusi?
    • ies2 Re: Szkoła SKiE na Okopowej 13.02.06, 14:35
      musisz być ostrożny/a przy wyborze szkoły prywatnej. moj syn uczy sie w
      prywatnej z wykładowym angielskim, ale to jest niepozrozumienia . Wysokie
      czesne, za to poziom jest niski
      • mvitti Re: Szkoła SKiE na Okopowej 13.02.06, 23:34
        Co do kwalifikacji nauczycieli to ci których ja miałam byli wybitni, dobrze
        wykształceni, erudyci, z charyzmą i pomysłem, dalecy od klasycznych belfrów, do
        dziś z kilkoma utrzymuję bliskie kontakty, dzwonie w potrzebie, wiele im
        zawdzięczam...a pani bocianowicz zaszła wysoko, ale z tego co wiem jest dobra w
        swojej roli, cały czas się kształci, rozwija, cóż wiec z tego, że zaczynała w
        początkowym?
        Co do wieleckiego czyli dyra to to rzeczywiście nieciekawy typek.
        Dla mnie ta szkoła była naprawde genialna, to byl wspaniały okres w moim zyciu,
        zdałam potem na dobre studia, byłam oczytana, ukulturalniona, wygadana itp itd.
        Ale jak mówie jak jest teraz nie wiem...
        A czy podstawówka przenosi się na foksal czy pozostaje no woli to trudno mi
        powiedzieć. Mysle, że zmiana lokalizacji to wielka szansa szkoły na powrót do
        dawnej kondycji. podobno w testach podstawowkowicze i gimnazjaliści wypadają
        dobrze, na woli chyba prowadzi.
        • Gość: jacek kalinka pyta sie o podstawowke, ja odpowiadam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 09:03
          nie chce, zeby powstalo wrazenie, ze ja pisalem o liceum (a dopiero po liceum
          zdawalas na studia...)

          wedlug mnie to ze A. B. osiagnela wysoko pozycje jest w duzym stopniu wynikiem
          duzej rotacji (to prawda ze w szkole pojawiali sie jak komety wybitni
          nauczyciele - tyle ze szybko tez znikali, wiele gwiazd tez patronuje samej
          szkole - od swieta - tzw marketing) - te liczne zmiany, balagan, niepewnosc
          jutra byly przyczyna zabierania jak wspomnialem - calych klas

          wszyscy chca dobrze - tylko ze wychodzi jak zawsze

          im wiecej obietnic - tym wieksze rozczarowanie
        • Gość: KZ wolski ranking i SKIE IP: 134.146.212.* 14.02.06, 10:41
          "na woli chyba prowadzi" - ponieważ Kalinka zabrała się do rzeczy metodycznie
          na pewno wie to z gazet albo z jednego z poprzednich wątków, więc uzupełniam
          tylko tak dla formalności: rzeczywiście biorąc pod uwagę punktację na
          egzaminach gimnazjalnych szkoła SKIE niemal prowadzi, bo jest na 2. miejscu (za
          szkołą Morasha na Wawelberga).

          I oczywiście pozostaje pytanie, na ile te wyniki są miarodajne przy ocenie
          przyszłej szkoły dla potencjalnego pierwszaka. Ja mam podejrzenia że mogą być
          spaczone (tj zawyżone w przypadku szkół, które prowadzą jednocześnie
          podstawówkę i gimnazjum). Swoją drogą powyższy post (jak rozumiem abiturientki
          szkoły SKIE) bardzo ciekawy.

          Kalinka, od ponad roku wahałem się co do wyboru. W zeszłym tygodniu złożyłem
          podanie o przyjęcie do szkoły nr 222 na Esperanto (3-cia w rankingu, pierwsza
          nie-prywatna). I dalej nie wiem, czy dobrze zrobiłem.

