pytol
07.01.07, 00:08
Myślę, że większość wie, że najtańsza benzyna jest przy centrach handlowych.
W granicach Woli/Bemowa mamy dwie takie stacje – przy „Wola Parku” i
przy „Tesco” Górczewska.
Dzięki tej szczęśliwej okoliczności w niektóre dni można w tej okolicy kupić
paliwo "taniej niż najtaniej". Wykorzystuje się przy tym, że paliwo
przy „Tesco” jest zazwyczaj o 1-3 grosze droższe, a firma ta „gwarantuje, że
sprzedaje najtańsze paliwo w promieniu 3 km”. Do „Wola Parku” jest 1800
metrów.
A teraz instrukcja:
1. Wracając z miasta podjedź do "Wola Parku" i kup 2-5 litrów paliwa. Zabierz
paragon.
2. Pojedź prosto do „Tesco” i jeżeli cena w tym dniu będzie wyższa (co w
ciągu ostatniego miesiąca zdarzało się niemal codziennie) zatankuj tam do
pełna, jednak nie więcej niż 80 litrów.
3. Podjedź do kasy nr 1, zapłać za benzynę i odbierz paragon.
4. Podaj oba paragony pani (panu) w okienku prosząc o zwrot podwójnej różnicy
ceny.
5. W zależności od dnia i pojemności zbiornika swojego samochodu odbierz od
80 groszy do 4 złotych. Dzisiaj, przy cenie paliwa w „Wola Parku” 3,52 zł., a
w „Tesco” 3,54 zł. benzyna kosztowała mnie dzięki temu 3,50 zł.
W toku dwumiesięcznego studiowania opisanej powyżej metody odnotowałem
następujące spostrzeżenia:
1. Pracownicy „Tesco” nie mają pojęcia, że ich firma prowadzi taką akcję
promocyjną, albo doskonale udają, że nie mają pojęcia
2. Nie ma ogólnodostępnego regulaminu tej promocji.
3. Prosząc o zwrot (obiecanej w końcu) kwoty pieniędzy czuję się jak: a)
dziwak, b) kretyn, c) idealista – w zależności od tego, na jak sympatycznego
pracownika „Tesco” trafiam.
Przystępując do działania licz się z tym, że:
1.Pracownik stacji benzynowej odeśle cię do punktu obsługi klienta, a ten z
powrotem do stacji. Ja przewędrowałem tak kilka razy – właściwym miejscem
jest kasa nr 1 stacji benzynowej.
2.Możesz usłyszeć, że pracownik nie wie, o co chodzi, albo nie ma kogo
spytać. Nie łam się, tylko poinformuj go, że zasady promocji zawarte są w
okólniku pt. „Polityka cenowa na stacjach paliwowych Tesco Polska”,
obowiązującym od dnia 3 lutego 2006, nr procedury CS 24, wersja 02.
3.Obrażona mina, dziwny uśmiech lub udręczona twarz pracownika da ci do
zrozumienia, co o tobie myśli. Zrozum go – to nie on wymyślił ten chwyt
reklamowy, myśląc, że nikomu nie będzie się chciało fatygować po jedną albo
dwie złotówki. Tym niemniej – nie daj się zepchnąć do roli petenta – „Tesco”
dokonało publicznego zobowiązania, a niedotrzymanie go lub utrudnianie
realizacji jest, jak mi się wydaje, naruszeniem prawa.
Dwa zastrzeżenia:
1. W fazie testowej prosiłem o zwrot obiecanej podwójnej różnicy ceny w innym
dniu, niż kupowałem benzynę. Pracownicy wówczas z granitową pewnością
twierdzili, że wypłata jest możliwa tylko w dniu zakupu. To nieprawda. We
wspomnianym okólniku nic na ten temat nie jest napisane. Ważne tylko, abyś
dokonał zakupu na obu stacjach w tym samym dniu, a po wypłatę możesz przyjść
w dowolnym momencie.
2. Ponieważ nie zbieram faktur za paliwo, bez żalu oddaję
pracownikowi „Tesco” paragony w zamian za wypłatę. W regulaminie jest „klient
musi przedłożyć” – sądzę, że nie musi to oznaczać pozostawienia faktury czy
paragonu – w końcu pracownik „Tesco” może sobie zrobić kopię.
I na zakończenie, żeby była jasność:
1.Nie jestem ani idiotą, ani pieniaczem, a złotówka lub dwie nie ratują mi
życia.
2.Nie mam nadmiaru wolnego czasu, ani nie nudzę się.
3.Mój stosunek do firmy Tesco” jest obojętny, a nawet o tyle życzliwy, że
niektórzy pracownicy poznani przy tej okazji są naprawdę bardzo sympatyczni.
4.Uważam jednak chwyt reklamowy ze zwrotem różnicy ceny za nadużywany w
różnych sklepach, jak widać z moich doświadczeń, w nadziei, że nikt tego nie
sprawdzi, a wszyscy zapamiętają, że firma jest tak pewna swojej
konkurencyjności cenowej.
5.Pisząc to wszystko mam nadzieję doprowadzić do sytuacji, w której grupa
forumowiczów pomoże mi uświadomić kierownictwu „Tesco”, że jeżeli się
coś „gwarantuje”, to warto liczyć się z konsekwencjami, a w rezultacie firma
zadba, by jej paliwo było naprawdę najtańsze.
6.Dzięki temu będę mógł tankować w „Tesco” (do którego mam najbliżej) wierząc
z ciemno, że jest tu najtaniej.
Pozdrawiam i dziękuję za cierpliwość przy czytaniu tego długiego tekstu.