Gość: wielka szkoda
IP: *.aster.pl
24.02.07, 17:02
to było miejsce tajemnicze, tylko dla zainteresowanych, dla szukaczy, którzy
zrobili wysiłek, poczytali trochę, poszukali, pochodzili, aż w końcu któregoś
dnia przyszli pod te bloki i powiedzieli - no, to chyba będzie gdzieś tu...
mieszkałem w okolicy kilka lat i czułem się jak depozytariusz tajemnicy,
odkrywając zainteresowanym znajomym to miejsce. Ot, dookoła leci swoim rytmem
wolskie życie, tu smród z kebabowni, tam menel sika w bramie, tu dzieciaki
kopią piłę, tam ktoś wraca z antykwariatu, a w środku tego smutnego skwerku
stoję ja i wyjawiam wielką tajemnicę z czwartego wymiaru - tu był pałacyk
Michla...
a teraz będzie dla wszystkich, kolejny kamol, który nikogo nie interesuje,
pieski będą miały co uczcić.