          **

          PS. Dzwoniłem właśnie do szkoły SKIE (8388926, 6366366) - na Foksal przenoszą
          się gimnazjum i liceum, ale podstawówka zostaje. Co, jak rozumiem, polepsza
          notowania podstawówki (zwalnia się dla niej dużo miejsca, maluchy będą
          izolowane od starszych).
          • kalinka2000 Re: wolski ranking i SKIE 14.02.06, 12:00
            Rzeczywiście, jednym z kryteriów zainteresowania szkołą dla mego dziecka była
            pozycja w rankingu:
            www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=40335
            Wg tego rankingu SKiE jest na II mieiscu na Woli, za szkołą Katolicką na
            Ogrodowej, w złotej 20-ce warszawskiej jest 19. Ale nie o to chodzi.
            Dowiedziałam się o tej szkole od osoby, która miała z nią kontakt jako
            studentka. Dlaczego ją wzięłam pod uwagę? Bo zrobiła na mnie dobre wrażenie, bo
            jest inna niż wszystkie, bo mam niesmiałe dziecko, a tu wydaje mi się, że takie
            dzieci mają szansę się otworzyć. Tak naprawdę to moje wielkie życzenie, nie
            wiem jak tam jest, bo nie znam rodziców, których dzieci tam chodzą.
            Jak ktoś juz zauważył na forum można napisać wszystko.. Ale jak na razie nikt
            nie napisał niczego, co by mnie zachęciło do tej podstawówki. Bardzo dziękuję
            absolwentce liceum, ale sądzę, ze w wieku powiedzmy 15 lat moje dzicko będzie w
            stanie uczestniczyć w wyborze szkoły (czy też ja będę w jej wyborze
            uczestniczyć) i tu sytuacja będzie prostsza.
            Ważna są dla mnie opinia rodziców. Jacek mnie bardzo zaniepokoił, ale przede
            wszystkim ostudził wielki zapał.
            Mam już nieudane doświadczenia z przedszkolem. Miało być najlepsze,
            najfajniejsze, a tymczasem odliczam dni do końca roku szkolnego i nie ma mowy,
            zeby moje dziecko zostało tam w zerówce. Tak jak pisał Jacek, obietnice były
            wielkie i jest wielkie rozczarowanie. Chciałabym tym razem tego uniknąć.
            Dodam, że szkoła SKiE to nie mój "rejon", mieszkam po drugiej stronie Wisły i
            liczę się z wożeniem dziecka do dobrej szkoły. Także nie ograniczam swego
            wyboru lokalizacją.
            Szukam dobrej szkoły.
          • kalinka2000 Re: wolski ranking i SKIE 14.02.06, 12:03
            Aha, wracając do rankingu. Na pierwszym miejscu w W. jest szkoła prywatna nr
            114. Super, ale okazuje się, ze klasa szósta liczyła dwie uczennice, obie
            zdolne i takim sposobem średnia była fantastyczna...
            • Gość: jacek rankingi w prywatnych/spolecznych szkolach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 12:45
              biorac pod uwage zwyczaj starannego dobierania kandydatow - np szkola na
              Bednarskiej oglaszala sie w prasie - a do egzaminu do gimnazjum przystapilo 6
              lat temu pona 300 kandydatow - wiec mieli w czym wybierac

              nawet jesli popelnili bledy w naborze w kilku przypadkach - to i tak mieli
              gwarancje dominacji wybitnego narybku, silnym czynnikiem jest takze wyzsza
              motywacja o kandydatow i ich rodzicow szukajacych sobie szkoly

              szkoly - o ktore sie walczy - juz na wejsciu maja wyzsze szanse na dobre
              miejsce w rankingach - o nich moze decydowac np. kilku 'orlow' w malej
              szkole, - mimo, ze jakosc kadry, program i atmosfera nie musza byc w sposob
              istotny lepsze od innych szkol ...

              rankingi w obecnej formie faworyzuja male szkoly - a nic nie mowia na temat
              rotacji kadry

              w szczegolnosci wysokie miejsce na Woli (jaka tu jest konkurencja ?) - dobrze
              by bylo odniesc do wynikow choc calej Warszawy

          • magdawegner Re: wolski ranking i SKIE 14.02.06, 12:35
            Gość portalu: KZ napisał(a):
            > I oczywiście pozostaje pytanie, na ile te wyniki są miarodajne przy ocenie
            > przyszłej szkoły dla potencjalnego pierwszaka. Ja mam podejrzenia że mogą być
            > spaczone (tj zawyżone w przypadku szkół, które prowadzą jednocześnie
            > podstawówkę i gimnazjum).

            Chwileczkę. Ranking jest ustalany na podstawie egzaminu 6-klasistów. Egzaminu
            zewnętrznego takiego samego we wszytskich szkołach.
            Więc to czy przy podstawówce jest gimnazjum czy go nie ma - nie ma
            najmniejszego znaczenia.

            Pozdrawiam

            Magda
            • mvitti Re: wolski ranking i SKIE 14.02.06, 14:29
              Dodam, że moja przygode z SKiE zaczełam w 6 klasie, nie w lieceum...wtedy to
              była podstawowka...co by nie było, na pewno jest to szkoła kameralna, przyjazna,
              nie ma wyścigu szczurów, jest indywidualne podejście do ucznia. Co do rotacji
              nauczycieli to z tym różnie. Ale wychowawcę miałam jednego od 6 do matury.
            • Gość: KZ egzaminy do gimnazjum IP: 134.146.212.* 14.02.06, 20:46
              przepraszam za głupie może pytanie: to znaczy egzamin jest pisemny i w pełni
              anonimowy? Nie ma możliwości, żeby gimnazjum faworyzowało uczniów "swojej"
              podstawówki?
              • magdawegner Re: egzaminy do gimnazjum 14.02.06, 22:42
                Czy chodzi Ci o egzaminy do gimnazjów ( te przeprowadzają z tego co wiem tylko
                niektóre), czy o test który jest przeprowadzany w klasie 6 - na podstawie
                którego są rankingi?
                • Gość: KZ ?? IP: 134.146.212.* 14.02.06, 23:04
                  daj mi czas do piątku. Wycinki z gazet na podstawie których się tu wypowiadam
                  mam w domu w szufladzie, a ja teraz siedzę w hotelu w obcym kraju. Jak wrócę to
                  sprawdzę.
                  • Gość: KZ rankingi jeszcze raz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.02.06, 16:21
                    sprawdziłem, ranking o którym mówiłem został opublikowany w Wyborczej w roku
                    2004 i oparty był na ustalanej przez tą gazetę punktacji (wypadkowa wielu
                    czynników). Za zamieszanie przepraszam.
    • Gość: p Re: Szkoła SKiE na Okopowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 20:52
      Pracuję w szkole podstawowej, do której w ciągu ostatnich kilku lat przeszło
      około dziesięciorga dzieci z SKiE. Wszystkie, bez wyjątku, miłe, grzeczne,
      przyzwoicie lub bardzo dobrze uczące się. A jednak rodzice prznieśli je, nie
      czekając na koniec cyklu nauki, motywując to z reguły brakiem jakiejkolwiek
      oferty poza rzetelną realizacją programu nauczania, nrakiem poczucia, że szkoła
      jes zainteresowana w sposób szczególny ich dzieckiem. Jedna z mam powiedziała
      wręcz: "Tutaj w ciągu tygodnia otrzymałam więcej informacji o moim dziecku niż
      na Okopowej w ciągu roku".
      Myślę, że sytuację SKiE można określić mianem "syndromu wypalenia". Taki stan
      można zmienić, ale potrzebny jest do tego nowy impuls - program, kierownictwo
      itp. Proponuję sprawdzić jeszcze kilka innych szkół przed powzięciem
      ostatecznej decyzji.
      • mvitti Re: Szkoła SKiE na Okopowej 15.02.06, 01:27
        Pewnie masz sporo racji...mysle, że przenosiny do nowej, świetnej lokalizacji
        moga byc takim impulsem. Chodzi mi nie tylko o prestizową lokalizację w centrum
        (Foksal), ale o to, że kamienica w której będzie szkoła zamienia się własnie w
        "artystyczna kamienicę". Wszystkie piętra mają być zajęte przez różne instytucje
        działające dla dzieci i zdziecmi. Juz od wielu lat miesci się tam Atelier -
        prowadza zajęcia plastyczne dla dzieci i młodzieży, plenery artystyczne,
        wykłady, warsztaty. Teraz ma dołączyć "Okopowa czyli SKiE", na innych pietrach
        podobne jednostki. Pomysl swietny.
        • Gość: jacek caly w. - w koncu artysta ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 08:35
          ogolnie sluszny oderwany od zycia pomysl - bez zadnej spojnej koncepcji
          pedagogicznej i umiejetnosci zarzadzania dlugotrwalym procesem

