obwodnica-obłudnica

06.10.06, 01:24
Tak właśnie trzeba ją nazywać.
Spojrzałem na wątek o wariantach.
I co widzę ? ano skaczą sobie do gardeł, każdy swej racji broni, takiej jaka
pasuje jego własnemu interesowi.
A przecież pięknie skonfliktowano Bemowo i Chomiczówke w myśl rzymskiej
zasady: dziel i rządź. w tym konflikcie strony nie jednoczą się by
skoczyć "władzy" do gardła". Tym sposobem problemu władza nie ma.
A my mamy "obłudnicę" przez sam środek gęsto zamieszkałej części miasta.
To jeden z tych korytarzy co gwarantowaliśmy w traktacie akcesyjnym ?
Miejskie drogi powinny się rozwijać, ale żeby z premedytacją ciężki tranzyt
pchać do miasta to głupota. Dzieci nas za to przeklną, zresztą już emigrują
patrząc na to czego dokonaliśmy jako SPOŁECZEŃSTWO.
Zwolennikom rezerw i korytarzy chciałbym tylko powiedzieć że nie tak wielkie
plany życie zweryfikowało.
ZSRR już nie ma, muru berlińskiego nie ma.
Wszystko zależy od woli społecznej a nie trwałości papieru i rysunku na nim
sporządzonego. Ta wola ma u nas jeszcze niską świadomość, ale to kwestia
czasu.
Póki co niech żyje motoryzacja. Połączy się Bemowo z Rospudą kawałkiem drogi
i będzie Viabaltica.
Nie ma to jak nocą otworzyć okno i posłuchać jęku sunących tirów.
Mieszkańcy Śródmieścia będą nam zazdrościć ...
    • Gość: Bemovvi@k Re: obwodnica-obłudnica IP: *.acn.waw.pl 06.10.06, 02:35
      Tak tak, oczywiście, skandal, zagłada i hekatomba. To są dyżurne argumenty
      panikarzy antyautostradowych.
      Żeby tak ruszyli te szare komórki, to zauważyliby, ile mieszkańców ma Warszawa
      a ma ich ze dwamiliony. To najbogatsza aglomeracja w kraju, zatem konsumpcja
      też jest tutaj największa. Skupia się ona głównie w centrach handlowych, gdzie
      towar dowożony jest dużymi ciężarówkami w naczepach. Muszą być one tak duże, bo
      dużo towarów przywożą, bo dużo się sprzedaje. Ten transport musi dotrzeć do
      wszystkich większych sklepów w Warszawie. Stąd też twierdzenie, jakoby ruch
      ciężarowy był li tylko ruchem tranzytowym jest błędne.
      Fakty te są oczywiste dla mnie, osoby trzeźwo myślącej. Oszołomy rozmiłowane w
      protestach nie myślą logicznie, więc nie ma się co spodziewać zrozumienia tych
      prostych prawd. Ja tam czekam na łącznik do autostrady koło siebie, bo tylko na
      tym zyskam.
      • Gość: kasia Re: obwodnica-obłudnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 08:31
        trzeba sie tylko zastanowic kto i po co x lat temu pozwolil budowac i nadal
        pozwala - wielkie centra handlowe w centrum miasta??
      • basspl Re: obwodnica-obłudnica 06.10.06, 08:42
        Ja trzeźwo myślący, a ci co mają wątpliwości to oszołomy ...
        W zasadzie powinienem poprosić o skasowanie tej odpowiedzi jako obraźliwej.
        Ale niech zostanie, bo to i tak nic nie zmieni.
        Umiejętności dyskusji i elementarnej kultury to nie podniesie na wyżyny.
        Swoją drogą zadziwiają mnie ludzie nie mający żadnych wątpliwości, można
        powiedzieć że nawet im zazdroszczę, mają na wszystko gotową odpowiedź i nie
        szarpią nimi żadne dylematy.
        Chyba stanowczo za mało telewizji oglądam.
    • Gość: płyń z wisłą! Re: obwodnica-obłudnica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.06, 10:36
      Bredzisz basspl.
      Każde badania ruchu pokazują że tranzyt to poniżej 10%, w tych 10% mieści się też tranzyt typu Łomianki-Piaseczno.
      Tylko różni zakłamani działacze-pieniacze twierdzą inaczej, ale wcale nie mają na to dokumentów, jedynie własne widzimisię! Zresztą Warszawa to nie wiocha, którą każdy omija, W-wa to stolica, a do stolicy się jedzie a nie omija! Pseudo-ekolodzy, którzy mylą potrzeby wiochy i stolicy, niech spływają nazad na wiochę skąd przybyli.
