KPINA!! Całka na prezydenta W-wy ?!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 10:48
SLD zmieni kandydata na prezydenta Warszawy?

Część działaczy chce, by Włodzimierz Całka zastąpił Marka Rojszyka

Burmistrz Bemowa jest faworytem dzielnicowych działaczy Sojuszu. Ale jeśli SLD
go nie wystawi, samorządowiec stworzy własny komitet wyborczy.

– Marek Rojszyk (wiceprzewodniczący Rady Warszawy) jest nieznany, ma
niewielkie zaplecze w partii, a w dodatku małe doświadczenie w samorządzie –
mówi nam prominentny polityk Sojuszu w Warszawie, prosząc o zachowanie
anonimowości.

– Najlepszym kandydatem dla SLD byłby Marek Borowski, ale wtedy musielibyśmy
dogadać się z SDPL i oddać im do 30 proc. pierwszych miejsc na listach
wyborczych w dzielnicach. To by oznaczało, że wielu naszych ludzi nie wejdzie
do rad. Nie będzie na to zgody – dodaje.

Na kłopoty – Całka

Skoro zgody nie będzie, to Borowski, o ile w ogóle wystartuje, nie stanie się
wspólnym kandydatem lewicy. Były marszałek Sejmu może reprezentować SDPL, a
kandydatem SLD może stać się Włodzimierz Całka, burmistrz Bemowa, w Sojuszu od
lat, podobnie jak na stanowiskach samorządowych. Całka nie jest politykiem z
pierwszych stron gazet, ale kompletuje już zaplecze, opierając się na którym
mógłby walczyć o stołeczny Ratusz.

– Ten kandydat, paradoksalnie, naszym zdaniem miałby spore szanse, jeśli nie
na zwycięstwo, choć na tym właśnie nam zależy, to na udowodnienie, że SLD
liczy się w Warszawie – dodaje nasz rozmówca. – Choć nic nie jest jeszcze
przesądzone i mogą pojawić się inne kandydatury – zastrzega.

Czy zastępowanie mało znanego Rojszyka również mało znanym Całką z punktu
widzenia SLD ma sens? Tym bardziej że kilka lat temu Całka po zakrapianej
imprezie na Bemowie (poza urzędem) trafił do izby wytrzeźwień na Kolskiej.
Potem mówił, że ten incydent spowodował, że przestał pić alkohol, ale
kontrowersje pozostały. – Nic mi nie wiadomo o ewentualnym poparciu dla innej
osoby – mówi jednak Jacek Pużuk, szef SLD na Mazowszu.

Namówić Borowskiego

Zdaniem ludzi, którzy tworzą już zaplecze Całki (to głównie samorządowcy
warszawskiej lewicy), manewr z zastąpieniem Rojszyka ma sens, tym bardziej że
są już podejmowane rozmowy z otoczeniem Marka Borowskiego, by ten poparł
burmistrza Bemowa w walce o prezydenturę.

Włodzimierz Całka nie chce jeszcze rozmawiać o swoim ewentualnym starcie.
Przez rzecznika urzędu Bemowa Rafała Lasotę przekazał nam, że jest za wcześnie
na deklaracje wyborcze. Ale naszym informacjom nie zaprzeczył. – Najważniejszą
rzeczą jest wykonanie budżetu na 2006 rok. Do wyborów jest ponad pół roku,
mieszkańcy będą nas rozliczać z tego, co w tej kadencji udało się zrealizować,
a nie tylko obiecywać. Dlatego robimy, co do nas należy – mówi Rafał Lasota.

Pójdzie nawet sam

Z naszych informacji wynika, że Całka może ogłosić swoje plany oficjalnie w
marcu lub kwietniu. Wiele wskazuje na to, że nawet jeśli nie zdobędzie
poparcia SLD i SDPL, wystartuje samodzielnie, zakładając centrolewicowe
wyborcze stowarzyszenie samorządowe.

Data: 2006-02-28

MARCIN HADAJ mhadaj@zw.com.pl
Pełna wersja