          takie fajerwerki - ktore dobrze brzmia - tylko trzeba wiedziec co z tym zrobic -
          oprocz znalezienia zajecia dla artystow

          edukacja to nie tylko zabawa - a dzieci to nie tworzywo

          pomysl siwetny - ale nie na szkole


          • Gość: mvitti Re: caly w. - w koncu artysta ... IP: *.aster.pl 15.02.06, 13:19
            Chyba nie zrozumiałeś...koncepcja nie jest dyra, pochodzi z zewnątrz...szkole
            zaproponowano, by dołączyła do projektu...na kamienice artystyczna będzie sie
            skadalo wiele jednostek mni. szkoła...co w tym złego...tez wieleckiego nie
            cierpie, ale nie ma się co dla zasady czepiać wszystkiego...
            • kalinka2000 Re: caly w. - w koncu artysta ... 15.02.06, 13:40
              A dlaczego niecierpisz Wieleckiego?
              • Gość: marta Re: caly w. - w koncu artysta ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 20:53
                Kalinko! Jacek miał "wybitne" dziecko, pewnie dlatego nie znosi wszystkich ze
                szkołe SKiE....
                pozdrawiam
                • Gość: ja Re: caly w. - w koncu artysta ... IP: *.aster.pl 22.02.06, 21:46
                  Zejdźcie z tego Jacka, facet choć mysli odwrotnie niż ja o okopowej pisał
                  rozsądne rzeczy, żadnych skrajności...
                • Gość: jacek ciesze ze moi krytycy potrafia wykazac sie taktem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 07:51
                  >Kalinko! Jacek miał "wybitne" dziecko, pewnie dlatego nie znosi wszystkich ze
                  > szkołe SKiE....
                  > pozdrawiam

                  i argumenty swoje podpieraja dowcipami na wysokim poziomie
            • Gość: jacek caly w. - w koncu artysta ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 14:16
              a co za roznica czyja koncepcja ???

              wazne ze zostala przyjeta - i pasuje do w. jak ulal - i super pomysl
              marketingowy