      A co do rezerw, czyżby nowocześniejsze było pchanie ruchu w Powstańców czy Górczewską (i kosmiczne korki)? A może trasa po domach sąsiadów i przez las???
      • basspl Re: obwodnica-obłudnica 06.10.06, 11:46
        Czy bredzę to może orzec psychiatra, może mi jakiegos polecisz ?
        Ja stroną w sporze nie jestem i teoretycznie może mi to zwisać.
        Jednak nie jest mi obojętne że zmasakruje się moje miasto ze skutkiem
        wieloletnim. Że wmawia się ludziom iż cięciwa to to samo co łuk.
        W rewanżu za wysyłanie "na wiochę" powinienem zwolennikom industrialu
        zaproponować zamieszkanie w Czarnobylu.
        A może na Powstańców Śląskich odnowić pas startowy ?
        Mielibyśmy jak każda szanująca się stolica dwa lotniska w mieście ?
        I proszę nie brać przykładu z polityków, i nie używać brutalnego, grubiańskiego
        języka. Nie przekona to nikogo a tylko sprowadzi dyskusję do rynsztoka (jak
        zwykle).
        • plyn_z_wisla Re: obwodnica-obłudnica 06.10.06, 12:00
          No to gdzie te dokumenty pokazujące ten gigantyczny ciężki tranzyt?
          Dopiero jak pokażesz to odszczekam to 'bredzisz'.
          • basspl Re: obwodnica-obłudnica 06.10.06, 12:36
            Pisałem gdzieś o dokumentach, o wielkości tranzytu ?
            Użyłem słowa gigantyczny ?
            A tak wogóle to skąd ta agresja ?
            Uwiodłem ci kobietę czy zajechałem drogę ?
            • plyn_z_wisla Re: obwodnica-obłudnica 06.10.06, 12:41
              "z premedytacją ciężki tranzyt pchać do miasta"
              Buduje się trasy żby rozładoać korki na istniejących wlotówkach ale nie dla tranzytu tylko dla nas.
              Trzeba wyjątkowo złej woli żeby opowiadać o tranzycie i pchaniu czegoś między osiedla.
              Taka Powstańców czy Górczewska to niby nie są między osiedlami? Na tym polega miasto!
    • Gość: marko Re: obwodnica-obłudnica IP: *.aster.pl 06.10.06, 14:12
      W tym sporze wszyscy maja rację i jednocześnie jej nie maja- taka kwadratura
      koła. Dobrze nie budujmy takich dróg w mieście- niech będą poza, niech tiry i
      cały tranzyt omija Warszawę, po co mam ten cały smród i hałas pod oknami. Tylko
      powstaje pytanie- A co z ruchem w Warszawie, już teraz przejazd z jednego
      krańca na drugi to prawie dwie godziny a samochodów i ludzi przybywa, powstają
      nowe ulice ale także nowe sygnalizacje świetlne (nowe korki) i nowe osiedla
      mieszkaniowe. To co może jednak budawać ekspresówki w mieście. Udrożni się
      miasto ale co z tranzytem i tirami- hałas, smród, i znów niedobrze. To może
      puścić tranzyt i tiry bocznymi drogami- ale to znowu tam bedzie tragedia, ruch
      olbrzymi a wąsko, jeszcze degradacja środowiska.
      To zbubujmy i autostrady i obwodnicę- też problem, skąd kasa na obie inwestycje
      jednocześnie, nawet unia nie da nam takich pieniędzy. Sytuacja bez wyjścia- i
      tak żle i tak nie dobrze
      • basspl rybki albo akwarium 06.10.06, 15:48
        Własnie taki układ nam sie proponuje. Władze miasta zaoszczędzą parę złotych bo
        inwestycję miejską opędzą za forsę na autostradę. No i oczywiście ogłoszą
        wielki sukces. Tylko o jakości życia w mieście nikt nie myśli. O normach hałasu
        czy stężenia pyłu zawieszonego ...
        • Gość: marko Re: rybki albo akwarium IP: *.aster.pl 06.10.06, 17:44
          Myślisz że jak nie będzie ekspresówek to hałas będzie mniejszy i
          zanieczyszczenia też. Przecież samochody nie znikną i czy będą jechały szybko
          obwodnicą, czy stały w korkach albo jechały zwykłymi ulicami tak samo będą
          hałasowały i powodowały zanieczyszczenia. Jedyna różnica że w przypadku
          obwodnicy bedzie to w jakimś pasie, ale zanieczyszczenia wiatr i tak rozniesie
          a w przypadku ich braku równomiernie po całym mieście. Jakośc życia i tak się
          pogorszy. Poprostu pokutujemy za zaniedbania PRL-u. Nie teraz dobrych rozwiązań-
          każde ma jakieś wady.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja