chanel15
11.02.07, 18:22
Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu jesteśmy poddawani pewnym eksperymentom na
przejściu przez Górczewską naprzeciw ratusza. A to nie ma świateł w ogóle, a
to ktoś sprawdza nasze osiągi w biegu przez pasy (ja jeszcze niedawno zdążyłam
dobiec na zielonym tylko do połowy ulicy, na szczęście to poprawili i już
udaje się przejść do końca) albo - tak jak jest od mniej więcej tygodnia -
autobusy i samochody stoją w korku już od Konarskiego. Trochę to przypomina
sytuację sprzed poszerzenia Górczewskiej, a wszystkiemu winne jest
niesamowicie krótkie czerwone śwqiatło, które wszystkich trzyma na baczność -
i pieszych i samochody. Ostatnio byłam szczęśliwa, gdy jadąc z pracy 507
udało się skręcić z Górczewskiej w Powstańców już na 5-tej zmianie świateł.
Wraca stare?