              reklama dzwignia oswiaty
              • Gość: mvitti Re: caly w. - w koncu artysta ... IP: *.aster.pl 15.02.06, 22:26
                Projekt będzie finansowany przez miasto. Cos co jest super marketingowo może być
                jednocześnie naprawde super. I nawet nie wiem czy dyro się tym tak szczycie,
                poprostu w stołecznej o tym pisali stąd wiem
                Co do mojej do niego niechęcie to to troche zbyt priv by na forum. Generalnie
                omamia ludzi, uzywa chwytów retorycznych, uwodzi, a tak naprawde z kikim i
                niczym się nie liczy...stawia na wrażenie...
                • Gość: mvitti Re: caly w. - w koncu artysta ... IP: *.aster.pl 15.02.06, 22:29
                  rzecz w tym, że ta szkola to tylko w małej części dyro, na codzień to inni tym
                  zawiadują, a ci inni to w wielu przypadkach fantastyczni ludzie...on tylko raz
                  na jakis czas sie pojawi, porządzi i spada naszczęście (choc ma tez facet
                  zalety, bez przesady)...dlatego w pomysł z kamienicą nie powątpiewam, bo jest
                  tam wielu, którzy to mogą świetnie pociągnąć i z tego co wiem juz się cieszą i
                  planuja:)
                  • Gość: Gość Re: caly w. - w koncu artysta ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 23:04
                    Możliwe, że pan Wielecki ma zalety - znam go bardzo słabo. Obserwując jednak od
                    wielu lat jego działalność pedagogiczną (jeszcze z czasów szkoły STO na ul.
                    Paryskiej) nie mogę oprzeć się przekonaniu, że swoje koncepcje wychowawcze
                    powinien wypróbowywać na szczurach, przed sprawdzeniem na dzieciach. Tym
                    niemniej podziwiam go za umiejętności z zakresu "pi-ar" - czego włączenie do
                    prestiżowego przedsięwzięcia człowieka o naprawdę żadnych osiągnięciach
                    pedagogicznych - jest najlepszym dowodem.
                    • Gość: ja Re: caly w. - w koncu artysta ... IP: *.aster.pl 15.02.06, 23:57
                      Mam prosbę: przestancie utozsamiać szkoły skie z dyrem. Na tym polega wasz
                      błąd...on glównie mąci...ale te szkoly maja wiele zalet własnie za sprawą reszty
                      zespołu...chodziłem tam i jak pomysle o okopowej to dopiero na któryms tam
                      miejscu jed pan W...
                      • kalinka2000 Re: caly w. - w koncu artysta ... 16.02.06, 09:31
                        Nie bardzo rozumiem... Jak można nie utożsamiać szkoły z człowiekiem, który
                        realizuje w niej swój autorski program? Skoro jak twierdzisz, dyrektor mąci, to
                        ja tu widze problem....
                        • wj_2000 Re: caly w. - w koncu artysta ... 17.02.06, 21:24
                          Kalinka, Gdy połowe czasu straconego na dojazdy przez całą Warszawę poświęcisz
                          swojemu dziecku bez specjalnego programu, a z czystej miłości i chęci wspólnego
                          spędzenia czasu, zrobisz dla jego przyszłości dużo więcej niż wyszukując dla
                          niego koniecznie "najlepszej szkoły".
                          Ileż naiwności w Twoim podejściu! Mój Boze!

                          A piszę to jako starszy pan, ojciec udanych dzieci, dziadek udanych wnuków,
                          nauczyciel (choc nie dokładnie szkolny). Poszukaj rozsądnej szkoły blisko domu.
                          I poświęć dziecku trochę swojego czasu - niekoniecznie pieniędzy.
                          • kalinka2000 Re: caly w. - w koncu artysta ... 17.02.06, 22:52
                            Bardzo dziękuję za życiowe rady, naprawdę piszę to bez kpiny, choć intencje w
                            tym wątku miałam inne - chcę poznać opinie na temat konkretnej szkoły.
                            Czasem warto szerzej spojrzeć na pewne sprawy - nie pomyślałeś, że może wolę
                            spędzić godzinę z dzieckiem w samochodzie, niż sprawiać, by czekało ono na mnie
                            tę godzinę w szkole blisko domu? Czy nadal uważasz, że to naiwne?

                            • Gość: mario Re: caly w. - w koncu artysta ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 16:58
                              kalinko,nie wierz to co piszą na stronie SKiE o nauczycielach, rozgoryczony
                              Jacek zna lepiej dyplomy ich niż oni sami.....strona szkoły to nie Forum, gdzie
                              każdy jest anonimowy, to fakty do sprawdzenia, dobra rada Julii, idź i zabacz
                              osobiście
                              • Gość: jacek caly w. - w koncu artysta ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 17:59
                                > kalinko,nie wierz to co piszą na stronie SKiE o nauczycielach, rozgoryczony
                                > Jacek zna lepiej dyplomy ich niż oni sami....

                                czy ja sie wypowiadalem na temat dyplomow ????
                                mowilem o kometach, rotacji itd - to takze mozna sprawdzic w szkole


                                >.strona szkoły to nie Forum, gdzie
                                > każdy jest anonimowy, to fakty do sprawdzenia, dobra rada Julii, idź i zabacz
                                > osobiście

                                zabacz zabacz

                                a ja nie jestem anonimowy - w. doskonale wie kogo oszukal - nieczesto mu sie
                                taki numer udawal
                • Gość: zzz Re: caly w. - w koncu artysta ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.02.06, 17:15
                  tragedia a nie szkoła. Na własne życzenie przeniosłam się do państwowej. Może i
                  dużo kultury, ale poza tym olewka.
    • Gość: julia Re: Szkoła SKiE na Okopowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 16:45
      tak,tak,przy wyborze szkoły kierowanie sie opiniami z portalu...genialny pomysł!
      zwłaszcza opinie byłych uczniów, którzy nie zasłynęli polotem w tej szkole...
      moje dziecko uczęszczało na Okopową od kl.4 SP do matury...nie zamieniłabym na
      inną szkołę pod zadnym względem,najlepiej idź, porozmawiaj z nauczycielami,
      rodzicami dzieci obecnie uczęszczających, z dziećmi....
      • Gość: jacek ciekawe uogolnie i rownie falszywe jak wszystkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 17:47
        uogolnienia - oprocz tego jednego - o falszywosci pozostalych uogolnien

        moje dziecko nie mialo szansy kontynuowania nauki w podstawowce - poniewac mimo
        wplacania polowy czesnego przez ponad rok - tytulem rezerwacji miejsca - w.
        bezczelnie oznajmil, ze nie ma miejsc - ale kasy nie zwrocil

