Gość: Koral
IP: *.acn.waw.pl
19.01.07, 08:27
Sś Zofia zaraziła moją żonę i dziecko paciorkowcem! I moja rodzina nie jest
jedynym takim przypadkiem bo odnaleźliśmy jeszcze kilak takich dziewczyn! W
szpitalu doskonale wiedzą , że mają to ścierwo i nic z tym nie robią! A do
tego traktowanie przez personel woła o pomstę do nieba. Całą ciążę
chodziliśmy do ich przychodni a jak w nocy przyszła pora na poród, to się
okazało że w szpitalu nie ma żadnej dokumentacji i przepływu danych! Na
patologii ciąży był lekarz po któregi wizycie wszystkie pacjętki płakały, a
po porodzie pielęgniarka uważała, że jej śniadanie jest ważniejsze od podania
leków. Moje dziecko dostawało lek dożylny bez urzycia(koniecznej przy tym
preparacie, jak się potem dowiedziałem) pompy dyfuzyjnej! Bo głupiej gnojówie
było szybciej nacisnąć strzykawkę łapą i wrócić do plotek! Ten szpital to
skandal! Nie jestem z żadnej konkurencji. Opisałem tylko to co sam przezyłem,
skuszony zachwytami mediów: "jaki to fajny szpital"