Gość: gość
IP: *.chello.pl
22.09.06, 10:06
Szanowny Panie kierowniku,
Mieszkam dokładnie naprzeciwko basenu, więc chcąc nie chcąc poza tym, iż
byłam częstym gościem na nim, to widzę jak zmienia/ zmieniało się natężenie
odwiedzających.
Z całą pewnością, każdy kolejny rok był (z Pana punktu widzenia) gorszy; po
otwarciu obiektu powstawały długie kolejki chętnych by kupić karnet. Z czasem
powstały na Woli inne obiekty, pewnie cześć ambitnych też zrezygnowała z
kontynuowania pływania.
Ale.... o 15 może nie było tłumów na basenie, ale po 16-17 kiedy zaczynały
się zajęcia dla dzeici trudno było znależć miejsce na parkingu jak również na
ulicy przy basenie.
Zajęć dla dzieci było wiele: w zależności od wieku, umiejętności, w różne dni
tygodnia - teraz stworzone sa DWIE grupy, w których 6-cio latek ma być uczony
razem z 15-latkiem?!?!
Oczywiście, zawsze można powiedzieć,że w okolicy są inne obiekty... tylko, że
znajdują się w okolicy licznych biurowców i dostać się na nie popołudniami
niemal nie sposób. Propozycję zajęć dla dzieci po godzinie 19 pominę
milczeniem.
Idea jaka przyświecała powstawaniu ośrodków sportu, w tym basenów chyba
raczej było slużenie mieszkańcom a nie 30 studentom AM.
Tym bardziej jest to przykre, bo znając życie, dopiero teraz basen będzie
świecił pustkami (ile godzin moze pływać 30 osób, na dodatek 5 dni w
tygodniu), tyle tylko, że kasa będzie pełna kasy....
mama 9-cio latka