        jak wspomnialem - z tej szkoly odchodzily cale klasy - w nowych szkolach
        dzieciali zaslynely nie tylko polotem ale i osiagnieciami

        dobrze znac tez zdanie krytyczne - a nie tylko postepowac metoda sekt i amwaya
      • Gość: Kalinka Re: Szkoła SKiE na Okopowej IP: *.acn.waw.pl 20.02.06, 21:10
        Bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
        Zanim założyłam ten wątek byłam w szkole SKiE, rozmawiałam z dyrekcją i z
        nauczycielami. Podoba mi sie program szkoły i sposób podejścia do ucznia. Myślę,
        że to dobre miejsce dla mego dziecka.
        Intencją mych pytań na forum było poznanie Waszych opinii. Na pewno nie będę one
        podstawą do podjęcia decyzji, ale chociażby opinie Jacka nieco ostudziły mój
        zapał, zdanie maturzystki'2000 i Julii odbieram na plus. Zaczełam dokładniej
        przyglądać się szkole.

        Jeszcze raz bardzo dziękuję. Jeśli ktoś będzie chciał napisać mi kilka słów
        "osobiście" zapraszam na kalinka2000@gazeta.pl

        Pozdrawiam.
        • Gość: jacek zycze wytrwalosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 09:07
          jak sam wspomnialem - wybor jest niewielki - wiec trzeba przymknac oko i
          egzekwowac obietnice - a najlpiej miec jak najwiecej na pismie

          z gimnazjami jest juz znacznie lepiej - na szczescie
          • Gość: ania22 ODRADZAM !!! IP: 213.25.198.* 22.02.06, 09:49
            Odradzam z czystym sercem. Banda rozwydrzonych dzieciaków. W klasie III
            nauczycielka nie jest w stanie zapanować nad uczniami. dzieci jawnie
            przeklinają przy nauczycielce.
            • Gość: iwona Re: ODRADZAM !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 20:47
              słyszałaś?
    • pierwszoklasista Re: Szkoła SKiE na Okopowej 23.02.06, 23:28
      Też jestem zainteresowana tą szkołą- moje dziecie właśnie od września pierwszy
      raz w życiu przekroczy progi podstawówki- i chciałabym aby te progi należały do
      właściwej- a nie przechowalni, gdzie dzieci dostają dobre oceny bo rodzic płaci.

      Byłam na dniach otwartych w tej szkole- i pierwsze wrażenie - bardzo pozytywne.

      Ale wrażenie jak sama nazwa wskazuje- może być bardzo złudne- dlatego bardziej
      miarodajne są dla mnie opinie rodziców, którzy posłali tam dziecko.

      Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi

      Karolina
      • Gość: Barbitka Re: Szkoła SKiE na Okopowej IP: 213.25.198.* 24.02.06, 08:56
        Koleżanki syn tam chodzi (bardzo bliskiej koleżanki) i potwierdzam wypowiedź
        jednej z osób. Panie nie są w stanie zapanować nad dziećmi. W pierwszej klasie
        dzieci sobie spały podczas lekcji, kładą się na podłodze. Sama widziałam jak
        dzieci zostawiają bałagan w sali np. po pracach plastycznych i idą do domu a
        panie sprzątają. Moja córka była w szoku jak tak mozna bo u niej w szkole
        przystanek dalej jest to nie do pomyslenia. Ja odradzam i w zyciu tam bym córki
        nie posłała. Zresztą pani Kotańska zabrała swoją córeczkę tak samo jak inne
        osoby. Dzieci posżły do innych szkół i miały problemy z programem pomimo tego
        że tutaj były bardzo dobrymi uczniami.
        • Gość: julia Re: Szkoła SKiE na Okopowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 11:22
          najlepiej pierszoklasitę posłać do jednostki wojskowej, yam trzeba stać na
          baczność!!!to jest zgodne z potrzebami rozwojowymi dziecka.....
          porządek też jest w wojsku i prac plastycznych nie trzeba robić...
          • kalinka2000 Re: Szkoła SKiE na Okopowej 24.02.06, 12:51
            Gość portalu: julia napisał(a):

            > najlepiej pierszoklasitę posłać do jednostki wojskowej, yam trzeba stać na
            > baczność!!!to jest zgodne z potrzebami rozwojowymi dziecka.....
            > porządek też jest w wojsku i prac plastycznych nie trzeba robić...

