laleczka17
06.02.07, 12:39
bo moi nie.mam dozorczynie, mieszkam na Bemowie.I nie zdaza sie by ta Pani
sprzatala nawet 1 raz na 2 tygodnie! za co jej placa? czy musze chodzic po
ciemnej klatce, bo nie wkreca zarowek? a moze mysli ze wciaz bedziemy z
sasiadami wkrecali wlasne?klatka jest brudna, niebezpieczna i ciemna.A Wy co
sadzicie o obowiazkach dozorcow?nie dosc ze maja pol darmo mieszkanie to
jeszcze nie wykonuja swoich obowiazkow jako pracownicy podlegajacy
spoldzielni, tylko calymi dniami chyba sie dobrze bawia, a pensja i tak
wplynie.Ale moge pochwalic jednego dozorce z Bemowa 4- ten Pan sumiennie
wykonuje swoje obowiazki, codzien sprzata kaltke i okolice,caly dzien mu
schodzi na dbaniu o komfort zycia mieszkancow.Gdyby wszyscy tak podchodzili
do swojej pracy jak ten Pan byloby latwiej i przyjemniej :)