            Julio, skąd tyle ironii?
            Moze zamiast takich uwag napisz cos konstruktywnego - dlaczego ta szkoła jest
            fajna? Co sprawia, że jesteś z niej zadowolona, Ty i Twoje dziecko? Czy
            wyslalabyś je tam drugi raz? Dlaczego?
            • puchata1 Jaka szkola na Woli jest dobra?? 24.02.06, 16:37
              Co mozecie doradzic. Ja chce od wrzesnia poslac syna do zerowki i zostawic go w
              podstawowce.
            • Gość: julia Re: Szkoła SKiE na Okopowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 15:33
              moja irytacja wynika z faktu, że znam wielu rodziców, których dzieci chodziły
              lub nadal chodzą do tej szkoły i są zachwyceni, jasne, że nie ma ludzi w 100%
              zadowolonych ze wszystkiego, czasami wymagania nasze są zbyt wygórowane, a
              możliwości dzieci...nie zawsze nasze dzieci są geniuszami..
              dlatego ta szkoła jest wartościowa, że nauczyciele starają się docenić starania
              uczniów, pomagają, aby każdy mógł kształcić swoje upodobania, słabsi są
              motywowani do pracy, każde dziecko czuję się docenione i zrozumiane...
              właśnie za to cenię szkoły SKiE, ponieważ moje dziecko i wiele innych czerpało
              przyjemność z uczęszczania do szkoły, pozbawione lęku przed nauczycielami, do
              dziś wspomina naukę jako coś przyjemnego
              szczególnie ważne są tam dzieci najmłodsze, każdy liczy się z ich potrzebami
              (nawet ktoś pisał krytykancko o leżeniu maluchów na dywanie...) ale to właśnie
              zaleta, każde dziecko jest inne...i to właśnie jest najważniejsze dla
              nauczycieli w tej szkole...
              pozdrawiam
              • kalinka2000 Re: Szkoła SKiE na Okopowej - dzięki za opinie 27.02.06, 00:55
                No widzisz, nie ma co się irytować, gdy ktoś ma inne zdanie.

                To co o tej szkole piszesz Ty i j23 pokrywa się z tym co tam widziałam. Dzieci
                wyglądają, jakby się naprawdę dobrze tam czuły. Poza tym nie sprawiały wrażenia,
                dość powszechnego, że się bały nauczycieli, wrecz przeciwnie. Pamiętam, że ja
                bałam się nauczycieli, nawet od przedmiotów, z których byłam dobra. A już broń
                Boże odezwać się niepytana lub poprawić panią dyrektor! W SKiE dzieciaki czują
                się swobodnie. A panie są bardzo miłe.

                Jedno mnie lekko zaniepokoiło. Zapytałam jedną z pań co będzie jeśli okaże się,
                ze moje dzicko, dziś chce rysować i się w tym kierunku rozwijać, a za jakiś czas
                zmieni zdanie - jak to z dzieć mi bywa. Odpowiedziała mi, ze to już ich
                problem... A ja myślę, że to jest mój problem i chciałabym wiedzieć co szkoła
                zaproponuje, gdy moje dziecko zmieni kierunek zainteresowań. Chcę to wiedzieć
                dzisiaj, a nie zacząć się zastanawiać, gdy się pojawi problem.

                Przede mną jeszcze rozmowy i spotkania. Może podpowiecie na co powinnam zwrócić
                uwagę, o co jeszcze pytać?

                Do Pierwszoklasisty - zajrzyj do poczty.
                • Gość: jolka Re: Szkoła SKiE na Okopowej - dzięki za opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 19:58
                  z tego co wiem, dzieci nie muszą cały czas chodzić na te same zajęcia, oprócz
                  plastyki jest SkS, taniec, szachy itp. nikt nie zmusza dzieci do zajęć wg jakiś
                  stałych ustaleń, oprócz zajęć obowiązkowych, które realizują program szkoły
              • Gość: LauraK Zabrałam córkę-odradzam IP: *.chello.pl 27.02.06, 18:36
                Chcecie opinię rodzica- proszę. Córka poszła do tej szkoły do pierwszej klasy.
                Na samym początku szkoła zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Fakt wyjścia do
                teatru, filharmoni, własny ośrodek wypoczynkowy gdzie rodzice mogli się spotkać
                tuż po rozpoczęciu roku. Wszystko było super. Ale do czasu. Córka przychodziła i
                mówiła że Asia to pół lekcji spała i pani jej pozwoliła a Basia skakała po ławce
                i pani krzyczała ale potem nawet przestała krzyczeć. W domu córka nagle zaczeła
                odmawiać sprzątania po sobie bo koleżanki nie sprzątają w domach (widocznie
                rozmowy) i pani też nie każe im sprzątać, potem tekst mama daj mi 100 bo kazdy
                ma około 100 dziennie. Jak pryszło zebranie i poruszono temat spania na lekcji
                to tatuś śpiącej królewny jasno oznajmił ze płaci i jeżeli córka jest zmęczona
                to nic się nie stanie jak się zdrzemnie. Zaczeła zapalać się czerwona lampka. I
                pewnego dnia moja córka spotkała się z koleżanką ze szkoły państwowej.
                Faktycznie moja opowiadała jej o historii a jak zaczął się temat matematyki
                okazało się że moja nie ma podstawowych wiadomości. Dzieci nie przynoszą prac
                domowych do domu więc trudno określić co przerabiają.
                Co dalej mnie zaniepokoiło to fakt że tutaj każdy uczeń ma wzorowego ucznia !!!
                Nawet ten co źle się uczy. Nauczyciele szukają mocnych stron ucznia np. w-f czy
                ryzsunek wystarczy by być wzorowym. Paranoja !!! Zabrałam córkę- o ile z
                polskiego nie miała problemów o tyle z matematyki miała i to poważne mimo że
                wcześniej była jedną z lepszych w klasie.

                Ocenę tej szkoły pozostawiam innym
            • Gość: j23 Re: Szkoła SKiE na Okopowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 17:39
              moje dziecko również uczęszcza do tej szkoły i nie ukrywam,że obydwoje z żoną
              jesteśmy bardzo zadowoleni, syn uczy się wielu rzeczy, o których jego
              rówieśnicy nie mają pojęcia, a wspomnianej wcześnie nauczycielce zawdzięczamy
              zainteresowanie syna malarstwem i architekturą, zwiedzając z nami Europę syn
              wie często znacznie wiecej niż my o oglądanych zabytkach, dzięki temu,że dzieci
              od klasy pierwszej chodzą do teatru i filharmonii nie musimy namawiać go na
              takie wizyty, jest to dla niego naturalne i przyjemne, mimo,że jego rówieśnicy
              słuchają głównie głośnego dudnienia, on czerpie przyjemność sl€chając jazzu
              polecamy,gorąco polecamy Kalinko
        • Gość: mario Re: Szkoła SKiE na Okopowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 15:36
          przystanek dalej jest szkoła na Esperanto
          nie dziwię się, że tam jest nie do pomyślenia coś takiego
        • Gość: mario Re: Szkoła SKiE na Okopowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 15:38
          skoro tak słabo z programem, to skąd te dobre miejsca w rankingach?
    • pierwszoklasista Re: Szkoła SKiE na Okopowej 28.02.06, 22:09
      Byłam w tej szkole dzisiaj.
      Muszę powiedzieć, że może i program wydaje się ciekawy ale jedno co mnie
      zastanowiło- to dlaczego nikt (szczególnie w szkole "kultury i edukacji" nie
      zadbał o estetykę- jeżeli chodzi o wygląd szkoły? Czy wszystkie szkoły prywatne
      tak fatalnie wyglądają- zero parkingu, jedynie sytuację ratuje parking obok
      Centrum "KLIF", stan techniczny budynku opłakany (rozumiem, że ktoś nie bedzie
      inwestował w elewację budynku ale we wnętrze to jednak parę złotych by należało
      zainwestować. Może i 12 osób w grupie- ale sale- totalne klitki. Powiedziałabym
      że szkoła na zewnątrz i wewnątrz- jest po prostu obskurna. Dziwię się , że ktoś
      bierze tyle kasy a nie dba o zewnerzny wizerunek- uczy się estetyki- w takiej
      ruderze- czy to nie drwina. Rozumiem- szkoła wyremontowana, z zapleczem- własne
      boisko, sala gimnastyczna, basen, porządnie wyposażona we wszelkie pomoce. To
      trudno- można sporą część pensji poświęcić. Ale za coś takiego? Czy wszystkie
      szkoły prywatne dokładnie tak wyglądają? Nie wiem, może to norma? Czy ktoś
      mógłby mnie oświecić. Ja w każdym razie byłam ostatnio w szkole państwowej 306
      na Jelonkach (na forum znalazłam wyłącznie same pozytywne opinie)- i wywarła na
      mnie bardzo pozytywne wrażenie; nie tylko na mnie ale na moim dziecku, które na
      jej widok skomentowało "mamo zobacz jak tu kolorowo, jakie fajne rzeczy dzieci
      tutaj robią, prawie tak jak w przedszkolu (szczególnie jak moje dziecko
      spojrzało się w górę i zobaczyło udekorowane szyby sal szkoły). Od razu widać
      że w tej szkole coś się dzieje, że szkoła żyje- a w SKIE- może i realizują
      ciekawy program- ale niestety nie da się tego odczuć na dzień dobry.

      Karolina
    • guta76 Re: Szkoła SKiE na Okopowej 11.12.06, 14:45
      Szkoła na SKiE Okopowej była jedną z rozważanych przez nas dla naszego dziecka,
      które we wrześniu idzie do I klasy. W wyborze szkół kierowałam się rankingiem
      wyborczej i częściowo lokalizacją. Zapisałam syna i tam, po czym zostałam
      zaproszona z dzieckiem na coś co oni nazywają dniem otwartym. Sczerze mówiąc
      hasło dzień otwarty kojarzy mi się z czymś innym, a tymczasem wszyscy rodzice
      wraz z dziećmi zostali poproszeni do małej salki gimnastycznej (czy nie mogli w
      tym czasie zorganizować dzieciom jakichś zajęć, zabawy na terenie szkoły?)
      tylko po to, żeby słuchać popisów dyrektora z wiedzy z zakresu psychologii
      rozwojowej. Nie miałabym nic przeciwko, ale niech to będzie jedynie krótkie
      wprowadzenie do tego, co konkretnie szkoła oferuje naszym dzieciom, bo
      wyobrażam sobie że po to rodzice przychodzą na taki dzień otwarty, a nie po to
      żeby słuchać pustego gadania o tym, że rozwój intelektualny jest ważny w rowoju
      dziecka, bo to chyba każdy z nas wie. Po 15 minutach zaczęłam nerwowo patrzeć
      na zegarek, dziecko się oczywiście nudzi i pyta mnie co ma robić i po co tu
      przyszliśmy. Po pół godzinie lania wody i mowy-trawy nie wytrzymałam,
      podniosłam rękę i zapytałam, kiedy dyrektor wreszcie przejdzie do jakichś
      konkretów, bo póki co nie powiedział absolutnie nic o szkole. Zdziwiony zapytał
      co chciałabym wiedzieć, więc wymieniłam kilka rzeczy które przykładowo mnie
      interesują (jakie konkretnie zajęcia dzieci mają po lekcjach, co jest w czesnym
      a co jest płatne dodatkowo, w jakich godzinach są organizowane zajęcia
      popołudniowe, itd). W odpowiedzi usłyszałam, że jeszcze nie wie kiedy o tym
      powie, i że nie powinnam go uczyć w jaki sposób ma prowadzić to spotkanie bo
      nie jestem psychologiem (buhaha! wtedy akurat nie mogłam się powstrzymać i
      powiedziałam, że tak się składa akurat, że jestem z wykształcenia psychologiem,
      choć to nie miało tu najmniejszego znaczenia) i że jego zdaniem to nie jest
      szkoła dla mnie skoro ja mam takie pytania. Pomijam fakt, że to o czym mówił
      świadczy raczej o przeczytaniu kilku artykułów z Charakterów i oto cała jego
      wiedza z psychologii. No ale na niezorientowanych rodzicach robiło to widać
      wrażenie. Jedna matka nawet ofuknęła mnie stwierdzając, że to jest bardzo
      ciekawe. Może i ciekawe, ale ja nie przyjeżdżam do szkoły na dzień otwarty po
      to żeby tracić tyle czasu na wymądrzanie się zadufanego w sobie pseudo-
      psychologa. To było żałosne! Zero konkretów. Straciłam pół godziny nie
      dowiadując się niczego o miejscu gdzie chciałam posłać swoje dziecko. Co za
      koleś... dodam jeszcze że zwracał się do mnie słowami w stylu "Królowo moja..."
      czy coś takiego. ALE ŻENADA. W każdym razie, kiedy zorientowałam się że nic nie
      zdziałam a dyrektor nadal ma zamiar lać wodę, uznałam że tracę czas, zebrałam
      rzeczy i wyszliśmy z synem. W drodze do domu zachodziła w głowę, czy rodzice
      naprawdę tak niewiele oczekują po szkole, za którą w dodatku przecież nie mało
      płacą? Przecież na oko widać, że po tym panu (a więc i jego szkole) nie można
      się zbyt wiele spodziewać. A już kompletnie nie rozumiem tego, jak łatwo ludzie
      dają się omamić takim pustosłowiem jakie uprawiał dyrektor przez cały ten czas
      kiedy tam siedziałam (jak również potem po moim wyjściu jk mniemam).
      Mam wrażenie, że to takie właśnie fajerwerki i wodotryski, jak to ujął jeden z
      forumowiczów wypowiadając się o tej szkole. Fajerwerki które dobrze brzmią, ale
      nic za tym nie idzie.
      Mam jeszcze refleksję odnośnie niektórych opinii pozytywnych: Jak już ktoś
      wybulił na edukację dziecka kilkanaście tysięcy złotych w jakiejś szkole, to
      raczej głupio jest po sześciu (czy więcej) latach nauki przyznać się do tego,
      że to była zła decyzja, a szkoła była wielkim nieporozumieniem. Lubimy się czuć
      osobami odpowiedzialnymi, rozsądnymi i konsekwentnymi i zwykle ciężko jest nam
      się przyznać do błędów. Dlatego, niezależnie od tego czy szkoła spełniła
      oczekiwania rodzica czy nie, rodzic taki będzie sobie (i innym) wmawiał
      usilnie, że to dobra szkoła i że było warto, bo... tu nastąpi lista pozytywów
      umożliwiających racjonalizację błędnego wyboru. Byłby głupcem ktoś, kto po
      zainwestowaniu wielkiej kasy w dziecko musiałby przyznać, że wyrzucił te
      pieniądze w błoto i to na własne życzenie, nie? Psychologia społeczna nazywa to
      redukcją dysonansu poznawczego:-) (tylko żeby mnie ktoś nie oskarżył, że teraz
      to ja się wymądrzam:-)
      Reasumując: po pół godzinie słuchania wywodów dyrekcji wiedziałam, że moje
      dziecko tam się nie będzie uczyć, zaś przeczytanie opinii na forum tylko
      utwierdziło mnie w moich przeczuciach co do tej szkoły i pana dyrektora.
      Na szczęście mam jeszcze inne szkoły jako alternatywę i kilka miesięcy na
      poszukiwania i namysł. Pozdrawiam
      • Gość: ewa Re: Szkoła SKiE na Okopowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 22:02
        cale szczęście,ze ci podziękowano, to z pewnością nie jest szkola dla Twojego
        dziecka, tam rzeczywiście uczy się kultury i dba o znacznie ważniejsze rzeczy
        dla rozwoju dzieci niż ile co ugotuje kucharka i za ile....
        moich dwoje dzieci uczęszcza do tej szkoły i niestety trafiają się "takie
        oszołomy" jak Ty, ale to tylko "oni" starają się popsuć to, co w tej szkole
        najważniejsze- wszechstronny rozwój dziecka....
        z takim podejściem jak Twoję, ręczę Ci, że Twoje dziecko wyląduje w zawodówce,
        a nie na Uniwersytecie
        • Gość: Basia Re: Szkoła SKiE na Okopowej IP: 212.75.118.* 19.12.06, 11:37
          Szkoda, że ty ewo nie chodzisz do tej szkoły(jeżeli to prawda, że tam uczą
          kultury, mam co do tego wątpliwości), bo przydałoby się Ci trochę kultury i
          mniej agresji. Jestem osobą postronną (nie mam nic wspólnego z tą szkołą), ale
          po przeczytaniu Twojego postu nigdy nie posłałałabym tam swojego dziecka (sama
          piszesz,że większość rodziców w tej szkole jest podobna do ciebie).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja